
Wola wielu

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Hierarchia (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Will of the Many
- Data wydania:
- 2025-03-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-26
- Data 1. wydania:
- 2023-05-23
- Liczba stron:
- 895
- Czas czytania
- 14 godz. 55 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383750439
- Tłumacz:
- Grzegorz Komerski
Słuchaj, patrz, milcz, jeśli chcesz żyć w spokoju...
Mówię im, że nazywam się Vis Telimus, że zostałem sierotą po tragicznym wypadku trzy lata temu i że tylko łut szczęścia sprowadził mnie do elitarnej Akademii Catenu. Mówię im, że po ukończeniu szkoły z radością dołączę do reszty cywilizowanego społeczeństwa, pozwalając, aby moja siła, mój zapał i moje skupienie – to, co nazywają Wolą – zostały oddane tym, którzy są nade mną. Tak jak dzieje się to od zawsze.
Mówię im, że należę do nich i oni mi wierzą.
Ale prawda jest taka, że zostałem wysłany do Akademii, aby odkryć sekrety, które mogą zburzyć Republikę.
Aby przetrwać, będę musiał udawać jednego z nich. Ale nigdy, przenigdy nie oddam swojej woli imperium, które zabiło moją rodzinę.
Kup Wola wielu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Wola wielu
Razem silniejsi
Republika Cateńska odebrała Visowi wszystko: dom, rodzinę, pozycję, a nawet jego własne imię. Nie zdołała odebrać mu tylko jego Woli, na którą składa się siła życiowa, energia i skupienie. To właśnie Wola obywateli stanowi podstawę działania Imperium, w którego klasowym społeczeństwie ci, którzy stoją na dole piramidy, cedują swoją Wolę na silniejszych od siebie. Vis nie chce być częścią tego systemu, nie zamierza ani wspierać swoją Wolą znienawidzonego Imperium, ani żerować na Woli słabszych od siebie, ale wie, że Hierarchia prędzej czy później się o niego upomni. Dlatego kiedy otrzymuje propozycję wstąpienia do Akademii, której ukończenie da mu szansę decydowania o własnym życiu, nie może odrzucić tej szansy. Aby walczyć z systemem, staje się jego częścią, ryzykując własne życie w celu odkrycia tajemnicy zagadkowych ruin i niewyjaśnionej tragedii z przeszłości.
„Wola wielu” to pierwszy tom cyklu „Hierarchia” Jamesa Islingtona, autora „Trylogii Licaniusa”. W charakterystycznym dla siebie stylu autor od pierwszych stron wrzuca czytelników na głęboką wodę opowieści, stopniowo odsłaniając zasady rządzące stworzonym przez niego światem. Republika Cateńska wyraźnie nawiązuje do Imperium Rzymskiego, wzbogaconego o system magiczny (choć autor stroni raczej od słowa „magia”) oparty na przekazywaniu Woli tym, którzy należą do wyższej klasy. Oznacza to wyzysk najsłabszych, prowadzący do wyraźnych nierówności społecznych i nadużyć. Co ciekawe, główny bohater wymyka się schematom gatunku i nie dąży do zdobycia nadnaturalnych mocy – wręcz przeciwnie, Vis stara się żyć tak, żeby nigdy ich nie używać.
W „Woli wielu” wydarzenia są przedstawione z perspektywy tylko jednego bohatera, w odróżnieniu od „Trylogii Licaniusa”, w której łatwo było się pogubić w zawiłych wątkach, liniach czasowych i losach różnych bohaterów. Mimo to fabuła powieści jest złożona, pełna zagadek do rozwiązania i dramatycznych zwrotów akcji. Vis od lat odgrywa wiele ról: sieroty, uciekiniera, strażnika więziennego i wojownika na nielegalnych arenach, a teraz staje się też szpiegiem i uczniem prestiżowej Akademii, co prowadzi do niecodziennego połączenia klimatu starożytności z motywem dark academia. Islington wiele wymaga od swojego bohatera, piętrzy przed nim przeciwności i stawia liczne wyzwania. Można nawet mu zarzucić, że zbyt liczne i trudne, aby mógł im sprostać jeden nastolatek. Z drugiej strony nie można powiedzieć, że wszystko przychodzi Visowi łatwo – niemal każdy etap realizacji swojego zadania okupuje krwią i skrajnym wyczerpaniem, nie wiedząc, komu może zaufać, a kto chce go wykorzystać lub zdradzić. Bohaterowie powieści są bardzo niejednoznaczni, a przez to wiarygodni i „prawdziwi”, choć poza Visem niestety pozostają raczej na dalszym planie.
Jamesowi Islingtonowi po raz kolejny udało się stworzyć oryginalny świat, rządzący się ciekawymi zasadami, pełen zagadek i wyzwań. Historia Visa angażuje i stale trzyma w napięciu, a zwroty akcji wywierają silne wrażenie. Zwykle odcinki seriali i kolejne tomy powieści kończą się cliffhangerem, ale w „Woli wielu” już na pierwszej stronie bohater zwisa z klifu i podobnie dramatyczne sytuacje będą mu się przytrafiały wielokrotnie przez niemal dziewięćset kolejnych stron – może nagina to zasady prawdopodobieństwa, ale za to zapewnia wciągającą lekturę.
Agnieszka Kruk
Oceny książki Wola wielu
Poznaj innych czytelników
3199 użytkowników ma tytuł Wola wielu na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 410
- Przeczytane 712
- Teraz czytam 77
- Posiadam 263
- 2025 60
- Fantasy 38
- Chcę w prezencie 31
- Fantastyka 31
- Ulubione 28
- 2026 26








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wola wielu
Jeżeli ktoś akceptuje, że książka ma elementy powieści młodzieżowej, które przejawiają się w zasadzie w tym, że:
- Vis to bohater, który we wszystkim jest najlepszy;
- zdarza się, że autor tam gdzie to wygodne idzie na skróty, co momentami jest odrobinę groteskowe ale pozwala pchać fabułę;
to naprawdę czeka go rewelacyjna zabawa.
Może postacie nie są tak wyraziste i realne jak u Abercrombiego, system magiczny tak spójny i dobrze wyjaśniony jak u Sandersona, a przedstawione zagadnienia moralne i polityczne tak poruszające jak u Martina czy Orsona Scotta Carda ALE ta książka ma mnóstwo innych atutów, a kwestie powyżej wymienione i tak stoją na całkiem niezły poziomie.
Z plusów, po pierwsze tempo jest świetne i nie sposób się nudzić, dynamika nie wydaje się przy tym sztuczna. Wątki są zróżnicowane, a wszelkie wyzwania, przed którymi staje Vis bardzo dobrze opisane, przez co z wypiekami na twarzy czytamy jak sobie z nimi poradzi. Poza tym masa zwrotów akcji, które momentami mogą być przewidywalne natomiast w większości są naprawdę ciekawe i nieoczekiwane. Świat jest bardzo pomysłowy, a fabuła ma zadatki na naprawdę epicką opowieść. Czuć klimat starożytnego Rzymu więc jeżeli ktoś to lubi to na pewno setting mu się spodoba.
Absolutnie nie nazwałbym tej książki młodzieżówką, niektóre uproszczenia mogą koleć w oczy czytelników nastawionych na realizm ale ta opowieść w żadnym momencie nie jest infantylna czy naiwna.
Podsumowując - świetna rozrywka, chcę więcej! Chociaż dodam, że po zakończeniu odrobinę obawiam się, w którym kierunku ta seria pójdzie.
Jeżeli ktoś akceptuje, że książka ma elementy powieści młodzieżowej, które przejawiają się w zasadzie w tym, że:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Vis to bohater, który we wszystkim jest najlepszy;
- zdarza się, że autor tam gdzie to wygodne idzie na skróty, co momentami jest odrobinę groteskowe ale pozwala pchać fabułę;
to naprawdę czeka go rewelacyjna zabawa.
Może postacie nie są tak wyraziste i...
To było niesamowite. Historia wielowątkowa, skomplikowana, wciągająca. Pozostawia ogromny niedosyt, całe szczęście, że nie będę musiała długo czekać na drugą część. Zwykle nie lubię narracji w pierwszej osobie, ale w tym wypadku nie jest to nachalne, wydaje się wręcz naturalne. Świat przemyślany, ciekawy system magiczny, do tego polityczne gry i tajemniczy dawny kataklizm - szczerze polecam.
To było niesamowite. Historia wielowątkowa, skomplikowana, wciągająca. Pozostawia ogromny niedosyt, całe szczęście, że nie będę musiała długo czekać na drugą część. Zwykle nie lubię narracji w pierwszej osobie, ale w tym wypadku nie jest to nachalne, wydaje się wręcz naturalne. Świat przemyślany, ciekawy system magiczny, do tego polityczne gry i tajemniczy dawny kataklizm -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🗝️🏛️ Wola wielu autorstwa Jamesa Islingtona to powieść, która od samego początku budzi ciekawość, ale nie odsłania swoich kart zbyt łatwo. Czytelnik zostaje wrzucony w złożony świat pełen zasad, hierarchii i tajemnic, które początkowo mogą wydawać się przytłaczające. To historia wymagająca skupienia, cierpliwości i uważności, ale jednocześnie wynagradzająca każdy wysiłek. Islington nie prowadzi za rękę – raczej zachęca do samodzielnego odkrywania kolejnych elementów układanki.
ㅤ
🗝️🏛️ Główny bohater, Vis, to postać, która bardzo szybko przyciąga uwagę. Jego determinacja, wewnętrzny konflikt i potrzeba działania sprawiają, że trudno przejść obok niego obojętnie. To ktoś, kto zmuszony jest grać rolę, ukrywać prawdę i funkcjonować w świecie, który jest jego wrogiem. Jego historia to nie tylko walka o przetrwanie, ale też próba zachowania własnej tożsamości w rzeczywistości, która chce ją odebrać.
ㅤ
🗝️🏛️ Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów książki jest jej świat. Rozbudowany, wielowarstwowy i oparty na interesujących zasadach, które stopniowo odkrywamy. Początkowo może wydawać się trudny do zrozumienia, a nadmiar informacji bywa przytłaczający. Jednak z każdą kolejną stroną wszystko zaczyna układać się w spójną całość. To właśnie ten proces odkrywania sprawia, że czytelnik angażuje się coraz bardziej i zaczyna dostrzegać sens w pozornym chaosie.
🗝️🏛️ Styl Islingtona zasługuje na uznanie – jest płynny, obrazowy i bardzo wciągający. Choć początki mogą być wymagające, z czasem historia zaczyna wręcz płynąć. To jedna z tych książek, gdzie moment wciągnięcia się nie przychodzi nagle, lecz stopniowo, niemal niezauważalnie. Z rozdziału na rozdział rośnie ciekawość, a chęć poznania dalszych wydarzeń staje się coraz silniejsza. Nawet jeśli nie wszystkie wątki od razu trafiają w gust czytelnika, całość broni się swoją atmosferą i tempem.
ㅤ
🗝️🏛️ Warto też zwrócić uwagę na konstrukcję fabuły. Islington umiejętnie buduje napięcie, wprowadza intrygi i pozostawia wiele pytań bez natychmiastowych odpowiedzi. To historia, która zachęca do snucia teorii i przewidywania kolejnych wydarzeń, choć nie zawsze daje się łatwo przejrzeć. Dzięki temu czytelnik pozostaje w ciągłym stanie zaangażowania, próbując zrozumieć mechanizmy rządzące światem i bohaterami.
ㅤ
🗝️🏛️ Wola wielu to książka, która może początkowo wydawać się trudna i wymagająca, ale zdecydowanie warto dać jej szansę. To opowieść o sile woli, tożsamości i walce z systemem, który odbiera jednostce wolność. Mimo swojej objętości czyta się ją z rosnącym zainteresowaniem, aż w końcu trudno się od niej oderwać. To jedna z tych historii, które zostają w głowie na długo i sprawiają, że z niecierpliwością czeka się na dalszy ciąg.
🗝️🏛️ Wola wielu autorstwa Jamesa Islingtona to powieść, która od samego początku budzi ciekawość, ale nie odsłania swoich kart zbyt łatwo. Czytelnik zostaje wrzucony w złożony świat pełen zasad, hierarchii i tajemnic, które początkowo mogą wydawać się przytłaczające. To historia wymagająca skupienia, cierpliwości i uważności, ale jednocześnie wynagradzająca każdy wysiłek....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraszy rozmiarem, ale jest to pozycja warta poświęconego na nią czasu. Dobrze wykreowany świat, ciekawy system magiczny, bardzo dobra książka. Aż chce się sięgnąć po drugi tom.
Straszy rozmiarem, ale jest to pozycja warta poświęconego na nią czasu. Dobrze wykreowany świat, ciekawy system magiczny, bardzo dobra książka. Aż chce się sięgnąć po drugi tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio mam dobrą passę do dobrych książek, a dzięki „Woli wielu” Jamesa Islingtona może się ona jeszcze dłużej utrzymać. To powieść, która wciągnęła mnie już od samego początku i trzymała aż do końca. Miała bardzo ciekawy świat, system magiczny, o którym chciałam wiedzieć coraz więcej, a w dodatku świetną historię pełną intryg, niepewności i przemyślanych bohaterów. Bardzo dużo się w niej działo, była pełna zwrotów akcji i napięcia, przez co trudno było mi ją dawkować, a jeszcze trudniej odłożyć przed snem. Nawet nie odczułam, kiedy pochłonęłam całą tę cegłę. Czytałam ją prawie miesiąc, a miałam wrażenie, że minęła chwila. To przyjemna lektura, który wywołała u mnie nielada wrażenie.
Moją uwagę szczególnie zwrócił moją system magiczny, bo bardzo spodobał mi się oryginalny i nieoczywisty pomysł na jego przedstawienie. Choć to nie do końca „magia” w znaczeniu, które od razu przychodzi do głowy. W świecie Islingtona wysoko postawieni ludzie korzystają z Woli, którą pozyskują od mniej usytułowanych mieszkańców Republiki Cateńskiej. Dzięki niej mogą wzmacniać ciało i umysł oraz nadawać przedmiotom niezwykłe właściwości, np. tworzyć z kamienia lokalizator. Najbardziej zaskoczył mnie moment, w którym jedna z postaci za sprawą Woli zaczęła rzucać drzewami z korzeniami niczym włóczniami. Świetnie wyszedł ten pomysł, bawi mnie do teraz bardziej, niż powinien. Muszę przyznać, że szczególnie zaimponował mi Vis, który w ogóle nie chciał i nie dążył do zdobycia takiej mocy. Jako osoba spoza systemu widział jego wady i był świadom nierówności w społeczeństwie oraz wyzysku, przez co często poświęcał temu tematowi sporo myśli i trudno było mi z tymi refleksjami polemizować. Dzięki jego perspektywie mogłam spojrzeć na to społeczeństwo z dystansu i i zastanawiać się, jaką cenę płaci władza za utrzymanie całego systemu.
Prym jednak wiodła akcja. Była bardzo dynamiczna, a czasami Islington wydawał mi się niemal bezlitosny, bo potrafił eskalować sytuacje w kluczowych momentach, często pod koniec rozdziałów, i już nie wystarczyło mi przeczytanie kolejnego, żeby dotrzeć do spokojniejszego momentu. Początek, jeszcze zanim Vis trafił do Akademii, był jednak zaskakująco wyważony. Nie odczułam, że wrzucono mnie w sam środek akcji i wymaga się ode mnie szybkiego obycia ze specjalistyczną terminologią. Tempo było spokojne, ale nie nużące. Wręcz przeciwnie, wymagało ode mnie skupienia i stopniowego przyswajania wielu informacji (ale nie czułam ich natłoku),dzięki czemu mogłam coraz bardziej wchodzić w ten świat oraz poznawać jego społeczno-polityczne problemy. W tej części szczególnie zapadły mi w pamięć treningi z Lanistią, gdyż to one wprowadzały więcej dynamiki i były jednymi z ciekawszych momentów tej części. Mówiąc szczerze, dzięki nim dałam książce szansę, żeby się rozkręciła.
To jednak druga część książki, bardziej akademicka, zdecydowanie wynagrodziła moją cierpliwość i nabrała rozpędu. Pojawiło się w niej znacznie więcej zwrotów akcji i nowych postaci, którzy jedni natychmiast, inni później, zdobyli moją sympatię i mogłam z zaciekawieniem śledzić ich rozwój przez całą książkę. Tajemnice i napięcia społeczno-polityczne zaczęły eskalować, co według mnie bardzo wpływało na Visa i zmuszało go do konfrontacji z konsekwencjami własnych decyzji. Na przykład wydarzenia z naumachii jeszcze długo się za nim ciągnęły, a innym razem musiał wrócić do miejsca z przeszłości i nie zdradzić po sobie żadnych emocji. W Akademii poznał sporo osób, które były bardzo wyczulone na jego działania i opowiadane historie.
Co ważne, Islington zdobył moje uznanie, jak dobrze i intelektualnie potrafił budować napięcie, gdyż nie uciekał się wyłącznie do zwrotów akcji, ale też nieustannie podważał moją pewność. Sceny walk czy biegów przez Labirynt były tak dynamiczne i trzymały w niepewności, przez co trudno było mi się od nich oderwać. Ponadto temat przeszłości Visa regularnie powracał. Gdy myślałam, że jego tożsamość już pozostanie ukryta, ktoś zadawał o jedno pytanie za dużo, Equa zaczynała łączyć nowe fakty, Kalidus snuł podejrzenia i znów główny bohater był o krok od zdemaskowania. Nie da się też ukryć, że Vis często wychodził zwycięsko nawet z najtrudniejszych sytuacji, więc łatwo było przewidzieć efekt, jednakże nie miało dla mnie większego znaczenia. Istotniejsze dla mnie było, jakich działań podejmie się, żeby osiągnąć swoje cele i jaki ma plan na wspinanie się po hierarchii w Akademii. Pozwalałam więc się zaskakiwać.
Dużym atutem tej książki są także postacie, które uważam za dobrze przemyślane, wielowymiarowe i z wyraźnym potencjałem na rozwój. Choć Vis zdobył moją sympatię i z zaangażowaniem śledziłam jego rozważania, które nieraz skłaniały mnie do refleksji, to ostatecznie moją uwagę najmocniej przyciągnęli inni bohaterowie. Szczególnie wyróżniła się Aequa, która stanowiła kontrast dla Visa, gdyż jej postawa uwidaczniała jego odmienność i różnice w systemach moralnym oraz wartości. Była przy tym niezwykle dociekliwa, potrafiła wychwytywać najmniejsze nieścisłości i stanowiła dla niego realne wyzwanie. Miałam wrażenie, że jako jedna z nielicznych nie zatraciła się w tym świecie manipulacji i ciagłej gry, gdyż pozostała sobą, nie próbowała się wyróżniać i z pokorą przyjmowała uwagi, nawet gdy wiązało się to z karą. Zaintrygował mnie również Kalidus, który podobnie jak Aequa potrafił trafnie odczytywać sytuacje i wyciągać niebanalne wnioski. Często miałam wrażenie, że był on o krok przed Visem, a jego motywacje były nieraz niejednoznaczne. Przysięgam, każda scena z nim miała drugie dno.
James Islington zrobił coś niesamowitego, w tak sporej gabarytowo książce stworzył powieść, od której bardzo trudno się odciągnąć. Jednocześnie stworzył świat, który jest surowy, niepokojący i twardo trzymający się swoich zasad, a także bardzo angażującą historię. Mimo opisania wszystkich swoich odczuć, czuję, że to wciąż za mało, żeby w pełni oddać, jak świetna jest to książka. Nie mogę się doczekać, co przyniesie kolejny tom. Z pewnością po niego sięgnię.
Ostatnio mam dobrą passę do dobrych książek, a dzięki „Woli wielu” Jamesa Islingtona może się ona jeszcze dłużej utrzymać. To powieść, która wciągnęła mnie już od samego początku i trzymała aż do końca. Miała bardzo ciekawy świat, system magiczny, o którym chciałam wiedzieć coraz więcej, a w dodatku świetną historię pełną intryg, niepewności i przemyślanych bohaterów....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWcale nie tak dawno temu, pewnego lutowego dnia, który należał do tych zimniejszych, postanowiłam, że do końca miesiąca przeczytam ,,Wolę wielu".
Widziałam tę historię wiele razy na bookstagramie. Przeczytałam opinie, które przekonywały mnie coraz bardziej do niej, jednak najbardziej przekonał mnie zachwyt mojej siostry nad ,,Wolą wielu".
Nie od początku zrozumiałam ten świat. Był on dla mnie niezrozumiały. Bardzo. Przez wiele stron zastanawiałam się co, gdzie i jak i jacie, chyba nawet ostatnia strona nie sprawiła, że wszystko rozumiałam.
Pomiędzy myślami, że całkiem fajny jest styl pisania, podobają mi się opisy i pamiętam imiona bohaterów, wciągnęłam się. Nie stało się to od razu. Bardziej było to płynne przejście. Ze strony na stronę, z rozdziału na rozdział, ze słowa na słowo. Próbowałam przewidzieć to, co może się wydarzyć. Próbowałam i nie do końca się mi to udało. Pokochałam tę historię. Mniejszą część mojego zainteresowania zdobył tylko wątek nauki. Był fajny, ale nie zawsze mnie interesował.
Co do bohaterów, pamiętam ich ogólnie. Pamiętam doskonale Visa. To jak wielką miał w sobie determinację. Pamiętam to jak bardzo wszystko przeżywał i jak bardzo go polubiłam. Reszta postaci również jest jeszcze żywa w mojej pamięci. Tylko nie pamiętam ich imion.
,,Wola wielu" to taka książka, która jest gruba, ale wcale taka nie jest, bo przez jej strony się wręcz płynie.
Wcale nie tak dawno temu, pewnego lutowego dnia, który należał do tych zimniejszych, postanowiłam, że do końca miesiąca przeczytam ,,Wolę wielu".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWidziałam tę historię wiele razy na bookstagramie. Przeczytałam opinie, które przekonywały mnie coraz bardziej do niej, jednak najbardziej przekonał mnie zachwyt mojej siostry nad ,,Wolą wielu".
Nie od początku zrozumiałam ten...
Kolejna książka wg wzoru, czy fantastyka zagoniła sama siebie w kozi róg?
Oto ponownie mamy "wybranca", "wyjątkową" osobę sytuowaną inaczej niż wszyscy. Mamy swiat ze specyficznym systemem magicznym, wojnę w tle no i oczywiście akademie, instytut, szkole, jednostkę czy inne miejsce zrzeszajace tych samych ludzi w kazdej oddzielnej powiesci. Czyli mamy naszą wybitną jednostkę, potencjalnego wroga, osobę stwarzającą problemy, potencjalną miłość, nauczycieli, instruktorów, grupę przyjaciół, i naturalnie jakaś mroczna tajemnice wewnątrz murów. Wola wielu, red rising, czwarte skrzydło (hahaha) wojny makowe itp. Itd. . . Za każdym razen ten sam pieróg z tym samym farszem tylko troche inaczej podany. Złoszczę sie i oficjalnie przestaje czytac to co jest na daną chwilę szeroko zachwalane i popularne.
Kolejna książka wg wzoru, czy fantastyka zagoniła sama siebie w kozi róg?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOto ponownie mamy "wybranca", "wyjątkową" osobę sytuowaną inaczej niż wszyscy. Mamy swiat ze specyficznym systemem magicznym, wojnę w tle no i oczywiście akademie, instytut, szkole, jednostkę czy inne miejsce zrzeszajace tych samych ludzi w kazdej oddzielnej powiesci. Czyli mamy naszą wybitną...
Jakie to było dobre. Świat wykreowany i główny bohater rewelacja. Kupiłam z polecenia znajomych i ...och,było warto
Jakie to było dobre. Świat wykreowany i główny bohater rewelacja. Kupiłam z polecenia znajomych i ...och,było warto
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągnęło mnie i to mocno. Niestety zagmatwana końcówka, która pozostawia czytelników bez odpowiedzi, na minus. Pewnie sięgnę po kolejny tom.
Wciągnęło mnie i to mocno. Niestety zagmatwana końcówka, która pozostawia czytelników bez odpowiedzi, na minus. Pewnie sięgnę po kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mnie pozytywnie zaskoczyła. Historia wypchana jest zwrotami akcji. Jedne można wyczuć na wiele stron do przodu inne naprawdę zaskakują a wszystko jest brutalne i trzyma w napięciu. Największym minusem wydaje się tworzony świat który wydaje się powstawać z rozdziału na rozdział. Gdy autor czegoś potrzebuje do pchnięcia fabuły to po prostu tworzy nową "tradycję" albo "grupę". Trochę to spłyca historię. Czekam na kontynuację bo książka urywa i nie wyjaśnia bardzo wielu wątków.
Książka mnie pozytywnie zaskoczyła. Historia wypchana jest zwrotami akcji. Jedne można wyczuć na wiele stron do przodu inne naprawdę zaskakują a wszystko jest brutalne i trzyma w napięciu. Największym minusem wydaje się tworzony świat który wydaje się powstawać z rozdziału na rozdział. Gdy autor czegoś potrzebuje do pchnięcia fabuły to po prostu tworzy nową...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to