rozwińzwiń

Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych

Okładka książki Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych autora Mieczysław Smolarski, 8321007023
Okładka książki Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych
Mieczysław Smolarski Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: SF [Wydawnictwo Poznańskie] fantasy, science fiction
244 str. 4 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
SF [Wydawnictwo Poznańskie]
Data wydania:
1988-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1988-01-01
Liczba stron:
244
Czas czytania
4 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
8321007023
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych

Średnia ocen
6,5 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych

avatar
75
39

Na półkach: ,

"Miasto Światłości" nie jest oczywiście najstarszym polskim opowiadaniem z silnymi elementami fantastyki naukowej, w końcu "Trylogia Księżycowa" Żuławskiego wyszła kilkanaście lat przed tytułem Smolarskiego. A jednak dwudziestolecie międzywojenne nie jest okresem, który specjalnie kojarzy się takim typem literatury. To prawda, bo chociaż można by tu dodać część twórczości Stefana Grabińskiego, to jednak literatura polska po odzyskaniu niepodległości lubiła roztrząsać kwestie bardziej przyziemne. A jeżeli już podejmowała temat najbliższej przyszłości to w kontekście politycznym.

Tym bardziej "Miasto Światłości" jest pewnym ewenementem, chociaż niestety mało znanym. Wydanie które posiadam pochodzi z 1988 roku - i to widać. Niestety, tytuł ten nie dostał nowszego wydania i powodzenia w szukaniu takowego.
Są w Internecie ślady nowszego wydania od Stalker Books, ale wierzcie mi że szukałem intensywnie czy jest on gdzieś dostępny! Lecz nic z tego, więc musiałem się zadowolić tym z końcówki PRL.

A o czym Miasto Światłości w ogóle jest? Pierwsze co zaskakuje to to, że mamy tu do czynienia z post-apo! Tak, polski pisarz w 1924 przedstawił nam wizję świata po tajemniczej wielkiej wojnie,
gdzie na skutek używania gazów bojowych (widać tu traumę i strach przed tą bronią po I Wojnie Światowej) większość ludzi została unicestwiona.
Część ludzkości jednak przetrwała i od setek lat prowadzi mocno
plemienno-średniowieczny tryb życia, zapominają większość technologii i zadowalając się głównie tą prymitywną. Wyjątkiem jest tytułowe Miasto Światłości. Dla wielu miejsce legendarne które dzięki zawansowanej technologii odgrodziło się od reszty świata i nie ucierpiało na skutek wojny.

Głównym bohaterem jest wychowany w puszczy Andrzej, którego los połączy świat lasu jak i miasta (choć niekoniecznie z dobrym dla oby światów skutkiem). Jest on człowiekiem z przepowiedni,
mesjaszem który zgodnie z pewnymi legendami ma wreszcie zakończyć trwającą od wieków sytuację. Smolarski przedstawiając tak dwa skrajne światy przedstawia również dwa mocno kontrastujące podejścia do życia i próbuje szukać
jakiegoś zdrowego środka w tym wszystkim.

Ludzie w mieście są niczym rośliny, wegetują ciesząc się dobrobytem. Nie muszą pracować, nie mają trosk ale i poczucia obowiązku i myślenia do przodu. Technologia i tajemnicze eliksiry pozwoliły im osiągnąć nieśmiertelność, ale skutek tego jest taki że w Mieście Światłości już praktycznie nic się nie rodzi. Jest to miasto ludzi starych nad którym paradoksalnie wisi widmo śmierci. Jednocześnie w mieście rządzi osobnik zwany Wielkim Magiem - Ize. Chociaż nie ma w tej książce magii i elementów fantasy, to nazwanie głównego organu miasta Radą Magów jest oczywiście celową ironią pisarza.
Miasto to technologicznie jest podobne do faktycznych realiów
roku 1924, ale wzbogacone o futurystyczne koncepty jak...wideorozmowy. Tak, polski pisarz był w tym aspekcie szybszy od chociażby Orwella.

Ludzie z puszczy z kolei są zahartowani, cieszą się z tradycji i funkcjonuje u nich dalej wiara z Chrześcijaństwo, ale jednocześnie brakuje im poczucia sztuki i estetyki. To świat gdzie człowiek z ambicjami i ciekawy świata się dusi, bo i większość trosk mieszkańców lasu to podstawa piramidy potrzeb i nic więcej.
Jednocześnie, ludziom tym marzą się dobra i cuda Miasta Światłości o którym słyszeli legendy, i wystarczy tylko iskra by konflikt zawisł w powietrzu.

"Miasto Światłości" jest niestety dzieckiem swoich czasów. Ta niedługa bo licząca trochę ponad 200 stron książka ma bardzo chaotyczną i posiadającą wiele luk strukturę, słabo i papierowo napisane postacie o bardzo teatralnych reakcjach. Do tego można się uśmiać z młodopolskich, poetyckich banałów i sztamp gdy dwójka przyjaciół witając się podkreśla łączącą ich przyjaźń tylko po to, by bez większego zaskoczenia jeden zdradził drugiego niewiele później

Większość postaci - i to nawet takich będących w zamyśle odpowiednikiem wiejskiego pijaczka - ma bardzo kwiecisty i bogaty język. Niewiele tutaj naturalnych konwersacji w które można uwierzyć, że mogły by się faktycznie odbyć miedzy
dwójką ludzi. Ma to jednak paradoksalnie swój urok epoki, a do tego od czasu do czasu postacie jakby same świadome sytuacji pozwalają sobie na bardziej bezpośrednie komentarze.

Do tego samo przesłanie książki jest mocno pesymistyczne i akcentuje motyw nowego początku i potrzeby odcięcia się od wad poprzedniego świata, co raczej nie pokrzepi na duchu współczesnego czytelnika.
Książka ma też pewne typowo polskie archaizmy jak rasistowskie podejście do innej nacji. Chodzi konkretnie o Japończyków, którzy nieraz są tu nazywani żółtkami. Jakby tego było mało, autor używa ich w roli wręcz postaci mistycznych i ich jedynym celem w fabule jest oddać przysługę bohaterowi i zniknąć na zawsze. Do tego nie wiedzieć czemu, Smolarski postawił akurat na Japończyków, mimo że praktycznie nic z ich faktycznej kultury do swojej powieści nie przenosi.

Pełno tu również fabularnych banałów i zwłaszcza Część Trzecia historii rozczarowuje i czyta się po prostu źle. A w pewnym momencie wydaje się, że zabrakło przed finałem jeszcze z jednego lub dwóch rozdziałów.

Sumując, Miasto Światłości to ciekawostka dla najwierniejszych fanów nadrabiani klasycznej Sci-Fi albo po prostu dawnej polskiej literatury. Patrząc na pisarstwo Smolarskiego to trochę zaczynam rozumieć, czemu wydawcy nie palą się do tworzenia
nowego wydania,. Do tego łatwo też zrozumieć czemu przepadła wtedy w literackim tłumie.
Elementy fantastyki naukowej to właściwie jedyna zachęta do sięgnięcia po nią. Jeżeli jednak jesteście w stanie dużo wybaczyć by zaspokoić ciekawość, to pewne elementy lektury są tu
zdecydowanie ponadczasowe. Potrafią skłonić do refleksji nad kondycją ludzkości i jakie ponure opcje mogą malować się na horyzoncie, nawet jeżeli są to przemyślenia dobrze nam już znane z nowszych dzieł popkultury.

"Miasto Światłości" nie jest oczywiście najstarszym polskim opowiadaniem z silnymi elementami fantastyki naukowej, w końcu "Trylogia Księżycowa" Żuławskiego wyszła kilkanaście lat przed tytułem Smolarskiego. A jednak dwudziestolecie międzywojenne nie jest okresem, który specjalnie kojarzy się takim typem literatury. To prawda, bo chociaż można by tu dodać część twórczości...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2969
2429

Na półkach: , , ,

Pamiętam, że była to całkiem sprawnie napisana dystopia, choć niezbyt wybitna. Dodaję do rereadu.

Pamiętam, że była to całkiem sprawnie napisana dystopia, choć niezbyt wybitna. Dodaję do rereadu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
356
345

Na półkach: , ,

,,Miasto Światłości" Mieczysława Smolarskiego to powieść bez wątpienia ciekawe, jakże interesująca – szczególnie pod względem fabuły, języka i młodopolskiej stylistyki, młodopolskich naleciałości. Jest to książka, która wymaga skupienia i zaangażowania ze strony czytelnika. Jest to rodzaj powieści, który ostrzega i przestrzega przed światem, który zdołaliśmy rozwinąć do tego stopnia, że już nigdy nie zdołamy go uchronić od zatracenia i całkowitego skończenia. To też książka o człowieku, który jako jednostka nic praktycznie nie znaczy, ale jako jednostka posiada wolną wolę, umiejętność zjednywania ludzi, etc...
To również książka o tym, że bujnie rozwinięta technika, która zatraca w sobie kulturę, sztukę i pewne wzorcowe normy wiedzie na zatracenie człowieka, dając mu złudną ułudę spełnienia, szczęścia i dostatku.
Mam wrażenie, że powieść ta w szczególny sobie sposób wybrzmiewa w dzisiejszych czasach, w których dane nam było żyć i walczyć o swój los. Idealnie wpasowuje się w wygląd człowieka z dzisiaj, idealnie nawiązuje do przyszłości (pisarz pisał swoją powieść w latach dwudziestych XX wieku!) i obrazu obecnego świata. Warto jest skonfrontować fabułę i życie dnia doczesnego, zwyczajnie codziennego. Można wyłapać wiele aluzji, można odszukać wiele wizji, które stały się faktem. Polecam zmierzyć się z tą powieśćią!

,,Miasto Światłości" Mieczysława Smolarskiego to powieść bez wątpienia ciekawe, jakże interesująca – szczególnie pod względem fabuły, języka i młodopolskiej stylistyki, młodopolskich naleciałości. Jest to książka, która wymaga skupienia i zaangażowania ze strony czytelnika. Jest to rodzaj powieści, który ostrzega i przestrzega przed światem, który zdołaliśmy rozwinąć do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

359 użytkowników ma tytuł Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych na półkach głównych
  • 233
  • 121
  • 5
66 użytkowników ma tytuł Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych na półkach dodatkowych
  • 48
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści niesamowite z języka polskiego Stanisław Baliński, Jan Barszczewski, Wacław Filochowski, Konstanty Górski, Stefan Grabiński, Józef Korzeniowski, Zygmunt Krasiński, Antoni Lange, Stanisław Lem, Bolesław Leśmian, Janusz Meissner, Franciszek Mirandola, Anna Olimpia Mostowska, Józef Maksymilian Ossoliński, Józef Relidzyński, Władysław Stanisław Reymont, Bruno Schulz, Mieczysław Smolarski, Jerzy Sosnkowski, Józef Tyszkiewicz, Sygurd Wiśniowski, Roman Zmorski
Ocena 7,5
Opowieści niesamowite z języka polskiego Stanisław Baliński, Jan Barszczewski, Wacław Filochowski, Konstanty Górski, Stefan Grabiński, Józef Korzeniowski, Zygmunt Krasiński, Antoni Lange, Stanisław Lem, Bolesław Leśmian, Janusz Meissner, Franciszek Mirandola, Anna Olimpia Mostowska, Józef Maksymilian Ossoliński, Józef Relidzyński, Władysław Stanisław Reymont, Bruno Schulz, Mieczysław Smolarski, Jerzy Sosnkowski, Józef Tyszkiewicz, Sygurd Wiśniowski, Roman Zmorski
Okładka książki Polska nowela fantastyczna. Niezwykły kryształ Stanisław Baliński, Jerzy Bronisław Braun, Feliks Burdecki, Kazimierz Czyżowski, Ferdynand Goetel, Stefan Grabiński, Aleksander Junosza-Olszakowski, Mieczysław Krzepkowski, Rafał Malczewski, Antoni Marczyński, Janusz Meissner, Mieczysław Smolarski, Jerzy Sosnkowski, Roman Umiastowski, Aleksander Wat, Leonard Życki
Ocena 6,7
Polska nowela fantastyczna. Niezwykły kryształ Stanisław Baliński, Jerzy Bronisław Braun, Feliks Burdecki, Kazimierz Czyżowski, Ferdynand Goetel, Stefan Grabiński, Aleksander Junosza-Olszakowski, Mieczysław Krzepkowski, Rafał Malczewski, Antoni Marczyński, Janusz Meissner, Mieczysław Smolarski, Jerzy Sosnkowski, Roman Umiastowski, Aleksander Wat, Leonard Życki

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych

Więcej
Mieczysław Smolarski Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych Zobacz więcej
Więcej