
Stowarzyszenie leworęcznych

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Seria:
- Czarna seria
- Tytuł oryginału:
- De vänsterhäntas förening
- Data wydania:
- 2020-08-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-08-12
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381431880
- Tłumacz:
- Iwona Jędrzejewska
Marten Wincekelstroop i Rejmus Fiste to najlepsi przyjaciele. W pierwszej klasie szkoły podstawowej w małym miasteczku Oösterby zakładają Stowarzyszenie Leworęcznych. Ponad dwadzieścia lat później płonie doszczętnie stary pensjonat. Giną ludzie. Oba wydarzenia mają ze sobą jakiś związek, jednak nie przeżył nikt, kto mógłby wyjaśnić, co się stało. Prawie nikt.
Minęło już piętnaście lat od ukazania się ostatniej powieści z cyklu, którego bohaterem jest komisarz policji Van Vetereen. Ostatnia powieść z serii o komisarzu Gunnarze Barbarottim ukazała się sześć lat temu. W „Stowarzyszeniu leworęcznych” spotykają się po raz pierwszy. Ale czy ostatni?
Nesser, autor kilkudziesięciu poczytnych powieści, z których część została sfilmowana przez szwedzką telewizję, powraca z kolejną intrygującą zagadką.
Kup Stowarzyszenie leworęcznych w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Stowarzyszenie leworęcznych
Poznaj innych czytelników
404 użytkowników ma tytuł Stowarzyszenie leworęcznych na półkach głównych- Przeczytane 245
- Chcę przeczytać 159
- Posiadam 40
- 2021 10
- Legimi 7
- 2020 5
- 2020 5
- Kryminał 3
- Biblioteka 3
- Przeczytane 2020 3



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Stowarzyszenie leworęcznych
Skandynawski kryminał, jak trzeba, ale jakieś niejasności, niewyjaśnione wątki i lekki niedosyt...
Skandynawski kryminał, jak trzeba, ale jakieś niejasności, niewyjaśnione wątki i lekki niedosyt...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo osób, dużo nazwisk i to było największym minusem, bo w pewnym momencie można się zgubić, kto jest kim, a kim kto nie jest, dlatego trzeba naprawdę uważnie czytać, aby w tym wszystkim się połapać, ale im dalej tym łatwiej nie poplątać sobie bohaterów książki.
Jako całość, jako historia, świetnie napisany kryminał trzymający w napięciu do samego końca, a rozwiązanie zagadki, odkrywanie przeszłości, prowadzenie tej całej ścieżki, albo sznurka do kłębka, świetne.
Myślę, że fanom kryminałów spodoba się ta historia, która naprawdę jest świetnie poprowadzona. Jak na początku nie mogłam się w nią wbić, bo za dużo tych nazwisk, ale od samego momentu porwania dziewczynki, do późniejszych sytuacji i powoli odkrywania całości, a jeszcze przeskakiwania z teraźniejszości do przeszłości można mieć kołowrotek myśli i zaplątać się w sieć niezrozumienia.
Naprawdę bardzo podobała mi się ta książka i nie wiem dlaczego ja tak długo czekałam, aby ją przeczytać i leżała długo na mojej półce. Dlaczego? Nie wiem, a jeszcze muszę powiedzieć, że ta okładka bardzo mi się podoba i świetnie pasuje do historii.
Dużo osób, dużo nazwisk i to było największym minusem, bo w pewnym momencie można się zgubić, kto jest kim, a kim kto nie jest, dlatego trzeba naprawdę uważnie czytać, aby w tym wszystkim się połapać, ale im dalej tym łatwiej nie poplątać sobie bohaterów książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako całość, jako historia, świetnie napisany kryminał trzymający w napięciu do samego końca, a rozwiązanie...
Bardzo mi się podoba ta historia, bardzo w stylu autora, trzeba się skupić na czytaniu, bo zagadka jest zawiła, dużo bohaterów, dwie znane z innych serii ekipy policjantów. Kilka wątków z przeszłości, które jak się okazuje po wielu latach są ze sobą mocno związane. Mam też wrażenie, że nie na wszystkie pytania dostajemy odpowiedź, więc zostaje przestrzeń do własnych przemyśleń. Bardzo polecam zarówno fanom Van Veeterena i Barbarottiego jak i nowym czytelnikom, którzy ich jeszcze nie znają.
Bardzo mi się podoba ta historia, bardzo w stylu autora, trzeba się skupić na czytaniu, bo zagadka jest zawiła, dużo bohaterów, dwie znane z innych serii ekipy policjantów. Kilka wątków z przeszłości, które jak się okazuje po wielu latach są ze sobą mocno związane. Mam też wrażenie, że nie na wszystkie pytania dostajemy odpowiedź, więc zostaje przestrzeń do własnych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHåkan Nesser to mój ulubiony pisarz skandynawski (z Mankellem i Waltarim) i jeden z nielicznych autorów kryminałów z tego regionu, który w moich oczach wytrzymuje próbę czasu. Lektura jego książek zawsze sprawia mi ogromną radość. Uwielbiam stworzony przez niego mikrokosmos wokół miasta Maardam, które jest stolicą fikcyjnego północnoeuropejskiego kraju. Część nazwisk i miejscowości sugeruje, że to Holandia lub Belgia, ale pojawia się też dużo nazw niemieckich, polskich (jedno z większych miast tego tajemniczego kraju to Sorbinowo),a nawet z krajów nadbałtyckich.
Powieści Nessera to dużo więcej niż tylko kryminały, bo jest dobrym pisarzem, w przeciwieństwie do 90% kolegów po piórze. Któż bowiem wraca do książek Mroza, Bondy, Cobena, Läckberg, Nesbø? Czyta się je i oddaje lub wyrzuca. To taki literacki fast food - jakaś tam lepsza lub gorsza (zazwyczaj wtórna i nudnawa) intryga kryminalna, płascy bohaterowie, na ogół zero tła czy jakichś głębszych przemyśleń plus prostacki język. Do zapomnienia za kilka dni.
Z Nesserem jest inaczej, to jest po prostu dobra literatura i warto mieć na półce swój egzemplarz, by co jakiś czas z przyjemnością do niego zaglądać. Kryminały to zresztą tylko część jego dorobku, napisał też świetne opowiadania i kilka powieści obyczajowych. Nie wszystkie niestety przetłumaczono na polski, kilka jego książek czytałam po niemiecku.
"Stowarzyszenie leworęcznych" to prawdziwy rarytas, bo pojawiają się tu obaj słynni bohaterowie Nessera: maardamczyk Van Veeteren i Szwed Barbarotti. Prowadzą (nie ramię w ramię, a równolegle) dwa śledztwa. Jedno dotyczy morderstwa w Szwecji. Drugie to zagadkowa śmierć pięciu osób, zbrodnia sprzed dwudziestu lat; aby ją rozwikłać, trzeba cofnąć się jeszcze dalej w przeszłość, do czasu, kiedy dwóch małych chłopców dręczonych przez nauczycielkę za pisanie lewą ręką założyło tytułowe stowarzyszenie...
Oprócz intrygi kryminalnej dostajemy 3w1 powieść o starzeniu się (Van Veeteren ma już 75 lat i sporo przemyśleń na ten temat) i dojrzałej miłości (jego Watsonem jest żona Ulrike, a ich rozmowy to miód na serce; mamy też drugi wątek, rodzącego się uczucia niedawno owdowiałego Barbarottiego i jego koleżanki z pracy Evy).
Bardzo klimatyczna, świetna książka, polecam wielbicielom Barbarottiego i (zwłaszcza) Van Veeterena. Daaawno nie trafiłam na tak wciągający kryminał - 8/10 (niestety musiałam odjąć 2 punkty, bo mordercę rozszyfrowałam bardzo szybko, była tylko jedna osoba, która mogła zabić)
Håkan Nesser to mój ulubiony pisarz skandynawski (z Mankellem i Waltarim) i jeden z nielicznych autorów kryminałów z tego regionu, który w moich oczach wytrzymuje próbę czasu. Lektura jego książek zawsze sprawia mi ogromną radość. Uwielbiam stworzony przez niego mikrokosmos wokół miasta Maardam, które jest stolicą fikcyjnego północnoeuropejskiego kraju. Część nazwisk i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„I jaki jest sens budzić się rano, jeśli człowiek nie próbuje zrównoważyć ogromu znanych sił świata jakąś potęgą z własnego życia”.
Don DeLillo Podziemia
„Marten Winckelstroop dorastał z dwiema ułomnościami. Nie miał ojca i był mańkutem.(...)
...roku Pańskiego 1957 mały Marten wraz z innymi drżącymi ze strachu, gładko przyczesanymi siedmiolatkami z okolicy dostał się pod skrzydła i opiekę panny Bolster, nauczycielki szkoły podstawowej w Oosterby.(…) Wielu twierdziło, że była tam od zawsze. To wcale nie głupia myśl, że i ona była zrobiona z cegły, z tych, co zostały po wybudowaniu szkoły.(…)
I jeszcze jedno - leworęczność była przez nią surowo zabroniona. Definitywnie. I nieodwołanie.”
Hakan Nesser, Stowarzyszenie leworęcznych, przekł. I Jędrzejewska, s. 11-12.
H. Nesser – to znany szwedzki autor powieści
i opowiadań kryminalnych,
znany z dwóch cykli kryminalnych –
jeden z komisarzem Van Veeterenem,
drugi, z inspektorem Gunnarem Barbarottim.
25 stycznia 1958 r. około siódmej wieczorem na strychu Martena w obecności Rejmusa zostanie założone Stowarzyszenie Leworęcznych, mające swój statut, swoje zebrania, karty członkowskie, także egzamin dla nowych członków. Marten i Rejmus nie muszą zdawać żadnego egzaminu, gdyż są jego założycielami.
H. Nesser – Mistrz szwedzkiego kryminału
w doskonałej formie.
Stowarzyszenie Leworęcznych – idealnym kryminałem na piątkowy wieczór.
10/10
* warto też odkryć zagadkę cytatu Don DeLillo.
„I jaki jest sens budzić się rano, jeśli człowiek nie próbuje zrównoważyć ogromu znanych sił świata jakąś potęgą z własnego życia”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDon DeLillo Podziemia
„Marten Winckelstroop dorastał z dwiema ułomnościami. Nie miał ojca i był mańkutem.(...)
...roku Pańskiego 1957 mały Marten wraz z innymi drżącymi ze strachu, gładko przyczesanymi siedmiolatkami z okolicy dostał się...
Książka Hakana Nessera "Stowarzyszenie leworęcznych" została wybrana dla mnie w akcji #czytamystosy zorganizowanej przez @booksmyhobby. Lubię literaturę skandynawską, więc tutaj oczekiwałam czegoś naprawdę dobrego.
Marten i Rejmus to najlepsi przyjaciele. Zakładają Stowarzyszenie leworęcznych gdy uczęszczają do pierwszej klasy szkoły podstawowej w małym miasteczku Oosterby. Ich organizacja z czasem powiększa się o nowych członków. Ponad dwadzieścia lat później w pożarze pensjonatu giną ludzie. Oba wydarzenia mają ze sobą związek jednak nie żyje nikt, kto by mógł to potwierdzić. Prawie nikt..
Tak jak wspominałam, lubię literaturę skandynawską. Czuć tutaj zupełnie inny styl. Taki szorstki, twardy. Z bardzo małym ładunkiem emocjonalnym. Zazwyczaj jestem zaintrygowana głównym wątkiem i odkrywaniem kolejnych części układanki, które prowadzą mnie do rozwiązania. W tej książce niestety musiałam się bardzo starać, by swoją uwagę na tej historii utrzymać. Czuć było, że bohaterzy byli częścią zupełnie innej serii napisanej kiedyś przez autora. Tak jakby niektóre informacje o nich były tylko dla wtajemniczonych. Sama zagadka nie zaimponowała mi za bardzo. Książka dłużyła mi się. Myślę, że za chwilę kompletnie nie będę z niej nic pamiętać. Szkoda.
Książka Hakana Nessera "Stowarzyszenie leworęcznych" została wybrana dla mnie w akcji #czytamystosy zorganizowanej przez @booksmyhobby. Lubię literaturę skandynawską, więc tutaj oczekiwałam czegoś naprawdę dobrego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarten i Rejmus to najlepsi przyjaciele. Zakładają Stowarzyszenie leworęcznych gdy uczęszczają do pierwszej klasy szkoły podstawowej w małym miasteczku...
OK.
OK.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydarzenia, które miały miejsce w latach 60 niespodziewanie wracają niczym bumerang w latach 90, żeby ponownie wyjść na wierzch w 2012 roku. Grupa nastolatków, tworząca Stowarzyszenie Leworęcznych, dokonuje przestępstwa, które mimo upływu lat, nie daje im spokoju i ciąży na wątrobie. W 2012 zostaje odnalezione ciało jednego z nich, który był obwiniany za masakrę z lat 90. Van Veeteren, mimo emerytury, angażuje się w śledztwo ponownie, ponieważ to on 20 lat wcześniej popełnił błąd i zakończył dochodzenie błędnie wskazując winnego... Niespodziewane jego losy krzyżują się z komisarzem Barbarottim z Kymlinge. Co z tego wyniknie?
W porównaniu do wcześniejszych tomów "Stowarzyszenie Leworęcznych" jest trochę... nudne. Nie wciąga, nie przeczytasz tego jednym tchem. Rozciągnięte niczym flaki z olejem - niepotrzebnie.
Wydarzenia, które miały miejsce w latach 60 niespodziewanie wracają niczym bumerang w latach 90, żeby ponownie wyjść na wierzch w 2012 roku. Grupa nastolatków, tworząca Stowarzyszenie Leworęcznych, dokonuje przestępstwa, które mimo upływu lat, nie daje im spokoju i ciąży na wątrobie. W 2012 zostaje odnalezione ciało jednego z nich, który był obwiniany za masakrę z lat 90....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia opowiedziana w trzech płaszczyznach czasowych. Stowarzyszenie leworęcznych stanowi spoiwo całej, tragicznej historii, a żeby ją rozwikłać do boju rusza emerytowany komisarz Van Veeteren, gnębiony poczuciem porażki w tej sprawie oraz Barbarotti już przy samym końcu. Całość może wydawać się czasem zbyt rozciągnięta i lekko monotonna, ale dobrze oddaje klimat i sens całej powieści.
Ciekawa historia opowiedziana w trzech płaszczyznach czasowych. Stowarzyszenie leworęcznych stanowi spoiwo całej, tragicznej historii, a żeby ją rozwikłać do boju rusza emerytowany komisarz Van Veeteren, gnębiony poczuciem porażki w tej sprawie oraz Barbarotti już przy samym końcu. Całość może wydawać się czasem zbyt rozciągnięta i lekko monotonna, ale dobrze oddaje klimat...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpotkanie Van Vetereena z Gunarem Barbarottim! Ksiązka się nie wybija. Nesser z biegiem lat traci poziom, ale dla fanów komisarzy z dwóch serii to będzie ciekawa lektura.
Spotkanie Van Vetereena z Gunarem Barbarottim! Ksiązka się nie wybija. Nesser z biegiem lat traci poziom, ale dla fanów komisarzy z dwóch serii to będzie ciekawa lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to