-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2020-11-30
Ostrzyłem sobie zęby na powieść o Henryku IV Probusie. I spotkał mnie zawód. Język jest toporny i niezgrabny. Mam wrażenie, jakby autor miał przed sobą biografię Probusa i strona po stronie usiłował przerobić ją na fabułę książki historyczno-przygodowej. Sorry... Nie wyszło...
Ostrzyłem sobie zęby na powieść o Henryku IV Probusie. I spotkał mnie zawód. Język jest toporny i niezgrabny. Mam wrażenie, jakby autor miał przed sobą biografię Probusa i strona po stronie usiłował przerobić ją na fabułę książki historyczno-przygodowej. Sorry... Nie wyszło...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2016-07-24
Niestety, po lekturze daję ocenę przeciętną.
Na plus zaliczam autorce w miarę zgrabne przejście przez pogmatwane losy państw i władców IX i X wieku w Europie, wartką akcję, intrygi, kilka dobrych dialogów i takie smaczki, jak odwołania do innych powieści autorki (cykl Północna droga oraz Gra w Kości). I wydaje się, że jest wszystko, aby dać ocenę wyższą, ale...
Brak w tej (jak i w innych książka tej autorki) wyrazistych, mocnych postaci. Bohaterowie tu przedstawieni są w zasadzie nijacy (choć momentami Cherezińska stara się 'przyprawić' swoich bohaterów, to szybko wracają do przeciętności). Aż się prosi, żeby ta cała zgraja Svenów, Hakonów, Bolesławów, Sigrid, Duszek, Svenów, Wilkomirów i innych nabrała trochę "jaj". Tu wszyscy są tak jakby tacy sami. A jak wyglądali jej bohaterowie? Cóż, wiemy tylko jaki kolor włosów mieli, ewentualnie czy spiłowane zęby czy nie. Aby było jasne, o co mi chodzi przywołam dwóch bohaterów Sienkiewicza (bo Cherezińska to ponoć Sienkiewicz XXI wieku...): rycerza Maćka z Bogdańca albo imć pana Zagłobę.
Przywilejem autora książek historyczno-przygodowych jest naciągnięcie nieco historii na potrzeby fabuły, ale w takim przypadku warto książkę zaopatrzyć albo w przypisy albo w posłowie wyjaśniające co jest fantazją, a co nie (zwłaszcza przy obecnym poziomie edukacji!).
Wiele scen ociera się kicz. Świętosława i jej mądre rysie na smyczy czy Mieszko ze swoim jastrzębiem tworzą bardzo naiwny obraz. W moim odczuciu znacznie lepiej obraz epoki oddali Bunsch, Parnicki czy Golubiew.
Na koniec mała uwaga dotycząca nie tylko samej Cherezińskiej, ale zdecydowanej większości współczesnych autorów książek historycznych (a może tylko recenzentów i speców od marketingu?). Co ktoś skrobnie o historii Polski to już zostaje "nowym Sienkiewiczem", "Sienkiewiczem XXI wieku", albo bardziej skromnie, jest obdarowywany komplementem "gdyby Sienkiewicz żył dzisiaj to pisałby jak ...(tu nazwisko; w recenzji był J. Komuda) i tak dalej. Niestety, dzieła te to w najlepszym przypadku (tak jak w omawianej Hardej), przyzwoite rzemiosło nie niosące przesłanek, iż autora stać na coś więcej. Sienkiewicz w swoim czasie zdobył nagrodę Nobla za wybitne osiągnięcia pisarskie, jego kolejnym "wcieleniom" to niestety nie grozi. I nie chodzi mi o to, że każda książka musi być zaraz arcydziełem, ale aby nie przypinać sienkiewiczowskich łatek każdemu autorowi książki historycznej.
Niestety, po lekturze daję ocenę przeciętną.
Na plus zaliczam autorce w miarę zgrabne przejście przez pogmatwane losy państw i władców IX i X wieku w Europie, wartką akcję, intrygi, kilka dobrych dialogów i takie smaczki, jak odwołania do innych powieści autorki (cykl Północna droga oraz Gra w Kości). I wydaje się, że jest wszystko, aby dać ocenę wyższą, ale...
Brak w tej...
2016-01-19
Hmmmm... Uczucia mam nieco mieszane. Miałem chrapkę na coś o rycerzach (a wśród nich Zawisza Czarny jest jednym na najpierwszych), a tego w książce jakby było mało. Wątek tytułowego Zawiszy to może 10% objętości książki. Jednak wielkim plusem jak dla mnie okazało się przedstawienie realiów średniowiecznej Aragonii, konflikótw religijnych i wojen ekonomicznych. Autor wykonał tu gigantyczną pracę! W książce jest akcja, jedst dobry język, są wciągające intrygi. I do końca trzyma w napięciu.
Czekam na kontynuację i mam nadzieję, że Zawiszy będzie tam więcej!
Hmmmm... Uczucia mam nieco mieszane. Miałem chrapkę na coś o rycerzach (a wśród nich Zawisza Czarny jest jednym na najpierwszych), a tego w książce jakby było mało. Wątek tytułowego Zawiszy to może 10% objętości książki. Jednak wielkim plusem jak dla mnie okazało się przedstawienie realiów średniowiecznej Aragonii, konflikótw religijnych i wojen ekonomicznych. Autor wykonał...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015
Mam mieszane uczucia... niby wszysko gra ale...
Irytuje mnie "Władzio" - poza zdrobnieniem, to nie możliwe, aby jakikolwiek polityk był tak naiwnym i nieodpowiedzialnym osobnikiem! Zwłaszcza polityk, który, co by nie mówić, wygrał rozgrywkę, która pochłonęła i Henryka IV Probusa i Przemysła II i głogowczyka i wielu innych przed nimi! Ożywające orły, gryfy i inne herbowe stwory - były dobre w poprzedniej części, tu się już przejadły, nie mają już tej magii, są niezgrabne.
Mimo tego "coś' w tej książce jest. Lektura nie jest męczarnią i czekam na część trzecią. Daję ocenę dobrą, ale na więcej nie ma szans.
Mam mieszane uczucia... niby wszysko gra ale...
Irytuje mnie "Władzio" - poza zdrobnieniem, to nie możliwe, aby jakikolwiek polityk był tak naiwnym i nieodpowiedzialnym osobnikiem! Zwłaszcza polityk, który, co by nie mówić, wygrał rozgrywkę, która pochłonęła i Henryka IV Probusa i Przemysła II i głogowczyka i wielu innych przed nimi! Ożywające orły, gryfy i inne herbowe...
2015
W ocenie wahałem się między 5 a 6 gwiazdkami (czyli przeciętna/dobra). Jakie plusy (dobra): żywa akcja, dobrze osadzona w realiach historycznych. Bohaterowie wyraziści, różnią się od siebie, toczą ich wewnętrzne konflikty. I chociaż można się domyślać końcowego rozstrzygnięcia, to droga doń prowadząca oczywista już nie jest.
Minusy (przeciętna): rozstrzygnięcie kilku wątków które pojawiają się w książce da się szybko przewidzieć, konflikty wewnętrzne bohaterów mogłyby być trochę bardziej wyeksploatowane, dając ciekawszy i bardziej złożony obraz bohaterów. No i mogłaby to być trochę dłuższa opowieść;-)
Nie jest to pozycja z kategoii wybitnych, ale też nie taka rola tej ksiażki. Warta przeczytania, może rozbudzić wyobraźnię. Nie żałuję, że czytałem i sięgnę po inne książki tego autora.
W ocenie wahałem się między 5 a 6 gwiazdkami (czyli przeciętna/dobra). Jakie plusy (dobra): żywa akcja, dobrze osadzona w realiach historycznych. Bohaterowie wyraziści, różnią się od siebie, toczą ich wewnętrzne konflikty. I chociaż można się domyślać końcowego rozstrzygnięcia, to droga doń prowadząca oczywista już nie jest.
Minusy (przeciętna): rozstrzygnięcie kilku wątków...
2015-07-20
2015-06-29
To pierwsza książka autorstwa Jacka Komudy, którą przeczytałem i prawdopodobnie ostatnia...
Historycznie pozycja bardzo słaba. Dla przykładu, autor twierdzi, iż ofiarą 'krwawej łaźni' w Gąsawie padł Leszek Czarny - w rzeczywistości zginął tam Leszek Biały; przyłbica to dla Komudy zasłona hełmu - w rzeczywistości to rodzaj hełmu z ruchomą zasłoną twarzy. Podobnych przykładów jest więcej. W kilku miejscach autor ma poważne problemy z prowadzeniem narracji, do tego stopnia, że plącze się na tyle, iż jeden z jego bohaterów sam sobie składa raport z misji w której brał udział. Fabuła przewidywalna. Język słaby, próby jego 'ukwiecenia' oceniam jako żałosne. Nie polecam, lekturę uważam za stratę czasu. Szkoda drzew wyciętych na papier, który posłużył do wydania tej książki.
To pierwsza książka autorstwa Jacka Komudy, którą przeczytałem i prawdopodobnie ostatnia...
Historycznie pozycja bardzo słaba. Dla przykładu, autor twierdzi, iż ofiarą 'krwawej łaźni' w Gąsawie padł Leszek Czarny - w rzeczywistości zginął tam Leszek Biały; przyłbica to dla Komudy zasłona hełmu - w rzeczywistości to rodzaj hełmu z ruchomą zasłoną twarzy. Podobnych...
W pewnym uproszczeniu, biografie można podzielić na dwie kategorie: nudny zbiór faktów i dat albo wciągająca opowieść o czyimś życiu. "Bezprym" należy do tej drugiej kategorii. Niby wiele o tytułowym bohaterze nie wiadomo. Ledwie dwa lub trzy zdania w kronikach i to często pisanych dekady czy stulecia po czasach Bezpryma. A jednak, jak autor pokazuje, średniowiecznym kronikarzom udało się bardzo dużo informacji zmieścić gdzieś między wierszami. Jeśli do tego dołoży się garść danych z innych dyscyplin, postara prześledzić losy innych dynastów oraz świętych czy kościelnych hierarchów, to okazuje się, że można pokusić się o stworzenie całkiem sensownego szkicu osoby z krwi i kości. I postawić sporo testowalnych hipotez.
Minus dla korektora za przepuszczenie sporej liczby literówek.
W pewnym uproszczeniu, biografie można podzielić na dwie kategorie: nudny zbiór faktów i dat albo wciągająca opowieść o czyimś życiu. "Bezprym" należy do tej drugiej kategorii. Niby wiele o tytułowym bohaterze nie wiadomo. Ledwie dwa lub trzy zdania w kronikach i to często pisanych dekady czy stulecia po czasach Bezpryma. A jednak, jak autor pokazuje, średniowiecznym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to