ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać18
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Wielki diament. Tom I

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Seria:
- Królowa Polskiego Kryminału
- Data wydania:
- 2015-04-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 1996-12-30
- Data 1. wydania:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 220
- Czas czytania
- 3 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327425157
XIX-wieczne kolonialne Indie – zuchwała kradzież drogocennego kamienia z zagubionej w dżungli hinduskiej świątyni rozpoczyna jego wędrówkę przez różne kraje i epoki. Największy diament świata wiąże ze sobą losy, ale przede wszystkim emocje bohaterów tej opowieści.
Kup Wielki diament. Tom I w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Wielki diament. Tom I
I to ma być Chmielewska ? Cóż,za dziwny styl.Jaka niesamowita odmiana.Jestem zaskoczony. Trudno mi było się pohamować przed wielkim zdziwieniem. To przecież nie może być Chmielewska,zmarła pisarka pisała inaczej. Z drugiej strony,książka jest niesamowita.Indie,diament.Wiek XIX.Tak mimo,że większość akcji krąży wokół diamentu. To nie jest to powieść ,na jedną nutę. Warto przeczytać,bo znajdziemy tutaj Chmielewską jaką nie znaliśmy.
Oceny książki Wielki diament. Tom I
Poznaj innych czytelników
2211 użytkowników ma tytuł Wielki diament. Tom I na półkach głównych- Przeczytane 1 785
- Chcę przeczytać 416
- Teraz czytam 10
- Posiadam 436
- Ulubione 56
- Joanna Chmielewska 31
- Chmielewska 24
- Kryminał 21
- Kryminały 15
- Chcę w prezencie 13
Tagi i tematy do książki Wielki diament. Tom I
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wielki diament. Tom I
- Zapomniała o tym, wyleciało jej z głowy, przez myśl jej nawet nie przeszło, że stryj , okropny, czterdziestopiecioletni starzac stojący nad grobem, mógłby pretendować do jej reki.(...) Nagle pojęła, kto się oświadczył o jej rękę i dlaczego został przyjęty. Na moment zabrakło jej głosu i tchu. Stała jak kamień. Zramolałe stare prochno przy kominku wyprostowało się i ukloniło.
- Zapomniała o tym, wyleciało jej z głowy, przez myśl jej nawet nie przeszło, że stryj , okropny, czterdziestopiecioletni starzac stojący na...
Rozwiń ZwińFakt, że zastrzelił się na pięć minut przed proszonym obiadem, uznano za wielki nietakt. Mógł przecież, do licha, zastrzelić się po obiedzie...!
Fakt, że zastrzelił się na pięć minut przed proszonym obiadem, uznano za wielki nietakt. Mógł przecież, do licha, zastrzelić się po obiedzie...
Rozwiń Zwiń W zasadzie żadnych zbrodniczych skłonności Marietta w sobie nie miala, delikatne usunięcie pani Davis w ogóle nie kojarzyła się jej z morderstwem. Morderstwo to był nóż, sztylet wbity w serce, poderżnięte gardło, głowa rozbita siekierą, ale nie taki drobiazg. Kropelki w ziółkach, cóż to jest, a poduszkę na czyjejś twarzy można potrzymać dla żartu, gdzie tu morderstwo...?
A Wielki Diament lśnił kuszącym blaskiem...
W zasadzie żadnych zbrodniczych skłonności Marietta w sobie nie miala, delikatne usunięcie pani Davis w ogóle nie kojarzyła się jej z morder...
Rozwiń Zwiń















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wielki diament. Tom I
Okładka książki niczym się nie różni od poprzednich tomów serii. Jest to mniejszy format – kieszonkowy. Białe tło i kolorowe dodatki, i wycinki z gazet w postaci literek. Strony są kremowe, czcionka zbita i nieco mniejsza, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane.
Pierwsze spotkanie z autorką w roku 2026. Podejrzane, bo ostatnia przeczytana książka w 2025 roku to była również Chmielewskiej. Dzielnie walczę ze stosem i zmniejszam go jak tylko potrafię. Cieszę się, bo seria bardzo długo leży i czeka na swoją kolej. A im dalej w las, tym bardziej nie mogłam się przekonać, by zacząć poznawać te historie. Powtórzę się, ale muszę, bo z książkami pisarkami mam tak, że albo mi się podobają, albo kompletnie są dla mnie nudne i bez polotu. Albo niesamowicie irytujące.
Tym razem historia była ciekawa, ale jakoś tak nie wciągnęłam się zbytnio. Mamy dawne czasy, bo dziewiętnasty wiek, klejnot, o którym każdy marzy i śni. Akcja ma miejsce na przestrzeni wielu lat, kiedy to tytułowy diament po prostu lawiruje między rękami. Jest bardzo cenny, każdy chce go mieć... Tempo jest umiarkowane, ani nie szybkie, ale i nie za wolne.
Brakowało mi w tej pozycji tego zainteresowania historią. Po prostu przeczytałam, nie zrobiła na mnie wrażenia i pewnie szybko o niej zapomnę. Mimo czasami śmiesznych przygód bohaterów, jakoś mnie do siebie nie przekonuje.
Oceniam ją jako przeciętną, bo zła nie była, fabuła była przemyślana, zbrodnia była, ale nie było to na tyle ciekawe, bym nie mogła oderwać się od lektury. Uważam, że pisarka ma lepsze powieści na swoim koncie.
Okładka książki niczym się nie różni od poprzednich tomów serii. Jest to mniejszy format – kieszonkowy. Białe tło i kolorowe dodatki, i wycinki z gazet w postaci literek. Strony są kremowe, czcionka zbita i nieco mniejsza, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z autorką w roku 2026. Podejrzane, bo ostatnia przeczytana książka w 2025 roku...
Klasyk od Chmielewskiej. Wiecznie żywa historia - z nutką telenoweli historycznej, ale przede wszystkim dobry i śmieszny kryminał.
Klasyk od Chmielewskiej. Wiecznie żywa historia - z nutką telenoweli historycznej, ale przede wszystkim dobry i śmieszny kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, ale chyba jednak nie dla mnie... Nie moje czasy.
Ciekawa, ale chyba jednak nie dla mnie... Nie moje czasy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nie jest to diament na miarę talentu Pani Joanny, ale da się czytać! Ze śmiechem na ustach 😊
Zawsze mnie zadziwiała niesamowita wszechstronność pisarki, szeroka tematyka powieści. Bursztyny i inna biżuteria, znaczki pocztowe (Pani Chmielewska była zapalonym filatelistykiem),
gangi, mafia, przemyt narkotyków, porwania, magia, zdrowa żywność, film, małżeńskie perypetie, świat biznesu i polityki, zakłady na Torach Wyścigów Konnych, architektura, kreślarstwo, ufo, biuro projektowe, Szwecja i jej specyfika, także innych skandynawskich nacji, hazard w ogólności, skarby i szaleńcy związani z poszukiwaniem bogactw, podróże, także podróże w czasie, romanse, była nawet epistolografia miłosna auta, starej Skody.
Tak naprawdę jedyną constans książek J. Ch. są... morderstwa 😁 oraz niezwykły talent pisarski, słowotwórczy, komediowy.
Kolejna cegiełka w dwóch tomach do zakochania się!
Trudno też nie zachwycać się okładkami - zaprojektował je Andrzej Pągowski!!
Może nie jest to diament na miarę talentu Pani Joanny, ale da się czytać! Ze śmiechem na ustach 😊
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze mnie zadziwiała niesamowita wszechstronność pisarki, szeroka tematyka powieści. Bursztyny i inna biżuteria, znaczki pocztowe (Pani Chmielewska była zapalonym filatelistykiem),
gangi, mafia, przemyt narkotyków, porwania, magia, zdrowa żywność, film, małżeńskie perypetie,...
Dobra za pierwszym razem 20 lat temu, dobra i dziś. Przy tylu wtopach powtórek JCh bardzo przyjemne "zaskoczenie"
Dobra za pierwszym razem 20 lat temu, dobra i dziś. Przy tylu wtopach powtórek JCh bardzo przyjemne "zaskoczenie"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka podróżniczo - awanturnicza, nietypowa jak na Chmielewską, ale udało się przykuć uwagę i ciekawość jakie koleje losu przechodził tytułowy diament.
Książka podróżniczo - awanturnicza, nietypowa jak na Chmielewską, ale udało się przykuć uwagę i ciekawość jakie koleje losu przechodził tytułowy diament.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że tę książkę należy czytać szybko – jednym tchem, albo wcale. Ja czytałam ją (tzn słuchałam) z przerwami i chyba to spowodowało, że nie wciągnęła mnie. W rezultacie nie doczytałam jej do końca, bo straciłam zainteresowanie.
Ale doceniam pomysłowość autorki i lekkość jej pióra. Porównując Wielki Diament z innymi książkami Joanny Chmielewskiej – to na plus oceniam brak „babskich” dialogów, a na minus brak zabawnych śmiesznych sytuacji tak typowych dla jej twórczości. Tak ogólnie to bardzo lubię jej książki, ale temat tej mnie nie wciągnął. Nie uważam, że to wina książki – raczej mojego sposobu czytania. Zawsze czytam jednocześnie parę - kilka książek – jedne słucham razem z mężem, inne bez niego, jedne słucham, inne czytam w wersji papierowej. No i teraz, właśnie gdy słuchałam Wielki Diament na Storytel, to te inne książki słuchane/czytane równolegle przebiły Wielki Diament o parę poziomów. Tak po prostu.
Lektorka Marta Żmuda Trzebiatowska świetnie czyta.
Myślę, że tę książkę należy czytać szybko – jednym tchem, albo wcale. Ja czytałam ją (tzn słuchałam) z przerwami i chyba to spowodowało, że nie wciągnęła mnie. W rezultacie nie doczytałam jej do końca, bo straciłam zainteresowanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle doceniam pomysłowość autorki i lekkość jej pióra. Porównując Wielki Diament z innymi książkami Joanny Chmielewskiej – to na plus oceniam...
Zabawa przednia - stylem, postaciami, konwencją kryminalną. I do tego zabawa bezustanna bez chwili odpoczynku, akcja rwie naprzód coraz bardziej zagmatwana i dowcipna.Tym, którzy zapamiętają wszystkie powiązania gratuluję, ale dla dobrej zabawy nie ma to znaczenia.
Zabawa przednia - stylem, postaciami, konwencją kryminalną. I do tego zabawa bezustanna bez chwili odpoczynku, akcja rwie naprzód coraz bardziej zagmatwana i dowcipna.Tym, którzy zapamiętają wszystkie powiązania gratuluję, ale dla dobrej zabawy nie ma to znaczenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBogactwo i przekleństwo, podróżuje diament, wędrujemy i my przez Indie , Francję i dalej. Autorka gwarantuje dystans i przymrużenie oka.
Bogactwo i przekleństwo, podróżuje diament, wędrujemy i my przez Indie , Francję i dalej. Autorka gwarantuje dystans i przymrużenie oka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ "Szajką..." (pierwszym spotkaniu z autorką) się nie polubiłam mocno, "Diament" dostałam z polecenia.
Początek do mnie przemówił: mimo dowciapnych sarkastycznych wkrętów, historię o indyjskim klejnocie ukradzionym bóstwu, który objawia niemal magiczne właściwości, gdy jego posiadaczki wchodzą w najszczęśliwsze, pełne miłości związki, a ci, którzy chcieliby go pokalać - giną; diamencie stanowiącym niewyobrażalną wręcz wartość, a stawiającym ultimatum: "pieniądze albo miłość - miłość albo śmierć" - czyta się tę powieść niemal jak austenowską impresję z nutą fantastyczno-przygodowego zacięcia.
Międzynarodowa, wielopokoleniowa diamentowa odyseja, w której każdy opisany romans (a wiele ich, naliczyłam blisko trzydziestu) jest inny a równie barwnie opisany, choćby ujęty jakimś żartobliwym językowym zawijasem; knowania mieszają się z honorem, diament przewala się to tu, to tam, w nienaruszonym stanie, a drzewa genealogiczne łączą się i rozrastają, spotykają i znów rozchodzą w radosnym poplątaniu, przez który pod koniec przebiłam się bezczelnie maczetą, na skróty i bez faktycznego zrozumienia rodzinnych konotacji, bo telenowelowatego wyjaśniania, kto jest ojcem Pablito, kto z kim i ile potomstwa z tego było, rzucanie imionami bez związku z czymkolwiek - zwyczajnie nie przyswajam. To i tak niczemu nie służy.
Przez trzecioosobowy tom pierwszy przeszłam więc dość bezboleśnie, a dobicie w rodzinnej epopei do bliźniaczek z prologu ładnie domyka klamrę. Jest też ona dobrym otwarciem do tomu drugiego, który zaczyna się już pierwszoosobowo.
I nawet się cieszę, że mimo współczesnego wstępu historia podwójnie jajowatego kamienia została opowiedziana ab ovo. Jak pomyślę, że miałyby to być puste dywagacje i teorie snute na podstawie listów i policyjnych notatek, które produkowane były na temat diamentowej afery przez dziesiątki lat, to pewnie odłożyłabym książkę jeszcze wcześniej, niż "Szajkę". Historia ta, taka, jaka jest, ma polot i humor i dreszczyk niedopowiedzianej klątwy.
Z "Szajką..." (pierwszym spotkaniu z autorką) się nie polubiłam mocno, "Diament" dostałam z polecenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek do mnie przemówił: mimo dowciapnych sarkastycznych wkrętów, historię o indyjskim klejnocie ukradzionym bóstwu, który objawia niemal magiczne właściwości, gdy jego posiadaczki wchodzą w najszczęśliwsze, pełne miłości związki, a ci, którzy chcieliby go pokalać -...