rozwińzwiń

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

Okładka książki Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie autora Janusz Leon Wiśniewski, 9788324046430
Okładka książki Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie
Janusz Leon Wiśniewski Wydawnictwo: Znak Literanova literatura piękna
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2017-11-08
Data 1. wyd. pol.:
2017-11-08
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324046430
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie



książek na półce przeczytane 1507 napisanych opinii 224

Oceny książki Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

Średnia ocen
7,0 / 10
397 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

avatar
670
670

Na półkach:

Jest to opowieść mężczyzny w średnim wieku o jego życiu seksualnym. O wszystkich byłych i niedoszłych, o żonach, kochankach, przyjaciółkach. A może taki moment podsumowania jest konieczny?

„Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie” – jest to książka o kobietach, z perspektywy autora Janusza Leona Wiśniewskiego. Tak było do momentu, kiedy po miesiącach w śpiączce obudził się w klinice w Amsterdamie. Po wybudzeniu dowiaduje się, że w trakcie kiedy leżał nieprzytomny, przychodziły do niego kobiety, które były ważne w jego życiu.

Zastanawia się, dlaczego kobiety, które niejednokrotnie skrzywdził, pojawiły się przy jego łóżku. Zaczyna je wspominać i wówczas przychodzi refleksja dotycząca ludzi, którzy mogli przez niego cierpieć. Czy ze szpitala wyjdzie odmieniony? Gdzie jest więc granica?

"Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie" to kawał świetnej powieści obyczajowej i myślę, że miłośnicy tego gatunku literackiego będą książką zachwyceni.
Jest to powieść, osobista, ogromnie realistyczna i emocjonalna.

Akcja książki toczy się spokojnym tempem i nie ma co liczyć na jakieś spektakularne wydarzenia, czy nieoczekiwane zwroty akcji. Kobiety w jego powieściach nie sprowadza do roli stereotypowej pani domu.

Jest to powieść pełna refleksji nad relacjami damsko-męskimi. Pokazuje samotność bohatera, jego wybory życiowe, porażki, które odnosił. Poznajemy bohatera od najwcześniejszych lat i osoby, które miały na niego wpływ, co go ukształtowało. Jak zmieniały się jego poglądy, zachowanie pod wpływem wydarzeń.

Jest to historia widziana okiem mężczyzny, w którego życiu dużą rolę odgrywały kobiety. Wiśniewski zaprasza nas na sentymentalną podróż, pełną refleksji. Przez to, ta książka jest niezwykle osobista i jest swoistym rozrachunkiem autora z jego życiem.
Polecam

Jest to opowieść mężczyzny w średnim wieku o jego życiu seksualnym. O wszystkich byłych i niedoszłych, o żonach, kochankach, przyjaciółkach. A może taki moment podsumowania jest konieczny?

„Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie” – jest to książka o kobietach, z perspektywy autora Janusza Leona Wiśniewskiego. Tak było do momentu, kiedy po miesiącach w śpiączce obudził się w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
189
56

Na półkach:

Na początku szło trochę jak po grudzie ;) z czasem przyzwyczaiłam się do niewielkiej ilości dialogów i w wiekszosci wypowiedzi innych osób nic głównego bohatera .
Myślę że można było troszkę z całości przyciąć ;)

Na początku szło trochę jak po grudzie ;) z czasem przyzwyczaiłam się do niewielkiej ilości dialogów i w wiekszosci wypowiedzi innych osób nic głównego bohatera .
Myślę że można było troszkę z całości przyciąć ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1453
1403

Na półkach: , , ,

Daję neutralne 5*. Książka ani mnie nie rozczarowała, ani nie zachwyciła. Ot, takie tam powieścidło, napisane bardzo w stylu Wiśniewskiego. Niczym nie zaskoczył - było dużo o seksie, nauce, muzyce, był nadwrażliwy mężczyzna i tabuny wielbiących go, pięknych, wyuzdanych kobiet, i lokowanie produktów Apple. Była całkowicie nieprawdopodobna, melodramatyczna historia jak z taniej bajki: mężczyzna dostaje udaru i trafia do szpitala w Amsterdamie. Z całego świata przylatują go odwiedzić wszystkie byłe kobiety. Zranione, porzucone, okłamywane i oszukiwane pielgrzymują jak do świętego. Bo i tak go trochę Wiśniewski wykreował. Główny bohater to mężczyzna idealny do tego stopnia, że każda była uważa go za arcydzieło, a ich rozstanie za niebywały dar. Jego firma z Berlina płaci gigantyczne pieniądze za leczenie, dyrektor szpitala i lekarze wzruszają się jego obecnością i rozmowami z nim. No bóg nie człowiek! Oczywiście wszyscy, jak to u Wiśniewskiego, są szalenie bogaci, wykształceni, inteligentni wysoko ponad średnią, piękni, seksowni, wyrafinowani w łóżku; bywają w drogich i ekskluzywnych miejscach, i znają biegle kilka-kilkanaście języków. JLW nie ukazuje w swych książkach realnego świata tylko bańkę, w której albo sam żyje, albo którą sobie wyobraża, by żyć.
Książkę czytało się powoli, bo też akcja tak wolno się posuwa. "Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie" to dygresyjna powieść należąca do twórczości łatwych wzruszeń. Tego zbaczania na manowce i chaotycznego przeplatania wątków u Wiśniewskiego nie lubię. Ale cóż, autor urodził się w 1954 roku, i jak każdy starszy pan cierpi na lekkie nietrzymanie tematu.
Minus też dla wydawnictwa "Znak" za wypuszczenie kolejnego korektorskiego bubla. W stopce redakcyjnej nikt nie miał już nawet odwagi podpisać się nazwiskiem jako fachura od poprawek. I tak w książce ktoś przychodzi z "dwoma córkami" a nie "dwiema", jest Stargard Szczeciński, który na dobry rok przed wydaniem książki zmienił nazwę na Stargard, z partykuły "nie" zrobiono zaimek "niej" itp. Literówek też kilka znalazłem. Cóż, w sumie tu też nie ma zaskoczenia. "Znak" ma raczej niskie standardy, jeśli chodzi o korektę tekstów. Jak widać trzyma poziom.

Daję neutralne 5*. Książka ani mnie nie rozczarowała, ani nie zachwyciła. Ot, takie tam powieścidło, napisane bardzo w stylu Wiśniewskiego. Niczym nie zaskoczył - było dużo o seksie, nauce, muzyce, był nadwrażliwy mężczyzna i tabuny wielbiących go, pięknych, wyuzdanych kobiet, i lokowanie produktów Apple. Była całkowicie nieprawdopodobna, melodramatyczna historia jak z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

921 użytkowników ma tytuł Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie na półkach głównych
  • 497
  • 400
  • 24
246 użytkowników ma tytuł Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie na półkach dodatkowych
  • 173
  • 37
  • 17
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3

Tagi i tematy do książki Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

Inne książki autora

Janusz Leon Wiśniewski
Janusz Leon Wiśniewski
Naukowiec i pisarz polski, magister fizyki (Uniwersytet Mikołaja Kopernika),magister ekonomii (Uniwersytet Mikołaja Kopernika),doktor informatyki (Politechnika Warszawska),doktor habilitowany chemii (Politechnika Łódzka). Rybak dalekomorski, magister fizyki, doktor informatyki i doktor habilitowany chemii (program komputerowy jego autorstwa stosuje większość najważniejszych firm chemicznych w świecie). Naukowiec i pisarz. Debiutancka "Samotność w Sieci" stała się w Polsce i w Rosji kultowym bestsellerem, została sfilmowana i przetłumaczona na wiele języków. Autor zbioru opowiadań "Zespoły napięć", "powieści Los powtórzony", tomików esejów "Intymna teoria względności", "Molekuły emocji", "Sceny z życia za ścianą", "Czy mężczyźni są światu potrzebni?", "Zbliżenia", oraz naukowej bajki dla dzieci "W poszukiwaniu Najważniejszego: bajka trochę naukowa". Z Małgorzatą Domagalik napisał dwie powieści epistolograficzne: "188 dni i nocy" oraz "Między wierszami". Większość jego książek trafiła na listy bestsellerów. Ojciec dwóch córek: Joanny i Adrianny. Obecnie mieszka i pracuje we Frankfurcie nad Menem. Na swojej stronie internetowej pisze: :Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego bierze mnie mój pies".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Eksplozje Paweł Paliński
Eksplozje
Paweł Paliński Janusz Leon Wiśniewski Tomasz Jastrun Daniel Odija Jacek Melchior A.J. Gabryel Ahsan Ridha Hassan Alek Rogoziński Igor Brejdygant
„Zabił mi go i wyjechał jak gdyby nigdy nic na urlop. Do Grecji. W dwa dni po zabiegu. Zakończył jedną igłą dwa życia i spokojnie poleciał się opalać”. „Eksplozje” to literatura obyczajowa, romans jest zbiorem opowiadań, które są przejmujące, intrygujące, wciągające – epitety związane z dopowiedzianymi historiami przez Janusza L. Wiśniewskiego i innych autorów zaproszonych do współpracy nad wydaniem „Eksplozji”. Napisane są, rzecz jasna, nierówno – wszystko bowiem zależy od ostrza pióra i zmysłu danego autora. Ta książka to ekskluzywny podarunek dla kobiet. Każde opowiadanie skonstruowane jest jako wspomnienie z życia, które przeplata się z teraźniejszością. Wszystkie przedstawią smutne historie, rozpadające się związki, zdrady, przemoc. Np. w „Arytmii” Janusza L. Wiśniewskiego poznajemy parę, która wiedzie szczęśliwe życie, ale jedno z nich ukrywa przed drugim chorobę, z którą mierzy się od wielu lat. Kobieta wspomina swoją miłość, opowiada o trudnych przeżyciach i momencie, w którym dowiedziała się o chorobie ukochanej osoby oraz o chwili, gdy ją straciła - a wszystko to przez jeden błąd. Janusz Leon Wiśniewski pokazuje, że czasem jedna chwila może zniszczyć wszystko, co udało nam się osiągnąć. Podczas lektury możemy odnieść wrażenie, że już kiedyś o takich sytuacjach słyszeliśmy. I słusznie - takie wydarzenia mają miejsce każdego dnia. Słyszymy o nich w wiadomościach, czytamy w gazetach, mówią nam o nich znajomi. Warto wczytać się w historie, których bohaterkami są kobiety (i vice versa – z mojego osobistego doświadczenia) i ich dramaty, związane z porzuceniem, odrzuceniem, zdradą, utratą czy bezradnością krzywdy wyrządzonej przez osoby trzecie jej najbliższym. „Eksplozje” to nietypowa książka. Czytałem ją z przyjemnością, aczkolwiek miejscami mocno chaotyczna, ale razem tworzą ciekawą całość. „Eksplozje” to książka, którą porównałabym do kultowego „jajka niespodzianki”. Część z opowieści zawartych w zbiorze, oczywiście, uleci z pamięci, ale z pewnością znajdą się i takie, które wielu z nas zapamięta. I choćby dla tych kilku opowiadań warto po tę książkę sięgnąć.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na71 rok temu
Radość życia Roma Ligocka
Radość życia
Roma Ligocka
Roma Ligocka pięknie i mądrze pisze o życiu codziennym, z jego urokami i smutkami. Ale pisze o nim czarująco, intymnie i z niespotykaną wrażliwością. Opisuje wydarzenia ze swojego życia, ale brzmią one tak uniwersalnie, że każdy czytelnik odnajdzie w nich coś swojego, swojemu życiu wspólnego. U Ligockiej codzienność przestaje być zwyczajna, autorka odnajduje urok w prozaicznych czynnościach i potrafi to z wdziękiem opisać. Rzeczy banalne przestają takimi być.. Sprawy błahe przeplata z wątkami poważnymi i tworzy z tego harmonizującą całość. W jej wspomnieniach przemykają niby przypadkiem znane nazwiska jak Tadeusz Łomnicki, czy Zbigniew Herbert. Bez zadęcia, wszystko przyprószone upływem czasu. Opisane z czułością, z dystansem i nutką autoironii. Sporo tu anegdot ze świata artystycznego, ale to wszystko jest tylko punktem wyjścia do refleksji, do podsumowań. Mamy tu trochę tytułowej radości życia, ale moim zdaniem więcej tu lęku i prób oswojenia tegoż. Lęku przed utratą, samotnością, przemijaniem.. przed kruchością świata, rzeczy, ludzi odchodzeniem. Przed niezmordowanym upływem czasu, którego przecież wszyscy tak bardzo nie chcemy. Na plan pierwszy wybija się ulotność wszystkiego: znajomości, uczuć, bliskich nam miejsc i ludzi. Ulotność, przemijalność nas samych. Bardzo melancholijna pozycja, więcej w niej zadumy i nostalgii niż radości. Ale i tak pozostaję wierną fanką autorki. Lubię tą jej wrażliwość i kruchość.
Edyta - awatar Edyta
oceniła na79 miesięcy temu
Kolekcja nietypowych zdarzeń Tom Hanks
Kolekcja nietypowych zdarzeń
Tom Hanks
Opowiadania nie są najłatwiejszą formą literacką. Ilość słów i wątków jakie możemy w nich zmieścić jest mocno ograniczona. Krótko opowiedzieć historię, która będzie ciekawa/poruszająca/zabawna/mądra… i która zostanie z nami na dłużej, to prawdziwa sztuka. Lubię opowiadania refleksyjne i takie właśnie są te Toma Hanksa. Akcja płynie w nich dość niespiesznie. Może miejscami rzeczywiście są nieco przegadane, ale przez to przypominają mi teatr (a teatr uwielbiam). Mamy scenę, bohaterów i historię, o której bohaterowie bardziej mówią niż w niej uczestniczą (choć są oczywiście wyjątki). Opowiadania Hanksa są też tęskne. A tęsknota ta odnosi się do dawnych czasów. Dawną Amerykę symbolizuje w nich maszyna do pisania – element pojawiający się w kilku historiach. Maszyna do pisania jest przeciwieństwem nowoczesności z jej smartfonami, mediami społecznościowymi i chwilowością. Maszyna do pisania symbolizuje stałość. Poziom opowiadań Hanksa nie jest jednak stały. Teksty są po prostu nierówne. Kilka historii naprawdę mi się spodobało, ale o większości z nich zapomniałam na drugi dzień po lekturze. Nie zapomniałam historii nastolatka, który spędza dzień surfując z ojcem, a ich wspólny czas odsłania pewne fakty dotyczące ich życia i rzuca nowe światło na wspólną relację. Podobała mi się opowieść o matce kilkuletniego chłopca, która po rozwodzie układa sobie życie z nowym mężczyzną. I na koniec, podobało się mi się opowiadanie pierwsze – o superaktywnej Annie, organizatorce życia nie zważającej na potrzeby i ograniczenia partnera. Choć to opowiadanie czytałam z dystansem i wierzę, że zostało napisane z przymrużeniem oka, jako wyostrzone i humorystyczne. Inaczej, za sposób w jaki Hanks przedstawił Annę, chyba przestałabym czytać dalej. Przeczytaj całą recenzję na blogu: https://projektksiazki.blogspot.com/2018/06/audiobook-kolekcja-nietypowych-zdarzen.html
Sebastian_18 - awatar Sebastian_18
ocenił na63 miesiące temu
Krótka historia o długiej miłości Angelika Kuźniak
Krótka historia o długiej miłości
Angelika Kuźniak Ewelina Karpacz-Oboładze
Historia o miłości, w którą trudno uwierzyć. Wiesława Pajdak i Jerzy Śmiechowski walczyli z niemieckim okupantem. Jako łączniczka i żołnierz Polski Podziemnej po IIWŚ zostali skazani na stalinowskie więzienie. Los chciał, że pewnej nocy Wiesia cichutko zastukała do celi obok, gdzie wycieńczony sadystycznymi przesłuchaniami siedział Jerzy. Mała i Ju zakochali się w sobie nie widząc swoich twarzy i nie słysząc głosów. ,,Pewnej nocy ona opowiedziała mu całą historię Tristana i Izoldy" Przez ponad 5 lat rozmawiali tylko alfabetem Morse'a (w sąsiednich celach) albo listownie (gdy przeniesiono ich do różnych więzień). Pierwszy raz zobaczyli się na swoim ślubie. • Książka potrafi wzruszyć. Ogrom determinacji i silnego uczucia sprawiły, że ta dwójka wytrwała wiele lat, aby w końcu być razem. Historia jest przeplatana korespondencją, przez co lepiej poznajemy uczucia bohaterów. Czytając jednak te listy miałam wrażenie, że robię coś nielegalnego, naruszam jakąś przestrzeń, która jest bardziej niż prywatna. Korespondencji jest naprawdę sporo, a pisana w większości z więzienia porusza jednak dość monotonne tematy. Listy różnią się pojedynczymi zdaniami, więc z czasem stało się to męczące - czytanie w kółko tego samego. Większa część każdego listu to wyznania miłosne. I choć były to słowa niezwykle romantyczne... to czasem aż za. Nie wiem czy to kwestia charakterów, czy styl ówczesnego pisania, czy okoliczności odseparowania... Ale choć miłość bez wątpienia była prawdziwa to jej okazywanie było aż przytłaczające, zaborcze, przesłodzone - szczególnie ze strony Ju. W dzisiejszych czasach powiedziano by, że był "toksyczny", ale Mała choć czasem się wycofywała to bez wątpienia darzyła go równie silnym uczuciem. Mimo wszystko była to ciekawa książka
pliszka_literacka - awatar pliszka_literacka
oceniła na72 lata temu

Cytaty z książki Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie

Więcej
Janusz Leon Wiśniewski Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie Zobacz więcej
Janusz Leon Wiśniewski Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie Zobacz więcej
Janusz Leon Wiśniewski Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie Zobacz więcej
Więcej

Video

Video