
Dreamland. Opiatowa epidemia w USA

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Amerykańska
- Tytuł oryginału:
- Dreamland: The True Tale of America’s Opiate Epidemic
- Data wydania:
- 2020-09-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-09-02
- Liczba stron:
- 520
- Czas czytania
- 8 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381910705
- Tłumacz:
- Maciej Kositorny
W 2008 roku w USA liczba zgonów w wyniku przedawkowania opiatów przewyższała liczbę ofiar wypadków samochodowych. Osób uzależnionych od leków z roku na rok jest coraz więcej, a rynek farmaceutyczny rośnie w siłę. Jak to możliwe, że legalnie dopuszczona do sprzedaży tabletka przeciwbólowa może doprowadzić do epidemii uzależnień?
Sam Quinones drobiazgowo rekonstruuje dzieje tej opiatowej katastrofy. Z jednej strony rzetelnie przedstawia kolejne etapy wprowadzania niebezpiecznych leków do regularnej sprzedaży i pokazuje przeraźliwie krótką drogę od ukojenia bólu do nałogu, z drugiej zaś wprowadza nas w świat meksykańskich sprzedawców „czarnej smoły”, którzy korzystając z plagi uzależnień od opiatów, zajęli się sprzedażą heroiny, dostarczając ją pod drzwi narkomanów niczym dostawcy pizzy.
Szefowie koncernów farmaceutycznych, dilerzy, policjanci, narkomani, rodzice tych, którzy przegrali z nałogiem. Bohaterów Dreamland jest wielu i to ich historie składają się na wstrząsająca opowieść o problemie, wobec którego Ameryka okazuje się bezradna.
Książka nagrodzona Amerykańską Nagrodą Krytyków Literackich.
Kup Dreamland. Opiatowa epidemia w USA w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dreamland. Opiatowa epidemia w USA
Poznaj innych czytelników
2723 użytkowników ma tytuł Dreamland. Opiatowa epidemia w USA na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 732
- Przeczytane 925
- Teraz czytam 66
- Posiadam 221
- Reportaż 41
- 2019 29
- 2021 17
- 2023 17
- 2018 14
- Chcę w prezencie 14































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dreamland. Opiatowa epidemia w USA
Niewykorzystany potencjał tematu. Książka o bardzo ważnym zjawisku, można powiedzieć, że nawet wyprzedziła swój czas, bo obecnie sytuacja jest znacznie gorsza niż w dniu premiery, 10 lat temu. Jednak jest z jednej strony przegadana, można by z niej śmiało odlać wodę i skrócić o jedną trzecią, a tylko by zyskała, bo jej złowrogi przekaz by się wyostrzył. Z drugiej, niestety tylko ślizga się po powierzchni kluczowej kwestii i krąży wokół najważniejszego pytania: dlaczego tak się dzieje? Autor słusznie wprawdzie zauważa, że to efekt degeneracji amerykańskiego modelu kapitalizmu. Powody są jednak bardziej złożone. To nie tylko słabość państwa, bezwzględność Big Farmy i sprzedajność niektórych lekarzy. Zniszczenie dokonało się bowiem głównie wskutek triumfu "logiki akcjonariusza". Kurs ma rosnąć, rosnąć, rosnąć! A dywidendy płynąć w ślad za tym. Tego zaś nie da się osiągnąć bez bezlitosnego, nie mającego końca cięcia kosztów i zwiększania rentowności za wszelką cenę. Wszystko to doprowadziło do zerwania cugli chciwości, która jak rak przeżarła całą tkankę społeczną i stworzyła grunt pod m.in. proceder z masowym przepisywaniem leków opioidowych, zbierających potem śmiertelne żniwo. Jednak moralna korupcja to bardziej skutek niż przyczyna. Autor zatrzymuje się w pół kroku, nie zgłębiając przesłanek strukturalnych (choć pisze o ucieczce miejsc pracy zagranicę) i na dodatek serwuje mdłe, naiwne, sentymentalne zakończenie, że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie", bo społeczność lokalna się odradza itp. No, niestety nie bardzo, bo po akcie I, czyli epidemii opiatowych leków na receptę, mamy dziś akt II, czyli epidemię fentanylu.
Niewykorzystany potencjał tematu. Książka o bardzo ważnym zjawisku, można powiedzieć, że nawet wyprzedziła swój czas, bo obecnie sytuacja jest znacznie gorsza niż w dniu premiery, 10 lat temu. Jednak jest z jednej strony przegadana, można by z niej śmiało odlać wodę i skrócić o jedną trzecią, a tylko by zyskała, bo jej złowrogi przekaz by się wyostrzył. Z drugiej, niestety...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie męcząca ksiażka, co drugą stronę autor powtarza to samo.
Strasznie męcząca ksiażka, co drugą stronę autor powtarza to samo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiaty opiatowej epidemii i handlu heroiną zazębiają się w fascynujący sposób, przy braku reakcji państwa i czystemu kapitalizmowi. Historie bardzo szczegółowe, kreślące obraz tej potwornej sytuacji. Pod koniec książka traci trochę impet, zamknięcie jest dość trudne. Przeszkadzał mi też wtręt pod koniec dotyczący ogólnie farmakoterapii przy ADHD czy spektrum, zbyt radykalnie moim zdaniem postawiony.
Światy opiatowej epidemii i handlu heroiną zazębiają się w fascynujący sposób, przy braku reakcji państwa i czystemu kapitalizmowi. Historie bardzo szczegółowe, kreślące obraz tej potwornej sytuacji. Pod koniec książka traci trochę impet, zamknięcie jest dość trudne. Przeszkadzał mi też wtręt pod koniec dotyczący ogólnie farmakoterapii przy ADHD czy spektrum, zbyt...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo odkładałam przeczytanie tej książki, a okazała się ona jednym z ciekawszych reportaży z Serii Amerykańskiej. Autor opisuje amerykańską epidemię opiatową, która miała miejsce pod koniec XX wieku i na początku wieku XXI. Przewijają się tutaj równolegle dwa wątki: handlu heroiną, rozkręconego przez Meksykanów na amerykańskiej prowincji oraz masowej sprzedaży przeciwbólowych tabletek na bazie opiatów. Sprzedaż i uzależnienie od jednej substancji, nakręcała uzależnienie od drugiej. Dostajemy przy okazji dawkę wiedzy na temat “kariery” morfiny i innych substancji wytwarzanych z maku, w historii ludzkości. Autor naświetla też kwestię zmieniającego się podejścia do leczenia bólu w Ameryce: z jednej skrajności w drugą, od “opiatofobii”, niepodawania opiatów nawet osobom terminalnie chorym, w obawie przed uzależnieniami, do przepisywania ich na każdą dolegliwość bólową, zgłaszaną przez pacjenta, w ilościach prawie że hurtowych. Nie do wiary na czym została oparta ta zmiana!
Cała ta opowieść doskonale pokazuje uroki “wolnego rynku”: jest oczywiste, że popyt na opiaty został wykreowany przez podaż: podaż łatwo dostępnej i taniej heroiny, w dodatku zdobycie której stało się banalnie proste. Następnie podaż środków przeciwbólowych, ochoczo i całkowicie legalnie przepisywanych przez medyków. Wzmacniał to marketing prowadzony przez firmy farmaceutyczne. Autor zwraca uwagę, że w owej narracji o wolnym rynku i sektorze prywatnym, w której jakoś decydentom umknęło, że ludzie masowo umierają od opiatów, tymi, którzy podjęli walkę z tym problemem byli pracownicy rządowi: policjanci, agenci, pielęgniarki i lekarze zatrudnieni w publicznych szpitalach, pracownicy opieki społecznej…
"Dreamland" czytałam jak powieść, w której autor prowadzi nas przez ulice amerykańskich miasteczek, ale też meksykańskich ranchos, z których przyjeżdżali dilerzy heroiną. Autor zjeździł kraj, rozmawiał z wieloma ludźmi i napracował się przy stworzeniu tego reportażu. To, w czym widzę jego słabość to częste powtórzenia, zwłaszcza właśnie w tych rozdziałach o meksykańskiej dilerce, także tak szerokie rozpisywanie się o owym biznesie, wycieczki do Meksyku - było w mojej ocenie zbędne i sprawia, że książka w drugiej połowie zaczyna się dłużyć. Gdyby wyciąć te powtórkowe fragmenty, reportaż trochę straciłby na objętości. Z kolei zabrakło mi pochylenia się nad przyczynami tego wszystkiego - dlatego w bogatym, rozwiniętym kraju, mieniącym się najwspanialszym i najpotężniejszym krajem na świecie ludzie masowo łykają silne tabsy przeciwbólowe jak cukierki? Ewidentnie coś jest nie tak z amerykańskim społeczeństwem. Quinones winą za to obarcza, najogólniej mówiąc system: ów kult wolnego rynku, pieniądza (który okazuje się ważniejszy nawet niż ludzkie zdrowie i życie),konsumpcjonizmu, nadmiaru, atomizacji i zaniku wspólnoty, gdzie każdy zamyka się sam we własnym domu i też we własnej głowie…. Wydaje się to być słuszną diagnozą, jednak w "Dreamlandzie" jest to w zasadzie jedynie opinia autora, dygresja, której autor nie rozwija, ani nie popiera jej zewnętrznymi źró∂łami (poza artykułem Jonathana Haidta).
Długo odkładałam przeczytanie tej książki, a okazała się ona jednym z ciekawszych reportaży z Serii Amerykańskiej. Autor opisuje amerykańską epidemię opiatową, która miała miejsce pod koniec XX wieku i na początku wieku XXI. Przewijają się tutaj równolegle dwa wątki: handlu heroiną, rozkręconego przez Meksykanów na amerykańskiej prowincji oraz masowej sprzedaży...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy na początku reportaż w pewnym momencie zaczyna nużyć. Dokładnie w momencie w którym zaczynasz się orientować, że czytasz w kółko to samo. Nie wiem czy epidemia opiatowa w USA miała tylko i wyłącznie twarz OxyContinu i meksykańskiej hery ale tak wynika z tego reportażu. Autor z lubością mieli te dwa tematy przez pięćset stron z czego spokojnie dwieście mógłby sobie darować.
Bardzo ciekawy na początku reportaż w pewnym momencie zaczyna nużyć. Dokładnie w momencie w którym zaczynasz się orientować, że czytasz w kółko to samo. Nie wiem czy epidemia opiatowa w USA miała tylko i wyłącznie twarz OxyContinu i meksykańskiej hery ale tak wynika z tego reportażu. Autor z lubością mieli te dwa tematy przez pięćset stron z czego spokojnie dwieście mógłby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie tej książki sprawia niemal fizyczny ból. „Dreamland. Opiatowa epidemia w USA” Sama Quinonesa boli na wielu poziomach.
Dreamland nie jest krainą marzeń, ale miejscem, gdzie ludzie uzależniają się od leków na receptę, by wpaść w sidła gangu z biednej gminy Xalisco w Meksyku. Tam narodził się pomysł taniej, czarnej heroiny, która zalała Amerykę.
Książka boli, bo opowiada o bólu nie do wyleczenia. Lecząc przewlekłe cierpienie, wpadasz w uzależnienie, a Twoi bliscy w rozpacz. Lekarz ma dwa wyjścia. Zostawić Cię w bólu albo narazić na narkotykowe piekło.
Boli też moralność części lekarzy. Zaufana grupa społeczna staje się biznesem sprzedającym legalne narkotyki. Wystarczy zgłosić ból kolana, by dostać kolejną receptę. Często finansowaną przez ubezpieczyciela.
Najbardziej uderza (nie)sprawiedliwość. Uzależnić się może każdy. student, matka, aktor czy robotnik. Lek na ból staje się biletem do świata czarnej smoły.
Niestety, sama książka cierpi na chaos narracyjny. Skacze między historiami lekarzy, dilerów i rodzin, gubiąc chronologię i czytelnika.
Jeśli nie boisz się bólu i chaosu, warto. W innym przypadku lepiej odpuścić.
Czytanie tej książki sprawia niemal fizyczny ból. „Dreamland. Opiatowa epidemia w USA” Sama Quinonesa boli na wielu poziomach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDreamland nie jest krainą marzeń, ale miejscem, gdzie ludzie uzależniają się od leków na receptę, by wpaść w sidła gangu z biednej gminy Xalisco w Meksyku. Tam narodził się pomysł taniej, czarnej heroiny, która zalała Amerykę.
Książka boli, bo...
Ciekawe i rozbudowane studium problemu opiatowego w USA. Przy tym temacie polecam świetny serial "Lekomania" ("Dopesick") na Disneyu oraz fenomenalną powieść "Demon Copperhead". Tu poziom niżej, dlatego 7/10.
Doceniam ogrom pracy reporterskiej autora.
Ciekawe i rozbudowane studium problemu opiatowego w USA. Przy tym temacie polecam świetny serial "Lekomania" ("Dopesick") na Disneyu oraz fenomenalną powieść "Demon Copperhead". Tu poziom niżej, dlatego 7/10.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoceniam ogrom pracy reporterskiej autora.
Problem ukryty na widoku, tragedia jednych i nadzieja na lepsze życie dla innych. Biznes musi się kręcić, taki czy inny. Nawet, jeśli ceną życia bez bólu jest samo życie.
Problem ukryty na widoku, tragedia jednych i nadzieja na lepsze życie dla innych. Biznes musi się kręcić, taki czy inny. Nawet, jeśli ceną życia bez bólu jest samo życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytany z początkiem miesiąca "Demon Copperhead" B. Kingsolver zachęcił mnie - jak nigdy - do sięgnięcia po książki o Ameryce, jej błędach, przewinach i grzechach niewybaczalnych.
Sam Quinones w "Dreamland. Opiatowa epidemia USA" demaskuje amerykański sen, który zamienił się... w narkotyczny koszmar. Robi to z reporterską precyzją, bez uciekania się do melodramatu. "Dreamland..." stanowi wielowątkową mapę społecznego rozpadu, gdzie każda nitka prowadzi do gabinetów lekarskich, koncernów farmaceutycznych i meksykańskich karteli sprzedających chivę.
Quinones drobiazgowo rekonstruuje dzieje i postęp opiatowej katastrofy. Nie buduje narracji wokół jednej postaci. Splata historie lekarzy, dilerów, przedstawicieli handlowych firm farmaceutycznych, pacjentów i rodziców, należycie oddając chaos i złożoność ogromnego kryzysu w Stanach związanego z epidemią uzależnień.
Jednym z najmocniejszych elementów jest pokazanie, jak marketing OxyContinu - leku rzekomo „bezpiecznego” - spotkał się z siecią dilerów z Xalisco, sprzedających heroinę (chivę, "czarną smołę") jak pizzę: z dowozem, dyskrecją i „obsługą klienta”. Zaskakuje też, że tytułowe Dreamland to nazwa zamkniętego basenu – symbolu nieistniejącej już wspólnoty, którą zastąpiła izolacja i uzależnienie.
Quinones ujawnia też paradoks: w czasach, gdy wszyscy bali się heroiny, lekarze na receptę masowo podawali opioidy silniejsze niż morfina. Jednocześnie opowiada o systemowych porażkach - od agresywnego PR-u korporacji farmaceutycznych po zaniedbania lokalnych władz.
"Dreamland" jest bardzo dobrze "skrojonym" reportażem o narkotykach, wyczerpująco alarmującym o współczesnej Ameryce - rozbitej, pogubionej, osamotnionej, szukającej ulgi tam, gdzie czeka uzależnienie i brak perspektyw.
Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/
Przeczytany z początkiem miesiąca "Demon Copperhead" B. Kingsolver zachęcił mnie - jak nigdy - do sięgnięcia po książki o Ameryce, jej błędach, przewinach i grzechach niewybaczalnych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam Quinones w "Dreamland. Opiatowa epidemia USA" demaskuje amerykański sen, który zamienił się... w narkotyczny koszmar. Robi to z reporterską precyzją, bez uciekania się do melodramatu....
Świetnie napisana. Przerażające i odstraszające.
Świetnie napisana. Przerażające i odstraszające.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to