Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać349
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Violetta Villas. Baśń bez happy endu

280 str. 4 godz. 40 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-02-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-26
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311167285
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Violetta Villas. Baśń bez happy endu w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Violetta Villas. Baśń bez happy endu
Poznaj innych czytelników
58 użytkowników ma tytuł Violetta Villas. Baśń bez happy endu na półkach głównych- Chcę przeczytać 31
- Przeczytane 25
- Teraz czytam 2
- Posiadam 3
- 2025 2
- Chcę w prezencie 1
- Arch. X 1
- BIBLIOTEKA DYSK ZEWNĘTRZNY - ZBIORCZE 1
- 1. Ebook'i 1
- Popularnonaukowe 1
Inne książki autora

Iwona Kienzler
Autorka ponad osiemdziesięciu książek – publikacji non-fiction z zakresu historii, jak również leksykonów i słowników. Pisze także reportaże z podróży oraz artykuły dotyczące spraw gospodarczych i historii Polski, a także odwiedzanych przez nią krajów i regionów. Pasjonuje się historią, a zwłaszcza rolą kobiet i ich często zapomnianemu lub niedocenianemu wpływowi na losy i decyzje mężczyzn rządzących państwami, czy też będącymi wpływowymi politykami lub mężami stanu.
Zobacz stronę autora











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Violetta Villas. Baśń bez happy endu
Bardzo smutna historia niezwykłej piosenkarki.
Trzeba pochwalić autorkę: liczba błędów/przeinaczeń jest dużo mniejsza niż w poprzednich książkach - tu znaleźli się tylko Zygmunt Cybulski, Bohdan Kobiela... Jest postęp. Ok. Czekam na następną biografię.
Bardzo smutna historia niezwykłej piosenkarki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeba pochwalić autorkę: liczba błędów/przeinaczeń jest dużo mniejsza niż w poprzednich książkach - tu znaleźli się tylko Zygmunt Cybulski, Bohdan Kobiela... Jest postęp. Ok. Czekam na następną biografię.
„Nie ma miłości bez zazdrości, nie ma zazdrości bez miłości...” – śpiewała Wioletta Villas, głosem, który nie miał sobie równych. Głosem, który hipnotyzował, prowokował, uwodził.♥️
Iwłaśnie ten głos – a raczej całą skomplikowaną, błyskotliwą i bolesną historię kobiety, która go posiadała – z niezwykłą przenikliwością przedstawia Iwona Kienzler w książce poświęconej tej niezapomnianej artystce. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona i z całą pewnością zasługuje na uwagę zarówno wiernych fanów Divy, jak i tych, którzy dopiero chcą odkryć fenomen Villas. 🎙️
Kienzler, znana z wyczucia biograficznego i umiejętności wydobywania z faktów emocji, tworzy portret niejednoznaczny, nienachalny, ale pełen empatii. Pokazuje Villas nie tylko jako zjawisko estradowe – kobietę o siedmiu oktawach, z lwem na smyczy i gronem wielbicieli – ale także jako samotną, wrażliwą duszę, która o miłość musiała walczyć równie mocno, jak o uznanie.🎭
Czytając tę książkę, niemal słyszymy, jak Villas śpiewa „Przyjdzie na to czas, Przyjdzie czas, przyjdzie czas... Na spacery w letnią noc.
Ale najpierw wstąp do domu, o przyszłości ze mną pomów – jakby jeszcze raz chciała nam przypomnieć, że jej życie, choć barwne, było pełne niespełnionych obietnic i tęsknot. Autorka nie ucieka od trudnych tematów: skandali, niefortunnych wyborów, choroby psychicznej. Ale nie epatuje nimi – raczej z szacunkiem odsłania to, co kryło się za makijażem, tiulem i blaskiem reflektorów.📸
Wśród wielu anegdot i wspomnień znalazło się też miejsce na refleksję o samotności i ludzkiej potrzebie akceptacji. Bo w głosie Villas, nawet tym najbardziej triumfalnym, zawsze pobrzmiewało echo smutku. Jak w utworze „List do Matki”, w którym pisze:„Mamo wołam twoje imię, znowu jesteś przy mnie, jak za dawnych lat”. 🥺
To właśnie ta dwoistość – między sceniczną potęgą a prywatną kruchością – czyni z biografii autorstwa Iwony Kienzler książkę pełną poruszeń. Dla miłośników historii, muzyki i niebanalnych życiorysów – lektura obowiązkowa.📚
„Nie ma miłości bez zazdrości, nie ma zazdrości bez miłości...” – śpiewała Wioletta Villas, głosem, który nie miał sobie równych. Głosem, który hipnotyzował, prowokował, uwodził.♥️
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIwłaśnie ten głos – a raczej całą skomplikowaną, błyskotliwą i bolesną historię kobiety, która go posiadała – z niezwykłą przenikliwością przedstawia Iwona Kienzler w książce poświęconej tej...
Czarowała zarówno głosem jak i urodą.
Na scenie barwny ptak.
Jednak w jej życiu nie często było kolorowo.
Violetta Villas - to diva obdarzona głosem o rozpiętości ponad czterech oktaw i niezwykłą urodą.
Villas to bez wątpienia artystka wielkiego formatu .
Utalentowana a zarazem niepokorna i niedająca zamknąć się w żadnych sztywnych ramach.
Jej życie było pełne pasji ale też i pełne bólu.
Odnosiła sukcesy a jednak nigdy do końca nie była spełniona i szczęśliwa.
"Baśń Bez Happy Endu" to biografia o wielkim talencie, marzeniach, sławie, miłości do muzyki i wielu życiowych dramatach.
Violetta Villas bardzo pragneła być kochaną i kochać jednak do końca nie posiadła tej sztuki.
Książka p. Iwony Kienzler ma na celu nie tylko przybliżyć nam karierę artystki, ale przede wszystkim to próba wyłuskania prawdy pośród wielu mitów, którymi otoczone jest jej życie. A to bardzo trudne w przypadku tej artystki ponieważ w wielu przypadkach sama je tworzyła.
Czytając tą książkę miałam nieodparte wrażenie, że Villas " wyprzedziła swoje czasy".
Niezapomniana - Violetta Villas
Polecam ❤️
Czarowała zarówno głosem jak i urodą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa scenie barwny ptak.
Jednak w jej życiu nie często było kolorowo.
Violetta Villas - to diva obdarzona głosem o rozpiętości ponad czterech oktaw i niezwykłą urodą.
Villas to bez wątpienia artystka wielkiego formatu .
Utalentowana a zarazem niepokorna i niedająca zamknąć się w żadnych sztywnych ramach.
Jej życie było pełne pasji ale...
Violetta Villas właściwie Czesława Maria Gospodarek z domu Cieślak. Urodzona w Belgii w 1938 roku. Obdarzona ponad czterooktawowym głosem i nieprzeciętną urodą.
Występowała w Paryżu oraz w Las Vegas. Umiała grać na kilku instrumentach i mówiła biegle w kilku językach. Współpracowała z wieloma znanymi kompozytorami i artystami.
Znana była z wielkiej miłości do zwierząt i dlatego na przydomowej posesji założyła schronisko.Jednak jej życie nie przypominało bajki. Villas była kobietą samotną,która nie potrafiła znaleźć szczęścia. Walczyła z własnymi problemami,z niezrozumieniem i presją otoczenia.
Książka ta to opowieść o artystce która jak powiedział Jerzy Waldorff "największy,a jednocześnie najbardziej zmarnowany talent,jaki mieliśmy po drugie wojnie światowej".
Villas to artystka,która była odważna i ekscentryczna,ale również samotna i zagubiona. Artystka orginalna,której legenda wciąż trwa i fascynuje pokolenia.
Violetta Villas właściwie Czesława Maria Gospodarek z domu Cieślak. Urodzona w Belgii w 1938 roku. Obdarzona ponad czterooktawowym głosem i nieprzeciętną urodą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWystępowała w Paryżu oraz w Las Vegas. Umiała grać na kilku instrumentach i mówiła biegle w kilku językach. Współpracowała z wieloma znanymi kompozytorami i artystami.
Znana była z wielkiej miłości do zwierząt i...
Jakie jedno słowo przychodzi Wam do głowy, gdy słyszycie Violetta Villas? U mnie bez wątpienia będzie to głos a potem włosy. Pytam Was o tą artystkę bo właśnie ukazała się jej najnowsza biografia pod tytułem "Violetta Villas. Baśń bez happy endu" autorstwa Iwony Kienzler. Autorka zabiera nas do świata artystki ale przede wszystkim kobiety. Już jako dziecko Czesia, bo tak brzmiało jej imię wykazywała się ogromnym talent muzycznym. Grała na wielu instrumentach ale to jej głos o rozpiętości czterech oktaw zachwycał wszystkich. Szybka wyszła za mąż i urodziła syna, ale jej marzenia o karierze ciągle w niej tkwiły. Odnosiła sukcesy zarówno w kraju jak i za granicą, ale niestety kosztem rodziny. Mimo uwielbienia publiczności nie było osobą spełnioną. Miała swoje marzenia, które niestety nigdy się nie zrealizowały. Na scenie świeciła blaskiem a gdy z niej schodziła chciała być tylko kochana a niestety przez większość swojego życia była odrzucana. Autorka włożyła ogrom pracy, by przedstawić nam Violettę Villas jako osobę, kobietę, artystkę z krwi i kości, która miała swoje wzloty i upadki, lepsze i gorsze dni, dobre i złe humory. Mimo, iż jej życie nie miało happy endu ten Barwny Ptak Estrady jest legendą, która wciąż trwa i zachwyca pokolenia. Gorąco Wam polecam tą książkę jak i twórczość artystki.
Jakie jedno słowo przychodzi Wam do głowy, gdy słyszycie Violetta Villas? U mnie bez wątpienia będzie to głos a potem włosy. Pytam Was o tą artystkę bo właśnie ukazała się jej najnowsza biografia pod tytułem "Violetta Villas. Baśń bez happy endu" autorstwa Iwony Kienzler. Autorka zabiera nas do świata artystki ale przede wszystkim kobiety. Już jako dziecko Czesia, bo tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVioletta Villas kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy jej występy przyciągały tłumy.
To był taki barwny ptak polskiej sceny muzycznej, żyjący w siermiężnych latach szarego PRL-u.
Głos Violetty Villas zachwycał publiczność zarówno w Polsce jak i za granicą. W kraju była uwielbiana za swoje interpretacje i oryginalne stroje choć krytycy muzyczni często nie doceniali jej stylu. Jedni ją kochali, inni krytykowali.
Zawsze jednak hipnotyzowała publiczność swym wyglądem, urodą a przede wszystkim głosem o rozpiętości czterech oktaw.
Iwona Kienzler w książce "Violetta Villas baśń bez happy endu" przybliża postać tej oryginalnej artystki.
Jej biografia przedstawia obraz kariery pełnej wzlotów i upadków
Poznajemy zatem jej fenomenalny talent, przebieg kariery, ale również osobiste dramaty i konflikty między życiem zawodowym a osobistym.
Jej życie osobiste przypominało smutną baśń, bez szczęśliwego zakończenia.
Polecam gorąco tę biografię, która bardzo dobrze się czyta, gdyż autorka w interesujący sposób przedstawiła obraz jednej z najbardziej barwnych postaci polskiej sceny muzycznej.
Czytajcie
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Bellona za egzemplarz do recenzji.
Iwona Kienzler Violetta Villas Baśń bez happy endu
Violetta Villas kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy jej występy przyciągały tłumy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo był taki barwny ptak polskiej sceny muzycznej, żyjący w siermiężnych latach szarego PRL-u.
Głos Violetty Villas zachwycał publiczność zarówno w Polsce jak i za granicą. W kraju była uwielbiana za swoje interpretacje i oryginalne stroje choć krytycy muzyczni często nie doceniali jej stylu....
Violetta Villas to dla mnie osobiscie przebtyski dziecinstwa..... ale to zdecydowanie wybitna postac w historii polskiej muzyki .... Ksiazka ta przedstawia nam wybitna artystke jak i kobiete samotna i nieszczesliwa ...
To historia o kobiecie, która chciata byé zwyczajnie kochana i rozumiana a dostawiata tylko odrzucenie... to nie tylko biografia ale powiesó o kobiecie, która nigdy nie spetniata sowich marzen mimo iz byta wielka artystka ....ta ksiazka to taka podróz przez zycie wyjatkowej osoby .... Jej historia kojarzy mi sie z innymi historiami znanych gwiazd muzyki ze swiata wspótczesnego, których historia zostaje zekranizowana po smierci i dopiero wtedy otwieramy oczy, jak byto im ciezko .... To historia wielkiego talentu z blaskiem reflektorów w roli gtównej, ale i bardzo bolesnych upadków ....
Po przeczytaniu zostaje we mnie wielki szacun ale takze smutek... bo taka basn powinna miec zdecydowanie inne zakonczenie ....
Violetta Villas to dla mnie osobiscie przebtyski dziecinstwa..... ale to zdecydowanie wybitna postac w historii polskiej muzyki .... Ksiazka ta przedstawia nam wybitna artystke jak i kobiete samotna i nieszczesliwa ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia o kobiecie, która chciata byé zwyczajnie kochana i rozumiana a dostawiata tylko odrzucenie... to nie tylko biografia ale powiesó o kobiecie,...
Mam swoisty sentyment do Violetty Villas. Kojarzy mi się z czasami dzieciństwa, a jej genialny głos i oryginalny wygląd tak wyróżniający się na tle szarzyzny i bylejakości PRL-u sprawiał, że wpatrywałam się w nią niczym w egzotyczne zjawisko. Nie wiedziałam natomiast zbyt wiele o niej samej i jej życiu.
Iwona Kienzler w biografii "Violetta Villas. Baśń bez happy endu" zabrała mnie w podróż przez życie tej jednej z najbardziej niezwykłych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej historia pełna blasku reflektorów, wielkiego talentu, ale i bolesnych upadków wzbudziła we mnie mieszankę podziwu, wzruszenia i smutku.
Jak pisze Autorka we wstępie, Jerzy Waldorf powiedział kiedyś, że Violetta Villas to „największy, a jednocześnie najbardziej zmarnowany talent, jaki mieliśmy po II wojnie światowej” – i niestety miał rację. Z biografii wyłania się portret artystki pełnej kontrastów: odważnej, ekscentrycznej i obdarzonej niepowtarzalnym głosem, ale jednocześnie zagubionej, samotnej i niezrozumianej. To opowieść o kobiecie, która pragnęła miłości i akceptacji, lecz zamiast tego często spotykała się z hejtem i odrzuceniem.
Śledzimy jej losy od wczesnego dzieciństwa w uzdolnionej muzycznie rodzinie. To właśnie Czesia (bo tak naprawdę miała na imię Violetta Villas) wykazywała najbardziej niezwykły talent muzyczny. Grała na wielu instrumentach (nawet na pile),ale to swoim głosem hipnotyzowała wszystkich, którzy mieli okazję go usłyszeć. Spełniając oczekiwania rodziców, szybko wyszła za mąż i urodziła syna, ale marzenia o wielkiej karierze scenicznej nie słabły, a cena za ich realizację okazała się wysoka.
Bogusław Kaczyński określił ją mianem „cudownego, egzotycznego ptaka, który urodził się na polskim bagnie”. Kapryśna, ekscentryczna i kontrowersyjna Villas nie zdobywała prestiżowych nagród, ale zdobyła serca publiczności. Trudno było ją zaszufladkować, stąd tak diametralnie różne oceny jej dokonań. Nie da się jednak zaprzeczyć, że miała osobowość sceniczną, niepowtarzalny styl i zdecydowanie wyprzedzała swoje czasy. Była prekursorką łączenia muzyki operowej i operetkowej z repertuarem rozrywkowym. Dużo większe uznanie niż w kraju zdobyła w Paryżu i Las Vegas, występując na jednej scenie z gwiazdami światowego formatu.
Choć jej historia nie miała happy endu, jej legenda wciąż trwa. A przykład tej biografii pokazuje, że są ludzie, którzy chcą o niej pisać, i ci, którzy pragną poznać prawdziwe oblicze divy – nie tylko jako artystki, ale i jako człowieka z krwi i kości, pełnego sprzeczności i tęsknoty za prawdziwą miłością. Jeśli jeszcze nie słyszeliście jej wyjątkowego głosu, to zachęcam Was do przesłuchania kilku utworów i oczywiście do poznania jej historii.
Mam swoisty sentyment do Violetty Villas. Kojarzy mi się z czasami dzieciństwa, a jej genialny głos i oryginalny wygląd tak wyróżniający się na tle szarzyzny i bylejakości PRL-u sprawiał, że wpatrywałam się w nią niczym w egzotyczne zjawisko. Nie wiedziałam natomiast zbyt wiele o niej samej i jej życiu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIwona Kienzler w biografii "Violetta Villas. Baśń bez happy endu"...