
Rycerz Siedmiu Królestw

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- e-book
- Tytuł oryginału:
- Knight of the Seven Kingdoms
- Data wydania:
- 2014-02-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-02-01
- Liczba stron:
- 412
- Czas czytania
- 6 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377854167
- Tłumacz:
- Michał Jakuszewski
"Rycerz Siedmiu Królestw" to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników George'a R.R. Martina i jego Gry o tron. Osadzone w świecie cyklu Pieśń Lodu i Ognia trzy minipowieści (Wędrowny rycerz, Zaprzysiężony miecz, Tajemniczy rycerz) prezentują wszystko to, co przyniosło autorowi światową sławę - fascynującą "rycerską" fabułę, nakreślone wiarygodnie psychologicznie postaci, rubaszny humor i niespodziewane zwroty akcji, a wszystko to okraszone odrobiną unoszącej się nad krainami Westeros smoczej magii.
Rycerskie turnieje, zhańbione damy, dworskie intrygi - to codzienne życie młodzieńca imieniem Dunk, który po śmierci swego rycerza wyrusza na turniej w poszukiwaniu sławy oraz honoru, nie wiedząc, że świat nie jest gotowy na przyjęcie kogoś, kto dotrzymuje przysiąg. W kolejnych częściach Dunk oraz jego kumpel Jajo (późniejszy Aegon V Targaryen, książę Westeros, król i obrońca królestwa) wmieszają się w konflikt ser Eustace'a Osgreya ze Standfast z lady Webber z Zimnej Fosy, a także przybędą na ślub lorda Ambrose'a Butterwella z Białych Murów, gdzie Dunk stanie do turnieju jako Tajemniczy Rycerz, nieświadomy prawdziwego charakteru rozgrywających się wydarzeń…
Kup Rycerz Siedmiu Królestw w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rycerz Siedmiu Królestw
Poznaj innych czytelników
8499 użytkowników ma tytuł Rycerz Siedmiu Królestw na półkach głównych- Przeczytane 5 345
- Chcę przeczytać 3 010
- Teraz czytam 144
- Posiadam 1 522
- Ulubione 162
- Fantastyka 149
- 2014 124
- Fantasy 124
- Chcę w prezencie 75
- 2018 32












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rycerz Siedmiu Królestw
Q: Kto planuje obejrzeć lub przeczytać „Rycerza siedmiu królestw”?
[ Współpraca reklamowa z @zysk_wydawnictwo ]
Przyznaję, że dotychczas w kwestii twórczości autora miałam do czynienia jedynie z adaptacjami jego książek. W tym roku postanowiłam, że zanim obejrzę kolejną ekranizację, najpierw sięgnę po literacki pierwowzór.
„Rycerz siedmiu królestw” składa się z trzech opowiadań, które dzieją się mniej więcej sto lat przed wydarzeniami z „Gry o tron”. Pierwszy raz miałam okazję ujrzeć Westeros inaczej i było to ciekawe doświadczenie. Nie brakuje tutaj intryg politycznych i spisków, ale nie są one głównym wątkiem, przez co subtelnie potęgują emocje czytelnika. Rubaszny humor, turnieje, bezwzględny świat i bohaterowie, których nie sposób nie lubić, to mieszanka, która oczarowuje i sprawia, że po zakończeniu chcesz więcej i więcej.
Wszystkie opowiadania bardzo mi się podobały. Każde z nich wyróżniało się czymś innym. Ich wspólnym mianownikiem jest tempo akcji, które jest spokojne, a wzmaga się stopniowo do plot twistu, który za każdym razem zaskakuje i wzbudza pożądane emocje. Ilustracje znajdujące się w książce nie tylko dodawały nastroju, ale były również przyjemnym dla oka akcentem.
Bohaterowie są naprawdę ciekawie wykreowani. Mamy tutaj pełen wachlarz charakterów, więc każdy znajdzie kogoś, kto bardziej lub mniej skradnie jego sympatię. Bardzo polubiłam Duncana. Kibicowałam mu od pierwszej strony i szanowałam za honor, którego brakowało niektórym wyżej urodzonym bądź innym rycerzom. Jednakże to jego giermek zdobył całą moją miłość. Gdybym miała wybierać, którego z nich chciałabym spotkać w prawdziwym życiu, to bez wahania wybrałabym Jajo.
Ze swojej strony gorąco polecam!
Oceniam: 4,5/5🥃
Marcela
Q: Kto planuje obejrzeć lub przeczytać „Rycerza siedmiu królestw”?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[ Współpraca reklamowa z @zysk_wydawnictwo ]
Przyznaję, że dotychczas w kwestii twórczości autora miałam do czynienia jedynie z adaptacjami jego książek. W tym roku postanowiłam, że zanim obejrzę kolejną ekranizację, najpierw sięgnę po literacki pierwowzór.
„Rycerz siedmiu królestw” składa się z trzech...
Zanim usiądę do obejrzenia serialu, zdecydowałem się na przeczytanie trzech opowiadań z sir Duncanem „Dunkiem” Wysokim i jego oddanym giermkiem Jajo. Fajne wprowadzenie do uniwersum Westeros.
Zanim usiądę do obejrzenia serialu, zdecydowałem się na przeczytanie trzech opowiadań z sir Duncanem „Dunkiem” Wysokim i jego oddanym giermkiem Jajo. Fajne wprowadzenie do uniwersum Westeros.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam dość mieszane uczucia. Z jednej strony miło było wrócić do Westeros i poznać historię która działa się sto lat przed wydarzeniami z głównej sagi. Głównymi bohaterami są wędrowny rycerz Dunk oraz jego młody splatacz Jajo którzy przemierzają krainę w poszukiwaniu zarobku i przygód.
Opowieść jest zdecydowanie lżejsza i prostsza niż to do czego przyzwyczaił nas George R.R. Martin w swoich wielkich tomach. Nie ma tutaj aż tylu skomplikowanych spisków czy ogromnej liczby postaci którymi trudno zarządzać w głowie. Dla niektórych może to być plus bo czyta się to szybko i bez większego wysiłku. Jednak dla mnie momentami ta prostota sprawiała że historia stawała się mało wciągająca a niektóre wątki wydawały się zbyt przewidywalne.
Polubiłem relację między dwójką głównych bohaterów ponieważ ich dialogi bywają zabawne i całkiem naturalne. Mimo to czułem pewien niedosyt bo zabrakło mi tego epickiego rozmachu i napięcia które tak bardzo cenię w Pieśni Lodu i Ognia. To raczej miły dodatek dla fanów uniwersum niż obowiązkowa lektura która zmienia spojrzenie na ten świat. Można po to sięgnąć w wolnej chwili ale nie nastawiajcie się na wielkie fajerwerki.
Mam dość mieszane uczucia. Z jednej strony miło było wrócić do Westeros i poznać historię która działa się sto lat przed wydarzeniami z głównej sagi. Głównymi bohaterami są wędrowny rycerz Dunk oraz jego młody splatacz Jajo którzy przemierzają krainę w poszukiwaniu zarobku i przygód.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść jest zdecydowanie lżejsza i prostsza niż to do czego przyzwyczaił nas George R.R....
Ależ to było dobre! Nie tak jak serial co prawda, a rzadko to mówie;) , ale naprawdę dobre;)
Zaczęłam od serialu, który jest wręcz wybitny i w rewelacyjny sposób wykorzystał tekst źródłowy rozbudowując go i dodając wspaniałe sceny, dialogi i niesamowite relacje.
A książka? To trzy większe opowiadania, które są niesamowicie wciągające. Oderwanie się od niej jest bardzo trudne ;) Postacie Jaja i Dunka są świetnie wykreowane.
Już nie mogę się doczekać kolejnych sezonów serialu z 2 i 3 opowiadaniem ;)
Ależ to było dobre! Nie tak jak serial co prawda, a rzadko to mówie;) , ale naprawdę dobre;)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczęłam od serialu, który jest wręcz wybitny i w rewelacyjny sposób wykorzystał tekst źródłowy rozbudowując go i dodając wspaniałe sceny, dialogi i niesamowite relacje.
A książka? To trzy większe opowiadania, które są niesamowicie wciągające. Oderwanie się od niej jest...
Rycerskie ideały na wertepach rozdartego wojną domową Westeros. Sama fabuła bez historii, nie pierwsza, nie ostatnia taka. Duet Duncan i Jajo to już jednak całkiem coś innego. Ta dwójka tworzy relacje która jest podstawą i najjaśniejszym punktem tej opowieści. Do tego, świat z ranami po wojnie domowej, które ani myślą się goić. Książka zaliczona, pora na serial.
Rycerskie ideały na wertepach rozdartego wojną domową Westeros. Sama fabuła bez historii, nie pierwsza, nie ostatnia taka. Duet Duncan i Jajo to już jednak całkiem coś innego. Ta dwójka tworzy relacje która jest podstawą i najjaśniejszym punktem tej opowieści. Do tego, świat z ranami po wojnie domowej, które ani myślą się goić. Książka zaliczona, pora na serial.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie chciałam oglądać serialu, zanim nie przeczytam książki. A czytało mi się ją bardzo przyjemnie i nie spodziewałam się, że ta historia tak mnie zainteresuje. Spodobało mi się w niej inne spojrzenie na Westeros, w którym tym razem głównych ról nie grają szlachetnie urodzeni. Bohaterowie są tutaj wyraźnie zarysowani, bardzo polubiłam historię Dunka i jego giermka. To uczciwy i honorowy młody rycerz nieposiadający majątku, który stara się odnaleźć w brutalnym, zdeprawowanym świecie lordów i królów. Na pochwałę też zasługują piękne ilustracje, które świetnie oddają charakter książki.
Nie chciałam oglądać serialu, zanim nie przeczytam książki. A czytało mi się ją bardzo przyjemnie i nie spodziewałam się, że ta historia tak mnie zainteresuje. Spodobało mi się w niej inne spojrzenie na Westeros, w którym tym razem głównych ról nie grają szlachetnie urodzeni. Bohaterowie są tutaj wyraźnie zarysowani, bardzo polubiłam historię Dunka i jego giermka. To...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna fantastyka/ przygodówka, trochę przypomina schematem Wiedźmina. Na pewno jest idealna, aby zapoznać się ze światem gry o tron
Bardzo przyjemna fantastyka/ przygodówka, trochę przypomina schematem Wiedźmina. Na pewno jest idealna, aby zapoznać się ze światem gry o tron
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemne i wciągające opowiadania. Widać tutaj sprawność i lekkość pióra Martina. Można poznać świat gry o tron od zupełnie innej strony. Przeczytane przed obejrzeniem serialu. Polecam
Bardzo przyjemne i wciągające opowiadania. Widać tutaj sprawność i lekkość pióra Martina. Można poznać świat gry o tron od zupełnie innej strony. Przeczytane przed obejrzeniem serialu. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWędrówka po traktach Westeros z niejakim Dunkiem i jego przypadkowym małym towarzyszem - ogolonym na łyso rezolutnym bystrzakiem o ksywce Jajo, to nie tylko świetny i świeży jak bułeczki serial HBO, ale także wspaniała lektura w unikalnym klimacie, o czym miałam przyjemność się ostatnio przekonać.
Rzecz dzieje się jakieś 90 lat przed wydarzeniami mającymi miejsce w Grze o Tron. Dunk, chłopak ze społecznego rynsztoka, po śmierci rycerza, któremu towarzyszył, przejmuje trójkę jego koni oraz miecz. Dunk swą sporą posturą mógłby budzić respekt, gdyby nie fakt, że jest zagubiony, poczciwy i niezbyt bystry. Ma też dobre serce, a także honor większy niż u niejednego szlachetnie urodzonego.
Pragnienie chłopaka, by zostać uznanym rycerzem, wiedzie go prosto w obce mu środowisko pełne lordów, książąt i wszelakiego asortymentu rębajłów, gdzie łatwo o potknięcie i poważne kłopoty.
Perypetie honorowego, uczciwego Dunka dowodzą, że szlachetność i szlachetne pochodzenie nie zawsze (może nawet całkiem rzadko?) idą ze sobą w parze.
Książka zawiera trzy różne opowieści, którym mimo zera smoków i innych tego typu rewelacji nie brak pewnego rozmachu. Jest tu spora dawka humoru, błyskotliwych dialogów, świetnie odmalowane surowe, a la średniowieczne realia, brutalne turnieje, równie brutalne pojedynki, konflikty i dynamiczne zwroty akcji. Proporce i płaszcze łopoczą na wietrze, słychać chrzęst zbroi, spod końskich kopyt tryska błoto.... W całym tym bezwzględnym, ale jakże intrygującym świecie niezwykła relacja Dunka z ukrywającym swą prawdziwą tożsamość Jajem dodaje fabule specyficznej lekkości i ciepła.
"Rycerz Siedmiu Królestw" okazał się dla mnie znakomitym antidotum na czytelniczy zastój, jaki mnie ostatnio dopadł, i lekiem na wszelakie smuteczki. Oraz furtką do fascynującego uniwersum, które mam ogromną ochotę bliżej poznać.
Wędrówka po traktach Westeros z niejakim Dunkiem i jego przypadkowym małym towarzyszem - ogolonym na łyso rezolutnym bystrzakiem o ksywce Jajo, to nie tylko świetny i świeży jak bułeczki serial HBO, ale także wspaniała lektura w unikalnym klimacie, o czym miałam przyjemność się ostatnio przekonać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzecz dzieje się jakieś 90 lat przed wydarzeniami mającymi miejsce w Grze o...
Mimo że początkowo tematyka wędrownego rycerza mnie nie pociągała - to jak zawsze dzieła Martina są dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Bardzo szybko wciągnęłam się w cudownie wyszlifowane szczegóły świata Westeros. Mam ogromny szacunek i podziw dla autora za poświęcenie tylu lat swojego życia w tworzenie i ciągłe rozbudowywanie otoczenia Gry o Tron.
Czasy, gdy Targaryen'owie są w sile i nadal zasiadają na tronie, zawsze szczególnie mnie wciągają. Jest w tym coś nostalgicznego. Coś, co przez historię Pieśni Lodu i Ognia traktujemy niemal jako utęsknioną, utraconą rzeczywistość.
Motyw bardzo oklepany, a jednak urzekający i dobrze poprowadzony, to dynamika figury samotnego opiekuna i dziecka. Jest to centralna oś fabuły, która jest oparta na kontraście oczytanego i wyuczonego giermka, który mimo wszystko uczy się od niewykształconego, niepiśmiennego, a jednak posiadającego swojego rodzaju ludową mądrość wędrownego rycerza bez grosza przy duszy.
Powtarzającą się refleksją jest zadziwiające działanie i waga przypadku w wyznaczaniu kolei losów. Czym jest przecież przeznaczenie, jeśli nie wypadkową tysięcy sytuacji, które musiały się ustawić w idealnej konstelacji, abyśmy trafili tu i teraz? Dunk często rozważa "co by było gdyby" i jest to dla mnie nieco rozczulające.
W ogóle postać ser Duncana szybko łapie za serce. Łatwo kibicować chłopakowi, który mimo trudów życia zachowuje dobre serce i przedstawia sobą wzór rycerskości znacznie lepszy niż większość wychowanych na nich szlachetnie urodzonych.
Bardzo polecam ten zbiór! Wydanie, które czytałam, ma też sporo pięknych rysowanych ilustracji, co uważam za ogromny plus. Jak to z Martinem bywa: trzeba czekać na więcej opowieści z cyklu, a w międzyczasie zasiąść do serialu. Mam nadzieję, że jest on tak dobry jak pierwowzór!
~ recenzja oryginalnie opublikowana na Instagramie
Mimo że początkowo tematyka wędrownego rycerza mnie nie pociągała - to jak zawsze dzieła Martina są dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Bardzo szybko wciągnęłam się w cudownie wyszlifowane szczegóły świata Westeros. Mam ogromny szacunek i podziw dla autora za poświęcenie tylu lat swojego życia w tworzenie i ciągłe rozbudowywanie otoczenia Gry o Tron.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasy, gdy...