"Broken wings. American dream" Irmina Maria
Mieliście kiedyś swój american dream?
Ja nie pamiętam bym miała. Chyba, że zaliczyć do tego marzenia z wieku dziecięcego, o tych wszystkich amerykańskich słodyczach i napojach pojawiających się w filmach, gdy w naszych sklepach można było dostać gumy kulki i Ptysia, a na targu wyrób czekoladopodobny "od ruskich". I to był szczyt marzeń.
American dream to hasło które kojarzy się dziś z wolnością, sławą, pieniądzem, mówiąc ogólnie z innym, lepszym życiem. Ale czy tak jest naprawdę? Ludzie często opowiadają o tym jak bardzo ich wyobrażenia rozjeżdżają się z rzeczywistością. Jak bardzo odmienne były ich oczekiwania, od tego co zastali w Stanach. Tylko nieliczni się tam odnajdują i spełniają swój amerykański sen.
A jak nasi bohaterowie drugiej części "Broken wings", Livia i Anton, odnaleźli się w tym wielkim świecie?
Tym razem Irmina Maria zabiera swoich bohaterów do Stanów Zjednoczonych, ale nie na wspólną, romantyczną podróż. Tak naprawdę, żadne z nich nie wie co w danym momencie porabia ta druga osoba.
👩🏻🦰 Liwia, to młoda, ognistowłosa dziewczyna, pełna młodzieńczego entuzjazmu i marzeń o wielkim świecie. Jej amerykański sen o czerwonym dywanie i filmowej karierze zaczyna się spełniać.
Zostawia ona swojego chłopaka i wyjeżdża na operację do Stanów, gdzie zatrzymuje się w domu swoich dziadków. Mimo, iż nie jest to wyjazd turystyczny i nie ma czasu na korzystanie z uroków wielkiego kraju, to i tak jest nim zauroczona.
Jednak rzeczywistość za oceanem okazuje się bardziej zagmatwana niż w jej wyobrażeniach. Pojawiają się kłopoty, jej operacja staje pod znakiem zapytania, tak samo jak aplikacja do szkoły filmowej, jej babcia dziwnie się zachowuje, a dziadek...no właśnie, gdzie jest dziadek? Na domiar złego spada na nią hejt, a to za sprawą... 🫢 Nic już więcej nie zdradzę.
Co takiego zrobiła Livia, że hejterzy nie dają jej spokoju w tak trudnym dla niej czasie?
👱🏻♂️ Anton również spełnia swoje marzenie o Ameryce, choć jego droga jest nieco inna. Jedzie zarobić trochę kasy, lecz popada w tarapaty, przez co jego amerykański sen, staje się koszmarem. Jednak nie ma tego złego... Ta podróż, oraz pewna informacja dotycząca jego ojca, jest przełomem w jego życiu. Podejmuje on pewną, kluczową decyzję dla jego dalszego być albo nie być.
Spotkanie Livii i Antona, to zbitek nieporozumień.
Dwoje ludzi z różnych środowisk, z różnym bagażem doswiadczeń, widzących życie w odmiennych kolorach. Czy przyjaźń jest tu możliwa?
Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to muszę Wam wspomnieć, że obie książki są dwustronne.
Z jednej strony opisane są losy Livii, zaś z drugiej, losy Antona. Nie do końca są to dwie takie same historie widziane oczyma dwóch bohaterów. Każda z nich jest odmienna, każdy z bohaterów wiedzie inne życie. Zazębiają się tylko niektóre sceny, dzięki czemu czytelnik może zaobserwować, jak różni jesteśmy, jak każdy z nas inaczej odbiera intencje oraz uczucia drugiej osoby.
W "Broken wings. American dream", momentów które zazębiają się jest o wiele mniej niż w pierwszej części. Tym razem losy bohaterów znacznie bardziej rozjeżdżają się. Jednak ostatecznie, jak to mówią, "swój ciągnie do swego", mimo iż relacje są nader skomplikowane.
Ta seria otwiera oczy, pokazuje, że nie możemy oceniać drugiej osoby swoją miarą. Każdy z nas odbiera świat inaczej, każdy widzi go w innych barwach.
Książka porusza tematy przyjaźni, miłości, samoakceptacji, marzeń, odkrywania siebie i dokonywania trudnych wyborów na progu dorosłości, a przede wszytskim wiary w siebie oraz pokonywania słabości.
"Broken Wings. American Dream" to ciepła historia, która trafia w emocje bliskie młodemu czytelnikowi, mimo to kochają ją również nie co starsi czytelnicy.
Choć niektórzy mogą odczuwać niedosyt związany z opisami amerykańskiej kultury i przygód, to siłą tej książki są emocjonalne portrety bohaterów i problemy, z którymi się mierzą. Szczególnie przemiana Antona, śledzona od pierwszej części jest przedstawiona w imponujący sposób. Zakończenie zaskakuje, pozostawiając czytelnika z niedosytem, przez co ja zaczynam już dręczyć Irminkę pytaniami, kiedy trzecia część?
A! Była bym zapomniała. Książki te nie mają ustalonej strony początkowej. Można zacząć ją czytać zarówno od strony Livii jak i Antona. Ja jestem #teamAnton i obie książki zaczynałam właśnie od tej historii.
"Broken wings. American dream" Irmina Maria
Mieliście kiedyś swój american dream?
Ja nie pamiętam bym miała. Chyba, że zaliczyć do tego marzenia z wieku dziecięcego, o tych wszystkich amerykańskich słodyczach i napojach pojawiających się w filmach, gdy w naszych sklepach można...
Rozwiń
Zwiń