Blondynka w Paragwaju

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2017-10-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-10-25
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381171458
W najdalszym zakątku Paragwaju jest wioska, do której nie prowadzi żadna droga. Można tam tylko dopłynąć towarową łodzią, która raz w tygodniu wypływa z portu w odległym o trzy dni drogi mieście Concepción. To był mój cel. Dostać się do najdalej na północ wysuniętej ludzkiej osady położonej na bagnach tuż przy granicy z Brazylią i Boliwią.
Samotna wyprawa przez jeden z najmniej znanych krajów Ameryki Południowej. Pełna przygód, odkryć, zachwytów i smaku yerba mate. Największe wodospady świata Iguaçu i nowe zakończenie „Martina Edena”, które napisałam nocą płynąc łodzią po rzece Paragwaj.
Kup Blondynka w Paragwaju w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Blondynka w Paragwaju
Poznaj innych czytelników
180 użytkowników ma tytuł Blondynka w Paragwaju na półkach głównych- Przeczytane 129
- Chcę przeczytać 51
- Posiadam 26
- 2019 6
- Podróżnicze 6
- Podróże 4
- 2021 3
- 2018 3
- Literatura polska 3
- Beata Pawlikowska 2
Tagi i tematy do książki Blondynka w Paragwaju
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Blondynka w Paragwaju
Docieram do miejsc, które są tak bardzo inne, że stają się szokującym kontrastem dla tego wszystkiego, do czego byłam przyzwyczajona.
Magiczny moment. Taki, jaki zostaje w człowieku na zawsze i odmienia trochę jego serce. Po to właśnie się podróżuje. Po te drobne, niemożliw...
Rozwiń


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Blondynka w Paragwaju
Można się sporo dowiedzieć.
Można się sporo dowiedzieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Blondynka w Paragwaju” to kolejna opowieść z podróży Beaty Pawlikowskiej, ale tym razem autorka obrała sobie za cel daleki zakątek Paragwaju, do którego prowadzi tylko rzeka. Roztacza przed nami wizję wspaniałej przygody, podróży łodzią i przeprawę przez kilka krajów, aby osiągnąć cel. Wspaniale, prawda? Zapowiada się cudowna zabawa!
Przede wszystkim jestem rozczarowana tym, że ta książka jest o niczym. Zapowiada się nam wspaniałe przeżycia i ciekawą drogę do wymarzonego celu, a dostajemy nic. Naprawdę, nie kłamię, dostajemy zero. Co z tego, że przemierzamy kilka państw, skoro w tym czasie nic się nie dzieje. Autorka przemieszcza się szybko i sprawnie z punktu A do punktu B, opisuje jak to coś zjadła albo wypiła kawę, kupiła bilet i jazda dalej. Zachwyca się bułeczkami paragwajskimi na każdym kroku i poświęca im czas, rozpisuje się o jakichś przemyśleniach i alternatywnych zakończeniach książki, którą czytała, tylko po to, żeby wyszarpać choć kilka stron więcej, ale to nie wciąga. A na koniec, kiedy nareszcie dociera do tego jej wymarzonego miejsca, któremu podporządkowała calutką wyprawę, o którym wspominała od początku i nie mogła się go doczekać, to wiecie co? Pani Pawlikowska spędziła tam może z godzinę, bo okazało się, że nic tam nie ma, nawet sklepu, więc już jej się nie chce tam siedzieć, już jej się nie podoba i wraca. I tak zakończyła się ta “wielka przygoda”...
Nie przemawiają do mnie także przekonania autorki, które próbuje w każdym momencie wcisnąć czytelnikowi. Nie wierzę w jej pełnię szczęścia i wieczny optymizm. Ponadto uważam za niebezpieczne rysowanie samotnego podróżowania jako coś super bezpiecznego, bo przecież nawet jak są problemy to pozytywnym myśleniem i nie przejmowaniem się wszystko się rozwiąże. Świat przedstawiony przez panią Pawlikowską jest światem widzianym przez różowe okulary uprzywilejowanej mieszkanki willi w okolicach Wilanowa i nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością. Wychwalanie, że w innym, egzotycznym kraju ludzie żyją lepiej i nie marzą o luksusach czy zmianie swojego życia jest śmieszne. Zwłaszcza, że nie jest to poparte żadną analizą czy opisem społeczeństwa i kultury. W tej książce nie znajdziecie takich informacji. Ważne są przemyślenia autorki.
Jej luźne podejście do życia kończy się oczywiście wtedy, kiedy zupełnie obcy ludzie zamawiają sobie hamburgery i napój gazowany, bo przecież kto tak je! Chemia i niezdrowe jedzenie! Nie ważne, że sama przez całą podróż żywi się bułkami z manioku i bananami. Tyle. Bardzo zdrowo.
Może dziwne jest porównanie w tym momencie twórczości Wojciecha Cejrowskiego i Beaty Pawlikowskiej, zważywszy na to, że łączyła ich kiedyś zażyłość, która przerodziła się w niechęć, ale muszę to zrobić. Książki Cejrowskiego to jedne z moich ulubionych książek i jeśli przyrównać je do serii “Blondynka…”,a zwłaszcza do “Blondynka w Paragwaju” to widać, jak powinna być prowadzona historia. Ilość niekoniecznie idzie z jakością. Może Cejrowski nie wydaje kilku książek rocznie, ale przedstawiają one przynajmniej jakąś wartość, mają coś do przekazania, są pełne napięcia, akcji, ale też momentów spokoju, które jednak nie są nudne, a przekazują obraz kultury i środowiska, w którym przebywa autor. Pani Pawlikowska zupełnie tego nie potrafi. Nie wiem czy w ogóle potrafi tak przyjrzeć się światu, który ją otacza, nie bujając przy tym w obłokach.
Nie mogę powiedzieć, że “Blondynka w Paragwaju” to była męczarnia, bo skłamałabym. Czyta się bardzo szybko, wzrok leci po tekście i się nie męczy. Przekaz jednak jest bardzo słaby i irytujący. Niegodny uwagi. Książkę tą odczuwam jako zwykły skok na kasę i marnotrawstwo papieru, bo nie ma ona żadnej wartości. Nie polecam.
Instagram: czaro.marownik
“Blondynka w Paragwaju” to kolejna opowieść z podróży Beaty Pawlikowskiej, ale tym razem autorka obrała sobie za cel daleki zakątek Paragwaju, do którego prowadzi tylko rzeka. Roztacza przed nami wizję wspaniałej przygody, podróży łodzią i przeprawę przez kilka krajów, aby osiągnąć cel. Wspaniale, prawda? Zapowiada się cudowna zabawa!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim jestem rozczarowana...
"Bo przecież życie to doświadczenie. Niebezpieczna kryjówka, z której będziesz przyglądać co robią inni. Życie to działanie"
Kolejna podróż Beaty Pawlikowskiej przez Amerykę Południową obfituje w niespodzianki, przygody, tropikalne deszcze i wywołuje uśmiech na twarzy.
Przeciętny Polak o Paragwaju wie mniej więcej tyle, co przeciętny Paragwajczyk o Polsce.
Oprócz wiedzy praktycznej z zakresu podróży po Paragwaju autorka spogląda w głąb ludzkiej natury, zagłębia się w rozważaniach o codzienności życia w kraju tak innym niż kraje zachodnie. Pokazuje nam to, czego zwykle nie zauważamy w życiu: wartość ciężkiej pracy fizycznej, uczciwość, zaufanie i umiejętność cieszenia się tym, co mamy. Nikt tam się nie śpieszy, czas płynie po swojemu. Nikt za niczym nie goni.
Książka napisana lekko i tak też się ją czyta. Przeszkadzały mi trochę wtrącenia osobistych przekonań samej autorki, które pojawiają się niespodziewanie. Plusem są opisy faktów historycznych, a minusem sporo zdjęć czarnobiałych, które nie są czytelne. Samo wydanie jest bardzo ładne i w wygodnym formacie.
"Bo przecież życie to doświadczenie. Niebezpieczna kryjówka, z której będziesz przyglądać co robią inni. Życie to działanie"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna podróż Beaty Pawlikowskiej przez Amerykę Południową obfituje w niespodzianki, przygody, tropikalne deszcze i wywołuje uśmiech na twarzy.
Przeciętny Polak o Paragwaju wie mniej więcej tyle, co przeciętny Paragwajczyk o Polsce.
Oprócz wiedzy...
Taka sobie lajtowa książka, bez szału ;)
Taka sobie lajtowa książka, bez szału ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna i przyjazna. Dobrze się czytało, choć miałam wrażenie, że Autorka trochę się miota i nie bardzo wie, gdzie jechać. Ok, jej celem są wodospady, ale wszystko przed dotarciem do nich jest jakieś takie niezorganizowane i nie, nie o to chodzi, że źle zrozumiałam spontan. Po prostu nie dało się wyczuć jakiś konkretnych celów, punktów podróży, przystanków. Hmmm no dobra, może ich miało nie być. Może cała książka miała mówić o próbie dotarcia do wodospadów? Porównując Paragwaj z Hawajami ("Blondynka na Hawajach"),Hawaje wypadają o niebo lepiej. Dużo tam miejsc, informacji, a przecież podróżniczka była ta sama. W tej książce fajnie została opisana yerba mate, bułki z manioku i podróż statkiem, więc znów się czegoś dowiedziałam, ale podróż sama w sobie mnie jakoś nie porwała.
Fajna i przyjazna. Dobrze się czytało, choć miałam wrażenie, że Autorka trochę się miota i nie bardzo wie, gdzie jechać. Ok, jej celem są wodospady, ale wszystko przed dotarciem do nich jest jakieś takie niezorganizowane i nie, nie o to chodzi, że źle zrozumiałam spontan. Po prostu nie dało się wyczuć jakiś konkretnych celów, punktów podróży, przystanków. Hmmm no dobra,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnana dziennikarka w kolejnej podróży po Ameryce Łacińskiej. Sporo zdjęć, również w kolorze, ładna okładka. I na tym kończą się zalety tej książki. Odczucia mam podobne jak podczas wcześniejszych lektur. Pani Beata Pawlikowska jest do bólu przewidywalna, często trywialna. Rozważania chyba powstały na zasadzie ''kopiuj-wklej".
Zatem mamy kolejną porcję banałów, frazesu typu: wiesz jak jest, wiesz o co chodzi. Szkoda, że kobieta nie ma nic konkretnego do przekazania, zbyt dużą uwagę poświęca rzeczom zdecydowanie mało istotnym. Ten sam dydaktyzm, moralizatorski ton. Wkradają się niepotrzebne dygresje, podobnie jak infantylne i płytkie refleksje, które wypełniają znaczną część publikacji.
Znana dziennikarka w kolejnej podróży po Ameryce Łacińskiej. Sporo zdjęć, również w kolorze, ładna okładka. I na tym kończą się zalety tej książki. Odczucia mam podobne jak podczas wcześniejszych lektur. Pani Beata Pawlikowska jest do bólu przewidywalna, często trywialna. Rozważania chyba powstały na zasadzie ''kopiuj-wklej".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZatem mamy kolejną porcję banałów, frazesu...
Jak dla mnie najgorsza książka Pawlikowskiej jaka czytałam. Miała co prawda kilka ciekawych momentów (jak opis historii Kraju) ale ilość filozoficznych przemyśleń i podkreślania na każdej stronie jakim jest się szczęśliwym jakoś bardziej mnie irytowało niż zachęcało do czytania. Opisu kraju niewiele, za to autorka napisała nam ‚nowe zakończenie’ jej ulubionej książki z dzieciństwa...🙄
Jak dla mnie najgorsza książka Pawlikowskiej jaka czytałam. Miała co prawda kilka ciekawych momentów (jak opis historii Kraju) ale ilość filozoficznych przemyśleń i podkreślania na każdej stronie jakim jest się szczęśliwym jakoś bardziej mnie irytowało niż zachęcało do czytania. Opisu kraju niewiele, za to autorka napisała nam ‚nowe zakończenie’ jej ulubionej książki z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka pełna zaskakujących wydarzeń, zawiera wiele opisów miast, tamtejszej kultury oraz unikalnej przyrody, wiele zdjęć oraz kody QR do filmów. Gdyby nie to, że nie odnajduję się w stylu pisania pani Beaty Pawlikowskiej myślę, że byłaby to jedna z moich ulubionych książek podróżniczych, ponieważ Ameryka Południowa, a wraz z nią Paragwaj jest niezwykle dzikim, niezbadanym przez człowieka i tajemniczym miejscem.
Ciekawa książka pełna zaskakujących wydarzeń, zawiera wiele opisów miast, tamtejszej kultury oraz unikalnej przyrody, wiele zdjęć oraz kody QR do filmów. Gdyby nie to, że nie odnajduję się w stylu pisania pani Beaty Pawlikowskiej myślę, że byłaby to jedna z moich ulubionych książek podróżniczych, ponieważ Ameryka Południowa, a wraz z nią Paragwaj jest niezwykle dzikim,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce Beata Pawlikowska wyruszyła w podróż po Paragwaju i nad wodospady Igacu po stronie Argentyńskiej. W opis podróży wplotła historię Paragwaju i wojnę w której wyginęło 99% mężczyzn. Po za tym sporo tu przemyśleń i odczuć z podróży autorki. Dzięki zdjęciom jeszcze bardziej poczułam klimat Paragwaju i trudu podróży. Ciekawe wydało mi się nowe zakończenie "Martina Edena", takie w stylu pani Beaty.
"Docieram do miejsc, które są tak bardzo inne, że stają się szokującym kontrastem dla tego wszystkiego, do czego byłam przyzwyczajona."
"Magiczny moment. Taki, jaki zostaje w człowieku na zawsze i odmienia trochę jego serce. Po to właśnie się podróżuje. Po te drobne, niemożliwe do zaplanowania i przewidzenia zdarzenia, które tworzą nową rzeczywistość."
W tej książce Beata Pawlikowska wyruszyła w podróż po Paragwaju i nad wodospady Igacu po stronie Argentyńskiej. W opis podróży wplotła historię Paragwaju i wojnę w której wyginęło 99% mężczyzn. Po za tym sporo tu przemyśleń i odczuć z podróży autorki. Dzięki zdjęciom jeszcze bardziej poczułam klimat Paragwaju i trudu podróży. Ciekawe wydało mi się nowe zakończenie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo książki pani Beaty sięgam już chyba tylko z przyzwyczajenia. Kiedyś bardzo lubiłam jej opowieści, ale teraz wolę Martynę Wojciechowską. U Beaty Pawlikowskiej, jak na mój gust, za mało jest kraju, w którym przebywa, ludzi, ich zwyczajów, a za dużo filozoficznych przemyśleń.
Po książki pani Beaty sięgam już chyba tylko z przyzwyczajenia. Kiedyś bardzo lubiłam jej opowieści, ale teraz wolę Martynę Wojciechowską. U Beaty Pawlikowskiej, jak na mój gust, za mało jest kraju, w którym przebywa, ludzi, ich zwyczajów, a za dużo filozoficznych przemyśleń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to