Coś więcej niż ślad

Okładka książki Coś więcej niż ślad
Paul L. Maier Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC Cykl: Jonathan Weber (tom 2) Seria: Corpus delicti kryminał, sensacja, thriller
511 str. 8 godz. 31 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Jonathan Weber (tom 2)
Seria:
Corpus delicti
Tytuł oryginału:
More Than a Skeleton
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
Data wydania:
2013-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-01
Liczba stron:
511
Czas czytania
8 godz. 31 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375023459
Tłumacz:
Justyna Przybyłowska
Tagi:
powieść sensacyjna powieść religijna powieść chrześcijańska powieści chrześcijańskie beletrystyka chrześcijańska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
464
388

Na półkach:

https://alison-2.blogspot.com/2018/06/cos-wiecej-niz-slad-paul-l-maier.html

Jednym z podstawowych dogmatów chrześcijaństwa jest wiara w ponowne przyjście Jezusa Chrystusa. Osoby, które uczęszczają do kościoła katolickiego, wielokrotnie wypowiadają słowa "Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci". Czy jesteście jednak w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której Jezus naprawdę powraca? Czego musiałby dokonać, by utwierdzić nas w swojej autentyczności? Ten problem pojawia się właśnie w zaskakująco udanej powieści "Coś więcej niż ślad" i zmusza nas do głębszej refleksji na temat tego, w co tak naprawdę wierzymy.

We współczesnej Galilei pojawia się tajemniczy Jeszua ben Josef. Mężczyzna ten biegle posługuje się wieloma językami, zdaje się znać historię każdego człowieka na ziemi, jego nauki poruszają tłumy, a czynione przez niego cuda utwierdzają ludzi w przekonaniu, że jest to najprawdziwszy Mesjasz. Mało tego, jego autentyczność może potwierdzać nawet najnowsze, intrygujące odnalezisko archeologiczne, jak również tajemniczy komunikat, jaki pojawia się na ekranach komputerów na całym świecie. Pomimo tak wielu mocnych argumentów, dr Jonathan Weber nadal nie może uwierzyć w to, że jest świadkiem początku końca świata. I podczas gdy coraz więcej ludzi porzuca pracę i sprzedaje majątki, by korzystać z ostatnich, ziemskich dni, on rozpoczyna karkołomne dochodzenie, które ma dać odpowiedź na pytanie, czy właśnie dzieje się coś absolutnie cudownego, czy też wszyscy padli ofiarą największej mistyfikacji w dziejach ludzkości…

Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się, że zrobi na mnie aż tak duże wrażenie. Już sam pomysł wydał mi się szalenie intrygujący. Chrześcijanie często nie mogą pojąć, jak to możliwe, że współcześni Jezusowi ludzie, pomimo tak licznych dowodów, nie pojęli jego boskości. Czy jednak "nauczeni" tym przykładem bylibyśmy lepsi, a może jeszcze bardziej sceptyczni? Jeszua ben Josef jest osobą uderzająco podobną do Jezusa i trudno cokolwiek mu zarzucić, biorąc pod uwagę takie zbieżności, jak choćby miejsce i okoliczności jego narodzin. Dokonuje cudów, które zdają się być niepodważalne, w tym wskrzesza nawet człowieka, co zostaje potwierdzone przez autorytety lekarskie. W takich okolicznościach trudno zaprzeczyć, że jesteśmy świadkami czegoś nadzwyczajnego, jednak nadal nie brakuje ludzi takich jak Jon, którzy mimo najszczerszych chęci, nadal nie potrafią pozbyć się wątpliwości. Trzeba przyznać, że kreacja samego Webera, jak i jego żony są bardzo udane. Oboje szybko zyskują naszą sympatię i nietrudno jest nam zrozumieć rodzący się między nimi konflikt, wywołany rzekomym początkiem końca świata. Śledząc losy Jeszuy, trudno nie przypomnieć sobie licznych opisów życia Jezusa, zawartych w Biblii. Dodatkowo, podążając za bohaterami, poznajemy lepiej tak fascynujące miejsca jak Galilea czy Jerozolima. Dość zabawnym zbiegiem okoliczności jest też fakt, że Paul L. Maier kreując następcę Jana Pawła II, nazwał go ... Benedyktem. W tym czasie nie mógł jeszcze wiedzieć, że właśnie to imię obierze kolejny papież. Przypadek sprawił, że książka nabrała jeszcze bardziej niesamowitego charakteru.

Powieść czyta się z dużym zainteresowaniem, a im więcej pojawia się dowodów na autentyczność powtórnego przyjścia, tym trudniej przewidzieć zakończenie. Historia wywołuje szereg intensywnych emocji, wzbudza wątpliwości, zmusza do refleksji. Wbrew pozorom nie jest to historia wyłącznie dla wierzących. Fabuła, jak i samo wykonanie może przekonać do siebie niemal każdego. "Coś więcej niż ślad" to bardzo nietuzinkowa powieść, świetnie nakreślona, bardzo przemyślana i niezwykle intrygująca. Pomimo, że dość obszerna, kolejne rozdziały połyka się wręcz niepostrzeżenie. Dlatego też gorąco zachęcam Was do lektury.

https://alison-2.blogspot.com/2018/06/cos-wiecej-niz-slad-paul-l-maier.html

Jednym z podstawowych dogmatów chrześcijaństwa jest wiara w ponowne przyjście Jezusa Chrystusa. Osoby, które uczęszczają do kościoła katolickiego, wielokrotnie wypowiadają słowa "Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci". Czy jesteście jednak w stanie sobie wyobrazić sytuację, w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
706
659

Na półkach: , ,

Ciekawe przedstawienie jak wyglądałby świat, gdyby Chrystus pojawił się na ziemi po raz drugi. Ukazuje reakcje i zachowania zarówno tych, którzy szybko przyjmują to za pewnik jak i sceptyków, których nagle jest coraz mniej.... Jak potoczą się wydarzenia, czy Jeszua ben Joseph okaże się zbawicielem czy wielkim mistyfikatorem dowiemy się z lektury tej książki.

Ciekawe przedstawienie jak wyglądałby świat, gdyby Chrystus pojawił się na ziemi po raz drugi. Ukazuje reakcje i zachowania zarówno tych, którzy szybko przyjmują to za pewnik jak i sceptyków, których nagle jest coraz mniej.... Jak potoczą się wydarzenia, czy Jeszua ben Joseph okaże się zbawicielem czy wielkim mistyfikatorem dowiemy się z lektury tej książki.

Pokaż mimo to

avatar
1634
894

Na półkach: ,

Paul L. Maier to znany amerykański autor, profesor historii starożytnej w Western Michigan University. Ma w swoim dorobku wiele słynnych na całym świecie książek.

Dzisiejszy świat z dnia na dzień wydaje nam się coraz gorszy. Choćby facet, który dla rozrywki biega po mieście z siekierą. Coraz częściej słychać o różnych przepowiedniach, które mówią, że koniec jest już bliski. Jednocześnie w Galilei pojawia się człowiek o imieniu Jeszua ben Josef. Jest niepokojąco podobny do naszego wyobrażenia o Jezusie, czyni jego cuda, a nawet wskrzesza umarłych. Dr Jonathan Weber musi oddzielić ziarno od plew i wydedukować czy rzeczywiście Bóg zmartwiony dzisiejszym światem zesłał Jezusa na Ziemię czy może Jeszua udaje i ma jakiś ukryty cel?
Tak to już jest, że książki które opisują jakieś niezwykłe tajemnice i wydarzenia związane z religią ciekawią bardziej. Warto znać każdy punkt widzenia. Takie lektury zmuszają nas do wielu refleksji i myśli. Ważne żeby nie traktować ich całkiem poważnie, aby nie zachwiały naszą wiarą.

Ta lektura zadaje pytanie ,,Co by było gdyby Jezus przyszedł ponownie na Ziemię?". Uwierzylibyśmy? Z jednej strony już nie raz zwykli ludzie przypisywali sobie jakieś boskie zdolności. Z drugiej przecież dwa tysiące lat temu Jezusowi też większość ludzi nie uwierzyła. Czy gdybyśmy nagle stali się bohaterami Biblii nie przestraszylibyśmy się? Inną sprawą jest o tym czytać, a inną być naocznym świadkiem cudów. Długo zastanawiałam się co bym zrobiła na miejscu bohaterów i nie mam jednoznacznej odpowiedzi.

Co do książki to chociaż niektóre wydarzenia wydają nam się nieprawdopodobne to jednak zostały one take sugestywnie opisane, że jesteśmy w stanie w nie uwierzyć. Czyta się błyskawicznie. Pomimo tych pięciuset stron i małej ilości czasu książka bardzo szybko się skończyła. Razem z doktorem Jonathanem Weberem i jego uroczą małżonką odkrywałam kolejne tajemnice i śledziłam wydarzenia. Główny bohater to niezwykle pozytywna postać, idealnie pasuje do swojej roli. Wiele się tutaj działo, akcja pędziła do przodu dlatego polecam tę książkę fanom sensacyjnych powieści. Nie zawiedziecie się jeśli lubicie lektury z historią i religijnymi tajemnicami. Zostaniecie też zmuszeni do wielu refleksji nad tym co obecnie dzieje się na świecie.

Paul L. Maier to znany amerykański autor, profesor historii starożytnej w Western Michigan University. Ma w swoim dorobku wiele słynnych na całym świecie książek.

Dzisiejszy świat z dnia na dzień wydaje nam się coraz gorszy. Choćby facet, który dla rozrywki biega po mieście z siekierą. Coraz częściej słychać o różnych przepowiedniach, które mówią, że koniec jest już...

więcej Pokaż mimo to

avatar
245
66

Na półkach:

Koniec świata – któż z nas nie czytał przeróżnych przepowiedni dotyczących tego tematu. Także rok 2014 miał być wyjątkowo niespokojny, a na niebie miały pojawiać się znaki zapowiadające kres naszego globu. Majowie zapowiadali koniec świata na 2012 rok, ale już Aztekowie właśnie na 24 grudnia 2014. Jaka Wigilia nas czeka w tym roku?
Koniec świata jest również ściśle związany z wierzeniami chrześcijan. Wg apokalipsy świętego Jana, stanowiącej ostatnią księgę biblii, po ostatecznym zwycięstwie Dobra nad Złem, nastąpi ponowne przyjście Jezusa na ziemię. A czy jest możliwe, że Jezus pojawi się na ziemi wcześniej? Że tak jak kiedyś będzie nauczał, przemawiał do tłumów, czynił cuda, okazywał miłosierdzie. I wcale nie będzie to koniec świata, tylko pomoc Boga w przywróceniu ładu na ziemi i umocnieniu wiary. Biblia nic na ten temat nie wspomina, ale może są inne, nie odkryte jeszcze dowody, artefakty, znaki, które przepowiadają taką możliwość.

Paul L. Maier ponownie podjął się bardzo ciekawego tematu związanego z wiarą chrześcijańską. Po dwóch niedawno czytanych przeze mnie powieściach (dodam, że powieściach rewelacyjnych, do których wszystkich bardzo, ale to bardzo zachęcam) „Ślad życia, ślad śmierci” i „Kodeks Konstantyna” sięgnęłam po kolejną, niestety już ostatnią, „Coś więcej niż ślad”. Już na samym początku wiedziałam, co mnie czeka… spotkanie z Paulem L.Maierem na pewno nie będzie nudne i zapewni mi moc emocji i wrażeń. Wiedziałam również, że spotkam znowu swojego ulubionego bohatera thrillerów naukowych, profesora studiów bliskowschodnich na Uniwersytecie Harvarda, Jonathana Webera. Spodziewałam się, że Paul L.Maier jako wybitny specjalista w dziedzinie historii starożytnej – jest bowiem profesorem i wykładowcą w Western Michigan University – przedstawi nam całą historię w sposób niesłychanie realny i prawdziwy. I tak też się stało…
W powieści ponownie wracamy na tereny wykopalisk archeologicznych tak dobrze nam znane ze „Śladu życia, śladu śmierci”. Tym razem ekipa naukowców amerykańskich pod przewodnictwem Jamesa Strange’a (postać autentyczna) przeprowadzała swoje badania w okolicach Seforis. Badania wzbudzały wiele emocji wśród naukowców, gdyż właśnie z Seforis pochodziła Maria, matka Jezusa, a Nazaret, w którym Jezus spędził dzieciństwo i wczesną młodość, leżało parę mil dalej. Okolica wprost wymarzona na znalezienie kolejnych dowodów na istnienie Jezusa.

W trakcie prac w synagodze jedna z wolontariuszek trafiła na nieodkryty fragment mozaiki z tajemniczym napisem w języku hebrajskim.
Tymczasem do Izraela wybiera się znany nam z poprzednich tomów profesor Jonathan Weber, by wygłosić na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie cykl wykładów. Na lotnisku czeka na niego jego piękna żona Shannon, która przebywa w Izraelu w związku z wcześniejszymi pracami archeologicznymi w Rama (historię wykopalisk w Rama poznajemy w powieści „Ślad życia, ślad śmierci”). Jon doskonale włada wieloma starożytnymi językami – do niego więc zwraca się Strange z prośbą o pomoc w tłumaczeniu tekstu ze świeżo odkrytej mozaiki z Seforis. Żona natomiast informuje go o pojawieniu się na terenie Galilei bardzo ciekawej postaci w osobie Jeszui ben Josefa, co w tłumaczeniu oznacza Jezusa syna Józefa.
Co ciekawego charakteryzuje tego człowieka? Otóż Jeszua pochodzi z Betlejem z matki Miriam (Maria) i ojca Josefa (Józef), dzieciństwo i młodość spędził w Nazaret, ma trzydzieści parę lat, biegle włada wieloma językami, w tym biblijnym hebrajskim, a towarzyszy mu w jego wędrówkach po Galilei dwunastu uczniów. Jeśli do tego dodać, że wygłaszanych przez niego nauk słuchają zafascynowane tłumy, że uzdrawia nieuleczalnie chorych, że dokonuje cudów, że…. Nie! Więcej nie napiszę, żeby nie zdradzać fabuły powieści. Ale już z tego krótkiego opisu na pewno Jeszua skojarzył się wszystkim z osobą Jezusa Chrystusa. Czy naprawdę Jezus po raz kolejny zstąpił z nieba na ziemię? Czy może Jeszua tylko kreuje się na Jezusa w sposób perfekcyjny? Kim jest i dlaczego to robi? Czy żyjemy w wyjątkowych czasach, czy raczej mamy do czynienia z wyjątkowym oszustem? Czy Jonathan odkryje prawdę? Pytania można by mnożyć – a odpowiedź na nie znajdziemy na kartach powieści „Coś więcej niż ślad”.

Po raz kolejny Paul L. Maier zachwycił mnie i to w zasadzie wszystkim – kreacją bohaterów, rewelacyjną fabułą, zwrotami akcji, nieprzewidywalnością, realnością oraz niebanalnością, a także mistrzostwem języka.
Bohaterowie – no cóż… nic się nie zmieniło. Jon i Shannon, to urocze małżeństwo, które tym razem przeżywa chwile rozterek i zwątpień. Ale przecież życie takie jest – nawet ci, którzy darzą się wielkim uczuciem mają czasem gorsze dni, szczególnie gdy dzieją się rzeczy niezwykłe, a oni nagle znajdują się po dwóch różnych stronach barykady. Jakże to ludzkie i jakże prawdziwe. To nadaje bohaterom cech zwykłych ludzi, a nie wyidealizowanych, nierealnych postaci, które zawsze mają to samo zdanie i patrzą sobie w oczka, mrucząc do uszka. Życie nie zawsze jest sielanką i nie zawsze kochająca się para patrzy w tym samym kierunku.
Jak zawsze u Maiera bohaterowie wykreowani perfekcyjnie i to nie tylko ci główni, ale również cała plejada bohaterów epizodycznych. Tak jak malarz potrafi zaznaczyć swoją postać drugoplanową niejednokrotnie jednym ruchem pędzla, tak Maier potrafi w paru słowach nadać każdej swojej postaci indywidualne cechy, które powodują, że nie gubimy się i w każdej chwili wiemy, o kogo chodzi i czego możemy się po danej postaci spodziewać. Mało tego większość z tych postaci zapada nam na długo w pamięć – w tej części pojawiły się osoby ze „Śladu życia, śladu śmierci” i choć powieść tę czytałam już parę miesięcy temu, to nie miałam żadnych problemów z ich identyfikacją.

Opiniując poprzednie tomy cyklu zwracałam zawsze uwagę na wielki realizm powieści. Ta cecha charakteryzuje również tę część. I choć każdy przyzna, że pokazane tu wydarzenia są mało prawdopodobne, to jednak sposób ich przedstawienia przez pisarza, ich osadzenie w realiach życia, historii, przyrody czy geografii, powoduje, że zapominamy o tym, że taka historia nie ma prawa się zdarzyć. Maier powoduje, że siedzimy w niej, w jej wnętrzu, uczestniczymy w spotkaniach z Jeszuą, przemierzamy wraz z Weberami tereny Galilei, odwiedzamy Wieczne Miasto, a nawet bierzemy udział w przygotowaniach do Soboru Watykańskiego. Oddajemy się w całości powieści i czytając ją zapominamy o wszystkim, co nas otacza.
Jak zwykle autor „przemycił” w swojej powieści sporo ciekawych informacji z różnych dziedzin. Archeologia, religia, biblia – to było już wcześniej, ale wirusy komputerowe oraz poglądy millenarystyczne są całkowitą nowością w twórczości Maiera. Podziwiam mistrzostwo pisarza, który potrafi pisać nieraz o nudnych i trudnych sprawach w tak przystępny, przejrzysty, interesujący i wciągający sposób, że nawet gdyby nagle zaczął nas wprowadzać w zagadnienia fizyki kwantowej lub innej wysoce specjalistycznej dziedziny, to i tak zrobiłby to ciekawie i zrozumiale dla przeciętnego czytelnika.
Ale nie obawiajcie się, że tym razem coś się zmieniło i Maier zapomniał, do jakiego gatunku literackiego ma należeć jego powieść. „Coś więcej niż ślad” jest jak najbardziej thrillerem naukowym i posiada wszystkie jego cechy. Mamy więc tu wciągającą od pierwszych stron zagadkę i wciągającą, mrożącą krew w żyłach fabułę; mamy nagłe zwroty akcji i sytuacje wywołujące grymas zdziwienia i niedowierzania na naszej twarzy; mamy wątek kryminalny, zagrożenie życia głównego bohatera i towarzyszące nam cały czas napięcie; mamy nieprzewidywalne zakończenie wbijające w fotel na długo.
Chociaż z tą nieprzewidywalnością tym razem to nie do końca jest prawda. Zakończenie faktycznie zaskakuje, ale głównie dlatego, że pisarz mnoży przeszkody przed ekipą bohaterów pozytywnych i do końca nie wiemy, czego jeszcze możemy się spodziewać i czy wyścig z czasem uda się wygrać, czy jednak zwycięstwo będzie po stronie Zła. Ale jedną z zagadek udało mi się rozszyfrować wcześniej niż zrobił to Jonathan w powieści i jestem z siebie bardzo dumna. Tych tajemnic było jednak dużo więcej, a przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni…

„Coś więcej niż ślad”, mimo że stanowi część trylogii, można spokojnie czytać jako oddzielną powieść. Nie trzeba również utrzymywać chronologii serii. Tak naprawdę trylogię łączy w całość przede wszystkim para głównych bohaterów i parę postaci drugoplanowych. Pewne nawiązania do wcześniejszej części występują, ale w żaden sposób nie przeszkadzają w odbiorze treści. Jeśli jednak jesteście zwolennikami czytania cyklu po kolei, to jak najbardziej polecam i rozumiem.
Po raz kolejny Paul L.Maier powalił mnie na kolana. Stworzył powieść, którą czyta się z wypiekami na twarzy i od której nie sposób się oderwać. Zarywa się przy niej noc, nie myśląc o czekającej pracy, egzaminie, czy innych ważnych obowiązkach. O ile przy książce „Ślad życia, ślad śmierci” zasiał we mnie ziarno strachu, bo opisana tam historia mogłaby mieć nieprawdopodobnie negatywne skutki dla ludzkości, o tyle tu strach zamienił się w zwątpienie i pewną nadzieję – a może taka historia może zdarzyć się naprawdę? Brzmi co prawda nieprawdopodobnie, ale… kto wie…
Książkę i całą serię polecam wszystkim – miłośnikom thrillerów i powieści sensacyjnych; zaczytanym w powieściach historycznych, przygodowych, z dziedziny archeologii, teologii i religioznawstwa; zwolennikom teorii gdybania; zakochanym w powieściach Paula L.Maiera.
I jeszcze jedno na zakończenie. „Coś więcej niż ślad” jest podobnie jak pozostałe części serii przepięknie wydane. Cudna, klimatyczna okładka to główny atut tego wydanego przez wydawnictwo PROMIC cyklu „Corpus delicti”. Zbliżają się Mikołajki i Święta Bożego Narodzenia – myślę, że wielu z moli książkowych nie miałoby nic przeciwko temu, żeby znaleźć tak piękny prezent pod choinką lub w skarpecie mikołajkowej.

Koniec świata – któż z nas nie czytał przeróżnych przepowiedni dotyczących tego tematu. Także rok 2014 miał być wyjątkowo niespokojny, a na niebie miały pojawiać się znaki zapowiadające kres naszego globu. Majowie zapowiadali koniec świata na 2012 rok, ale już Aztekowie właśnie na 24 grudnia 2014. Jaka Wigilia nas czeka w tym roku?
Koniec świata jest również ściśle...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3034
2034

Na półkach: , ,

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2013/09/cos-wiecej-niz-slad-paul-l-maier.htmlJak byście się zachowali, gdyby nagle okazało się, że Jezus powrócił w nowym wcieleniu? Bylibyście pełni wiary czy sceptyczni? Skąd pewność, że byłaby to prawda, a nie mistyfikacja? Trudna sytuacja...
I właśnie przed takimi dylematami stanął bohater książki "Coś więcej niż ślad", doktor Jonathan Weber. Dodajmy, że jest on autorytetem i autorem książki o Jezusie.

W ostatnim czasie został on poproszony przez przyjaciela o odczytanie napisu na starej mozaice odnalezionej przez archeologów w Seforis. To słynne miejsce położone niedaleko Nazaretu, gdzie żył Jezus.
Jon Weber wyrusza więc do Izraela w celu zbadania znaleziska, czeka tam na niego żona, Shannon. Jednak zamiast zająć się mozaiką, słuchają opowieści o człowieku zwanym Jeszua ben Josef, głoszącemu słowo boże i porywającemu tłumy, które uznają go za nowe wcielenie Mesjasza.
Weber jest sceptykiem, jednak nigdy nie ocenia, zanim sam nie zbada sprawy. Czuje się zaintrygowany, a po spotkaniu "face to face" z Jeszuą, jego zainteresowanie tym człowiekiem rośnie. Po wielu cudach, które Jeszua dokonuje, a których świadkami staje się Jon i jego żona, jego sceptycyzm zaczyna maleć, jednak coś go męczy.
Z jednej strony obserwuje poczynania Jeszui i trudno mu je negować, a z drugiej strony nadal, przy pomocy tajnych agencji wywiadu, bada przeszłość Jeszui i jego dwunastu towarzyszy, czym naraża się żonie.
Sprawa trafia również do Watykanu, a sam papież prosi Jona o wyjaśnienie tej sprawy.
Czy Jeszua jest Jezusem czy mistyfikatorem? Oto zadanie, z którym musi zmierzyć się Jon Weber, a jego wynik zaskoczy wszystkich!

"Coś więcej niż ślad" to niesamowita opowieść, którą czytałam z wypiekami na twarzy. Autor stworzył opowieść "nie z tej ziemi", przedstawiał tak skuteczne argumenty za i przeciw, że nie mogłam się zdecydować, co jest prawdą, a co nie i której stronie kibicować.
Odebrałam fabułę bardzo osobiście, bo okazalo się, że nowy Mesjasz przyszedł na świat w grudniu 1973 roku - zupełnie jak ja :) Odtwarzał wiernie drogę życia i cuda, ktorych dokonał Jezus Chrystus, był niezwykle wiarygodny. Wszystko wskazywało na to ,że jednak Jezus się odrodził, a jednak Jon Weber ciagle miał watpliwości. Jednak wiara nie oznacza ślepoty i zapatrzenia, wiara to rownież sceptycyzm i chwile wahania. Chrześcijaństwo przeżyło już wiele wzlotow i upadków, ciagle zaskakuje i ciągle znajdują się sceptycy i niedowiarki. Jednak cuda się zdarzają! Może Mesjasz przyjdzie do ludzi? Ludziom potrzebna jest wiara i wsparcie.

Ta książka wzbudziła we mnie mnóstwo emocji, wątpliwości i refleksji. Nie była lekką i przyjemną lekturą, lecz przynosła zaciekawienie i niesamoite wrażenia. Doskonały pomysł na fabułę został przez Autora wykorzystany w 100%, a finał zaskoczył mnie totalnie. Już rozglądam się za jego kolejnymi tytułami.
Jeśli wierzysz - przeczytaj i sprawdż jak mocna jest twa wiara. A jeśli nie wierzysz w Boga - potraktuj ją jak świetną powieść sensacyjną! Polecam!

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2013/09/cos-wiecej-niz-slad-paul-l-maier.htmlJak byście się zachowali, gdyby nagle okazało się, że Jezus powrócił w nowym wcieleniu? Bylibyście pełni wiary czy sceptyczni? Skąd pewność, że byłaby to prawda, a nie mistyfikacja? Trudna sytuacja...
I właśnie przed takimi dylematami stanął bohater książki "Coś więcej niż ślad", doktor...

więcej Pokaż mimo to

avatar
200
172

Na półkach: , ,

Tak jak pierwsza część "Ślad życia, ślad śmierci" rewelacyjna ,a nawet lepsza. Gorąco polecam.

Tak jak pierwsza część "Ślad życia, ślad śmierci" rewelacyjna ,a nawet lepsza. Gorąco polecam.

Pokaż mimo to

avatar
220
13

Na półkach: , ,

Czytałam książkę długo. Odkładałam ją, wracałam po tygodniu lub dwóch i tak w kółko. Choć pomysł ciekawy, to wykonanie średnie. Przyjemnie się ją czytało, ale fabuła nie pochłonęła mnie. Zakończenie trochę naciągane. Ogólnie bez fajerwerków.

Czytałam książkę długo. Odkładałam ją, wracałam po tygodniu lub dwóch i tak w kółko. Choć pomysł ciekawy, to wykonanie średnie. Przyjemnie się ją czytało, ale fabuła nie pochłonęła mnie. Zakończenie trochę naciągane. Ogólnie bez fajerwerków.

Pokaż mimo to

avatar
443
155

Na półkach:

To wydanie, strona 31 - diagramy millenarystyczne.

To wydanie, strona 31 - diagramy millenarystyczne.

Pokaż mimo to

avatar
32
16

Na półkach: ,

Druga część przygód prof. Webera, i to bardzo dobra część.

Trochę razi opis związku prof. Webera. Wydaję się trochę infantylny, ale to moja opinia. Poza tym polecam.

Druga część przygód prof. Webera, i to bardzo dobra część.

Trochę razi opis związku prof. Webera. Wydaję się trochę infantylny, ale to moja opinia. Poza tym polecam.

Pokaż mimo to

avatar
43
14

Na półkach: ,

Bardzo wciągająca, w wielu miejscach zaskakująca i trzymająca w napięciu do samego końca. Bardzo polecam!

Bardzo wciągająca, w wielu miejscach zaskakująca i trzymająca w napięciu do samego końca. Bardzo polecam!

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Coś więcej niż ślad


zgłoś błąd