Stało się

Okładka książki Stało się
Magdalena Kuydowicz Wydawnictwo: Prószyński i S-ka kryminał, sensacja, thriller
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-01-23
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-23
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381231091
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Selfie Magdalena Kuydowicz, Magdalena Witkiewicz
Ocena 6,1
Selfie Magdalena Kuydowicz...
Okładka książki W co grają matki i córki Katarzyna Korpolewska, Magdalena Kuydowicz
Ocena 5,5
W co grają mat... Katarzyna Korpolews...
Okładka książki Zaklinacze samotności Magdalena Kuydowicz, Wiesław Sokoluk
Ocena 5,7
Zaklinacze sam... Magdalena Kuydowicz...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
4,8 / 10
93 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2456
255

Na półkach: , ,

Niezła. Chwilami mętnie przydługa, ale generalnie jako komedia kryminalna obroniła się. Komedyjka, właściwie.

Niezła. Chwilami mętnie przydługa, ale generalnie jako komedia kryminalna obroniła się. Komedyjka, właściwie.

Pokaż mimo to

avatar
176
176

Na półkach:

Cała ta książka jest jakaś niedopracowana, chaotyczna. Wprowadzane są jakieś postaci, przedstawiane jakąś wiodącą cechą (np. wyjątkowo przystojny), która potem nie ma żadnego znaczenia dla fabuły. Z kolei rzeczy, które wymagałyby jakiegoś wyjaśnienia, prezentowane są ot tak, po prostu, że czytelnik musi je przyjąć na wiarę (np. natura relacji między Zbigniewem a Maciejem). Głupie przydomki: Ohydny, Podła definiują jednoznacznie postaci, jakby czytelnik sam nie mógł wyrobić sobie zdania.
Gdyby tę książkę pozbawić wymuszonego "humoru", chyba by zyskała. Ale należałoby zdecydowanie przyłożyć się do warstwy kryminalnej. Obyczajowa jest mało ciekawa i zabiera za dużo miejsca w akcji.

Cała ta książka jest jakaś niedopracowana, chaotyczna. Wprowadzane są jakieś postaci, przedstawiane jakąś wiodącą cechą (np. wyjątkowo przystojny), która potem nie ma żadnego znaczenia dla fabuły. Z kolei rzeczy, które wymagałyby jakiegoś wyjaśnienia, prezentowane są ot tak, po prostu, że czytelnik musi je przyjąć na wiarę (np. natura relacji między Zbigniewem a Maciejem)....

więcej Pokaż mimo to

avatar
2248
1023

Na półkach:

"Nic tak nie doprowadzało mnie do szału, jak deprecjonowanie mojej inteligencji."
Początek nawet dość śmieszny, zapowiadało się nieźle, lektura nawet miła, ale bez szału. Sama w sobie książka może nie jest zła, momentami jest nawet zabawna, może niektórym się nawet podobać, ale ja zawiodłam się na zapowiedziach autorki i promujących lekturę Katarzynie Bondzie i Robercie Górskim. Nie wiem czy oni w ogóle przeczytali te książkę, zastanawiałam się nawet, że może mieli przed sobą jakąś inną lekturę...
Właśnie duża ilość pozytywnych komentarzy na okładce spowodowała, że sięgnęłam po tę książkę. Historia jest nieco zagmatwana, często nie wszystko trzyma się tutaj kupy, ale ja nie lubię odkładać książek bez przeczytania, więc jakoś dobrnęłam do końca. Musze jednak przyznać, że chwilami trochę mnie intrygowała fabuła oraz to prowadzone śledztwo przez Matyldę Kwiatek - główną bohaterkę oraz jej przyjaciółkę Natalię, które przebywają na wczasach odchudzających nad morzem. No właśnie, ta bohaterka Matylda, to chyba najbardziej irytująca na jaką trafiłam. Zupełnie oderwana od rzeczywistości a jej zachowanie może czasem i potrafiło rozbawić, ale częściej zbyt podnosiło mi ciśnienie. Zresztą jej także.

"Ostatnio ciśnienie miałam wzorowe , bo wściekałam się bardzo regularnie."
Z zapowiedzi wynikało, że to jest świetna komedia kryminalna w stylu Joanny Chmielewskiej. Owszem, zdarzyło się kilka takich momentów, że mogłam się szczerze roześmiać, ale do stylu pani Joanny to bardzo daleka jeszcze droga. I nawet nie wiem, czy to jest komedia kryminalna..., gdyż zbyt mało jest tu tajemniczości, takiej iskry, zawiłej i śmiesznej zarazem intrygi, która nie daje czytelnikowi złapać oddechu.
Co prawda trupów w tej książce nie brakuje, ale przecież to nie ilość nieboszczyków ma znaczenie o tym, czy lektura jest dobra.
Sam pomysł na fabułę w zasadzie był dość dobry, ale jego realizacja nie wyszła moim zdaniem najlepiej, tym bardziej, że wszystkie wątki zostały w pełni wykorzystane i rozwinięte.
Lecz żebyście to ocenili, to musicie sami przeczytać tę książkę.

"Nic tak nie doprowadzało mnie do szału, jak deprecjonowanie mojej inteligencji."
Początek nawet dość śmieszny, zapowiadało się nieźle, lektura nawet miła, ale bez szału. Sama w sobie książka może nie jest zła, momentami jest nawet zabawna, może niektórym się nawet podobać, ale ja zawiodłam się na zapowiedziach autorki i promujących lekturę Katarzynie Bondzie i Robercie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
649
631

Na półkach:

O czy pokrótce ta książka, no miała być o śledztwie, które przeprowadziła reporterka Matylda Kwiatek na wczasach odchudzających. No i pojawił się nawet trup, a nawet dwa, ale to tyle jeśli chodzi o jakąś sensację.
Autorka zapowiada również atmosferę komedii godną Joanny Chmielewskiej , ale z całym szacunkiem no nie obrażajmy szanownej Pani Chmielewskiej, której książkami zaczytywałam się będąc młodą dziewczyną. I tam było śmiesznie tu tak niekoniecznie i momentami łapałam się na tym, że nie wiem o czym czytam.
No szkoda bo pomysł był nawet ciekawy, a realizacja już wyszła taka sobie, ale standardowo oceńcie sami, bo każdy szuka w literaturze czegoś innego.

O czy pokrótce ta książka, no miała być o śledztwie, które przeprowadziła reporterka Matylda Kwiatek na wczasach odchudzających. No i pojawił się nawet trup, a nawet dwa, ale to tyle jeśli chodzi o jakąś sensację.
Autorka zapowiada również atmosferę komedii godną Joanny Chmielewskiej , ale z całym szacunkiem no nie obrażajmy szanownej Pani Chmielewskiej, której książkami...

więcej Pokaż mimo to

avatar
165
120

Na półkach:

Komedia kryminalna? Sama nie wiem do którego gatunku jest bliżej. Chyba tak naprawdę do żadnego. Książka słaba. Autorka więcej czasu poświęca na opis wykonywanego zabiegu kosmetycznego niż na akcję. Wiele postaci jak dla mnie wprowadzonych zostało zupełnie niepotrzebnie. 

Komedia kryminalna? Sama nie wiem do którego gatunku jest bliżej. Chyba tak naprawdę do żadnego. Książka słaba. Autorka więcej czasu poświęca na opis wykonywanego zabiegu kosmetycznego niż na akcję. Wiele postaci jak dla mnie wprowadzonych zostało zupełnie niepotrzebnie. 

Pokaż mimo to

avatar
5
5

Na półkach:

Specjalnie założyłem tu konto, by móc się uwolnić od tej książki.
Na początku zapowiadała się dobrze, ale jak zostało mi 50 stron, to ze dwa miesiące nie dałem rady tego zmęczyć.
Główna bohaterka irytowała mnie bardzo. Bardzo! Miała być taka zgryźliwa i ironiczna, ale te jej disy były żenujące. Jej zachowanie ze sceny na scenę coraz głupsze. Kiedy autorka nie wiedziała, jak pociągnąć akcję, Matylda po prostu mdlała. Szczególnie mnie to zirytowało przy pierwszym omdleniu (potem stało się już normą), gdy można było stworzyć fajną scenę pełną sarkazmu z byłą żoną.
I ten pies. Jedna czwarta książki poświęcona jest psu. Kolejna jedna czwarta gastronomii Warszawy.
Nie rozumiem, dlaczego policja całego kraju nagle legła tej akurat bohaterce do stóp. Lata za nią cały pluton, wszystko jej mówią, dają ochronę, która to oczywiście niezmiernie ją irytuje.
Ogólnie laska gardzi wszystkimi, którzy chcą jej pomóc.
Przyjaciółka Natalia jest najbardziej mdłą i idiotycznie zarysowaną postacią ever. Szczerze mówiąc, była na tyle nijaka, że nie mogłem jej sobie nawet wyobrazić. Wątek jej eksa-alkoholika jest jeszcze bardziej niepotrzebny niż sama Natalia.
Z kolei wątek z matką miał bardzo duży potencjał (komediowy), ale też oczywiście niewykorzystany.
Zamiana kart SIM - do teraz nie rozumiem.
Duże skróty. Np. "Skąd wiesz o [czymś tam]?" "No jak to - dostałam SMS-a od tego i tego, bo się pomylił, ale miałam ci nie mówić, bo było mu wstyd"........ -.-
Połowa akcji tej książki toczy się w tym całym Mielenku (czy czymś takim). I to tam zaczyna się masakra. Nawalonych srylion postaci, które wnoszą zupełnie nic, a w których nijak nie mogłem się połapać. Widać, że autorka jarała się przerzuceniem na papier jakiejś swojej miejscówy znad morza, ale ja się tam czułem totalnie obco. Jakbym poszedł (sam) na imprezę, gdzie każdy każdego dobrze zna (a ja nie). Jako czytelnik chciałem wybiec i wrócić do Warszawy, ale nie... spędziłem tam połowę książki.
Na zakończenie książki chciałbym spuścić zasłonę milczenia (choć jest bekogenne).
Nie przeczę, że autorka jest bardzo miłą, inteligentną i elokwentną osobą, ale dlaczego bierze się za pisanie książek. I dlaczego ktoś je wydaje.
Wszystko powyżej może by mnie tak nie rozzłościło, gdyby nie opinie i reklama na okładce. To, jak (w pewien sposób) autorytety polecają tę książkę, wzbudza we mnie odrazę. Albo są tak perfidni albo tej pozycji po prostu nie przeczytali. To mnie boli najbardziej.
Jeżeli kontynuacja przygód Matyldy powstanie, ja z pewnością po nią nie sięgnę.

Specjalnie założyłem tu konto, by móc się uwolnić od tej książki.
Na początku zapowiadała się dobrze, ale jak zostało mi 50 stron, to ze dwa miesiące nie dałem rady tego zmęczyć.
Główna bohaterka irytowała mnie bardzo. Bardzo! Miała być taka zgryźliwa i ironiczna, ale te jej disy były żenujące. Jej zachowanie ze sceny na scenę coraz głupsze. Kiedy autorka nie wiedziała, jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
9

Na półkach:

Stało się to druga książka Magdy Kuydowicz przeczytana w ramach #kryminalnywrzesień
Jak poprzedniczka, oczarowała mnie od pierwszych stron. Atmosferą. Bohaterami. Językiem. Poczuciem humoru. Intrygą. Ilością zwłok mniej lub bardziej żywych 😉
Magda Kuydowicz umieściła akcję w pobliżu mojego miasta, w Mielenku co uznaję za duży plus. Tak jak u Katarzyny Bondy, która pisała o Hajnówce, z której pochodzi moja rodzina i w której byłam nie raz, kompletnie nie czułam tego miejsca, tak w Stało się widzialam oczyma wyobraźni opisywane miejsca. Wyszło mi zdanie wielokrotnie i pokrętne złożone ale mam nadzieję, że da się to zrozumieć 😉
Tak jak atmosferę miejsca, tak i ducha Joanny Chmielewskiej da się w tej książce wyczuć. Jest to naprawdę dobra pozycja.

Stało się to druga książka Magdy Kuydowicz przeczytana w ramach #kryminalnywrzesień
Jak poprzedniczka, oczarowała mnie od pierwszych stron. Atmosferą. Bohaterami. Językiem. Poczuciem humoru. Intrygą. Ilością zwłok mniej lub bardziej żywych 😉
Magda Kuydowicz umieściła akcję w pobliżu mojego miasta, w Mielenku co uznaję za duży plus. Tak jak u Katarzyny Bondy, która pisała o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
550
38

Na półkach:

Recenzja:Bardzo,Dobra mocna komedia kryminalna dla takiego oderwania się od rzeczywistości i mocnych krwawych kryminałów dlatego jak każdy będzie chciał oderwać to jest to dla niego.Główni bohaterowie śmieszni,można się pośmiać do rozpuku także naprawdę polecam

Recenzja:Bardzo,Dobra mocna komedia kryminalna dla takiego oderwania się od rzeczywistości i mocnych krwawych kryminałów dlatego jak każdy będzie chciał oderwać to jest to dla niego.Główni bohaterowie śmieszni,można się pośmiać do rozpuku także naprawdę polecam

Pokaż mimo to

avatar
81
79

Na półkach:

Zapowiadało się nieźle. Nawet w pewnym momencie stwierdziłam, że mnie wątek zainteresował. W finale i tylko i wyłącznie w moim odczuciu treść „nijaka”. Mało pazura i tej iskry, którą czytelnicy kryminałów zawsze poszukują.

Zapowiadało się nieźle. Nawet w pewnym momencie stwierdziłam, że mnie wątek zainteresował. W finale i tylko i wyłącznie w moim odczuciu treść „nijaka”. Mało pazura i tej iskry, którą czytelnicy kryminałów zawsze poszukują.

Pokaż mimo to

avatar
127
99

Na półkach:

Początek trochę śmieszny... Niestety ostatnie dwa rozdziały przewinełam do końca , gdyż takie to było nudne;/

Początek trochę śmieszny... Niestety ostatnie dwa rozdziały przewinełam do końca , gdyż takie to było nudne;/

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Magdalena Kuydowicz Stało się Zobacz więcej
Magdalena Kuydowicz Stało się Zobacz więcej
Magdalena Kuydowicz Stało się Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd