Manitou
- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Cykl:
- Manitou (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Manitou
- Data wydania:
- 2012-07-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-07-01
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376595429
- Tłumacz:
- Wiesław Marcysiak
Nowy Jork, czasy współczesne. Do świata żywych powraca po trzystu latach duch największego indiańskiego szamana, Misquamacusa, by dokonać zemsty za dusze swoich braci. Odrodzony w ciele młodej dziewczyny, Karen Tandy, próbuje sprowadzić z przeciwnej strony bytu inne demony. W szpitalu na Manhattanie rozpętuje się walka tytanów, która może pochłonąć całą ludzkość. W przerażających okolicznościach giną ludzie. Jasnowidz Harry Erskine z pomocą indiańskiego szamana, Śpiewającej Skały, podejmuje walkę ze starożytną magią i siłami nadprzyrodzonymi.
Kup Manitou w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Manitou
Przeczytałem kilka książek tego autora, który jest porównywany do Kinga, a jego dzieła uznawane za wybitne. Masterton, nazywany mistrzem horrorów, bawi się kanwami literackimi, wydając pojedyncze pozycje, lub też całe serie, jka chociażby z Katie Maguire. "Manitou" jest pierwszą częścią pięciotomowej opowieści, w której główne skrzypce gra podejrzany jasnowidz Harry Erskine i szaman "Śpiewająca Skała". Poznajemy Karen Tandy, która zgłasza się do szpitala z nietypowym guzem w okolicach szyi. Guz ciągle rośnie, a kolejne badania są dla lekarzy niejednoznaczne i tajemnicze. W końcu rozumieją, że to przerasta ich doświadczenia i percepcje myślowe, dlatego decydują się na wezwanie indiańskiego szamana, który jest przekonany, że mają do czynienia z próbą odrodzenia się największego indiańskiego szamana Misquamacusa, który próbuje odrodzić się po trzystu latach. Pomysł na fabułę jakoś szczególnie mnie nie przekonuje, ale pióro Mastertona już tak. Autor potrafi stopniować napięcie, wprowadza elementy zaskoczenia. Podobają mi się rytuały, które odbywają się w szpitalu. Nie znam się na szamanizmie, ale sądzę, że tak właśnie odbywają się próby walki z demonami, w które wierzą indiańskie plemiona. Na plus jest pokazanie dawnych wierzeń, połączone ze współczesnością. Niektóre sceny (jak chociażby utworzenie kręgu), jest mi znane, ale większość mnie zaskoczyła. Całość wypada bardzo na plus. Polecam fanom dreszczyku, a także dobrego horroru. Mastreton potrafi straszyć i elektryzować, a przecież o to chodzi w tym gatunku literackim. Polecam!!!
Oceny książki Manitou
Poznaj innych czytelników
7259 użytkowników ma tytuł Manitou na półkach głównych- Przeczytane 5 807
- Chcę przeczytać 1 424
- Teraz czytam 28
- Posiadam 903
- Ulubione 123
- Horror 103
- Graham Masterton 54
- Chcę w prezencie 27
- 2018 24
- 2021 23
Opinia
Tajemnicą nie jest, że Masterton należy do moich ulubionych autorów. Jego książki może i nie są ambitne, nie należą do literatury wysokich lotów, ale mnie wciągają i chętnie widziałabym na swojej półce wszystkie tytuły tego autora. Tym razem sięgnęłam po Manitou, jeszcze w starym wydaniu (1989), zakupione w super taniej cenie.
Spodziewałam się dobrego horroru, który przyprawi mnie o dreszcze i sprawi, iż wychodząc nocą z pokoju, będę bała się spojrzeć w lustro albo ciemny kąt mieszkania. Z przykrością stwierdzam, że nie odczuwałam żadnego niepokoju podczas lektury, nawet w chwilach – teoretycznie – największego napięcia i grozy. Dużo krwi i brutalnych obrazów, jak to bywa u Mastertona. Człowiek obdarty ze skóry, kobieta z olbrzymim guzem, odgryzione palce. Gdyby do tych strasznych wydarzeń dodać odrobinę więcej działania na psychikę, pobudzenia mojej wyobraźni, byłoby naprawdę fajnie. To jak z filmami – kiedy za dużo krwi i flaków lata po ekranie, niekoniecznie budzi to strach. Więcej emocji wzbudza powolne budowanie nastroju, kiedy to mimowolnie napinamy mięśnie, czekając na drastyczne rozwiązanie akcji.
Nie ma co patrzeć na książkę pod względem realności sytuacji, bo jest to totalna abstrakcja. Niejednokrotnie zadaję sobie pytanie co autor bierze, bo jego pomysły wydają mi się czasem kompletnie szalone. W przypadku Manitou można byłoby uwierzyć, iż historia jest – lekko - zainspirowana wierzeniami Indian, ich magią. Oczywiście odrodzenie się szamana w ciele nieznanej osoby jest krótko mówiąc niemożliwe, ale sama wiara w reinkarnację jak najbardziej powszechna.
Czytając książkę jedna rzecz siedziała w mojej głowie. Dotyczyła ona głównych bohaterów i ich oddania sprawie. „Jasnowidz” Harry Erskine poświęcał swój czas, aby ratować zupełnie obcą kobietę. Ryzykował przy tym życie, stracił przyjaciół, a mimo to nie poddał się, nie odpuścił. Nie oczekiwał w zamian nagrody. I to mnie właśnie intrygowało. Bądźmy szczerzy... Ile osób postąpiłoby w ten sposób? Oczywiście nie liczę zawodowych żołnierzy czy lekarzy (kolejną postać z powieści, doktora Hughesa), którzy decydują się na taką drogę życiową. Jednak przeciętny człowiek chyba wycofałby się z akcji, kiedy po drugiej stronie barykady stanąłby wściekły i żądny zemsty szaman, używający magii do przywołania na świat najstraszniejszych demonów.
Przyznaję, że czytałam znacznie lepsze pozycje Mastertona (polecam Zaklętych). Zaczynając lekturę byłam jak najbardziej pozytywnie nastawiona, a tymczasem trochę się rozczarowałam, czuję niedosyt strachu. Nie zmienia to jednak faktu, że kolejne tytuły wciąż przede mną i na pewno po nie sięgnę.
Recenzja pochodzi z mojego bloga:
http://licencja-na-czytanie.blogspot.com
Tajemnicą nie jest, że Masterton należy do moich ulubionych autorów. Jego książki może i nie są ambitne, nie należą do literatury wysokich lotów, ale mnie wciągają i chętnie widziałabym na swojej półce wszystkie tytuły tego autora. Tym razem sięgnęłam po Manitou, jeszcze w starym wydaniu (1989), zakupione w super taniej cenie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się dobrego horroru, który...