Nasza różna Europa

Okładka książki Nasza różna Europa
Ludwik Stomma Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry historia
212 str. 3 godz. 32 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Iskry
Data wydania:
2012-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-11-01
Liczba stron:
212
Czas czytania
3 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-244-0216-8
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
25
10

Na półkach: ,

Stomma zachęcił mnie po swojej publikacji o królach polskich. nasza różna Europa jest książką ciekawą, ale trochę...za krótką. Wydarzenia w niej zawarte zostały tylko zasygnalizowane i podane w formie kompendium wiedzy.Brakło mi większego odniesienia do losów Polski (np czy ta i tamta sprawa w Europie spowodowała u nas to a tamto).
Książka aktualna nawet w odniesieniu do spraw dnia dzisiejszego. Dziś Polska ma swoje zdanie na pewne tematy,a świat w miejscu nie stoi i wszędzie w Europie też sprawy przybierają obrót przeróżny. Stosy się nie palą, ale palą się sklepy, ulice, domy..jak kiedyś tak i teraz.

Stomma zachęcił mnie po swojej publikacji o królach polskich. nasza różna Europa jest książką ciekawą, ale trochę...za krótką. Wydarzenia w niej zawarte zostały tylko zasygnalizowane i podane w formie kompendium wiedzy.Brakło mi większego odniesienia do losów Polski (np czy ta i tamta sprawa w Europie spowodowała u nas to a tamto).
Książka aktualna nawet w odniesieniu do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3
2

Na półkach: ,

Sporo chaosu, trochę faktów, mniej spójności. Da się czytać, ale tylko z przerwami. Po każdym rozdziale ogarnia mętlik ale w końcu tytuł zobowiązuje.

Sporo chaosu, trochę faktów, mniej spójności. Da się czytać, ale tylko z przerwami. Po każdym rozdziale ogarnia mętlik ale w końcu tytuł zobowiązuje.

Pokaż mimo to

avatar
1657
1358

Na półkach: , , ,

Pomysł na książkę jest taki: wybrał Stomma dość arbitralnie kilkanaście dat i pisze co działo się wówczas w Polsce i Europie. Zaczyna od roku 966 a kończy na 1795; są to dwie ważne daty w historii Polski, a między nimi to już dobrane dowolnie.

We wstępie autor pisze: „Można tę książkę czytać jako zbiór historycznych anegdot (mam nadzieję, że takowych nie zabraknie), ale także jako propozycję spojrzenia na kontynent naszych przodków, francuskich, duńskich, czy hiszpańskich… etc. Były to światy niekiedy bliskie, czasami tak odległe, że porównać się ich nawet nie da.”

Mamy, co typowe dla tego autora, sporo ciekawych spostrzeżeń na temat rozumienia historii, i przenoszenia naszej współczesnej perspektywy w czasy dawne. I tak, pisze: „ My, dzieci Internetu, musimy sobie uświadomić, że apele książąt rozbrzmiewały pod sklepieniami ich komnat, a dalej wynosili je już gońcy w miarę sił własnych i wydolności konia. Realna władza książąt roku 1195 nie sięgała i sięgać nie mogła dalej niż poza stukilometrowy krąg, założywszy optymistycznie, iż nie komplikowały sytuacji góry, szerokie rzeki, bagna i puszcze, zawężające siłę rozkazów, zarządzeń i odległych, choćby najbardziej racjonalnych pomysłów i wskazań. Tylko na pobliskich ziemiach mógł władca dokonywać realnych przemian.”

Sporo też różnych ciekawostek: mamy n.p. rozdział o potopie szwedzkim, w którym mówi się że Jan Kazimierz wcale nie był taki dobry, a Radziwiłłowie tacy źli, ale i tak wiadomo, że sienkiewiczowska wersja i tak wygra.

Jak zwykle u Stommy opowieść skrzy się erudycją, jak zwykle uwodzi świetnym stylem, ale w ogóle to trudno się rozeznać o co autorowi szło, daty są wybrane jakby przypadkowo. Po pewnym czasie wywołuje to znużenie czytelnika, miałem wrażenie, że mój ulubiony autor się popisuje, ale głebszej myśli w tym wszystkim nie ma.

Pomysł na książkę jest taki: wybrał Stomma dość arbitralnie kilkanaście dat i pisze co działo się wówczas w Polsce i Europie. Zaczyna od roku 966 a kończy na 1795; są to dwie ważne daty w historii Polski, a między nimi to już dobrane dowolnie.

We wstępie autor pisze: „Można tę książkę czytać jako zbiór historycznych anegdot (mam nadzieję, że takowych nie zabraknie), ale...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
477
90

Na półkach: ,

Przepraszam, ale nie. Ani styl książki, ani 'historyczny internacjonalizm', ani próby dostosowania treści do 'dzieci Internetu' do mnie nie przemawiają i, mówiąc wprost, są po prostu wymówką dla kiepsko napisanej książki, w której autor chce się pochwalić swoją erudycją.

Przepraszam, ale nie. Ani styl książki, ani 'historyczny internacjonalizm', ani próby dostosowania treści do 'dzieci Internetu' do mnie nie przemawiają i, mówiąc wprost, są po prostu wymówką dla kiepsko napisanej książki, w której autor chce się pochwalić swoją erudycją.

Pokaż mimo to

avatar
1705
612

Na półkach: , , , , ,

Sięgnęłam po tę pozycję, by nieco skurczyć mą historyczną ignorancję, bo choć od zawsze uważałam historię za niezmiernie pasjonującą dziedzinę, nigdy nie natrafiłam na osobę, która przekazałby mi ją w strawnej wersji. Czy ta książka choć co nieco zwiększyła moją wiedzę o świecie minionym? Ciężko powiedzieć i choć czytałam ją z przyjemnością, jednak nie czuję się dużo mądrzejsza niż przed jej lekturą.

Jest to dość dziwna książka, autor wybrał trzynaście dat, ważnych w historii pierwszej Rzeczpospolitej i podsumował co w danych latach działo się z Europie. Datą otwierającą to swoiste kalendarium jest data Chrztu Polski, zamyka je zaś data ostatniego rozbioru- rok 1795. Nie jest to jednak wyczerpujące źródło wiedzy o Europie, nie pozwala na to objętość tego dość skromnego dzieła. Jest to zbiór opowieści, wyrywków historii opowiedzianych w bardzo przystępnym, nieco gawędziarskim stylu.

Autor wysnuwa w tej pozycji wiele teorii, rozprawia się między innymi z mitem, od lat powtarzanym w szkołach, o niekorzystnym położeniu geopolitycznym naszego kraju, wskazując wprost, że Niemcy bardzo długo nie były potęgą, która miała możliwości zagrożenia Polsce. Kolejną interesującą informacją, która na pozór tylko wydaje się być oczywista jest fakt opóźnienia kulturowego Polski, względem zdecydowanie lepiej rozwiniętym państwom położonym w Europie zachodniej. Przyczyna takiego opóźnienia jest prozaicznie banalna- odległość. Pokonanie już kilkuset kilometrów w średniowieczu stanowiło spore wyzwanie i zabierało dużo czasu, co wprost przekładało się na znikome tempo przekazywania informacji o tym co się dzieje w szerszym świecie. Z biegiem lat odległości nie zmalały, skurczył się natomiast czas potrzebny na ich pokonanie, co miało swoje odwzorowanie w rozwoju kulturalnym Rzeczpospolitej.

Autor rozprawia się również nieco z narodową dumą, mocno opartą na nacjonalistycznym egoizmie. Wprost wskazuje, że to wcale nie jest tak, że Polska od zawsze była pokrzywdzona przez państwa ościenne. Rzeczpospolita miała swoje lata chwały i swój upadek zawdzięcza głównie błędnym decyzjom politycznym, a nie tylko imperialnymi aspiracjami zaborców.

Jest to dość przystępnie napisana książka, czyta się ją jak opowieść podróżnika, który zdaje relacje z tego co widział w innych krajach. W przeciwieństwie jednak do gawędziarza, autor podaje informacje o źródłach, z których korzystał, co pozwoli wnikliwemu czytelnikowi dowiedzieć się, gdzie warto zerknąć, by zgłębić temat. Nie mogę jednak nazwać tej książki rzetelnym źródłem wiedzy, zbyt wiele tu dywagacji, snucia teorii oraz dygresji, sprawiających, że czasem trudno się czytelnikowi odnaleźć w meandrach rozważań autora.


Ta książka zdecydowanie poszerza horyzonty oraz zmusza do myślenia i to uważam za jej podstawową zaletę. Pozwala spojrzeć na Europę z nieco innej perspektywy, zrzucić nieco z oczu klapki narodowej martyrologii. Dlatego polecam tę pozycję tym, którzy lubią czasem szerzej spojrzeć na otaczający ich świat., odradzam zaś poszukującym poważnego źródła informacji, czy publikacji ściśle historycznej.

Sięgnęłam po tę pozycję, by nieco skurczyć mą historyczną ignorancję, bo choć od zawsze uważałam historię za niezmiernie pasjonującą dziedzinę, nigdy nie natrafiłam na osobę, która przekazałby mi ją w strawnej wersji. Czy ta książka choć co nieco zwiększyła moją wiedzę o świecie minionym? Ciężko powiedzieć i choć czytałam ją z przyjemnością, jednak nie czuję się dużo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
370
131

Na półkach: ,

Dość ciekawa i jak dla mnie nowatorsko napisana książka. Autor wyznacza szereg dat ważnych z punktu widzenia Polski i przytacza ważniejsze wydarzenia dziejące się w tym czasie w Europie. Całość daje fajny efekt. Plus też za styl i lekkość pisania o często nielekkich tematach.

Dość ciekawa i jak dla mnie nowatorsko napisana książka. Autor wyznacza szereg dat ważnych z punktu widzenia Polski i przytacza ważniejsze wydarzenia dziejące się w tym czasie w Europie. Całość daje fajny efekt. Plus też za styl i lekkość pisania o często nielekkich tematach.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Ludwik Stomma Nasza różna Europa Zobacz więcej
Reklama
Więcej

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd