Nowa Fantastyka 392 (5/2015)

Okładka książki Nowa Fantastyka 392 (5/2015) autora Neil Gaiman, Jacek Komuda, Sunny Moraine, Barbara Pławska, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Istvan Vizvary, Peter Watts, 0867132X
Okładka książki Nowa Fantastyka 392 (5/2015)
Redakcja miesięcznika FantastykaIstvan Vizvary Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Nowa Fantastyka czasopisma
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
czasopisma
Format:
papier
Seria:
Nowa Fantastyka
Data wydania:
2015-04-22
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-22
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
0867132X
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nowa Fantastyka 392 (5/2015) w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nowa Fantastyka 392 (5/2015)

Średnia ocen
6,5 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nowa Fantastyka 392 (5/2015)

avatar
1756
1111

Na półkach:

Bilans zysków i strat - Peter Watts
Typowy styl Wattsa, bardziej intelektualny niż, literacki. Opowieść przyzwoita acz ewidentnie pretekstowa dla myśli i rozważań. Podobało się.8/10

Księżycowy chłód - Sunny Moraine
Nie trafiło do mnie, może zła chwila, ale zupełnie mi nie podeszło. Można by to odczytać jako przeżycia stratowanego psychicznie dziecka ale jakieś takie niewiadomopoco to jest. Opowieści w tym jako takiej nie ma, raczej impresjonistyczne wrażenie. 4/10

O tym, jak markiz odzyskał swój płaszcz - Neil Gaiman
Nie czytałem wcześniej Gaimana, i jeśli to jest jego typowa próbka to nie będę próbował więcej. Surrealizm jako narzędzie akceptuję i lubię, surrealizm dla surrealizmu to tylko maskowanie pustki, dłuższą metę nudzi. Na plus trzeba policzyć pojedyncze zdania, akapity czy scenki, z bardzo ładnym klimatem i zgrabnością. Raczej z trudem dotrwałem do końca. 3/10
Świadectwo istnienia - Istvan Vizvary
Rzecz bardzo podobna do opowiadania Wattsa i równie dobra. Fabuła raczej pretekstowa ale podziwiam umiejętność intelektualnego sięgnięcia w przyszłość. I to nawet nie w jednym aspekcie a kilku. I na dodatek całość doskonale ze sobą współgra, mocując się wzajemnie w prawdopodobieństwie. Koncepcja rozwoju społeczeństwa w kontekście rozwoju sieci, mediów społecznościowych i zmian prawnych zasługuje na najwyższe uznanie. I Istvan ewidentnie wygrywa z Wattsem na polu warsztatu literackiego. 8/10

Wiedźma - Barbara Pławska
Ładnie napisana opowiastka, czytałem z przyjemnością. 7/10

Wizgun - Jacek Komuda
Świetnie skonstruowany świat, konsekwentnie i interesująco. Sama opowieść nie wyróżnia się ani na plus ani na minus. 7/10

Większość pierwszej części publicystycznej do kosza.

Bilans zysków i strat - Peter Watts
Typowy styl Wattsa, bardziej intelektualny niż, literacki. Opowieść przyzwoita acz ewidentnie pretekstowa dla myśli i rozważań. Podobało się.8/10

Księżycowy chłód - Sunny Moraine
Nie trafiło do mnie, może zła chwila, ale zupełnie mi nie podeszło. Można by to odczytać jako przeżycia stratowanego psychicznie dziecka ale jakieś takie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
14

Na półkach: ,

"Maj '15. Dziennik gwiazdolotu <<Czytam>>."

Gwiezdny jakiś tam, autopilot.

Dryfujemy już drugi tydzień po tym kosmicznym pustkowiu, oczekując na kontraktora. Wiadomo, kosmos nie salon piękności, trochę czasu w jedną czy drugą stronę zawsze się zdarzy – dzięki ci o dziadku Einsteinie – ale jeszcze trochę i będziemy musieli się zrywać po zapasy. Z pustym skarbcem i melancholią po spotkaniu z żółwicą wielkości planety.

Nuda, potworna nuda. Na szczęście transmitter nielokalności zabzyczał, oznajmiając nowy plik z NF. Wyposzczony odmiany miotam nim na główny ekran, Mieciński też czyta – niby nie zerka, ale zawsze…

Wstępniak by Jerzy Rzymowski (JeRzy) to krótka obserwacja, jak bardzo nie ufamy sobie nawzajem, jakie to reakcje budzi w trywialnych, zdawałoby się, sytuacjach: konkurs na facebooku, wpis tamże o katastrofie samolotu Germanwings, zbiegający się tematycznie z opowiadaniem „Akt” w majowym numerze. O ile ten drugi przypadek rzeczywiście wynika z niezbyt szczęśliwie sformułowanego wpisu, to i tu i tu reakcje użytkowników są gwałtowne i nacechowane podejrzliwością. Smutne, lecz prawdziwe. Skręca więc łagodnie rednacz do archiwum X, by wydobyć z niego na końcu pozytywne hasła i przesłanie.

Wersja mobi, w majowym numerze, zawiera sekcję „Na marzec polecamy”. O w mordę, podróże w czasie! :-)

Marcin Zwierzchowski (Malakh) twierdzi, że Superman to komunista, zarzyna świnki w imię filmu i komiksów, a w międzyczasie proponuje kilka lektur.

[Artykuł] Piotr W. Cholewa zaprasza do wspomnień pt. „Sir Terry i ja”. Tłumacz książek Terry’ego Pratchetta na polski wspomina jak trafił tę przezabawną fuchę oraz wspomina, przytaczając wesołe anegdoty (kopalnie smalcu w „Piątym Elefancie” są od ruskich pierogów, pływających w tłuszczu!). Słowem – requiem dla niedawno zmarłego twórcy Świata Dysku. Ciekawe, ciepłe, życzliwe. Szkoda tylko, że okazja niewesoła.

[Artykuł] Radek Pisula, przygotowując grunt pod nowe „Archiwum X”, odświeża czytelnikom historię serialu i dotychczasowych produkcji kinowych, a nawet… komiksowych. „Mulder i Scully znowu na tropie” to artykuł przybliżający szczegóły, strukturę i autorów kultowego serialu, a także jego dalsze dzieje po roku 1995. Świetne opisanie okładkowego tematu, aż Mietek zaczął gwizdać nieśmiertelne „fiu fi fi fiu ffii fiiiiiiiiiiiii….”.

[Wywiad] Kontynuacją tematu jest wywiad z Frankiem Spotnitzem, scenarzystą serialu przez osiem lat, prowadzony przez Michała Hermesa. „Chcę wierzyć” to ciekawa rozmowa o kulisach pracy nad fabułą kultowej serii i etapach powstawania jej głównej osi fabularnej – tej „mitologicznej” . Mietek dalej gwiżdże, w dodatku włączył pianinko na ekranie dotykowym i plumka do taktu.

[Artykuł] I znów uderza Radek Pisula, kontynuując zeszłomiesięczny wątek tego, co stajnia Marvela ma zamiar zekranizować w nadchodzących sezonach. Wygląda na to, że mają plan na trzynaścielat naprzód! „Nowa gwardia Marvela” przybliża tez czytelnikom szkice postaci mniej w Polsce znanych, które stoją w kolejce do pierwszego reżyserskiego klapsa. Dla fanów Marvela, ale nie sposób nie docenić rzetelnego i zwartego przedstawienia tematu.

[Wywiad] Michał Cetnarowski (_mc_) wyciąga z rodzimego podwórka Michała Gołkowskiego, autora debiutującego tekstami osadzonymi w realiach gry „S.T.A.L.K.E.R.”, nawiązującej do kultowego pikniku braci Strugackich. Czyli w dużym skrócie, jak pasję grania przekuć w pasję pisania, a w dodatku zająć się fantastyką militarną. Pan Gołkowski sprawia wrażenie sympatycznego człowieka, choć przyznam, jego książek nie czytałem.

Mietek nie gwiżdże już. Otworzył przedramię i obserwuje, jak mu się w rurkach czarny olej przelewa.

[Wspominki] Maciej Parowski rozpoczyna od „Głuchego sapera, ślepego snajpera” opowieść o upadkach i sukcesach redaktora, o furstracji autora. Można się dowiedzieć, komu i dlaczego odmawiano druku przed sierpniem ’80, jakie wielkie powieści redaktorzy uwalali oraz kiedy i co Parowski odrzucił, a jak się potem okazało – odrzucił tekst „na Zajdla”. Dość ciekawy artykuł, opisujący różne mechanizmy odbioru dzieł artystycznych lub kultury masowej na różnych etapach ich istnieniach. Pouczająca lektura dla pisarzy amatorów, którzy obgryzają paznokcie nie rozumiejąc, czemu nikt ich nie drukuje.

[Artykuł] Agnieszka Haska i Jerzy Stachowicz w jednej z moich ulubionych serii, wyciągają z lamusa hipnozę. Szał pał na ten, jak go określano, magnetyzm, trwający od połowy XIX wieku, ciekawie opisany, dociera do roku 1889, gdy temat podejmują naukowcy – Charcot, Liebault, Bernheim i Freud. Zdecydowanie dobra lektura. Nie, Mietek, nie dyndaj mi śrubką na łańcuszku przed nosem!

[Felieton] Peter Watts opisuje nowo budowany system, który na podstawie reakcji fizjologicznych pasażerów, czekających na lotnisku, ma określać, kto jest podejrzany i powinien zaliczyć dodatkowy przegląd, a kto nie. Dość przerażająca wizja, ale i jeszcze bardziej zaskakująca konkluzja. Ciekawe.

[Felieton] O tym, czy David Lynch wygra z Wielkanocą, pisze Robert Ziębiński. Rozchodzi się o to, czy brak wielkiego nazwiska przy ożywaniu nowej wersji „Twin Peaks” może bardziej pomóc czy zaszkodzić. Jest to też punkt wyjścia do rozważań o tym, co się dzieje z uniwersum, gdy autor je opuszcza lub nie kontynuuje nad nim pracy. Do kogo należy? Czy zostawić je w spokoju czy rozwijać?

[Felieton] Łukasz Orbitowski za pomocą „Kill List” wrzuca nas w niewygodny konflikt – cierp autorze, by coś dobrego stowrzyć, bym ja wieczór miał straszny bądź emocjonujący… Jak zwykle – warte przeczytania. A i zapewne film trzeba zakolejkować, wnioskując po recenzji. No bo ile filmów zaczyna się od awantury, którą robi żona mężowi, że ruszyłby się, że do pracy w końcu… Więc on idzie do pracy. A z zawodu jest killerem.

Kurs w normie, Mietek się w sobie zagrzebał – i to dosłownie! Słowem, można czytać dłuższe formy…

[PROZA POLSKA] Istvan Vizvary (pioruńsko ozorowykrętne nazwisko…),„Świadectwo istnienia” i kolejna odsłona projektu „Nowe Perspektywy”. Przyszłość, zdaje się nie tak odległa, poznajemy speca od wykrywania fałszerstw na materiałach wideo, holo i czarne dziury wiedzą jeszcze czym – wizualnych w każdym razie. Spec ma tajemny, magiczny dar, który nakierowuje go na zafałszowane elementy obrazu. Jest jednakże jeden taki film, na którym cos nieprawdopodobnego nie wykazuje żadnych oznak fałszerstwa…
Siłą tego opowiadania jest przedstawienie świata, która przenika się z tzw. wspomaganą rzeczywistością w stopniu wręcz przerażającym. Konstrukty materialne i wirtualne scalają się w jedno, ludzie poruszają się w tym miksie tego co namacalne i tego, co tylko widzialne. Ba, na tej podstawie podejmują odruchowe decyzje!
Kawałek ciekawej prozy, znów z SI w tle. To interesujące, jak sprawdza się Dukajowe przewidywanie odnośnie tematów-nisz, które trafiają do mainstreamu. Niestety, jak dla mnie “Świadectwo…” nie przebiło tekstu Szymona Stoczka z marca w moim prywatnym rankingu z dość błahego powodu – połączyłem kropki jeszcze przed finałem. Nie, nie ze względu na swoją zajedwabistość, po prostu mam podobnego konika tematycznego i – odrobinkę jak bohater – zauważyłem pewne związane z tym zależności kawałek przed końcem.
Tekst wart lektury i myślę, że godny element prozatorskiej kolekcji w projekcie.

[PROZA POLSKA] Jacek Komuda raczy czytelników doskonałym „Wizgunem”. Słowiańszczyzna, starzy i nowi bogowie, okrutny, acz martwy władyka (o którego schedę, rzecz jasna, toczy się niesympatyczna, rodzinna gra),tajemnicza klątwa i… Pohańbiony rycerz, z zagadkową misją. Komuda czerpie pełnymi garściami z tego, co udało się odtworzyć jako słowiańskie bestiarium, a wiarygodności dodaje cyzelując historyczne detale. Przyznam szczerze, że nie czytałem wcześniejszych utworów pana Jacka, ale „Wizguna” wsiorbałem przez nosek i popiłem na jednym wdechu. Więcej!

[PROZA POLSKA] Barbara Pławska straszy „Wiedźmą”. Nie dosłownie, nie taką z haczykowatym nosem. O nie, główna bohaterka to cierpliwa, mściwa baba. Odbierz jej syna, odbierz jej wnuka – przeczeka, wyczeka, ale nigdy nie zapomni. Nigdy. I w swoim czasie przypomni ci, co zrobiłaś źle – w sposób nieodwracalny…
Ciekawy tekst, inny punkt widzenia, w formie monologu lub listu – a mimo to nie nużący. Zaczynając pomyślałem sobie: „ot, będzie babska proza, troszkę się wynudzę”, a gdzieś tak w połowie nawet Mietek syczał „Dalej! Dalej!”.

[PROZA ZAGRANICZNA] Sunny Moraine prezentuje zgoła „Księżycowy chłód”. Poetycki zapis dramatu, rozpadu rodziny – i oczywiście obowiązkowa śmierć małego, niewinnego dziecka, a jak, na prostych emocjach trzeba grać – a potem ponownego spotkania. Mieszanka realizmu magicznego z klasyczną fantasy z finałem, który trudno mi jakoś sobie poukładać. Ładne to, ale przez końcówkę średnio zrozumiałe. Nie na mój gust, choć tekst może się podobać.

[PROZA ZAGRANICZNA] Peter Watts niczym Imperium – kontratakuje. W zeszłym numerze felieton o tzw. dylemacie wagonika, w tym – beletrystyka na identyczny temat, „Bilans zysków i strat”. Superżołnierz w trakcie misji zabija, jak się potem okazuje, niewinnych ludzi. Śledztwo, wizerunek wojska, rozterki bohaterki – nawet nie czuję, kiedy rymuję – te sprawy. Taki trochę cyberpunkowy w duchu tekst, do momentu, gdy wpadamy na sedno przekazu: co jest istotniejsze, dobro jednostki czy dobro ogółu, bezpieczeństwo społeczeństwa czy uczciwość i pojednanie się z samym sobą? Czy poczucie winy można wymazać z mózgu?
Dobre, mocne SF dla misi, co takie właśnie dania lubią.

[PROZA ZAGRANICZNA] Na koniec creme de la creme, czyli Neil Gaiman i „O tym, jak markiz odzyskał swój płaszcz”. Znów spotykamy Markiza de Carabas, znanego z „Nigdziebądź”, ale tym razem poznajemy go niejako od środka. Przynajmniej trochę, jak trochę jego historii, trochę jego grzeszków, trochę jego wpadek, trochę jego miłość do definiującego go płaszcza i trochę ambicję wyjścia z cienia swojego brata. W purnonsensowej historii o odzyskiwaniu płaszcza w Londynie Pod odnajdziemy wiele informacji na temat tajemniczego markiza. Mocny punkt programu :-)

W maju, w mojej tabelce literackiego kibola, zaznaczyłem sobie – po namyśle – 3:2 dla prozy polskiej. Tekst Sunny Moraine po prostu nie leżał mi za dobrze, mimo niewątpliwego kunsztu w wykonaniu. Oznacza to, że reszta świata – Polska to osiem punktów do pięciu, po pięciu miesiącach.

O jest, przyleciał, zidentyfikował się, ścigacz mały. Dostaliśmy co trzeba na okrętowy skarbczyk, przekazaliśmy zaszyfrowaną wiadomość, druga płatność po jakimś czasie… Łatwizna. Dobrze płatna łatwizna, bo informacja to nadal najcenniejszy towar we Wszechświecie. Właśnie, czas zasięgnąć języka na tematy kulturalne…

Recenzje zaczynają się od obszernego opisu „Pamięci wszystkich słów” Roberta M. Wegnera, czyli od dawna wyczekiwanego, czwartego tomu opowieści z meekhańskiego pogranicza. Jest fabuła, jest worldbuilding, Tymoteusz Wronka zachwala – wygląda nieźle.
Oprócz p. Wronki, Krystyna de Binzer, Bartłomiej Paszylk, Rafał Śliwiak, Agnieszka Haska, Joanna Kułakowska bronią przed chłamem i radzą, po co sięgać dla dobrej lektury. Marcin Zwierzchowski recenzuje surowo, ale i z życzliwością, obraz pt. „Chappie”. Waldemar Miśkiewicz i Paweł Deptuch niezłomnie stawiają czoła komiksom różnorakim, by przyneść informację o tym, w co warto inwestować ciężko zarobione kredyty.


Niezły numer, w którym to beletrystyka stanowi lokomotywę, a publicystyka jest nieledwie przyczepionym do niej wagonikiem. Majowa NF prozą stoi.


A my? My, z pełnym kontem, urwiemy się do jakiegoś układu turystycznego, na zasłużony urlopik.



Transmission complete.

Recenzja pochodzi z http://www.fantastyka.pl/czasopisma/recenzja/28

"Maj '15. Dziennik gwiazdolotu <<Czytam>>."

Gwiezdny jakiś tam, autopilot.

Dryfujemy już drugi tydzień po tym kosmicznym pustkowiu, oczekując na kontraktora. Wiadomo, kosmos nie salon piękności, trochę czasu w jedną czy drugą stronę zawsze się zdarzy – dzięki ci o dziadku Einsteinie – ale jeszcze trochę i będziemy musieli się zrywać po zapasy. Z pustym skarbcem i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
361
198

Na półkach: ,

Solidne wydanie.

Solidne wydanie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 392 (5/2015) na półkach głównych
  • 37
  • 5
31 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 392 (5/2015) na półkach dodatkowych
  • 16
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nowa Fantastyka 392 (5/2015)

Inne książki autora

Jacek Komuda
Jacek Komuda
Jacek Komuda – polski pisarz, z wykształcenia historyk. Specjalizuje się w dziejach Rzeczypospolitej szlacheckiej. Autor powieści historycznych, marynistycznych i zbiorów opowiadań, których akcja rozgrywa się w XVII w., na morzach i oceanach oraz w XV-wiecznej Francji, a także esejów na temat kultury sarmackiej i najsłynniejszych postaci tamtych czasów. Jest stałym współpracownikiem tygodnika Do Rzeczy, gdzie prowadzi dział felietonów kulinarnych: Podróże kuchmistrza koronnego. Otrzymał stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przyznawane w ramach pierwszego etapu konkursu na scenariusz filmu historycznego. Wierny prawdzie, nie stroni od brutalnych, mocnych kart historii. Inaczej niż Sienkiewicz woli pisać ku przestrodze niż ku pokrzepieniu serc. Wskrzesza dawne obyczaje, postaci, zapomniane miejsca. Bohaterowie to ludzie miotani namiętnościami, a nie papierowe ideały. Najważniejszym celem, jaki stawia sobie autor, jest przybliżenie i spopularyzowanie wśród czytelników historii Rzeczypospolitej szlacheckiej. Jako jeden z nielicznych ludzi pióra uczestniczy w rekonstrukcjach historycznych jako XVII-wieczny polski husarz, pancerny i Lisowczyk, poznając w ten sposób realia dawnego pola walki. Na własnym koniu przejechał pół Polski, spory kawałek Ukrainy i jeszcze większy Karpat Wschodnich. Do najsłynniejszych powieści autora należy czterotomowy cykl Samozwaniec (Fabryka Słów 2009–2013),który opowiada o wyprawie Polaków na Moskwę na początku XVII w., oraz Banita (Fabryka Słów 2011) – mroczna i zaskakująca opowieść o miłości szlachcica-rębajły i pięknej kurtyzany. Najnowszym dziełem jest powieść Hubal – opowiadająca o losach legendarnego zagończyka i dowódcy, majora Henryka Dobrzańskiego, który we wrześniu 1939 r. nie złożył broni po przegranej wojnie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Fantasy & Science Fiction. Edycja Polska, #2 (Wiosna 2010) Paolo Bacigalupi, Yoon Ha Lee, Ted Kosmatka, Kelly Link, George R.R. Martin, Garth Nix, Redakcja Fantasy & Science Fiction
Ocena 6,9
Fantasy & Science Fiction. Edycja Polska, #2 (Wiosna 2010) Paolo Bacigalupi, Yoon Ha Lee, Ted Kosmatka, Kelly Link, George R.R. Martin, Garth Nix, Redakcja Fantasy & Science Fiction
Okładka książki Miesięcznik Fantastyka, nr 1 (01/1982) Isaac Asimov, Stanisław Baliński, Andrzej Drzewiński, Tadeusz Zbigniew Dworak, Douglas Hofstadter, Zbigniew Kasprzak (Kas), Jerzy Lipka, Tadeusz Markowski, George R.R. Martin, Andrzej Niewiadomski, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Lester del Rey, Franz Rottensteiner, Arkadij Strugacki, Borys Strugacki, John Varley
Ocena 7,5
Miesięcznik Fantastyka, nr 1 (01/1982) Isaac Asimov, Stanisław Baliński, Andrzej Drzewiński, Tadeusz Zbigniew Dworak, Douglas Hofstadter, Zbigniew Kasprzak (Kas), Jerzy Lipka, Tadeusz Markowski, George R.R. Martin, Andrzej Niewiadomski, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Lester del Rey, Franz Rottensteiner, Arkadij Strugacki, Borys Strugacki, John Varley
Okładka książki Miesięcznik Fantastyka, nr 2 (02/1982) Isaac Asimov, Czesław Białczyński, George R.R. Martin, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Arkadij Strugacki, Borys Strugacki, Joan D. Vinge, Vernor Vinge, Andrzej Ziemiański
Ocena 7,3
Miesięcznik Fantastyka, nr 2 (02/1982) Isaac Asimov, Czesław Białczyński, George R.R. Martin, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Arkadij Strugacki, Borys Strugacki, Joan D. Vinge, Vernor Vinge, Andrzej Ziemiański
Okładka książki Coś na Progu, nr 9 (Jedyny w Polsce magazyn Weird Fiction) Frank Herbert, Mark Hodder, Paweł Iwanina, Aneta Jadowska, Adriana Siess, Łukasz Śmigiel
Ocena 7,6
Coś na Progu, nr 9 (Jedyny w Polsce magazyn Weird Fiction) Frank Herbert, Mark Hodder, Paweł Iwanina, Aneta Jadowska, Adriana Siess, Łukasz Śmigiel

Cytaty z książki Nowa Fantastyka 392 (5/2015)

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nowa Fantastyka 392 (5/2015)