Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Manitou

Tłumaczenie: Wiesław Marcysiak
Cykl: Manitou (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,59 (2352 ocen i 151 opinii) Zobacz oceny
10
137
9
172
8
283
7
672
6
549
5
330
4
80
3
98
2
13
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Manitou
data wydania
ISBN
9788376595429
liczba stron
272
słowa kluczowe
masterton, erskine, manitou
kategoria
horror
język
polski
dodał
Marcin

Nowy Jork, czasy współczesne. Do świata żywych powraca po trzystu latach duch największego indiańskiego szamana, Misquamacusa, by dokonać zemsty za dusze swoich braci. Odrodzony w ciele młodej dziewczyny, Karen Tandy, próbuje sprowadzić z przeciwnej strony bytu inne demony. W szpitalu na Manhattanie rozpętuje się walka tytanów, która może pochłonąć całą ludzkość. W przerażających...

Nowy Jork, czasy współczesne. Do świata żywych powraca po trzystu latach duch największego indiańskiego szamana, Misquamacusa, by dokonać zemsty za dusze swoich braci. Odrodzony w ciele młodej dziewczyny, Karen Tandy, próbuje sprowadzić z przeciwnej strony bytu inne demony. W szpitalu na Manhattanie rozpętuje się walka tytanów, która może pochłonąć całą ludzkość. W przerażających okolicznościach giną ludzie. Jasnowidz Harry Erskine z pomocą indiańskiego szamana, Śpiewającej Skały, podejmuje walkę ze starożytną magią i siłami nadprzyrodzonymi.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,945,1435,manitou.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,945,1435,manitou.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 543
Gosia_6 | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tajemnicą nie jest, że Masterton należy do moich ulubionych autorów. Jego książki może i nie są ambitne, nie należą do literatury wysokich lotów, ale mnie wciągają i chętnie widziałabym na swojej półce wszystkie tytuły tego autora. Tym razem sięgnęłam po Manitou, jeszcze w starym wydaniu (1989), zakupione w super taniej cenie.

Spodziewałam się dobrego horroru, który przyprawi mnie o dreszcze i sprawi, iż wychodząc nocą z pokoju, będę bała się spojrzeć w lustro albo ciemny kąt mieszkania. Z przykrością stwierdzam, że nie odczuwałam żadnego niepokoju podczas lektury, nawet w chwilach – teoretycznie – największego napięcia i grozy. Dużo krwi i brutalnych obrazów, jak to bywa u Mastertona. Człowiek obdarty ze skóry, kobieta z olbrzymim guzem, odgryzione palce. Gdyby do tych strasznych wydarzeń dodać odrobinę więcej działania na psychikę, pobudzenia mojej wyobraźni, byłoby naprawdę fajnie. To jak z filmami – kiedy za dużo krwi i flaków lata po ekranie, niekoniecznie budzi to strach. Więcej emocji wzbudza powolne budowanie nastroju, kiedy to mimowolnie napinamy mięśnie, czekając na drastyczne rozwiązanie akcji.

Nie ma co patrzeć na książkę pod względem realności sytuacji, bo jest to totalna abstrakcja. Niejednokrotnie zadaję sobie pytanie co autor bierze, bo jego pomysły wydają mi się czasem kompletnie szalone. W przypadku Manitou można byłoby uwierzyć, iż historia jest – lekko - zainspirowana wierzeniami Indian, ich magią. Oczywiście odrodzenie się szamana w ciele nieznanej osoby jest krótko mówiąc niemożliwe, ale sama wiara w reinkarnację jak najbardziej powszechna.

Czytając książkę jedna rzecz siedziała w mojej głowie. Dotyczyła ona głównych bohaterów i ich oddania sprawie. „Jasnowidz” Harry Erskine poświęcał swój czas, aby ratować zupełnie obcą kobietę. Ryzykował przy tym życie, stracił przyjaciół, a mimo to nie poddał się, nie odpuścił. Nie oczekiwał w zamian nagrody. I to mnie właśnie intrygowało. Bądźmy szczerzy... Ile osób postąpiłoby w ten sposób? Oczywiście nie liczę zawodowych żołnierzy czy lekarzy (kolejną postać z powieści, doktora Hughesa), którzy decydują się na taką drogę życiową. Jednak przeciętny człowiek chyba wycofałby się z akcji, kiedy po drugiej stronie barykady stanąłby wściekły i żądny zemsty szaman, używający magii do przywołania na świat najstraszniejszych demonów.

Przyznaję, że czytałam znacznie lepsze pozycje Mastertona (polecam Zaklętych). Zaczynając lekturę byłam jak najbardziej pozytywnie nastawiona, a tymczasem trochę się rozczarowałam, czuję niedosyt strachu. Nie zmienia to jednak faktu, że kolejne tytuły wciąż przede mną i na pewno po nie sięgnę.

Recenzja pochodzi z mojego bloga:
http://licencja-na-czytanie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pytaj w kostnicy

Książka do połknięcia w jeden wieczór, czego udało mi się dokonać, choć nie nazwałabym jej porywającą. Czyta się lekko, łatwo i szybciutko, zapewne ze...

zgłoś błąd zgłoś błąd