Lochy Watykanu

232 str. 3 godz. 52 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Les Caves du Vatican
- Data wydania:
- 1914-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1914-01-01
- Liczba stron:
- 232
- Czas czytania
- 3 godz. 52 min.
- Język:
- polski
Lochy Watykanu to niewątpliwie najbardziej znana powieść Gide'a, głównie za sprawą kontrowersji, które wywołała: oskarżano ją o herezję i niemoralność, a jej autora odsądzano od czci i wiary. Materia utworu jest jednak dużo bardziej skomplikowana, niż chcieliby tego jego adwersarze.
Jest to przede wszystkim błyskotliwa satyra na mieszczaństwo i religijne konwenanse, z dominującym wątkiem rzekomego spisku masonerii, polegającego na porwaniu i więzieniu papieża w tytułowych podziemiach stolicy apostolskiej.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Lochy Watykanu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Lochy Watykanu
Poznaj innych czytelników
1622 użytkowników ma tytuł Lochy Watykanu na półkach głównych- Przeczytane 917
- Chcę przeczytać 686
- Teraz czytam 19
- Posiadam 190
- Literatura francuska 22
- Ulubione 17
- Nobliści 14
- Klasyka 11
- 2020 7
- 2018 6







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lochy Watykanu
To książka przewrotna i ironiczna — Gide bawi się konwencją powieści sensacyjnej i kryminalnej, budując historię wokół absurdalnej intrygi o rzekomym uwięzieniu papieża w tytułowych lochach Watykanu. Autor wprowadza też słynną ideę „czynu bez motywu”, czyli działania dokonanego bez racjonalnej przyczyny — bardziej jako filozoficzny eksperyment niż klasyczną fabułę.
I choć doceniam pomysł, ironię i intelektualną grę z czytelnikiem, to niestety podczas lektury zupełnie nie poczułam klimatu tej historii. Humor, który dla wielu jest jednym z największych atutów tej książki, do mnie kompletnie nie trafił. A co chyba najbardziej mnie zaskoczyło — styl Gide’a również mnie nie zachwycił, choć właśnie na język w literaturze francuskiej zwykle czekam najbardziej.
Może więc problem nie leży w samej książce… tylko w moich oczekiwaniach?
To książka przewrotna i ironiczna — Gide bawi się konwencją powieści sensacyjnej i kryminalnej, budując historię wokół absurdalnej intrygi o rzekomym uwięzieniu papieża w tytułowych lochach Watykanu. Autor wprowadza też słynną ideę „czynu bez motywu”, czyli działania dokonanego bez racjonalnej przyczyny — bardziej jako filozoficzny eksperyment niż klasyczną fabułę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI choć...
Niesłychanie dziwna książka, w której nic mi się nie zgadzało. Zwłaszcza tytuł, który sugerował coś w rodzaju "Urzędu" Brezy, gdzie rozprawiamy się z obłudą instytucji kościelnych i rozdętą czarną biurokracją.
Ale wychodzi na to, że to raczej Kościół wychodzi na stronę nieco poszkodowaną. Zręczni oszuści postanowili sobie zarobić na naiwnych pobożnych owieczkach, mamiąc ich szlachetną akcją uwolnienia Papieża, który jakoby został pojmany przez masonów, a w jego miejsce podstawiono sobowtóra.
Taka teoria musiała nieźle rezonować w społeczeństwie, gdzie żywo pamiętano "więźnia w żelaznej masce" i snuto legendy o trzymanym w tiurmie bliźniaku Ludwika XIV. Wielce nabożna arystokracja bardzo chętnie więc wyskakuje z gotówki na szczytny cel odbicia dostojnika i nikt nie zauważa, że cała akcja to misternie namotany humbug.
Tak więc od tej strony zanurzamy się w groteskowy, podszyty czarnym humorem i makabreską kryminał. Nie brakuje też masy kpiny i wyśmiewania się z dewotów, pustych mieszczańskich konwenansów, bezmyślności społeczeństwa i hołdowaniu skostniałym rytuałom.
I to by się pięknie spinało gdyby nie ta niesamowita postać niejakiego Lafcadia, który kręci się wokół grupy kościelnych oszustów. To śliczny młodzieniec, obiekt westchnień zarówno pięknych dam, jak i różnych bogatych "wujaszków" i który robi dosłownie co chce, co mu aktualnie strzeli do głowy, dla kaprysu i bez żadnego uzasadnienia. Nie robi mu różnicy czynienie dobra czy okrutnego zła, za nic ma pieniądze, uczucia, sumienie i tym podobne filisterskie kule u nogi.
Dzięki niemu trafiamy więc na nitzscheańskiego "nadczłowieka", nihilizm, smutek egzystencjalizmu i euforię rzucania wyzwań Bogu - jeśli w ten ogóle istnieje. Nic dziwnego, że z Gide'a czerpali garściami Sartre czy Camus (Obcy to dla mnie nieco bardziej cierpiąca inkarnacja Lafcadia).
Może więc Lafcadio wynika z pustych form życia społecznego, a może narodził się spontanicznie. Może porodówką dla Lafcadia była loża masońska, a może loża to też protest przeciwko zakłamaniu Kościoła.
W każdym razie wolałabym przeczytać osobno o uwięzieniu Papieża a osobno o ciemnych sprawkach niesfornego socjopaty. Gide miał jednak pomysł na spięcie dwóch ogromnych opowieści w jednej krótkiej książce, która mi się nie domknęła z powodu rozpierających ją idei.
Nie dopięła mi się również nierówna konstrukcja powieści - większość czasu wypadki toczą się tak, ze możemy spodziewać się, że przed nami jest jeszcze co najmniej kilkanaście rozdziałów. Na końcówce zaś akcja tak przyspiesza, jakby żona Autora wołała, że spóźni się na obiad, więc trzeba było szybciutko pozamykać wątki. Większość kluczowych zdarzeń zadziała się w ostatniej jednej czwartej powieści i pozostawiała mnie z poczuciem jakiegoś niechlujnego braku symetrii w konstrukcji utworu. Ale cóż - symetria podobno jest estetyką głupców. Mnie Nobla nie dali - Gideowi owszem...
Niesłychanie dziwna książka, w której nic mi się nie zgadzało. Zwłaszcza tytuł, który sugerował coś w rodzaju "Urzędu" Brezy, gdzie rozprawiamy się z obłudą instytucji kościelnych i rozdętą czarną biurokracją.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle wychodzi na to, że to raczej Kościół wychodzi na stronę nieco poszkodowaną. Zręczni oszuści postanowili sobie zarobić na naiwnych pobożnych owieczkach, mamiąc...
Wysiłkiem wielkim jest przebrnąć przez język, jednak gdy już kończysz ostatnią stronę czytać, wielka spotyka cię przyjemność, a to wspaniałą jest nagrodą.
Wysiłkiem wielkim jest przebrnąć przez język, jednak gdy już kończysz ostatnią stronę czytać, wielka spotyka cię przyjemność, a to wspaniałą jest nagrodą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGide gmatwa na potęgę, zatrzymując się w pół drogi i nagle zaczyna nowy wątek. Nie jest to złym językiem pisane, ale gdyby nie fragment o fabule na Wikipedii, nie do końca bym zrozumiał treść. Lektura absolutnie nieobowiązkowa, a wręcz zbędna. Spokojnie może wrócić na listę ksiąg zakazanych.
Gide gmatwa na potęgę, zatrzymując się w pół drogi i nagle zaczyna nowy wątek. Nie jest to złym językiem pisane, ale gdyby nie fragment o fabule na Wikipedii, nie do końca bym zrozumiał treść. Lektura absolutnie nieobowiązkowa, a wręcz zbędna. Spokojnie może wrócić na listę ksiąg zakazanych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWATY WATYKANU
Kryminał ekspresjonistyczny rodem z niemego kina. Kakofonia postaci poruszanych palcami tapera.
Dużo słów i wydarzeń niczym u Agaty Christie, żeby cały ten karnawał pod koniec trącił banalnym suspensem.
Dziecko swojej epoki napięć i przełomu. Zwiastun modernizmu, a nawet post.
Być może w owych czasach była błyskotliwa, współcześnie jest zbyt płaska i męcząca.
Zbyt duże waty w tym Watykanie poutykanie.
WATY WATYKANU
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKryminał ekspresjonistyczny rodem z niemego kina. Kakofonia postaci poruszanych palcami tapera.
Dużo słów i wydarzeń niczym u Agaty Christie, żeby cały ten karnawał pod koniec trącił banalnym suspensem.
Dziecko swojej epoki napięć i przełomu. Zwiastun modernizmu, a nawet post.
Być może w owych czasach była błyskotliwa, współcześnie jest zbyt płaska i...
Filozoficzna powieść-groteska oraz pseudokryminał. Gide tworzy swoją powieść wokół fantastycznej historii, która jest momentami tak niestworzona, że aż nas dziwi fakt ile osób się na nią chwyta. W swoim wydźwięku potępiająca ludzką naiwność.
Filozoficzna powieść-groteska oraz pseudokryminał. Gide tworzy swoją powieść wokół fantastycznej historii, która jest momentami tak niestworzona, że aż nas dziwi fakt ile osób się na nią chwyta. W swoim wydźwięku potępiająca ludzką naiwność.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest opisana.
Klasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które wypada i trzeba przeczytać.
To jest jednym z nich.
Gusty są różne.
Po przeczytaniu możesz oceniać, albo i nie.
Z czystym sumieniem
POLECAM !!!
Książka jest opisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które wypada i trzeba przeczytać.
To jest jednym z nich.
Gusty są różne.
Po przeczytaniu możesz oceniać, albo i nie.
Z czystym sumieniem
POLECAM !!!
Uroczo archaiczny język tej niezbyt obszernej powieści bardzo mi się spodobał. Rozbawiła mnie też fabuła, chociaż wymowa całego utworu nie jest komiczna, bo humor tutaj doprawiony jest szyderstwem. Pisarz kpi z bogobojnego mieszczaństwa, które wpada w sidła własnej pobożności i głupoty. Autor pisze z wdziękiem, jego język jest pełen wyrafinowania i smaku. Bystra, przenikliwa proza.
Uroczo archaiczny język tej niezbyt obszernej powieści bardzo mi się spodobał. Rozbawiła mnie też fabuła, chociaż wymowa całego utworu nie jest komiczna, bo humor tutaj doprawiony jest szyderstwem. Pisarz kpi z bogobojnego mieszczaństwa, które wpada w sidła własnej pobożności i głupoty. Autor pisze z wdziękiem, jego język jest pełen wyrafinowania i smaku. Bystra,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś jest w tej jego dramaturgii zdradzającej rozwiązania zagadek i rozwlekającej 3/4 książki żeby potem na ostatnich 50 stronach skorzystać z wszystkich postaci, wydarzeń i zbudować w końcu jakieś prawdziwe napięcie. Gide z swoim autotematyzmem, "fałszowaniem" i tym banalnym ale i tak atrakcyjnym Vibem arystokracji coś w sobie ma.
Coś jest w tej jego dramaturgii zdradzającej rozwiązania zagadek i rozwlekającej 3/4 książki żeby potem na ostatnich 50 stronach skorzystać z wszystkich postaci, wydarzeń i zbudować w końcu jakieś prawdziwe napięcie. Gide z swoim autotematyzmem, "fałszowaniem" i tym banalnym ale i tak atrakcyjnym Vibem arystokracji coś w sobie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem dlaczego umyśliłem sobie, że przeczytam tę książkę. Składałem się do niej trzy razy, w końcu ją zmęczyłem i odczucia mam mocno mieszane.
Zacznijmy od zalet. Lochy Watykanu są napisane bardzo ładnym językiem, co dziwić nie powinno, zważywszy że autor jest noblistą. Postacie są dobrze zarysowane, a ich losy zręcznie splecione. Elementy groteskowe, chociaż nieco stonowane, również są wysokiej próby.
Książka ma jednak dwie znaczące wady. Po pierwsze, ciężko się ją czyta. Nie dlatego, że jest szczególnie trudna - po prostu styl narracji jest męczący. To wszakże dałoby się jeszcze przeboleć, gdyby nie wada druga, moim zdaniem zabójcza. Otóż, Lochy Watykanu zwyczajnie nie są ciekawe. I nie chodzi mi nawet o fabułę, bo mamy tu do czynienia z książką intelektualną, więc wiadomo, że żadnej szczególnej akcji oczekiwać nie należy. Problem natomiast w tym, że Lochy Watykanu nie skłaniają do refleksji, nie stawiają intrygujących pytań, nie zawierają żadnych ciekawych przemyśleń. Jest to zatem książka intelektualna, która nie pobudza intelektu.
Kończąc tę przydługą opinię, nie wykluczam, że ktoś dostrzeże w Lochach Watykanu elementy, na które ja pozostaję ślepy. Ze swojej strony jednak tej książki polecić nie mogę.
Nie wiem dlaczego umyśliłem sobie, że przeczytam tę książkę. Składałem się do niej trzy razy, w końcu ją zmęczyłem i odczucia mam mocno mieszane.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od zalet. Lochy Watykanu są napisane bardzo ładnym językiem, co dziwić nie powinno, zważywszy że autor jest noblistą. Postacie są dobrze zarysowane, a ich losy zręcznie splecione. Elementy groteskowe, chociaż nieco...