
SybirPunk Vol.1

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- SybirPunk (tom 1)
- Data wydania:
- 2020-03-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-03-11
- Liczba stron:
- 586
- Czas czytania
- 9 godz. 46 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379645381
Przyszłość - sterylnie czyste miasta, uporządkowane społeczeństwa i służąca ludzkości zaawansowana technologia...
... No nie, sorry, ale nie.
Przyszłość to NeoSybirsk: rozpadająca się, sklecona na sznurek i szmatę cywilizacja pokryta węglowym pyłem. Cuchnące zaułki, w których można stracić życie za butelkę wody. Syntetyczne jedzenie, trujące powietrze i ludzie tak napakowani cybernetyką, że właściwie nie wiadomo czy jeszcze są ludźmi.
W takim świecie żyje Sasza Hudovec_74 zwany Chudym - facet od załatwiania spraw trudnych.
Tym razem został windykatorem i ma odzyskać pieniądze, które jeden paskudnie bogaty oszust ukradł drugiemu obrzydliwie nadzianemu oszustowi. Pieniądze są ogromne, prowizja Chudego - niebagatelna. Szybko jednak okazuje się, że nie zarobi swojej forsy ani łatwo, ani bezpiecznie, a problemy związane z tym zleceniem są zaledwie wierzchołkiem wielkiej góry lodowej.
Orkiestra gra do samego końca, silniki idą pełną mocą naprzód, zaś Chudy pędzi na zderzenie czołowe.
Kup SybirPunk Vol.1 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
SybirPunk Vol.1
Przyszłość często przedstawiana jest jako świat idealny, wypełniony najnowocześniejszymi technologiami, czysty od zanieczyszczeń, chorób, wolny od problemów. Po prostu żyć, nie umierać. Wizja Michała Gołkowskiego w jego najnowszej powieści „Sybirpunk” wygląda „trochę” inaczej. Oczywiście jest nowoczesna technologia w postaci wszczepów ułatwiających życie, filtry powietrza, hologramy i urządzenia imitujące piękno natury. Tak, tylko, że dostęp do tych technologii mają ci najbogatsi, reszta dostaje wszczepy niższej jakości, z gorszego materiału. Dochodzi do takich sytuacji, że leczenie urazu ręki czy nogi, jest droższe niż wszczepienie badziewnego wszczepu. No cóż, nie jest już tak kolorowo. Dodajmy do tego wszędobylski pył węglowy, wysokie temperatury, ludzką znieczulicę i życie oparte na kasie. Witamy w NeoSybirsku – świecie zupełnie nieidealnym, ale za to pochłaniającym do reszty. Tak, trzeba napisać wprost, że świat wykreowany przez Michała Gołkowskiego mimo swej surowości, wszechobecnej szarości, niesprawiedliwości i zapychającego płuca pyłu, fascynuje swym specyficznym urokiem. Fascynacja wynika chyba częściowo z faktu, że ta wyimaginowana przyszłość wcale nie jest taka nieprawdopodobna. Co prawda wszczepów jeszcze nie mamy, ale wszechobecne zanieczyszczenia, wyniszczanie środowiska, sztuczne żarcie już tak. Jakże to prawdziwe. Niezwykle znajome wydaje się również rosyjskie społeczeństwo, ukochany, jedyny możliwy prezydent, szemrane interesy, dresy „filujące” teren blokowisk. Swojskość społeczeństwa i jego podobieństwa do naszych wyobrażeń do Rosji sprawia, że od samego początku, bezproblemowo odnajdujemy się w ciemnych i brudnych uliczkach NeoSybirska. Kolejnym mocnym punktem „Sybirpunka” jest główny bohater powieści. Saszka „Chudy” Khudovec, na pierwszy rzut oka nieradzący sobie z życiem windykator, który ironią losu sam ma problemy z płynnością finansową, dorabiający na sprzedaży nielegalnego towaru, żyjący w wiecznie zagraconym, nieposprzątanym mieszkaniu. Jednostka idealnie wpisująca się w wykreowany świat. Jednak pozory mylą. Chudy to były żołnierz Legii Cudzoziemskiej, który dla ratowania rodziny porzucił służbę, człowiek inteligentny, o rozbudowanym systemie wartości, czasami może i pokrętnym, ale mimo to wyróżniającym się w przesiąkniętym złem świecie. Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie Sasza nie radzi sobie zbyt dobrze. Sytuacja ta może się jednak zmienić, gdy otrzymuje dobrze płatne zlecenie od lokalnego biznesmena Daniłowa. Zadanie teoretycznie proste i mieszczące się w zakresie Prac Chudego – odzyskać od niejakiego Marco Valenty niemałą sumkę, procent za wykonanie zadania również jest zadowalający. Jak się okazuje, zadanie wcale nie zależy do tych typowych, a odzyskanie pieniędzy przysporzy trochę kłopotów. Wystarczy napisać, że możecie spodziewać się strzelanin, pościgów, kilku ofiar śmiertelnych, bijatyk i całkiem dużej dawki dobrego humoru, perfekcyjnie wplecionego w pozostałe elementy. Historia opowiedziana jest w sposób dynamiczny, niepozwalający czytelnikowi oderwać się od lektury nawet na chwilę. Każde przedstawione wydarzenie, każdy opis, dialog zalewa nas klimatem NeoSybirska i buduje nam obraz całej przedstawianej rzeczywistości. Zapewniam, że fabuła, klimat, ten świat po prostu Was pochłoną bez reszty. „Sybirpunk” to powieść z klimatem, świetnymi opisami, niezwykle ciekawym światem i charakterystycznym głównym bohaterem. Opowiedziana historia nie nudzi, mimo, że pojedyncze elementy potrafią być przewidywalne, to całość robi piorunujące wrażenie. Odpowiednie dawki humoru, s-f i kryminału tworzą ekstrakt uderzający do głowy mocniej niż niejeden rosyjski specyfik i równie mocno uzależniający czytelnika.
Oceny książki SybirPunk Vol.1
Poznaj innych czytelników
2593 użytkowników ma tytuł SybirPunk Vol.1 na półkach głównych- Przeczytane 1 638
- Chcę przeczytać 912
- Teraz czytam 43
- Posiadam 257
- Audiobook 36
- 2020 26
- Fantastyka 25
- 2020 23
- Ulubione 23
- 2021 18
Tagi i tematy do książki SybirPunk Vol.1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki SybirPunk Vol.1
Rozmowa z tą dziewczyną była jak jedzenie pączków posypanych kokainą i nafaszerowanych żyletkami.





































OPINIE i DYSKUSJE o książce SybirPunk Vol.1
Nie wciągnęła mnie ta książka. Za wiele w niej prostackiego brutalizmu i chamstwa. Może i tak jest w Rosji, nie wiem, ale dla mnie to zbyt prostackie, aby zatruwać sobie umysł czymś takim. Anty rozwój przez czytanie takich rzeczy.
Nie wciągnęła mnie ta książka. Za wiele w niej prostackiego brutalizmu i chamstwa. Może i tak jest w Rosji, nie wiem, ale dla mnie to zbyt prostackie, aby zatruwać sobie umysł czymś takim. Anty rozwój przez czytanie takich rzeczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna!
Świetna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZBYT DUŻO SŁÓW - ZBYT DUŻO WSZYSTKIEGO
Przebodźcowany świat - pomyślałem sobie wykoślawiając tytuł Strugackich o przenicowaniu mojej biednej percepcji tym stekiem, zbitkiem, kotletem z konwencji wrzuconym w błyskotliwy wentylator przeszarżowania tak bardzo charakterystycznego dla autora.
Gdy wyguglałem jego postać moje mózgowie wykipiało uszami pod natłokiem obrazów pokrywając się z naparzanką zdarzeń i biegunką słów.
Oto autor kreatywny w kreacjach nadmiaru. Raz jako gentleman w stylowej Vistuli, później tweedowy Bytom z rękawiczkami do automobilu, później w szpeju z pobojowisk państw NATO i postsowiecji, żeby zaraz podeprzeć w stylizowanej zadumie palcem obryzganym sokiem z malin zawsze elegancko wygoloną twarz, tak bardzo, że aż, aż widzę go w reklamie Mach-kałach 3 albo maszynki SuybirMach 3000 jak tą urękawicznioną dłonią śmiga sobie po twarzy ultrakuku laserem wycinając w pień armie niesfornych cyberkłaków z brody.
Niestety, mimo umizgu do sytuacji politycznej z podsłuchami i postaci Valenty bez Ef (maskowanie powalające jak u wczesnego Bartosiaka),mimo topornego wątku z piękną cyberkusicielką, mimo karuzeli walk i diarrhoei rękoczynów ta przegadana książka po prostu nuży i usypia.
Owszem, lokalizacja i przetworzenie Nowosybirska jest początkowo ożywcze i zaciekawia, ale po entej stronie powtórzeń zaczyna się skraplać ołowiem na plecach i ściekać w gacie tworząc przyciężką podkowę, lepi powieki i spowalnia ruch gałek oraz odrętwia palce, a strony tej sybiriady kleją się w jedną papkę i coraz trudniej je przewracać. Dobrnąłem do końca z poczuciem straty czasu i pewnością, że nic mnie nie zmusi do sięgnięcia po kolejną część nieskończonego uniwersum tej słownej diarrhoei pacykowanej z systematycznością cyborga w takt nanonatchnienia.
A gdybym miał krócej, to po prostu maniera tego autora jest cyber irytująca.
Gdyby umiał swój narcyzm skompresować do dwustu stron zwartej akcji bez tej podzespołowej sraczki, może gdyby wyszedł poza mordoklep w poszerzenie scenografii, miejsc akcji, pogłębienie postaci.
Może, ale naprawdę o wiele bardziej obawiałem się brnąć przez Prousta, którego piękno zdań wije się jak piskorz przy tej statycznej walce w kubku sybirkisielu.
Vistula, miotacz myśli, maska pegaz i melonik - to taki nowy gatunek dandyspunk po naszemu. Na pełnej włóczce Wólczanki bez osnowy czyli Bruce Lee, sztuka akcji bez akcji w atrakcyjnej lokacji.
Zamiast punk wyszedł bukiet surówek.
Ale co ja tam wiem o miłości w czasach postapo.
Ależ to było rodeo, no naprawdę, postapo i na ostro.
Wysiadam.
ZBYT DUŻO SŁÓW - ZBYT DUŻO WSZYSTKIEGO
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzebodźcowany świat - pomyślałem sobie wykoślawiając tytuł Strugackich o przenicowaniu mojej biednej percepcji tym stekiem, zbitkiem, kotletem z konwencji wrzuconym w błyskotliwy wentylator przeszarżowania tak bardzo charakterystycznego dla autora.
Gdy wyguglałem jego postać moje mózgowie wykipiało uszami pod natłokiem obrazów...
Wow! Co za narracja, co za historia! Czytałem i wyobrażałem sobie jakbym oglądał film wznoszących się na wyżyny Quentina Tarantino, Roberta Rodrigueza albo Guya Ritchiego. Nie ma chwili na nudę, cały czas coś się dzieje. I nie piszę tu o wielkich scenach akcji, bijatykach czy strzelaninach, chociaż tych też nie brakuje. Główny bohater prowadzi śledztwo, goni własny ogon, wpada na miejsce trochę za późno, ktoś ginie, kolejny trop się ucina, dzwoni pracodawca, dzwoni dziewczyna, ściga go patrol, podejrzane typki zadają pytania, ogarnia z kumplem fuszkę na boku, wpada do innego po pomoc, pies osrał mu mieszkanie, znowu ktoś go śledzi, sąsiad tłucze żonę, ktoś wypowiada wojnę jego ziomeczkom, kończy mu się karnet na wjazd do strefy miejskiej, korki na autostradzie tu nie pomogą, oczywiście wszyscy dzwonią wtedy, gdy jedzie na randkę, dochodzenie prowadzi go coraz wyżej, robi się gorąco, pies znowu osrał mieszkanie i trzeba złożyć reklamację w szpitalu... To tylko ogólne hasełka, ale Chudy ma pełne ręce roboty i głowę pełną myśli.
Michał Gołkowski używa świetnego języka do opisania rzeczywistości w jakiej się poruszamy. Typowy cyberpunkowy świat pełen bodźców zewnętrznych, wszechobecnej technologi, reklam, groteskowych postaci, dziwnego prawa, korupcji, ogromnych metropolii i przeludnienia, zniszczonego środowiska, zatrutego powietrza czy upadłych państewek oraz kryzysu gospodarczego.
Autor potrafił wczuć się w rolę opisywach postaci. Każdy napotkany tutaj człowiek jest jedyny w swoim rodzaju, często ma własną historię do opowiedzenia i nawet wypowiada się w specyficzny dla siebie sposób. Dzięki temu ja też wsiąknąłem w historię i z zaciekawieniem śledziłem wszelkie dialogi oraz poczynania bohaterów.
Można by powiedzieć, mamy tu całą plejadę gwiazd. Oprócz Chudego, wyróżnia się tu wiele postaci. Jest Pan Daniłow - ekscentryczny oligarcha i zleceniodawca naszego Saszki, Marco Valenta - wielki i znany przedsiębiorca, Kulas - stary ziomek Chudego oraz informatyk z robotycznym pająkiem wabiącym się Szeloba, Wania - dyżurny chuligan spod klatki, Cesarz - chociaż mógłby też mieć ksywę Baryła, Trzydziesty czwarty - normalnie śpiewający czołg, Andriej Derlin pseudonim Kojot - no gość jest niesamowity w tej swojej gadce, Mykoła i jego wojskowy technoowczarek - najlepiej wychowany producent syntetycznych hormonów oraz zabójca i pomoc domowa w jednym, Olga - totalnie pojebana pracownica laboratorium, Wołk - człowiek od mokrej roboty czy Ismael Sołtanow - niezły przekręt z Jialininggle czyli starego Kaliningradu, ale Chudy spotyka jeszcze wiecej gagatków na swojej drodze. Nierzadko są to ludzie napakowani cyber wszczepami różnej jakości i przeznaczenia. Cokolwiek dusza zapragnie. Mają rozmach skór....ny!
Chudy mimo, że przyjmuje poważne zlecenie, w którym może wykorzystać swoje umiejętności, doświadczenie oraz znajomości często targany jest przez wątpliwości i dylematy natury moralnej. Ma już swoje lata i niekoniecznie chciałby po raz kolejny popełniać błędy młodości. Życie w NeoSybirsku nie jest łatwe, ale lektura powieści owszem. Po prostu wchodzi jak w masło. Zabieram się za tom II.
Do "Sybirpunku" zbierałem się już kilka lat, ale cieszę się, że nadal trafiam na ksiażki, z którymi tak dobrze spędza się czas. Do mnie trafiło. Było mega.
Wow! Co za narracja, co za historia! Czytałem i wyobrażałem sobie jakbym oglądał film wznoszących się na wyżyny Quentina Tarantino, Roberta Rodrigueza albo Guya Ritchiego. Nie ma chwili na nudę, cały czas coś się dzieje. I nie piszę tu o wielkich scenach akcji, bijatykach czy strzelaninach, chociaż tych też nie brakuje. Główny bohater prowadzi śledztwo, goni własny ogon,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna, klimatyczna książka. Zdecydowanie dla ludzi których NIE drażnią osiedlowe chłopaczki i ich świat. Jeżeli masz ochotę na coś lekkiego aby wyluzować się wieczorem to świetny wybór 🙂
Fajna, klimatyczna książka. Zdecydowanie dla ludzi których NIE drażnią osiedlowe chłopaczki i ich świat. Jeżeli masz ochotę na coś lekkiego aby wyluzować się wieczorem to świetny wybór 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka rzeczy mnie wkurzało, ale czuć dobre poczucie humoru autora. Postapokaliptyczny świat dodaje klimatu. Czyta się ekspresowo.
Kilka rzeczy mnie wkurzało, ale czuć dobre poczucie humoru autora. Postapokaliptyczny świat dodaje klimatu. Czyta się ekspresowo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłuchana jak audiobook.
Książka tak samo irytuje jak wciąga. Ma kilka plusów - jak oddanie klimatu Rosji i Związku Sowieckiego oraz kilku dobrych, spójnych, bohaterów drugoplanowych. Jak i kilka minusów. Mi najbardziej przeszkadzały w odsłuchu, wulgaryzmy, długie wiązanki. Były albo nie w tym miejscu co powinny, albo odczytane beznamiętne.
Środowiska i samego bohatera komentować nie będę, bo jest taki jak jest.
Fabuła jednak tak wciągnęła że sięgnę po drugą część.
Słuchana jak audiobook.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka tak samo irytuje jak wciąga. Ma kilka plusów - jak oddanie klimatu Rosji i Związku Sowieckiego oraz kilku dobrych, spójnych, bohaterów drugoplanowych. Jak i kilka minusów. Mi najbardziej przeszkadzały w odsłuchu, wulgaryzmy, długie wiązanki. Były albo nie w tym miejscu co powinny, albo odczytane beznamiętne.
Środowiska i samego bohatera...
Uwielbiam humor Gołkowskiego w tej serii i klimat patologicznego zadupia jaki udało mu się tu stworzyć.
Uwielbiam humor Gołkowskiego w tej serii i klimat patologicznego zadupia jaki udało mu się tu stworzyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻe Gołkowski potrafi pisać dobrą literaturę rozrywkową, to już przekonałem się przy okazji pierwszej trylogii w cyklu Komornik.
Pierwszy tom Sybirpunka tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu.
Pierwsze co uderza czytelnika, to plastyczność serwowanych przez autora opisów. Autor snuje wizję iście cyberpunkową, a przedstawiany przez niego NeoSybirsk wraz z jego mieszkańcami i głównym bohaterm, nieodłącznie kojarzą mi się ze znanym z Cyberpunka 2020 i gry wideo Cyberpunk 2077 miastem Night City, tyle, że w typowo rosyjskim wydaniu.
Tak, NeoSybirsk to taka Rosja w pigułce. Moloch na glinianych nogach do cna przeżarty korupcją, degrengoladą, wszechobecnym brudem i beznadzieją, a z drugiej strony opływający w bogactwo oligarchów, bijące po oczach złotem splamionym potem, łzami i krwią. A tej ostatniej w NeoSybirsku nie brakuje, bo świat Sybirpunka to na wskroś brutalna rzeczywistość, w której albo zjadasz albo jesteś zjadany.
Chudy jako główny bohater zasadniczo wzbudza sympatię, choć mnie też irytował w paru momentach, ale to raczej świadczy o tym, że jest postacią z krwi i kości (no i wszczepów).
Fabuła jest wartka, pełna akcji, choć zastanawiam się czy czasami jednak Chudego nie otacza cieniutka warstewka plot armor, bo fart z jakim wychodzi z niektórych opresji jest rzeczywiście nadzwyczajny. Bawiłem się super i zabieram za tom 2.
Że Gołkowski potrafi pisać dobrą literaturę rozrywkową, to już przekonałem się przy okazji pierwszej trylogii w cyklu Komornik.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom Sybirpunka tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu.
Pierwsze co uderza czytelnika, to plastyczność serwowanych przez autora opisów. Autor snuje wizję iście cyberpunkową, a przedstawiany przez niego NeoSybirsk wraz z jego mieszkańcami...
Co tu wiele pisać... Gołkowski w czystej postaci. Jeszcze do tego sam to przeczytał :D
Co tu wiele pisać... Gołkowski w czystej postaci. Jeszcze do tego sam to przeczytał :D
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to