Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-01-01
- Liczba stron:
- 159
- Czas czytania
- 2 godz. 39 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788394327262
44 lata komunistycznej Polski doczekały się już obszernej literatury opisującej zbrodnie, prześladowania, cenzurę i codzienne ludzkie upodlenie. Tym, co wciąż czeka na pogłębione badania, są zbrodnie przeciwko przedsiębiorczości. Zniszczenie polskiego przemysłu, rolnictwa, setek tysięcy małych i średnich firm, często drobnych rodzinnych przedsięwzięć, nie tylko stanowiących dla swoich właścicieli jedyne źródło utrzymania, ale też będących kośćcem każdego wolnego państwa.
Epoka PRL to czas tłamszenia ludzkiej inwencji, duszenie najmniejszych odruchów wolności i indywidualizmu. Jednak przedsiębiorczy Polacy, nazywani wtedy szyderczo "cinkciarzami", "prywaciarzami", "badylarzami", nie tylko przetrwali te najtrudniejsze lata, ale też przy każdej okazji, odwilży politycznej czy w chwili nieuwagi państwa potrafili kreować równoległy świat - podziemny kapitalizm, który dał zręby szybkiemu odrodzeniu przedsiębiorczości po 1989 roku.
Kup Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę
Poznaj innych czytelników
130 użytkowników ma tytuł Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę na półkach głównych- Chcę przeczytać 114
- Przeczytane 16
- Posiadam 8
- Historia 2
- Księgarnia Tania Książka 1
- Psychologia i rozwój 1
- Ekonomia 1
- Mam (papierowe) 1
- Reportaż 1
- PRL 1
Tagi i tematy do książki Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę
Dodaj cytat












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rzemieślnicy, Badylarze, Cinkciarze. Jak przedsiębiorczy Polacy przechytrzyli komunę
Krótki acz treściwy przegląd losów ludzi przedsiębiorczych od zakończenia wojny do upadku PRL oraz uwłaszczeniu nomenklatury na majątku państowym. Mimo, że treść nie była do konca tym czego się spodziewałem, jest to książka sciągająca, pokazuje jak przez kolejne lata KPP oraz potem PRL władza walczyła ze społeczeństwem oraz zasadami ekonomii. A nawet kiedy próbowała się dodadać ze społeczeństwem robiła badź to nieszczerze bądź popełniając dziennine błędy. Samą książkę czyta się łatwo i szybko, autor zadbał aby rodziały były krótkie i nie wymagały jakiś specjalnych warynków do czytania.
Krótki acz treściwy przegląd losów ludzi przedsiębiorczych od zakończenia wojny do upadku PRL oraz uwłaszczeniu nomenklatury na majątku państowym. Mimo, że treść nie była do konca tym czego się spodziewałem, jest to książka sciągająca, pokazuje jak przez kolejne lata KPP oraz potem PRL władza walczyła ze społeczeństwem oraz zasadami ekonomii. A nawet kiedy próbowała się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAndrzej Krajewski w bardzo ciekawy sposób przedstawił czasy PRL w których przedsiębiorczy Polacy próbowali swoim zmysłem kapitalizmu pokonać niszczący ich socjalizm. Od razu po zakończeniu II Wojny Światowej zaczął w Polsce kwitnąć handel, ale rzadko kto był w stanie się dorobić, bo przez dziesiątki lat komuna niszczyła prywatny kapitał razem z jego właścicielem. Od czasu do czasu władza dawała więcej luzu obywatelom, ale nie na długo, bo gdy tylko Polacy zaczęli się bogacić dzięki swojej żyłce do interesu, władzy przestawało się to z jakiegoś powodu podobać i szczerze zastanawiam mnie z jakiego? Dlaczego rządzący, którzy byli Polakami, mimo, że zdrajcy ojczyzny, bo współpracujący z obcym, sowieckim rządem nie chcieli by ich rodakom lepiej się żyło? Powinni się domyślić, że i im by się dzięki bogactwu obywateli lepiej wiodło. Czy to decydował Bierut, czy później Gierek, zawsze kończyło się tak samo. Na szczęście mimo nieustannej walki z każdą formą zarabiania pieniędzy, ludzie się nie poddawali i cały czas kombinowali jak się dorobić i za to mają u mnie wieczny szacunek, bo nie dali się zagłodzić komunistom! Autor opisuje różne formy zarobku jakimi imali się Polacy, a co jedna to bardziej pomysłowa i przede wszystkim skuteczna, a najbardziej skutecznym był handel międzynarodowy, który jak i większość Polaków, także moi rodzice swego czasu uprawiali. Każdy kombinował jak mógł, mimo, że to wszystko było bardzo trudne w sytuacji, gdy granice były zamknięte, a paszport otrzymywali głównie artyści, politycy i współpracownicy Służby Bezpieczeństwa, reszta musiała kombinować by paszport na wyjazd uzyskać.
Opisywana jest także sowiecka grabież Polski po wojnie, która na dzisiejszą wartość pieniądza wynosiłaby 22 miliardy dolarów! Żeby Sowieci zaprzestali grabieży, Polska przez następne 10 lat wysyłała prawie za darmo węgiel do ZSRR.
Szczególnie parszywie komuniści zachowali się w stosunku do przedsiębiorcy Henryka Witczaka, który z dobroci serca, po powstaniu warszawskim przyjął do siebie 400 dzieci wraz z opiekunkami z sierocińca, ratując tym dzieci przed wywiezieniem do obozu koncentracyjnego. Władza znacjonalizowała jego firmę i mimo, że posadzili go na stołku dyrektora naczelnego, to po pół roku wywalili go z jego własnej firmy...
Kolejnym narzędziem represji by złamać prywatnych przedsiębiorców była ustawa o "zwalczaniu drożyzny i nadmiernych zysków w obrocie handlowym". To brzmi jak jakaś groteska, ale niestety to była rzeczywistość. Krótko mówiąc, nie można zarabiać pieniędzy, bo władzy się to nie podoba!
Po jakimś czasie wzięto się nawet za zwykłych robotników, którym dyrekcja fabryki nadwozi samochodowych w Jelczu potrafiła zabrać przepustki i przez kilka dni nie wypuszczać do domów, żeby ważne zlecenia zostały wykonane. W zakładach im. Cegielskiego w Poznaniu dochodziło do takich absurdów jak: "gdy do nowo budowanych lokomotyw zabrakło części, wymontowywano je z tych parowozów, które były już ukończone i przeszły kontrole. Dzięki takiemu swoistemu perpetum mobile na papierze wciąż odnotowywano ukończenie kolejnych lokomotyw, a w praktyce żadne nie mogła wyjechać samodzielnie na tory". Nie dziwią mnie takie absurdy w oderwanej od rzeczywistości gospodarce w której ludzie jeździli przykładowo do Egiptu by sprzedać tam żelazka elektryczne czy zegarki, a kupowali produkty ze złota, które sprzedawali w innym kraju.
Pod koniec komuny, gdy Polska była zadłużona na kolosalne sumy, przez nieustanne pożyczki na kretyńskie pomysły Gierka, które nie miały racji bytu, zbrodniarz Kiszczak wymyślił plan, który mógłby sie pojawić tylko w tak diabelnym umyśle jak jego, mianowicie chciał sprzedać do Niemiec wykwalifikowanych Polaków. Brzmi to jak handel żywym towarem i nie wiem czy to ostatecznie doszło do skutku, bo nie jest dalej opisane, ale jedno jest pewne, że takie gady jak np. Kiszczak miały gdzieś dobro Polski i Polaków, go interesowało tylko własne dobro, a co będzie dalej z krajem, to już nie było dla niego istotne. Niestety, ale wśród obecnych polityków widzimy podobne zachowania, gdy zadłużają miasta na ogromne sumy, nie martwiąc się, że ktoś kiedyś te długi będzie musiał spłacić...
Andrzej Krajewski w bardzo ciekawy sposób przedstawił czasy PRL w których przedsiębiorczy Polacy próbowali swoim zmysłem kapitalizmu pokonać niszczący ich socjalizm. Od razu po zakończeniu II Wojny Światowej zaczął w Polsce kwitnąć handel, ale rzadko kto był w stanie się dorobić, bo przez dziesiątki lat komuna niszczyła prywatny kapitał razem z jego właścicielem. Od czasu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak napisał we wstępie prezes WEI (wydawcy owej publikacji),to memento dla nowych pokoleń, które mogą ulegać sentymentalnej pieśni o PRL. Książka historyczna, napisana w sposób bardzo interesujący, powiedziałbym, dynamiczny. Tło historyczne podane w skondensowanej formie, a zatem nie tylko zainteresowani stroną gospodarczą Polski ludowej będą usatysfakcjonowani, ale również poszukujący zwięzłego opisu ówczesnej nomenklatury. Śmiało można korzystać jak z podręcznika.
Tekst autora przeplatany jest cytatami (m.in. red naczelnego Polityki i byłego premiera Mieczysława Rakowskiego czy publicysty Stefana Kisielewskiego) co dodatkowo podnosi wartość publikacji. Po przeczytaniu na nowo spojrzałem na niektóre z wiodących postaci okresu 1945-1989, na Gomułkę czy na Wilczka.
Wydana w twardej oprawie na lśniącym grubym papierze, pięknie prezentuje się na regale i może być trafionym pomysłem na prezent.
Jak napisał we wstępie prezes WEI (wydawcy owej publikacji),to memento dla nowych pokoleń, które mogą ulegać sentymentalnej pieśni o PRL. Książka historyczna, napisana w sposób bardzo interesujący, powiedziałbym, dynamiczny. Tło historyczne podane w skondensowanej formie, a zatem nie tylko zainteresowani stroną gospodarczą Polski ludowej będą usatysfakcjonowani, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo aktualna książka na te czasy. Pozdrawiam z całego serca osoby prowadzące biznes.
Bardzo aktualna książka na te czasy. Pozdrawiam z całego serca osoby prowadzące biznes.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria najnowsza Polski w ujęciu gospodarczym. Ukazująca ograniczenia centralnego planowania, które zawsze pozostawało (co najmniej) o krok za potrzebami i pomysłowością obywateli. Obywateli, którzy dwoili się i troili aby dać radę! Polacy nie obalili tzw. komuny bo tak bardzo pragnęli kapitalizmu (w większości go nie rozumieli, dlatego hasło L. Wałęsy 100 milionach dla każdego mogło przemawiać). Oni chcieli normalności i pewności dnia jutrzejszego. Pełniejszych półek.
Ponieważ dobrobytu nie da się zadekretować, polecam tę książkę pokoleniu młodszemu niż moje. Pokoleniu, które będzie musiało zmierzyć z takimi koncepcjami. Pokoleniu, które jest szczęśliwsze (?) bo nie pamięta Pewexu i resoraków Matchbox w cenie 1.20 USD, kawy która była rarytasem i "walutą" pomagającą załatwić wiele spraw urzędowych, strugaczek na żyletki (w cenie niekiedy niższej niż sama żyletka). Takie były realia. I oby nigdy więcej. Część PRL-owskiej retoryki powraca dzisiaj. W chwili, kiedy Europa jest słaba jak nigdy. Wkracza w fazę schyłkową a z tym powracają pomysły na "uratowanie" państw / społeczeństw dzięki zapobiegliwości rządów, banków centralnych, które przecież "muszą" coś zrobić z tym, tamtym i owym. Boję się PRL bis :(
Książka bardzo starannie wydana. Papier klasa, bardzo dużo zdjęć. Polecam
Historia najnowsza Polski w ujęciu gospodarczym. Ukazująca ograniczenia centralnego planowania, które zawsze pozostawało (co najmniej) o krok za potrzebami i pomysłowością obywateli. Obywateli, którzy dwoili się i troili aby dać radę! Polacy nie obalili tzw. komuny bo tak bardzo pragnęli kapitalizmu (w większości go nie rozumieli, dlatego hasło L. Wałęsy 100 milionach dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to