rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

Ciepła opowieść o przyjaźni człowieka i głuchego psa rasy dog niemiecki. Autor na własnym doświadczeniu pokazuje, jak wiele możemy się nauczyć od zwierząt. Tym dla nas lepiej, jeśli umiemy te doświadczenia przekuć w dochodowy i nowatorski sposób na biznes ;) Polecam dla wszystkim zwierzolubom!

Ciepła opowieść o przyjaźni człowieka i głuchego psa rasy dog niemiecki. Autor na własnym doświadczeniu pokazuje, jak wiele możemy się nauczyć od zwierząt. Tym dla nas lepiej, jeśli umiemy te doświadczenia przekuć w dochodowy i nowatorski sposób na biznes ;) Polecam dla wszystkim zwierzolubom!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po zapisaniu się na masaż z moim dzieckiem postanowiłam zgłębić tematykę metody Shantala. Książka napisana bardzo przystępnym językiem, dużo nawiązań do doświadczeń autorki (zarówno mamy, jak i instruktorki), na końcu znajduje się mała powtórka z metod i ruchów w masażu. Dobra, choć czułam delikatny niedosyt w temacie...

Po zapisaniu się na masaż z moim dzieckiem postanowiłam zgłębić tematykę metody Shantala. Książka napisana bardzo przystępnym językiem, dużo nawiązań do doświadczeń autorki (zarówno mamy, jak i instruktorki), na końcu znajduje się mała powtórka z metod i ruchów w masażu. Dobra, choć czułam delikatny niedosyt w temacie...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Tym przyjemniejsze, że to spotkanie z debiutem tegoż! Bardzo przyjemna powieść sensacyjna z elementami science-fiction. Koncepcja na zasadzie "co by było gdyby...". Współczesne wojsko przenosi się w czasie do roku 1939. Można się zastanowić nad tym, jak wyglądałby nas czas, gdybyśmy dysponowali na początku wojny ze sprzętem dostępnym dzisiejszemu wojsku... Polecam i chętnie sięgnę po kolejne części :)

To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Tym przyjemniejsze, że to spotkanie z debiutem tegoż! Bardzo przyjemna powieść sensacyjna z elementami science-fiction. Koncepcja na zasadzie "co by było gdyby...". Współczesne wojsko przenosi się w czasie do roku 1939. Można się zastanowić nad tym, jak wyglądałby nas czas, gdybyśmy dysponowali na początku wojny ze sprzętem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To moje trzecie spotkanie z Marią Nurowską i muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że będę po nim tak zadowolona. Może i nie jest to książka, którą zapamiętuje się do końca życia, ale uważam, że pozycja jest bardzo udana. Nieco mroczna i ciemna, pod płaszczykiem codzienności więziennego życia pokazuje podróż człowieka w głąb siebie. Myślę, że dodatkowym atutem jest fakt, że autorka zebrała materiały do książki przed laty w kobiecym więzieniu gdzieś w Polsce, dzięki czemu można podejrzewać sporą dozę autentyczności na każdej kolejnej kartce...

To moje trzecie spotkanie z Marią Nurowską i muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że będę po nim tak zadowolona. Może i nie jest to książka, którą zapamiętuje się do końca życia, ale uważam, że pozycja jest bardzo udana. Nieco mroczna i ciemna, pod płaszczykiem codzienności więziennego życia pokazuje podróż człowieka w głąb siebie. Myślę, że dodatkowym atutem jest fakt,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciekawa koncepcja, czytało się szybko i przyjemnie. Polecam, jeśli ktoś szuka nie tylko książki do przeczytania ale przygody dla własnej wyobraźni :)

Ciekawa koncepcja, czytało się szybko i przyjemnie. Polecam, jeśli ktoś szuka nie tylko książki do przeczytania ale przygody dla własnej wyobraźni :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W sumie nie wiem, co można napisać o tej książce... Ciekawy eksperyment literacki, trochę nieporządku i chaosu, ale ogólnie nie jest źle. Chyba brakowało mi tu jednak pana Wiśniewskiego. Za mało Janusza Leona w Januszu Leonie :)

W sumie nie wiem, co można napisać o tej książce... Ciekawy eksperyment literacki, trochę nieporządku i chaosu, ale ogólnie nie jest źle. Chyba brakowało mi tu jednak pana Wiśniewskiego. Za mało Janusza Leona w Januszu Leonie :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem uważam za udane. Niezwykła opowieść, pełna metafizyki - świat, w którym rzeczywistość miesza się ze snem, a prawdziwi ludzie przeistaczają w zjawy z innego wymiaru. Wszystko okraszone nutką "love story" z przesłaniem w tle. Serdecznie polecam :)

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem uważam za udane. Niezwykła opowieść, pełna metafizyki - świat, w którym rzeczywistość miesza się ze snem, a prawdziwi ludzie przeistaczają w zjawy z innego wymiaru. Wszystko okraszone nutką "love story" z przesłaniem w tle. Serdecznie polecam :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To moje drugie spotkanie z tym autorem i z przyjemnością stwierdzam, że się nie zawiodłam. Były co prawda opowiadania lepsze (jak np. "Test" czy "Niewierność") i gorsze ("Ranking emocji"), niektóre zdawały się być nieco przewidywalne (i już kiedyś drukowane, o czym świadczą adnotacje przed każdym z nich) ale lektura sprawiła mi prawdziwą radość i umiliła podróż. Polecam z czystym sercem :)

To moje drugie spotkanie z tym autorem i z przyjemnością stwierdzam, że się nie zawiodłam. Były co prawda opowiadania lepsze (jak np. "Test" czy "Niewierność") i gorsze ("Ranking emocji"), niektóre zdawały się być nieco przewidywalne (i już kiedyś drukowane, o czym świadczą adnotacje przed każdym z nich) ale lektura sprawiła mi prawdziwą radość i umiliła podróż. Polecam z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyjemna książka w sam raz na letnie wieczory w ogrodzie. Ot, taki "zabijacz czasu" z przebłyskami mądrości :)

Przyjemna książka w sam raz na letnie wieczory w ogrodzie. Ot, taki "zabijacz czasu" z przebłyskami mądrości :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Pensjonat Sosnówka" można zrecenzować jednym zdaniem - Zimowy ocieplacz o bardzo wysokiej kaloryczności :)

"Pensjonat Sosnówka" można zrecenzować jednym zdaniem - Zimowy ocieplacz o bardzo wysokiej kaloryczności :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kolejna niezwykle ciepła i optymistyczna lektura. "Ida sierpniowa" pachnie dla mnie trochę pierwszymi chwilami samodzielności, trochę wakacyjnymi problemami i troskami. Przyjemna książka dla młodzieży, z której warto wynieść mądrą naukę - "w każdym człowieku można dostrzec dobro" :)

Kolejna niezwykle ciepła i optymistyczna lektura. "Ida sierpniowa" pachnie dla mnie trochę pierwszymi chwilami samodzielności, trochę wakacyjnymi problemami i troskami. Przyjemna książka dla młodzieży, z której warto wynieść mądrą naukę - "w każdym człowieku można dostrzec dobro" :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Moja ulubiona część "Jeżycjady". Książki Małgorzaty Musierowicz są doskonałym sposobem na zapomnienie o codziennych problemach i świetnie sprawdzają się w roli "wehikułu czasu". Bo zawsze miło jest wrócić do czasów dzieciństwa :)

Moja ulubiona część "Jeżycjady". Książki Małgorzaty Musierowicz są doskonałym sposobem na zapomnienie o codziennych problemach i świetnie sprawdzają się w roli "wehikułu czasu". Bo zawsze miło jest wrócić do czasów dzieciństwa :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przyznam szczerze, że o istnieniu książki nie wiedziałam aż do obejrzenia filmu (który zresztą obejrzałam sporo po premierze). Film mi się podobał, postanowiłam porównać go z książką. I... nie zawiodłam się! Wydarzenia filmowej "Małej matury" to zaledwie 1/3 książki. Pierwsza i druga jej część to bowiem życie głównego bohatera obejmujące beztroskie czasy we Lwowie i wojenne przygody rodziny Taschke. Dodatkowym, niebagatelnym dla mnie atutem tej pozycji jest notka, jaką autor zamieścił na końcu książki: "Wszystkie zdarzenia opisane w tej powieści (w tym scenariuszu) wydarzyły się lub mogły wydarzyć naprawdę. Także wszystkie osoby uczestniczące w tych zdarzeniach istniały lub mogły istnieć naprawdę. Granice pomiędzy prawdą a fikcją są płynne, wyznaczają je pamięć i wyobraźnia, a to bardzo kapryśni geometrzy". Czyż to nie wspaniałe, móc wierzyć, że Ludwik żył (lub nadal żyje) naprawdę?

Przyznam szczerze, że o istnieniu książki nie wiedziałam aż do obejrzenia filmu (który zresztą obejrzałam sporo po premierze). Film mi się podobał, postanowiłam porównać go z książką. I... nie zawiodłam się! Wydarzenia filmowej "Małej matury" to zaledwie 1/3 książki. Pierwsza i druga jej część to bowiem życie głównego bohatera obejmujące beztroskie czasy we Lwowie i wojenne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kolejna pozycja z serii tych, które z czystym sumieniem można polecić i młodym i starym. Miło jest wrócić do tamtych czasów i na nowo przypomnieć sobie, że młodość ma odcienie naprawdę różne :) Polecam - świetny sposób na poprawienie humoru! :)

Kolejna pozycja z serii tych, które z czystym sumieniem można polecić i młodym i starym. Miło jest wrócić do tamtych czasów i na nowo przypomnieć sobie, że młodość ma odcienie naprawdę różne :) Polecam - świetny sposób na poprawienie humoru! :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Cudowna, niesamowicie ciepła historia niby dla młodzieży, ale uważam, że dorośli też znajdą w niej coś dla siebie. Dla mnie jest to typowy zimowy ocieplacz - nieważne jaka pogoda za oknem, bo dzięki Małgorzacie Musierowicz w naszych sercach pierwsze skrzypce grać będzie letni skwar :) Polecam wszystkim, całym sercem! :)

Cudowna, niesamowicie ciepła historia niby dla młodzieży, ale uważam, że dorośli też znajdą w niej coś dla siebie. Dla mnie jest to typowy zimowy ocieplacz - nieważne jaka pogoda za oknem, bo dzięki Małgorzacie Musierowicz w naszych sercach pierwsze skrzypce grać będzie letni skwar :) Polecam wszystkim, całym sercem! :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciepła, nieco naiwna historyjka o tym, że warto walczyć o swoje a przyjaciół (lub też wielką miłość) można spotkać tuż za rogiem. W sam raz na jesienny mroźny wieczór :)

Ciepła, nieco naiwna historyjka o tym, że warto walczyć o swoje a przyjaciół (lub też wielką miłość) można spotkać tuż za rogiem. W sam raz na jesienny mroźny wieczór :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czyta się szybko i przyjemnie. Napisane z humorem, chociaż wydaje się, że niektóre aspekty jedynie pobieżnie dotknięte. Przyjemna lektura nie tylko dla pań :)

Czyta się szybko i przyjemnie. Napisane z humorem, chociaż wydaje się, że niektóre aspekty jedynie pobieżnie dotknięte. Przyjemna lektura nie tylko dla pań :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Kuna za kaloryferem Nuria Selva Fernandez, Adam Wajrak
Ocena 7,6
Kuna za kaloryferem Nuria Selva Fernandez, Adam Wajrak

Na półkach: ,

Po nowe wydanie książki Adama Wajraka sięgnęłam z radością, bowiem pana tego lubię bardzo (również za świetne programy przyrodnicze). I ponieważ w mojej rodzinie tradycją już jest, że zawsze w domu jest istotka adoptowana, chora czy stara, z tym większą ochotą czytałam wspomnienia Wajraka i Nurii o tych, które pozostają przecież z nami do końca (niezależnie jak ich losy się układają). Bo dla zwierząt, w moim sercu, miejsce będzie zawsze ;)

Po nowe wydanie książki Adama Wajraka sięgnęłam z radością, bowiem pana tego lubię bardzo (również za świetne programy przyrodnicze). I ponieważ w mojej rodzinie tradycją już jest, że zawsze w domu jest istotka adoptowana, chora czy stara, z tym większą ochotą czytałam wspomnienia Wajraka i Nurii o tych, które pozostają przecież z nami do końca (niezależnie jak ich losy się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Mikołajek René Goscinny, Jean-Jacques Sempé
Ocena 7,7
Mikołajek René Goscinny, Jean-Jacques Sempé

Na półkach:

Niezwykle sympatyczna książeczka, pełna humoru i zabawnych rysunków. Bardzo przyjemnie było wrócić do takiej lektury po latach. Polecam wszystkim (dużym i małym) na chłodne, jesienne wieczory :)

Niezwykle sympatyczna książeczka, pełna humoru i zabawnych rysunków. Bardzo przyjemnie było wrócić do takiej lektury po latach. Polecam wszystkim (dużym i małym) na chłodne, jesienne wieczory :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kiedyś przez chwilę w rękach miałam "Przypadek Adolfa H.", niestety nie udało mi się jej wtedy przeczytać, "Trucicielka" była więc moją pierwszą pozycją Schmitta. I przyznam szczerze, że bardzo miło wspominam lekturę. Najbardziej spodobało mi się opowiadanie o marynarzu. Dodatkowym smaczkiem jest dziennik pisarza, który autor dołączył do zbioru czterech opowiadań. Polecam serdecznie :)

Kiedyś przez chwilę w rękach miałam "Przypadek Adolfa H.", niestety nie udało mi się jej wtedy przeczytać, "Trucicielka" była więc moją pierwszą pozycją Schmitta. I przyznam szczerze, że bardzo miło wspominam lekturę. Najbardziej spodobało mi się opowiadanie o marynarzu. Dodatkowym smaczkiem jest dziennik pisarza, który autor dołączył do zbioru czterech opowiadań. Polecam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to