-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać325 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
forum Grupy użytkowników Fantastyka i okolice
Ambitna fantastyka - co polecacie?
odpowiedzi [46]
Jonathan Strange i Pan Norrell[bookLink]142495|Jonathan Strange i Pan Norrell[/bookLink]
Polecam książkę Jonathan Strange i pan Norrell. Jest to historia alternatywna rozgrywająca się w na początku XIX wieku w Anglii. Świadomie napisana językiem stylizowanym na dzieła epoki, pogrywająca trochę z konwencjami. Niby fantasy, ale bardzo świeże, niepodobne do niczego co napisano wcześniej. Magia jest tam inspirowana folklorem i traktowana niczym dziedzina nauki.
Świetna rzecz.
Więcej o niej na moim blogu:
http://libri-legebantur.blogspot.com/2015/05/jonathan-strange-i-pan-norrell.html
Jonathan Strange i Pan Norrell[bookLink]142495|Jonathan Strange i Pan Norrell[/bookLink]
Polecam książkę Jonathan Strange i pan Norrell. Jest to historia alternatywna rozgrywająca się w na początku XIX wieku w Anglii. Świadomie napisana językiem stylizowanym na dzieła epoki, pogrywająca trochę z konwencjami. Niby fantasy, ale bardzo świeże, niepodobne do niczego co...
Droga królów [bookLink]203955|Droga królów [/bookLink]
Dodaję do listy, bo to świetna książka.
Droga królów [bookLink]203955|Droga królów [/bookLink]
Dodaję do listy, bo to świetna książka.
Polecam - z fantasy Peter S. Beagle - Pieśń oberżysty (w wydawnictwie Prószyńskiego wydana pod tytułem Pieśń karczmarza), Marion Zimmer Bradley - Mgły Avalonu, Ursula Le Guin - Czarnoksiężnik z archipelagu (niedawno wydano cały cykl, którego Czarnoksiężnik jest pierwszą częścią - cykl pt. Ziemiomorze), Gene Wolfe - cykl Księga nowego słońca w skład którego wchodzą : Cień kata, Pazur łagodziciela, Miecz liktora, Cytadela autarchy, Urtch nowego słońca (REWELACJA), Paul Anderson - Trzy serca i trzy lwy, Dan Simmons - cykl Hyperiona (nie jest to fantasy a s-f), Guy Gavriel Kay - cykl Fionavarski gobelin (trzy części - Letnie drzewo, Wędrujący ogień i Najmroczniejsza droga), oczywiście Martin ze swoją Grą o tron i resztą, Neil Gaiman - Amerykańscy bogowie, wspominany już wcześniej Pan lodowego ogrodu Grzędowicza, Rogera Zelaznego (również) cykl o Amberze, z "gatunku postapokaliptycznego" tegoż autora - Aleja potępienia... itd. Pewnie niektóre z podanych już się pojawiły we wcześniejszych wpisach, ale z tytułu tego, że mi się podobały i uważam że warte przeczytania... to podaję. Czekam na kolejne wpisy i przeglądam poprzednie (również chcę znaleźć coś ciekawego dla siebie).
Polecam - z fantasy Peter S. Beagle - Pieśń oberżysty (w wydawnictwie Prószyńskiego wydana pod tytułem Pieśń karczmarza), Marion Zimmer Bradley - Mgły Avalonu, Ursula Le Guin - Czarnoksiężnik z archipelagu (niedawno wydano cały cykl, którego Czarnoksiężnik jest pierwszą częścią - cykl pt. Ziemiomorze), Gene Wolfe - cykl Księga nowego słońca w skład którego wchodzą : Cień...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejA ja wam wszystkim polece serię 'Childe' Gordona R. Dicksona ;) Przeczytałem całą i mnie wciągnęła porządnie. Troche tego jest ale jak dla mnie to jednak się opłaca. Nie wszystkim przypadnie do gustu ale według mnie była świetna. :)
A ja wam wszystkim polece serię 'Childe' Gordona R. Dicksona ;) Przeczytałem całą i mnie wciągnęła porządnie. Troche tego jest ale jak dla mnie to jednak się opłaca. Nie wszystkim przypadnie do gustu ale według mnie była świetna. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Therion:
A serii Jordana bym tu raczej nie zaklasyfikował, ot, proste czytadło zalatujące nieco infantlizmem.
Jeśli seria Jordana jest infantylna, to nie wiem jak nazwać to co pisze Farland. Przeczytałem jedną książkę i dałem sobie spokój bo poziom naiwności jest przytłaczający. Jeśli ktoś szuka ambitnej fantastyki to u Farlanda jej nie znajdzie.
Therion:
A serii Jordana bym tu raczej nie zaklasyfikował, ot, proste czytadło zalatujące nieco infantlizmem.
Jeśli seria Jordana jest infantylna, to nie wiem jak nazwać to co pisze Farland. Przeczytałem jedną książkę i dałem sobie spokój bo poziom naiwności jest przytłaczający. Jeśli ktoś szuka ambitnej fantastyki to u Farlanda jej nie znajdzie.
A może by tak Władcę Pierścieni? :)
A może by tak Władcę Pierścieni? :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja czytam teraz "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja, polecam (choć może nie powinnam, jeszcze nie skończyłam jej).
Nie wiem, czy ambitne, ale: Pan Lodowego Ogrodu jest świetny :3
Ja czytam teraz "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja, polecam (choć może nie powinnam, jeszcze nie skończyłam jej).
Nie wiem, czy ambitne, ale: Pan Lodowego Ogrodu jest świetny :3
Ja polecam oprócz tego serię "Władcy Runów" Davida Farlanda - jakby niezbyt znaną u nas, tymczasem za oceanem przymierzają się do jej ekranizacji. A przynajmniej pierwsze cztery części - kolejnych dopisków z synem bohatera w roli głównej nie czytałem - jak na fantasy naprawdę ambitne i erudycyjne, no i po prostu wciągają (duża tu zasługa pomysłu fabularnego w postaci akcji jednej części zagęszczonej do kilku dni), także nawet nie odrzuca głównym, do-bólu-erpegowym założeniem świata przedstawinego w postaci kolekcjonowania czyichś darów życiowych.
A serii Jordana bym tu raczej nie zaklasyfikował, ot, proste czytadło zalatujące nieco infantlizmem.
Ja polecam oprócz tego serię "Władcy Runów" Davida Farlanda - jakby niezbyt znaną u nas, tymczasem za oceanem przymierzają się do jej ekranizacji. A przynajmniej pierwsze cztery części - kolejnych dopisków z synem bohatera w roli głównej nie czytałem - jak na fantasy naprawdę ambitne i erudycyjne, no i po prostu wciągają (duża tu zasługa pomysłu fabularnego w postaci akcji...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Cofając się nieco w czasie: Tylko nie imć Pan Covenant! To była trauma.
Senkju Marcinie, że wykopałeś temat, bo sama właśnie zaczynałam krążyć wokół wyszukiwania opinii na temat fantastyki. Jakoś czytam odbiegające od tego tematu książki i nawrócić się chcę. ^^
Nie wiem co znaczy "ambitne" fantasy. Nie mnie oceniać, ale kawałek dobrej zabawy miałam przySmok i jerzy[bookLink]47935|Smok i jerzy[/bookLink]. Cała ta seria, a przynajmniej to co mi w ręce wpadło ubawiło mnie. Zatem jak ktoś poszuka odpoczynku od daleko posuniętej ambicji - polecam :).
Cofając się nieco w czasie: Tylko nie imć Pan Covenant! To była trauma.
Senkju Marcinie, że wykopałeś temat, bo sama właśnie zaczynałam krążyć wokół wyszukiwania opinii na temat fantastyki. Jakoś czytam odbiegające od tego tematu książki i nawrócić się chcę. ^^
Nie wiem co znaczy "ambitne" fantasy. Nie mnie oceniać, ale kawałek dobrej zabawy miałam przySmok i jerzy...
Shinigami: Może John Flanagan - Zwiadowcy
Wyjdź.
Shinigami: Może John Flanagan - Zwiadowcy
Wyjdź.
Dlaczego nikt nie wspomniał o tej trzy tomowej powieści? Przecież to totalny mus dla każdego zaczynającego myśleć o ambitnej fantastyce, cokolwiek by to nie znaczyło.
Na zachód od Edenu[bookLink]68751|Na zachód od Edenu[/bookLink]
Poza tym - moim zdaniem każde hard science fiction zasługuje na miano ambitnej fantastyki. Mimo to na pewno nie dla każdego mogą być to łatwe lektury. Dlatego na początek polecał bym coś mniej science, a bardziej fiction. Jedną z takich powieści, nie będącą banalną a zapadającą w pamięć na wiele lat jest polskie dzieło,
Vertical[bookLink]28875|Vertical[/bookLink]
Polecam serdecznie.
Dlaczego nikt nie wspomniał o tej trzy tomowej powieści? Przecież to totalny mus dla każdego zaczynającego myśleć o ambitnej fantastyce, cokolwiek by to nie znaczyło.
Na zachód od Edenu[bookLink]68751|Na zachód od Edenu[/bookLink]
Poza tym - moim zdaniem każde hard science fiction zasługuje na miano ambitnej fantastyki. Mimo to na pewno nie dla każdego mogą być to łatwe...
Może John Flanagan - Zwiadowcy i Trylogia Husycka Sapkowskiego.
Może John Flanagan - Zwiadowcy i Trylogia Husycka Sapkowskiego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Żeby nie powtarzać cudzych propozycji - polecam książki Charlesa de Linta. Niestety w Polsce nie zostały wydane (proponuję na początek "Memory and Dream"). De Lint pisze i dla dorosłych/wszystkich i dla młodzieży. Wiele z jego tytułów opisywanych jest jako "urban fantasy", ale trzeba się samemu przekonać, co to oznacza w praktyce w przypadku tego autora.
Nie wiem, czy te książki będą pasować do Twojej kategorii "ambitne", ale na pewno są mądre (:
Żeby nie powtarzać cudzych propozycji - polecam książki Charlesa de Linta. Niestety w Polsce nie zostały wydane (proponuję na początek "Memory and Dream"). De Lint pisze i dla dorosłych/wszystkich i dla młodzieży. Wiele z jego tytułów opisywanych jest jako "urban fantasy", ale trzeba się samemu przekonać, co to oznacza w praktyce w przypadku tego autora.
Nie wiem, czy te...
Co do fantasy (kolejność losowa):
1.Cykl "Ziemiomorze" Ursuli K. Le Guin
2. Jack Vance - trylogia "Lyonesse" ("Lyonesse", "Zielona Perła", "Madouc")
3. Gene Wolfe - cykl "Księga nowego słońca"
4. Gene Wolfe - "Żołnierz z mgły" + "Żołnierz Arete"
5. Roger Zelazny - "Kroniki Amberu"
6. Guy Gavriel Kay - w zasadzie wszystko
7. Glen Cook - cykl "czarna Kompania"
8. T.H. White - saga "Był sobie raz na zawsze król"
9. Roger Zelazny - "Widmowy Jack"
10. Peter S. Beagle - wszystko
Jak ktoś chce więcej - dostanie.
Z sf nie mam duzego doświadczenia ale "kantyczka dla Leibowitza" (inny tytuł:"Kantyk dla Leibowitza") to podstawa. Także radzę czytać takich pisarzy jak Arthur C. Clarke, A.E. van Vogt, Janusz A. Zajdel czy Krzysztof Boruń. No i Ray Bradbury:)
Co do fantasy (kolejność losowa):
1.Cykl "Ziemiomorze" Ursuli K. Le Guin
2. Jack Vance - trylogia "Lyonesse" ("Lyonesse", "Zielona Perła", "Madouc")
3. Gene Wolfe - cykl "Księga nowego słońca"
4. Gene Wolfe - "Żołnierz z mgły" + "Żołnierz Arete"
5. Roger Zelazny - "Kroniki Amberu"
6. Guy Gavriel Kay - w zasadzie wszystko
7. Glen Cook - cykl "czarna Kompania"
8. T.H. White -...
Lem, Lem i jeszcze raz Lem, jak to już wiele ludzi powyżej napisało. Dodatkowo ponoć Dukaj jest ambitny, jednak dla mnie chyba za bardzo. Raz zabierałem się za jego książkę i dobrnąłem tylko do 50str. jednak w przyszłości mam zamiar zmierzyć się z nim ponownie.
Lem, Lem i jeszcze raz Lem, jak to już wiele ludzi powyżej napisało. Dodatkowo ponoć Dukaj jest ambitny, jednak dla mnie chyba za bardzo. Raz zabierałem się za jego książkę i dobrnąłem tylko do 50str. jednak w przyszłości mam zamiar zmierzyć się z nim ponownie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA z nurtu fantasy? Coś w stylu Ursuli K. Le Guin?
A z nurtu fantasy? Coś w stylu Ursuli K. Le Guin?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja, wszystkim polecam zaczynać spotkanie z SF od ..... Lema i Asimova. Dla "filozoficznych analityków" - Lem - "Solaris" albo "Eden" ( nie wiem dla czego pominięty w Wikipedii ?); dla "Hard przygodowców" - Lem - "Niezwyciężony", albo cykl o "Pilocie Pirx-ie"
A ja, wszystkim polecam zaczynać spotkanie z SF od ..... Lema i Asimova. Dla "filozoficznych analityków" - Lem - "Solaris" albo "Eden" ( nie wiem dla czego pominięty w Wikipedii ?); dla "Hard przygodowców" - Lem - "Niezwyciężony", albo cykl o "Pilocie Pirx-ie"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Harashiken: Jeśli o ambitną i bardziej wymagającą fantastykę ogólnie (tj nie tylko fantasy) chodzi to Philip K. Dick, seria wydawnicza Uczta Wyobraźni, Lem. Więcej poleci Ci pewnie Fenrir jak trafi na ten wątek. Wtedy nie udźwigniesz stosu :D
Jeśli zaś chodzi o coś "ambitnego" w stylu Cooka czy Martina czyli po prostu fantasy na poziomie to na pewno "Mroczna Wieża" Kinga, "Koło Czasu" Jordana, "Pan Lodowego Ogrodu" Grzędowicza, "Władca Pierścieni" Tolkiena. Jeśli sf też Cię interesuje to obowiązkowo cykl Hyperion Cantoos i Peanatema.
Rowniez goraco polecam Philipa K. Dicka, jest to czlowiek o niebywalym talencie do opisywanie alternatywnych swiatow, ktore jednak z drogiej strony nie sa zupelnie oderwane od rzeczywistosci i niosa ze soba pewna przestroge. Bardzo ciekawym autorem jest rowniez Zajdel opisuje on bardziej to co juz bylo, niz to co moze byc -- jednak prawda nie zawsze jest latwa to przelkniecia.
Harashiken: Jeśli o ambitną i bardziej wymagającą fantastykę ogólnie (tj nie tylko fantasy) chodzi to Philip K. Dick, seria wydawnicza Uczta Wyobraźni, Lem. Więcej poleci Ci pewnie Fenrir jak trafi na ten wątek. Wtedy nie udźwigniesz stosu :D
Jeśli zaś chodzi o coś "ambitnego" w stylu Cooka czy Martina czyli po prostu fantasy na poziomie to na pewno "Mroczna Wieża" Kinga,...
1. Jad Lorda Foula, [bookLink]56163|1. Jad Lorda Foula, [/bookLink]2. Wojna Złoziemnego Kamienia, [bookLink]56159|2. Wojna Złoziemnego Kamienia, [/bookLink]3. Moc, która osłania. [bookLink]56164|3. Moc, która osłania. [/bookLink]Od kiedy poznałem Stephena R. Donaldsona[authorLink]3870|Stephena R. Donaldsona[/authorLink], dziwię się, że tak mało i rzadko pisze się o jego Kronikach Thomasa Covenanta. Znakomita trylogia fantasy, w kanonie Sapkowskiego w pierwszej dziesiątce, w moim ;) zdecydowanie w pierwszej trójce. Donaldson to świetny narrator, kapitalnie włada słowem, do tego silną stroną cyklu jest mocno niejednoznaczny główny bohater.
Ognie Azeroth [bookLink]70701|Ognie Azeroth [/bookLink] Czterotomowy cykl Morgaine (Brama Ivrel, [bookLink]70699|Brama Ivrel, [/bookLink]Studnia Shiuanu, [bookLink]70700|Studnia Shiuanu, [/bookLink]Ognie Azeroth, [bookLink]70701|Ognie Azeroth, [/bookLink]Brama Wygnania[bookLink]70702|Brama Wygnania[/bookLink]) autorstwa C.J. Cherryh to mój kolejny typ - proza nie tak malownicza jak Donaldsona, ale bardzo sugestywna dzięki zdyscyplinowaniu, zwięzłości, pogłębieniu strony psychologicznej, wprowadzeniu intrygującego porządku społecznego z regulującymi go zwyczajami, które mają silne przełożenie na fabułę - jednym z głównych atutów tych książek jest ich realistyczność. Można też na Morgaine spojrzeć jako na oryginalną, bardzo sprawną realizację tradycji literatury drogi. Napięcie gwarantowane od początku pierwszego tomu do samego końca serii.
(Jak w paru innych wypadkach, i tutaj dobrze jest przymknąć oko na okładki, wyjątkowo niedopasowane, mogące popsuć wizerunek tych znakomitych pozycji. Właściwie tylko ilustracja na oprawie tomu 3ciego odnosi się do treści, reszta to już zupełne kiksy wydawnictwa.)
Oba cykle sytuują się pomiędzy high/epic a dark fantasy, nie ciążą jednak przesadnie ku archetypom tych odnóg fantastyki, są bardzo charakterystycznymi, autorskimi wizjami.
Umierająca Ziemia. Oczy Nadświata [bookLink]70633|Umierająca Ziemia. Oczy Nadświata [/bookLink] Popieram też Fenrira wskazanie cyklu o Umierającej Ziemi[bookLink]70633|Umierającej Ziemi[/bookLink] Jacka Vance'a, to bardzo oryginalna mieszanka łotrzykowskiego sword & sorcery z pozornie naiwnymi opowiastkami, trochę stylizowanymi na bajki, jednak pełnymi często bezmyślnego lub beztroskiego okrucieństwa i cwaniactwa. Do tego jeszcze Vance potrafi kreować krajobrazy i sceny pełne wizualnego uroku, jedyne w swoim rodzaju.
Pieśni Umierającej Ziemi [bookLink]99399|Pieśni Umierającej Ziemi [/bookLink]Pogląd na to jaki wpływ Vance miał i nadal ma na współczesnych pisarzy daje antologia opowiadań Pieśni Umierającej Ziemi[bookLink]99399|Pieśni Umierającej Ziemi[/bookLink]. A w przyszłym roku Solaris ma wreszcie wydać ostatnie dwie części cyklu pióra Vance'a w jednym tomie.
1. Jad Lorda Foula, [bookLink]56163|1. Jad Lorda Foula, [/bookLink]2. Wojna Złoziemnego Kamienia, [bookLink]56159|2. Wojna Złoziemnego Kamienia, [/bookLink]3. Moc, która osłania. [bookLink]56164|3. Moc, która osłania. [/bookLink]Od kiedy poznałem Stephena R. Donaldsona[authorLink]3870|Stephena R. Donaldsona[/authorLink], dziwię się, że tak mało i rzadko pisze się o jego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@soulsweeper
Fenrir zapomniał jeszcze o "Ramie" Arthura.C.Clarka i Ursuli Le Guin. Tą ostatnią brac w ciemno. Odwiedź jeszcze moją biblioteczkę jeśli chcesz i kieruj się tam ocenami. Chociaż u mnie najwięcej gwiazdek dostają nawalanki.
@soulsweeper
Fenrir zapomniał jeszcze o "Ramie" Arthura.C.Clarka i Ursuli Le Guin. Tą ostatnią brac w ciemno. Odwiedź jeszcze moją biblioteczkę jeśli chcesz i kieruj się tam ocenami. Chociaż u mnie najwięcej gwiazdek dostają nawalanki.
Fenrir:
„Pamięć Ziemi” i „Wezwanie Ziemi” Orsona Scotta Carda – spróbować można, ale nie jest to specjalnie wybitna fantastyka, za wiele tam elementów religijnych jak dla mnie.
Tego autora to akurat bardziej bym polecił "Grę Endera" i jej dalsze części. ;)
Fenrir:
„Pamięć Ziemi” i „Wezwanie Ziemi” Orsona Scotta Carda – spróbować można, ale nie jest to specjalnie wybitna fantastyka, za wiele tam elementów religijnych jak dla mnie.
Tego autora to akurat bardziej bym polecił "Grę Endera" i jej dalsze części. ;)
Hm, ja bym tam w tych poleceniach znalazła więcej pozycji, które choć przyjemne, to niekoniecznie są ambitne. Powiedziałabym, że są po prostu dobrą rozrywką :)
Dorzucę: Peanatema[bookLink]48603|Peanatema[/bookLink]
i ewentualnie pozostałe książki Stephensona, ale dopiero Cykl Barokowy i Peanatema to prawdziwe perełki, przy czym Cykl jest historyczny, a nie fantastyczny. (Cryptonomicon zaś ocenię, gdy skończę, a jestem gdzieś w połowie :))
Edycja:
Tracę ciepło[bookLink]22852|Tracę ciepło[/bookLink]
i to :)
Hm, ja bym tam w tych poleceniach znalazła więcej pozycji, które choć przyjemne, to niekoniecznie są ambitne. Powiedziałabym, że są po prostu dobrą rozrywką :)
Dorzucę: Peanatema[bookLink]48603|Peanatema[/bookLink]
i ewentualnie pozostałe książki Stephensona, ale dopiero Cykl Barokowy i Peanatema to prawdziwe perełki, przy czym Cykl jest historyczny, a nie fantastyczny....
Polecam;
całą serię "Nocnego Anioła"-Brenta Weeksa
całą serię "GONE"-Michaela Granta
"Lewa Ręka Boga"-Paula Hoffmana
"Pod Kopułą"-Stephena Kinga
Nie polecam
"Kłamca"-Jakuba Ćwieka
Kiedy miałem dokładnie opisane ponad 3 serie wyłączyłą mi się strona ;(
Polecam;
całą serię "Nocnego Anioła"-Brenta Weeksa
całą serię "GONE"-Michaela Granta
"Lewa Ręka Boga"-Paula Hoffmana
"Pod Kopułą"-Stephena Kinga
Nie polecam
"Kłamca"-Jakuba Ćwieka
Kiedy miałem dokładnie opisane ponad 3 serie wyłączyłą mi się strona ;(
Ja i Andrzej polecamy:
Siódmy syn [bookLink]47919|Siódmy syn [/bookLink]
Odradzam Siewcę Wiatru - dobry pomysł, kiepsko zrealizowany. Na pewno nie nazwałbym tego za nic fantastyką ambitną.
Po Wiedźminie uważam za obowiązkowe sięgnąć po trylogię husycką:
Narrenturm [bookLink]4001|Narrenturm [/bookLink]
Ja i Andrzej polecamy:
Siódmy syn [bookLink]47919|Siódmy syn [/bookLink]
Odradzam Siewcę Wiatru - dobry pomysł, kiepsko zrealizowany. Na pewno nie nazwałbym tego za nic fantastyką ambitną.
Po Wiedźminie uważam za obowiązkowe sięgnąć po trylogię husycką:
Narrenturm [bookLink]4001|Narrenturm [/bookLink]
No to mam już całkiem sporą listę :D Przynajmniej kilku z wymienionych autorów kojarzę z biblioteki, a dzisiaj akurat się do niej wybieram.
Philipa K. Dicka i Lema kiedyś czytałam, ale na niektóre powieści byłam chyba jeszcze za młoda, a z pozostałych też niewiele pamiętam, więc na pewno sięgnę po nie ponownie.
"Siewca wiatru" na pewno jest w bibliotece, może spróbuję przeczytać. Najwyżej nie dokończę albo napiszę miażdżącą recenzję ;)
No to mam już całkiem sporą listę :D Przynajmniej kilku z wymienionych autorów kojarzę z biblioteki, a dzisiaj akurat się do niej wybieram.
Philipa K. Dicka i Lema kiedyś czytałam, ale na niektóre powieści byłam chyba jeszcze za młoda, a z pozostałych też niewiele pamiętam, więc na pewno sięgnę po nie ponownie.
"Siewca wiatru" na pewno jest w bibliotece, może spróbuję...
@Fenrir zgadzam się (tak na oko) w 60%, ale mam dwa pytania:
- co Ty zawodowo robisz?
- to było marsjańskie 10 minut?
@Fenrir zgadzam się (tak na oko) w 60%, ale mam dwa pytania:
- co Ty zawodowo robisz?
- to było marsjańskie 10 minut?
Jak Amber to i Stwory Światła i Ciemności[bookLink]67485|Stwory Światła i Ciemności[/bookLink] i Widmowy Jack[bookLink]61486|Widmowy Jack[/bookLink]. Oba nawet krótsze niż każda pojedyncza część Kronik. ^^
Jak Amber to i Stwory Światła i Ciemności[bookLink]67485|Stwory Światła i Ciemności[/bookLink] i Widmowy Jack[bookLink]61486|Widmowy Jack[/bookLink]. Oba nawet krótsze niż każda pojedyncza część Kronik. ^^
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak mi się przypomniało - Kroniki Amberu Zelaznego. Człowiek pisze kapitalnie, bardzo lekko, a i fabuła rozwija się ciekawie. Tomiki cienkie, można kupić za grosze.
Tak mi się przypomniało - Kroniki Amberu Zelaznego. Człowiek pisze kapitalnie, bardzo lekko, a i fabuła rozwija się ciekawie. Tomiki cienkie, można kupić za grosze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa szczerze i z dobrego serca odradzam "Siewcę Wiatru" :P . A przynajmniej nie chcę by soulsweeper mówiła potem, że jej nie ostrzegałam.
Ja szczerze i z dobrego serca odradzam "Siewcę Wiatru" :P . A przynajmniej nie chcę by soulsweeper mówiła potem, że jej nie ostrzegałam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jeśli chodzi o podgatunek SF:
Cykl Hyperion Simmonsa. Nakręcana dziewczyna/Pompa numer sześć Bacigalupiego. No i oczywiście Lem.
Jeśli chodzi o podgatunek SF:
Cykl Hyperion Simmonsa. Nakręcana dziewczyna/Pompa numer sześć Bacigalupiego. No i oczywiście Lem.











