Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pod Huncwotem

Tłumaczenie: Agnieszka Andrzejewska
Cykl: Inspektor Richard Jury (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,87 (349 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
24
8
50
7
131
6
91
5
29
4
3
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Man with a Load of Mischief
data wydania
ISBN
9788374143882
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ysabell

Mieszkańcy małego, cichego Long Piddleton w hrabstwie Northamptonshire w środkowej Anglii zawsze obawiali się przybyszów. Pewnego razu ich spokój został poważnie zakłócony, a miasteczko pogrążyło się w paraliżującym strachu. Dwa miejscowe puby stały się bowiem sceną okrutnych morderstw. Przed wejściem do „Pod Jackiem i Młotem” ktoś powiesił mężczyznę, a „Pod Huncwotem” znaleziono trupa z głową...

Mieszkańcy małego, cichego Long Piddleton w hrabstwie Northamptonshire w środkowej Anglii zawsze obawiali się przybyszów. Pewnego razu ich spokój został poważnie zakłócony, a miasteczko pogrążyło się w paraliżującym strachu. Dwa miejscowe puby stały się bowiem sceną okrutnych morderstw. Przed wejściem do „Pod Jackiem i Młotem” ktoś powiesił mężczyznę, a „Pod Huncwotem” znaleziono trupa z głową wciśniętą do beczki piwa. Kim jest zabójca? Jak bardzo jest szalony i skąd przybył? Władze miasteczka zatrudniają do rozwikłania tej dziwnej zagadki Richarda Jury’ego, przystojnego i melancholijnego policjanta ze Scotland Yardu, który właśnie otrzymał długo oczekiwany awans na stopień nadkomisarza. Czy dociekliwość i skrupulatność Jury’ego i jego oryginalnego współpracownika, Melrose’a Planta, wystarczą, aby wykryć mordercę i przywrócić spokój w Long Piddleton? Pod Huncwotem to debiut literacki Marthy Grimes, która dziś jest już autorką kilkudziesięciu książek, a zarazem pierwsza powieść z cyklu o detektywie Jurym. Tworząc swojego bohatera, Grimes bez wątpienia pamiętała o takich klasycznych postaciach literatury kryminalnej, jak lord Peter Wimsey Dorothy Sayers czy Herkules Poirot Agathy Christie.
[opis ze strony wydawnictwa]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (682)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 825
Willow_Garden | 2012-01-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Początkowo gdy trafiłam na tę książkę kręciłam nosem, bo jak Amerykanka może pisać o angielskich klimatach przekonująco? Ku memu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że może i to nawet bardzo dobrze(choć nie jest to P.D. James, ale...:)). Możliwe, że właśnie fakt, iż nie wywodzi się z tego jakże cudownego (w moim przekonaniu) narodu, pozwolił jej na zaobserwowanie tak wielu szczegółów, które zapewniły tejże powieści łapczywie przeze mnie chłoniętą atmosferę. Postacie zarysowanie świetnie, w tym chyba najlepsza Lady Ardry. Nie wiem czy książkę czyta sie bardziej z uwagi na chęć poznania mordercy czy też po prostu przebywanie w opisanym świecie staje się niemałą rozrywką. Zdecydowanie mam zamiar zapoznać się z dalszą twórczością tej autorki.

książek: 642
Mika220 | 2015-01-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przeczytałam już parę książek Marthy Grimes i jestem pod wrażeniem. To akurat jej debiut jak czytałam, a dla mnie na razie chyba najlepsza jej książka, choć te co czytałam oczywiście też bardzo mi się podobają.
Autorka bardzo dobrze buduje klimat małego angielskiego miasteczka, co pojawia się w wielu jej powieściach. Mimo zbrodni można się rozkoszować tym klimatem, opisy domów, pubów i innych są niezwykle barwne i nie nudzą moim zdaniem, są po prostu elementem tego wyjątkowego dla mnie klimatu.

Postacie są bardzo barwne, z zaletami i przywarami, nie ma tam raczej osób nieskazitelnie dobrych, czyli wręcz sztucznych czy do szpiku koście złych. Ludzie są po prostu wielowymiarowi, można się z nimi zżyć czytając książkę. Do tego humor, który serwuje nam autorka bardzo przypadł mi do gustu, ironiczny chwilami, świetnie dopełnia całość. W tej części poznajemy Melreosa Planta i jego ciotkę, która zgryźliwymi uwagami doprowadza go nieraz do szewskiej pasji, a mnie do salwy śmiechu. Jest...

książek: 130

"Pod Huncwotem" to klasyczna powieść kryminalna w starym stylu. Jej wielkim atutem są znakomite dialogi pełne angielskiego humoru oraz cała gama barwnych postaci, na czele z niezawodnym Inspektorem Richardem Jury’m, jego przyjacielem Melrose’em Plantem, naczelnym hipochondrykiem Sierżantem Wiggins’em i niezrównaną ciotką Agatą, która kocha babeczki prawie tak bardzo, jak (cudze) pieniądze. W "Pod Huncwotem" nie zabrakło oczywiście zawiłego śledztwa w sprawie zuchwałego morderstwa, które idealnie komponuję się z malowniczymi krajobrazami hrabstwa Northamptonshire. I kto by pomyślał, że senne Long Piddleton stanie się nową angielką stolicą zbrodni! Czapki z głów przed Marthą Grimes!

książek: 1591
anek7 | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane

Long Piddleton to niewielkie miasteczko w środkowej Anglii gdzie wszyscy się znają, a każdy obcy może zburzyć święty spokój miejscowej społeczności. Tak też dzieje się w pewien grudniowy wieczór - w pubie "Pod Huncwotem" zostaje popełnione morderstwo. Ofiarą jest człowiek, który właśnie przybył do miasta, a w lokalu znajduje się kilka osób z miejscowego towarzystwa - czyżby mordercą był ktoś z nich? Mieszkańcy jeszcze nie ochłonęli po tej zbrodni, kiedy w innym pubie ginie kolejny nieznajomy... Dwa trupy to już seria, więc miejscowa policja otrzymuje wsparcie w postaci londyńskich funkcjonariuszy.
Nadinspektor Richard Jury próbuje znaleźć coś co łączyłoby obydwie ofiary, sądzi bowiem, że panowie znaleźli się w mieście z jakiegoś konkretnego powodu. Śledztwo idzie po przysłowiowej grudzie, właściwie nikt nie ma pewnego alibi na czas popełnienia zbrodni, a jakby tego było mało w kolejnym pubie ginie jeszcze jeden nieznajomy...

Książka, jak na kryminał przystało, trzyma w napięciu,...

książek: 1522
biedronka826 | 2012-08-20
Przeczytana: 20 sierpnia 2012

Jak dla mnie bomba, super. Wspaniały humor, barwne postacie, ciekawy klimat pubów "POD(wszystkim co tylko możliwe i niemożliwe)" dużo morderstw (bez drastycznych scen) - i jeszcze więcej podejrzanych, oraz zagadka.
polecam

książek: 1773
Szczur_w_bibliotece | 2014-07-13
Na półkach: Boox, Przeczytane, MBP
Przeczytana: 12 lipca 2014

Ciemne puby, aż się proszą żeby znaleźć w nich trupa.

W pubie „Pod Huncwotem”, przed świętami Bożego Narodzenia, wszystko się zaczęło. Miasteczkiem Long Piddleton wstrząsnęło morderstwo. Gdy w bardzo krótkim czasie gospodarz innego pubu znajduje kolejnego trupa, miasteczko zaczyna niemal kipieć. Fakt, że ofiarami są całkowicie obcy ludzie rozpala wyobraźnię mieszkańców. Czy mordercą jest ktoś z miejscowych, czy może jakiś psychopata? Podejrzenia padają niemal na każdego.
Sprawę morderstw miejscowa policja przekazuje fachowcom. Ze Scotland Yardu do rozwiązania zagadki zostaje oddelegowany detektyw Richard Jury. Wydaje się, że doświadczony inspektor policji powinien szybko wyjaśnić całą sprawę. Jak się okazuje, nie jest to takie proste. Początkowo przesłuchania niewiele wnoszą do śledztwa. Odkrywają za to różne ciemne historie z życia niektórych mieszkańców. Czy przeszłość któregoś z nich jest powiązana z obecnymi morderstwami? Tego musi się dowiedzieć. Czas ucieka.
Do...

książek: 2134
Lady_B | 2013-11-22
Przeczytana: 20 listopada 2013

Oczarowała mnie niewielka angielska mieścina, z wyrazistym przekrojem lokalnej społeczności, w której każdy może coś o każdym powiedzieć, z urokliwą zabudową, ze starymi, porządnymi pubami o dziwnych nazwach i oknach z szybkami w kształcie rombów. Jest to kryminał ulokowany w ulubionym jak dla mnie klimacie. Akcja toczy się w okresie Świąt Bożego Narodzenia, gdy śnieg piętrzy się za oknem i aż miło wstąpić do okolicznego lokalu, rozgrzać się przy trzaskającym ogniu w kominku i posłuchać opowieści o dziwnych morderstwach uzupełnianej gdzieniegdzie dawką całkiem niezłego humoru.

książek: 711
Alina | 2014-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2014

Bardzo przyjemny kryminał w klimacie przypominającym twórczość Agaty Christie. Kilka naprawdę barwnych postaci, ciekawe opisy uroczego, bajecznie kolorowego angielskiego miasteczka. Gęsto od zbrodni, chociaż autor oszczędza nam drastycznych opisów. Morderca z bujną wyobraźnią szczególnie jeśli chodzi o ukrywanie lub w tym wypadku eksponowanie zwłok. Cały worek podejrzanych, każdy z mroczną tajemnicą z przeszłości. A na deser postać anty Panna Marple, dość denerwująca cioteczka wściubiająca wszędzie nos.

książek: 2125
Agnieszka A | 2010-10-17
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 17 października 2010

Życie na prowincji czy egzystencja w mieście - tego typu rozważania przypominają zwykle dyskusję o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia, ale trudno ich uniknąć (podobnie jak trudno uniknąć świątecznego porównania) w trakcie lektury pierwszego tomu przygód głównego inspektora Richarda Jury, bo właśnie w okresie świątecznym i na - z pozoru sielskiej - angielskiej prowincji rozgrywa się akcja kryminału Marthy Grimes.
"Pod Huncwotem" opiera się na - moim zdaniem nieco przewrotnym, ale jednocześnie intrygującym - połączeniu bardziej typowej dla środowiska wielkomiejskiego intrygi kryminalnej z realiami spokojnego miasteczka, po którym spodziewać można by się było co najwyżej drobnej przestępczości i niewielkich skandalików obyczajowych. Bo oto w Long Piddleton, gdzie każdy zna każdego (a niektórzy znają pozostałych bardziej niż można by sobie życzyć), pojawia się seryjny morderca - na 'dobry' początek giną dwaj nieznani lokalnej społeczności mężczyźni - "obcy",...

książek: 435
Monika | 2013-02-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 marca 2013

Jak mi niezmiernie miło było poznać inspektora Jury'ego ! Mi się podobało,a dlaczego ?
1. Ojj jak tam pachniało Anglią !
2. Miasteczko Ling Piddleton, mała miejscowość, a ja tak bardzo chciałam być jednym z mieszkańców
3. Genialne postaci ! Oryginalni, zabawni, tajemniczy mieszkańcy
4. Zamiast krwawych scen, można poczuć się jak pomocnik Jury'ego i razem z nim rozwiązywać zagadkę i szukać mordercy
5. Do końca książki nie miałam bladego pojęcia kto jest sprawcą
6. Każdy mieszkaniec intrygował mnie swoją osobowością, mimo niektórych wad, każdy wzbudził we mnie sympatię !
7. Od tej książki nie da się oderwać, każdy szczegół jest ważny i trzeba mieć umysł szeroko otwarty
8. Świetnie nazwy pubów, które nadają klimat miasteczka
9. Po przeczytaniu stwierdziłam, ze chcę jeszcze! Koniecznie upoluję kolejną część !
10. Jednym słowem: POLECAM ! :)

zobacz kolejne z 672 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd