Nawiedzony dom na wzgórzu

Tłumaczenie: Maria Hallab-Streszewska
Wydawnictwo: Replika
5,82 (361 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
20
8
39
7
63
6
76
5
71
4
26
3
38
2
11
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Haunting of Hill House
data wydania
ISBN
9788376746739
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Do starego, mrocznego i owianego złą sławą domu na wzgórzu przybywają cztery osoby: doktor Montague – znawca okultyzmu, szukający żelaznych dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych, jego śliczna asystentka, Eleanor – młoda kobieta posiadająca sporą wiedzę na temat duchów, a także Luke – przyszły spadkobierca rezydencji. Z początku wydaje się, że będą mieć do czynienia jedynie z...

Do starego, mrocznego i owianego złą sławą domu na wzgórzu przybywają cztery osoby: doktor Montague – znawca okultyzmu, szukający żelaznych dowodów na istnienie zjawisk paranormalnych, jego śliczna asystentka, Eleanor – młoda kobieta posiadająca sporą wiedzę na temat duchów, a także Luke – przyszły spadkobierca rezydencji. Z początku wydaje się, że będą mieć do czynienia jedynie z niewytłumaczalnymi odgłosami i zamykającymi się samoistnie drzwiami. Jednak tak naprawdę mroczny i tajemniczy dom cały czas gromadzi siły, by wybrać spośród śmiałków swoją ofiarę.

Nawiedzony dom na wzgórzu zaliczany jest do najważniejszych powieści grozy wszech czasów. Utwór doczekał się dwóch kinowych ekranizacji, a w 2018 roku ukaże się serial produkcji Netflix.

 

źródło opisu: http://replika.eu/ksiegarnia/nawiedzony-dom-wzgorzu/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 580

Kto tam? Szaleństwo. Jak miło, proszę wejść

„Nawiedzony dom na wzgórzu” to klasyk. Zdanie to chyba najczęściej przewija się, gdy mowa o powieści Shirley Jackson i w dużej mierze wpłynęło na to, że postanowiłem się z tą pozycją zapoznać. Co jak co, ale dobra klasyka broni się zawsze, a dobrze skonstruowana groza wchodzi w krwioobieg mimo upływu lat.

Sam motyw przewodni jest zapewne dobrze znany, bo przemielony już nie raz przez popkulturę i nie tylko. Badacz zaprasza wybrane osoby na kilka dni do tytułowego domu, by wspólnymi siłami sprawdzić, czy jego przeklęta historia ma uzasadnienie czy jest też wytworem okolicznej legendy. Prócz niego na miejsce trafiają Theodora, Luke i Eleanor, która prędko wyrasta na główną bohaterkę opowieści i to jej perspektywa będzie podczas tej lektury najbardziej rozbudowana.

Nie dziwie się, że wiele osób ma z tą pozycją problem, gdyż autorce wcale nie spieszy się z uderzeniami grozy, co moim zdaniem jest postępowaniem jak najbardziej słusznym. Na początku pozwala się oswoić z sytuacją i charakterem poszczególnych postaci. Podobnie jak Eleanor także i my poznajemy jej najnowszych kompanów, z którymi spędzi kilka najbliższych dni. Przy tym najważniejszym z nich jest tytułowy dom, który już na wejściu robi spore, cokolwiek niepokojące wrażenie.

Shirley Jackson rozprowadza nastrój obcości powoli i z rozmysłem. Samym otoczeniem wokół nawiedzonej rzekomo budowli tworzy odpowiednią atmosferę. Kładzie nacisk na okoliczny strumień, piękne, wzniosłe trawy i perspektywę jak z pocztówki, by za...

„Nawiedzony dom na wzgórzu” to klasyk. Zdanie to chyba najczęściej przewija się, gdy mowa o powieści Shirley Jackson i w dużej mierze wpłynęło na to, że postanowiłem się z tą pozycją zapoznać. Co jak co, ale dobra klasyka broni się zawsze, a dobrze skonstruowana groza wchodzi w krwioobieg mimo upływu lat.

Sam motyw przewodni jest zapewne dobrze znany, bo przemielony już nie raz przez popkulturę i nie tylko. Badacz zaprasza wybrane osoby na kilka dni do tytułowego domu, by wspólnymi siłami sprawdzić, czy jego przeklęta historia ma uzasadnienie czy jest też wytworem okolicznej legendy. Prócz niego na miejsce trafiają Theodora, Luke i Eleanor, która prędko wyrasta na główną bohaterkę opowieści i to jej perspektywa będzie podczas tej lektury najbardziej rozbudowana.

Nie dziwie się, że wiele osób ma z tą pozycją problem, gdyż autorce wcale nie spieszy się z uderzeniami grozy, co moim zdaniem jest postępowaniem jak najbardziej słusznym. Na początku pozwala się oswoić z sytuacją i charakterem poszczególnych postaci. Podobnie jak Eleanor także i my poznajemy jej najnowszych kompanów, z którymi spędzi kilka najbliższych dni. Przy tym najważniejszym z nich jest tytułowy dom, który już na wejściu robi spore, cokolwiek niepokojące wrażenie.

Shirley Jackson rozprowadza nastrój obcości powoli i z rozmysłem. Samym otoczeniem wokół nawiedzonej rzekomo budowli tworzy odpowiednią atmosferę. Kładzie nacisk na okoliczny strumień, piękne, wzniosłe trawy i perspektywę jak z pocztówki, by za chwile skontrować ją z wnętrzami posępnego gmachu. Architektonicznym przytłoczeniem, niecodziennym wystrojem, bliżej nieokreśloną tajemniczością, która z początku bardziej muska niż dotyka.

Z czasem pojawiają się oczywiście bardziej rzeczywiste motywy wskazujące, że coś jest nie tak. Łomotanie do drzwi, dziwne napisy na ścianach, napady przenikającego do szpiku kości zimna. Brzmi to wszystko cokolwiek oklepanie i nazbyt dobrze znajomo, ale wcale nie jest tak oczywiste jak może się wydawać. Wszak kluczem nie są potencjalne duchy, zjawy czy trudno wytłumaczalne zjawiska. Najważniejsze staje się to, co ta atmosfera może zrobić z człowiekiem.

Pomijając świetnie budowanie nastroju i przelewającą się gotyckość, jeśli miałbym szukać znamion sukcesu tej pozycji, powiedziałbym, że tkwi ona właśnie w aspekcie ludzkim. Głównej bohaterce, która jest naszym przewodnikiem i z czasem trudno powiedzieć na ile jej wizje są prawdziwe i słuszne. Groza nie tkwi w gmachu, ale świadomości Eleanor, stopniowo sączącym się zwątpieniu, którego autorka nie ma zamiaru wyjaśnić. Pozwala się domyślać, ale nie pozwala wiedzieć na pewno.

Przyznaję niniejszym, że w stu procentach rozumiem dlaczego dla wielu Nawiedzony dom na wzgórzu jest pozycją sztandarową. Ma niepowtarzalny klimat, gotycki sznyt i zasadza niepokój w mniej oczywistym, a jakby bardziej znajomym miejscu, a przez to bardziej przejmującym. Nie każdemu taka subtelna, a zarazem sugestywna wizja się spodoba, ale jestem skłonny namawiać, by samemu się o to sprawdzić i przekonać się, że największe demony to te, które wychodzą z nas samych.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1184)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 347
GraceSuarez | 2017-03-04
Przeczytana: 04 marca 2017

'Wejść do Domu na Wzgórzu to wkroczyć do umysłu szaleńca' Stephen King

Jak tu nie sięgnąć po książkę, którą sam King zalicza do swoich ulubionych. Również film cieszy się niemałą sławą, choć teraz po przeczytaniu stwierdzam, że obie wersje różni po prostu wszystko.

Pewien doktor zaprasza trzy osoby o skrajnie różnych osobowościach do tajemniczego Domu na Wzgórzu. Nie brzmi interesująco?
Gdy już zasiadłam do lektury to nie wstałam dopóki nie skończyłam. Książka pochłonęła mnie całkowicie, choć wbrew pozorom nie jest taka idealna jakby się mogło wydawać. Przez pierwszą połowę nie dzieje się absolutnie nic. Już nawet straciłam nadzieję na jakieś duchy lub inne zjawiska paranormalne. Ale czytałam dalej i ta cierpliwość została wynagrodzona:) To co działo się potem przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Rewelacyjna książka bez dwóch zdań. Powoli narastające napięcie, dreszcz emocji i ciekawość co wydarzy się dalej - to wszystko dostaniecie w tej lekturze. Od momentu skończenia ta...

książek: 1621

"Przypomina mi to czekanie w gabinecie dentystycznym" - pomyślała Eleanor, przyglądając się im znad filiżanki kawy. "Siedzenie w kolejce i słuchanie zawadiackich dowcipów pozostałych pacjentów, których wcześniej czy później i tak czeka spotkanie z dentystą".

[rozlega się przerażający śmiech dentysty, w tle słychać dźwięk wiertarki turbinowej]

Nawiedzone domy to nic, w głębi duszy każdego człowieka czai się strach przed dentystą :)

"Nawiedzony dom na wzgórzu" opowiada historię... nawiedzonego domu, który faktycznie znajduje się na wzgórzu. Chyba nie rozminę się zbytnio z prawdą, jeżeli stwierdzę, że książka ta, to klasyczna opowieść o domu, w którym dzieją się zjawiska nadprzyrodzone. Problem z takimi miejscami jest taki, że właściwie to zbytnio nie straszą czytelnika. Groza, o ile w ogóle można nazwać w ten sposób tę specyficzną aurę wokół domu, jest bardzo subtelna. Przez większość czasu mamy raczej leniwą opowieść obyczajową z panią Dudley, która koniecznie musi posprzątać ze...

książek: 4958
Wkp | 2018-03-07

NIECH TA POWIEŚĆ NAWIEDZI WASZE PÓŁKI

„Nawiedzony dom na wzgórzu” jest tym dla horrorów o nawiedzonych miejscach, czym „Dracula” dla opowieści o wampirach. May tu więc nie tylko do czynienia z absolutną klasyką zarówno gatunku, jak i podgatunku, ale także jego kwintesencją. I to kwintesencją znakomitą, wciągającą, intrygującą i dostarczającą solidnej porcji mocnych wrażeń.

Doktor John Montague uważa, że żaden organizm nie może na dłuższą metę normalnie funkcjonować w warunkach absolutnego realizmu. Dlatego też, choć jest filozofem z wykształcenia, poświęcił się badaniu zjawisk paranormalnych. Teraz zamierza przyjrzeć się bliżej Domu na Wzgórzu, miejscu rzekomo nawiedzonemu, pełnemu niewyjaśnionych zjawisk i strachów. Wynajmuje go więc na trzy miesiące, mimo wysokich kosztów, i zaczyna szukać ochotników do wzięcia udziału w jego eksperymencie. Chce tam zamieszkać wraz z e swą nietypową ekipą na całe lato i przekonać się, czy rzeczywiście dzieje się tam coś niezwykłego. Na swoich...

książek: 197
PAWEŁ82 | 2018-03-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2018

Kiedy dowiedziałem się iż wydawnictwo postanowiło wznowić "Nawiedzony dom na wzgórzu" nie mogłem się doczekać kiedy książka trafi w moje ręce ale radość z tej książki to tylko moment oczekiwania kiedy zacznę ją czytać bo im dalej tym niestety gorzej. Nie jest to książka która wywołała u mnie ciarki na plecach oraz emocje jak np: "Dom na wzgórzu - Peter James" w sumie to nie wywołała u mnie żadnych emocji strachu, smutku, niepokoju a wręcz przeciwnie nie mogłem się doczekać kiedy skończę ją czytać,szkoda bo po tym tytule spodziewałem się naprawdę bardzo dużo.

książek: 997
Marcin Knyszyński | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Recenzja pochodzi z
http://plejbekpisze.blogspot.com/

Powieść „Nawiedzony” autorstwa Shirley Jackson wymieniana jest jako jedna z najlepszych powieści o duchach jakie kiedykolwiek napisano. Do kategorii tej zalicza się też bardzo ambitną, omawianą już przeze mnie, historię walczącej z własną percepcją guwernantki – „W kleszczach lęku” Henry’ego Jamesa. U Jamesa były to postacie duchów, które pojawiały się tylko i wyłącznie głównej bohaterce. U Jackson jest trochę inaczej – zamiast duchów mamy dźwięki, szepty, chichoty, hałasy, wizje, napisy na ścianach. Dodatkowo wrażeń tych doświadcza nie tylko główna bohaterka, ale i jej towarzysze. Czy oznacza to, że mamy tutaj do czynienia z prawdziwymi manifestacjami upiornych sił?

Badacz zjawisk paranormalnych, doktor Montague, postanawia sprowadzić do nawiedzonego dworu trójkę osób, aby na podstawie ich doświadczeń napisać pracę naukową dotyczącą nawiedzeń. Młody mężczyzna, Luke, jest przyszłym spadkobiercą dworu, jego obecność...

książek: 1075
Ania | 2018-05-04
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2018

Przeczytałam z wielką przyjemnością.
Klimatyczna, urokliwa i interesująca historia, która doskonale poradziła sobie z próbą czasu. Oceniając ją, nie mogę nie wziąć pod uwagę daty pierwszego wydania książki - lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku.
Czytałam, smakowałam i podziwiałam kunszt autorki. Jej lekkie i wprawne pióro oraz umiejętność łączenia grozy z wątkami psychologicznymi.
I chociaż na co dzień w thrillerach i horrorach szukam mocniejszych wrażeń, to ta pozycja ani trochę mnie nie zawiodła.

książek: 1349
Sandra Jasona | 2018-03-30
Przeczytana: 30 marca 2018

W tym roku zaczęłam eksperymenty czytelnicze, był reportaż, powieść obyczajowa, tym razem horror.
Potem doczytałam, że to klasyka gatunku, napisana koło 1959, w tamtych latach to może wiała grozą, teraz niestety już nie, a na 100% nie na mnie.
Motyw wtedy nowatorski, 4 ludzi zamkniętych w domu, gdzie dzieją się dziwne rzeczy, od tego czasu powstało już dość dużo różnych wersji, że niestety trudno zaszokować. Nie wiem czy to wpływ tłumacza, ale dialogi między szczególnie kobietami, to jak dla mnie rozmówki panien z pensji lat 20-tych. Niektóre sceny na samym końcu minimalnie podnosiły ciśnienie.
Dla ludzi sprzed 50 lat to i mogło wystraszyć mnie irytowało i rozbawiało :-)

książek: 1198
McRap1972 | 2018-05-12
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam, E-booki
Przeczytana: 12 maja 2018

Całkiem udana powieść grozy. Książka spodobała mi się bardziej niż "Zawsze mieszkałyśmy w zamku". Historie o nawiedzonych domach maja swój urok i tak było tym razem. Może fabuła mogła by być bardziej "krwista" i konkretna ale i tak czytanie było przyjemnością.

książek: 1834
Amarisa | 2018-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2018

Zawiodłam się i to niemiłosiernie na tej książce. Tak niecierpliwie czekałam, by móc zapoznać się z jej treścią, a prawda jest taka, że kiedy już rozpoczęłam lekturę z utęsknieniem czekałam jej końca. Nie tego się spodziewałam. Chciałam powieści grozy, a otrzymałam twór, który mnie prawie uśpił. Dlatego też z przykrością rzec muszę, iż nie polecam wam „Nawiedzonego Domu na Wzgórzu”.

Całość: http://magicznyswiatksiazki.pl/nawiedzony-dom-na-wzgorzu-shirley-jackson/

książek: 144
Aniaczyanka | 2018-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2018

To nie jest książka, przy której będziecie zamykać oczy ze strachu. Ale to jest książka, która momentami wywoła gęsią skórkę i niepokój. Która da specyficzny klimat i z pewnością zasługuje na uwagę. Szybko się ją czyta, chociaż bohaterowie nie wszystkim przypadną do gustu, a może będą irytować. Jednak przecież o to chodzi, żeby książka wywoływała emocje

zobacz kolejne z 1174 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wszyscy Święci Czytają

Neil Gaiman proponuje zapoczątkowanie nowej, świeckiej tradycji, którą nazwał All Hallows’ Read (Wszyscy Święci Czytają, nazwa nawiązuje do Halloween). Pomysł jest bardzo prosty – w wigilię Wszystkich Świętych, czyli w dniu, w którym w krajach anglosaskich (a od niedawna także i u nas) obchodzi się Halloween, podarujmy komuś straszną książkę.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd