5,82 (11 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
3
6
2
5
1
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328704725
liczba stron
480
słowa kluczowe
jazz, muzyka, komeda, muzyka filmowa
język
polski
dodała
tarkeiandrovsky

Zbeletryzowane wspomnienia o życiu rodzinnym wybitnego jazzmana i kompozytora muzyki filmowej Krzysztofa Komedy. Polska przełomu lat 50. i 60. Środowisko artystów tworzących w PRL-owskiej rzeczywistości. Tuż za granicami – Zachód. Dostępny dla nielicznych i wyjątkowy. Chłopiec z głową pełną marzeń i jego Kumpel. Ojciec. Przyjaciel. Wielki muzyk. Niezwykły człowiek. Tomasz Lach, pasierb...

Zbeletryzowane wspomnienia o życiu rodzinnym wybitnego jazzmana i kompozytora muzyki filmowej Krzysztofa Komedy.

Polska przełomu lat 50. i 60. Środowisko artystów tworzących w PRL-owskiej rzeczywistości. Tuż za granicami – Zachód. Dostępny dla nielicznych i wyjątkowy. Chłopiec z głową pełną marzeń i jego Kumpel. Ojciec. Przyjaciel. Wielki muzyk. Niezwykły człowiek.

Tomasz Lach, pasierb Krzysztofa Komedy, snuje opowieść o swoim dorastaniu, które przypadło na tak burzliwe czasy, o ludziach tworzących ówczesną artystyczną bohemę oraz o relacji, która łączyła go z wybitnym kompozytorem i pianistą jazzowym. Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych to zapis doświadczeń – osobistych i pokoleniowych, ale przede wszystkim porywająca historia ludzi, którzy mieli odwagę wciąż chcieć więcej.

Być ze swojego Starego dumnym, mieć go za przykład tego, kim samemu chciałoby się być, i dążyć do zrealizowania swoich planów, czując na plecach to zachęcające klepnięcie, to największy z darów, jakie możemy otrzymać od naszych ojców. Opowiem o Krzysiu. Już wiem jak. – Tomasz Lach

 

źródło opisu: https://bonito.pl/k-1574297-kumpel-o-komedzie-zosce-i-innych

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 557

Zmurszała pocztówka z przeszłości

Komeda to był fajny gość. Trochę dziecinny, co nieco ekscentryczny, ale z ogromnym urokiem osobistym. Do tego dogłębnie oddany sztuce kompozytorskiej, zdolny w jednej chwili wpaść na znakomity pomysł. Posiadający wszystkie skale w głowie, bębniący palcami rytm wyznaczający jego życie. Porządny facet, acz z słabością do kobiet. Jednocześnie oddany partner i wzorowy opiekun, nawet jeśli czasami lekkomyślny.

Powyższa wyliczanka charakterologiczna tworzy portret Krzysztofa Komedy, jakiego poznałem na kartach książki Tomasza Lacha. Wizerunek cokolwiek ciekawy i godny uwagi, choć jednocześnie pozostawiający spory niedosyt. Jakby nakreślone zostały kontury, ale nie znalazł się nikt, kto miałby je ochotę wypełnić. Może wynika to z faktu, że Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych, wcale nie jest opowieścią o wybitnym i przedwcześnie zmarłym twórcy.

Wbrew temu, co można zauważyć w tytule czy wprowadzeniu Tomasza Lacha na tyle okładki, główny bohater jest tu zgoła inny. Jest nim sam autor, który na kartach książki opowiada o swoim dzieciństwie i dorastaniu. Otaczającej go rzeczywistości, która wiele ma wspólnego z wybitnymi, bądź dopiero dobijającymi się do drzwi sławy artystami. Najistotniejszym bohaterem drugoplanowym jest bez wątpienia Komeda, co nie zmienia faktu, że to nie jest książka o nim.

Dotyczy za to dzieciaka, Tomka, który miał szczęście przebywać z swoim ojczymem regularnie, acz z przerwami. Zauważać jego charakterystyczne zachowania, przytaczać znane mu anegdoty, a przede...

Komeda to był fajny gość. Trochę dziecinny, co nieco ekscentryczny, ale z ogromnym urokiem osobistym. Do tego dogłębnie oddany sztuce kompozytorskiej, zdolny w jednej chwili wpaść na znakomity pomysł. Posiadający wszystkie skale w głowie, bębniący palcami rytm wyznaczający jego życie. Porządny facet, acz z słabością do kobiet. Jednocześnie oddany partner i wzorowy opiekun, nawet jeśli czasami lekkomyślny.

Powyższa wyliczanka charakterologiczna tworzy portret Krzysztofa Komedy, jakiego poznałem na kartach książki Tomasza Lacha. Wizerunek cokolwiek ciekawy i godny uwagi, choć jednocześnie pozostawiający spory niedosyt. Jakby nakreślone zostały kontury, ale nie znalazł się nikt, kto miałby je ochotę wypełnić. Może wynika to z faktu, że Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych, wcale nie jest opowieścią o wybitnym i przedwcześnie zmarłym twórcy.

Wbrew temu, co można zauważyć w tytule czy wprowadzeniu Tomasza Lacha na tyle okładki, główny bohater jest tu zgoła inny. Jest nim sam autor, który na kartach książki opowiada o swoim dzieciństwie i dorastaniu. Otaczającej go rzeczywistości, która wiele ma wspólnego z wybitnymi, bądź dopiero dobijającymi się do drzwi sławy artystami. Najistotniejszym bohaterem drugoplanowym jest bez wątpienia Komeda, co nie zmienia faktu, że to nie jest książka o nim.

Dotyczy za to dzieciaka, Tomka, który miał szczęście przebywać z swoim ojczymem regularnie, acz z przerwami. Zauważać jego charakterystyczne zachowania, przytaczać znane mu anegdoty, a przede wszystkim wydarzenia, których sam był świadkiem. Głównie zaś toczyć swoje własne boje z rzeczywistością. Życiem naznaczonym wieloma przeprowadzkami, bataliami z nauką, która nigdy nie była po drodze, czy poszukiwaniom swoich własnych związków ze sztuką.

Najbardziej uwiera mnie to, że ktoś tu próbuje zrobić mnie w konia. Nie miałbym nic przeciwko temu, by zapoznać się z czasem młodości Lacha, a przy okazji poznać osobistość pokroju wielokrotnie wspomnianego już kompozytora. Sęk w tym, że ta pozycja jest reklamowana, sprzedawana i prezentowana tak, jakoby właśnie on pełnił w niej główną rolę. Ktoś powie, że to prawidła marketingu, że należy dokładniej sprawdzać nagłaśniane informację. I ja się z tym po części zgodzę, co nie znaczy, że przestanę czuć się oszukany.

Może mógłbym to jakoś znieść. Przetrawić fakt, że zamiast procy wręczono mi gumkę recepturkę. Jednak sposób w jaki ta relacja z przeszłości została napisana mi na to nie pozwala. Narracja snuta z dziecinną i w pewien sposób prostolinijną dezynwolturą działa przez najwyżej kilkadziesiąt stron. To bardzo charakterystyczny styl, który świetnie sprawdza się jako przerywnik, ale w żadnym razie nie działa jako stała przewijająca się przez ponad 500 stron.

To ładunek infantylności i naiwności, który zwyczajnie trudno znieść. W zamierzeniu lekki i zabawny, prędko przekształca się w irytującą paplaninę. Przez to zatraca się między innymi wrażenie, że główny bohater dorasta. Jakby cały czas miał kilka lat, tylko z czasem zaczął sięgać po okoliczne używki i dostał zgodę na samodzielne mieszkanie z dala od rodziców. Trąci absurdem i tak właśnie jest, a jednostajność z tego wypływająca potrafi doszczętnie znużyć.

Rozumiem potrzebę opowiedzenia własnej historii. Ukazania mniej znanego oblicza Krzysztofa Komedy i mimowolnego oparcia się na jego sławie. Jednakże róbmy takie rzeczy szczerze i bez ściemy. Przede wszystkim zaś dobrze i atrakcyjnie. Tymczasem nie dość, że rozpoczyna się to wszystko od naginania prawdy, to jeszcze lektura z racji wybranej konwencji staje się niewdzięczną i przegadaną pocztówką z przeszłości. Pomimo drobnych przebłysków pozycją mdłą i przesłodzoną, pozostawiającą zamiast satysfakcjonującej sytości, trudną do zwalczenia zgagę.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (43)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 883
kawa | 2018-04-14
Na półkach: Przeczytane

Niedługo w moim mieście odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Filmowego im. Komedy. Autor jest członkiem jury konkursowego.
Poza tym Komeda parę lat mieszkał w moim mieście, więc mam do niego sentyment.
Dla mnie książka bardzo ciekawa. Autor opisuje swoje życie od momentu pojawienia się w nim Komedy do tragicznej śmierci tegoż. Dom rodzinny nie był domem tradycyjnym. Komeda i Zosia ciągle podróżowali, Autor właściwie wychowywał się sam. Ale jednocześnie dzięki rodzicom zwiedził kawałek świata, poznał wszystkich lub prawie ze świata artystycznego. Doświadczenia bezcenne i nie do zapomnienia.

książek: 911
Kawazliterami | 2018-01-13
Na półkach: Recenzenckie, 2018, Przeczytane, Mam!
Przeczytana: 13 stycznia 2018

Kto mógłby nazwać swojego ojca kumplem? Ja nie, dlatego tym przyjemniej czyta mi się wspomnienia Tomasza Lacha o swoim ojcu - Krzysztofie Komedzie.
__
Wszystko tu jest. A najlepsze, że niezaprzeczalny talent jazzmana nie jest głównym tematem (bo byłoby trochę nudno chyba). To bardziej opowieść o rodzinie, zakręconej trochę (nawet bardziej niż trochę), gdzie rodzice jeżdżą po świecie, znają wielkich artystów ale też dają szlabany i się osteo kłócą. I o synu który buduje rakiety kosmiczne w piwnicy, wybija okna i kocha swoich rodziców: Zośkę (ze strachem) i Krzysia, mimo że to ojczym a nie ojciec.

www.instagram.com/kawazliterami

książek: 1325
Gusiołki | 2018-03-10
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane

Książka o dzieciństwie ,dorastaniu,wieku młodzieńczym Tomasza Lacha,a w tle życie Krzysztofa Komedy-ojczyma i matki Zofii.Pomysł ciekawy,pióro lekkie ,czyta się szybko,zakończenie nieco mnie rozczarowało,ale pozycja warta przeczytania.

książek: 260
Linda | 2017-12-01
Na półkach: Przeczytane

Książkę „Kumpel” czyta się naprawdę rewelacyjnie – począwszy od stylu autora, lekkiego, inteligentnego, który miejscami jest zabawny, a innym razem poruszający, aż po same historie, liczne anegdoty, w całości ukazujące nam obraz rodziny nietypowej, artystycznej, nieco niestabilnej. Tomasz Lach dogłębnie odczuł konsekwencje takiego życia poświęconego sztuce – nieobecność matki, alkohol, zdrady, gwałtowne kłótnie, ciągłe zmiany szkół, miejsca zamieszkania. Z drugiej strony jego życie obfitowało w niezwykłe momenty i chwile, które na pewno wiele osób może mu zazdrościć – wsparcie ojczyma i jego autentyczna przyjaźń, podróże do miejsc, do których tylko nieliczni mieli dostęp, zetknięcia z takimi ludźmi jak Kalina Jędrusik, Piotr Skrzynecki czy Wiesław Dymny. Wspaniale się o tym czyta, a autor w znakomity sposób opowiada swoje anegdoty, snuje wspomnienia w zabawny, szczery sposób, dzięki czemu książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Niektóre opowiadane sytuacje są naprawdę...

książek: 1224
MoznaPrzeczytac | 2017-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2017

„Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych” to książka, którą czyta się przede wszystkim w dużym zainteresowaniu. Głównie za sprawą postaci Komedy, ale nie tylko. Równie interesujący jest bowiem opis dzieciństwa, prowadzony dość szczegółowo, z jednej strony skonstruowany wokół postaci wybitnego muzyka, a z drugiej skupiony na samym procesie dorastania i poznawania świata. Mamy tutaj do czynienia nie tylko z konkretnymi opowieściami czy anegdotami, mniej lub bardziej biograficznymi, ale również obrazami i stop-klatkami, które w jakiś sposób – bardziej impresyjny, subiektywny niż obiektywny – zawierają prawdy lub uwagi o świecie.

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/kumpel-o-komedzie-zosce-i-innych-tomasz-lach/

książek: 14
huanramirez | 2017-12-10
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Ciekawa, ale czekam na oficjalną biografię.

książek: 212
Grazyna | 2018-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2018
książek: 849
AJK | 2018-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2018
książek: 140
Jakub | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 581
Silverq21 | 2017-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 grudnia 2017
zobacz kolejne z 33 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd