
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Straszny dziadunio

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-01-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 1972-01-01
- Liczba stron:
- 140
- Czas czytania
- 2 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382411706
Dziadek, niepewny, który z wnuków będzie godny jego majątku i imienia, postanawia poddać ich próbom. Wybiera dość drastyczne metody. Wysyła listy, nadzoruje, ale kiedy trzeba interweniuje. Wojcieszkowi życie ściele się złotem, szybko też przestaje zwracać uwagę na wymagania dziadka. Hieronim mimo młodzieńczych ideałów i odwagi napotyka na liczne trudności, oskarżenia, zdrady, cierpienie. Lata pracy, choroba, wygnanie — wszystko to doświadcza go, by pokazać, że jest wartościowym człowiekiem.
Kup Straszny dziadunio w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Straszny dziadunio
Obyczajowa powieść i romans retro. Naiwna i melodramatyczna opowieść o honorze, przyjaźni i miłości. Z sentymentu przeczytana ponownie:) Polikarp Białopiotrowicz – tytułowy dziadunio, zamożny satrapa przeprowadził wieloletni kontrowersyjny eksperyment na osobowościach swoich wnuków: Wojciecha i Hieronima. Jednego traktuje marchewką, drugiego kijem. Stosuje pozytywną i negatywną motywację… z założeniami i wynikami raczej sprzecznymi z zasadami współczesnego wychowywania dzieci. Utwór powstał ku pokrzepieniu serc. Perypetie bohaterów miały uświadomić prawdziwe wartości, zgodne z pozytywistycznymi założeniami – nauka, praca i honor największą nagrodą uczciwego życia.
Oceny książki Straszny dziadunio
Poznaj innych czytelników
1226 użytkowników ma tytuł Straszny dziadunio na półkach głównych- Przeczytane 977
- Chcę przeczytać 249
- Posiadam 296
- Ulubione 40
- Maria Rodziewiczówna 13
- Literatura polska 12
- Klasyka 11
- Domowa biblioteczka 8
- Literatura piękna 7
- 2013 7
Tagi i tematy do książki Straszny dziadunio
Inne książki autora

Czytelnicy Straszny dziadunio przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Straszny dziadunio

Cytaty z książki Straszny dziadunio
To pan nie wiesz, co to jest miłość, gdy możesz rozumować.
To pan nie wiesz, co to jest miłość, gdy możesz rozumować.
A gdy będziesz dzwon ulewał,
Czarodziejski dzwon,
Co by pieśni szczęścia śpiewał
Przecudowny ton -
To nie wrzucaj doń metali
Ani srebra, ani stali,
Ani w wrzątek strun lutnisty,
By dźwięk był jak lutnia czysty,
Ani ognia po iskierce,
Ale daj mu złote serce!...
A gdy będziesz dzwon ulewał,
Czarodziejski dzwon,
Co by pieśni szczęścia śpiewał
Przecudowny ton -
To nie wrzucaj do...
Kochać nie można wedle woli. Przychodzi miłość i bierze nas sobie, choćbyśmy walczyli całą mocą.
Kochać nie można wedle woli. Przychodzi miłość i bierze nas sobie, choćbyśmy walczyli całą mocą.
















































Opinie i dyskusje o książce Straszny dziadunio
Przez większość stron ta historia mnie wciągnęła, ale moralizatorstwo pod koniec wybiło mnie z immersji. Momentami nie nadążałam za językiem, tempo bywało nierówne; poza tym niezrozumiałe jak dla mnie wybory bohaterów, którzy zresztą byli przerysowani. Mimo wszystko przepłynęłam przez tę książkę, ma swój urok właściwy czasom, w których powstała.
Przez większość stron ta historia mnie wciągnęła, ale moralizatorstwo pod koniec wybiło mnie z immersji. Momentami nie nadążałam za językiem, tempo bywało nierówne; poza tym niezrozumiałe jak dla mnie wybory bohaterów, którzy zresztą byli przerysowani. Mimo wszystko przepłynęłam przez tę książkę, ma swój urok właściwy czasom, w których powstała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bądź prawym, bądź prawym!...”
Lubię sięgać po klasykę, to nie tylko rozrywka czytelnicza, ale również zerknięcie na dawny warsztat pisarski i realia przynależnej mu epoki. „Straszny dziadunio” powstał w tysiąc osiemset osiemdziesiątym siódmym roku, dalekie czasy od naszych, zatem obecność archaiczności językowej, trzeba szybko się na nią przestawić. Odpowiada mi takie wyzwanie, uatrakcyjnia utwór, wprowadza w unikalny klimat, sprawia, że lepiej rozumiem rozterki postaci. Autorka miała dwadzieścia cztery lata, kiedy pisała książkę, zatem dało się odczuć niezbyt głęboką analizę osobowości bohaterów. Podobnie jak podział na jednoznaczne zło i dobro niekoniecznie dziś przekonuje.
Udało się wprowadzić fabułę w dynamiczny rytm, zagęścić zdarzeniami, chociaż mającymi tendencję do stronniczości i ekstremalnego charakteru. Jednak można było zerknąć na to od strony wewnętrznej siły i hartu ducha Hieronima, pracowitego, ambitnego i wrażliwego wnuka dziadunia. Jako kontrast do hulaszczego i lekkiego życia Alberta, drugiego wnuka Polikarpa Białopiotrowicza, właściciela majątku Tepeńca na Polesiu, pragnącego dowiedzieć się, który z wnuków godny jest dziedziczenia. Stawia zatem Hieronima i Alberta przed trudnymi próbami a los dokłada swoje wyzwania. Przeszkadzał moralizatorski i pouczający ton powieści, zbyt jawny i bezpośredni, na plus lekkie wzbogacenie humorem. Chętnie przyjmowałam ciepło płynące z dziadunia, pierwotnie ujętego w despotycznej i surowej postaci, z czasem nabierającego cech troski i oddania wobec familii. Podróż czytelnicza do codzienności życia mieszczańskiego okazała się ciekawa i pouczająca, przypominała o znaczeniu autorytetów, podkreślała istotę patriotyzmu i szacunku wobec tradycji. Powieść niewielkich rozmiarów, w sam raz na krótszy wieczór czytelniczy, szybko się ją poznawało, ujawniła unikalny urok dawnych czasów i kształtowania literatury.
bookendorfina.pl
"Bądź prawym, bądź prawym!...”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię sięgać po klasykę, to nie tylko rozrywka czytelnicza, ale również zerknięcie na dawny warsztat pisarski i realia przynależnej mu epoki. „Straszny dziadunio” powstał w tysiąc osiemset osiemdziesiątym siódmym roku, dalekie czasy od naszych, zatem obecność archaiczności językowej, trzeba szybko się na nią przestawić. Odpowiada mi takie...
Straszny dziadunio Marii Rodziewiczówny to powieść obyczajowa, która łączy w sobie humor, ciepło rodzinnej opowieści oraz charakterystyczny dla pisarki szacunek wobec tradycji i wartości patriotycznych. Choć tytuł sugeruje groźną i surową postać, książka szybko odsłania przed czytelnikiem znacznie bardziej złożony i wzruszający portret nie tylko tytułowego bohatera-Polikarpa Białopiotrowicza, właściciela majątku Tepeńce na Polesiu, ale też innych bohaterów-Hieronima oraz Alberta.
Centralną postacią utworu jest starszy mężczyzna – tytułowy straszny dziadunio – który w oczach młodszych członków rodziny jawi się początkowo jako osoba surowa, zasadnicza i wymagająca bezwzględnego posłuszeństwa. Jego sposób bycia budzi respekt, a czasem nawet lęk. Polikarp jest milionerem zachowującym się jak wschodni satrapa. Nie znosi najmniejszego oporu i wszystko musi zostać wykonane na jego komendę. Jednak wraz z rozwojem fabuły odkrywamy, że pod maską oschłości kryje się człowiek głęboko kochający swoich bliskich, kierujący się honorem, odpowiedzialnością i troską o przyszłość familii.
Rodziewiczówna z dużą wnikliwością psychologiczną pokazuje przemianę w postrzeganiu dziadunia przez wnuki. Autorka buduje napięcie nie poprzez dramatyczne zwroty akcji, lecz poprzez relacje międzyludzkie, dialogi i codzienne sytuacje. Dzięki temu powieść nabiera autentyczności i staje się bliska czytelnikowi. Silnie wybrzmiewa tu motyw wychowania w duchu patriotyzmu, pracy i szacunku do tradycji – wartości szczególnie istotnych w czasach, w których tworzyła autorka.
Język utworu jest przystępny, momentami stylizowany, ale pełen ciepła i subtelnego humoru. Rodziewiczówna umiejętnie łączy ton moralizatorski z lekką ironią, co sprawia, że książka nie przytłacza dydaktyzmem. Dużym atutem powieści jest także realistyczne przedstawienie życia ziemiańskiego oraz relacji rodzinnych opartych na autorytecie i wzajemnym szacunku.
Straszny dziadunio to książka, która – mimo upływu lat – pozostaje aktualna w swoim przesłaniu. Pokazuje, że surowość może wynikać z troski, a prawdziwy autorytet buduje się nie na strachu, lecz na konsekwencji i miłości. To lektura wartościowa zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników, skłaniająca do refleksji nad rolą rodziny, tradycji i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
https://magiawkazdymdniu.blogspot.com
Straszny dziadunio Marii Rodziewiczówny to powieść obyczajowa, która łączy w sobie humor, ciepło rodzinnej opowieści oraz charakterystyczny dla pisarki szacunek wobec tradycji i wartości patriotycznych. Choć tytuł sugeruje groźną i surową postać, książka szybko odsłania przed czytelnikiem znacznie bardziej złożony i wzruszający portret nie tylko tytułowego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki profilowi na bookstagramie odkryłam książki Marii Rodziewiczówny. Myślałam już, że polscy klasycy nie dorównują angielskim i wtedy pojawiła się ona ze swoimi książkami. Biję się w pierś i zwracam honor, bo po książki Rodziewiczówny sięgam już w ciemno.
Tym razem czytałam „Straszny dziadunio”. Bardzo krótką powieść z ogromnym przesłaniem.
Tytułowy straszny dziadunio ma pod swoją opieką dwoje wnuków. Jeden z nich prowadzi hulaszczy tryb życia, drugi jest pracowity i samodzielny.
Tym prostym pomysłem autorka jak zwykle przekazuje to, co w życiu najistotniejsze – praca popłaca, a dobro i sprawiedliwość zostają po trudach wynagradzane.
Wyraziści bohaterowie, moralizatorski ton, a w tle początek XX wieku. Styl autorki jest jak zwykle nie do podrobienia. Pisze bardzo elegancko (tak bym określiła),starannie dobiera słowa. To nie jest byle jak napisana książka i za to ją cenię.
Dzięki profilowi na bookstagramie odkryłam książki Marii Rodziewiczówny. Myślałam już, że polscy klasycy nie dorównują angielskim i wtedy pojawiła się ona ze swoimi książkami. Biję się w pierś i zwracam honor, bo po książki Rodziewiczówny sięgam już w ciemno.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem czytałam „Straszny dziadunio”. Bardzo krótką powieść z ogromnym przesłaniem.
Tytułowy straszny dziadunio...
Czytacie Rodziewiczównę? Kiedyś jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, obecnie nieco zapomniana. A jednak po lekturze jej książek można łatwo zrozumieć dlaczego była kiedyś tak bardzo uwielbiana.
Straszny dziadunio należy do klasyki literatury popularnej. Opowiada historię dwóch, młodych kuzynów Hieronima i Wojciecha, którzy po śmierci rodziców wpadają pod opiekę tytułowego dziadka, Polikarpa. Ten chcąc zrozumieć, który z nich jest godny dziedzictwa majątku wystawia ich na trudne życiowe próby.
Od początku wiadomo czym skończy się historia. Jej przewidywalność, moralizatorski i dydaktyczny aspekt nie szokują, jednak jest w tej historii coś przykuwającego uwagę. Na pewno jest to żywy styl autorki, która pisząc w XIX-wiecznej stylizacji zmusza do oddania swojej pełnej uwagi każdemu użytemu słowu. Ze współczesnej perspektywy, być może jest to ckliwe i przesłodzone, jednak jest to niezwykła przyjemność czytać literaturę, która tak odległa od współczesnych standardów zachwyca strukturą i pięknie użytym językiem polski. Jest w nim pewna nostalgia lat minionych i to co w literaturze najważniejsze - radość, którą przynosi lektura. Można się zastanowić czy niektóre pomysły fabularne nie są zbyt drastyczne, gdyż kontrastują z przyjętym założeniem autorki, a może właśnie go nawet uwypuklają, jednak sam proces lektury i odkrywania kolejnych warstw sprawia, że to polska literatura popularna, do której warto powracać.
Współpraca barterowa z Wydawnictwem MG
Czytacie Rodziewiczównę? Kiedyś jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, obecnie nieco zapomniana. A jednak po lekturze jej książek można łatwo zrozumieć dlaczego była kiedyś tak bardzo uwielbiana.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraszny dziadunio należy do klasyki literatury popularnej. Opowiada historię dwóch, młodych kuzynów Hieronima i Wojciecha, którzy po śmierci rodziców wpadają pod opiekę...
Lubię te staroświeckie czytadła Rodziewiczówny, pomimo dość natrętnego dydaktyczno-moralnego smrodku obenego, a jakże, także i tutaj. Paradoksalnie oceniam trochę niżej właśnie z powodu zgrzytów natury etycznej, które są trudne do zaakceptowania z dzisiejszego punktu widzenia.
Lubię te staroświeckie czytadła Rodziewiczówny, pomimo dość natrętnego dydaktyczno-moralnego smrodku obenego, a jakże, także i tutaj. Paradoksalnie oceniam trochę niżej właśnie z powodu zgrzytów natury etycznej, które są trudne do zaakceptowania z dzisiejszego punktu widzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowy dziadunio Polikarp Białopiotrowicz wprawdzie był apodyktyczny, ale nie aż tak bardzo straszny jak się spodziewałem. Jego "niewidzialna ręka" wiele razy gdzieś w tle wydarzeń się pojawiała. Na pierwszym planie znajdował się Hieronim – "dobry" wnuk. A obok niego w niektórych momentach Wojciech – "zły" wnuk. Warto było dobrnąć do epilogu. Akcja dynamiczna, zawierała wszystko czego potrzebowała bardzo dobra powieść. Mnie się podobało. Maria Rodziewiczówna posiadała talent pisarski. Książka zasłużyła na ocenę 7,5 gwiazdek (zdecydowanie podwyższyłem do 8 gwiazdek).
Tytułowy dziadunio Polikarp Białopiotrowicz wprawdzie był apodyktyczny, ale nie aż tak bardzo straszny jak się spodziewałem. Jego "niewidzialna ręka" wiele razy gdzieś w tle wydarzeń się pojawiała. Na pierwszym planie znajdował się Hieronim – "dobry" wnuk. A obok niego w niektórych momentach Wojciech – "zły" wnuk. Warto było dobrnąć do epilogu. Akcja dynamiczna, zawierała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProza Rodziewiczówny jest odtrutką na zastoje czytelnicze – jest prosta i szczera. Może brakuje jej głębi, ale braki wynagradza dynamicznością.
Hieronim jest młodym i energicznym studentem politechniki. Jego tytaniczna praca idzie w kontrze do oczekiwań dziadka, który nie chciał nawet puścić go na uniwersytet. Bohater zawdzięcza to swojej zmarłej matce, która w ostatnich słowach kazała mu zawsze „być prawym”. Hieronim czyni to, ratując znajdę w czasie powodzi i przygarniając ją. Dziewczyna - Bronka - niedługo później znika w dziwnych okolicznościach.
Parę lat później Hieronim, już jako inżynier, pracuje przy budowie mostów. Pomimo przeciwności losów jest kochany przez podwładnych. Sytuacja zmienia się, gdy odwiedza go kuzyn Albert, będący jego przeciwieństwem. Przyjąwszy majątek dziadka, wiedzie łatwe i wygodne życie. Właśnie prosi o pieniądze. Hieronim daje mu swoje, ale nie pożycza firmowych, przez co Albert fałszuje weksel. W czasie rachunków kierownik wytyka błąd, a Hieronim nie tłumaczy się kradzieżą kuzyna. Dostaje pomieszania zmysłów i jest bliski samobójstwa, gdy do pokoju wkracza dziadek.
Ten tłumaczy zajście kierownikowi, podkreślając szlachetność Hieronima. Przekonuje się też, że eksperyment hartowania wnuka niemal zakończył się jego śmiercią. Zabiera go do swojego majątku, gdzie Hieronim dochodzi do siebie. Pomaga w tym Bronka, którą dziadek umyślnie zabrał do siebie, żeby odciążyć bohatera. Para schodzi się i planuje wesele, a do bohaterów dociera wiadomość o śmierci polskiego fałszerza w Paryżu.
Świat przedstawiony „Strasznego dziadunia” buduje dydaktyzm. Hieronim, postać jednoznacznie pozytywna, kieruje się mottem „bądź prawy”. Udowadnia to ciężką pracą i uratowaniem życia dziewczynki i robotnika. Albert jest z kolei postacią jednoznacznie złą, kojarzoną z nieróbstwem i złodziejstwem. Z tego schematu wyłamuje się dziadek Polikarp, który najpierw przedstawiony jest negatywnie, ale kończy w pozytywnych nutach. Rozgrzeszenie daje mu plan hartowania wnuka i „udawany” despotyzm, który był zawoalowaną opieką. W praktyce jednak Hieronim był bliski śmierci, nie tylko po incydencie z wekslem, ale też przy wielu wcześniejszych okazjach, gdy biedował jako student.
https://www.instagram.com/metakonteksty/
Proza Rodziewiczówny jest odtrutką na zastoje czytelnicze – jest prosta i szczera. Może brakuje jej głębi, ale braki wynagradza dynamicznością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHieronim jest młodym i energicznym studentem politechniki. Jego tytaniczna praca idzie w kontrze do oczekiwań dziadka, który nie chciał nawet puścić go na uniwersytet. Bohater zawdzięcza to swojej zmarłej matce, która w ostatnich...
Bardzo lubię książki Rodziewiczówny, ta też nie stanowi wyjątku… opowieść o sile ducha, o wartościach, czytając, zastanawiam się czy istnieją jeszcze takie osoby jak główny bohater?
W postaci dziadunia można zobaczyć los człowieka , jakie może przygotować niespodzianki…
Bardzo lubię książki Rodziewiczówny, ta też nie stanowi wyjątku… opowieść o sile ducha, o wartościach, czytając, zastanawiam się czy istnieją jeszcze takie osoby jak główny bohater?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW postaci dziadunia można zobaczyć los człowieka , jakie może przygotować niespodzianki…
„Kochać nie można wedle woli. Przychodzi miłość i bierze nas sobie, choćbyśmy walczyli całą mocą.”
Czytałam tę książkę dawno temu. Naprawdę dawno. I wtedy wydawała mi się inna. Ale wiadomo – z wiekiem (podobno) przybywa nam mądrości i doświadczenia, a przez to widzimy wszystko inaczej. Tutaj też tak właśnie było.
Zacznijmy od postaci tytułowego strasznego dziadunia. Dla mnie było to dziwny i despotyczny jegomość, który sterował życiem wnuków nie patrząc na konsekwencje. To było troszkę przerażające przyznam. A zwłaszcza historia Hieronima, któremu starzec niszczy życie tylko po to, aby sprawdzić, czy wnuk jest dobrym człowiekiem. Przyznacie, że to troszkę, powiedzmy kolokwialnie, chore. A zachowanie dziadka było nieco psychopatyczne… Taka patologia w najgorszym wydaniu. I przyznam, że miałam ochotę udusić go gołymi rękoma. Kilkanaście razy. A to naprawdę sztuka, bo książka nie jest długa. Świadczy to jednak tylko i wyłącznie o genialnie napisanej postaci. I jest także inna okoliczność łagodząca – ta powieść ma ponad sto lat! Bo nie sądzę, że dziś ktokolwiek dałby sobą tak dyrygować. Chociaż nie – są takie przypadki. Ale akurat to odejście od tematu.
Dla mnie całkiem niezły obraz toksycznych relacji rodzinnych, wielkiej miłości, przyjaźni. Warto sięgnąć, ale od razu nastawić się na nieco archaiczny już język oraz to, że dziadek Polikarp wzbudzi w was same najgorsze myśli i uczucia.
„Kochać nie można wedle woli. Przychodzi miłość i bierze nas sobie, choćbyśmy walczyli całą mocą.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam tę książkę dawno temu. Naprawdę dawno. I wtedy wydawała mi się inna. Ale wiadomo – z wiekiem (podobno) przybywa nam mądrości i doświadczenia, a przez to widzimy wszystko inaczej. Tutaj też tak właśnie było.
Zacznijmy od postaci tytułowego strasznego dziadunia. Dla...