Śmierć i trochę miłości

320 str. 5 godz. 20 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Anastazja Kamieńska (tom 7)
- Tytuł oryginału:
- Смерть и немного любви
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374140591
- Tłumacz:
- Elżbieta Rawska
Śmierć i trochę miłości, kolejna powieść Aleksandry Marininej o przygodach błyskotliwej major Anastazji Kamieńskiej, rozpoczyna się w momencie dla bohaterki wyjątkowym: w przeddzień jej ślubu. Podczas gorączkowych przygotowań Anastazja otrzymuje anonimowy list: Nie rób tego. Pożałujesz.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Śmierć i trochę miłości w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Śmierć i trochę miłości
Poznaj innych czytelników
1384 użytkowników ma tytuł Śmierć i trochę miłości na półkach głównych- Przeczytane 1 061
- Chcę przeczytać 323
- Posiadam 244
- Kryminały 15
- 2012 14
- Ulubione 12
- 2013 12
- Kryminał 11
- Literatura rosyjska 11
- 2011 10






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Śmierć i trochę miłości
Interesujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, czy ślub jest najszczęśliwszym dniem w życiu.
W przeddzień swojego ślubu, Nastia Kamieńska otrzymuje list z ostrzeżeniem. Podobną przestrogę odebrało kilka innych kobiet, a dwie z nich, tuż przed ceremonią pożegnały się z życiem.
Zgodnie z tytułem miłości jest tu tylko trochę - widzimy ją głównie w wykonaniu Nastii i Loszki. Przyznam szczerze, że bardzo lubię tę parę i ich relację i właściwie nie miałabym nic przeciwko temu, żeby przeczytać całą książkę o tym jak chodzą razem na spacery, układają pasjanse i rozmawiają, i wcale by mi nie brakowało żadnych morderstw. W pozostałych opisywanych związkach nie ma już takiej sielanki - opierają się albo wyłącznie na pożądaniu, albo na cynizmie i wyrachowaniu. Mnóstwo bohaterów traktuje swoich partnerów przedmiotowo, jako trampolinę do lepszego życia. Sama intryga kryminalna wypada bardzo dobrze, nawet pomimo tego że stosunkowo łatwo da się wytypować mordercę. Ogółem to bardzo udana część cyklu. Jedynym większym zgrzytem jest fakt, że tłumaczka programowo nie używa podwójnego "i" przy odmianie imion.
O tym, czy ślub jest najszczęśliwszym dniem w życiu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW przeddzień swojego ślubu, Nastia Kamieńska otrzymuje list z ostrzeżeniem. Podobną przestrogę odebrało kilka innych kobiet, a dwie z nich, tuż przed ceremonią pożegnały się z życiem.
Zgodnie z tytułem miłości jest tu tylko trochę - widzimy ją głównie w wykonaniu Nastii i Loszki. Przyznam szczerze, że bardzo lubię tę parę...
Kolejny zgrabny kryminal Marininy osadzony w Rosji polowy lat 90. Nawet interesujaca historia, troche za duzo przemocy momentami, ale trzyma sie kupy.
Major Milicji Kamienska jest nieco denerwujaca swoja pracowitoscia, oddaniem sprawie i zaniedbaniem w powierzchownosci. Moze taka ma byc?
Czasami wyplywaja realia ekonomiczne tamtych czasow.
Niemeczaca opowiesc w sam raz na weekend.
Kolejny zgrabny kryminal Marininy osadzony w Rosji polowy lat 90. Nawet interesujaca historia, troche za duzo przemocy momentami, ale trzyma sie kupy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMajor Milicji Kamienska jest nieco denerwujaca swoja pracowitoscia, oddaniem sprawie i zaniedbaniem w powierzchownosci. Moze taka ma byc?
Czasami wyplywaja realia ekonomiczne tamtych czasow.
Niemeczaca opowiesc w sam raz na...
Jedyna przeczytana książka "carycy rosyjskiego kryminału". Nie wzbudziła ani zachwytu, ani odrazy. Sprawnie napisana popkulturowa powieść z czasów przedputinowskich.
Plusy to świadomość rosyjskich milicjantów w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia oraz zapis atmosfery tych lat.
Minusy to z kolei nadmiar przemocy i jej demoniczny dawca oraz niewiarygodne sytuacje i reakcje. Czy naprawdę kobieta może wyjść za faceta, który publicznie mówi, że przeczytała w życiu półtorej książki i sylabizuje? Czy jej narzeczony dałby takiemu możliwość monologowania przez długi czas? Żeby nie wspominać o schematycznych postaciach i zachowaniach. Główna bohaterka analizuje kielichy kwiatowe w tle zdjęcia portretowego z kliszy.
Rosja Jelcyna to w książce kraj kontrastów i przemocy. Za pieniądze można kupić wszystko, kobiety kochają gwałcicieli a milicjanci są nadkompetentni mimo bardzo niskich pensji, no i milicja bogata i wszystko u niej działa niemal natychmiast, choćby ekspertyzy od ręki.
Jednym słowem można przeczytać, by wiedzieć o czym pisze autorka.
Jedyna przeczytana książka "carycy rosyjskiego kryminału". Nie wzbudziła ani zachwytu, ani odrazy. Sprawnie napisana popkulturowa powieść z czasów przedputinowskich.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusy to świadomość rosyjskich milicjantów w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia oraz zapis atmosfery tych lat.
Minusy to z kolei nadmiar przemocy i jej demoniczny dawca oraz niewiarygodne sytuacje...
Kolejny dobry kryminał z Kamieńską. Polecam
Kolejny dobry kryminał z Kamieńską. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprawny kryminał, niezbyt sensacyjny, bardziej śledczy, badanie i analiza tropów itp. Rys rosyjskiego społeczeństwa, niezachęcający.
Sprawny kryminał, niezbyt sensacyjny, bardziej śledczy, badanie i analiza tropów itp. Rys rosyjskiego społeczeństwa, niezachęcający.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleksandra Marinina jako rosyjska pisarka przesunęła się w miejsce niehonorowe, ba nawet miejsce, z którego nie należy wyciągać jej powieści na światło dzienne. Ponadto nie za bardzo wiadomo jaki ma ona stosunek do wojny jaką wywołał i prowadzi Putin. Dlatego też kończę książkę, którą kupiłam jeszcze przed wojną i wstrzymuję się przed kolejnymi zakupami. Szkoda bo major milicji Annę Kamieńską lubię, tak po ludzku lubię. Będę tęsknić. A ostatnia książka tej autorki, którą miałam okazje przeczytać to „ Śmierć i trochę miłości”. Byłam akurat na urlopie w górach Stołowych i ta treść bardzo przystawała do stanu w jakim się znajdowałam. Zadowolona i wyluzowana przeczytałam prostą i sympatyczną książkę o Anastazji Kamieńskiej wychodzącej za mąż za Loszę Cziestiakowa . Po jedenastu latach pożycia w konkubinacie. Można? Można! Czytanie tej prostej fabuły to była przyjemność. Wszystko jasne, zrozumiałe, nikt nie doskakuje z boku. Winną morderstw jest osoba, która w treści występuje a nie podrzucona w ostatniej chwili, moment przed epilogiem .😀 Polecam tym bardziej, że wyjątkowo chudzieńka to książka jest. Jak na Marininę rzecz jasna. Poza tym ta książka to portrecik Rosji lat dziewięćdziesiątych nie do pogardzenia.
Aleksandra Marinina jako rosyjska pisarka przesunęła się w miejsce niehonorowe, ba nawet miejsce, z którego nie należy wyciągać jej powieści na światło dzienne. Ponadto nie za bardzo wiadomo jaki ma ona stosunek do wojny jaką wywołał i prowadzi Putin. Dlatego też kończę książkę, którą kupiłam jeszcze przed wojną i wstrzymuję się przed kolejnymi zakupami. Szkoda bo major...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnastazja Kamieńska wychodzi za mąż. Wreszcie zdecydowała się na ten krok. No, ale jak to z ekscentrykami bywa, nawet przy takiej uroczystej okazji wszystko odbywa się jak najmniej uroczyście i romantycznie tylko się da. Panna młoda występuje w czerni, za towarzystwo w Urzędzie Stanu Cywilnego ma tylko świadków (w osobach przyrodniego brata i jego świeżo poślubionej żony),a zamiast wesela planowany jest obiad w restauracji dla państwa młodych, ich rodziców i świadków. Pompa poziom: 0. A jakby tego wszystkiego było mało, ledwie Anastazja zmienia stan cywilny, a już musi się rzucić w wir obowiązków służbowych, bo w urzędzie zostaje zastrzelona jedna z panien młodych. Słowem, ślub, nie ślub, robota wlecze się za nią wszędzie. Nawet na urlopie, w trakcie miesiąca miodowego, który w końcu spędza aktywnie pomagając w śledztwie. A sprawa nie jest prosta, bo sama Anastazja tuż przed ślubem otrzymała list z pogróżkami i niewykluczone, że to ona miała być celem zabójcy. Śledztwo rusza z kopyta, a prawdopodobnych scenariuszy jest przynajmniej kilka i każdy jeden trzeba sprawdzić.
Pomysł na kryminał niebanalny, realizacja też przyzwoita, a do tego ciekawe wątki obyczajowe. Nie po raz pierwszy zadziwiają mnie pewne detale z codziennej egzystencji Rosjan z połowy lat dziewięćdziesiątych (coraz bardziej pogłębiająca się przepaść pomiędzy słabo opłacanymi pracownikami strefy budżetowej, a pracownikami firm prywatnych, galopująca inflacja, zachwyty Zachodem i towarami stamtąd sprowadzanymi, etc.). Te, choć niekiedy zaskakują, czasem jednak budzą pewną nostalgię, kiedy po przeczytania jakiegoś zdania nie można się oprzeć wrażeniu, że podobne doświadczenia nie są nam obce… Za to nie można się nie zdziwić wyjątkowo elastycznym podejściem bohaterów (zarówno milicjantów, jak i całej reszty) do wierności małżeńskiej. Romanse, skoki w bok, wreszcie rozstania i rozwody nie wydają się dla nikogo niespodzianką/ wstydliwą tajemnicą/ powodem do zmieszania.
Książka może nie jest wybitna, ale jak najbardziej nadaje się do przeczytania.
Anastazja Kamieńska wychodzi za mąż. Wreszcie zdecydowała się na ten krok. No, ale jak to z ekscentrykami bywa, nawet przy takiej uroczystej okazji wszystko odbywa się jak najmniej uroczyście i romantycznie tylko się da. Panna młoda występuje w czerni, za towarzystwo w Urzędzie Stanu Cywilnego ma tylko świadków (w osobach przyrodniego brata i jego świeżo poślubionej żony),...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna Marinina, pochłania się to jedno za drugim, błyskawicznie.
Znalazłem karton z książkami w piwnicy, a tam kolejne książki które przeczytałem. Przeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.
Kolejna Marinina, pochłania się to jedno za drugim, błyskawicznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnalazłem karton z książkami w piwnicy, a tam kolejne książki które przeczytałem. Przeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.
Marinina jak zwykle trzyma poziom, ale tym razem napisała o jedno zdanie za dużo, przez co mordercę zgadłam już w połowie. Nie lubię tak
Marinina jak zwykle trzyma poziom, ale tym razem napisała o jedno zdanie za dużo, przez co mordercę zgadłam już w połowie. Nie lubię tak
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to