rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Najprościej rzecz ujmując to zbeletryzowana biografia Jakuba Franka vel Józefa Dobruckiego, czyli przywódcy sekty żydowskiej, która w XVIII wieku w Rzeczpospolitej dokonała masowego nawrócenia na katolicką wiarę. Nie jest to oczywiście biografia sensu stricte, bo jak sama Tokarczuk wyraziła w tytule „opowiada przez zmarłych a przez autorkę dopełniona metodą koniektury” czyli domysłu. Mimo wszystko widać w tej powieści ogrom pracy już na poziomie zebrania materiału źródłowego. Naprawdę chylę czoła przed pracowitością i pasji poświęconej temu opus magnum.

Niestety ma największą wadę, która wynika z samego faktu poświęcenia powieści życiu jednego człowieka (i grupy jego wyznawców). Tą wadą jest przede wszystkim to, że rzadko kiedy całe życie nadaje się na wielkie dzieło (najlepiej potrafią z tego wybrnąć baśnie, które w odpowiednim momencie kończą zgrabną formułą w stylu żyli długo i szczęśliwie). O ile przez większość opowieści udaje się utrzymać pewien poziom napięcia, gdy przyszli uczniowie Franka (poszukujący mesjasza), a później perypetie tej sekty w imperium Osmańskim i na kresach I Rzeczypospolitej (zmagania z ortodoksyjnymi wyznawcami judaizmu) i problemy podczas konwersji, to już po opuszczeniu przez Józefa (Jakuba) Franka ziem Rzeczypospolitej brak tu dynamiki, a problemy finansowe nie są w stanie napędzać akcji ani utrzymać uwagi na dotychczasowym poziomie (wymagało to ode mnie sporej siły woli, abym chciał ukończyć tę historię).

Ponadto jest to powieść, która wymaga już odpowiednio wysokiego poziomu wejść. Choć co rusz wyjaśniane są drogi kabalistów, przytaczane myśli Franka i jego uczniów o sabataizmie i frankizmie to uważam, że dla czytelnika nie zaznajomionego z mistycyzmem żydowskim może to być trudne. Z drugiej strony, kto się nie zrazi tym, albo nie nastawi się na próbę pojęcia tej formy religijności można znaleźć piękne i głębokie przypowieści o poszukiwaniu prawdy, mądrości, Boga i człowieczeństwa.

Z kolei na dużą pochwałę zasługuje ukazanie panoramy „wielonarodowego” społeczeństwa XVIII wiecznej Polski z czasów Augusta III Wettina i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wielonarodowego celowo dałem w cudzysłowie, gdyż naród jak to pojmujemy dzisiaj to twór dziewiętnastowieczny. Spotkać można na kartach wiele osób znanych z podręczników historii i tych nie znanych, choć równie ważnych. Również oddanie głosu wielu bohaterom, które nie tylko oddają złożoność ruchu frankistowskiego i społeczeństwa tamtych czasów, sprawia wrażenie, jakbyśmy słuchali żywych świadków tamtych wydarzeń jest wspaniałym zabiegiem narracyjnym. Pomimo moich wcześniejszych zastrzeżeń jest to dzieło godne polecenia, bo można je odczytywać na wielu poziomach, a nawet metapoziomach, choć na pewno nie jest to książka dla każdego.

Najprościej rzecz ujmując to zbeletryzowana biografia Jakuba Franka vel Józefa Dobruckiego, czyli przywódcy sekty żydowskiej, która w XVIII wieku w Rzeczpospolitej dokonała masowego nawrócenia na katolicką wiarę. Nie jest to oczywiście biografia sensu stricte, bo jak sama Tokarczuk wyraziła w tytule „opowiada przez zmarłych a przez autorkę dopełniona metodą koniektury”...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciąg dalszy przygód lisa, które są konsekwencją pierwszego tomu i zmagania z Śmiercią (trudno więc w pełni rozkoszować się tym zeszytem, jeśli nie znało się wcześniejszego). Aby rozwiązać zaistniały problem udaje się do gminy żydowskiej w mieście papieża. Lis daje popisy swego przewrotnego charaktery, a przy tym odkrywa zakłamanie świata. Komiks dla rozrywki i zadumy.

Ciąg dalszy przygód lisa, które są konsekwencją pierwszego tomu i zmagania z Śmiercią (trudno więc w pełni rozkoszować się tym zeszytem, jeśli nie znało się wcześniejszego). Aby rozwiązać zaistniały problem udaje się do gminy żydowskiej w mieście papieża. Lis daje popisy swego przewrotnego charaktery, a przy tym odkrywa zakłamanie świata. Komiks dla rozrywki i zadumy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Czwarty tom nosi tytuł Monstra i opowiada o przygodach bohaterów drugoplanowych a nawet epizodycznych. Zarazem robi to w znakomitym stylu, do którego ta seria mnie przyzwyczaiła. Niby proste historie, jak wysłanie (najgłupszego monstrum) po zapas piwa przeradza się w nieprawdopodobną przygodę. Podobnie niesamowita i zaskakująca jest pomoc zakochanemu Olbrzymowi, czy gorzka opowieść „Żołnierze honoru”, która ukazuje „chwałę” wojowników wypełniających rozkazy do końca... Siedem historii będących rozrywką na wysokim poziomie. A przy tym można odkryć coś więcej.

Czwarty tom nosi tytuł Monstra i opowiada o przygodach bohaterów drugoplanowych a nawet epizodycznych. Zarazem robi to w znakomitym stylu, do którego ta seria mnie przyzwyczaiła. Niby proste historie, jak wysłanie (najgłupszego monstrum) po zapas piwa przeradza się w nieprawdopodobną przygodę. Podobnie niesamowita i zaskakująca jest pomoc zakochanemu Olbrzymowi, czy gorzka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W czwartym tomie zaserwowano opowieści: „Psy Bahrama Gura”, „Zakazane królestwo”, „Książęta czerwonego miasta”. Fabuła z Iranu rzuca bohatera i jego przyjaciela Van Loo aż do Tybetu, a później Kitaju rządzonego przez mongolskich cesarzy. Po raz pierwszy w tej serii pojawia się wątek nadprzyrodzonych sił, których Vasco staje się narzędziem. Podobnie jak w poprzednich częściach wielka historia splata się z intrygami oraz niezwykłymi przygodami. Czyta się to szybko, a dbałość o panoramę i szczegóły w ukazywaniu XIV wiecznego świata (szczególnie architektury) jest rozkoszą dla oczu.

Dodatkiem tego tomu są relacje damsko-męskie głównego bohatera oraz ukazywanie nagości w historiach, które adresowane były raczej dla niedorosłego czytelnika w czasopiśmie Tintin.

W czwartym tomie zaserwowano opowieści: „Psy Bahrama Gura”, „Zakazane królestwo”, „Książęta czerwonego miasta”. Fabuła z Iranu rzuca bohatera i jego przyjaciela Van Loo aż do Tybetu, a później Kitaju rządzonego przez mongolskich cesarzy. Po raz pierwszy w tej serii pojawia się wątek nadprzyrodzonych sił, których Vasco staje się narzędziem. Podobnie jak w poprzednich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To powieść o końcu naszego świata, ale zupełnie się tak nie zaczyna. To znaczy w swym początku jest opis ataku na WTC, jakby preludium dla nadchodzących wydarzeń, ale gdyby nie ten szczegół można by pomyśleć, że to historia obyczajowa. Maria matka dwójki dzieci z poprzednich związków, która rozstaje się ze swym partnerem, gdyż ten nie potrafi znaleźć w swoim życiu miejsca dla jej dzieci. Tym partnerem jest wzięty dziennikarz Hjalti. Całą tę powieść obserwujemy głównie oczami tej niedoszłej rodziny. To pozwala na wydarzenia dziejące się na Islandii spojrzeć z różnych perspektyw. A dzieje się nic. Dosłownie. Nagle Islandia zostaje odcięta od łączności z całym światem. Nic nie wiadomo o tym, co jest w pobliskiej Grenlandii, ani odległej Europie. Próby nawiązania kontaktu kończą się fiaskiem. Czyżby Islandia pozostała jedynym ocalałym światem?

Hjalti dzięki znajomości z panią premier oraz swym dziennikarskim umiejętnością wkręca się w świat polityki. W tych niepewnych czasach władza musi ocalić to, co się da; zapewnić stabilność, gdy ludzie gotowi są do buntu; zapewnić żywność w kraju, który nie ma warunków, aby wykarmić setki tysięcy ludzi. Natomiast Maria, choć ma obywatelstwo jest cudzoziemką, a na dodatek młodszy syn jest ciemnoskóry. W świecie, gdzie brakuje żywności, odradzaj się rasizm i walka o przetrwanie...

Można tę powieść czytać jako political fiction, który ukazuje manipulacje władzy, można odczytywać jako przerażającą dystopię, ale o dziwo mnie ta opowieść poruszyła przede wszystkim jako historia tych właśnie zwykłych ludzi, którzy musieli zmierzyć się z niecodziennym wydarzeniem, brutalną rzeczywistością i własnymi ograniczeniami oraz ciągłym uczeniem się życia. Co ważne autorka nie stawia prostych odpowiedzi, ani nie ocenia bohaterów. Siła tej książki leży w ukazywaniu emocji i decyzji prostym, surowym jak lodowa wyspa językiem, opartym na niedopowiedzeniach, a zarazem potrafi to czynić tak pięknie i przerażająco, poetycko i ekspresyjnie.

To powieść o końcu naszego świata, ale zupełnie się tak nie zaczyna. To znaczy w swym początku jest opis ataku na WTC, jakby preludium dla nadchodzących wydarzeń, ale gdyby nie ten szczegół można by pomyśleć, że to historia obyczajowa. Maria matka dwójki dzieci z poprzednich związków, która rozstaje się ze swym partnerem, gdyż ten nie potrafi znaleźć w swoim życiu miejsca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jak zwykle w przypadku książek Jerzego Strzelczyka czyta się to szybko i przyjemnie. Z drugiej strony historia Ottona I pozostawia niedosyt. Relacje ze Słowiańszczyzną a zwłaszcza z państwem Mieszka I są dość dobrze opisane, natomiast droga do korony cesarskiej i zmagania na półwyspie Apenińskim potraktowane po macoszemu.

Ciekawym zabiegiem jest też zestawienie pierwszych cesarzy z rodu Ludolfingów z pierwszymi historycznymi władcami Polski. Analogia intrygująca a może też prawdziwa. Na plus zasługuje także drzewo genealogiczne dołączone do książki.

Jak zwykle w przypadku książek Jerzego Strzelczyka czyta się to szybko i przyjemnie. Z drugiej strony historia Ottona I pozostawia niedosyt. Relacje ze Słowiańszczyzną a zwłaszcza z państwem Mieszka I są dość dobrze opisane, natomiast droga do korony cesarskiej i zmagania na półwyspie Apenińskim potraktowane po macoszemu.

Ciekawym zabiegiem jest też zestawienie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To zbiór opowiadań z życia kobiety, żony i matki. Kto jest częścią rodziny odnajdzie się w tych historiach. Nie ma tu nic odkrywczego, ale napisane jest to z ironią, przejaskrawieniem i dystansem, a lata dziewięćdziesiąte z nostalgią i sympatią.

To zbiór opowiadań z życia kobiety, żony i matki. Kto jest częścią rodziny odnajdzie się w tych historiach. Nie ma tu nic odkrywczego, ale napisane jest to z ironią, przejaskrawieniem i dystansem, a lata dziewięćdziesiąte z nostalgią i sympatią.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ta powieść graficzna zaczyna się, kiedy wielki przywódca (i dyktator) Portugalii António de Oliveira Salazar doznaje udaru na skutek upadku z krzesła, co określa czasowo akcję na schyłek tej dyktatury. Poznajemy historię oczami lekarza Fernando, który nie angażuje się w politykę, ale stara się żyć „uczciwie” (nie licząc licznych romansów). W retrospekcjach poznajemy jego związek z komunistką Marisą, której przed laty pomagał w ruchu opozycyjnym i z którą ostatecznie wziął ślub. Ślub obarczony niechęciom obu rodzin, które stały po dwóch stronach barykady w tym konflikcie. A impulsem do tych wspomnień i zastanowienia się nad swoim życie jest spotkanie z chłopcem Joanem , który na swój dziecięcy sposób walczy z reżimem... Czy można odmienić los?

Nie jest to jakaś nadzwyczajna opowieść, a jednak potrafi poruszyć i zachwycić jak muzyka fado. I ten tytuł także idealnie wpasowuje w tę historię ludzi, którzy w trudach codzienności, rozstaniach, drodze do szczęścia wplątani są w ponurą historię swego kraju.

Ta powieść graficzna zaczyna się, kiedy wielki przywódca (i dyktator) Portugalii António de Oliveira Salazar doznaje udaru na skutek upadku z krzesła, co określa czasowo akcję na schyłek tej dyktatury. Poznajemy historię oczami lekarza Fernando, który nie angażuje się w politykę, ale stara się żyć „uczciwie” (nie licząc licznych romansów). W retrospekcjach poznajemy jego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Zamaskowany prorok" to opowieść o wiecznie żywym (w popkulturze) kalifie Harunie al-Raszidzie i zamaskowany proroku, którego oblicza nikt nie widział od czasu... Tych dwóch przywódców musi się ze sobą zmierzyć, ale kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku? Mimo niewielkiej objętości, jest tu tyle tajemnicy, metafizyki, że mnie ta nowela przypomina atmosferą „Pamiętnik znaleziony w Saragossie”, choć nie jest to opowieść szkatułkowa. Dwie pozostałe odnoszą się już do wojen husyckich: „Uzbrojony ogród” to opowieść o powstaniu sekty adamitów, którzy dążyli do odtworzenia rajskiej niewinności oraz odnalezieniu raju. Jest to równie poetycka, co brutalna historia poszukiwania tej drogi w świecie wojny. Natomiast „Zakochany bęben” ma za punkt wyjścia legendę o tym, że po swojej śmierci Jan Żiżka nakazał wykonać bęben z własnej skóry. Bęben ten przez kolejne lata zagrzewał taborytów do walki dając im zwycięstwo w bitwach. Wszystko do czasu, aż podczas jednej z bitew poległ bębniarz i instrument zamilkł. Ta z kolei opowieści ukazuje charakter, temperament, którego nie potrafimy zmienić... i jak to wpływa na nas, nawet po śmierci. Ale być może inni odkryją w tych historiach coś innego.

Siłą tych historii są ilustracje, które na pierwszy rzut okna mogą się wydawać proste i niewyszukane, ale mają w sobie moc i wieloznaczność ponadczasowych symboli. Znakomicie oddają też ducha orientu oraz średniowiecza.

"Zamaskowany prorok" to opowieść o wiecznie żywym (w popkulturze) kalifie Harunie al-Raszidzie i zamaskowany proroku, którego oblicza nikt nie widział od czasu... Tych dwóch przywódców musi się ze sobą zmierzyć, ale kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku? Mimo niewielkiej objętości, jest tu tyle tajemnicy, metafizyki, że mnie ta nowela przypomina atmosferą „Pamiętnik...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Donżon: Wydanie zbiorcze 3 Joann Sfar, Lewis Trondheim
Ocena 7,7
Donżon: Wydanie zbiorcze 3 Joann Sfar, Lewis Trondheim

Na półkach: ,

Powracają bohaterowie pierwszego tomu, a historie tu zawarte świetnie określa podtytuł: Zmierzch. Zmierzch bohaterów, czyli co dzieje się z tymi, którzy wydawać by się mogło osiągnęli wszystko, co było do osiągnięcia. Ważki problem nie tylko literacki, potraktowany z przymrużeniem oka, ironią, a zarazem prawdziwie i oryginalnie.
I jest jeszcze wątek jak na "końcu historii" rodzą się nowi bohaterowie... Czego chcieć więcej?

Powracają bohaterowie pierwszego tomu, a historie tu zawarte świetnie określa podtytuł: Zmierzch. Zmierzch bohaterów, czyli co dzieje się z tymi, którzy wydawać by się mogło osiągnęli wszystko, co było do osiągnięcia. Ważki problem nie tylko literacki, potraktowany z przymrużeniem oka, ironią, a zarazem prawdziwie i oryginalnie.
I jest jeszcze wątek jak na "końcu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Klątwa Amby to część eposu Mahabharata. Obok Ramajany to jeden z dwóch głównych poematów hinduistycznych. Lektura tego komiksu przybliża świat zupełnie odmienny od zachodniego. Już wprowadzenie, czyli opowieść człowieka, który leży poprzebijany strzałami (dosłownie: „na łożu ze strzał”) robi wrażenie.

Żałuję, że nie miałem okazji poznać pierwszego tomu, gdzie mowa jest o tym, jak Bhishma znieważył Ambę, że ta poprosiła o zemstę Paraśuramę. Drugi tom opowiada o pojedynku dwóch największych w tamtym czasie wojowników Indii. Dla ukazania złożoności sytuacji trzeba zaznaczyć, że Paraśurama był nauczycielem i przyjacielem Bhishama. Sam pojedynek, choć trwa wiele dni nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jak opowieść bogini Gangi, która przybliża historię Bhishama i jego boskich rodziców. Opowiada o kradzieży świętej krowy i karze, którą bogowie muszą ponieść za swój nierozważny czyn... Jeszcze większe wrażenie robi pragnienie zemsty, które przepełnia Ambę.

Aż chce się poznać dalszy ciąg tej opowieści, której świat szokuje oraz wciąga jak opowieści tysiąca i jednej nocy. Rysunki Igora Baranko mają swój styl, który jest jednocześnie nowoczesny i bardzo etniczny (świetnie oddaje klimat hinduski).
Muszę też pochwalić wydawnictwo Timof. Dotychczas nie zawiodłem się na dziełach, które tłumaczą i wydają. Mogę polecić w ciemno.

Klątwa Amby to część eposu Mahabharata. Obok Ramajany to jeden z dwóch głównych poematów hinduistycznych. Lektura tego komiksu przybliża świat zupełnie odmienny od zachodniego. Już wprowadzenie, czyli opowieść człowieka, który leży poprzebijany strzałami (dosłownie: „na łożu ze strzał”) robi wrażenie.

Żałuję, że nie miałem okazji poznać pierwszego tomu, gdzie mowa jest o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Pieśń o Renarcie. Tom I. Mistrz forteli Brigitte Findakly, Joann Sfar
Ocena 7,1
Pieśń o Renarcie. Tom I. Mistrz forteli Brigitte Findakly, Joann Sfar

Na półkach: ,

Pieśń Renarcie inspirowana jest średniowieczną „Powieścią o lisie”. Aż żałuję, że jej nie znałem i dotychczas nie czytałem. Lis Renart to chodzący łgarz i kombinator, któremu towarzyszy wierny przyjaciel wilk Isengrim, razem przeżywają niezwykłe przygody. W tej pierwszej część dostajemy od razu po oczach takimi ciosami, jak spotkaniem Śmierci, Diabła i Merlina, którzy są ze sobą spokrewnieni, natomiast biedny Renart musi uratować nasz świat bez gniewem obrażonej Śmierci. Jest to opowieść pełna humoru i kulturowych odniesień, które przeczytałem z wielką przyjemnością. Nie wiem, czy tak jest w oryginalnej "Powieści o lisie", czy to zabieg Joanna Sfara, ale ubranie tego w klamrę bajania wędrownych pielgrzymów, którzy w tej sposób zarabiają na życie świetnie się wpisuje w tę bajkową narracje. Rysunki Sfara przypominają mi te z „Kota rabina” i nie mógłbym sobie wyobrazić lepszych dla tej ludzko-zwierzęcej mediewistycznej, a zarazem pełnej fantazji kroniki. Bawiłem się przednio!

Pieśń Renarcie inspirowana jest średniowieczną „Powieścią o lisie”. Aż żałuję, że jej nie znałem i dotychczas nie czytałem. Lis Renart to chodzący łgarz i kombinator, któremu towarzyszy wierny przyjaciel wilk Isengrim, razem przeżywają niezwykłe przygody. W tej pierwszej część dostajemy od razu po oczach takimi ciosami, jak spotkaniem Śmierci, Diabła i Merlina, którzy są ze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jeżeli interesuje Cię historia wikingów i opowieści o tych żeglarzach z północy, to powinienaś/eś przeczytać tę książkę. Pozwoli ona odsiać ziarna wiedzy od narosłych plew stereotypów i mitów. Książka nie skupia się na tym, jak wyglądało życie codzienne tych wojowników i rabusiów, ale pojawiają się tu ważne dla popkultury i wzorów wojowników postacie takie jak Harald Sinozęby i Knut Wielki, który był jednocześnie władcą Anglii, Danii i Norwegii. Sama zaś Dania nazywana jest bramą Skandynawii i to rzeczywiście widoczne jest we wpływie jaki wywiera oraz w kontaktach z pozostałymi państwami północnej Europy. To co na mnie zrobiło w tej popularnonaukowej książce największej wrażenie to licznie cytowane sagi, które w dodatku są wyjaśnianie pod kątem propagandowego znaczenia, bez czego byłyby co najmniej niejasne, jeśli nie w ogóle błędnie rozumiane. Do tego położenie tego kraju na granicy z „niemieckim” cesarstwem pozwala inaczej spojrzeć na nasze polskie lawirowanie w orbicie wpływów władców Niemiec (A także docenić sukcesy Bolesława Chrobrego). Jedynym minusem jest moim zdaniem brak tablicy genealogicznej, która przejrzyście ukazałaby powiązane dynastyczne władców Danii.

Jeżeli interesuje Cię historia wikingów i opowieści o tych żeglarzach z północy, to powinienaś/eś przeczytać tę książkę. Pozwoli ona odsiać ziarna wiedzy od narosłych plew stereotypów i mitów. Książka nie skupia się na tym, jak wyglądało życie codzienne tych wojowników i rabusiów, ale pojawiają się tu ważne dla popkultury i wzorów wojowników postacie takie jak Harald...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Z każdy kolejnym tomem stworzonym przez Gillesa Chailleta nabieram apetytu na przygody Vasca. Opowieści „Grabarze Belzebuba” oraz „Czary” toczą się podczas wojny stuletniej i opowiadają o losach króla Francji Jana Dobrego (w odcinku „Czary” przebywa już w niewoli u króla Anglii Edwarda III). Vasco dla załatwienia interesów banku Tolomei ponownie wkracza w wielką historię oraz tę, której nie widać (intrygi dworskie i sekty), a która napędza fabułę.

Ostatnia historia tego tomu to „Widmo z Brugii”. Wyjazd do Flamandii w związku ze sprawami spadkowymi swego przyjaciela. Miłośnik malarstwa łatwo odnajdzie w kadrach tej graficznej powieści inspiracje flamandzkim malarstwem. A choć może się domyślić pewnych wątków, nie psuje to zabawy z lektury.

Na końcu tradycyjne szkice, tym razem Chantal Defachelle (późniejszej partnerki autora), która jest odpowiedzialna za kolorowanie komiksów Chailleta. Znakomicie ukazuje rolę tej traktowanej po macoszemu funkcji w dziele tworzenia obrazkowych historii.

Z każdy kolejnym tomem stworzonym przez Gillesa Chailleta nabieram apetytu na przygody Vasca. Opowieści „Grabarze Belzebuba” oraz „Czary” toczą się podczas wojny stuletniej i opowiadają o losach króla Francji Jana Dobrego (w odcinku „Czary” przebywa już w niewoli u króla Anglii Edwarda III). Vasco dla załatwienia interesów banku Tolomei ponownie wkracza w wielką historię...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Poznajcie Ismaila Smile’a przedstawiciela handlowego firmy farmaceutycznej, pochodzenia hinduskiego, która dla swego krewnego przemierza Stany Zjednoczone i sprzedaje lekarstwa, a jednocześnie pod wpływem nadmiernego kamienia się telewizyjną papką odkrywa w sobie rycerza Quichotte’a (nie Don, bo na to jest za skromny). I jak jego literacki pierwowzór zakochał się w swojej Dulcynei, gwieździe programu telewizyjnego, którą postanowił oczarować i ocalić. I kiedy już czytelnik myśli sobie, że wie dokąd zmierza to wariactwo szalonego komiwojażera okazuje się, że jest on (Ismail Smile) tylko wytworem literackiej wyobraźni innego pisarza (również hinduskiego pochodzenia), który po latach pisania sensacyjno-szpiegowskich powieści klasy B (albo i C) postanawia stworzyć coś ważnego, a może i wielkiego. W ten sposób Salman Rushdie odsłania swój warsztat, bawi się samym mechanizmem pisania i tworzenia; w którym momencie można się zgubić, co jest inspiracją, a co rzeczywistością, a nawet jeśli wszystko jest tylko wymysłem, to diagnoza świata jest trafna, a zarazem przerażająca. Porywa stylem literackim i tym, co chce powiedzieć.

Jest to powieść, którą można czytać na różnych poziomach, a mam wrażenie, że nie wyczerpie się jego bogactwa, a także nawiązań do literatury i kultury europejskiej w której autor odnajduje się jak u siebie w domu, za to ja miałem trudności, aby odnaleźć się w odniesieniach do kultury hinduskiej (po tej lekturze musiałem sobie zafundować dłuższą przerwę od literatury, aby to spokojnie przetrawić). O ile do tego czasu znałem Salmana Rashdiego tylko z faktu rzucenia fatwy (klątwy przez irańskiego ajatollaha) za napisanie „Szatańskich wersetów”, tak teraz już wiem, że to autor zasługujący na literackiego Nobla.

Poznajcie Ismaila Smile’a przedstawiciela handlowego firmy farmaceutycznej, pochodzenia hinduskiego, która dla swego krewnego przemierza Stany Zjednoczone i sprzedaje lekarstwa, a jednocześnie pod wpływem nadmiernego kamienia się telewizyjną papką odkrywa w sobie rycerza Quichotte’a (nie Don, bo na to jest za skromny). I jak jego literacki pierwowzór zakochał się w swojej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Donżon: Wydanie zbiorcze 2 Christophe Blain, Joann Sfar, Lewis Trondheim
Ocena 8,2
Donżon: Wydanie zbiorcze 2 Christophe Blain, Joann Sfar, Lewis Trondheim

Na półkach:

Drugi tom opowiada o powstaniu tytułowej budowli i niezwykłych stworzeniach, które się tam znalazły (stąd cykl zwie się Świt). Jest jeszcze lepszy od pierwszego. To już nie tylko pastisz fantasy, choć ona góruję nad całą opowieścią i ją spaja, ale to także historia skomplikowanej (a może zwyczajnie nieszczęśliwej) miłości, dorastania do rzeczywistości, w której sprawiedliwością rządzi pieniądz, układy i cynizm. Ironicznie mógłbym napisać, że Antypolis w którym dzieje się większość akcji to nasze polskie bagienko, ale byłoby to niesprawiedliwe spłycanie tej opowieści, która jest uniwersalna jak śmiech i prawdziwa jak życie.

Drugi tom opowiada o powstaniu tytułowej budowli i niezwykłych stworzeniach, które się tam znalazły (stąd cykl zwie się Świt). Jest jeszcze lepszy od pierwszego. To już nie tylko pastisz fantasy, choć ona góruję nad całą opowieścią i ją spaja, ale to także historia skomplikowanej (a może zwyczajnie nieszczęśliwej) miłości, dorastania do rzeczywistości, w której...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Donżon: Wydanie zbiorcze 1 Gilles Roussel, Joann Sfar, Lewis Trondheim
Ocena 8,1
Donżon: Wydanie zbiorcze 1 Gilles Roussel, Joann Sfar, Lewis Trondheim

Na półkach: ,

„Donżon to sążnisty esej o heroicznym fantasy” napisali wydawcy na okładce tego tomiszcza Donżonu (cześć części cyklu Zenit). I nie jest to esej, ale „sążnista” opowieść, pastisz w którym mogą się przejrzeć wszyscy miłośnicy gier spod znaku papierowego rpg. Zabawa, ale i wielka radocha z lektury. Można się pośmiać z samych siebie (BG-ów), odnaleźć wątki, które dotyczące wieeelu heroicznych postaci, które wędrują od zera do bohatera, a można tylko skupić się na poznaniu historii Donżonu i perypetiach właścicieli, którzy muszą zarabiać na sprowadzaniu śmiałków gotowych ich obrobić, lub jaki ocalić swój dom. Historia zyskuje również dzięki świetniej grafice i bohaterom ukazanym jako antropomorficzne zwierzęta.

„Donżon to sążnisty esej o heroicznym fantasy” napisali wydawcy na okładce tego tomiszcza Donżonu (cześć części cyklu Zenit). I nie jest to esej, ale „sążnista” opowieść, pastisz w którym mogą się przejrzeć wszyscy miłośnicy gier spod znaku papierowego rpg. Zabawa, ale i wielka radocha z lektury. Można się pośmiać z samych siebie (BG-ów), odnaleźć wątki, które dotyczące...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Diuna: Ród Harkonnenów, tom 3 Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Michael Shelfer
Ocena 6,7
Diuna: Ród Harkonnenów, tom 3 Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Michael Shelfer

Na półkach: ,

Jest to zakończenie, które zamyka wątki, które należało zamknąć przed wielki finałem, jakim jest "Diuna". Tłumaczy postawy bohaterów i w tym, co robi jest dobre, bo przecież to co najważniejsze, dopiero ma się pojawić. Mimo wszystko po tym, co zaprezentowano w się "Rodzie Atrydów" spodziewałem się czegoś więcej... jakby autorom zabrakło pomysłów.

Od strony graficznej "Ród Harkonnenów" trzyma poziom.

Jest to zakończenie, które zamyka wątki, które należało zamknąć przed wielki finałem, jakim jest "Diuna". Tłumaczy postawy bohaterów i w tym, co robi jest dobre, bo przecież to co najważniejsze, dopiero ma się pojawić. Mimo wszystko po tym, co zaprezentowano w się "Rodzie Atrydów" spodziewałem się czegoś więcej... jakby autorom zabrakło pomysłów.

Od strony graficznej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zbiór niezwykłych opowiadań, który na różne sposoby analizują relacje: relacje pomiędzy czytelnikiem a dziełem literackim, dokładnie kryminałem (Otwórz oczy już nie żyjesz), relację pomiędzy autorem a narratorem powieści (Podmiot), relacji autora z literaturą (Szkocki miesiąc) albo relacji pomiędzy przeszłością a naszą jej wizją w XVII-wiecznej rekonstrukcji bitwy (Zdobycie Jerozolimy. Raten 1675); lub relacji córka-ojciec w Tancerce. W sumie jest to dziewiętnaście niezwykłych historii, które nie zostawiają obojętnym. Niektóry dość mocno zapadły mi w pamięci, inne już z czasem się ulotniły. Ale ukazują kunszt i głębie przemyśleń naszej noblistyki..

Zbiór niezwykłych opowiadań, który na różne sposoby analizują relacje: relacje pomiędzy czytelnikiem a dziełem literackim, dokładnie kryminałem (Otwórz oczy już nie żyjesz), relację pomiędzy autorem a narratorem powieści (Podmiot), relacji autora z literaturą (Szkocki miesiąc) albo relacji pomiędzy przeszłością a naszą jej wizją w XVII-wiecznej rekonstrukcji bitwy (Zdobycie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Nowy wspaniały świat. Powieść graficzna Fred Fordham, Aldous Huxley
Ocena 7,2
Nowy wspaniały świat. Powieść graficzna Fred Fordham, Aldous Huxley

Na półkach:

Komiks w pełni oddaje ducha powieści Huxleya. Ciekawe jest to, że choć nie ma wielu dyskusji i przemyśleń z książki, to udało się uchwycić jej sedno. Co więcej zwróciłem uwagę na inne cytaty albo jest to „wina” innego tłumaczenie. Tu muszę powiedzieć, że nie do końca mi to odpowiadało: np. czujfilm zamiast czuciofilmu.

Przy cały podziwie dla strony graficzne zastanawiało mnie jednak, czy dobrze oddano kolory poszczególnych kast. Nie będę wszak się nad tym tutaj rozwodził...

Komiks w pełni oddaje ducha powieści Huxleya. Ciekawe jest to, że choć nie ma wielu dyskusji i przemyśleń z książki, to udało się uchwycić jej sedno. Co więcej zwróciłem uwagę na inne cytaty albo jest to „wina” innego tłumaczenie. Tu muszę powiedzieć, że nie do końca mi to odpowiadało: np. czujfilm zamiast czuciofilmu.

Przy cały podziwie dla strony graficzne zastanawiało...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to