Krwawa Luna i inni

Okładka książki Krwawa Luna i inni autora Iwona Kienzler, 9788311142596
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Krwawa Luna i inni
Iwona Kienzler Wydawnictwo: Bellona biografia, autobiografia, pamiętnik
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2016-10-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-13
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311142596
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krwawa Luna i inni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Krwawa Luna i inni i



Przeczytane 1780 Opinie 66 Oficjalne recenzje 133

Opinia społeczności książki Krwawa Luna i innii



Książki 5157 Opinie 1652

Oceny książki Krwawa Luna i inni

Średnia ocen
5,9 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Krwawa Luna i inni

avatar
7666
7643

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
949
289

Na półkach: , , ,

Sama biografia Luny zawiera jak dla mnie zbyt dużo pobocznych wątków o Bierucie i Wasilewskiej, natomiast kolejne o Michniku, Wolańskiej, Różańskim i "Krwawym Julku" ciekawe. Polecam, choć wstęp i rozdział o Lunie trochę rozwleczone. Ale całość ok, dla tych zainteresowanych historia najnowszą. Niestety historia lubi zataczać koło i bezprawie z czasów komuny wraca ( areszty wydobywcze i rządzenie dekretami, nocne aresztowania zwalczanie wszelkiej opozycji,).

Sama biografia Luny zawiera jak dla mnie zbyt dużo pobocznych wątków o Bierucie i Wasilewskiej, natomiast kolejne o Michniku, Wolańskiej, Różańskim i "Krwawym Julku" ciekawe. Polecam, choć wstęp i rozdział o Lunie trochę rozwleczone. Ale całość ok, dla tych zainteresowanych historia najnowszą. Niestety historia lubi zataczać koło i bezprawie z czasów komuny wraca ( areszty...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
616
614

Na półkach:

Autorka opisała kilku oprawców polskiego społeczeństwa z okresu stalinowskiego - niektórzy byli oprawcami z powodów ideowych, inni oportunistycznych. Książka napisana w bardzo przystępny sposób.

Autorka opisała kilku oprawców polskiego społeczeństwa z okresu stalinowskiego - niektórzy byli oprawcami z powodów ideowych, inni oportunistycznych. Książka napisana w bardzo przystępny sposób.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

303 użytkowników ma tytuł Krwawa Luna i inni na półkach głównych
  • 217
  • 80
  • 6
52 użytkowników ma tytuł Krwawa Luna i inni na półkach dodatkowych
  • 37
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Krwawa Luna i inni

Inne książki autora

Iwona Kienzler
Iwona Kienzler
Autorka ponad osiemdziesięciu książek – publikacji non-fiction z zakresu historii, jak również leksykonów i słowników. Pisze także reportaże z podróży oraz artykuły dotyczące spraw gospodarczych i historii Polski, a także odwiedzanych przez nią krajów i regionów. Pasjonuje się historią, a zwłaszcza rolą kobiet i ich często zapomnianemu lub niedocenianemu wpływowi na losy i decyzje mężczyzn rządzących państwami, czy też będącymi wpływowymi politykami lub mężami stanu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wołyń '43 Grzegorz Motyka
Wołyń '43
Grzegorz Motyka
To kolejna bardzo ważna publikacja Grzegorza Motyki, swoiste vademecum wiedzy na temat wydarzeń, jakie rozegrały się w tym regionie w 1943 roku. Oczywiście jest to zaledwie fragment większej całości, ale jednocześnie to znakomite rozwinięcie tematyki ukazanej w filmie Wojciecha Smarzowskiego. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że na nawet na tle dramatu II wojny światowej, wydarzenia jakie zaszły na ówczesnych Kresach mają szczególny wydźwięk. Dla mniej zorientowanych w tym temacie może być kompletnym zaskoczeniem, że z pomocą ludności polskiej śpieszyli wówczas nawet niemieccy okupanci i sowieccy partyzanci. W 1943 roku na Wołyniu nie miały miejsca spontaniczne akty barbarzyństwa, lecz zaplanowana, skoordynowana i skutecznie realizowana akcja likwidacji ludności polskiej. Te brutalne morderstwa z użyciem kos, wideł, pił czy siekier trudno objąć jakąkolwiek miarą. Polscy mieszkańcy osad nie mogli liczyć na żaden akt miłosierdzia, nie było litości dla kobiet ani dzieci. Celem banderowców była całkowita likwidacja śladów polskości na tamtych terenach. Nie ograniczali się do mordowania, rabowania oraz palenia. Zamierzali wyburzyć każdy polski dom, kościół, nawet wyciąć drzewa, które zdradzały ślady osadnictwa. To nie była wojna, to była apokalipsa. Mimo upływu wielu lat pozostaje otwarte pytanie: skąd to zło, i znowu – jak trafnie to przedstawiła Hannah Arendt, dostrzegamy jego banalność. To sąsiedzi mordowali sąsiadów. Atutem książek Grzegorza Motyki jest także fakt, że autor stara się zachować obiektywizm. Pokazuje, że Polacy nie byli wyłącznie ofiarami, lecz bywali też katami. Chociaż na znacznie mniejszą skalę i w tym przypadku były to spontaniczne akty zemsty. Motyka pokazuje też, że byli Ukraińcy, którzy pomagali Polakom, ostrzegali ich, a nawet ukrywali. Książki takie jak „Wołyń 43” pozwalają udokumentować przeszłe zdarzenia i zachować pamięć o nich. Pozwalają spajać wspólnotę, która w tym przypadku oparta jest na pochodzeniu etnicznym, jednak jest to także wspólnota tych, którzy przegrali w walce, lecz pozostali moralnymi zwycięzcami. Temat Wołynia wciąż jest bolesny i nierozliczony, jednak nie może się stać podstawą systemowej antyukraińskości, co dziś próbuje się robić. Nie wolno zapominać, że to przede wszystkim opowieść o zwykłych ludziach, sąsiadach, którym historia dała ograniczone możliwości wyboru. Grzegorz Motyka wykonał ogrom pracy. Imponuje wiedzą i iście benedyktyńską cierpliwością przy dokumentowaniu zdarzeń. Pisze w sposób interesujący, choć może brak mu trochę literackiego polotu. Książka jest jednak warta polecenia.
marpill - awatar marpill
ocenił na723 dni temu
Żony SS-manów. Kobiety w elitarnych kręgach Trzeciej Rzeszy Gudrun Schwarz
Żony SS-manów. Kobiety w elitarnych kręgach Trzeciej Rzeszy
Gudrun Schwarz
Bardzo wartościowa książka, dobra w odbiorze, zawiera dużo faktów i wymienia wiele postaci Podzielona jest na rozdziały tematyczne. Opisane sytuacje mają potwierdzenie w materiałach źródłowych, do których mamy odnośniki na dole strony, czasami nawet są one uzupełnieniem do treści w książce. A ta treść to temat znany, okrucieństwa II Wojny Światowej, bezlitosne morderstwa na mężczyznach, kobietach i dzieciach. Już tytuł ”Żony ss- manów” informuje nas, komu autorka poświęciła swoje dzieło, kobietom – żonom mężczyzn, którzy mordowali z zimną krwią, napawali się cierpieniem drugiego człowieka. Autorka uzmysławia nam, że te kobiety były współwinne. Nie tylko wiedziały, czym zajmują się mężowie, ale niektóre z nich same uczestniczyły w zabijaniu, nie czuły żadnej litości, rozkoszowały się władzą, okrutnością dorównywały mężczyznom. Pani Gudrun Schwarz opisuje nam poszczególne przypadki, charakteryzuje konkretne kobiety, należące do wspólnoty SS. Było wiele powstałych organizacji narodowosocjalistycznych, do których należały kobiety. Autorka opisuje nie tylko działalność ss-manów i ich żon, ale również zwraca naszą uwagę na sytuację po wojnie. Wielu z nazistów zostało ukaranych karą śmierci, ale wiele spraw zostało umorzonych lub winni zostali objęci amnestią. Nie mówiąc już o kobietach, które w ogóle były uwolnione od wszelkich zarzutów, bo niby były tylko żonami. Ale ta książka udowadnia nam właśnie, jak bardzo było to niesprawiedliwe, te kobiety zawiniły podobnie, jak ich mężowie. Smutne jest to, że nazizm porwał tak ogromną masę ludzi, dla nich te okrutne morderstwa i znęcanie się nad ludźmi było po prostu aktywnością zawodową. Bardzo dobrze, że są takie książki i nadal powstają, niech będzie ich - jak najwięcej, żeby pamięć o tym bestialstwie nie zaginęła.
AnnaDe - awatar AnnaDe
ocenił na85 lat temu
Ptaki drapieżne : historia Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK Michał Wójcik
Ptaki drapieżne : historia Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK
Michał Wójcik Emil Marat
Powracać do tytułu po raz drugi, gdy tyle jeszcze niedoczytane jestem gotowy tylko, gdy książka wraca w retrospektywie, intryguje i nie daje o sobie zapomnieć, zostaje w głowie na stałe. Książka jest wywiadem – rzeką dwóch dziennikarzy z Lucjanem Wiśniewskim „Sępem”, żołnierzem Armii Krajowej. Niezwykłość tego zapisu polega na wprowadzeniu nas opowieścią Sępa w tamten czas okupacji, walki o wolność, egzekwowaniu sprawiedliwości, buntu młodości przeciw tyranii, poszukiwaniu przygody i chwały. Oddział o kryptonimie 993/W składa się z bardzo młodych ludzi, nastolatków. Zaczynają swoją „robotę” likwidacji: niemieckich zbrodniarzy, konfidentów, kolaborantów i szmalcowników jako: 17-sto, osiemnastolatkowie. „Delikwentów” likwidują tylko na podstawie sądów AK i wyroków przez te wydanych. Nie analizują, nie oceniają, mają robotę do wykonania. Są dobrze zorganizowani, a każda akcja, głównie na terenie okupowanej Warszawy poprzedzona wywiadem i obserwacją skazanego zdrajcy czy zbrodniarza. Wywiązuje się rywalizacja o lepszą skuteczność oddziału wobec innego o podobnych zadaniach. Młodziki szybko muszą dorosnąć, wziąć odpowiedzialność i nie bać się, wykazać brawurą i niezwykłą odwagą. Członkowie 993/W przyjmują pseudonimy ornitologiczne i stają się ptakami drapieżnymi, że zdrajco zapomnij o bezkarności. Oni po ciebie przyjdą. Sprawiedliwość i nieuchronność kary, pomimo okupacji działa. Młodzi żołnierze – egzekutorzy rzeźbią swe charaktery, dyscyplinują się sami, szybko się uczą współpracy, marzą o odznaczeniach. Młodości wówczas to przypisane. Pomimo ogromnego ryzyka nie ulegają wątpliwościom. Jest wyrok sądu, trzeba go wykonać. Szczegółowy opis uczestnika tych akcji Lucjana Wiśniewskiego „Sęp” wprowadza nas do realiów okupacji. Trzyma w napięciu lepiej niż powieść sensacyjna. Jednak to nie fikcja. Wywiad ten daje czytelnikowi niezwykłą okazję wejścia w tą grupę, śledzić delikwenta ulicami Warszawy, obserwować znaki dawane przez koleżanki - wywiadowczynie oddziału, wejść do lokalu, czy do mieszkania, tramwaju, zachować spokój i uczestniczyć wraz z ptakami w „robocie”, jak nazywają swoje zadania. Książka jest ważnym dokumentem, zapisem chlubnej historii naszego narodu wobec tyrani niemieckiej okupacji. To ważna opowieść świadka tamtych czasów, pokazująca najbardziej wartościowe postawy młodzieńców, którym wolność osobista i kraju najcenniejszą. Polecam przeczytać, choć lektura to nie dla każdego.
Andrzej Kujawa - awatar Andrzej Kujawa
oceniła na93 miesiące temu
Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia Witold Szabłowski
Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia
Witold Szabłowski
Na okładce książki,, Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia '' jest takie zdanie: Gdy jedni mordują,drudzy rzucają się by ratować. Autor tej książki Witold Szabłowski wśród Ukraińców, którzy bestialsko mordowali Polaków odnalazł i takich, którzy ich ratowali z narażeniem własnego życia. Chwała im za to, to budujące że nie wszyscy zatracili człowieczeństwo, jednak pomimo takiej narracji mnie mimo wszystko bardziej niż okazaną pomoc przeraziła nienawiść Ukraińców do nas Polaków. Zastanawiam się jak sąsiad który przez lata żył obok polskiej rodziny mógł tak po prostu wszystkich zabić . Ale co się tu dziwić jeśli mąż Ukrainiec potrafił zamordować żonę Polkę i własne dzieci ! Trudno mi było czytać w jaki sposób ginęły całe rodziny,nad tymi ludźmi po prostu się pastwiono , bez względu na to czy było to malutkie dziecko, kobieta czy staruszek. Doceniam bardzo tę książkę, jest ważna i potrzebna, ale niestety nie potrafię czuć wdzięczności wobec tych dobrych sąsiadów, za dużo było tych złych i za dużo polskiej krwi wsiąkło w wołyńską ziemię. Wracając do tematu, książka jest naprawdę interesująca, są tu opowieści różnych osób zarówno ukraińskich potomków tych co pomagali i następnych pokoleń Polaków, którzy na Wołyniu stracili życie. Jedną rzeczą za którą obniżyłam ocenę było przeskakiwanie z opowieści na opowieść.Autor zostawiał nagle historię Hermaszewskich , pani Haliny czy Anieli Dębskiej, zaczynał nową, a po kilku rozdziałach wracał do poprzednich opowieści, tworzył się niepotrzebny chaos. Ale to tylko jeden mały minusik, warto i należy przeczytać tę książkę. Gorąco polecam 👍
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na92 miesiące temu
Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ AK (1940–1944) i sposoby ich realizacji Andrzej Leon Sowa
Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ AK (1940–1944) i sposoby ich realizacji
Andrzej Leon Sowa
Znakomite podsumowanie jak doszło do tragedii wielkiego miasta. Autor tej książki koncentruje się przede wszystkim na analizie jak doszło do decyzji o wybuchu powstania w Warszawie, to stanowi jakieś 80% jego wywodów (co jest zresztą zgodne z tytułem). Nie jest to zatem kolejna monografia o przebiegu powstania (w której analiza przyczyn zajmuje maksymalnie 20% objętości),a właśnie książka o analizie złożonych splotów przyczyn które zaowocowały godziną „W”. I niestety nie jest to przyjemna lektura, patos i wielkie poświęcenie graniczy z groteską i wręcz brakiem wyobraźni. Szokuje brak rozumienia reali drugiej wojny światowej, przez długi czas trzymanie się kurczowej myśli o wyzwoleniu z zachodu a potem brak koncepcji jak do sowietów się ustawiać. Przy czym nie mówię że w sytuacji 1945 r. była jakakolwiek dobra strategia, ale poraża zaprzeczanie świadomości faktu, nieomal do ostatniej chwili, że to właśnie Sowieci tu wejdą. Autor rzuca też trochę nowego światła na rolę „Bora” Komorowskiego na samą decyzję o wybuchu powstania jak i później na sam przebieg działań. Dochodzi brak koordynacji z ośrodkami Rządu na Emigracji w Londynie, który też nie był bez winy, podsycając złudne dla Warszawy nadzieje na jakiekolwiek kroki. Samo powstanie opisane krótko, bardziej w kontekście działań politycznych jakie podejmowano by je wesprzeć, acz z brutalnym opisem bezsiły powstańców, którzy rzeczywiście z Visem szli na czołgi. Wiele tez jest jednak rozbrajających wiele mitów o powstaniu, na przykład, e gdyby nei byłoby decyzji, powstanie i tak by wybuchło. Fakt, że na pierwszej mobilizacji z końcem lipca stawiało się ponad 75% zaprzysiężonych, a po zobaczeniu jaką bronią przyjdzie walczyć (a raczej jej braku) na drugą tą właściwą stawiło się już raptem 50%. Po tym wszystkim zadziwia, że powstanie w ogóle tak długo trwało. Była to oczywiście słabość Niemców, ale i naprawdę szaleńczy opór szeregowych żołnierzy podziemia, największych bohaterów tego dramatu. Na minus dodałbym stosunkowo słabo zarysowany stosunek ludności cywilnej Warszawy, największej ofiary tego zrywu, wystawionej na całą moc brutalnej niemieckiej siły.
Petroniusz - awatar Petroniusz
ocenił na102 lata temu
Przekręt. Najwięksi kanciarze PRL-u i III RP Patryk Pleskot
Przekręt. Najwięksi kanciarze PRL-u i III RP
Patryk Pleskot
Polska może się nam wydawać krajem zaściankowym, w którym nic ciekawego się nie dzieje. Wszak najgłośniejsze skandale, afery i przestępstwa rozgrywają się za oceanem. Tymczasem okazuje się, że również w Polsce nie brakuje jednostek, które chciałyby wybić się ponad przeciętność drogą niezgodną z prawem. Ta chęć wyróżnienia się na tle innych oraz potrzeba powszechnego uznania jest cechą wspólną bohaterów najnowszej książki Patryka Pleskota. Autor dał się poznać jako specjalista od czasów PRL – w poprzedniej publikacji, „Zabić. Mordy polityczne PRL”, przedstawił kilka z wielu zabójstw dokonanych przez władze Polski Ludowej. Teraz też porusza się po dobrze znanym gruncie i prezentuje barwne postacie, które w drugiej połowie XX i na początku XXI wieku zasłynęły ponadprzeciętną skłonnością do oszukiwania i udawania kogoś innego. Czesław Bojarski to genialny fałszerz, który przez ponad 15 lat oszukiwał francuski bank narodowy, upłynniając banknoty stufrankowe własnego autorstwa. Czesław Śliwa przez trzy miesiące jeździł po Polsce, udając austriackiego dyplomatę i wyłudzając od ludzi pieniądze. Zbigniew Nowak jest bioenergoterapeutą, którego moc działa nawet przez zdjęcie i ekran telewizora. Jerzy Kalibabka twierdzi, że uwiódł dwa tysiące kobiet, z których większość następnie okradł. Marzeniem Eligiusza Naszkowskiego była praca dla SB, a kiedy nie dano mu możliwości rozwijania „talentu szpiegowskiego”, uciekł na Zachód z informacjami wykradzionymi z tajnego Biura Studiów MSW. Zdzisław Najmrodzki dzięki napadaniu na Peweksy zyskał powszechną sympatię Polaków i stał się solą w oku organów ścigania, którym uciekł ponoć 29 razy. Jedyna w tym gronie kobieta, Anastazja Potocka, mówi, że spała z połową sejmu, co pozwoliło jej uzyskać niezwykle istotne, pilnie strzeżone przez posłów informacje. Brzmi jak dobra fikcja literacka. Tymczasem według dostępnych dokumentów opisane wydarzenia są prawdziwe. Pleskot przeprowadził gruntowny reaserch, podparł się licznymi publikacjami, fragmentami zeznań świadków i przedstawionych osób. Mimo że książka ma charakter popularnonaukowy, czyta się ją jak dobrą powieść sensacyjną. Autor prowadzi czytelnika przez biografie bohaterów ze swobodą i dystansem gawędziarza, często pozwalając sobie na ironiczne komentarze pod adresem przedstawianych postaci. Najbardziej złośliwy bez wątpienia jest rozdział dotyczący magicznych zdolności Zbyszka Nowaka. Pleskot nie szczędzi uszczypliwości rzeczonemu cudotwórcy i bez pardonu podważa jego bardzo różne i nieraz wykluczające się wzajemnie teorie na temat źródła tegoż daru. Najsłabszym pod względem prowadzenia narracji jest rozdział poświęcony „agentowi o wielu twarzach”. Bardzo duża ilość szczegółowych informacji biograficznych przeplatana z nazwami własnymi komitetów, wydziałów, związków niepotrzebnie miesza w głowie i wybija z rytmu. Poza tym nie wynika z tej historii nic istotnego. Nie wiadomo, co działo się z Eligiuszem po ucieczce na Zachód – komu sprzedał wywiezione z kraju dokumenty, dla kogo następnie pracował. Odnoszę wrażenie, że jedynym celem tego rozdziału jest pokazanie totalnej kompromitacji SB i MSW, a Naszkowski jest do tego tylko pretekstem. Znamy już z popkultury złoczyńców, którzy mają za zadanie wzbudzać sympatię. W „Przekręcie” nie o to chodzi. Autor po prostu zaprezentował kilka barwnych jednostek, których nazwiska swego czasu rozpalały opinię publiczną, a dziś stanowią część najnowszej historii Polski.
Arnika - awatar Arnika
oceniła na68 lat temu

Cytaty z książki Krwawa Luna i inni

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krwawa Luna i inni