Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa

Okładka książki Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa
Marek A. Koprowski Wydawnictwo: Replika historia
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2016-06-07
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-07
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376745282
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa

Średnia ocen
7,8 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
976
892

Na półkach: , , ,

Inni chyba w zupełności wyczerpali już opinie na temat tej książki. Ja po niej mam całe mnóstwo, mrowie różnorakich myśli. Najgłośniejszą chyba jest ta która nakazuje mi czytać dalej i więcej o ludobójstwie na Kresach Wschodnich i pragnę tylko od siebie dodać to, że takie książki powinny być przerabiane przez młodzież na lekcjach historii. Uczyli nas o faraonach, uczyli nas o historii Ameryki i niewolnictwie czarnoskórych, a nie uczyli nas o nas samych.....o tych których dzisiejsza polityka próbuje zapomnieć. Wstyd i hańba tym co kiedyś mordowali i tym co dzisiaj w naszych ławach sejmowych nazywają się polskimi posłami i prezydentami. Książka daje wiele do myślenia o czasach które minęły i te w którym przyszło nam żyć !

Inni chyba w zupełności wyczerpali już opinie na temat tej książki. Ja po niej mam całe mnóstwo, mrowie różnorakich myśli. Najgłośniejszą chyba jest ta która nakazuje mi czytać dalej i więcej o ludobójstwie na Kresach Wschodnich i pragnę tylko od siebie dodać to, że takie książki powinny być przerabiane przez młodzież na lekcjach historii. Uczyli nas o faraonach, uczyli nas...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

219 użytkowników ma tytuł Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa na półkach głównych
  • 128
  • 87
  • 4
55 użytkowników ma tytuł Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa na półkach dodatkowych
  • 33
  • 9
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Marek A. Koprowski
Marek A. Koprowski
Dziennikarz - podróżnik, specjalizujący się od kilkunastu lat w problematyce wschodniej. Odbył ponad sto podróży po krajach byłego ZSRR, przemierzając różnymi środkami lokomocji setki tysięcy kilometrów, czego plonem jest kilka książek, w tym "Za Bajkałem", "Przez stepy Kazachstanu", "Wołynia dzień dzisiejszy". W swoich publikacjach koncentruje się na życiu Polaków na dawnych Kresach Rzeczypospolitej, a także w ich skupiskach w dalszym regionach Rosji i Centralnej Azji. Towarzyszy też odradzaniu się struktur Kościoła katolickiego na dawnych postsowieckich terytoriach, od Brześcia po Władywostok. Książka "Po obu stronach Uralu" jest owocem jego przyjaźni ze Zgromadzeniem Słowa Bożego, którego działalności misyjnej na Wschodzie od wielu lat towarzyszy, starając się popularyzować jego dokonania.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wołyń '43 Grzegorz Motyka
Wołyń '43
Grzegorz Motyka
To kolejna bardzo ważna publikacja Grzegorza Motyki, swoiste vademecum wiedzy na temat wydarzeń, jakie rozegrały się w tym regionie w 1943 roku. Oczywiście jest to zaledwie fragment większej całości, ale jednocześnie to znakomite rozwinięcie tematyki ukazanej w filmie Wojciecha Smarzowskiego. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że na nawet na tle dramatu II wojny światowej, wydarzenia jakie zaszły na ówczesnych Kresach mają szczególny wydźwięk. Dla mniej zorientowanych w tym temacie może być kompletnym zaskoczeniem, że z pomocą ludności polskiej śpieszyli wówczas nawet niemieccy okupanci i sowieccy partyzanci. W 1943 roku na Wołyniu nie miały miejsca spontaniczne akty barbarzyństwa, lecz zaplanowana, skoordynowana i skutecznie realizowana akcja likwidacji ludności polskiej. Te brutalne morderstwa z użyciem kos, wideł, pił czy siekier trudno objąć jakąkolwiek miarą. Polscy mieszkańcy osad nie mogli liczyć na żaden akt miłosierdzia, nie było litości dla kobiet ani dzieci. Celem banderowców była całkowita likwidacja śladów polskości na tamtych terenach. Nie ograniczali się do mordowania, rabowania oraz palenia. Zamierzali wyburzyć każdy polski dom, kościół, nawet wyciąć drzewa, które zdradzały ślady osadnictwa. To nie była wojna, to była apokalipsa. Mimo upływu wielu lat pozostaje otwarte pytanie: skąd to zło, i znowu – jak trafnie to przedstawiła Hannah Arendt, dostrzegamy jego banalność. To sąsiedzi mordowali sąsiadów. Atutem książek Grzegorza Motyki jest także fakt, że autor stara się zachować obiektywizm. Pokazuje, że Polacy nie byli wyłącznie ofiarami, lecz bywali też katami. Chociaż na znacznie mniejszą skalę i w tym przypadku były to spontaniczne akty zemsty. Motyka pokazuje też, że byli Ukraińcy, którzy pomagali Polakom, ostrzegali ich, a nawet ukrywali. Książki takie jak „Wołyń 43” pozwalają udokumentować przeszłe zdarzenia i zachować pamięć o nich. Pozwalają spajać wspólnotę, która w tym przypadku oparta jest na pochodzeniu etnicznym, jednak jest to także wspólnota tych, którzy przegrali w walce, lecz pozostali moralnymi zwycięzcami. Temat Wołynia wciąż jest bolesny i nierozliczony, jednak nie może się stać podstawą systemowej antyukraińskości, co dziś próbuje się robić. Nie wolno zapominać, że to przede wszystkim opowieść o zwykłych ludziach, sąsiadach, którym historia dała ograniczone możliwości wyboru. Grzegorz Motyka wykonał ogrom pracy. Imponuje wiedzą i iście benedyktyńską cierpliwością przy dokumentowaniu zdarzeń. Pisze w sposób interesujący, choć może brak mu trochę literackiego polotu. Książka jest jednak warta polecenia.
marpill - awatar marpill
ocenił na 7 23 dni temu
WOŁYŃ bez komentarza praca zbiorowa
WOŁYŃ bez komentarza
praca zbiorowa
„W hołdzie ofiarom rzezi wołyńskiej, z szacunkiem i wdzięcznością dla tych, którzy ranę i pamięć tragedii nosili w sobie przez wszystkie lata zapomnienia” – w taki oto sposób rozpoczyna się wyjątkowa książka, która jest szczególnym zapisem ukraińskiej zbrodni ludobójstwa na narodzie polskim. Rok 2016 okazał się okresem, w którym nareszcie państwo polskie postanowiło na poważnie zająć się tematem rzezi wołyńskiej i przypomnieć ogółowi społeczeństwa tę krwawą zbrodnię. W lipcu Sejm RP przyjął uchwałę, w której oddał hołd ofiarom ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w latach 1943-1945. Jednocześnie dzień 11 lipca ustanowiono Narodowym Dniem Pamięci Ofiar tej eksterminacji. Może tylko wydawać się dziwne, że nie przyjęto uchwały przez aklamację, a 10 posłów wstrzymało się od głosu (w analogicznej sytuacji w 2005 r. polski sejm przez aklamację uznał za ludobójstwo rzeź Ormian wyrządzoną przez Turków). W październiku 2016 r. miał swoją premierę i obecnie bije w kinach rekordy popularności film fabularny pt. Wołyń w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Obraz ten powstał na podstawie opowiadań Stanisława Srokowskiego i przedstawia stosunki polsko-ukraińskie na Kresach aż do momentu ukraińskich zbrodni, nazwanych rzezią wołyńską. Opublikowana również w październiku 2016 r. książka Wołyń bez komentarza Wydawnictwa Zona Zero jest inna od literackiej wizji S. Srokowskiego (którego twórczość bardzo lubię i cenię oraz od fabularnego obrazu W. Smarzowskiego. Wydaje mi się, że zebrane w recenzowanym woluminie relacje są bardziej autentyczne, a opowiedziane w prostych słowach aż kipią od emocji i dramatycznych przeżyć. W opisanych wspomnieniach możemy między wierszami odczytać również ból ludzi, najczęściej wówczas dzieci, którzy przeżyli ukraińskie piekło. Widzimy np. zdawkowe odpowiedzi na bardziej wnikliwe pytania, czy enigmatyczne opowieści o stracie najbliższych. Ale każdy człowiek może tylko sobie wyobrazić, jakie zadry tkwią w sercach tych małych istot, którym Ukraińcy zamordowali rodziców i rodzeństwo. Prezentowana praca razi prawdziwością oraz bezpośredniością, i chyba dlatego ta książka jest taka wyjątkowa. Jestem przekonany, że to będzie recenzja niepełna, gdyż niemożliwością jest opisać bezmiar ludzkiego cierpienia zawartego w niniejszej pracy. Polecam wszystkim zainteresowanym historią Polski, historią polskich Kresów oraz ukraińskim ludobójstwem w latach II wojny światowej. (https://historia.org.pl/2016/11/29/wolyn-bez-komentarza-red-a-namieta-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na 9 1 rok temu
Dziewczyny od Andersa Agnieszka Lewandowska-Kąkol
Dziewczyny od Andersa
Agnieszka Lewandowska-Kąkol
15 września 2016 r. w Warszawie miała miejsce premiera książki Agnieszki Lewandowskiej-Kąkol Dziewczyny od Andersa. W spotkaniu, obok autorki, wzięła udział jedna z bohaterek publikacji – Waleria Sawicka oraz Elisabeth Lester, córka Danuty Lechny, również żołnierki z armii Andersa. Obydwie panie, oprócz spotkania na żywo na premierze książki, można było obejrzeć w telewizji i usłyszeć w radiu. Ale jeśli ktoś i tak przegapił to wszystko, to zostało najważniejsze – książka, a na jej kartach opisane niesamowite losy tytułowych Dziewczyn. Agnieszka Lewandowska-Kąkol przedstawiła nam 19 bohaterek. Ich niezwykłe dzieje świadczą o olbrzymiej sile kobiet, którym pomimo wielu przeciwności udało się ocalić życie i godność. Pośród relacji o aresztowaniu, śledztwie, ciężkich warunkach w więzieniu oraz w obozach pracy na zesłaniu i skomplikowanym (okraszonym niekiedy zawiścią) bytowaniu, już w wojsku polskim otrzymujemy także namiastki normalnego życia. Dziewczyną kochają, troszczą się o chorych i rannych, ratują najbliższych, tęsknią za Polską, a niewdzięczny los rozrzuca je po wojnie po całym świecie. Recenzowana pozycja książkowa znakomicie wpisuje się w nurt prac wspomnieniowych, które dzięki tej publikacji zostaną ocalone od zapomnienia. A że Dziewczyny od Andersa mają o czym opowiadać, możemy przekonać się zaglądając do omawianego woluminu. Opisane prawdziwe historie, opowiedziane z wdziękiem przez autorkę, niosą w sobie wielką dawkę dramaturgii i porażają swą realnością. Losy bohaterek naprawdę świetnie przedstawiono. Niby podobne, ale każdy z osobna inny. Wszystkie razem wciągają czytelnika bez reszty. Polecam każdemu, kto lubi ciekawą lekturę oraz prawdziwe dzieje polskich dziewczyn wciągniętych w tryby wielkiej historii. (https://historia.org.pl/2016/10/06/dziewczyny-od-andersa-a-lewandowska-kakol-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na 9 1 rok temu
Nazistki Paul Roland
Nazistki
Paul Roland
Kinder, Küche, Kirche (dzieci, kuchnia, kościół) to popularny slogan który już w XIX wieku pokazywał miejsce niemieckiej kobiety w społeczeństwie. III Rzesza skutecznie utrwalała ten obraz. Jasnowłose, krzepkie kobiety były boginiami domowego ogniska. Otoczone gromadką dzieci miały dbać o nie i męża wyzbywając się innych ambicji. Kobiety aktywne zawodowe stanowiły rzadkość i nie cieszyły się takim szacunkiem jak Niemki-matki które nawet otrzymywały nawet odznaczenia państwowe za urodzenie dużej gromadki dzieci. Paul Roland w swojej książce "Nazistki" stara się wyjść poza ten stereotypowy obraz i ukazać pełny i zróżnicowany, wbrew pozorom, portret niemieckiej kobiety która często jest ukazywana jako bezwolna ofiara męskiego świata która nic nie wiedziała o zbrodniczych czynach nazistów. Autor udowadnia że to błędna teza bo kobiety były nie tylko biernymi obserwatorami ale też czynnymi zwolenniczkami faszystowskiej myśli i propagandy. Niezwykle ciekawy jest początek książki gdzie Paul Roland nakreśla sylwetkę Adolfa Hitlera przez pryzmat jego relacji z kobietami sięgając do czasów dzieciństwa, poprzez wiek młodzieńczy po dojrzały. Wychowany przez nadopiekuńczą matkę która od dzieciństwa wpajała mu zasady sterylnego porządku i higieny, po pierwszych zauroczeniach które kończyły się odtrąceniem zaczął stronić od kobiet bojąc się nie tylko emocjonalnego zaangażowania ale też zarażenia chorobami wenerycznymi. Jego związek z siostrzenicą Geli a następnie Ewą Braun odbiegały znacznie od tradycyjnego pojmowania związku między kobietą a mężczyzną. Hitler odmawiał kobietom prawa do uczestniczenia w życiu politycznym. Ich wartość mierzył ilością urodzonych dzieci. Mimo to kobiety go uwielbiały i swoją postawą czynnie wspierały politykę III Rzeszy. Żony polityków, popularne aktorki, kobiety działające w lokalnych strukturach swoim ślepym oddaniem propagowały politykę nazistów wypierając się po wojnie aktywnego w niej uczestnictwa. Bardziej pasowała im rola ofiar którą przez lata odgrywały. "Nazistki" Paula Rolanda na pewno nie są pracą kompletną. To zaledwie jeden cichy głos który z powodzeniem może być zaczątkiem dyskusji na temat odpowiedzialności kobiet i ich roli w III Rzeszy. Moim zdaniem to lektura warta uwagi.
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na 6 8 lat temu
Żony SS-manów. Kobiety w elitarnych kręgach Trzeciej Rzeszy Gudrun Schwarz
Żony SS-manów. Kobiety w elitarnych kręgach Trzeciej Rzeszy
Gudrun Schwarz
Bardzo wartościowa książka, dobra w odbiorze, zawiera dużo faktów i wymienia wiele postaci Podzielona jest na rozdziały tematyczne. Opisane sytuacje mają potwierdzenie w materiałach źródłowych, do których mamy odnośniki na dole strony, czasami nawet są one uzupełnieniem do treści w książce. A ta treść to temat znany, okrucieństwa II Wojny Światowej, bezlitosne morderstwa na mężczyznach, kobietach i dzieciach. Już tytuł ”Żony ss- manów” informuje nas, komu autorka poświęciła swoje dzieło, kobietom – żonom mężczyzn, którzy mordowali z zimną krwią, napawali się cierpieniem drugiego człowieka. Autorka uzmysławia nam, że te kobiety były współwinne. Nie tylko wiedziały, czym zajmują się mężowie, ale niektóre z nich same uczestniczyły w zabijaniu, nie czuły żadnej litości, rozkoszowały się władzą, okrutnością dorównywały mężczyznom. Pani Gudrun Schwarz opisuje nam poszczególne przypadki, charakteryzuje konkretne kobiety, należące do wspólnoty SS. Było wiele powstałych organizacji narodowosocjalistycznych, do których należały kobiety. Autorka opisuje nie tylko działalność ss-manów i ich żon, ale również zwraca naszą uwagę na sytuację po wojnie. Wielu z nazistów zostało ukaranych karą śmierci, ale wiele spraw zostało umorzonych lub winni zostali objęci amnestią. Nie mówiąc już o kobietach, które w ogóle były uwolnione od wszelkich zarzutów, bo niby były tylko żonami. Ale ta książka udowadnia nam właśnie, jak bardzo było to niesprawiedliwe, te kobiety zawiniły podobnie, jak ich mężowie. Smutne jest to, że nazizm porwał tak ogromną masę ludzi, dla nich te okrutne morderstwa i znęcanie się nad ludźmi było po prostu aktywnością zawodową. Bardzo dobrze, że są takie książki i nadal powstają, niech będzie ich - jak najwięcej, żeby pamięć o tym bestialstwie nie zaginęła.
AnnaDe - awatar AnnaDe
ocenił na 8 5 lat temu

Cytaty z książki Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wołyń. Mówią świadkowie ludobójstwa


Ciekawostki historyczne