Niewiedza

Okładka książki Niewiedza
Milan Kundera Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Kundera literatura piękna
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Kundera
Tytuł oryginału:
L’ignorance
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2015-02-18
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Data 1. wydania:
2005-02-10
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328014831
Tłumacz:
Marek Bieńczyk
Tagi:
literatura czeska Marek Bieńczyk
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
1104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
735
688

Na półkach: , ,

"Przez dwadzieścia lat nieobecności Ulissesa mieszkańcy Itaki zachowali o nim dużo wspomnień, lecz nie odczuwali żadnej tęsknoty. A Ulisses tymczasem cierpiał na tęsknotę i niczego niemal nie pamiętał". Doskonała powieść powrotu. Emigranckiego powrotu, a w zasadzie odwiedzin na krótszą czy dłuższą chwilę w miejscach znanych lecz zapomnianych. Zaskoczenia, ale głównie rozczarowania i katharsis dostępne tylko tym, którzy wiedzą.

"Przez dwadzieścia lat nieobecności Ulissesa mieszkańcy Itaki zachowali o nim dużo wspomnień, lecz nie odczuwali żadnej tęsknoty. A Ulisses tymczasem cierpiał na tęsknotę i niczego niemal nie pamiętał". Doskonała powieść powrotu. Emigranckiego powrotu, a w zasadzie odwiedzin na krótszą czy dłuższą chwilę w miejscach znanych lecz zapomnianych. Zaskoczenia, ale głównie...

więcej Pokaż mimo to

74
avatar
1664
216

Na półkach: , ,

Kundera mnie niezmiennie drażni. Uważam, że pisze dobre książki, patrzy na świat z swoistą przenikliwością i ukazuje coś wartego zobaczenia. Ale jego filozofia, spojrzenie na życie, porażający pesymizm są dla mnie nieznośne. To jak tworzy swoich bohaterów jest na swój sposób odczłowieczające. Pozbawia rzeczy piękne całego ich piękna, pozostawia wyłącznie gorycz życia w najczystszej postaci. To ma w sobie rys głębokiego okrucieństwa.

Kundera mnie niezmiennie drażni. Uważam, że pisze dobre książki, patrzy na świat z swoistą przenikliwością i ukazuje coś wartego zobaczenia. Ale jego filozofia, spojrzenie na życie, porażający pesymizm są dla mnie nieznośne. To jak tworzy swoich bohaterów jest na swój sposób odczłowieczające. Pozbawia rzeczy piękne całego ich piękna, pozostawia wyłącznie gorycz życia w...

więcej Pokaż mimo to

71
avatar
69
7

Na półkach:

Piękna, pełna różnorodnych stanowisk, szczera i wyraźna opowieść, o strachu, który czujemy przed konfrontacją z naszym zaległym życiem. W "Niewiedzy" Kundery jest coś momentami z bezbronności - "W takim etymologicznym oświetleniu tęsknota wydaje się cierpieniem z powodu niewiedzy", jak i z pewności siebie, zdecydowania - można tak interpretować relacje Josefa i Ireny względem swoich najbliższych. Ze względu na ten zabieg, powieść staje się, w sumie jak każda powieść Kundery, splotem poglądów na życie wypływających z przeróżnych źródeł. Pozycja obowiązkowa.

Piękna, pełna różnorodnych stanowisk, szczera i wyraźna opowieść, o strachu, który czujemy przed konfrontacją z naszym zaległym życiem. W "Niewiedzy" Kundery jest coś momentami z bezbronności - "W takim etymologicznym oświetleniu tęsknota wydaje się cierpieniem z powodu niewiedzy", jak i z pewności siebie, zdecydowania - można tak interpretować relacje Josefa i Ireny...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
221
80

Na półkach:

To (niestety) idealny moment dla mnie do przeczytania "Niewiedzy". Książka, choć nie traktuje o tak dramatycznych wydarzeniach jak ucieczka przed konwencjonalną wojną, pozwala się lepiej wczuć w całą sytuację ukraińskich uchodźców. Ponadto dotyka niektórych z moich osobistych lęków - jak ja bym się odnalazł na emigracji? W dodatku niejako przymusowej? To również dobra lekcja empatii wobec starej Emigracji sprzed upadku żelaznej kurtyny.

Nie podoba mi się niestety, że Kundera traktuje swoich bohaterów tak podobnie, używając tego samego filtra, przez co związki międzyludzkie i historie są, na pewnej płaszczyźnie, jednowymiarowe i przewidywalne. Dużo tu śmierci, wygasłych uczuć, obojętności, pustych relacji, dziwnej melancholii, niezręczności wynikającej z niedomówień. Oczywiście, jest to napisanie zręcznie i generalnie ciekawie, ale mi brakuje większej różnorodności, a tym samym autentyczności historii. Już kiedyś to chyba pisałem przy innej książce autora i wobec "Niewiedzy" mam podobną refleksję - to bardzo "czeska" powieść.

To (niestety) idealny moment dla mnie do przeczytania "Niewiedzy". Książka, choć nie traktuje o tak dramatycznych wydarzeniach jak ucieczka przed konwencjonalną wojną, pozwala się lepiej wczuć w całą sytuację ukraińskich uchodźców. Ponadto dotyka niektórych z moich osobistych lęków - jak ja bym się odnalazł na emigracji? W dodatku niejako przymusowej? To również dobra...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
131
7

Na półkach: ,

Kundera absolutnie okupuje moje serce. gdy czytam jego dzieła, kompletnie zapominam że to tylko książki. czuję się jakby mój stary znajomy opowiadał mi swoje przeżycia, swoje historie. choć do samego końca nie potrafiłem się połapać kto jest tutaj kim, to po dłuższej analizie uważam, że to bardzo dobra powieść

Kundera absolutnie okupuje moje serce. gdy czytam jego dzieła, kompletnie zapominam że to tylko książki. czuję się jakby mój stary znajomy opowiadał mi swoje przeżycia, swoje historie. choć do samego końca nie potrafiłem się połapać kto jest tutaj kim, to po dłuższej analizie uważam, że to bardzo dobra powieść

Pokaż mimo to

2
avatar
499
55

Na półkach: , , , , , , , ,

Nie wiem o Kunderze wiele więcej, niż zamieszczono by w krótkiej nocie biograficznej. Sięgnąłem po „Niewiedzę” przez podwójny przypadek albo, jak to woli, podwójne przeznaczenie. Najpierw natknąłem się na „Niewiedzę” przy wyjściu z księgarni i po krótkiej i niezbyt merytorycznej ocenie postanowiłem wziąć ją dla matki, bo wiem, że tego nie czytała, a Kunderę lubi. I pewnie zawiózłbym ją jej bez zajrzenia do środka, gdybym nie trafił na instagramową dyskusję (to kurtuazyjny eufemizm, na Instagramie nie ma przestrzeni na dyskusje), o tym czy (czy raczej że) Kundera był mizoginem i świadczy o tym jego proza. Postanowiłem zweryfikować to tak, jak w tej chwili najlepiej mogłem — lekturą.

A proza Kundery, przyznaję, nie ucieka od relacji damsko-męskich. W „Niewiedzy” zresztą autor pisze z perspektywy aż trójki bohaterów (podobnie jak w „Żarcie” — dwóch kobiet i mężczyzny) oraz zewnętrznego narratora. Dwie z tych postaci, Irena i Josef, okoliczności zmusiły do wyjazdu z Czech w okresie komunizmu, odpowiednio do Francji i Danii, a teraz po 1989 roku, wracają w rodzinne strony i mierzą się z tym, co zostało utracone. Kundera nie stroni od kontekstu społeczno-politycznego zarówno wówczas, jak i obecnie, ale w centrum pozostaje u niego indywidualne doświadczenie migracji. Podpiera się co rusz to analizą „Odysei”, wielkiej migracyjnej epopei, to historią życia austriackiego kompozytora Arnolda Schoenberga, który przed wojną uciekł do Ameryki, a w swoich ocenach przyszłości pomylił się prawie tak bardzo jak Jan Skácel (o trzysta lat) — ale w ocenach przyszłości zwykle wszyscy się mylimy, uspokaja Kundera.

To jego własne rozważania nad pamięcią (i jej władzą nad człowiekiem), tęsknotą i śmiercią oraz ich uwydatnianymi przez wielkie powroty po latach przeciwieństwami — zapomnieniem, obojętnością i, jakże by inaczej, erotyzmem. To jego własne doświadczenie emigracyjne musi być osią tej fabularyzowanej prozy uciekającej czasem w anegdoty i intrygujące czytelnika w pierwszej kolejności nakreślonym tutaj splotem zdarzeń, który jednak wcale nie byłby konieczny, bo to nie on po zakończeniu lektury pozostawia czytelnika w stanie zawieszenia. Ale Kundera nie traktuje swoich postaci przedmiotowo. Każdemu ze współnarratorów ofiaruje sporo empatii. Czy Josefowi więcej niż Irenie i Miladzie? Tego nie umiem jednoznacznie ocenić. Uważam jednak, że ani stosunek pisarza do swoich bohaterów (który ja ogólnie oceniam jako serdeczny, ale może mylę go z własnym do nich stosunkiem, nie wiem), ani ewoluujące namiętnie przez lata relacje pomiędzy nimi, nie stanowią o jakości „Niewiedzy”, ani też prozy Kundery w ogólności.

Nie wiem o Kunderze wiele więcej, niż zamieszczono by w krótkiej nocie biograficznej. Sięgnąłem po „Niewiedzę” przez podwójny przypadek albo, jak to woli, podwójne przeznaczenie. Najpierw natknąłem się na „Niewiedzę” przy wyjściu z księgarni i po krótkiej i niezbyt merytorycznej ocenie postanowiłem wziąć ją dla matki, bo wiem, że tego nie czytała, a Kunderę lubi. I pewnie...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
443
160

Na półkach:

Ponownie Kundera i jego skromna w ilość stron mini powieść o powrocie z emigracji, gęsta od celnych i skłaniających do refleksji spostrzeżeń. Na mnie wrażenie zrobiła ta opisywana przez Kunderę chwila, którą można było w powieści i we własnym życiu przegapić, z łatwością i z konieczności zapomnieć, odrzucić, wyprzeć. To chwila, kiedy para pierwszy raz idzie ze sobą do łóżka i następuje ów moment po, tych kilka minut niepewności powstających, gdy wszystko co pchane namiętnością już się zakończyło i została tylko obawa tego jak było, i co ważniejsze niepokój tego, co dalej się stanie. Ciężar przyszłości, którą ów akt miłości zawiązuje jest tak wielki i w taką trwogę spycha, że kochankowie spoglądając sobie w oczy, w istocie patrzą, gdzieś w bok, nad głowę partnera. A czynią to zgodni, podobni do siebie, a przecież w żaden sposób ze sobą nie umówieni. Trwa to krótko, bo nauczyliśmy się tak naprawdę nie myśleć o przyszłości, a może nie myśleć w sposób, który by tą przyszłość rzeczywiście przewidywał. Nauczyliśmy się również, że seks może zastąpić miłość w tej pierwszej fazie związku, a miłość może zrezygnować z seksu w jej drugiej odsłonie. Niezależnie od tego, w tych kilku minutach, na które zwraca uwagę Kundera, kryje się wszystko to, czym w istocie jesteśmy. I nie chodzi tu o miłość, seks i inne kluczowe pierdoły, ale o wszelaką formę kontaktu z innym człowiekiem. Perełka.

Ponownie Kundera i jego skromna w ilość stron mini powieść o powrocie z emigracji, gęsta od celnych i skłaniających do refleksji spostrzeżeń. Na mnie wrażenie zrobiła ta opisywana przez Kunderę chwila, którą można było w powieści i we własnym życiu przegapić, z łatwością i z konieczności zapomnieć, odrzucić, wyprzeć. To chwila, kiedy para pierwszy raz idzie ze sobą do...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
186
56

Na półkach:

Chyba najbardziej spodobały mi się wątki Ireny... trochę zagubione, niewinne, pełne samotności...
Zresztą, wszystkie postacie sprawiają wrażenie nieprzerysowanych, bezbronnych. Takich, którzy po prostu płyną przez życie bez względu na przeszłość i przyszłość.

Chyba najbardziej spodobały mi się wątki Ireny... trochę zagubione, niewinne, pełne samotności...
Zresztą, wszystkie postacie sprawiają wrażenie nieprzerysowanych, bezbronnych. Takich, którzy po prostu płyną przez życie bez względu na przeszłość i przyszłość.

Pokaż mimo to

4
avatar
173
29

Na półkach: ,

To moje drugie spotkanie z Milanem Kunderą. Pierwszym była „Nieznośna lekkość bytu” wiele lat temu, która mnie wtedy zachwyciła. I tym razem nie zawiodłam się. Cudownie, pięknym językiem prowadzona narracja, w tym przypadku cechująca się powtarzalnością słów – zabieg ten może wydawać się nieco irytujący (taki był dla mnie na początku) ale jest on równocześnie uroczy i mający niewątpliwie określony cel ;)

Opowieść kilkuosobowa traktująca o emigrantach z komunistycznej Czechosłowacji. Bohaterowie po latach wracają do swego ojczystego kraju. Każdy z nich snuje swoją opowieść o własnych losach imigranta, rozterkach związanych z mieszkaniem w obcym kraju, kontaktach (lub ich braku) z bliskimi, którzy zostali w ojczyźnie, oraz o swoich oczekiwaniach i rozczarowaniach związanych z powrotem do kraju pochodzenia. Losy bohaterów przeplatają się i stykają w niezwykle misternie snutej opowieści przepełnionej ogromem uczuć i emocji. W mojej ocenie jest to opowieść dość gorzka. Opowiada o tęsknocie, ale tak naprawdę nie wiadomo za czym… za światem, którego już nie ma, za ludźmi, którzy się zmienili i zdążyli wypełnić pustkę po tych, którzy wyjechali. Wyczekiwany powrót nie daje oczekiwanego spełnienia i rozczarowuje.

Myślę, że osoby będące imigrantami mogą znaleźć w tej książce cząstkę siebie i swoich przeżyć oraz emocji. Choć Kundera opisuje losy szczególnego typu emigrantów (wyjeżdżających z kraju komunistycznego do krajów Europy Zachodniej, których obywatele nie rozumieli co oznacza życie w kraju o tym ustroju) to nawet osoby emigrujące w późniejszym okresie również mogą utożsamiać się z niektórymi przeżyciami bohaterów tej powieści.

To moje drugie spotkanie z Milanem Kunderą. Pierwszym była „Nieznośna lekkość bytu” wiele lat temu, która mnie wtedy zachwyciła. I tym razem nie zawiodłam się. Cudownie, pięknym językiem prowadzona narracja, w tym przypadku cechująca się powtarzalnością słów – zabieg ten może wydawać się nieco irytujący (taki był dla mnie na początku) ale jest on równocześnie uroczy i...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
1651
315

Na półkach:

Milan Kundera publikuje "Niewiedzę" w 2000 roku, którą kończy pisać jesienią 1999 roku; książka składa się z 53 rozdzialików. Na podstawie losów swoich bohaterów powieści przedstawia tęsknoty za ojczyzną, wynikające z nich cierpienia psychiczne. Są rozterki emigrantów, porównawcze zachowania. Znaczenie ma przełom polityczny – upadek bloku sowieckiego. Autor jest Czechem, więc akcja przebiega w jego kraju oraz środowisku emigrantów we Francji.

Wprowadzenie ma zabarwienie filozoficzne i autor sięga do przykładów pochodzących z literatury starożytnej. Milan Kundera pisze jasno. Łatwo zrozumieć zdania – niektóre krótkie, a inne ogromnie rozbudowane z wieloma średnikami (ale sensowne – nie czuję zagubienia). Książka jest ciekawa.

W wydaniu drugim z 2015 roku wydawnictwa W. A. B. nie podoba mi się podrasowana czcionka – ten zabieg chyba nazywa się cieniem czcionki. To mnie razi, denerwuje, więc nie daje komfortu podczas czytania – wolę zwykłą, standardową czcionkę.

Milan Kundera publikuje "Niewiedzę" w 2000 roku, którą kończy pisać jesienią 1999 roku; książka składa się z 53 rozdzialików. Na podstawie losów swoich bohaterów powieści przedstawia tęsknoty za ojczyzną, wynikające z nich cierpienia psychiczne. Są rozterki emigrantów, porównawcze zachowania. Znaczenie ma przełom polityczny – upadek bloku sowieckiego. Autor jest Czechem,...

więcej Pokaż mimo to

43

Cytaty

Więcej
Milan Kundera Niewiedza Zobacz więcej
Milan Kundera Niewiedza Zobacz więcej
Milan Kundera Niewiedza Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd