Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

„Faworyci” to jedna z tych książek, które trafiają dokładnie w moment, w którym zaczynasz wątpić, czy jeszcze istnieją bohaterki zdolne poruszyć Cię tak jak kiedyś. Po doświadczeniu historii silnej, bezkompromisowej kobiety, która płaci realną cenę za swój sukces, oczekiwania rosną — i rzadko kiedy coś jest w stanie im dorównać. A jednak tutaj się to udało.

To opowieść o determinacji, która nie jest ładna ani wygodna. O ambicji, która nie inspiruje w banalny sposób, tylko raczej niepokoi. Bohaterka „Faworytów” nie jest stworzona po to, żeby ją lubić. Jest stworzona po to, żeby ją obserwować — czasem z podziwem, czasem z dyskomfortem, a momentami wręcz z wewnętrznym sprzeciwem. I właśnie w tym tkwi siła tej historii.

Najbardziej poruszające jest to, jak wyraźnie widać cenę, jaką trzeba zapłacić za bycie najlepszą. To nie jest metafora — to realne straty, napięcia, samotność i decyzje, które zostają z bohaterką na długo. Sukces nie jest tu nagrodą, tylko konsekwencją obsesji. A obsesja, jak pokazuje książka, rzadko prowadzi do szczęścia.

Ogromnym atutem tej powieści jest jej tempo — książkę czyta się błyskawicznie, właściwie jednym tchem. Wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się odłożyć, a kolejne rozdziały pochłania się z autentycznymi wypiekami na twarzy. To historia, która angażuje nie tylko emocjonalnie, ale też narracyjnie.

Na szczególną uwagę zasługuje konstrukcja fabuły — przeplatana fragmentami wywiadów z osobami związanymi ze światem łyżwiarstwa oraz z najbliższego otoczenia bohaterów. Ten zabieg nadaje historii głębi i autentyczności, tworząc wrażenie niemal dokumentalnego zapisu wydarzeń. Dzięki temu czytelnik nie tylko śledzi historię, ale ma poczucie, że poznaje ją z wielu perspektyw.

„Faworyci” zostają w głowie nie przez fabułę samą w sobie, ale przez emocje, które wywołują. To historia, która zmusza do zadania sobie niewygodnych pytań: gdzie leży granica między determinacją a autodestrukcją? Czy warto wygrać za wszelką cenę? I czy ta cena nie okazuje się ostatecznie zbyt wysoka?

To książka dla tych, którzy nie szukają idealnych bohaterów, tylko prawdziwych. Dla tych, którzy rozumieją, że siła często ma swoją ciemną stronę. I dla tych, którzy — nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać — fascynują się historiami ludzi gotowych zrobić wszystko, by osiągnąć swój cel.

„Faworyci” to jedna z tych książek, które trafiają dokładnie w moment, w którym zaczynasz wątpić, czy jeszcze istnieją bohaterki zdolne poruszyć Cię tak jak kiedyś. Po doświadczeniu historii silnej, bezkompromisowej kobiety, która płaci realną cenę za swój sukces, oczekiwania rosną — i rzadko kiedy coś jest w stanie im dorównać. A jednak tutaj się to udało.

To opowieść o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

„Bóg lasów” zapowiadał się na powieść, od której trudno się oderwać. I rzeczywiście – pierwsze około 30% książki było naprawdę wciągające. Autorka buduje gęsty klimat tajemnicy, wprowadza wielowątkową narrację, liczne postaci i sekrety, które aż proszą się o odkrycie. Czytelnik ma poczucie, że za chwilę wszystko zacznie się zazębiać, a kolejne elementy układanki wskoczą na swoje miejsce. Napięcie rośnie, atmosfera jest niepokojąca, a historia intryguje.

Niestety, im dalej w las, tym mniej satysfakcji z czytania.

Po obiecującym początku fabuła zaczyna kręcić się w kółko. Wątki nie posuwają się do przodu, kolejne rozdziały nie przynoszą realnych odpowiedzi, a zamiast stopniowego odsłaniania kart dostajemy powtarzalne sceny i rozwleczone refleksje. Wielowątkowość, która na początku była atutem, z czasem staje się ciężarem – mnogość postaci i perspektyw przestaje budować napięcie, a zaczyna wprowadzać chaos i znużenie.

Największym problemem jest brak poczucia postępu. Przez długi czas „nic się nie dzieje i nic się nie wyjaśnia”. Tajemnice pozostają tajemnicami, emocje się rozmywają, a historia sprawia wrażenie sztucznie przeciąganej. W pewnym momencie miałam wrażenie, że fabuła jest naciągana i pozbawiona logicznej konsekwencji – wydarzenia nie wynikały naturalnie z wcześniejszych decyzji bohaterów, a napięcie, które początkowo było wyraźne, całkowicie się rozmyło.

Ostatecznie zakończyłam swoją przygodę z tą książką po około 70%. Zabrakło mi motywacji, by brnąć dalej – wiało nudą, a kolejne strony nie przynosiły ani emocji, ani satysfakcji poznawczej. To szczególnie rozczarowujące, bo potencjał był naprawdę duży.

Podsumowując: świetny, intrygujący początek, który rozbudza apetyt na mocny thriller psychologiczny, niestety przechodzi w rozwleczoną, momentami nielogiczną opowieść bez wyraźnego kierunku. Dla czytelników cierpliwych i lubiących bardzo powolne tempo może to być interesująna lektura, ale dla mnie okazała się zbyt nużąca, by dotrwać do końca.

„Bóg lasów” zapowiadał się na powieść, od której trudno się oderwać. I rzeczywiście – pierwsze około 30% książki było naprawdę wciągające. Autorka buduje gęsty klimat tajemnicy, wprowadza wielowątkową narrację, liczne postaci i sekrety, które aż proszą się o odkrycie. Czytelnik ma poczucie, że za chwilę wszystko zacznie się zazębiać, a kolejne elementy układanki wskoczą na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książki Freidy McFadden są gwarancją dobrej rozrywki, spójnej, wciągającej fabuły, wielu twistów, ale przede wszystkim emocji sięgających zenitu i wielkiej niewiadomej do końca. Niestety tym razem miałam wrażenie, że napisała ją inna osoba. Aż ze zdziwienia, spojrzałam czy oby na pewno czytam książkę mojej ulubionej autorki.
"Skazany" w mojej opinii, był przede wszystkim nudny, główna bohaterka strasznie infantylna, a motyw przewodni totalnie do bani. Trochę się rozkręciło pod koniec, ale to nie wystarczy bym mogła polecić tę książkę.

Książki Freidy McFadden są gwarancją dobrej rozrywki, spójnej, wciągającej fabuły, wielu twistów, ale przede wszystkim emocji sięgających zenitu i wielkiej niewiadomej do końca. Niestety tym razem miałam wrażenie, że napisała ją inna osoba. Aż ze zdziwienia, spojrzałam czy oby na pewno czytam książkę mojej ulubionej autorki.
"Skazany" w mojej opinii, był przede wszystkim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Jedyne prawdziwe miłości" , to kolejna książka od Taylor Jenkins, którą czytałam z zapartym tchem. Uwielbiam styl pisania autorki, sposób kreowania postaci, budowania napięćia.
Tym razem Jenkins wycelowała działa w głąb serca głównej bohaterki, która w pogoni za w ukojeniem odnajduję drogę do pełni szczęścia.

"Jedyne prawdziwe miłości" , to kolejna książka od Taylor Jenkins, którą czytałam z zapartym tchem. Uwielbiam styl pisania autorki, sposób kreowania postaci, budowania napięćia.
Tym razem Jenkins wycelowała działa w głąb serca głównej bohaterki, która w pogoni za w ukojeniem odnajduję drogę do pełni szczęścia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Jedyne prawdziwe miłości" , to kolejna książka od Taylor Jenkins, którą czytałam z zapartym tchem. Uwielbiam styl pisania autorki, sposób kreowania postaci, budowania napięćia.
Tym razem Jenkins wycelowała działa w głąb serca głównej bohaterki, która w pogoni za w ukojeniem odnajduję drogę do pełni szczęścia.

"Jedyne prawdziwe miłości" , to kolejna książka od Taylor Jenkins, którą czytałam z zapartym tchem. Uwielbiam styl pisania autorki, sposób kreowania postaci, budowania napięćia.
Tym razem Jenkins wycelowała działa w głąb serca głównej bohaterki, która w pogoni za w ukojeniem odnajduję drogę do pełni szczęścia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Wow, to bezapelacyjnie jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku. Niesamowita dwutorowa wartka akcja, od której nie można się oderwać. Nic dodać nic ująć. Jak dla mnie petarda!

Wow, to bezapelacyjnie jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku. Niesamowita dwutorowa wartka akcja, od której nie można się oderwać. Nic dodać nic ująć. Jak dla mnie petarda!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Freida McFadden, kolejna petarda. Nic dodać nic ująć.

Freida McFadden, kolejna petarda. Nic dodać nic ująć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka miała potencjał, niestety nie został on wykorzystany. Do połowy książki dobrze się bawiłam, ale umówmy się to nie było pokładanie się ze śmiechu. Zaciekawiła mnie ta historia, na tyle ,że postanowiłam spędzić z bohaterką jakieś kilka godzin. Niestety po tym czasie zaczęło wiać nudą ..... i to strasznie. Miałam wrażenie jakby balonik pompowany przez jakieś 250 stron nagle gdzieś odleciał. Stwierdziłam, że nie ma sensu się męczyć, bo tyle fanstastycznych książek czeka, żeby je przeczytac. Mnie znudziła

Książka miała potencjał, niestety nie został on wykorzystany. Do połowy książki dobrze się bawiłam, ale umówmy się to nie było pokładanie się ze śmiechu. Zaciekawiła mnie ta historia, na tyle ,że postanowiłam spędzić z bohaterką jakieś kilka godzin. Niestety po tym czasie zaczęło wiać nudą ..... i to strasznie. Miałam wrażenie jakby balonik pompowany przez jakieś 250 stron...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dobrze napisana książka niemniej jednak dla mnie osobiscie z serii "nic nie wnoszących do życia" . Może spodoba się licealistom, albo osobom, które nic nie wiedzą o psychologii.

Dobrze napisana książka niemniej jednak dla mnie osobiscie z serii "nic nie wnoszących do życia" . Może spodoba się licealistom, albo osobom, które nic nie wiedzą o psychologii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie znalazłam w tej książce zadnego fenomenu, poza świetnym marketingiem, który wmówił mi, że to Światowy bestseller, który muszę przeczytać

Nie znalazłam w tej książce zadnego fenomenu, poza świetnym marketingiem, który wmówił mi, że to Światowy bestseller, który muszę przeczytać

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Petarda! Dziękuję Panie Śmielak za niezapomniane emocje.

Petarda! Dziękuję Panie Śmielak za niezapomniane emocje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Tak, tak i jeszcze raz taaaak! Musso jak zwykle wciąga w siec intryg i kończy powieść z przytupem.

Tak, tak i jeszcze raz taaaak! Musso jak zwykle wciąga w siec intryg i kończy powieść z przytupem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zastanawiam się czy lepiej napisać, że kocham Stevie, czy może najpierw, że uwielbiam tę książkę.
Mile Hight - serio! Nic mnie już dawno tak nie rozbawiło. Przez większość czasu zanosiłam się gromkim śmiechem.
Stevie to zdecydowanie "girl next door", bohaterka, którą pokochałam w momencie, gdy otworzyła swoją niewyparzoną gębę :-))
Oczywiście, historia dość przewidywalna, ale cóż z tego gdy nie mogłam się od niej oderwać.

Zastanawiam się czy lepiej napisać, że kocham Stevie, czy może najpierw, że uwielbiam tę książkę.
Mile Hight - serio! Nic mnie już dawno tak nie rozbawiło. Przez większość czasu zanosiłam się gromkim śmiechem.
Stevie to zdecydowanie "girl next door", bohaterka, którą pokochałam w momencie, gdy otworzyła swoją niewyparzoną gębę :-))
Oczywiście, historia dość przewidywalna,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Drugi Tom z Cyklu "Stella" nieco mniej przypadł mi do gustu niż poprzedni. Akcja toczy się zdecydowanie wolniej, a Stelli jakby kto opiłował pazurki szlifierką kątową. Nie było w niej tyle iskry, szleństwa, obłędu i nieobliczalności za którą pokochałam ją w poprzedniej książce.
Niemniej fabuła i suspens niezmiennie, jak przystało na autora, na najwyższym poziomie.
Jestem przekonana, że Stella dopiero się rozkręca,

Drugi Tom z Cyklu "Stella" nieco mniej przypadł mi do gustu niż poprzedni. Akcja toczy się zdecydowanie wolniej, a Stelli jakby kto opiłował pazurki szlifierką kątową. Nie było w niej tyle iskry, szleństwa, obłędu i nieobliczalności za którą pokochałam ją w poprzedniej książce.
Niemniej fabuła i suspens niezmiennie, jak przystało na autora, na najwyższym poziomie.
Jestem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wow, dopiero co skończyłam i jeszcze dobrze nie ochłonęlam, a już biorę się za następny tom. Autor z kolejną książką zaskakuje mnie coraz bardziej. Śmiem twierdzić, że Adrian Bednarek przewyższa swym kunsztem, kreowaniem bohaterów, budowaniem napięcia niejednego światowego pisarza. Panie Carter, miej się na baczności, bo na naszym rodzimym podwórku wyrosła Ci mega konkurencja!

Wow, dopiero co skończyłam i jeszcze dobrze nie ochłonęlam, a już biorę się za następny tom. Autor z kolejną książką zaskakuje mnie coraz bardziej. Śmiem twierdzić, że Adrian Bednarek przewyższa swym kunsztem, kreowaniem bohaterów, budowaniem napięcia niejednego światowego pisarza. Panie Carter, miej się na baczności, bo na naszym rodzimym podwórku wyrosła Ci mega konkurencja!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ojej, ale dziecinada. On się jej opiera z uwagi na różnice wieku, zeby około 3 rozdziału samotny tatusiek zaliczył bazę z dziewczyną, której zachowanie jest bliższe zachowaniu licealistki. Autorka pominęła zupełnie budowanie napięcia pomiędzy bohaterami o fabule nie wspominając. Po cudownym 'Hold you close', az trudno uwierzyć że Harlow napisała takiego gniota.

Ojej, ale dziecinada. On się jej opiera z uwagi na różnice wieku, zeby około 3 rozdziału samotny tatusiek zaliczył bazę z dziewczyną, której zachowanie jest bliższe zachowaniu licealistki. Autorka pominęła zupełnie budowanie napięcia pomiędzy bohaterami o fabule nie wspominając. Po cudownym 'Hold you close', az trudno uwierzyć że Harlow napisała takiego gniota.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dawno nie zmarnowałam kilku godzin z życia. Ani fabuły, ani bohaterów. Jedynie sex i to w bardzo kiepskim wydaniu. Dno, to jedyne co można napisać.

Dawno nie zmarnowałam kilku godzin z życia. Ani fabuły, ani bohaterów. Jedynie sex i to w bardzo kiepskim wydaniu. Dno, to jedyne co można napisać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Kolejna rewelacyjna książka Rebecca Yarros. Piękna historia sprzed lat, przeplata się z terażniejszocią. Nic w tej książce nie jest oczywiste, a napięcie, zwroty akcji tylko potęgują emocje. Gorąco polecam.

Kolejna rewelacyjna książka Rebecca Yarros. Piękna historia sprzed lat, przeplata się z terażniejszocią. Nic w tej książce nie jest oczywiste, a napięcie, zwroty akcji tylko potęgują emocje. Gorąco polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Warto jest przepłynąć ocean bylejakich książek, żeby trafić na taką jak ta.

Warto jest przepłynąć ocean bylejakich książek, żeby trafić na taką jak ta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie wiem co napisać. Sama historia autorki rozdziera serce. Pierwsza połowę czytałam z zapartym tchem. Później było już tylko gorzej. Nuda, naiwność i słodko pierdzący bełkot. Sorry Marianka 😘

Nie wiem co napisać. Sama historia autorki rozdziera serce. Pierwsza połowę czytałam z zapartym tchem. Później było już tylko gorzej. Nuda, naiwność i słodko pierdzący bełkot. Sorry Marianka 😘

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to