"AHA, pani kostucho! Tu cię mamy?"
Ale się uśmiałem 😅 Zdecydowanie najlepszy Tom Baśni jak do tej pory, jest tutaj świetne poczucie humoru, niespodziewane zwroty akcji, intrygi, miłość, przemoc noi akcja. Wiele się wyjaśnia, ale wiele też pozostaje nie wyjaśnione. Ogólnie jak ktoś nie czytał to z całego polecam tą serię to jest majstersztyk moim zdaniem jak ten świat zbudowany i wykreowany wspaniały pomysł i oczywiście to dopiero 3 tom, ale jak tak dalej pójdzie to będzie to najlepsza powieść graficzna jaką czytałem! Aaaa moi warto dodać, że rysunki są świetne, ale to oczywiście jest kwestia gustu. Pozdrawiam.
Dla Baśniogrodu nadchodzi czas zmian. Dotychczasowe status quo chwieje się w posadach, gdy intryganci próbują przejąć władzę. Bigby i Śnieżka w wyniku uroku trafiają na morderczy kemping, a Woodland pozbawiony rządu musi oprzeć się na... Księciu Uroczym.
Tom 3. zawiera numery komiksu od 11 do 18, co stanowi nieco grubszy zbiór niż poprzednie. Prócz głównych "Kronik" otrzymujemy też 3 pomniejsze historie (operacja "Sharp" w dwóch aktach była prześmieszna!). Na duży plus jest dla mnie przeplatanie różnych autorów rysunków, ponieważ osobiście nie jestem fanką stylu Buckinghama.
Ten tom zdecydowanie stawia na zbliżanie bohaterów do siebie. Choć nazwa może wskazywać, że wątki miłosne to centrum fabuły to raczej jest to zgrabnie wplecione w tło. Podobało mi się również pogłębienie postaci Wilka - otrzymujemy jego wrażliwą i romantyczną stronę, a także poznajemy rodzinne backstory.
Fabuła prezentuje pierwszy "boss fight", który jest naprawdę spektakularny. I krwawy. Brutalności i dużej ilości drastycznych scen nie można odmówić temu tomowi.
Zbiór nr 3 jest - jak wszystkie poprzednie w mojej ocenie - bardzo dobry. Czyta się go z łatwością, a świat stworzony przez Willinghama jest wciągający, poważny i zabawny zarazem.