Milionerzy

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Mistrzyni powieści obyczajowej
- Tytuł oryginału:
- Milionerzy
- Data wydania:
- 2012-03-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1961-01-01
- Liczba stron:
- 333
- Czas czytania
- 5 godz. 33 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377691700
Milionerzy to opowieść wciągająca czytelnika w wielobarwny krąg spraw pewnej gdańskiej rodziny - od ciemnych po radosne. Są tu i falujące miłosne uczucia, i mroczna historia kryminalna, i dramatyczne przeżycia dziecka w skomplikowanym świecie dorosłych. A także desperackie próby ocalenia uciekającego szczęścia. W tle zaś z pozoru monotonna, w istocie pełna napięć praca w Stoczni Gdańskiej i w Gdynia-Radio oraz wielki, doroczny bal stoczniowców, tym razem związany z wodowaniem milionowej tony.
Kup Milionerzy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Milionerzy
Poznaj innych czytelników
569 użytkowników ma tytuł Milionerzy na półkach głównych- Przeczytane 444
- Chcę przeczytać 125
- Posiadam 113
- Ulubione 19
- Domowa biblioteczka 5
- Literatura polska 4
- Przeczytane dawno temu 4
- Audiobook 3
- Obyczajowe 3
- 2014 3
Tagi i tematy do książki Milionerzy
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Milionerzy
Przez długi czas, kiedy już byłem dorosły, myślałem, że to dobrze nie bawić się w sentymenty. Że człowiek staje się silny. Samodzielny. W ja...
RozwińŻeby pani wiedziała, co to jest noc na morzu, kiedy się nie śpi, kiedy się nie może spać... i nie ma, nie ma o kim myśleć... Liczy się fale ...
Rozwiń







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Milionerzy
Opisy komunistycznego 3miasta z moich mlodzienczych lat. Czytalam je w czasach mojej mlodosci i musze przyznac, ze wtedy az tak nie docenialam tej literatury. To teraz taka troche literatura "dokumentu" :) Starsi moga powspominac a mlodsi troche sie dowiedziec jak zylo sie w tamtych czasach... Bez komorki, internetu - ba! nawet bez telefonu stacjonarnego :)
Teraz dojrzalsza o pierdylion nowych doswiadczen, z czego wiele na emigracji patrze "innym" okiem na literture z tamtych lat. Negatywne wypowiedzi czytelnicze akceptuje, bo jestesmy czytelnikami z przeroznymi oczekiwaniami literackimi - ale tez troche z lekkim przemrozeniem oka "wapniaczki" - Ci ktorzy czytali te ksiazkie i wtedy i teraz "rozumija" co mam na mysli :)
I jak wtedy autorzy MUSIELI trzymac sie linii partyjno-cenzuralnej teraz wiele autorek romansow trzyma sie wykreowanego obrazu bohaterow - oni muskularni, szalenie przystojni, szescio- i osmiopaki, i olbrzymie bogactwo i rownie wielkim ku**** ;-) One zgrabne, dlugonogie, przepiekne i wszystkie z metabolizmem do pozazdroszczenia :)
Opisy komunistycznego 3miasta z moich mlodzienczych lat. Czytalam je w czasach mojej mlodosci i musze przyznac, ze wtedy az tak nie docenialam tej literatury. To teraz taka troche literatura "dokumentu" :) Starsi moga powspominac a mlodsi troche sie dowiedziec jak zylo sie w tamtych czasach... Bez komorki, internetu - ba! nawet bez telefonu stacjonarnego :)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz...
Znowu chyba wszystko pomyliłam, bo myślałam, że to będzie druga Trędowata :D A tu mamy całkiem współczesną powieść, w dodatku bardzo wciągającą. Tak irytującego bohatera jak pan doktor i pani artystka Ewa ciężko znaleźć. Tylko Marcina żal i Tereski w sumie też - chciała sobie życie na nowo ułożyć, a kochany mężuś kopnięty w 4 litery skutecznie wpędził ją w poczucie winy za rozbicie domu dziecku.
Znowu chyba wszystko pomyliłam, bo myślałam, że to będzie druga Trędowata :D A tu mamy całkiem współczesną powieść, w dodatku bardzo wciągającą. Tak irytującego bohatera jak pan doktor i pani artystka Ewa ciężko znaleźć. Tylko Marcina żal i Tereski w sumie też - chciała sobie życie na nowo ułożyć, a kochany mężuś kopnięty w 4 litery skutecznie wpędził ją w poczucie winy za...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Milionerzy” to powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się wśród osób związanych ze Stocznią Gdańską w okresie jej świetności. Niektórzy są jej bezpośrednimi pracownikami, inni tylko rodziną pracowników, inni ich znajomymi. Głównymi bohaterami powieści są Adam i Teresa Danielewiczowie. On jest lekarzem stoczniowym, ona pracuje w Radiu Gdynia (a konkretnie łączy rozmowy pomiędzy marynarzami na polskich statkach na morzach i oceanach, a ich rodzinami na lądzie). Pozornie stanowią idealne małżeństwo, ale czy to pod wpływem codziennej rutyny, nawału obowiązków, czy z innych jakichś przyczyn z dnia na dzień ich relacje pogarszają się i nadchodzi Kryzys. Obserwujemy więc ich perypetie życiowe, ale przy okazji jesteśmy świadkami historii całego szeregu postaci pobocznych: Krzysztofa (ich synka),Pauliny (niani chłopca),pana Antoniego (sublokatora Danielewiczów),czy Drążków (ich sąsiadów). Każda z postaci jest interesująca na swój sposób i każda z nich wnosi sporo do powieści.
Muszę przyznać, że dotąd nie rozumiałam fenomenu pani Fleszarowej- Muskat i ogromnej popularności jej prozy w poprzednim ustroju, ale „Milionerzy” mnie wciągnęli i nie tylko, że przeczytałam książkę w ekspresowym tempie, to ciekawa jestem dalszych losów wszystkich bohaterów i zaraz zabieram się za kontynuację, czyli „Kochanków róży wiatrów”.
Nie jestem pewna, czy to plus, czy minus powieści, ale z uwagi na fakt, że pierwotnie było to słuchowisko radiowe, to składa się ona głównie z dialogów i praktycznie brak w niej opisów, czy to postaci, miejsc, czy przyrody. Dzięki temu całość czyta się błyskawicznie, ale z drugiej strony wiele zostaje w gestii wyobraźni czytelników.
„Milionerzy” to powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się wśród osób związanych ze Stocznią Gdańską w okresie jej świetności. Niektórzy są jej bezpośrednimi pracownikami, inni tylko rodziną pracowników, inni ich znajomymi. Głównymi bohaterami powieści są Adam i Teresa Danielewiczowie. On jest lekarzem stoczniowym, ona pracuje w Radiu Gdynia (a konkretnie łączy rozmowy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy czytałam tę książkę po raz pierwszy - kryjąc ją pod ławką, bo robiłam to podczas lekcji w podstawówce - miałam wypieki na twarzy. Byłam zła i zawiedziona, że przykładne małżeństwo Teresy i Adama, rozsypało się jak domek z kart. Dziś też jestem zła, ale też więcej jest we mnie zrozumienia dla ludzkich błędów. Nie pochwalam, ale i nie potępiam z takim zapamiętaniem, jak mogą to czynić tylko młodsze nastolatki.
Książkę polecam.
Kiedy czytałam tę książkę po raz pierwszy - kryjąc ją pod ławką, bo robiłam to podczas lekcji w podstawówce - miałam wypieki na twarzy. Byłam zła i zawiedziona, że przykładne małżeństwo Teresy i Adama, rozsypało się jak domek z kart. Dziś też jestem zła, ale też więcej jest we mnie zrozumienia dla ludzkich błędów. Nie pochwalam, ale i nie potępiam z takim zapamiętaniem,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzruszająca książka o miłości , dążeniu do szczęścia ale także o bólu , zdradzie , porzuceniu .
Wzruszająca książka o miłości , dążeniu do szczęścia ale także o bólu , zdradzie , porzuceniu .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrąci myszką.
Poza tym mam zastrzeżenia do wiarygodności psychologicznej bohaterów.
Może jestem idealistą, ale nie lubię postaci z tej książki.
Chyba miała szokować w tamtych czasach, ale obecnie nie daje rady .
Trąci myszką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoza tym mam zastrzeżenia do wiarygodności psychologicznej bohaterów.
Może jestem idealistą, ale nie lubię postaci z tej książki.
Chyba miała szokować w tamtych czasach, ale obecnie nie daje rady .
Czasami rozczulająca, czasem irytująca ale specyficzna i wciągająca powieść, z "zwykłymi" bohaterami, dość jednoznacznie pokazanymi (albo dobrymi albo złymi). Czasy trudne, powojenne... świetnie się czyta- polecam!
Czasami rozczulająca, czasem irytująca ale specyficzna i wciągająca powieść, z "zwykłymi" bohaterami, dość jednoznacznie pokazanymi (albo dobrymi albo złymi). Czasy trudne, powojenne... świetnie się czyta- polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna powieść obyczajowa w formie powieści radiowej - czyta się błyskawicznie, całość jest bowiem kompilacją scenek dialogowych. Opowiada losy pewnej rodziny i ich znajomych oraz ludzi ze środowiska stoczniowców i marynarzy. Przedstawia wszelkie kolory życia z jego radościami i nieszczęściami - miłość, przyjaźń, zdrada... Stara, ale niezwykła powieść... Polecam.
Świetna powieść obyczajowa w formie powieści radiowej - czyta się błyskawicznie, całość jest bowiem kompilacją scenek dialogowych. Opowiada losy pewnej rodziny i ich znajomych oraz ludzi ze środowiska stoczniowców i marynarzy. Przedstawia wszelkie kolory życia z jego radościami i nieszczęściami - miłość, przyjaźń, zdrada... Stara, ale niezwykła powieść... Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki S. Fleszarowej-Muskat kojarzyłam z półki Mamy, jednak nigdy specjalnie mnie nie zaciekawiły. W końcu, po wielu poleceniach i pozytywnych recenzjach postanowiłam spróbować, tym bardziej, że powieść wydawała się dość specyficzna...
...ponieważ składa się prawie z samych dialogów. Pozwolę sobie zacytować samą autorkę: „Milionerzy są powieścią pisaną specjalnie dla radia z zachowaniem normalnej struktury powieściowej przy najbardziej dla radia odpowiedniej formie słuchowiska. Dwadzieścia cztery odcinki Milionerów były półgodzinnymi jednoaktówkami, utrzymując się w pełni w gatunku radiowego teatru”. Sytuacja raczej niecodzienna, zdecydowanie częściej mamy przecież do czynienia z adaptacjami książek na potrzeby filmu czy innych mediów.
Pamiętacie słuchowiska radiowe? Ja uwielbiałam słuchać tych dla dzieci, pojawiających się wieczorami w pierwszej połowie lat 90-tych. Ponieważ nie można było zobaczyć rozgrywanej sceny, dialogom towarzyszyła nie tylko odpowiednia intonacja i podział ról, ale również specjalnie dopasowane dźwięki, muzyka, odgłosy w tle. Niesamowite, jak wspaniały świat można było wykreować bez udziału obrazu, ufając jedynie słuchowi i własnej wyobraźni. Na tej właśnie podstawie sukces odnieśli „Milionerzy”.
Słuchowisko cieszyło się tak ogromnym powodzeniem, że autorka zdecydowała się na wydanie go w formie książkowej. Jak sama przyznaje nie było to łatwym zdaniem: „Wszystko, co dzieje się w Milionerach, wyrażone jest dialogiem, wyłącznie dialog konstruuje portret psychiczny postaci, dialog zarysowuje konflikty. (…) W powieści radiowej, ukazującej się w formie książki, (…) słowo dialogu jest już tylko słowem drukowanym. Odpada dźwięk — ten niezastąpiony komentarz radiowy, akustyczna ilustracja tła, umiejscowienie akcji — wreszcie sam głos aktora, jego barwa i szczególne cechy, tak bardzo nieraz przywiązujące słuchaczy do postaci powieści.” Słuchowisko radiowe przeważnie pozbawione jest narracji – w „Milionerach” została ona zastąpiona odpowiednią grą aktorską i oprawą dźwiękową. Przeniesienie akcji na karty powieści nie byłoby jednak możliwe bez dodania choćby kilku króciutkich narracyjnych wstawek. Lektura mimo wszystko znacznie różni się od typowych powieści obyczajowych – przyznaję, że początkowo „natłok” dialogów powodował, że książka wydawała mi się... hałaśliwa, nieprzejrzysta, głośna. Słyszałam dialogi we własnej głowie, a wyobraźnia podpowiadała całą resztę. Z biegiem czasu przyzwyczaiłam się do tej formy literackiej. O czym jednak traktują „Milionerzy”? Spieszę z wyjaśnieniem.
Małżeństwo – Adam i Teresa Danielewiczowie mieszkają wraz z synkiem, 6-letnim Krzysiem i nianią (dawniej Teresy, obecnie jej syna),Pauliną w domu wielorodzinnym w Gdańsku. Adam jest lekarzem w Stoczni Gdańskiej, jego żona pracuje w Radiu Gdynia. Wydają się tworzyć normalną rodzinę, być „milionerami”, którym udało się odnaleźć szczęście w postaci ukochanej osoby i pełnego ciepła domu. Wszystko jednak zmienia się podczas domowych odwiedzin doktora u pewnej pracownicy Stoczni...
Powieść pisana jest w czasie teraźniejszym, w (szczątkowej) narracji pierwszoosobowej, która jednak z czasem zamienia się w narrację praktycznie „bezosobową”. Początkowo bohaterom towarzyszy kobieta, pragnąca przeprowadzić z nimi coś w rodzaju wywiadu-rzeki, przez pewien czas obserwować ich życie i opisać je. Choć z początku zadaje ona sporo pytań i aktywnie uczestniczy w życiu Danielewiczów i otaczających ich osób, z czasem usuwa się w cień, by w końcu zupełnie zniknąć ze sceny. Swoją drogą – to bardzo ciekawy zabieg literacki.
Mamy tu cały wachlarz postaci – czysto negatywnych (np. pan doktor, który wraz z rozwojem akcji okazuje się być zwykłą szują),neutralnych lub negatywno-pozytywnych (jak np. sąsiad Drążek czy jego współpracownik – Wacek) oraz pozytywnych, do których zaliczają się Paulina i bardzo jej bliski pan Wantuła. Bohaterowie tworzą pary – małżeństwo Danielewiczów, Paulina i p. Wantuła, Drążek i jego żona etc. Jedynym dzieckiem, a równocześnie naprawdę samotną (w dosłownym tego słowa znaczeniu) i cierpiącą postacią okazuje się Krzyś, wbrew swojej woli wplątany w sprawy dorosłych. Bohaterowie Fleszarowej-Muskat powodowani są własnym egoizmem, pogonią za nieuchwytnym szczęściem, ucieczką przed samotnością lub miłosnym zaślepieniem. Normalne, pozbawione niespodzianek, ale nienudne życie na własne życzenie zamieniają w koszmar, z którego nie potrafią się wyplątać. Oprócz własnego szczęścia niszczą spokój dziecka, najbardziej niewinnego w całej tej historii, cierpiącego przez egocentryczne zapędy ojca i zagubioną matkę, którzy z pogoni za własnymi marzeniami zapominają w końcu, że mają dziecko, jednocześnie wciągając je do swoich gierek i wykorzystując fakt, że Krzyś nie potrafi się przed tym obronić. Jedynymi osobami zauważającymi tragedię dziecka są Paulina i p. Wantuła, którzy stopniowo zaczynają zastępować chłopcu rodziców...
Przyznaję bez bicia, że kilka razy miałam ochotę odłożyć „Milionerów” na półkę i nigdy więcej do nich nie wracać. Byłam wręcz pewna, że nie dam rady, nie dociągnę do końca. Nie dlatego, że książka była nudna czy nie interesowały mnie losy bohaterów – wręcz przeciwnie! Lektura wywoływała we mnie jednak tyle emocji, że chwilami naprawdę musiałam robić sobie przerwę i skupić się na czymś innym. Ta powieść doprowadzała mnie do pasji, bezsilnej złości; byłam wściekła na bohaterów, na ich głupotę, egocentryzm, na to, jak strasznie nie myślą! Pana doktorka miałam ochotę złapać za fraki, „pogadać z nim po swojemu, a potem go zakopać w lesie”, a kiedy w końcu faktycznie dostał za swoje, z radości wykrzyknęłam: „I dobrze ci tak, (tu słowo nienadające się do publikacji)!”. Jak widzicie, emocje były i to duże.
Absolutnie nie zaliczam tego faktu na minus! Zadaniem książki jest poruszać, wywoływać u czytelnika reakcję, uczucia, empatię i sympatię lub jej brak w stosunku do opisywanych postaci. Co mi po książce, którą przeczytam, nie zbuduję żadnej więzi z bohaterami, nie przejmę się ich losem, a o lekturze zaraz zapomnę?
Szczególnie, że problematyka opisana w „Milionerach” jest niewydumana, realna. Wszystkie wydarzenia, emocje, postaci, dialogi – wszystko to opisane jest w tak autentyczny sposób, że czytelnik ma wrażenie śledzenia prawdziwych losów prawdziwej rodziny. Historia Danielewiczów to historia z życia wzięta, której bohaterem mógłby być każdy z nas; to historia zwykłej rodziny, mieszkającej w zwykłym domu i mającej tak naprawdę zwykłe problemy – historia, którą teoretycznie można potraktować nie jako fikcję literacką, ale opowieść prawdziwą, która gdzieś tam pewnie komuś się zdarzyła.
Podobnie prawdziwe, ale i smutne jest zakończenie książki. Targana emocjami przez cały czas przy ostatnim zdaniu nie wytrzymałam i rozpłakałam się. Ryczałam jak bóbr przez dobrych kilka minut i w ogóle nie mogłam się uspokoić. Nie tak miała się zakończyć ta historia, nie tak! Podobną reakcję wywołało we mnie jedynie pewne wydarzenie z „Ani z Zielonego Wzgórza” (ci z Was, którzy czytali tę książkę, na pewno wiedzą, którą scenę mam na myśli). Byłam zła na Danielewiczów, wściekła na autorkę, a mimo to niepozbawiona nadziei, ponieważ... istnieje kontynuacja „Milionerów”, którą w przyszłości być może opiszę. Tymczasem musiałam zrobić sobie przerwę od twórczości Stanisławy Fleszarowej-Muskat – nie dźwignęłabym tych emocji drugi raz w tak krótkim czasie. Wam jednak bardzo polecam lekturę pierwszej części, naprawdę warto.
„Milionerów” oceniam na 5 z 5 gwiazdek.
*****
Recenzja pochodzi z bloga Książkowe Powroty: http://ksiazkowepowroty.blogspot.de/
:)
Książki S. Fleszarowej-Muskat kojarzyłam z półki Mamy, jednak nigdy specjalnie mnie nie zaciekawiły. W końcu, po wielu poleceniach i pozytywnych recenzjach postanowiłam spróbować, tym bardziej, że powieść wydawała się dość specyficzna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...ponieważ składa się prawie z samych dialogów. Pozwolę sobie zacytować samą autorkę: „Milionerzy są powieścią pisaną specjalnie dla...
Specyficznie napisana książka, na tyli mi się podobała, że zabieram się za drugą część :)
Specyficznie napisana książka, na tyli mi się podobała, że zabieram się za drugą część :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to