Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana

Okładka książki Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana autora Ed Benes, Dale Eaglesham, Scot Eaton, Mikel Janin, Jorge Jimenez, Doug Mahnke, Paul Pelletier, Peter J. Tomasi, 9788328127043
Okładka książki Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana
Peter J. TomasiEd Benes Wydawnictwo: Egmont Polska Seria: Odrodzenie komiksy
204 str. 3 godz. 24 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Seria:
Odrodzenie
Tytuł oryginału:
Road to Rebirth: Superman: The Final Days of Superman
Data wydania:
2017-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-17
Liczba stron:
204
Czas czytania
3 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328127043
Tłumacz:
Jakub Syty
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana

Średnia ocen
6,8 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana

avatar
1814
1282

Na półkach:

Dobre superbohaterskie czytadło.

Dobre superbohaterskie czytadło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
666
662

Na półkach:

Komiksowe światy, to dla niewtajemniczonego w temat ,,nie-nerda" niby zwykłe przestrzenie, na których rozgrywają się liczne stereotypowe superbohaterskie historie. Jednakże, dla prawdziwego miłośnika szanującego tego rodzaju popkulturową pasję, który zanurzony jest w komiksowych realiach aż miło, Uniwersa te stanowią potężne, wręcz monstrualne przestrzeni tudzież wymiary – tak rozległe, jak rozległe są granice ludzkiej wyobraźni. A ta, jak wiemy, jest praktycznie nieskończona. Rzeczywistości narracji obrazkowych zatem, to nie tylko Uniwersa, ale już można by rzec ,,meta-światy” – płaszczyzny z setkami, jak nie tysiącami Wszechświatów, z tysiącami postaci i z niezliczonymi możliwościami fabularnymi, wątkowymi; z rozgrywającymi się najróżniejszymi wydarzeniami i momentami bywającymi tak ekstremalnymi, że to fani z kolei bywają bliscy psychicznej katatonii.

Gdy się jest fanem komiksu, często jest tak, że nie da się nie reagować dziwacznie, na to co w komiksach się po prostu rozgrywa. I tak można by posługiwać się w tym temacie wieloma przykładami, i ot tak zapytać się ,,które z wydawnictw, tworzące narracje obrazkowe jest tym najbardziej poczytnym, najpopularniejszym i najrozleglejszym, dotykającym każdego aspektu naszego życia". Można by debaty toczyć odnośnie tego, która z marek komiksowych realizuje swe historie w najbardziej uwspółcześniony sposób, gdzie wyraźnie wybija się dialog ze społeczeństwem, a nie tylko ,,miałka, pełna wróżek i cukierków z lukru” opowiastka o superłotrze, który chce zniszczyć ludzkość. Prawdopodobnie na wytłuszczone powyżej pytanie i swego rodzaju zagwozdkę, zarazem tego typu problematykę nie będzie można nigdy jednoznacznie i prosto odpowiedzieć. A jak już tak, nie byłaby to w najmniejszym wypadku jednostronna czy jak najbardziej obiektywna odpowiedź. Jak w życiu, ,,nie ma plusów dodatnich i plusów ujemnych”. Nic nie jest wieczne i idealne, dlatego Uniwersa Komiksowe są takie jakie są: pełne prostych klasycznych dla tego rodzaju opowieści graficznych narracji, postaci, wątków, relacji etc. I tu generalnie pojawia się kontrast: porcja mocnej, spolaryzowanej dawki treści, docenianej przez większość fandomu, i ten fandom przeważnie skupiającej. Wydawnictwo DC Comics jest właśnie taką firma - marką i instytucją. Słynie ono z bardzo specyficznych, mocnych decyzji, polegających nie tylko na urozmaicaniu tego, co i jak ono robi, ale i na wcielaniu w życie zjawiska redefiniowania: odkrywania w tym przypadku wielu historii na nowo, nadawania im zupełnie innego znaczenia. I nie inaczej, Uniwersum DC wykonało, mówiąc łopatologicznie, kawał pierońsko solidnej roboty wokół pewnego eventu i linii wydawniczej: "DC Odrodzenie" i "Droga do odrodzenia".

W 2011 roku DC Comics podjęło bardzo ważną decyzję (o czym warto wspomnieć zawsze w kontekście omawiania przełomowych momentów w dziejach wydawnictwa, czy w odniesieniu do narracji łączących ze sobą Wszechświaty/rzeczywistości i ich linie czasowe na jego płaszczyznach),która raz: wzbogaciła Multiversum, dwa: wprowadziła wachlarz nowych rozwiązań wzbogacających przyszłe możliwości narracyjne wydawnictwa, trzy: w konsekwencji dała nie tylko firmie, ale już marce i ikonie popkultury, DC Comics, całą rzeszę nowych czytelników, a cztery: usatysfakcjonowani czytelnicy i fani komiksów sami w sobie stają się napędzającą tę branżę machiną: popyt generuje podaż; i tak działa ten rynek, jak zresztą każdy, bo od najbardziej praktycznej, prostej oceny komiks to przecież czysty biznes. Tak, trochę to smutna prawda, ciernista, cierpka i jak pieprz i sól prawdziwa. Koniec końców zarząd DC doszedł do wniosku, że ich wewnętrznym światom przyda się swoisty restart. Po raz drugi, dekadę temu, po wydarzeniach w komiksowym "Flashpoint – punkt krytyczny", w rzeczywistości Uniwersum, w którym narodził się pierwszy heros w dziejach, Superman, zakotwiczyła nowa Ziemia. W związku z regeneracją DC powstały 52 serie, które nazwano "The New 52", a w Polsce przyjęły określenie "Nowe DC Comics". Nie było już słynnej numeracji zeszytów, która liczyła sobie kilkadziesiąt lat. I tak, jak na ,,czystej karcie", wszystko wraz z pozycją #1 zaczęło swój nowy bieg.

To, co zrobiło kierownictwo niezrównanego Uniwersum DC Comics, marki która ma w swoim dorobku tak ikoniczne postacie jak Batman, Joker czy Green Lantern, to to, że dało ono kulturze popularnej w materii komiksu, a także dalszej ich ekspansji, np. do formy licznych adaptacji, naprawdę wiele, wiele dobrego. Fanów dodatkowo przyciągnęła rozpoczęta od nowa numeracja, o której wspomniałem wyżej. Na dobre jednak Multiversum zregenerowało się przy okazji premiery i jego późniejszej realizacji eventu "Convergence"; jak wiemy ,,konwergencja” to inaczej zbieżność, współistnienie. Dlatego też w wydawnictwie, o którym mowa, konwergencja jako proces skończyła się czymś, co można w skrócie skrótów podsumować jako: spotkanie wielu herosów z równoległych Uniwersów i to z różnych metropolii, w celu walki przeciwko wspólnemu wrogowi. Tym wrogiem okazał się Brainiac – cyberbiotyczny, technokratyczny organizm, nazywający się najinteligentniejszą istotą we Wszechświecie. Jego nadrzędnym celem jest zbieranie i katalogowanie informacji o kosmosie. Stąd m.in. określenie, które mu się przypisuje: ,,Kolekcjoner planet”. Zaskakującym – zdecydowanie, to mało powiedziane - było jednak to, że w finale tego cyklu nasi bohaterowie zostali wysłani przez Brainiaca… aby ocalili alternatywne ziemie przed zniszczeniem. Dziwne? Tak! Dla komiksowego geeka doniosłe i bezprecedensowe? Jak najbardziej, w szczególności jeśli jest to ,,zakręcony na punkcie DC Comics wariat”, podobny do mnie – mojego podejścia do tego wydawnictwa.

Misja się powiodła. Multiversum jeszcze przed słynnym Kryzysem – fakt "Convergence" i "Flashpoint" są skomplikowane - istniało nadal. Niektórzy herosi tacy jak: Barry, Kara i Hal powrócili na Ziemię, jednakże Kal-El, Lane i ich syn: Jonathan zostali przeniesieni do świata powstałego po Flashpoincie, czyli do Ziemi znanej z "The New 52", gdzie wydarzenia po prostu toczyły się od nowa. Ziemi, która miała już swojego Supermana. I tak oto w realia alternatywnych płaszczyzn, zaraz po wydarzeniach nakreślonych w uwspółcześnionym fabularnie, nowatorsko graficznie zrealizowanym komiksie będącym ,,pomostem” tudzież ,,wstępem” do linii wydawniczej "DC Odrodzenie" pt. "DC – Droga do Odrodzenia: Superman – Clark i Lois", wkracza finał tej krótkiej ,,Drogi” – drugi tom duologii: "Ostatnie dni Supermana". Przeczytanie tej historii jest konieczne – osobiście tak uważam po jej lekturze - jeśli fan za wszelką cenę chce poznać zasady panujące w płaszczyznach narracji "DC Rebirth". Po całości fabuły rozegranej na łamach pierwszego tomu, zawierającego w sobie zarówno coś z akcji, jak i dramatu jednostki, zazębiającego się z dialogiem społecznym, dla mnie są, a dla was "Ostatnie dni" na pewno będą odpowiednio pikantną i doprawioną wisienką na torcie: zlepkiem poruszających momentów, świetnie rysujących emocje towarzyszące Supermanowi… a raczej trzem ,,Kal-Elom” na rozstaju dróg, gdzie finał tej złożonej historii to ciekawie ,,skrojony” cliffhanger, z dobrym startem do cyklu narracji: "Superman", rozpoczynającej się tomem: "Syn Supermana".

Peter J. Tomasi, Mikel Janin, Doug Mahnke i pozostali artyści rysunku, tuszu i koloru, pracującym nad tym zeszytami tego wydania, uwydatnili w 80% całej treści graficzno-językowej "Ostatnich dni Supermana" multum dobrych cech i wartości stąd płynących. 20 % zawartości wydania, to taka części komiksu, do której sądzę zaliczają się niechciane skróty fabularne, wydawać by się mogło, wprowadzone w celu dynamizacji całej narracji: przykładowo dostaliśmy prawie 200 stron graficznej opowieści, jednakże okazało się to za mało. Bywały miejsca w wydaniu, gdzie na dwóch stronach, czy następnej kolejnej także, rozmieszczano monstrualne pełne ekstrakcji różnych form energii tła, liczne dynamizowane rysunki, grafiki (walki Supermanów; druga część komiksu),w których dobrze nakreślano onomatopeje – ich fantazyjny kształt, ,,zapisany rodzaj efektu dźwiękowego”, rozmiar na planszy - wszystko to podkreślało moc płynącą z całego wydania; jak to się mówi: jak już coś kończyć, to z przytupem, a ów koniec odnosi się do nieodżałowanego niezwyciężonego męstwa Supermana noszącego niebiesko-czerwony strój.

Najważniejsza wartość płynąca z "Ostatnich dni Supermana": nie jest to stricte ,,epicka” klasycznie archetypowa superbohaterska ,,jakaś tam powiastka”. Nie. Jeśli miałbym wybierać ten najważniejszy wyznacznik i cechę, które reprezentują osobliwość, która wpisana jest w ów komiks, byłoby to następujące stwierdzenie: to narracja o niezmierzonej, mitycznej odwadze, wyjściu naprzeciw ogromnej ścianie piętrzących się kłopotów, niesnasek, i wszelkich negatywnych sił i energii, które spływają na ,,Człowieka ze Stali” – kogoś, kto praktycznie… nie ma prawa być rannym, a co dopiero ciężko zachorować, a potem zginąć. To nie jest historia umierającego bohatera; to historia nie umierającego herosa, który świadomość czegoś ostatecznego – nadchodzącej ,,ostatniej godziny” – nie dość, że stawia jej czoła, to zjada ją na śniadanie. I to się nazywa odwaga; Ogniste studnie Apokolips, Walka z Rao, Kryptonowa komora w Argusie, niby kiepskie połączenie, które wyniszczyło tytaniczny organizm Supermana, ale dla niego to nic nadzwyczajnego. Fizycznie cierpi z tego powodu, ale mentalnie wciąż jest wydolny, czuje się jakby tym faktem niewzruszony, wciąż silny, potężny, jak prawdziwy Kal-El. A mowa tu o Clarku, który był wcześniej na tym świecie – prawda, jest to zawiłe, a cała "Konwergencja", a tym bardziej "Droga do Odrodzenia" w Uniwersum DC Comics, skonfundowane i lekko skomplikowane – przed bohaterem ubranym w charakterystyczny czarny kostium, czyli herosem z Kryptona, którego mieliśmy okazję poznać w wydaniu "Lois i Clark".

W gwoli ścisłości, trzeci Superman, tym razem wręcz przeładowany słoneczną energią ,,Man of Steel” okazał się Dennym Swanem, kimś zwykłym, powiedzmy człowiekiem ,,trafionym przypadkowo” przez olbrzymią porcję świadomej energii, do której przyczepiła się kopia materiału genetycznego Supermana z Ziemi sprzed wydarzeń duologii "Droga do Odrodzenia" i - jeśli naprawdę dobrze rozumuję – "Flashpointu". Denny został niniejszym solidnie nakreślony – jako motyw przewodni, który sprawił w końcu, że wszyscy ,,Supermanowie” zbiegli się w tej historii w jednym momencie. Choć i los Swane’a nie jest do końca ostateczny, jak i cała niniejszym omawiana i recenzowana historia, bo w końcu to ,,pomost” do "DC Rebirth", to zdecydowanie była ona warta uwagi. Ci co nie są przekonani, niech spojrzą na komiks chociażby przez pryzmat szaty graficznej; jest ona co najmniej bombastyczna!

Komiksowe światy, to dla niewtajemniczonego w temat ,,nie-nerda" niby zwykłe przestrzenie, na których rozgrywają się liczne stereotypowe superbohaterskie historie. Jednakże, dla prawdziwego miłośnika szanującego tego rodzaju popkulturową pasję, który zanurzony jest w komiksowych realiach aż miło, Uniwersa te stanowią potężne, wręcz monstrualne przestrzeni tudzież wymiary –...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2333
1609

Na półkach: ,

Komiks „Droga do Odrodzenia – Superman – Lois i Clark” przywrócił do głównego uniwersum wersję Supermana z lat 1987 -2011. Jednakże Nowe DC Comics także wprowadziło swoją wersję Człowieka ze Stali. Dwóch bardzo podobnych do siebie superbohaterów na raz mogło wprowadzać w błąd czytelników, a ponieważ „młodsza” wersja Supermana nie była zbyt popularna, to stworzono historię, która ma stanowić pożegnanie z tą postacią.

Superman odkrywa, że w wyniku ostatnich wydarzeń mających wpływ na jego moce jego ciało zaczęło obumierać. Najprawdopodobniej nie ma już dla niego ratunku, więc postanawia uporządkować swoje sprawy. W tym samym czasie na Ziemi pojawia się tajemniczy osobnik o umiejętnościach zbliżonych do tych Człowieka ze Stali.

Zarys fabuły przypomina trochę komiks „All Star Superman”. Tam również Superman umierał i poświęcał swój czas na zrobienie wszystkiego, co do tej pory odkładał. Przy czym tamten komiks był swego rodzajem hołdem dla Srebrnej Ery Komiksu, podczas kiedy ten zamyka okres Nowego DC Comics dla Supermana. Tutaj nasuwa się też skojarzenie z komiksem „Whatever happened to the Man of Tomorrow”, gdzie również żegnano Człowieka ze Stali z pewnej epoki. Oba wspominane komiksy spotkały się w większości z pozytywnymi opiniami. „Ostatnie dni Supermana” jednak wiele osób krytykuje. Czy zasłużenie?

Najlepiej w komiksie wypadają wszystkie sceny obyczajowe. Superman spotyka się tu ze swoimi najbliższymi i innymi superbohaterami. Nareszcie jest czas na szczere rozmowy, które czasami potrafią wzruszyć. Chyba najbardziej poruszająca jest rozmowa z Laną Lang. Szkoda tylko, że parę postaci (np. Steel) odgrywają wyłącznie role statystów z ograniczoną ilością dialogów, a część bohaterów, których Superman poznał podczas Nowego DC Comics (np. Baka) w ogólnie pojawia się. Moim zdaniem za mało tu było właśnie scen obyczajowych podsumowujących tę wersję Supermana, a za bardzo skupiono się tu na akcji.

Jeśli zaś chodzi o wątek sensacyjny, to jest dosyć rozczarowująco. Początkowo czytelnika wciąga tajemnica i usiłuje razem z bohaterami zagadkę. Jednakże kiedy już pojawiają się odpowiedzi, to okazują się one niesatysfakcjonujące. Pierwszy z tropów okazuje się tak naprawdę zapowiedzią serii, która najprawdopodobniej nie zostanie wydana w Polsce. Uważam jednak, że zaprezentowany tu pomysł jest intrygujący i być może faktycznie sięgnę po ten tytuł. Z kolei drugi trop ujawnia nowego przeciwnika, który okazuje się bardzo nieciekawą i sztampową postacią. Zresztą nawet samo finałowe starcie jest zaskakująco mało spektakularne.

Tom ten zbiera zeszyty z aż czterech serii, więc rysowników też jest tu paru. Za początek i koniec tomu odpowiada Mikel Janin, którego rysunki rażą trochę małą szczegółowością. Także zastosowanie komputerowej grafiki nie zawsze wychodzi tu dobrze – świetnie wygląda debiut nowego antagonisty, ale pod koniec tomu aż ciężko na to patrzeć. Z kolei w dwóch zeszytach, gdzie dużą rolę odgrywa Batman, czytelnik może podziwiać rysunki Douga Mahnke’a. Jego styl jest dokładniejszy od poprzedniego rysownika i bardzo ładnie wychodzą mu sceny akcji. Niestety trochę gorzej radzi sobie z twarzami postaci – nie mogłem odróżnić Supermana od Batmana bez maski. Następnym artystą jest Paul Lelleiter, który rysuje dosyć grubą wyrazistą kreską. Bardzo podobały mi się jego szczegółowe i czytelne rysunki. Żałowałem, że to nie on rysował cały tom. Mniej za to podobała mi się część komiksu rysowana przez Eda Benesa. Jego kreska to przede wszystkim festiwal kobiecych krągłości i przesadzonych muskułów. Na dodatek wraz z rozwojem akcji rysuje coraz bardziej niedbale. Miły kontrast stanowi współpraca Dale’a Eagleshama i Scota Eatona – rysują bardzo podobnie do Lelleitera i aż miło się na to patrzy. Ostatnim omawianym tu rysownikiem będzie tu Jorge Jimenez. Jego twórczość tutaj zupełnie do mnie nie przemówiła. Dochodzi tu niezamierzonych deformacji, niepotrzebnych uproszczeń i pewnego chaosu. Utrudnia to lekturę.

Podsumowując, uważam, że nie jest to godne pożegnanie Supermana z Nowego DC Comics. Jest tu parę dobrych scen obyczajowych, ale niestety są odsunięte na drugi plan przez wątpliwej jakości wątek sensacyjny. Szkoda zmarnowanego potencjału.

Komiks „Droga do Odrodzenia – Superman – Lois i Clark” przywrócił do głównego uniwersum wersję Supermana z lat 1987 -2011. Jednakże Nowe DC Comics także wprowadziło swoją wersję Człowieka ze Stali. Dwóch bardzo podobnych do siebie superbohaterów na raz mogło wprowadzać w błąd czytelników, a ponieważ „młodsza” wersja Supermana nie była zbyt popularna, to stworzono historię,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

96 użytkowników ma tytuł Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana na półkach głównych
  • 82
  • 14
63 użytkowników ma tytuł Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana na półkach dodatkowych
  • 31
  • 17
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana

Inne książki autora

Okładka książki Green Lantern Compendium Two: The Sinestro Corps War Dave Gibbons, Geoff Johns, Ivan Reis, Peter J. Tomasi
Ocena 0,0
Green Lantern Compendium Two: The Sinestro Corps War Dave Gibbons, Geoff Johns, Ivan Reis, Peter J. Tomasi
Okładka książki Stowarzyszenie Sprawiedliwości: Przyjdź Królestwo Twoje - Tom 2 Dale Eaglesham, Geoff Johns, Jerry Ordway, Fernando Pasarin, Alex Ross, Peter J. Tomasi
Ocena 6,9
Stowarzyszenie Sprawiedliwości: Przyjdź Królestwo Twoje - Tom 2 Dale Eaglesham, Geoff Johns, Jerry Ordway, Fernando Pasarin, Alex Ross, Peter J. Tomasi
Okładka książki Supersynowie: Kiedy dorosnę Jorge Jimenez, Paul Pelletier, Peter J. Tomasi
Ocena 6,8
Supersynowie: Kiedy dorosnę Jorge Jimenez, Paul Pelletier, Peter J. Tomasi
Okładka książki Najjaśniejszy Dzień Geoff Johns, Ivan Reis, Peter J. Tomasi
Ocena 7,2
Najjaśniejszy Dzień Geoff Johns, Ivan Reis, Peter J. Tomasi
Okładka książki Batman - Detective Comics: Droga do zagłady Eduardo Risso, Kenneth Rocafort, Mariko Tamaki, Peter J. Tomasi, James Tynion IV, Brad Walker
Ocena 6,3
Batman - Detective Comics: Droga do zagłady Eduardo Risso, Kenneth Rocafort, Mariko Tamaki, Peter J. Tomasi, James Tynion IV, Brad Walker
Okładka książki Batman - Detective Comics: Wojna Jokera Kenneth Rocafort, Peter J. Tomasi, James Tynion IV, Brad Walker
Ocena 6,3
Batman - Detective Comics: Wojna Jokera Kenneth Rocafort, Peter J. Tomasi, James Tynion IV, Brad Walker

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Superman - Action Comics: Ścieżka zagłady Dan Jurgens, Tyler Kirkham, Stephen Segovia, Art Thibert, Patrick Zircher
Ocena 6,6
Superman - Action Comics: Ścieżka zagłady Dan Jurgens, Tyler Kirkham, Stephen Segovia, Art Thibert, Patrick Zircher
Okładka książki Liga Sprawiedliwości: Wieczni bohaterowie Sterling Gates, Geoff Johns, Doug Mahnke, Ivan Reis, Edgar Salazar
Ocena 6,6
Liga Sprawiedliwości: Wieczni bohaterowie Sterling Gates, Geoff Johns, Doug Mahnke, Ivan Reis, Edgar Salazar
Okładka książki Batman: Jestem Gotham David Finch, Tom King, Scott Snyder
Ocena 6,4
Batman: Jestem Gotham David Finch, Tom King, Scott Snyder
Okładka książki Batman/Flash: Przypinka Jason Fabok, Tom King, Howard Porter, Joshua Williamson
Ocena 6,8
Batman/Flash: Przypinka Jason Fabok, Tom King, Howard Porter, Joshua Williamson
Okładka książki Batman: Epilog ACO, Roge Antonio, Greg Capullo, Riley Rossmo, Scott Snyder, James Tynion IV
Ocena 5,4
Batman: Epilog ACO, Roge Antonio, Greg Capullo, Riley Rossmo, Scott Snyder, James Tynion IV
Okładka książki Wolverine - Jason Aaron kolekcja, tom 1 Jason Aaron, Howard Chaykin, Ron Garney, Adam Kubert, Steven Seqovia
Ocena 7,3
Wolverine - Jason Aaron kolekcja, tom 1 Jason Aaron, Howard Chaykin, Ron Garney, Adam Kubert, Steven Seqovia
Okładka książki Batman - Detective Comics: Syndykat ofiar Eddy Barrows, Alvaro Martinez, Ben Oliver, James Tynion IV
Ocena 6,9
Batman - Detective Comics: Syndykat ofiar Eddy Barrows, Alvaro Martinez, Ben Oliver, James Tynion IV

Cytaty z książki Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Droga do Odrodzenia: Superman - Ostatnie dni Supermana