Strzyżenie za czytanie?

LubimyCzytać LubimyCzytać
06.04.2017

Prawie! Gdy Ryan Griffin, od 20 lat pracujący w salonie fryzjerskim Fuller Cut w amerykańskim stanie Michigan, usłyszał o tym nowojorskim projekcie, zaproponował szefowi, żeby również u nich go wprowadzić. Na czym polega pomysł? Dzieci, które w czasie strzyżenia będą czytać fryzjerowi na głos, otrzymają rabat.

Akcja kierowana jest do najmłodszych klientów – dzieci nudzące się w czasie wizyt u fryzjera zachęcane są do czytania na głos. Projekt spodobał się również dorosłym klientom odwiedzającym salon fryzjerski Fuller Cut, którzy zaczęli przekazywać do niego książki.

- Jesteśmy chwaleni za prowadzenie tej akcji przez nauczycieli, którzy uważają, że sporo robimy, żeby zachęcić dzieciaki do czytania – mówi Griffin.

Dzieci nie tylko czytają na głos książki, ale również odpowiadają na pytania dotyczące przeczytanej historii, pokazując w ten sposób, co z niej zrozumiały i zapamiętały.

Każda zachęta do czytania i pomoc przy próbach zrozumienia tekstu są bardzo ważne. Może kiedyś któreś z tych dzieci dorośnie i zostanie dziennikarzem lub pisarzem i powie: „Wiesz, wszystko zaczęło się od tego, że kiedy byłem mały, mój fryzjer zmuszał mnie, żebym czytał” - mówi Griffin.

Projekt jest też bardzo pozytywnie postrzegany przez rodziców czytających dzieci. Rodzice podkreślają, że pozwala im to zaoszczędzić trochę na strzyżeniu, ale przede wszystkim podoba im się to, że ich dzieci coraz chętniej sięgają po książki nie tylko w czasie strzyżenia.

W czasie minionego roku ponad 100 dzieci czytało swojemu fryzjerowi i otrzymało zniżkę w wysokości 2$ za podcięcie włosów.

Słyszeliście o podobnym projekcie realizowanym w Polsce? Jeśli tak, napiszcie nam o nim!

Źródło: http://forreadingaddicts.co.uk

Reklama

komentarze [5]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Gilles 08.04.2017 08:28
Czytelnik

Pamiętając swoje doświadczenia z czytaniem na głos komuś, z lat wczesnoszkolnych nie bardzo widzę sukces tego. Do tej pory mam w pamieci jak siedze obok mamy i czytam takie pierdoły jak Kajtkowe przygody... więc jak bym miał u fryzjera lektury podobnego pokroju czytać a na dodatek jeszcze odpowiadać na pytania to raczej bym nie był zadowolony. Wydaje mi się, że taki salon...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
czytamcałyczas 08.04.2017 07:51
Czytelnik

W Polsce nie słyszałem,ale lada chwila jakiś podchwyci.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
MAD_ABOUT_YOU 06.04.2017 21:50
Bibliotekarka

W sumie nie słyszałam o żadnej akcji choćby zbliżonej do tej. Ale kiedyś urlop spędziłam w pewnym pensjonacie, gdzie w holu wystawiony był regał z książkami, taka wewnętrzna biblioteka dla gości, ale bez kontroli. Musieli mieć zaufanie do ludzi. Dużo fajnych książek, dość dużo w miarę nowych i lekkich czytadeł, z których mogli korzystać wczasowicze. Były też książki dla...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
maggie 06.04.2017 17:37
Czytelniczka

Bardzo fajna inicjatywa! Obawiam się jednak, że w Polsce znaleźliby się rodzice, którzy burzyliby się, że ich dziecko jest wykorzystywane i jest rozrywką dla fryzjera.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
LubimyCzytać 05.04.2017 14:45
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd