Księżyc nad przylądkiem

Okładka książki Księżyc nad przylądkiem
Colleen Coble Wydawnictwo: Dreams Cykl: Nad zatoką (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Nad zatoką (tom 2)
Tytuł oryginału:
Mermaid Moon
Wydawnictwo:
Dreams
Data wydania:
2017-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-01
Język:
polski
ISBN:
9788365843005
Tłumacz:
Anna Pliś
Tagi:
tajemnica zaginięcie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
89 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
826
826

Na półkach:

Kolejna tłumaczka od „westchnięć”.
Flaki mi się przewracają. Tłumaczenie nie jest najwyższych lotów, czego przykładem jest przyjazd pewnej rysowniczki „na szkolenie”. Wydaje się, że jak ktoś przyjeżdża „na szkolenie”, to po to, by szkolić SIEBIE, a tu wynika dopiero z kontekstu, że to raczej ta osoba ma szkolić. Tego typu dwuznaczne tłumaczenie tekstu zawiera w sobie coś niechlujnego, a jeśli taki błąd dwuznaczności popełnia sama autorka tekstu, to moim zdaniem tłumaczka powinna to poprawić.
Ale zostawmy już samo tłumaczenie, zajmijmy się książką.
Nie twierdzę, że autorka nie ma prawa prowadzić czegoś w rodzaju „akcji umoralniającej” (na końcu książki, w tezach do przemyślenia), ale tego rodzaju działalność zawiera w sobie ryzyko ocierania się momentami o żenadę.
Jeśli chodzi o wiedzę na tematy żeglarskie i morskie, to autorka wyraźnie z tym kuleje, co widać było także w pierwszym tomie. Łączność ze strażą wybrzeża, to podstawowy warunek bezpieczeństwa i sugestia, że ktoś może się wybrać w morze bez umiejętności obsługi nadajnika wydaje się rzeczą niewiarygodną, chyba że mielibyśmy do czynienia z osobami skrajnie bezmyślnymi. Kanał 16 do połączeń wzywania pomocy jest z reguły kanałem nieużywanym powszechnie, zastrzeżonym właśnie do wzywania pomocy i nie sądzę, żeby głos wzywający Mayday z odległości powiedzmy 15 KILOMETRÓW od wybrzeża musiał się jakoś przebijać z trzaskami. Poza tym odległość na morzu mierzymy w milach morskich a nie w kilometrach. Jacht żeglarski czy motorowy, to nie auto i zmienia się na nim KURS, a nie KIERUNEK.
Zostawiając marudzenie: książkę czyta się dość przyjemnie, zwłaszcza dlatego, że wszystko kończy się mniej więcej happy endem. Miłość i romans hartuje się w ogniu.
Książka nadaje się do czytania przez osoby nie lubiące zbyt brutalnych scen: autorka nie emanuje poczuciem horroru.
Wielbiciele romansów też nie będą zawiedzeni, w końcu to główny motyw opowieści.
Wydaje mi się, że pozostało trochę rzeczy niedopowiedzianych, jak choćby określenie jakie skutki materialne przyniosła naszym bohaterom cała przygoda, no i co się stało z bandziorkiem Frankiem. Możemy się tylko tego domyślać wierząc chyba dość naiwnie w sprawność organów ścigania, które nie popisały się nawet przy prostym pilnowaniu kobiety przed przestępcami (uprowadzenie).
Moje wredne poczucie sprawiedliwości naturalnej nie zostało do końca nakarmione: byłoby tak, gdybym zobaczył w książce flaki wyprute przynajmniej z dwóch osób. Jako zwolennik kary śmierci, której zwykle zbrodniarze unikają bądź to wskutek działania prawników, czy wskutek prawa nie dopuszczającego kary śmierci w pewnych stanach USA i innych państwach, chętnie widzę to w innej formie, jak na przykład dostają kulkę albo ostrze w bebechy, gdy powinie im się noga. Przynajmniej w powieściach.
Ale to w końcu pisarka pisząca w dobrym, starym stylu, bez emanacji przemocą, z manierą o wyraźnie chrześcijańskim zabarwieniu, omijająca antykulturę bardzo szerokim łukiem. Aż dziw bierze, że ktoś jeszcze w tym świecie tak pisze.
Polecam.
Audiobook czyta Pani Joanna Domańska. Ogólnie poprawnie i w porządku, jednak odnoszę wrażenie, że niepotrzebnie uderzając często w ton nazbyt żarliwy, czasem aż żałośliwy, tam gdzie sama narracja pisarki wystarczy, a stonowanie interpretacji byłoby właściwsze i przyjemniejsze dla słuchacza książki.

Kolejna tłumaczka od „westchnięć”.
Flaki mi się przewracają. Tłumaczenie nie jest najwyższych lotów, czego przykładem jest przyjazd pewnej rysowniczki „na szkolenie”. Wydaje się, że jak ktoś przyjeżdża „na szkolenie”, to po to, by szkolić SIEBIE, a tu wynika dopiero z kontekstu, że to raczej ta osoba ma szkolić. Tego typu dwuznaczne tłumaczenie tekstu zawiera w sobie coś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2207
1676

Na półkach:

Pierwszą część dosłownie pochłonęłam. Ta podobała mi się bardzo, aczkolwiek bardziej niż pierwsza, skupiona była na wątku kryminalnym, niż obyczajowym. Nie znaczy to, że książka nie jest dobra, aczkolwiek brakowało mi takich emocji jak w 1 części tej serii. Znów mamy miłosne dramaty, traumy z dzieciństwa i temat żalu, który powraca w najbardziej nieoczekiwanym momencie. W książce jest dużo napięcia, próbujemy walczyć z czasem i ocalić to co najcenniejsze! Warto przeczytać nie tylko tę książkę, ale i część pierwszą. Aczkolwiek są one bardzo luźno z sobą powiązane. Zaraz zabiorę się za ostatnią część tej sagi.

Pierwszą część dosłownie pochłonęłam. Ta podobała mi się bardzo, aczkolwiek bardziej niż pierwsza, skupiona była na wątku kryminalnym, niż obyczajowym. Nie znaczy to, że książka nie jest dobra, aczkolwiek brakowało mi takich emocji jak w 1 części tej serii. Znów mamy miłosne dramaty, traumy z dzieciństwa i temat żalu, który powraca w najbardziej nieoczekiwanym momencie. W...

więcej Pokaż mimo to

avatar
105
58

Na półkach:

Druga część bardzo mi się podobała. Była bardzo wciągająca. Pomimo iż było mało o bohaterach z porzedniej części to i tak ta część była równie rewelacyjna. Polecam!

Druga część bardzo mi się podobała. Była bardzo wciągająca. Pomimo iż było mało o bohaterach z porzedniej części to i tak ta część była równie rewelacyjna. Polecam!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
581
576

Na półkach: ,

Biorąc do ręki drugą część z serii Nad Zatoką myślałam ,że będzie to raczej kontynuacja historii z pierwszej części,ponieważ nie wszystko zostało dopowiedziane i brakowało mi tej przysłowiowej kropki nad i . Niestety bohaterowie ci zostali tylko w minimalnym stopniu wspomniani przez co jestem troszkę zawiedziona.Z drugiej strony można swobodnie sięgnąć po "Księżyc nad Przylądkiem" bez znajomości pierwszej części bo to odrębna historia.
Jest to opowieść sama w sobie prosta ,niezbyt skomplikowana ,a jednak z nutą tajemniczości i niepewności.To powieść gdzie na pierwszym miejscu raczej wychodzą emocje a później dopiero sama akcja.
Mallory ,główna bohaterka,to postać z przeszłością.Po piętnastu latach powraca do rodzinnego miasteczka,a powrót spowodowany jest nagła śmiercią ojca.Kobieta jednak jest pewna,że ta śmierć nie była naturalna ,że ojciec padł ofiara morderstwa ,dlatego tez próbuje na własna rękę odszukać sprawcę.Jak w takich książkach bywa do sprawy dołącza ukochany sprzed lat,przystojny Kevin,którego Mallory okrutnie przed laty porzuciła.Dochodzą więc tu niesamowite emocje i uczucia.
W tej powieści trzeba przyznać,że autorka dostarcza czytelnikowi niesamowitą wielowątkowość powieści.Nie dość, że jednocześnie staramy się rozwiązać kilka zagadek, to jeszcze musimy połapać w skomplikowanych relacjach towarzyskich. W sumie znajomość pierwszej części serii troszkę jest przydatna .Nie spodziewajmy się jednak żadnych forów w rozwiązywaniu głównego wątku. On jest poprowadzony w sposób całkowicie niezależny, a jego wyjaśnienie zaczyna nam się klarować gdzieś w okolicy drugiej połowy książki.Osobiście uważam,że autorka troszkę przekombinowała fabułę i miałam czasami dość myśleć kto z kim i dlaczego,ale w sumie jest to ciekawa powieść i warta swej uwagi.Nie jest może już tak magiczna jak poprzednia część ale jeśli ktoś lubi powieści obyczajową skupioną wokół sekretów i z wyraźnym wątkiem kryminalnym, spokojnie możecie po nią sięgnąć.

Biorąc do ręki drugą część z serii Nad Zatoką myślałam ,że będzie to raczej kontynuacja historii z pierwszej części,ponieważ nie wszystko zostało dopowiedziane i brakowało mi tej przysłowiowej kropki nad i . Niestety bohaterowie ci zostali tylko w minimalnym stopniu wspomniani przez co jestem troszkę zawiedziona.Z drugiej strony można swobodnie sięgnąć po "Księżyc nad...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1003
1000

Na półkach: ,

Książka zawładnęła moim sercem tak samo jak pierwsza część cyklu. Pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia. Od zawsze jest mi wiadomo, że wszelkie tajemnice i sekrety zawsze kiedyś wypłyną, wyjdą na jaw i tutaj także się tak stało. Niestety kilka osób musiało stracić życie. Ale książka porusza także inne tematy: adopcji, poczucia winy, miłości czy chciwości i żądzy władzy. Pani Coble doskonale połączyła elementy kryminału, thrillera, obyczajówki i romansu. Szukam kolejnej części.Polecam.

Książka zawładnęła moim sercem tak samo jak pierwsza część cyklu. Pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia. Od zawsze jest mi wiadomo, że wszelkie tajemnice i sekrety zawsze kiedyś wypłyną, wyjdą na jaw i tutaj także się tak stało. Niestety kilka osób musiało stracić życie. Ale książka porusza także inne tematy: adopcji, poczucia winy, miłości czy chciwości i żądzy władzy. Pani...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1327
1288

Na półkach: ,

„Księżyc nad przylądkiem” to drugi tom cyklu Nad zatoką autorstwa Colleen Coble, druga książka, którą czytam. Zacząć cykl i go nie skończyć to nie jest zgodne z moją naturą, planuję go dokończyć i dzięki Wydawnictwu Dreams mam taką okazję, co mnie bardzo ucieszyło. O czym jest ta książka? Jakich bohaterów przyjdzie nam poznać? Jakie sekrety wykreowała autorka?
Bohaterką „Księżyca nad przylądkiem” jest Mallory Davis, kobita przesiąknięta ogromnym poczuciem winy, które dzielnie nosi na swych barkach. Piętnaście lat temu opuściła rodzinny dom, zostawiając za sobą wszystko, bolesne wspomnienia, ale także tworzyła zupełnie nowe, rozgoryczenie bliskich i trawiący ich smutek. Powrót nie wchodził w rachubę, wątpiła, aby pozostała mile widziana w domu, czuła, że nie miała po co tam wracać. Nie zniosłaby tego nawarstwiającego się potępienia, które odczułaby na swojej skórze. Bała się tego, co mogłoby się wydarzyć, tak strasznie się wzbraniała, wystarczył jednak jeden telefon, aby jej pozornie poukładany świat legł w gruzach. Zadzwonił do niej ojciec, Mallory zdecydowała się na przeprowadzenie z nim tej rozmowy, była niepokojąca, wprawiająca w osłupienie. Wydawałoby się nawet że jest niemożliwa do spełnienia. Dlaczego? Ojciec w ostatnich słowach kazał jej znaleźć matkę, niby nic trudnego, czy dziwnego, ale nie, kiedy kobieta zginęła w czasie sztormu piętnaście lat temu. W głowie dziewczyny zaczyna się niespokojna burza pełna emocji, jaki będzie tego skutek? Ojciec dziewczyny umiera, a powrót na Syreni Przylądek jest czymś na co musi się przełamać. W rodzinnych stronach pozostawiła bez słowa kogoś bardzo jej drogiego, Kevina. Konfrontacja z nim nie będzie niczym łatwym, ani przyjemnym, śmierć jej ojca niczego budzi wiele wątpliwości, nie wydaje się, żeby to był wypadek, a co jeśli w Syrenim Przylądku jest więcej tajemnic niż można by przypuszczać? Komuś przeszkadza obecność Mallory i jej córki na tyle, że próbuje się ich pozbyć. Kobiety to nie odstrasza, jest zdeterminowana, aby rozwiązać tą zagadkę, niestety jedyną osobą, do której może się zwrócić jest Kevin O’Connor, a to bardzo komplikuje sprawę.
Narracja w książce „Księżyc nad przylądkiem” jest trzecio osobowa, wydarzenia poznajemy zarówno z perspektywy Mallory i Kevina. Coble zastosowała pewien ciekawy motyw, a mianowicie wprowadziła do powieści wersję wydarzeń z perspektywy prześladowczyni do końca trzymając w ukryciu jej motywy. Bohaterka jest bardzo odważna, zdeterminowana, nie można jej odmówić dobroci i ciepła, jednak musi ponieść konsekwencje swoich czynów, zarówno ona jak i Kevin poprzez trudne życie stają się zgorzkniali, przez bagaż doświadczeń z jakim muszą się mierzyć. Styl autorki jest bardzo przyjemny i wciągający, przekonujący, że warto walczyć o siebie, o drugiego człowieka. Coble pisze książki o zabarwieniu romantyczno-sensacyjnym, wplatając w to zupełnie inne wątki, motyw drugiej szansy, jak trudno jest przebaczyć inny, a zwłaszcza samemu sobie. W tej powieści mamy także uroczo nakreślony stan Maine i nadmorskie miasteczko, aż można poczuć zapach morza unoszący się w powietrzu. Dobrze się bawiłam przy tej książce, jest intrygująca i dobrze napisana.

„Księżyc nad przylądkiem” to drugi tom cyklu Nad zatoką autorstwa Colleen Coble, druga książka, którą czytam. Zacząć cykl i go nie skończyć to nie jest zgodne z moją naturą, planuję go dokończyć i dzięki Wydawnictwu Dreams mam taką okazję, co mnie bardzo ucieszyło. O czym jest ta książka? Jakich bohaterów przyjdzie nam poznać? Jakie sekrety wykreowała autorka?
Bohaterką...

więcej Pokaż mimo to

avatar
343
148

Na półkach:

Z przyjemnością ponownie zawitał do Maine i jego mieszkańców po bardzo dobrym pierwszym tomie. Tym razem historia skupia się na Mallory dziewczynie, która przez tragiczne wydarzenia w jej życiu opuściła swoje rodzinne miasto, wręcz z niego uciekła porzucając rodzinę i bliskich przyjaciół. Niespodziewana śmierć jej ojca, z którą wiąże się włamanie do jej domu zmuszą młodą kobietę do powrotu. Musi ona zmierzyć się tak naprawdę z samą sobą i na własną rękę dowiedzieć się jak i dlaczego zginał jej ojciec. Jego tajemnicza śmierć zaczyna się wiązać z śmiercią matki Mallory.

Na domiar złego oprawcy jej rodziny wciąż starają się zatrzeć wszystkie ślady.

Collen Coble potrafi wykreować bohaterów z krwi i kości o ciekawym charakterze.
Mallory to młoda kobieta, której życie dało w kość. Starała się odciąć od przeszłości, która w końcu ją dopadła. Robiła wszystko żeby zapewnić swojej córce co chce.

Z Kevinem mam problem, ponieważ jest on strasznie podobny do Luke z pierwszej części. Jest miły, pracowity i pomocny. Pracuje jako Strażnik Łowicki a Luke pracuje w Straży Przybrzeżnej. Na szczęście jego relacje z rodziną zostały lepiej nakreślony przez konflikt i dość ciekawie z jego osobą wiąże się wątek niespełnionych ambicji rodziców, które spadają później na ich dzieci.



Haylie jest córką głównej bohaterki. Jest kapryśną dziewczyną. Nic jej się nie podoba. Tylko oczekuje coś od innych. Ogólnie wyróżnia się na tle wszystkich postaci głównych, które do tej pory były praktycznie ideałami



Bohaterowie z ,,Hotelu nad oceanem'' choć teraz nie są w centrum historii to wciąż pojawiają się w tej części w istotnych momentach na czele z Kate. Dowiadujemy się także jaki był ostateczny finał dla reszty postaci z pierwszej części.



Tym razem opisy autorki nie zachwyciły mnie tak bardzo jak za pierwszy razem, ponieważ przy drugim spotkaniu nie zabrała nas w podróż po Maine. Wciąż przyjemnie się je czytała dzięki jej bogatemu słownictwu.



Za to w tej części akcja była bardziej wartach i wciągając. Sama historia było o wiele ciekawiej poprowadzona wraz w wątkami pobocznymi, które świetnie dopełniły całość. Wątek niewidomej Sadie był bardzo uroczy i do końca była przekonana, że jednak niektórzy będą chcieli wykorzystać ją.

,, Księzyc nad przylądkiem'' okazał się lepszą książką od swojej poprzedniczki, której z perspektywy czasu mogę napisać, że zabrakło ciekawych wątków pobocznych. Gorąco polecam Wam tę książkę, a ja już zacieram ręce nad trzecią częścią.

https://ksiazki-jak-narkotyk-zaczytana.blogspot.com/

Z przyjemnością ponownie zawitał do Maine i jego mieszkańców po bardzo dobrym pierwszym tomie. Tym razem historia skupia się na Mallory dziewczynie, która przez tragiczne wydarzenia w jej życiu opuściła swoje rodzinne miasto, wręcz z niego uciekła porzucając rodzinę i bliskich przyjaciół. Niespodziewana śmierć jej ojca, z którą wiąże się włamanie do jej domu zmuszą młodą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1841
1841

Na półkach: ,

Jak to jest, że zazwyczaj za zaplanowanym wcześniej morderstwem stoi nie tylko bezwzględny, ale również bardzo chciwy człowiek? Że gdy dzieją się rzeczy niewyjaśnione, giną ludzie, a niewinnym, niczego nieświadomym osobom grozi niebezpieczeństwo, to zazwyczaj za tym stoi ogromny majątek? Czy właśnie tacy jesteśmy? Chciwi, nieustępliwi, zazdrości, zawistni? Czy powiedzenie, że "pieniądze szczęścia nie dają" to tylko czcze gadanie? Czy każdy marzy wyłącznie o wygodzie i opływaniu w luksusach? A co z takimi wartościami jak miłość, przyjaźń, lojalność, prawda... Co z szacunkiem do drugiego człowieka? No cóż, wiem, że nie każdy jest zły. I nie wszystkim mamona tak mocno uderza do głowy. Ale z pewnością na świecie znalazłby się nie jeden taki człowiek, który za dostatnie i beztroskie życie zrobiłby wszystko. I właśnie i takie postacie znajdziemy wśród bohaterów tej powieści.

Seria Nad zatoką to cykl kryminałów. Miałam okazję polecić Wam już jedną z nich. Tamta nosiła tytuł Hotel nad oceanem i pamiętam, że wywarła na mnie ogromne wrażenie. Ja ogólnie nie jestem miłośniczką takiej tematyki. Najbardziej na świecie lubię powieści lekkie, łatwe i przyjemne, z dużą dawką poczucia humoru i subtelnym wątkiem miłosnym. Ale te powieści mają w sobie coś takiego, że nie potrafię się od nich oderwać. Na pewno podoba mi się w nich to, że nasi bohaterowie nie tylko starają się rozwikłać jakąś zagadkę, która akurat w tym momencie nico skomplikowała ich życie. Ale również, jak się potem okazuje - jej korzenie sięgają daleko wstecz. Nawiązują do przeszłości ich i ich rodziny. A ja bardzo lubię takie grzebanie w przeszłości. Tajemnice rodzinne, skomplikowane losy ludzkie. Podoba mi się to. I właśnie w tych książkach coś takiego znajduję.

Tym razem poznamy zatem Mallory w bardzo trudnym momencie jej życia. Kobieta właśnie odebrała telefon od umierającego ojca, który ostatkiem sił pragnął przekazać jej wiadomość. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna cieszył się świetnym zdrowiem i nic nie wskazywało na to, że miałby umrzeć. Poza tym jego słowa zupełnie nie pasowały do zaistniałej sytuacji. Powiedział on bowiem, że córka ma odszukać swoją matkę. Problem w tym, że ta umarła 15 lat temu w wypadku. A nasza główna bohaterka od tamtej pory nigdy już nie wróciła w swoje rodzinne strony. Wyjechała, założyła rodzinę, a przeszłość zostawiła za sobą. Teraz jednak wszystko znów do niej wróciło. W tej jednej chwili jej uporządkowany jakby się wydawało świat wywrócił się do góry nogami. Mellory musiała wrócić do rodzinnego domu i stawić czoła duchom przeszłości. A sytuacja na pewno nie ułatwiała jej tego zadania. Okazało się bowiem, że śmierć jej ojca to nie przypadek. Poza tym ktoś czyha również na jej życie. A gdy dodamy do tego jeszcze prześladowanie, podpalenie, strzelaninę - wyjdzie nam całkiem nie zły kryminał, co? Oj, bo w tej książce naprawdę sporo się dzieje. Nuda nam nie grozi z całą pewnością.

Bardzo podoba mi się styl pisania Collen Colbe. Z całą pewnością jest to autorka mająca bardzo lekkie pióro. Podoba mi się jak potrafi snuć swoje opowieści w taki beztroski sposób, choć tak naprawdę historie przez nie opisywane wcale do bardzo lekkich nie należą. Jest tu sporo niebezpieczeństw, mrożących krew w żyłach sytuacji. Ale podczas lektury, wcale nie jeży nam się włos na rękach i nie obgryzamy paznokci, gdy naszej bohaterce grozi niebezpieczeństwo. Dlaczego? Bo wszystko to opisane jest w bardzo łagodny i jednocześnie interesujący sposób. Jesteśmy bardziej ciekawi tego co wydarzy się dalej, niż wystraszeni. Podoba mi się to. Zauważyłam już to podczas czytania pierwszej części z tej serii i byłam zachwycona. Teraz było dokładnie tak samo co niezmiernie mnie cieszy. Takie kryminały to ja mogę czytać nawet codziennie! Jestem zadowolona również z tego, że akcja historii usytuowana jest w miejscu, które już dobrze znamy z Hotelu nad oceanem. Co więcej, pojawiają się tu także postacie z poprzedniej części dzięki czemu możemy dowiedzieć się co u nich słychać. Bo wydarzenia opisane w tej książce miały miejsce nieco później. Super prawda? Mnie się ten pomysł bardzo spodobał. No i trzecia zaleta, o której koniecznie muszę tu wspomnieć to fakt, że książka ta to nie tylko ciekawa sensacja. To nie tylko grzebanie w przeszłości i odkrywanie tajemnic. To także napisany z wyczuciem i smakiem romans, który sprawia, że jeszcze goręcej kibicujemy głównym bohaterom i pragniemy by wszystko dobre się skończyło.

Podsumowując, jeśli nie lubicie się bać, ale oczekujecie od książki lekkiego dreszczyku emocji na plecach. Jeśli lubicie książki ciekawe, wciągające i romantyczne. Jeśli lubicie historie, w których bohaterowie odkrywają tajemnice z przeszłości - to ta powieść na pewno bardzo Wam się spodoba. Seria Nad zatoką to połączenie tych wszystkich elementów. Uwielbiam ją i z czystym sumieniem - polecam!!!

Jak to jest, że zazwyczaj za zaplanowanym wcześniej morderstwem stoi nie tylko bezwzględny, ale również bardzo chciwy człowiek? Że gdy dzieją się rzeczy niewyjaśnione, giną ludzie, a niewinnym, niczego nieświadomym osobom grozi niebezpieczeństwo, to zazwyczaj za tym stoi ogromny majątek? Czy właśnie tacy jesteśmy? Chciwi, nieustępliwi, zazdrości, zawistni? Czy powiedzenie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
639
295

Na półkach: ,

zapraszam do odwiedzenia i polubienia naszego bloga
https://oczymszumiakartki.wordpress.com/

zapraszam do odwiedzenia i polubienia naszego bloga
https://oczymszumiakartki.wordpress.com/

Pokaż mimo to

avatar
1017
460

Na półkach: , , ,

Zdecydowanie pierwsza część z trylogii podobała mi sie najbardziej, ale ta również była warta uwagi. Można było się przy niej naprawdę odprężyć :)

Zdecydowanie pierwsza część z trylogii podobała mi sie najbardziej, ale ta również była warta uwagi. Można było się przy niej naprawdę odprężyć :)

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Księżyc nad przylądkiem


Reklama
zgłoś błąd