Bezsenność po szkole #11 Makoto Ojiro 8,0

ocenił(a) na 839 tyg. temu Bezsenność po szkole ☆ [tom 11-13]
„Jesteśmy... niepokonani!”.
Rozpoczyna się kolejny rok szkolny, a wraz z nim Ganta i Isaki z nadzieją wypatrują pierwszoklasistów, licząc, że wśród nich znajdą się osoby chętne do dołączenia do ich kółka astronomicznego.
W obliczu zaciętej rywalizacji z innymi klubami ruszają z przygotowaniami, by jak najlepiej zaprezentować swoją niesamowitą pasję.
Jednocześnie niebawem rozpocznie się barwny, pełen świateł festiwal Seihaku, kiedy to też ulice miasta ożywają do późnych godzin.
To wtedy główni bohaterowie postanowią odkryć prawdę ukrytą za legendą o siedmiu mostach - opowieścią, która od pokoleń wzbudza niesłychaną ciekawość.
A potem nadejdzie trzeci rok liceum, najtrudniejszy ze wszystkich, pełen decyzji, pożegnań i nieuchronnych zmian.
To także czas rozmów o przyszłości, wspólnej, lecz wciąż niepewnej między Gantą a Isaki.
Teraz jedno jest pewne...przed nimi niezwykły etap, pełen śmiechu, wzruszeń, cennych wspomnień i chwil, które na zawsze pozostaną w ich sercach.
„Dołączysz do kółka?”.
Odnoszę dziwne wrażenie, że o tej serii mówi się zdecydowanie za mało, co jest według mnie naprawdę dużym błędem, bo to jeden z niewielu tytułów na polskim rynku wydawniczym, który oferuje naprawdę świetną rozrywkę.
Historia jest dobrze napisana, z przemyślaną fabułą i wielowymiarowymi postaciami.
Dlatego w sumie nic dziwnego, że nieustannie polecam tę mangę osobom zmęczonym schematycznymi, a momentami wręcz toksycznymi romansami, w których bohaterowie nieustannie skaczą sobie do gardeł.
Historia napisana przez Makoto Ojiro jest znacznie spokojniejsza, a przy tym pełna wrażliwości i czułości.
Ta manga jest po prostu idealną receptą dla wszystkich tych, którzy potrzebują w tym momencie odpocząć sobie nawet na chwilę od codziennych zobowiązań.
„Kiedy sobie pomyślę, że po ukończeniu liceum każde z nas pójdzie w swoją stronę... robi mi się strasznie smutno”.
Przedostatni tomik poruszyły mnie wyjątkowo mocno. Myślę, że w dużej mierze dlatego, że sama w tym roku przeżyłam coś bardzo podobnego do tego, co niebawem spotka głównych bohaterów.
Zaledwie dwa miesiące przed końcem roku szkolnego zaczęłam rozmyślać o przyszłości i o tym, jak bardzo zależy mi na tym, by mimo wszystko utrzymać kontakt z niektórymi osobami z klasy - nawet jeśli miałoby to być tylko w mniejszym gronie.
Gdy czytałam kwestie Ganty na podobny temat, to łzy same napłynęły mi do oczu. W tamtym momencie doskonale rozumiałam jego lęk przed rozstaniem - był zaskakująco bliski moim własnym doświadczeniom. Wzruszenie przyszło do mnie nagle i nie mogłam od niego uciec.
Dlatego mogę z pełnym przekonaniem napisać, że „Bezsenność po szkole” przypomina mi chwilami cichy, nocny pejzaż rozświetlony gwiazdami, w których odbijają się nasze skryte marzenia, emocje oraz wspomnienia - zarówno te bolesne, jak i te piękne, które na długo pozostają w naszej pamięci.
„W końcu zrozumiałem, dlaczego tak bardzo boję się poranków”.
Wraz z dalazym rozwojem historii poznajemy także kilka nowych postaci.
Na początku witamy Kai Shiromaru, który jest cichym, zamkniętyn w sobie, ale szczerym i lojalnym chłopakiem. Nie interesuje się zbytnio astronomią, jednak chce zobaczyć rozgwieżdżone nocne niebo, dlatego postanawia zapisać się do wyjątkowego kółka głównej parki.
Z kolei Suzu Chiura zapisała się specjalnie do tej szkoły, aby móc dołączyć do osób, które uwielbiają tak samo jak ona patrzeć w gwiazdy - jest ona przeciwieństwem Kaia.
I choć z pozoru może wydawać się lekkomyślna, to pod całą warstwą kryje się lojalna przyjaciółka z naprawdę złotym sercem.
Pozostaje jeszcze Akane Furukimi, która jest uczennicą bardzo wrażliwą i serdeczną. Dodatkowo jej pasją jest fotografia, dzięki której zatrzymuje ulotne chwile i dostrzega piękno w codzienności.
Całą trójkę polubiłam, choć najbliższa była mi Akane, która fascynuje się tym samym, co ja.
Jednak trzeba przyznać, że nowi bohaterowie w naturalny sposób wzbogacają powieść i wnoszą do niej świeżą perspektywę. Nie były na siłę wciskanile i bardzo rozwinęły główne postacie.
„Nowy mundurek... nowe miejsce... nowi ludzie... ugh... nie mogę zasnąć”.
Wciąż nie mogę uwierzyć, że ta seria już za chwilę dobiegnie końca. Trudno mi sobie wyobrazić zakończenie tak pięknie i dojrzale napisanej mangi.
„Bezsenność po szkole” daje mi ogromną radość z czytania - to jeden z tych tytułów, które pochłania się całym sercem.
Uwielbiam ją pod każdym względem i naprawdę niezwykle rzadko zdarza mi się aż tak entuzjastycznie wychwalać jakąkolwiek inną historię.
Nie wiem, jak jeszcze mogłabym Was zachęcić do sięgnięcia po tę serię, ale uwierzcie mi na słowo: kto jej nie przeczyta, ten naprawdę wiele traci.
To manga absolutnie wyjątkowa.
A nawet pokusze się o stwierdzenie, że przecudowna ♡
„Chcę zobaczyć... rozgwieżdżone nocne niebo w całej okazałości”.