
Czarna szabla

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-01-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383752907
Kup Czarna szabla w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Czarna szabla
Jak pisze pan Komuda "bez ryzyka nie ma łotrzyka" i myślę, że to krótkie powiedzonko oddaje zarówno klimat tych pięciu awanturniczo - przygodowych historii, które składają się na "Czarną szablę", a także dość mocno charakteryzuje ich bohatera, szlachcica Jacka Dydyńskiego. "Czarna szabla" to moje kolejne spotkanie z Jackiem nad Jackami, pierwsze odbyło się za sprawą cyklu "Orły na Kremlu", drugie, i zarazem najmniej udane, kiedy sięgnęłam po "Banitę". Tym razem wzięłam do ręki zbiór opowiadań, i jak to z krótką formą bywa: poziom jednych opowiadań jest wysoki, od innych natomiast wieje utartymi schematami i przewidywalnością, jednak wszystkie łączy postać Dydyńskiego. Śledzenie jego losów to prawdziwa przygoda! Dydyński, nieprzypadkowo zwany również Pierwszą Szablą Ziemi Sanockiej, "pomaga tym, którzy nie mają sił by utrzymać szalbę w ręku", co oczywiście jest tylko jedną, bardzo dumnie brzmiącą formułką, ponieważ nasz bohater wynajmuje się między innymi do zajazdów, zwad i egzekwowania wyroków, potrafi również wiele innych rzeczy, w tym oczywiście uwieść i porzucić, uratować z opresji, pomścić, stoczyć się na samo dno i powstać w pełni sił do czego czasem wystarczy tylko szklanica czegoś mocniejszego... Wyobraźnia Autora i to jakim odtworzył postać Jacka nad Jackami (Dydyński jest postacią historyczną) naprawdę zasługuje na uznanie.
Oceny książki Czarna szabla
Poznaj innych czytelników
1775 użytkowników ma tytuł Czarna szabla na półkach głównych- Przeczytane 1 291
- Chcę przeczytać 473
- Teraz czytam 11
- Posiadam 307
- Fantastyka 24
- Ulubione 24
- Chcę w prezencie 11
- Jacek Komuda 10
- Fantasy 10
- 2014 9
Tagi i tematy do książki Czarna szabla
Inne książki autora





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czarna szabla
opowiadania, których bohaterem jest jecek dydyński szlachcic z sanoka, autor polączył historię z fantastyką
opowiadania, których bohaterem jest jecek dydyński szlachcic z sanoka, autor polączył historię z fantastyką
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Czarna szabla” Jacek Komuda
Zbiór opowiadań historyczno — przygodowych, w których autor zabiera nas w środek brutalnej akcji XVII-wiecznej Rzeczypospolitej!
Autor dba o detale i język, jakiego używa w swoich książkach, więc dla fanów szlachty, szabelek, historii i wszelkiej maści bijatyk z pogranicza tych szlacheckich i nie tylko, niczym prosto ze staropolskich wsi i miast — zdecydowanie polecam!
Komuda nie romantyzuje tamtego okresu, za co jestem wdzięczna. Każdy, kto czytał chociaż jedno opowiadanie spod jego pióra wie, że nie patyczkuje się z czytelnikami i swoimi postaciami!
Świetny klimat. Świat przedstawiony jest realistycznie, a autor zachował tempo, więc nie można się nudzić!
Barwni i charyzmatyczni bohaterowie, których da się lubić!
Dla mnie lekka i przyjemna pozycja. Jeśli ktoś woli słuchać audiobooków, to oczywiście jest też taka możliwość!
Osobiście polecam ;).
„Czarna szabla” Jacek Komuda
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań historyczno — przygodowych, w których autor zabiera nas w środek brutalnej akcji XVII-wiecznej Rzeczypospolitej!
Autor dba o detale i język, jakiego używa w swoich książkach, więc dla fanów szlachty, szabelek, historii i wszelkiej maści bijatyk z pogranicza tych szlacheckich i nie tylko, niczym prosto ze staropolskich wsi i miast...
Wielokrotnie już pisałem, że nie ma drugiego takiego autora na naszym rynku. Historia w wersji Jacka Komudy jest soczysta, pełna przygód i emocji. Podana jak gawęda kogoś, kto TAM był i TO widział. „Czarna szabla” to świetny tego przykład.
W tej książce dostajemy pięć luźno połączonych ze sobą opowiadań, które zabierają nas w podróż do Rzeczypospolitej sprzed wieków, ale takiej bez lukru i podręcznikowego zadęcia, więc jest zajebiście ciekawie i nie wieje nudą.
Głównym bohaterem większości historii jest Jacek Dydyński, szlachcic z ziemi sanockiej, którego przezwisko „Jacek nad Jackami” jest wielce wymowne i z pewnością adekwatne. To postać, która mogłaby spier***ić z obrazów Matejki, rębajło, awanturnik, ale przy tym gość, u którego słowo znaczy więcej niż podpis na papierze. Niesamowita postać, świetnie przez Komudę nakreślona.
Pan Jacek-Pisarz nie robi jednak z Jacka-Szlachcica rycerza bez skazy. Dydyński bierze niemałe pieniądze za robotę (weźmie każdą),lubi bywać w karczmach, a krew na jego szabli schnie szybciej niż atrament w sądowych księgach. I właśnie o to chodzi, facet jest prawdziwy, nie papierowy.
W tych opowiadaniach jest wszystko, co powinna mieć dobra historyczna przygoda. Jest pogoń za banitą w „Wilczycy”, która momentami trzyma w napięciu lepiej niż niejedna współczesna sensacja. Jest obrona ariańskiej wspólnoty w „Jeruzalem”, tu Komuda pokazuje, że Rzeczpospolita to nie tylko sielanka, ale też zgliszcza i nietolerancja. W „Nobile verbum” dostajemy historię z dreszczykiem, gdzie pojawia się tajemniczy czarny jeździec. Z kolei „Biesy polskie” to już kawałek z czasów powstania Chmielnickiego, brutalny i bezlitosny; tutaj główną rolę gra syn Dydyńskiego, Jan, który też ma swoje za uszami.
Lubię książki Komudy i nic na to nie poradzę, a najbardziej cenię sobie język, jakim Autor operuje. Nie ma tu sztywnej, muzealnej polszczyzny, wiecie, takiego archaizmu, jaki spotkać można u pisarzy XIX wieku czy tych współczesnych uniwersyteckich mędrców, którzy swoje książki piszą ze słownikami Kopalińskiego pod ręką. U Komudy dialogi są żywe, momentami aż słychać ten staropolski zgrzyt, przekleństwa i wtrącenia po łacinie. Siarczysta sarmacka chamówa, kiedy trzeba i szlachecka elokwencja, kiedy wypada. Jest brutalnie, ciekawie, śmiesznie i dziwnie. Jest szybko i zaskakująco. W taki sposób przedstawić historię niewielu potrafi.
Książka sztos, jak wszystko, co pisze Jacek Komuda i bronić będę tej tezy jak niepodległości.
Do tego ta okładka Szymona Wójcika i klimatyczne ilustracje Huberta Czajkowskiego! To wszystko składa się na porządny kawałek książki, którą po prostu chce się mieć na półce, chce się ją czytać i do niej wracać (ja już trzeci raz czytałem tę książkę i pewnie jeszcze nie raz po nią sięgnę). Myślę, że to najładniejsze i najbardziej solidne wydanie tego tytułu. Mam nadzieję, że to początek wznowień książek Jacka Komudy w tej szacie graficznej. Prócz „Czarnej szabli” mam już „Galeony wojny”, więc jest szansa, że dostaniemy Komudę w całości w tym samym, spójnym projekcie graficznym.
https://www.facebook.com/hultajliteracki
Wielokrotnie już pisałem, że nie ma drugiego takiego autora na naszym rynku. Historia w wersji Jacka Komudy jest soczysta, pełna przygód i emocji. Podana jak gawęda kogoś, kto TAM był i TO widział. „Czarna szabla” to świetny tego przykład.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce dostajemy pięć luźno połączonych ze sobą opowiadań, które zabierają nas w podróż do Rzeczypospolitej sprzed wieków, ale...
Z autorem mam problem, jak z moim zamkiem do bramki na działce.
Zacina się, czasami mam problemy z otwarciem bramy, teraz naoliwiony, niby działa, ale cały czas myślę, jak długo i czy lepiej go nie wymienić.
To samo z autorem, niby przeczytałem sporo jego książek, ciekawe tematy w niektórych włożono sporo pracy w zebranie materiału do książki, ale są -dla mnie - zgrzyty w sposobie przeprowadzania narracji.
Tak jakby, brakowało tej wspomnianej wcześniej oliwy.
Brak w tekście lekkości, płynności, dlatego często sprawia wrażenie wymęczonego, jakby autor bardzo cierpiał przy tworzeniu, chciał jak najlepiej, ale często przedobrzył i wychodzi sztywno, nienaturalnie.
To odczucie subiektywne.
Nie będę zdziwiony, jeśli ktoś ma inne.
6 gwiazdek, dlatego, że od kilku lat czekam na dokończeni serii "Orły na Kremlu" (Moskiewska Ladacznica t.2 ),może finansowo się nie opłacało i autor rzucił się na inne tematy.
Nie lubię na pułkach niedokończonych serii.
P.S. Zmieniłem ocenę z 6 na 2 pkt. po przeczytaniu książki Jacka Piekary "Charakternik " z rekomendacją autora.
Kumoterstwo rozumiem, ale pisania nie na temat i mijania się z prawdą, nie rozumiem.
Z autorem mam problem, jak z moim zamkiem do bramki na działce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacina się, czasami mam problemy z otwarciem bramy, teraz naoliwiony, niby działa, ale cały czas myślę, jak długo i czy lepiej go nie wymienić.
To samo z autorem, niby przeczytałem sporo jego książek, ciekawe tematy w niektórych włożono sporo pracy w zebranie materiału do książki, ale są -dla mnie - zgrzyty w...
Jak bardzo Was pociąga wycieczka w odległe czasy Rzeczpospolitej szlacheckiej?
Luźno ze sobą powiązane opowiadania łączy postać szlachcica chadzającego swoimi drogami, ceniącego nade wszystko honor. Choć bywa też awanturnikiem i bitnikiem, nie można nie zauważyć jego uczciwości i dobroci, cech, których próżno szukać u wielu jego współbraci. Jacek Dydyński się zwie, nie bez powodu Jackiem nad Jackami mianowany.
W takiej formie na pewno wiele osób dobrze przyjmie tę małą dawkę staropolskich realiów. Wszystkie elementy stoją na najwyższym poziomie. Barwne, pełnokrwiste postacie, fabuła o dobrej, zmiennej dynamice, wątki splatające się w długie, przyciągające uwagę warkocze. Subtelnie stylizowany język sprawia, że powieść nabiera autentycznego kolorytu, jednocześnie pozostając przystępną dla współczesnego czytelnika.
Autor pisze obrazami, które przeskakują jak klatki filmowe. Przed oczami pojawiają się galopujące konie, rozwiane kontusze, świszczące szable, rozpasane "pany". Wskakujemy w świat nieokiełznanych szlacheckich obyczajów, czasów znanych z lekcji historii lub powieści Sienkiewicza. Treść podana jest w lekkostrawny sposób, więc czyta się samo i mocno się angażuje. W jednej chwili jesteśmy świadkami pojedynku, w innej - biesiady czy kolejnej awantury. Ten świat jest żywy, barwny i pełen energii. Piękna historyczna gawęda.
To dobra propozycja dla czytelników lubiących historyczne klimaty. Niewielka objętość sprawia, że jest to raczej przygoda na jeden lub dwa wieczory, ale taka, która pozwala na chwilę przenieść się w świat dawnych obyczajów, pojedynków i nieposkromionej szlacheckiej fantazji.
Jak bardzo Was pociąga wycieczka w odległe czasy Rzeczpospolitej szlacheckiej?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuźno ze sobą powiązane opowiadania łączy postać szlachcica chadzającego swoimi drogami, ceniącego nade wszystko honor. Choć bywa też awanturnikiem i bitnikiem, nie można nie zauważyć jego uczciwości i dobroci, cech, których próżno szukać u wielu jego współbraci. Jacek Dydyński się zwie, nie bez...
Jeśli ktoś kojarzy autora, to wie, że on nie pisze „ładnych” historyjek o rycerzach w błyszczących zbrojach. U niego jest kurz, pot, krew, brud pod paznokciami i ludzie z krwi i kości, którzy potrafią być bohaterami… ale też strasznie się mylić. „Czarna szabla” to historia osadzona w klimacie dawnej Rzeczypospolitej. Mamy szlachtę, pojedynki, polityczne intrygi, zdrady, lojalność i ten specyficzny klimat, który aż pachnie dymem z ogniska i prochem strzelniczym.
Według mnie główny bohater nie jest cukierkowy. To nie typ, który zawsze wie, co zrobić. Raczej ktoś, kto musi podejmować trudne decyzje i żyć z ich konsekwencjami., i to jest w tej książce najlepsze, za to właśnie pokochałam książki autora. Nie ma tu moralizowania jak z podręcznika. Jest życie. Brutalne, czasem niesprawiedliwe, ale przez to prawdziwe. Pan Jacek ma niesamowity talent do budowania świata. Czytasz i czujesz, jakbyś siedział w karczmie, słuchał opowieści przy kuflu piwa i kątem oka obserwował gościa, który za chwilę sięgnie po szablę.
Musicie wiedzieć, że akcja nie stoi w miejscu. To ważne, bo co chwilę coś się dzieje. Napięcie rośnie, pojawiają się kolejne zagrożenia, a ty naprawdę zaczynasz się zastanawiać, kto tu wyjdzie z tego cało., i to właśnie kolejny powód, że ta książka tak wciąga. To nie jest sucha lekcja historii. To przygoda. Taka, którą oglądałoby się jak dobry serial, tylko że tutaj wszystko dzieje się w twojej głowie. Fajnie też, że autor nie robi z przeszłości bajki. Pokazuje jej mroczną stronę. Polityczne gry, zdrady między swoimi, brudne interesy. A jednocześnie gdzieś w tym wszystkim jest honor. Jest przyjaźń. Jest coś, co sprawia, że mimo chaosu wiesz, że warto walczyć. Dlaczego warto sięgnąć po „Czarną szablę”? Bo to książka, która daje emocje. Nie czytasz jej obojętnie. Czasem masz ochotę komuś przyłożyć. Czasem kibicujesz tak mocno, że aż zaciskasz pięści. A czasem po prostu zatrzymujesz się na chwilę i myślisz: kurczę, ludzie kiedyś żyli naprawdę ostro.
Myślę, że spokojnie odnajdą się tu młodsi czytelnicy, zwłaszcza ci, którzy lubią akcję, historię podaną bez nudy i bohaterów z charakterem. Ale starsi też będą mieć frajdę. Bo to nie jest książka tylko dla jednego pokolenia. To opowieść o ambicji, władzy, lojalności i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić za swoje wybory. A to są tematy, które nie starzeją się nigdy. Jeśli ktoś mówi, że historia jest nudna, to dajcie mu tę książkę. Serio. Tu nie ma miejsca na przysypianie. Są pojedynki, są dramaty, są emocje. I jest klimat, który zostaje z tobą jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony.
Dla mnie „Czarna szabla” to dowód, że można pisać o przeszłości w sposób, który wciąga jak najlepsza przygodówka. Bez nadęcia, bez szkolnego tonu. Po prostu mocna, konkretna historia. I ostrzegam, jak już zaczniecie, trudno będzie odłożyć. Kolejnym plusem jest to że m.in. w aplikacji Audioteka możecie posłuchać audiobooka, który idealnie oddaje ten klimat jaki poznacie w formie papierowej.
Jeśli ktoś kojarzy autora, to wie, że on nie pisze „ładnych” historyjek o rycerzach w błyszczących zbrojach. U niego jest kurz, pot, krew, brud pod paznokciami i ludzie z krwi i kości, którzy potrafią być bohaterami… ale też strasznie się mylić. „Czarna szabla” to historia osadzona w klimacie dawnej Rzeczypospolitej. Mamy szlachtę, pojedynki, polityczne intrygi, zdrady,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzarna Szabla to nie powieść, lecz wyraźnie ograniczone wydarzeniami opowiadania, w których autor zastosował dość klasyczną konstrukcję opowiadań: konflikt pojawia się szybko, napięcie narasta w dialogach i działaniach bohaterów, a finał bywa gwałtowny i zawsze okraszony jest podsumowaniem. Komuda nie rozbudowuje nadmiernie psychologii postaci. Ważniejszy jest czyn niż wewnętrzna analiza przemyśleń i motywacji bohaterów.
Język jest wyraźnie stylizowany. Archaizmy, specyficzna składnia, dosadne dialogi. To styl rozpoznawalny i konsekwentny. Dla jednych będzie atutem, bo wprowadza w realia epoki i oddaje mentalność bohaterów. Dla innych może stanowić barierę, szczególnie na początku lektury. W „Nobile verbum” stylizacja szczególnie mocno pracuje w dialogach, które pokazują, jak deklaracje honoru rozmijają się z działaniem. W „Biesach polskich” język bywa surowy, chwilami brutalny, co współgra z tematyką i tonem opowiadania.
Postać Jacka Dydyńskiego jest zbudowana konsekwentnie, choć nie zawsze pogłębiona psychologicznie. To bohater funkcjonujący w ramach mentalności swojej epoki. Honor, ambicja, lojalność wobec swoich (których tożsamość może się jednak zmieniać),a jednocześnie gotowość do przemocy i bezwzględności wobec przeciwnika. Komuda nie próbuje go uwspółcześniać ani moralnie wygładzać. Dydyński nie jest figurą romantyczną, raczej reprezentantem konkretnego modelu szlachcica, który działa zgodnie z kodeksem obowiązującym w jego świecie. To sprawia, że bywa mniej „sympatyczny”, ale bardziej wiarygodny.
Warto też zwrócić uwagę na wierność historyczną. Komuda od lat specjalizuje się w XVII wieku i w tym tomie widać jego kompetencje. Obyczajowość, realia prawne, sposób prowadzenia sporów, mentalność szlachecka, a nawet językowe niuanse są osadzone w źródłach. Oczywiście mamy do czynienia z literacką interpretacją, skupioną na negatywnej odsłonie rzeczywistości, spójnej z narracją autora, nie stanowi więc rekonstrukcji naukowej, jednak świat przedstawiony pozostaje spójny i adekwatny do epoki. Przemoc, która w tych opowiadaniach jest wszechobecna, nie sprawia wrażenia efekciarskiej, lecz wynika z realiów czasu prywatnych wojen, zajazdów i napięć religijnych. Z naciskiem na ten właśnie element codzienności ówczesnej Rzeczpospolitej.
Zbiór jako całość jest tematycznie spójny. Powracają motywy zemsty, honoru, prywatnych porachunków, religijnego napięcia. Jednocześnie widać pewną nierówność, typową dla antologii. Nie wszystkie teksty angażują w tym samym stopniu. Niektóre zostawiają wyraźniejszy ślad i zaznaczają postacie w wyobraźni czytelnika, inne sprawiają wrażenie bardziej szkicu niż pełnej, rozwiniętej historii. Brakuje momentami głębszego wejścia w motywacje bohaterów, co mogłoby nadać całości większą złożoność i po prostu sprawić, że odczujemy ochotę na więcej.
Na osobne wspomnienie zasługuje warstwa graficzna wydania. Ilustracje towarzyszące opowiadaniom są wyraziste i mroczne. Nie pełnią wyłącznie funkcji ozdobnej. Podkreślają klimat i współgrają z brutalnością tekstu. W książce, w której przemoc jest stałym elementem rzeczywistości, grafiki nie łagodzą odbioru, lecz go dopełniają.
„Czarna Szabla” to propozycja dla czytelników, którzy akceptują epizodyczną formę i cenią historyczną stylizację językową. Nie jest to tom nastawiony na szeroką, powieściową panoramę. Raczej seria intensywnych wycinków z epoki, pokazujących ją bez sentymentalnego filtra.
Czarna Szabla to nie powieść, lecz wyraźnie ograniczone wydarzeniami opowiadania, w których autor zastosował dość klasyczną konstrukcję opowiadań: konflikt pojawia się szybko, napięcie narasta w dialogach i działaniach bohaterów, a finał bywa gwałtowny i zawsze okraszony jest podsumowaniem. Komuda nie rozbudowuje nadmiernie psychologii postaci. Ważniejszy jest czyn niż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Czarna Szabla” to moim zdaniem bardzo dobra powieść dla czytelników, którzy lubią historię przedstawioną w sposób dynamiczny i bez zbędnego upiększania. Książka pokazuje realia dawnej Rzeczypospolitej, a także to, jak łatwo wolność i niezależność mogą przerodzić się w chaos, gdy brakuje porządku i odpowiedzialności. Autor nie idealizuje szlachty, tylko ukazuje ją taką, jaka była naprawdę: pełną dumy, odwagi, ale też kłótliwości i skłonności do przemocy.
Jest to książka historyczna autorstwa Jacka Komudy, której akcja rozgrywa się w XVII wieku, czyli w czasach, które często nazywa się „złotym wiekiem” polskiej szlachty. Warto jednak zaznaczyć, że mimo tej nazwy w powieści nie ma wyłącznie chwały i patriotyzmu, lecz również liczne konflikty, prywatne wojny, awantury i bezprawie. Cała książka jest zbiorem opowiadań, które łączy jedna postać, Jacek nad Jackami. Jest to bohater historyczny, szlachcic i awanturnik, który słynie z niezwykłych umiejętności władania szablą oraz odwagi. Dzięki temu czytelnik śledzi różne wydarzenia i sytuacje z jego udziałem, a każda historia wnosi coś nowego.
Dużą zaletą książki jest jej styl. „Czarna szabla” jest napisana w sposób bardzo wciągający i łatwy do czytania. Jacek Komuda posługuje się językiem, który świetnie oddaje klimat epoki. Czytelnik może poczuć się tak, jakby naprawdę znajdował się wśród szlacheckich zajazdów, pojedynków i burzliwych rozmów. Dialogi są żywe i naturalne, a opisy walk i bitew potrafią mocno zainteresować. Autor umiejętnie buduje atmosferę napięcia i nie pozwala się nudzić.
Książka jest również ciekawa pod względem historycznym, ponieważ pokazuje, jak wyglądało życie szlachty, ich obyczaje, sposób myślenia oraz to, jak ważne były honor, odwaga i reputacja. Jednocześnie autor pokazuje nam, że szlachecka wolność często prowadziła do konfliktów, które mogły niszczyć państwo. Dzięki temu „Czarna szabla” jest opowieścią którą trzyma w napięciu.
Uważam, że „Czarna szabla” to świetna propozycja dla osób, które interesują się historią, a szczególnie lubią pojedynki, bitwy i przygodowe wątki. Jest to książka pełna emocji, dynamiczna i realistyczna. Zdecydowanie poleciłabym ją każdemu, kto chce poczuć klimat dawnej Rzeczypospolitej i poznać historię w ciekawszej formie niż w podręczniku.
J.Ł.
Szkolny Klub Recenzenta
„Czarna Szabla” to moim zdaniem bardzo dobra powieść dla czytelników, którzy lubią historię przedstawioną w sposób dynamiczny i bez zbędnego upiększania. Książka pokazuje realia dawnej Rzeczypospolitej, a także to, jak łatwo wolność i niezależność mogą przerodzić się w chaos, gdy brakuje porządku i odpowiedzialności. Autor nie idealizuje szlachty, tylko ukazuje ją taką,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj przychodzę z recenzją nowego wydania "Czarnej szabli" od Jacka Komudy. Jest to pierwszy w tym roku tytuł tego autora w nowej wersji, ale nie ostatni, o czym już możecie wiedzieć z moich innych postów.
"Czarna szabla" to zbiór pięciu opowiadań, w czterech z nich głównym bohaterem jest Jacek Dydyński, zajezdnik, banita, czyli typowy szlachcic złotej ery szlacheckiej. Recenzję zacznę od tego, że jakoś w liceum, czyli 10 lat temu namiętnie zaczytywałem się w pozycjach Jacka Komudy, ale teraz, sięgając po tę pozycję, kompletnie nie pamiętałem czy już tę książkę czytałem. Mówię o tym, ponieważ wrócę do tej kwestii pod koniec recenzji.
Przechodząc do mojej oceny "Czarnej szabli", uważam że jest to dobra pozycja z repertuaru Komudy na początek przygody z tym autorem, ale na pewno nie jest to najlepsza książka ogólnie. Czytałem kilka lepszych tytułów Komudy, ale jak mówię, ta na start będzie okej, gdyż jest to pozycja w zasadzie lekka, a opowiadania nie są długie. Co do fabuły historii, nie są one jakieś świetne, ale czyta się je dobrze i co mnie osobiście się podobało, to każde opowiadanie ma mocny finał z fajnym zwrotem akcji.
Największym plusem tej pozycji jest jednak autor i jego ogromna wiedza historyczna. Ta wiedza oraz wynikający z niej klimat aż przenikają przez karty tych historii. Jednocześnie Komuda nie owija w bawełnę i pokazuje realia szlacheckie bez ich upiększania. Mamy zatem pojedynki, krew, intrygi, zajazdy i oczywiście śmierć.
Wracając do tego czy czytałem kiedyś ten tytuł, nadal nie wiem. Jedno opowiadanie kojarzyłem dosyć dobrze, przy drugim coś mi świtało, innych kompletnie nie znałem.
Brakuje mi w tej pozycji przypisów, z których jak dla mnie słyną książki Jacka Komudy i nie wiem czy w starym wydaniu również ich nie było czy tylko nowe wydanie zostało ich pozbawione, postaram się to zweryfikować w bibliotece.
Więcej moich recenzji znajdziecie na Instagramie @chomiczkowe.recenzje oraz TikToku o tej samej nazwie, gdzie serdecznie zapraszam.
Dzisiaj przychodzę z recenzją nowego wydania "Czarnej szabli" od Jacka Komudy. Jest to pierwszy w tym roku tytuł tego autora w nowej wersji, ale nie ostatni, o czym już możecie wiedzieć z moich innych postów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Czarna szabla" to zbiór pięciu opowiadań, w czterech z nich głównym bohaterem jest Jacek Dydyński, zajezdnik, banita, czyli typowy szlachcic złotej ery szlacheckiej....
Jacek Dydyński, Jacek nad Jackami, pierwsza szabla sanockiego - postać, którą poznajemy dopiero w połowie pierwszego opowiadania, a staje się osią wszystkich zebranych w tej publikacji. Bohater, o którym mógłbym czytać duuużo wiecej.
Jacek Komuda wręcza nam zbiór 4 opowiadań z Kresów dawnej Rzeczypospolitej. Słyszymy tu tętent koni, osiada na nas stepowy kurz, a nosami czuć płonące kozackie chutory. Dawno nie czytałem tak "filmowej" prozy. Szable świszczą, szlachta krzyczy, panowie bracia rąbią się jeden za drugim. Niezwykle brutalna, bardzo wciągająca.
Cztery historie, a wszystkie mówią o jednym: zemście. Za dawne krzywdy, za okrucieństwo, za zdradę, za miłość. No i jedna o katowskim rzemiośle, ale to już zupełnie inny typ opowiadania. Świetna lektura, zwłaszcza dla miłośników tego okresu!
Jacek Dydyński, Jacek nad Jackami, pierwsza szabla sanockiego - postać, którą poznajemy dopiero w połowie pierwszego opowiadania, a staje się osią wszystkich zebranych w tej publikacji. Bohater, o którym mógłbym czytać duuużo wiecej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJacek Komuda wręcza nam zbiór 4 opowiadań z Kresów dawnej Rzeczypospolitej. Słyszymy tu tętent koni, osiada na nas stepowy kurz, a nosami...