
Dzieci umysłu

374 str. 6 godz. 14 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga Endera (tom 4)
- Seria:
- Nowa Fantastyka [Seria książek]
- Tytuł oryginału:
- Children of the mind
- Data wydania:
- 1998-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1998-01-01
- Liczba stron:
- 374
- Czas czytania
- 6 godz. 14 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8373373519
- Tłumacz:
- Piotr W. Cholewa
Ostatni tom sagi o Enderze. Sojusznicy Endera wyruszają na spotkanie lusitańskiej flotylli sposobiącej się do zniszczenia planety zamieszkanej przez trzy rasy istot rozumnych. Czy uda im się nie dopuścić do masakry? Jaką rolę odegra Ender? Odpowiedzi na te pytania są bardziej zaskakujące niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dzieci umysłu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzieci umysłu
Poznaj innych czytelników
4467 użytkowników ma tytuł Dzieci umysłu na półkach głównych- Przeczytane 3 103
- Chcę przeczytać 1 312
- Teraz czytam 52
- Posiadam 631
- Ulubione 129
- Fantastyka 55
- Chcę w prezencie 37
- Science Fiction 33
- 2014 27
- Orson Scott Card 25





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzieci umysłu
Byle do końca ;)
Byle do końca ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo za gniot :( Gra ok, Mowca genialny !!!, Ksenocyd bardzo ok, a to.... Coś okropnego. Nie da się tego czytać. Pop... jak lato z radiem. Po połowie poddałem się i nie wiem jak się skończyło i mało mnie to już obchodzi. Nie dotknę się do żadnej innej książki z tego uniwersum.
Co za gniot :( Gra ok, Mowca genialny !!!, Ksenocyd bardzo ok, a to.... Coś okropnego. Nie da się tego czytać. Pop... jak lato z radiem. Po połowie poddałem się i nie wiem jak się skończyło i mało mnie to już obchodzi. Nie dotknę się do żadnej innej książki z tego uniwersum.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznaję szczerze - to najsłabszy tom. Nie wciąga, trochę nudzi, brak w nim energii, pomysłu.
Przyznaję szczerze - to najsłabszy tom. Nie wciąga, trochę nudzi, brak w nim energii, pomysłu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy Lusitania przetrwa?
Po rewelacyjnej „Grze Endera”, zaskakującym pod każdym możliwym względem „Mówcy umarłych”, bardzo dobrej kontynuacji w „Ksenocydzie” nadszedł czas na „Dzieci umysłu”, czyli zakończenie sagi o Enderze.
Na mieszkańcach Lusitanii Gwiezdny Kongres postawił krzyżyk. Jednak Lusitańczycy się nie poddają. Próbują ocalić siebie, planetę oraz dodatkowo dwa gatunki istot rozumnych zamieszkujące Lusitanię. Czy im się uda?
Po świetnych trzech poprzednich tomach historii s-f na najwyższym poziomie, napisanej z wielkim rozmachem, można by się spodziewać zakończenia z przytupem. Natomiast, „Dzieci umysłu” to najsłabszy tom całej serii… Naszpikowany jeszcze większą ilością filozofii. Mający do granic możliwości spowolnioną akcję (dopiero pod koniec nabiera ona tempa, co zdecydowanie na plus). Z fabułą coraz bardziej odklejoną od jakiejkolwiek rzeczywistości. Napakowany nudnymi dialogami praktycznie nic nie wnoszącymi do treści. Na dodatek z postaciami, które jakoś w tym tomie utraciły swą głębię… Z rewelacyjnej, epickiej wręcz serii s-f zrobił się z lekka melodramat z wiecznie kłócącymi się bohaterami…
Quarra, która w tej części zachowuje się jak powalona histeryczka…
Rozmowa o kanibalach, która mnie wprawiła w taki szok, że nie wiedziałam, co się dzieje…
Ender, zachowujący się jak nie Ender z poprzednich tomów…
Do tego dochodzi kwestia wymowy imion bohaterów. Bowiem całą serię przesłuchałam w audio i na przestrzeni pierwszych trzech tomów lektor czytał imiona bohaterów tak jak są one pisane, dla przykładu Miro to [czyt. Miro]. Natomiast w „Dzieciach umysłu” zmieniła się wymowa imion części bohaterów i tak Miro to [czyt. Majro], co tak strasznie kłuło w uszy w momencie, gdy człowiek przyzwyczaił się przez 3 tomy do konkretnego wydźwięku imion…
A na dodatek najbardziej interesujący mnie wątek, czyli wątek descoladores nie został rozwiązany…
Czy w takim razie powieść ta ma jakieś plusy?
Plusem jest należenie do uniwersum Endera (sympatii, którą nabrało się na przestrzeni trzech tomów do sagi nie jest się w stanie całkowicie utracić). Do tego dochodzi rozwiązanie sytuacji z Jane (choć, w moim odczuciu, z lekka ‘odklejone’ nawet jak na Scotta Carda) oraz wątek descolady i descoladores (szkoda tylko, że niedokończony…). A także wstępy do rozdziałów. Te elementy w każdym z tomów wychodziły autorowi rewelacyjnie! W „Dzieciach umysłu” dostajemy fragmenty książki „Boskie szepty” Han Qing-jao, czyli jednej z bohaterek tomu wcześniejszego - „Ksenocydu”.
Reasumując, „Dzieci umysłu” stanowią słabą kontynuację sagi Endera. Z jednej strony warto po nią sięgnąć, by mieć ciągłość historii, z drugiej jednak strony z dużą dozą prawdopodobieństwa rozczaruje nawet największych entuzjastów serii. Ale czy bez jej znajomości da się kontynuować poznawanie Enderverse (Saga Cienia itd.) ? Tego, póki co, nie sposób mi ocenić.
https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni
Czy Lusitania przetrwa?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo rewelacyjnej „Grze Endera”, zaskakującym pod każdym możliwym względem „Mówcy umarłych”, bardzo dobrej kontynuacji w „Ksenocydzie” nadszedł czas na „Dzieci umysłu”, czyli zakończenie sagi o Enderze.
Na mieszkańcach Lusitanii Gwiezdny Kongres postawił krzyżyk. Jednak Lusitańczycy się nie poddają. Próbują ocalić siebie, planetę oraz dodatkowo dwa...
Najsłabsza w cyklu. Religijny idiotyzm już pociągnięty za daleko.
Najsłabsza w cyklu. Religijny idiotyzm już pociągnięty za daleko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie już trochę przekombinowana, miejscami już mnie męczyła. Niemniej jednak autor trzyma swój poziom, szanuję go też za uśmiercenie głównego bohatera, to prawdziwa rzadkość.
Dla mnie już trochę przekombinowana, miejscami już mnie męczyła. Niemniej jednak autor trzyma swój poziom, szanuję go też za uśmiercenie głównego bohatera, to prawdziwa rzadkość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkowita porażka. Tej książki nie da się określić nawet jako słaba.
Jest to mierny melodramat aspirujący do pozycji SF.
Książka przegadana. Olbrzymia ilość dialogów które jednym ruchem należałoby usunąć. Są słabe i nie prowadzą do niczego.
Grupka głównych bohaterów głównie się kłóci, mając do siebie o wszystko pretensje.
Fabuła szczątkowa, wystarczająca na 10 stronicowe opowiadanie.
Logika kuleje.
Beznadziejne melodramatyczne zakończenie nie wywołuje żadnych emocji.
Nie jestem w stanie zrozumieć jak tak dobrą powieść którą jest Gra Endera można było doprowadzić do czegoś takiego.
Ciężko jest mi zliczyć ile razy podczas czytania chciałem przerwać. Kierowałem się jednak przeświadczeniem, iż wreszcie coś się zacznie dziać.
Niestety nic z tego.
Jedną gwiazdkę dodaję za względnie ciekawe posłowie, drugą przez wzgląd na pierwszą część.
Całkowita porażka. Tej książki nie da się określić nawet jako słaba.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to mierny melodramat aspirujący do pozycji SF.
Książka przegadana. Olbrzymia ilość dialogów które jednym ruchem należałoby usunąć. Są słabe i nie prowadzą do niczego.
Grupka głównych bohaterów głównie się kłóci, mając do siebie o wszystko pretensje.
Fabuła szczątkowa, wystarczająca na 10 stronicowe...
Wielkie rozczarowanie. Nie wiem co się stało Orsonowi Scottowi Cardowi, ale miałam wrażenie, że napisał to zupełnie inny pisarz. Po trzech pierwszych częściach oczekiwałam epickiego sci-fi, a dostałam marny melodramat z drętwymi dialogami... Doczytałam do końca tylko dlatego, że dotychczas była to moja ukochana seria, każdą inną książkę odłożyłabym w kąt, gdyby prezentowała taki poziom.
Ale pomijając już nawet to wszystko, "Dzieci umysłu" są po prostu bardzo nudne. Męczyłam się z tą książką ponad 3 tygodnie! Przypominam, że nie jest to grube, raptem 300 stron... Mam wrażenie, że wszystko co tylko mogło się w tej części zepsuć pod względem fabularnym - zepsuło się. Ender nie zachowuje się jak Ender, Peter nie zachowuje się jak Peter, reszta postaci stała się jakaś taka płaska, jakby zniknęły wszystkie ich cechy osobnicze...
Największe rozczarowanie tego roku i chyba jedno z największych w moim życiu.
Jedyne co może zasługuje na pochwałę to końcówka, bo w końcu zawiązuje się w niej jakaś akcja, nawet ciekawa, ale ostatni rozdział znowu przekreśla wszystko swoją cukierkowością... Dawno mnie żadna książka tak bardzo nie zdenerwowała swoją miernotą, w stosunku do moich oczekiwań.
Wielkie rozczarowanie. Nie wiem co się stało Orsonowi Scottowi Cardowi, ale miałam wrażenie, że napisał to zupełnie inny pisarz. Po trzech pierwszych częściach oczekiwałam epickiego sci-fi, a dostałam marny melodramat z drętwymi dialogami... Doczytałam do końca tylko dlatego, że dotychczas była to moja ukochana seria, każdą inną książkę odłożyłabym w kąt, gdyby prezentowała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCały cykl jest bardzo dobry. Pierwsza część była najlepsza. „Ender na wygnaniu” z tego, co zrozumiałem to takie małe zamieszanie autora, niemniej jednak bardzo zgrabne.
Mówca umarłych to ciekawa zmiana otoczenia, choć trudno pogodzić się z tym, że akcja rozgrywa się po trzech tysiącach lat od pierwszego tomu.
Wszyscy bohaterowie raczej sympatyczni. Ciekawe jest to, że nie ma zaznaczonego jakiegoś konkretnego czarnego charakteru.
Jest zbiorowy czarnych charakter, w Grze Endera — Robale, w trzech ostatnich tomach Gwiezdny Kongres.
W każdym razie wszystkie postaci bardzo złożone.
Inną sprawą jest to, że fabuła i cała seria to science fiction na koksie. Ja nie rozumiem do końca normalnej fizyki, a Card zafundował mi kurs wymyślonej przez niego teorii fizycznej, co przyczyniło się do wrażenia naukowego bełkotu.
Trzy ostatnie tomy są mocno filozoficzne, co da się jakość przełknąć, czasem z trudem.
Dzieci umysłu to chyba najgorszy tom z całej serii.
Mam wrażenie, że został skonstruowany na siłę, żeby zamknąć wszystkie wątki. Akcja jest dynamiczna i dzieje się dużo, ale jest jakoś nudno.
Dokłada się do tego jeszcze ogrom „cardowskiej fizyki i naukowości”, którego nie sposób zrozumieć. A upchana wszędzie filozofia czasem powodowała, że przewracałem oczami. Ta część dłużyła mi się i chciałem, żeby już się skończyła.
Card napisał jeszcze inne serie i uzupełnienia ze świata Endera, ale ja raczej nie skorzystam.
Cały cykl jest bardzo dobry. Pierwsza część była najlepsza. „Ender na wygnaniu” z tego, co zrozumiałem to takie małe zamieszanie autora, niemniej jednak bardzo zgrabne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówca umarłych to ciekawa zmiana otoczenia, choć trudno pogodzić się z tym, że akcja rozgrywa się po trzech tysiącach lat od pierwszego tomu.
Wszyscy bohaterowie raczej sympatyczni. Ciekawe jest to, że nie...
Przeczytałem, już kilka lat temu, ale często wracam do niej myślami, z powodu emocji, jakie wywołała. Najsłabsza część sagi. Bardzo mi w niej szkoda głównego bohatera, tak po prostu, jako człowieka. Błyskotliwy Ender z analitycznym umysłem ratuje świat, ale przez niestabilną emocjonalnie żonę marnuje swoje życie osobiste i potencjalne dziedzictwo. Czemu w ogóle wziął z nią ślub? Przez całą sagę przewijają się wartości wyznawanej przez autora religii, ale tutaj jest to wyjątkowo widoczne - zarówno te pozytywne jak i negatywne aspekty.
Przeczytałem, już kilka lat temu, ale często wracam do niej myślami, z powodu emocji, jakie wywołała. Najsłabsza część sagi. Bardzo mi w niej szkoda głównego bohatera, tak po prostu, jako człowieka. Błyskotliwy Ender z analitycznym umysłem ratuje świat, ale przez niestabilną emocjonalnie żonę marnuje swoje życie osobiste i potencjalne dziedzictwo. Czemu w ogóle wziął z nią...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to