8 sztuczek, by czytać więcej

LubimyCzytać
27.02.2016

Jest sobota. Początek weekendu. Cały tydzień czekamy na to, by w ten dzień móc w spokoju czytać. Wydawać by się mogło, że nic nie ma prawa zakłócić nam czytelniczego spokoju. Nagle jednak okazuje się, że tyle trzeba zrobić, w tyle miejsc pójść... i jak to pogodzić z chęcią czytania, i to czytania jak najwięcej?

Prezentujemy kilka sztuczek, które nawet w najbardziej zajęty weekend (i każdy inny dzień tygodnia) pozwolą nam sporo uszczknąć ze świata literatury. I parę innych, dzięki którym porzucimy nawyki powstrzymujące nas przed byciem czytelnikami roku.

Zawsze miej przy sobie książkę

Co lepiej przypomni nam o czytaniu niż książka? Jeśli nie możemy wygospodarować paru godzin na spokojną, nieprzerwaną lekturę, bo ciągle gdzieś gonimy, starajmy się czytać po kilka-kilkanaście minut, kiedy możemy sobie na to pozwolić. Może czekasz na pociąg, siedzisz w poczekalni u dentysty lub Twoja druga połówka się spóźnia na randkę. Zamiast odświeżać Facebooka, na próżno poszukując na nim czegoś ciekawego, sięgnij po książkę, którą przecież masz ze sobą.

Serio, zabieraj ją wszędzie

Tak, to samo po raz drugi. Połóż książkę przy kanapie w domu, na stoliku przy łóżku i w kuchni. Zaskakująco dużo czasu jesteśmy w stanie znaleźć wtedy, gdy się tego nie spodziewamy. I gdy skończysz czytać jedną historię, kolejną będziesz mieć już pod ręką.

Idź dalej

Życie jest za krótkie, by tracić czas na książki, które nam się nie podobają. Pierwszym warunkiem, by czytać więcej, jest wybierać takie tytuły, które naprawdę nas interesują i które chcemy czytać. Jeśli walczysz od paru dni ze sobą i z książką, by się do niej przekonać i nadal nie potrafisz się zaangażować w czytaną treść, odpuść. Nie warto się męczyć. Czytaj tylko to, na co masz ochotę.

Zrób listę

Cele powinny być mierzalne, więc jeśli chcesz czytać więcej, zrób listę książek, które naprawdę chcesz przeczytać i od nich zacznij. Jeśli czytasz coś naprawdę ekscytującego, na pewno znajdziesz parę minut w ciągu dnia na to, by dowiedzieć się, co było dalej.

Czytaj w komunikacji miejskie

Jadąc autobusem lub tramwajem, możemy sporo przeczytać. A jeśli czytanie w poruszających się pojazdach nie sprawia Ci frajdy, możesz przerzucić się wtedy na słuchanie audiobooków. Nagle krótka przejażdżka po mieście może okazać się wielką przyjemnością, momentem, na który czekasz pod koniec dnia pracy...

Czytaj w czasie lunchu

A propos. Po weekendzie nie zapomnij zabrać ze sobą książki do pracy. Jeśli w czasie dnia możesz wyjść na obiad, zabierz ją ze sobą. Choć mamy powtarzały nam zawsze: nie czytaj przy jedzeniu, to w tym wypadku nie miały racji. Bo zabierając książkę na lunch, nie tylko nadrobisz zaległości w lekturze, ale również zdystansujesz się do swoich codziennych zadań, uspokoisz się, jeśli masz stresujący dzień, i po powrocie za biurko spojrzysz na trudne zadania łaskawszym okiem.

Ćwicz umysł

Nie rozstawaj się z książką w czasie treningów. Niejednemu ćwiczeniu na siłowni może towarzyszyć lektura. A jeśli biegasz, to audiobooki znów przyjdą Ci w sukurs.

Czytaj przed snem

Po ciężkim dniu bywa to trudne. Jeden krótki odcinek serialu potrafi bardzo kusić. Ale na pewno wiesz już, że na dobry sen wpływa to, co robimy tuż przed położeniem się spać. Naukowcy zachęcają, by przestać korzystać ze wszystkich urządzeń elektronicznych na co najmniej godzinę przed pójściem do łóżka. Podkreślają też, że ci, którzy czytają przed snem, śpią lepiej niż ci, którzy wolą pograć w coś na tablecie czy obejrzeć film. 

Reklama

komentarze [123]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Umiećwdorosłość 14.05.2017 22:19
Czytelnik

W ciągu ostatniego pół roku przeczytałam 40 książek. Dla mnie jako punkt 10 powinno być korzystaj z cudownych i bardzo tanich polskich stron z audiobookami. Gdyby nie nie one to mój wynik wynosiłby 5 książek.
http://umiecwdoroslosc.pl/2017/05/07/jak-w-pol-roku-przeczytalam-40-ksiazek

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Carmelek 04.03.2016 19:59
Czytelniczka

9. Nie czytaj takich głupich artukułów.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
żabot 01.03.2016 12:05
Bibliotekarz

Generalnie "porady" od czapy, jak u Goździkowej ;-) Co to za rada, że mam zawsze zabierać ze sobą książkę? A jak inaczej czytać, jeśli nie zabiorę? Każdy czyta, jak mu pasuje. W czasie treningów? Co za brednia. Owszem, można przy niektórych coś poczytać, ale treningi to nie tylko marsz na stacjonarnej bieżni czy rowerku. Trudno czytać przy machaniu hantlami czy przy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
bul 01.03.2016 11:28
Czytelnik

Ten artykuł zmienił moje życie. Teraz na pewno będę czytał więcej. Ja bym dodał jeszcze jeden punkt, nie czytać głupich artykułów w internecie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
bul 01.03.2016 11:28
Czytelnik

Ten artykuł zmienił moje życie. Teraz na pewno będę czytał więcej. Ja bym dodał jeszcze jeden punkt, nie czytać głupich artykułów w internecie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
tsantsara 29.02.2016 15:41
Bibliotekarz

3. Nie czytać rzeczy trudniejszych, tylko łatwe? Nonsens...Chyba nie chodzi w czytaniu o ilość?
7. Książka jako serwetka podczas jedzenia? Nigdy!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Zuba 29.02.2016 15:59
Czytelniczka

Równie dobrze można napisać, żeby czytać tylko albumy ze zdjęciami, szybko idzie :)

Można też czytać komiksy, literaturę dla dzieci i wyłącznie nowelki, oczywiście nawet kiedy się tych rodzajów literatury nie lubi.
Książki kucharskie też szybko wchodzą, pamiętajcie!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Drakk 29.02.2016 14:53
Czytelnik

Znakomity artykuł! Ale zapomnieliście dodać, że przy dinner i breakfast też można czytać.

A teraz serio: sztuczką nazywacie czytanie przed snem?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
FOCZKA 29.02.2016 14:36
Czytelniczka

Ja najczęściej czytam przed zaśnięciem. W autobusie nie zawsze jest to możliwe, zwłaszcza jak się stoi.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Michał Toński 29.02.2016 18:06
Czytelnik

Na tę ewentualność warto mieć książkę w telefonie. Na smartfony są bardzo fajne apki - czytniki książek często (jak np. FB Reader) podpięte do legalnie darmowych baz klasyki literatury. Dużo łatwiej się czyta w tłoku z telefonu - niż z książki. Ja tak się przekonałem do czytania z ekranu - choć dalej wolę papier.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
żabot 01.03.2016 11:40
Bibliotekarz

Prawie zawsze stoję i ... prawie zawsze czytam. A jak nie czytam, to słucham audiobooka. Kwestia zagęszczenia, ilości światła i gabarytów tomu. Na pewno do lektury niektórych tomów przydają się obie ręce :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
MaciekWroc 29.02.2016 11:08
Czytelnik

Jak dla mnie nihil novi. Stosuję opisane sposoby. Liczyłem na jakieś spektakularne sposoby zwiększenia ilości czasu na czytanie (nie - słuchanie) książek. Teraz wiem co tracę nie mogąc korzystać z komunikacji zbiorowej (nie dojeżdża do mojej pracy)...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
atimere 29.02.2016 11:55
Bibliotekarka

zmień pracę na taką do której można jeździć komunikacją miejską/publiczną, osobiście polecam pkp regio, biorąc pod uwagę opóźnienia czasem zdarza mi się pół książki przeczytać w czasie jednego dojazdu, a ile wrażeń jak się człowiek denerwuje, że do pracy nie zdąży... magia :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
MaciekWroc 29.02.2016 12:04
Czytelnik

Bardzo chętnie :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
liaguszka 29.02.2016 10:11
Czytelniczka

Ja na swój porywany użytek opracowałam jedną sztuczkę: jeśli robię jakiś prosty wzór na szydełku bądź drutach, zawsze zerkam do książki. Cóż, zdarza się potem, że mruczę później inwektywy pod własnym adresem jak przyjdzie "podciągać" zgubione oczka lub nawet pruć całe fragmenty robótki ;-))

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Zuba 29.02.2016 15:56
Czytelniczka

To ambitnie, podziwiam cię.
Ja czytam przy gotowaniu i mam teorię, że jak się mięso trochę zaniedba i przypiecze za bardzo, to nawet lepiej smakuje ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
zgłoś błąd