Umysł w ogniu

Tłumaczenie: Aneta Szaraniec
Wydawnictwo: Filia
7,11 (252 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
19
8
57
7
84
6
47
5
17
4
7
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brain on Fire
data wydania
ISBN
9788363622367
liczba stron
352
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Pewnego dnia Susannah Cahalan obudziła się w szpitalnym pokoju, przywiązana do łóżka i pilnowana, niezdolna mówić i poruszać się. Jej kartoteka medyczna obejmowała miesiąc – z którego kobieta absolutnie nic nie pamiętała – i znajdowały się w niej zapisy o psychozie, zachowaniach pełnych przemocy i niestabilności psychicznej. A przecież zaledwie kilka tygodni wcześniej Susannah była zdrowa i...

Pewnego dnia Susannah Cahalan obudziła się w szpitalnym pokoju, przywiązana do łóżka i pilnowana, niezdolna mówić i poruszać się. Jej kartoteka medyczna obejmowała miesiąc – z którego kobieta absolutnie nic nie pamiętała – i znajdowały się w niej zapisy o psychozie, zachowaniach pełnych przemocy i niestabilności psychicznej. A przecież zaledwie kilka tygodni wcześniej Susannah była zdrowa i szczęśliwie zakochana, do tego stała u progu błyskotliwej kariery dziennikarskiej.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
vivien książek: 926

Tak naprawdę to mnie nie było

Lubimy historie prawdziwe. Lubimy historie dramatyczne. Dodajmy do tego skomplikowaną medyczną zagadkę, a mamy szansę otrzymać coś naprawdę fascynującego. Najlepszym przykładem „Umysł w ogniu” – przejmująca opowieść Susannah Cahalan o jej własnej walce z rzadką chorobą, która nieomal wysłała ją na tamten świat.

Zdrowy mózg jest symfonią złożoną ze 100 milionów neuronów (…). Wystarczy jeden fałszujący instrument, aby zniszczyć spójność tej symfonii.

Susannah to młoda, ambitna dziennikarka „New York Post”. Mimo ogromnego stresu uwielbia swoją pracę, ma przyjaciół, chłopaka, kocha książki i muzykę. Z dnia na dzień, jak gdyby nigdy nic, przestaje panować nad swoim umysłem. Koszmar zaczął się od historii z pluskwami w roli głównej. Do tego doszedł światłowstręt. Paranoja, podejrzenia o zdradę i wszechobecne spiski. Potem było już tylko gorzej: ataki histerii, drastyczne wahania nastroju, halucynacje, trudności z poruszaniem się, bełkotliwa mowa… Z każdą minutą przepaść między świadomością Susannah a jej ciałem stawała się coraz większa, by w krytycznym momencie stać się całkowita. Kiedy Susannah trafiła do szpitala, pamiętała jedynie małe fragmenty tego, co działo się z nią przez ostatnie kilka dni. Tak naprawdę to mnie nie było.

Niekończące się konsultacje z lekarzami, szpital psychiatryczny, badania, zabiegi… Najbliżsi mogli tylko bezradnie patrzeć, jak niegdyś żywiołowa, pogodna, elokwentna dziewczyna zmienia się w kogoś zupełnie obcego i nieprzewidywalnego. Czy to jakiś...

Lubimy historie prawdziwe. Lubimy historie dramatyczne. Dodajmy do tego skomplikowaną medyczną zagadkę, a mamy szansę otrzymać coś naprawdę fascynującego. Najlepszym przykładem „Umysł w ogniu” – przejmująca opowieść Susannah Cahalan o jej własnej walce z rzadką chorobą, która nieomal wysłała ją na tamten świat.

Zdrowy mózg jest symfonią złożoną ze 100 milionów neuronów (…). Wystarczy jeden fałszujący instrument, aby zniszczyć spójność tej symfonii.

Susannah to młoda, ambitna dziennikarka „New York Post”. Mimo ogromnego stresu uwielbia swoją pracę, ma przyjaciół, chłopaka, kocha książki i muzykę. Z dnia na dzień, jak gdyby nigdy nic, przestaje panować nad swoim umysłem. Koszmar zaczął się od historii z pluskwami w roli głównej. Do tego doszedł światłowstręt. Paranoja, podejrzenia o zdradę i wszechobecne spiski. Potem było już tylko gorzej: ataki histerii, drastyczne wahania nastroju, halucynacje, trudności z poruszaniem się, bełkotliwa mowa… Z każdą minutą przepaść między świadomością Susannah a jej ciałem stawała się coraz większa, by w krytycznym momencie stać się całkowita. Kiedy Susannah trafiła do szpitala, pamiętała jedynie małe fragmenty tego, co działo się z nią przez ostatnie kilka dni. Tak naprawdę to mnie nie było.

Niekończące się konsultacje z lekarzami, szpital psychiatryczny, badania, zabiegi… Najbliżsi mogli tylko bezradnie patrzeć, jak niegdyś żywiołowa, pogodna, elokwentna dziewczyna zmienia się w kogoś zupełnie obcego i nieprzewidywalnego. Czy to jakiś patogen, czynnik chorobotwórczy, zaatakował moje ciało? Czy to mała bakteria wprawiła wszystko w ruch? Może złapałam to od tego biznesmena, który kichnął na mnie w metrze kilka dni wcześniej (…). A może (…) to trafiło do mojego organizmu przez niewielką ranę na skórze – tak jak za pośrednictwem owych tajemniczych pluskiew? I znowu mój umysł szaleje. Na szczęście jej przypadkiem zainteresował się genialny syryjski neurolog, dr Souhel Najjar, żartobliwie nazywany dr. Housem. Stwierdził: Jej mózg jest w ogniu. Jej umysł został zaatakowany przez własne ciało. Odrzuciwszy diagnozę zakładającą chorobę psychiczną pacjentki, wykonał jeden prosty test…

Napisanie tej książki było dla autorki nie lada wyzwaniem, głównie za sprawą tego, że charakter jej choroby pozbawił ją jakichkolwiek sensownych wspomnień. Susannah ma przebłyski rzeczywistych wydarzeń oraz krótkie, lecz sugestywne wizje, jednak zdecydowana większość tamtego okresu osnuta jest gęsta mgłą. Dlatego, korzystając ze swoich dziennikarskich umiejętności, zrobiła użytek m.in. z wywiadów z lekarzami, pielęgniarkami, przyjaciółmi i rodziną, tysięcy stron dokumentacji medycznej czy urywków materiałów wideo nagranych podczas pobytu w szpitalu, a także własnych, czasem kompletnie chaotycznych i niezrozumiałych zapisków (w książce znajdziemy też sporą liczbę zdjęć i rysunków).

Niewątpliwym atutem sposobu narracji jest fakt, że historia chorej dziewczyny nie jest pompatycznym łkaniem nad okrutnym losem. Zamiast tego dostajemy opowieść napisaną z pomysłem – niekiedy rzeczową i pełną medycznych pojęć (aczkolwiek wytłumaczonych w przystępny sposób), innym razem lekką i przyprawioną humorem. Interesującą i w pełni pochłaniającą czytelnika, tu i ówdzie powodującą wypieki na twarzy. Oraz, choć brzmi to banalnie, skłaniającą do myślenia. Naprawdę skłaniającą do myślenia. Ludzki mózg jest wciąż pełen tajemnic. Na tak wiele pytań wciąż nie ma odpowiedzi. Kiedy w 2009 roku zdiagnozowano Susannah, stanowiła ona zaledwie 217 „przypadek” choroby. Tak naprawdę każdy może znaleźć się na jej miejscu. A jak wiele osób wciąż pozostaje bez diagnozy? Jak wielu osobom postawiono błędną diagnozę i umieszczono na zamkniętych oddziałach w szpitalach psychiatrycznych? Nie bez znaczenia są też możliwości finansowe, których brak niweluje jakiekolwiek szanse na wyzdrowienie.

„Umysł w ogniu” uświadamia nam, że póki trwa walka – odbywająca się na nawet najbardziej podstawowym poziomie, wewnątrz mózgu – musimy ze wszystkich sił starać się ją wygrać. To również lekcja dla lekarzy. Jak pisze dr hab. prof. IPiN, SWPS Filip Rybakowski, Ze względu na aurę tajemniczości choroby neuropsychiatryczne nie przestają fascynować badaczy i budzą lęk wśród społeczeństwa (…). Historia Susannah Cahalan przypomina, że nie powinniśmy ustawać w poszukiwaniach przyczyn (…), aby umożliwić chorym pełny powrót do zdrowia.

Marta Gęsigóra

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (43)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 77
Friva5 | 2018-03-23
Na półkach: Przeczytane

Rzeczowa książka, dobre studium przypadku podparte licznymi przykładami.

książek: 7496

Susan Calahan pewnego dnia budzi się w szpitalnej sali w szpitalu przywiązana do łóżka i skrępowana,nie może się ruszyć, mówić lekarze podejrzewają u kobiety schizofrenie,a także chorobę dwubiegunową.Kobieta widzi pluskwy,ma podejrzenia względem swojego chłopaka posądza go zdradę. Musi walczyć ze swoimi zaburzeniami psychicznymi,lękami zwalczyć je.
To historia autobiograficzna młodej dziennikarki bardzo zdolnej, ładnej i dobrze rekrutującej.
Ta opowieść jest na faktach opowiedziana przez główną bohaterkę przeżyła prawdziwy koszmar w tym szpitalu nie wiedzieli psychiatrzy co dokładnie jej dolega nie mogli zdiagnować kobiety.
Bardzo przejmująca, dobra książka.
"Umysł w ogniu" jest interesującą lekturą.

książek: 406
Dziub | 2017-09-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 14 września 2017

Jestem porażona treścią książki. Przypadek autorki pomógł mi zrozumieć po części pewne etapy choroby, na jaką cierpiała moja matka. Szkoda, że książka trafiła do mnie dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale. Przyczyniła się do tego ekranizacja i chociaż zasiadłam do lektury z niechęcią i myślą, że znowu muszę się męczyć z tekstem przed obejrzeniem filmu, historię Susannah pochłonęłam jak gąbka, przechodząc przez etapy jej choroby jak ona: objawów szaleństwa szukałam u siebie, ale też zgadzałam się z końcowym etapem docierania do swojego wewnętrznego ja. Momentami czułam żal, że w Polsce tak wielu pacjentów nie ma szczęścia do diagnostyki oraz dostępu do najlepszych specjalistów, jednak sprawa Cahalan dowodzi, że pomimo postępu w tej dziedzinie, zdrowie to w dużej mierze kwestia szczęścia i nie ma czego zazdrościć (warto uważnie czytać uwagi autorki o systemie opieki zdrowotnej w Stanach). Czuję się poruszona do głębi oddaniem jej chłopaka (teraz już męża), rodziny i przyjaciół....

książek: 198
olcia640 | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra relacja z przebytej choroby, której synonimami są lęk, niepewność, zagubienie, osamotnienie. Susannah Cahalan w mojej opinii odwaliła kawał dobrej roboty, ujmując rok zmagań z samą sobą w tak prosty i przyjemny do odbioru
sposób. No i ta medycyna wkradająca się między codzienne doświadczenia - majstersztyk!

książek: 1691
joaśka | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2017

Temat książki to właściwie samograj. Tylko, u licha, dlaczego jest on podany w tak mało atrakcyjny sposób? Przeżycia głównej bohaterki, które miały mnie w domyśle wzruszyć i wstrząsnąć po prostu mnie nużyły. Nie chce mi się nawet poświęcać tej książce więcej słów więc kończę :)

książek: 1389
Olija | 2017-07-06
Na półkach: Przeczytane

ChAD - co za bzdura! Ta choroba daje inne objawy...
Podejrzewam, że gdyby trafiła na polsko-nfzowskie realia służby zdrowia to ta książka nigdy by nie powstała.

książek: 1432
Paulina | 2017-05-13
Przeczytana: 09 maja 2017

Przeczytałam ją z wypiekami na twarzy. Czytałam nią zafascynowana!
Jest to historia autorki, młodej dziennikarki "New York Post", która przechodzi bolesną drogę od zdiagnozowania u niej schizofrenii, po prawidłową diagnozę zapalenia mózgu.
Myślę, że dzięki takim książką zaczynamy doceniać własne zdrowie i zauważymy jak ludzki organizm jest ważną rzeczą. "(...)przypomina mi o tym, jak kruche jest utrzymanie normalności i zdrowia oraz jak bardzo zależymy od bezwzględnego kaprysu naszych zdradzieckich ciał,które nieuchronnie,pewnego dnia zaatakują nas na dobre..."Polecam każdemu. Jak dla mnie lektura obowiązkowa.

książek: 7241
Bożena | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 06 maja 2017

"Gdyby okazało się, że rozpoznano u mnie zapalenie mózgu z przeciwciałami przeciwko receptorowi NMDA, to byłabym 217 chorą na całym świecie od 2007 roku. To po prostu błagało o zadanie pytania: jeżeli wykonanie tego kroku trwało tak długo w jednym z najlepszych szpitali na świecie, to jak wiele innych osób nie było leczonych, u jak wielu zdiagnozowano chorobę psychiczną i jak wielu skazano na życie w domu opieki albo na oddziale psychiatrycznym?... Być może pod wieloma względami doktor Bailey jest doskonałym lekarzem, jednak w pewnym sensie jest również doskonałym przykładem tego, że źle dzieje się w medycynie. Jest on skutkiem ubocznym wadliwego systemu, który zmusza neurologów do poświęcania pięciu minut konkretnej liczbie pacjentów dziennie. Ten system jest zły. Doktor Bailey nie jest wyjątkiem od reguły. Jest regułą..."

książek: 513
Reieve | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane

Postanowiłam podzielić się swoją opinią pod wpływem jednego z negatywnych tekstów zamieszczonych pod tą pozycją. Przed przystąpieniem do lektury czytam zwykle kilka recenzji użytkowników. Zazwyczaj wybieram te mniej entuzjastyczne, gdyż zwykle są one merytorycznie bogatsze i bardziej pomocne w wyborze. W ten sposób trafiłam na opinię, że książka jest nudna i pozbawiona emocji, a autorka to słaba dziennikarka pracująca w kiepskiej gazecie. Nie wiem nic na temat tabloidu, w którym pracuje Susannah Cahalan (co de facto nie jest istotne), ale resztę tych stwierdzeń uważam za kompletną bzdurę. Książka rzeczywiście nie ocieka podanymi na tacy uczuciami, co wynika z reportażowej formy przyjętej przez autorkę, o czym informuje nas ona na samym wstępie. Jest to literatura faktu jak sama podkreśla. Co więcej, nie oznacza to tak naprawdę, że w tekście brakuje emocji. Przebijają one na każdej stronie, mimo tego jak usilnie Cahalan próbuje przybrać pozę obiektywnego obserwatora. Za największą...

książek: 732
Joanna | 2017-04-04
Przeczytana: 03 kwietnia 2017

Istotą autobiografii, czy książek opisujących w pierwszej osobie wydarzenia z życia autora jest to, że są one prawdziwe i ciężko jest ocenić stronę merytoryczną. W tym przypadku historia niezwykłej choroby, jaką jest zapalenie mózgu z przeciwciałami przeciwko receptorowi NMDA, jest opowieścią o odkrywaniu u siebie choroby i o etapie zdrowienia. Jak dla mnie niezwykle interesująca książka, napisana mimo często medycznego słownictwa w bardzo przystępny sposób.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd