-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać417 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
Biblioteczka
2020-12-06
Szkoda, że jeszcze nie doczekaliśmy się polskiego wydania. Lepsza książka niż "The Duff". Znów mamy to samo miasteczko, historia w pewien sposób łączy się z The Duff - nasi ulubieniu bohaterowie pojawiają się na krótką chwilę.
Autorka ma prawdziwy dar skupienia uwagi na świecie i problemach nastolatków, co absolutnie nie oznacza infantylności i braku powagi problemów. Whitley zmaga się z własnymi demonami, matką która nie dba o nią i skupia się na własnych problemach i przeżywaiu po raz kolejny rozwodu. Pozostawiona sama sobie dziewczyna szuka w imprezach i alkoholu odrobiny szczęścia, co w małomiasteczkowym świecie i dobie fejsbuka na każdym kroku prowadzi do wielu nieprzyjemnych perturbacji.
Jest oczywiście i wątek romajnsu - Withley spotyka na swojej drodze bardziej bratnią duszę niż początkowo podejrzewała. Jednakże nie jest wciśnięty w historię na siłę, i razem z wątkiem relacji z dotychczas najważniejszym mężczyzną w jej życiu doprowadza ostatecznie do znalezienia przez Withley własnego miejsca na świecie i w rodzinie.
Zanim jednak do tego dojdzie, Withley przejdzie wyboistą drogę, potrzebując
uwagi ojca idioty, którego inaczej nazwać nie można - jak wiadomo u p. Keplinger nie ma generalnie czarnych charakterów, są ludzie zagubieni czy popełniający błędy, ale nie z gruntu fałszywi i źli. Szczęśliwie nowa żona ojca ma nieco więcej rozumu i znacznie więcej serca, co ostatecznie prowadzi do przełomu i uświadomienia ojcu Withley jak bardzo córka go potrzebuje.
Narracja skupia się wokół Withley i tego jak ona postrzega otaczających ją ludzi, jak pragnie ich uwagi lub przeciwnie. Nie sposób nie lubić bohaterów, nawet jeśli przy postępowaniu niektórych mamy wielką ochotę nimi potrząsnąć.
Książkę czyta się szybko, napisana jest prostym językiem, a jednocześnie jest mega wciągająca. Osoby nie znające bardzo biegle angielskiego również poradzą sobie z lekturą.
Przeczytałam już kilka razy i na pewno będę wracać, po książki Keplinger sięga się z uśmiechem. Szkoda, że jest ich tak niewiele.
Szkoda, że jeszcze nie doczekaliśmy się polskiego wydania. Lepsza książka niż "The Duff". Znów mamy to samo miasteczko, historia w pewien sposób łączy się z The Duff - nasi ulubieniu bohaterowie pojawiają się na krótką chwilę.
Autorka ma prawdziwy dar skupienia uwagi na świecie i problemach nastolatków, co absolutnie nie oznacza infantylności i braku powagi problemów....
2017-04-05
Nie wiem, czym inni czytelnicy tak się zachwycali. Pierwsze kilkadziesiąt stron czytania jest mordęgą, którą przetrwałam majac za altrnatywę nudzenie się w oczekiwaniu w urzędzie. Brak akcji, sposób narracji wywołuje tylko niecierpliwość - autor chciał silić się na oryginalność, ale nie ma nic ciekawego w tej historii. Główny bohater chciałby nadać sens swojemu życiu, zrobić coś inaczej niż reszta świata, ostatecznie kończy robiąc dokładnie to czego nie chciał. Nie ma w nim niczego, co by przykuło uwagę czytelnika.
Nie wiem, czym inni czytelnicy tak się zachwycali. Pierwsze kilkadziesiąt stron czytania jest mordęgą, którą przetrwałam majac za altrnatywę nudzenie się w oczekiwaniu w urzędzie. Brak akcji, sposób narracji wywołuje tylko niecierpliwość - autor chciał silić się na oryginalność, ale nie ma nic ciekawego w tej historii. Główny bohater chciałby nadać sens swojemu życiu,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2017-03-27
Autor nie zawodzi, druga część podobała mi się bardziej od pierwszej. Przynajmniej obyło się bez deja vu historii z 'Helikopter w ogniu'.
Autor nie zawodzi, druga część podobała mi się bardziej od pierwszej. Przynajmniej obyło się bez deja vu historii z 'Helikopter w ogniu'.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2016-11-25
Wielbiciele ekranizacji rodem z Krainy Snów mogą się nieco zawieść na różnicach między książką a filmem, ale te różnice dobitnie nam pokazują że w grze wywiadów nie ma nowego Jamesa Bonda, a sukces ma wielu ojców.
"Polowanie..." to jedna z najlepszych pozycji T.C. ze szpiegowskiej serii o Jacku. Dobrze się czyta i słucha ;) mimo że niektóre fragmenty książki to klasyczne dłużyzny, w których Clancy przemyca prawdziwe powody działania konkretnej osoby. Łatwo przeoczyć istotny fragment, gdy te dłużyzny wydają się nam tylko nieistotnymi szczegółami.
Wciąga, mimo klasycznej budowy powieści tego autora i typowej propagandowej linii retoryki. Ale czegóż możemy się spodziewać po T.C.? Pisarza można by nazwać Pierwszym Oficerem Propagandy Amerykańskiej. Mimo to - jak zwykle świetna pozycja.
Jak zawsze, jedna ze stron zdradza z powodów osobistych (autor litościwie nie przedstawia ich jako nie-patriotów) - wszyscy oficerowie z Czerwonego Października mają osobiste powody by nienawidzić aparatu partyjnego i systemu komunistycznego, ale mimo to zdają się poświęcać wszystko by dostać się do idylistycznej Ameryki, o której wiedzą niewiele (czy ten schemat się nie znudził Clancy'emu mimo tylu książek wg nich? ;) ).
Po drugiej strony natomiast mamy mnóstwo łebskich umysłów próbujących odgadnąć co zamierza przeciwnik. Czasem im się udaje, czasem nie. Łut szczęścia jest potrzebny przy każdej operacji, tak i tu odgrywa kluczowe znaczenie gdy jeden z najlepszych operatorów sonaru w armii amerykańskiej "przypadkiem" słyszy sygnał Czerwonego Października, który "przypadkiem" znajduje się niedaleko... ;)
Na pewno obowiązkowa lektura dla wielbicieli Toma Clancy'ego. Jest tu wszystko, co charakterystyczne dla autora, do tego poraża jak zwykle przygotowanie techniczne i konsekwencja prowadzenia linii działań bohaterów. Nic nie jest przypadkiem, ani nie zostało dodane przypadkowo. Wciągająca klasyka, obowiązkowa dla wielbicieli gatunku.
Wielbiciele ekranizacji rodem z Krainy Snów mogą się nieco zawieść na różnicach między książką a filmem, ale te różnice dobitnie nam pokazują że w grze wywiadów nie ma nowego Jamesa Bonda, a sukces ma wielu ojców.
"Polowanie..." to jedna z najlepszych pozycji T.C. ze szpiegowskiej serii o Jacku. Dobrze się czyta i słucha ;) mimo że niektóre fragmenty książki to klasyczne...
2015-08-11
Średnia lektura na nudny wieczór, gdy nie ma nic innego do zrobienia...
Bardzo średnia lektura, po sławie autorki i zachwytami nad serią spodziewałam się dużo lepszej powieści - i w formie i w fabule. Nawet kryminałem bym tej książki nie nazwała...
Autorka nie umie budować napięcia, czytelnik jest tak znużony że nie pamięta ze szukają mordercy. Lekki plus za humorystyczne podejście do efektów spożywania ciastek ;) Przerzucanie narracji między postaciami też na plus - nie dałoby się czytać tych kilkuset stron z punktu widzenia takiej płycizny głownych postaci, jaką przedstawiła autorka.
Podsumowując - wielkie rozczarowanie.
Średnia lektura na nudny wieczór, gdy nie ma nic innego do zrobienia...
Bardzo średnia lektura, po sławie autorki i zachwytami nad serią spodziewałam się dużo lepszej powieści - i w formie i w fabule. Nawet kryminałem bym tej książki nie nazwała...
Autorka nie umie budować napięcia, czytelnik jest tak znużony że nie pamięta ze szukają mordercy. Lekki plus za humorystyczne...
2015-07-05
Niezły wstęp do całej serii. Autorka tworzy - w oszczędnych słowach i prostej historii niby tylko o nastolatkach - takie mini uniwersum pełne Strażników i ich zasad. Po pierwszym tomie zaczynasz kibicować każdej parze na horyzoncie, jaką tylko wypatrzy się na kartach serii :)
Oszczędny i prosty język - coś co niektórzy uznali za wadę, jak uważam za zaletę. Skupia się dzięki temu akcja w zasadzie na tu i teraz, a więc wyprawie do lasu i tym, co się dzieje między uczestnikami. Świat zewnętrzny jest ledwo zarysowany i służy jedynie niejako za tło.
Fabuła trochę przewidywalna, ale popatrzmy na kategorię docelowych czytelników. Nie jest to dzieło filozoficzne, ale wciągająca opowieść dla młodych czytelników, przemycająca między kartami uniwersalne wartości w ciekawej i wciągającej oprawie.
Z pewnością przeczytam jeszcze nie raz.
Niezły wstęp do całej serii. Autorka tworzy - w oszczędnych słowach i prostej historii niby tylko o nastolatkach - takie mini uniwersum pełne Strażników i ich zasad. Po pierwszym tomie zaczynasz kibicować każdej parze na horyzoncie, jaką tylko wypatrzy się na kartach serii :)
Oszczędny i prosty język - coś co niektórzy uznali za wadę, jak uważam za zaletę. Skupia się dzięki...
2014-12
Rozczarowałam się. Po pierwszych dwóch tomach, gdzie dosłownie historia pochłaniała i nie mogłam doczekać się co będzie na następnych stronach, 3 im nie dorównuje. Zakończenie też pozostawia sporo niedosytu, wiele intrygujących mnie wątków nie zostało zamkniętych.
Gdyby seria zaczęła się Lekiem na śmierć, raczej nie sięgnęłabym po pozostałe dwa tomy. Szkoda, naprawdę spore rozczarowanie.
Mimo to sposób kreowania świata i warsztat pisarski na wysokim poziomie. Wielu autorów może pozazdrościć Dashnerowi umiejętności. Zabrakło tej iskry, która była przy poprzednich tomach.
Rozczarowałam się. Po pierwszych dwóch tomach, gdzie dosłownie historia pochłaniała i nie mogłam doczekać się co będzie na następnych stronach, 3 im nie dorównuje. Zakończenie też pozostawia sporo niedosytu, wiele intrygujących mnie wątków nie zostało zamkniętych.
Gdyby seria zaczęła się Lekiem na śmierć, raczej nie sięgnęłabym po pozostałe dwa tomy. Szkoda, naprawdę spore...
Wykonanie jak zwykle świetne.
Wątki pociągnięte w tym tomie i ich rozwiązanie zwyczajnie nie przypadły mi do serca. Miałam nadzieję, że autor pociągnie historię brygad, która mogłaby być znacznie ciekawsza od historii z nadętym pułkownikiem w tle zaprezentowanej w tym tomie.
Czekam na kolejne książki.
p.s. wróciłam do książki po roku - i niestety, wrażenia zdecydowanie mniej pozytywne. Na siłę przeciąganie serii, która na początku była świeża, czytało się wartko, czuc było pomysł w tle na historię, co mnie wcześniej tak przyciągnęło. Ale po tych ostatnich częśćiach widać z dala, że na siłę kontynuowane są pozycje, z serii, która dawno temu powinna przejść do finału, a autor lub wydawnictwo przeciągają na siłę.
Zasadniczo, po 2-3 tomie serii można pominąć wszystko następne i przejść do finału, o ile kiedyś się on pojawi w serii. Rok i zero nowych książęk. Może to wypalenie autora..
Wykonanie jak zwykle świetne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątki pociągnięte w tym tomie i ich rozwiązanie zwyczajnie nie przypadły mi do serca. Miałam nadzieję, że autor pociągnie historię brygad, która mogłaby być znacznie ciekawsza od historii z nadętym pułkownikiem w tle zaprezentowanej w tym tomie.
Czekam na kolejne książki.
p.s. wróciłam do książki po roku - i niestety, wrażenia zdecydowanie...