rozwińzwiń

Bramy Światłości: Tom 1

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Bramy Światłości: Tom 1
Maja Lidia Kossakowska Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Zastępy Anielskie (tom 3.1) fantasy, science fiction
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Zastępy Anielskie (tom 3.1)
Data wydania:
2017-01-11
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-11
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379642076
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bramy Światłości: Tom 1 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Bramy Światłości: Tom 1 i



Przeczytane 389 Opinie 29 Oficjalne recenzje 123

Opinia społeczności książki Bramy Światłości: Tom 1i



Książki 2230 Opinie 849

Oceny książki Bramy Światłości: Tom 1

Średnia ocen
7,3 / 10
1503 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bramy Światłości: Tom 1

avatar
663
98

Na półkach: , , ,

Bardzo podoba mi się styl, oryginalny , luźny, zabawny. Ten styl mnie trzyma przy tej serii, bo mroku tu nie ma, pomimo mrocznych bohaterów.

Bardzo podoba mi się styl, oryginalny , luźny, zabawny. Ten styl mnie trzyma przy tej serii, bo mroku tu nie ma, pomimo mrocznych bohaterów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6
2

Na półkach:

"Bramy światłości" pokazują, że nie powinno się oceniać książki po okładce. Mroczna grafika przygotowana przez Piotra Cieślińskiego (znanego szerzej jako Dark Crayon) sugerowałaby ponurą opowieść o upadłym aniele z albo horror klasy B. Nic bardziej mylnego, gdyż powieść M. L. Kossakowskiej to w gruncie rzeczy pogodna, przygodowa fantasy przywodząca na myśl XIX-wieczne powieści awanturnicze w stylu Juliusza Verne albo filmy o Indianie Jonesie.

Fabuła rozpoczyna się w momencie, gdy Gabriel i Razjel - archaniołowie stojący na czele hierarchii niebiańskiej dowiadują się o powrocie wyprawy skierowanej do odległych "Stref poza czasem". Stojąca na jej czele anielica utrzymuje, że natrafiła tam na tajemniczą siłę, która może być zarówno poszukiwaną od dawna Jasnością, jak i jej kalekim przeciwieństwem - antykreatorem. W celu wyjaśnienia sytuacji Królestwo organizuje nową ekspedycję, na czele której stawia znanego z poprzednich powieści autorki Anioła Zniszczenia - Daimona Freia.

Kto zna tego bohatera, ten domyśla się, że Daimon nie przyjmie nominacji z entuzjazmem. Do pomocy ma wiernego rumaka Piołuna, inteligentną "boską bestię" zamkniętą w ciele konia oraz oddział doświadczonych żołnierzy z Królestwa. Gdyby komplikacji było za mało do wyprawy dołączył również podróżnik z samego dna Głębi.

Fabuła nie wydaje się szczególnie oryginalna, ale to nie ona stanowi o sile tej książki. Kossakowska świetnie wykorzystuje dwa klasyczne dla fantasy motywy podróż i przyjaźń. W trakcie swojej wędrówki bohaterowie przemierzają oryginalne krainy, przywodzące na myśl XIX-wieczne wyobrażenie o kolonialnych Indiach. Taka sceneria stanowi przyjemny powiew świeżości i odpoczynek od światów ikonicznych dla fantasy.

Motyw przyjaźni to przede wszystkim relacja między Daimonem a Piołunem. Bezinteresowność i odwaga, którą wykazują się ci bohaterowie przywodzi na myśl czyny członków wyprawy Thorina albo relację Froda i Sama.

Poza scenami z Piołunem niezbędne momenty spowolnienia akcji Kossakowska wypełnia przedstawieniem relacji między Daimonem a drugim skrzydlatym stojącym na czele wyprawy - anielicą Seredą. Relacje tych dwojga, przechodzące od ciepłej przyjaźni, zahaczającej może o flirt, do niemal jawnej wrogości stanowią dobry kontrapunkt dla walk, pościgów i innych przygód.

Być może obiektywnie ocena jest trochę zawyżona, ale to dlatego, że od jakiegoś czasu miałem ochotę na pozytywną, bezpretensjonalną powieść, a taka właśnie jest ta książka.

"Bramy światłości" pokazują, że nie powinno się oceniać książki po okładce. Mroczna grafika przygotowana przez Piotra Cieślińskiego (znanego szerzej jako Dark Crayon) sugerowałaby ponurą opowieść o upadłym aniele z albo horror klasy B. Nic bardziej mylnego, gdyż powieść M. L. Kossakowskiej to w gruncie rzeczy pogodna, przygodowa fantasy przywodząca na myśl XIX-wieczne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
395
96

Na półkach:

W sumie to 3,5. Autorka przez dłuuugi czas się rozkręcała i wydawało się, że główne postaci są trochę out of canon. Później, chociaż charaktery Lucka i Daimona wróciły na swoje miejsce, fabuła zrobiła się dziwna i trochę jak z filmu Bollywood albo anime nakręconego przez naćpanego wariata, który uwielbia Dragon Balla. Całość może mnie nie porwała i nie mam ochoty czytać kolejnej części już-teraz-zaraz, ale fajnie było znowu spotkać całą tę skrzydlatą ferajnę.

W sumie to 3,5. Autorka przez dłuuugi czas się rozkręcała i wydawało się, że główne postaci są trochę out of canon. Później, chociaż charaktery Lucka i Daimona wróciły na swoje miejsce, fabuła zrobiła się dziwna i trochę jak z filmu Bollywood albo anime nakręconego przez naćpanego wariata, który uwielbia Dragon Balla. Całość może mnie nie porwała i nie mam ochoty czytać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3757 użytkowników ma tytuł Bramy Światłości: Tom 1 na półkach głównych
  • 2 036
  • 1 652
  • 69
1057 użytkowników ma tytuł Bramy Światłości: Tom 1 na półkach dodatkowych
  • 797
  • 82
  • 70
  • 36
  • 31
  • 21
  • 20

Inne książki autora

Okładka książki Gladiatorzy (Antologia opowiadań) Krzysztof Abramowski, Bartek Biedrzycki, Eugeniusz Dębski, Michał Gołkowski, Jarosław Grzędowicz, Alicja Janusz, Tomasz Kołodziejczak, Maja Lidia Kossakowska, Wojciech Kowalski, Magdalena Kozak, Wojciech Okrutny, Hubert Olkowski, Andrzej Pilipiuk, Janusz Płonka, Marcin Podlewski, Michał Puchalski, Magdalena Ratajczak, Arkady Saulski, Michał Śmielak, Michał Śmietana, Aleksandra Staniewska
Ocena 7,1
Gladiatorzy (Antologia opowiadań) Krzysztof Abramowski, Bartek Biedrzycki, Eugeniusz Dębski, Michał Gołkowski, Jarosław Grzędowicz, Alicja Janusz, Tomasz Kołodziejczak, Maja Lidia Kossakowska, Wojciech Kowalski, Magdalena Kozak, Wojciech Okrutny, Hubert Olkowski, Andrzej Pilipiuk, Janusz Płonka, Marcin Podlewski, Michał Puchalski, Magdalena Ratajczak, Arkady Saulski, Michał Śmielak, Michał Śmietana, Aleksandra Staniewska
Okładka książki Wizje alternatywne Eugeniusz Dębski, Andrzej Drzewiński, Jacek Dukaj, Jarosław Grzędowicz, Marek S. Huberath, Jacek Inglot, Mirosław Piotr Jabłoński, Krzysztof Kochański, Maja Lidia Kossakowska, Marek Oramus, Jacek Piekara, Andrzej Sapkowski, Jacek Sobota, Wojciech Szyda, Maciej Żerdziński, Andrzej Ziemiański, Rafał Ziemkiewicz, Andrzej Zimniak
Ocena 6,8
Wizje alternatywne Eugeniusz Dębski, Andrzej Drzewiński, Jacek Dukaj, Jarosław Grzędowicz, Marek S. Huberath, Jacek Inglot, Mirosław Piotr Jabłoński, Krzysztof Kochański, Maja Lidia Kossakowska, Marek Oramus, Jacek Piekara, Andrzej Sapkowski, Jacek Sobota, Wojciech Szyda, Maciej Żerdziński, Andrzej Ziemiański, Rafał Ziemkiewicz, Andrzej Zimniak
Maja Lidia Kossakowska
Maja Lidia Kossakowska
Polska pisarka, autorka powieści fantastycznych. Wrażliwość pisarki ukształtowała się podczas nauki w liceum plastycznym, w trakcie studiów archeologicznych i nade wszystko dzięki lekturom. Bo dom Kossakowskich był zawsze pełen książek i bez czytania nikt z rodu nie mogłaby się obejść. Archeologia nauczyła ją odkrywać i odtwarzać światy, rozbudowała wyobraźnię, nauczyła myślenia fabularnego, które umiejętnie wykorzystała realizując dokumentalne programy telewizyjne i podejmując pierwsze próby literackie. Lubiła w swoich powieściach eksperymentować ze stylem i gatunkami. Zawsze jednak przywiązywała wagę do szczegółów – starannie rozpisywała poszczególne rozdziały i sceny, była dokładna i konsekwentna w swoich postanowieniach. Debiutowała w 1997 roku w magazynie literackim „Fenix”. Autorka bestsellerowego „Siewcy Wiatru” oraz cyklu „Upiór Południa” - czterech mikropowieści, najważniejszych i najpełniejszych opowieści, jakie kiedykolwiek napisała. Laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla 2006 (ośmiokrotnie nominowana),Srebrnego Globu, Złotego Kota i Śląkfy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziecko Odyna Siri Pettersen
Dziecko Odyna
Siri Pettersen
Hirka, bezogoniasta, straciła w dzieciństwie to, co każdy ma, ogon. Jednak przed Rytuałem dowiaduje się, że to była tylko taka historia. Ona nigdy go nie posiadała. Jest Dzieckiem Odyna, kimś, kto niesie zgniliznę, niebezpieczeństwo oraz ślepych. Teraz rudowłosa dziewczyna znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie, co zrobi? On Rime, dziedzic wielkiego rodu, spadkobierca wszystkiego łącznie z miejscem w Radzie. Do tego ma takie zdolności, jak nikt od dawna. A jednak ich się wyrzeka, bo chce służyć. Jednak na jego drodze znów pojawia się rudowłosa koleżanka z dzieciństwa. Obraca jego świat do góry nogami. Sam już nie wie, co ma robić. Jednak już wie, że nic nie będzie już tak samo. Tę książkę kupiłam dawno temu. Kupiłam i jak to zwykle bywa, u nas co kochają książki, mamy ich więcej i zawsze jeszcze dochodzi więcej i więcej. Zawsze więc jest jakaś książka do przeczytania. I tak ssę, ona przeleżała długo. Aż nastąpiło wznowienie serii. Stwierdziłam, że może to jest sygnał, by wreszcie zabrać się za tę książkę. Dzięki uprzejmości wydawnictwa dostałam całą do recenzji. Niedawno zaczęłam ten pierwszy tom. I wiecie co? Żałuję, że tak długo zwlekałam z poznaniem tej książki. Początek jest ciężki, fakt. Trochę ciężko było mi się wgryźć. Jednak jak już to zrobiłam, cóż historia mnie wciągnęła. Jednak ku mojemu niezadowoleniu książkę czytałam długo. Akurat napiętrzyło się zbyt dużo i czasu brakło na czytanie. Jednak gdy wreszcie mogłam ją skończyć, to nie mogłam doczekać się kolejnej części. Na szczęście mam ją, więc bez problemu mogłam sięgnąć po kontynuację. Ale wszystko po kolei. Na początku prawie nic się nie dzieje. Poznajemy dziewczynę, poznajemy chłopaka. Myślimy, że to kolejna romantyczna książka. Nic bardziej mylnego. Gdy przebijamy się przez początek i zaczynamy już powoli rozumieć, o co w niej chodzi, to pojawia się mrok. Tak, książka przepełniona jest mrokiem. To nie typowa książka fantasy rodem z magii i miecza. Ma coś więcej. Świat, jaki przedstawia nam autorka, jest na początku tajemniczy. Nie wiemy o nim za dużo. Poznajemy go powoli wraz z historią. Wpierw wydaje się zwykły, szybko dowiadujemy się, że w tej krainie mieszkają postacie podobne do ludzi. Różnią się jednak jednym bardzo ważnym szczegółem, mają ogony. Do tego, wraz z poznawaniem tej historii dowiadujemy się, że posiadają oni moc łączenia się w magią natury, mogą z niej czerpać. Jednak w zależności od mocy zależy ich przydział, co będą robić gdy skończą te szesnaście lat. Więc mamy tu magiczny świat, który różni się od naszego. I w tym wszystkim poznajemy ją, Hirkę. Dziewczynę, która jako jedyna nie posiada ogona. Przez całe swoje życie spotykała się z odrzuceniem, wyszydzaniem, niekiedy wykluczaniem. Do tego doszedł strach, gdy dowiedziała się, że jest człowiekiem, zgnilizną. Strach, że jak inni się dowiedzą, czym jest, nie tylko ci, co ją lubili, przestaną. Strach, że może być wypędzona, a nawet i zabita. Autorka przedstawia więc nam opowieść o byciu innym, o tym jak społeczeństwo na taką inność reaguje. Oczywiście jak świat magiczny, magiczne istoty to musi istnieć jakieś bóstwo. Autorka świetnie przedstawia nam, jak pod płaszczem wiary można sterować całym społeczeństwem. Jak wybrani, najbogatsi możni od pokoleń decydują o tym co jest dobre a co nie. Poruszana jest tu też mitologia. Bardzo dużo zaczerpnięto z mitologii nordyckiej. Jednak jest tu wszystko wywrócone. W tym świecie bycie Dzieckiem Odyna nie jest dobre. To przekleństwo. Wierzy się bowiem, że oni nie tylko przynoszą zgniliznę. To oni sprowadzają „ślepych”. I nie ważne, że żadnego na oczy nigdy nie widzieli. Jest to tak zakorzenione w społeczeństwie, że nawet Ci, co są przychylni dziewczynie, wierzą w to, że ona sprowadzi na nich nieszczęście. Wrócę na chwile do wątku magii, magicznego świata. To nie jest typowe, jakie czytamy przeważnie w książkach z nimi wiązane. Nie ma niczego spektralnego. Nie ma tu rzucania zaklęć, miotania ogniem czy innym żywiołem. Tu ta magia jest delikatniejsza, subtelniejsza. Pochodzi ona od natury, musi być z nim zgodna. Jednoczenie autorka pokazuje co czego kogoś, kto postępuje wbrew temu. Oczywiście jest tu też wątek, można powiedzieć romantyczny. Jednak jest on delikatny, nienachalny. Gdzieś tam zaczynający się dopiero. Jednak on nie jest tu głównym tematem. Jest pobocznie. Ważniejsze jest tu przeciwstawienie się normom, oczekiwaniem społeczeństwa. Gdzie dziedzic potężnej rodziny, nie tylko bogatej, u władzy, ale również silnie magicznie, zadaje się z takim nikim, wyrzutkiem, który jak się później okazuje, nie umie czerpać. A jednak te dwa różne światy znajdują pewnego rodzaju przyjaźń, oparcie w sobie a z czasem nawet i coś więcej. Autorka przedstawia nam tu walkę o siebie. Hirka, o przeżycie, przetrwanie oraz pewnego rodzaju akceptację. Ale nie tylko, Hirka nie wie nic. Nie wie, kim jest, skąd pochodzi, jakie są jej korzenie, jak się znalazła w tym świecie. Poszukuje więc też prawdy o sobie. Walczy, by nie tylko przetrwać, ale i czegoś się o sobie dowiedzieć. Natomiast Rime szuka własnej drogi. Nie chce iść ścieżką wytyczoną przez babcię. Uważa, że zasiadanie w Radzie nie daje niczego, nie służy Widzącemu ani społeczeństwu. Wybiera więc inną drogę, mroczniejszą, trudniejszą i walczy o nią. Oczywiście mamy tu też wątek drogi. Dzięki niemu widzimy, jak zmienia się postrzeganie świata danego bohatera. Poprzez drogę, jaką przeszli widzimy, jak bardzo się zmieniają, jak bardzo szybko dorastają. Jak wiedza, jaką zdobyli, wpłynęła na nich i co z tym zrobili. Nie jest to jednak aż tak bardzo oczywisty motyw, ale jednak się tu znajduje. Dodam jeszcze, że podobają mi się kreacje bohaterów. Nie są schematyczne, choć może w pierwszej chwili można tak poczuć. Jednak kiedy ich się bliżej poznaje, ich cele, przemyślenia itp. to nie da się ich nie lubić. Jak pisałam wcześniej, początek jest to ciężki. Jednak jeśli damy jej szansę to poznamy jej interesujący świat, historię oraz bohaterów. Cieszę się, że mogę zabrać się do czytania kolejnego tomu, bowiem tak autorka zakończyła tę część, że nie mogłam się potrzymać, by poznać dalsze losy bezogoniastej. Polecam, ja bawiłam się dobrze.
Scarlettrose - awatar Scarlettrose
ocenił na82 miesiące temu
Evna Siri Pettersen
Evna
Siri Pettersen
Przenosimy się od razu wraz z Hirką do nowego świata. Tym razem ma poznać świat, z którego pochodzi jej ojciec. Musi zrobić wszystko by zapobiec wojnie. Jednak nic nie jest takie proste. Trafia do istot, które nie okazują najmniejszych słabości. Zanim zacznie działać, musi odnaleźć się w tym świecie oraz do siebie ich przekonać. Czeka ją najcięższe zadanie, a stawka w tej rozgrywce jest największa – życie całej planety. Czy jej się uda? Jest to trzecia i ostatnia część serii „krucze pierścienie”. W tym tomie mamy zderzenie aż trzech światów. W tej części mamy więcej mroku, pełno niepokoju, czasem duszna, ale też mamy więcej przemyśleń. W tym jak i poprzednich tomach autorka nawiązuje do ekologii. Poprzez Evne przedstawia nam, że każde działanie ma jakiś koszt, zaś natura zawsze upomni się o swoje. Poprzez przykład Rimego przedstawia motyw tragicznego przywódcy. Czemu tragicznego? Musi wybrać między obowiązkami a miłością. Między tym ratowaniem świata a przeciwstawieniu się wszystkim wartościom, również tradycji. Musi on odpowiedzieć na pytanie, ile tak naprawdę poświęci, by ratować wszystkich? Czy może wybierze tylko ją, a o resztę nie będzie dbać? To dylematy też moralne, czy jednostka jest ważniejsza od ogółu? Na to sam musi odpowiedzieć jako przywódca, pod różnymi względami. W poprzednich tomach tak samo i w tym autorka przedstawia nam, jak łatwo jest manipulować tłumem, wiarą, polityką. Jak zasianie strachu przed nieznanym może doprowadzić do pewnej tragedii. Autorka przedstawia nam Evne, moc, która jest można powiedzieć naturą, wszystkim. W tym tomie poznajemy jej kolejne, mroczne oblicze. Pettersen stopniowo odziera motyw dobrej magii. Krok po kroku wyłania nam się mroczny obraz. Magia daje potęgę, ale również odbiera coś, człowieczeństwo, naturę. Nasza główna bohaterka Hirka dorasta, zmienia się. Jestem pełna podziwu, ile ona poświęca w imię czegoś większego. Mimo tego, że przebyła trzy światy, dalej nie może żadnego miejsca nazwać domem. Wszędzie czuje się jak ta obca, niechciana, nie do końca pasująca gdziekolwiek. Bezogoniasta w świecie Ym, na Ziemi zupełnie obca, w świecie martwego świata za bardzo człowiecza. W teorii powinna pasować wszędzie, a nie pasuje nigdzie. Poprzez nią autorka pozuje nam wyobcowanie, chęć odnalezienia siebie, swoich korzeni, znalezienia swojego miejsca na świecie. Jednak ona się nie poddaje. Dalej szuka, szuka sposobu, by uratować nie tylko jeden świat, ale wszystkie. Gdy według niej, go znajduje, robi wszystko, poświęca wszystko. Hirka z dziewczyny, która bała się o swój los, bo nie umiała czerpać, zmieniła się diametralnie. Szybko dorosła, stała się twarda. Już nie boi się stawić czoła wyzwaniom. Widzi, że to, co kiedyś się bała, wydaje się teraz śmieszne i takie małe. Ona jest moją ulubioną tu postacią. Drugą był właściciel herbaciarni. Jednak ona, przeciwności losu przekuła w coś nowego, w siłę, siłę o to, by walczyć za wszystkie światy, nie tylko jeden. Uwielbiam takie przemiany, niektóre są inne mniej spektakularne, ta jednak jest ogromna. W tej książce jak i serii odkryłam pewien mrok. Prawdziwe relacje między ludzkie, nie jakieś osłodzone, gdzie np. z miejsca i bez zastanowienia wszystko się wybacza. Oraz co ciekawiej elementy mitologii nordyckich. To wszystko dało niezwykłą mieszankę. Ta książka to nie tylko fantastyka, to książka o konsekwencjach. Tu znajdziemy sporo szarości, a nie czerń czy biel. Nie znalazłam prostych wzorców, ten jest dobry ten zły. Tu ludzie, sytuacje, wybory są skompilowane. Często nie możemy się zdecydować gdzie kogoś umieścić. Ale to jest dobre, tworzy bardziej realną opowieść. Do tego zakończenie serii, zaciekawiło. Może też daje nadzieje na jakieś dalsze podboje w innych światach? Kto wie. Serię gorąco polecam. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego. Żałuję, że tyle zwlekałam z przeczytaniem jej. Jest wciągająca, interesującą, porywająca. To jest coś, po co warto sięgnąć.
Scarlettrose - awatar Scarlettrose
ocenił na818 dni temu
Księga Jesiennych Demonów Jarosław Grzędowicz
Księga Jesiennych Demonów
Jarosław Grzędowicz
Tę książkę wypożyczyłam w mojej osiedlowej bibliotece ponieważ moją uwagę przyciągnęła okładka i dwa słowa - klucze w tytule, które zawsze na mnie działają 😅 nie wiązałam z nią nie wiadomo jakich nadziei tym bardziej, iż nazwisko autora było mi nie znane. Jednak muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Książka ta ma dość nietypową formę. Nie jestem fanką opowieści w opowieści jednak tutaj zrobiło to robotę. Dostajemy tu kilka historii opowiadanych głównemu bohaterowi tej książki. Historie te są mocno niepokojące, wzbudzające ciarki na plecach. Opowieści otoczone mgiełką tajemnicy i grozy. Powodujące to nieprzyjemne łaskotanie na karku. Dla mnie - idealne! Autor tak prowadzi każdą opowieść, że właściwie od pierwszych zdań wiemy, że mamy do czynienia z czymś innym, czasem mrocznym, czasem mistycznym, wplecionym w codzienne życie pozornie zwykłych osób. Sposób prowadzenia narracji sprawia, że po prostu nie możemy skończyć czytać dopóty, dopóki nie poznamy ostatecznego zakończenia poszczególnych opowiastek. Każda z tych kilku historii skrywała dużo głębszy sens i zostawiała mnie z licznymi przemyśleniami natury etycznej i filozoficznej. Uwielbiam kiedy książki robią mi przysłowiowe "pranie mózgu" i zmuszają do myślenia i poszukiwania ukrytych w tekście znaczeń. Polecam każdemu kto lubi nie szablonowe schematy.
niedopowiedziana_88 Marta - awatar niedopowiedziana_88 Marta
oceniła na81 miesiąc temu
Mitologia nordycka Neil Gaiman
Mitologia nordycka
Neil Gaiman
❝𝐃𝐳𝐢ę𝐤𝐢 𝐋𝐨𝐤𝐢𝐞𝐦𝐮 ś𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐬𝐳𝐲, 𝐚𝐥𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐲.❞ 𝐓𝐲𝐭𝐮ł 𝐤𝐬𝐢ą𝐳𝐤𝐢: Mitologia Nordycka 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: Neil Gaiman 𝐎𝐠ó𝐥𝐧𝐞 𝐰𝐫𝐚ż𝐞𝐧𝐢𝐞: Byłam dość usatysfakcjonowana ✨. Jak się lubi pogańskich bogów oraz o tym, jak Odyn... No, bawi się w Zeusa 2.0, to jak najbardziej książka jest ok. No i oczywiście Loki od pierwszy stron non stop coś broi (bo w końcu życie byłoby nudne, nie?). A! I cudna okładka! Na zdjęciu nie widać, ale ma złote akcenty 👌 𝐃𝐥𝐚 𝐤𝐨𝐠𝐨: Dla fanów mitologii nordyckiej (ale nie oczekujcie kropka w kropkę tego, co jest w oryginalnych mitach, bo to trochę retelling jest) oraz fantasy 🖤 𝐏𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚ł𝐨 𝐦𝐢 𝐬𝐢ę: Jest to całkiem lekkostrawne wprowadzenie w mitologię nordycką. Nie musiałam nawet popijać 😅 (herbatą! oczywiście, że herbatą!) 𝐍𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚ł𝐨 𝐦𝐢 𝐬𝐢ę: Zbyt. Szybko. Skończyłam. Czytać. 𝐏𝐨𝐦𝐢𝐚𝐫 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬𝐮:٨ـﮩﮩ٨ـ♡ﮩ٨ـﮩ [♥♥♡♡♡] – ledwie iskrzy, ale nie jest źle 𝐓𝐫𝐢𝐠𝐠𝐞𝐫𝐲: Paskudna tortura Lokiego w rozdziale "Ostatnie dni Lokiego", a także $m!erć jego syna rozszarpanego przez brata. 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: [7/10★] – bardzo dobra 𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞: Emocjonalny finał i trochę śmiechu. Mitologia na lekko.
AKZgaj - awatar AKZgaj
ocenił na718 dni temu
Młody Magdalena Kozak
Młody
Magdalena Kozak
Nocarze. Renegaci. Watykańscy. Inanici. Rebelianci. Najemnicy. Vesper w każdym tomie zmienia stronę. Z początkującego wampira w ABW awansował na generała u Renegatów, by ostatecznie stworzyć własny klan jako Nikt, Lord Inanitów. Ilu znacie bohaterów, którzy tak często zmieniają barwy, a mimo to nie tylko unikają konsekwencji, ale wręcz wspinają się po szczeblach hierarchii? Jako Inanita Vesper ma pełnić rolę pośrednika między klanami wampirów. Zaczyna jednak od zera: z sześcioosobową „armią”, bez sprzętu, bez siedziby, bez kluczowych umiejętności i z łatką kogoś, kogo wszyscy traktują z góry. A mimo to staje się niezbędny w obliczu zewnętrznego zagrożenia. Watykańscy dysponują antysymbiontem, lekiem na wampiryzm, przed którym drżą wszyscy krwiopijcy, niezależnie od pozycji. Równolegle w strukturach klanów narasta bunt. Część wampirów ma dość feudalnego porządku, klękania przed Lordami i rytualnego okazywania czci. Świat się zmienia, więc i dowództwo ma się zmienić. Grozi to chaosem, który może rozsadzić cały system od środka. Z każdym tomem sytuacja coraz bardziej się komplikuje. Pojawiają się nowe konflikty, nowe zagrożenia i nowe pytania, a my wciąż nie wiemy, kto naprawdę pociąga za sznurki. Ewoluuje także sam Vesper. Mniej filozofuje, przestaje być malkontentem, a staje się coraz sprawniejszym strategiem. Narracja nadal obfituje w jego przemyślenia, ale coraz większy nacisk kładziony jest na działanie. Ta seria wciągnęła mnie od pierwszego tomu i nie przestaje zaskakiwać. Zastanawiam się co jeszcze wymyśli autorka. Polecam tę serię wszystkim, którzy lubią łamanie znanych schematów. Myślicie, że o wampirach wiecie już wszystko? Mylicie się 😈
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na92 miesiące temu

Cytaty z książki Bramy Światłości: Tom 1

Więcej
Maja Lidia Kossakowska Bramy Światłości: Tom 1 Zobacz więcej
Maja Lidia Kossakowska Bramy Światłości: Tom 1 Zobacz więcej
Maja Lidia Kossakowska Bramy Światłości: Tom 1 Zobacz więcej
Więcej