-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać35 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska169
Biblioteczka
2026-04-03
2026-04-02
"Devourer of Men. Gdy wzywa mrok" to pierwszy tom cyklu Devourer. Książki, która niezwykle zaintrygowała mnie swoim opisem. Nie mogłam się doczekać lektury, więc gdy powieść do mnie dotarła od razu zabrałam się za jej czytania. Sam pomysł na fabułę ciekawy i oryginalny. Jego wykonanie również na wysokim poziomie. Historia pochłania i intryguje już po kilku przeczytanych stronach, a czym dalej się w nią zagłębimy tym trudniej ją odłożyć choćby na moment. Książka ma niecałe dwieście pięćdziesiąt stron, więc przeczytałam ją na raz. Historia podszyta taką nutką tajemniczości, intrygi, niepewności. Czuć, że coś nam umyka. Każda kolejna strona to więc pytań, przekraczania granic, seksu, uczuć, poszukiwania odpowiedzi. "Devourer of Men. Gdy wzywa mrok" to jedna z książek, która niezwykle zaskoczyły mnie tym co zastałam na kartach powieści. Bardzo dobra historia z intrygującą, pochłaniającą fabułą i bohaterami, przy których nie sposób się nudzić. Będzie namiętnie, ale i niebezpiecznie. Zabawnie, ale i wzruszająco. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów i mocno kibicowałam im w dotarciu do obranego celu. Zakończenie pozostawiło niedosyt, więc wyczekuję kontynuacji, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę. Polecam!
"Devourer of Men. Gdy wzywa mrok" to pierwszy tom cyklu Devourer. Książki, która niezwykle zaintrygowała mnie swoim opisem. Nie mogłam się doczekać lektury, więc gdy powieść do mnie dotarła od razu zabrałam się za jej czytania. Sam pomysł na fabułę ciekawy i oryginalny. Jego wykonanie również na wysokim poziomie. Historia pochłania i intryguje już po kilku przeczytanych...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-28
„Zapytaj mnie o to” to najnowsza powieść autorki, która zainteresowała mnie swoim opisem i przyciągnęła wzrok piękną okładką. Pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, jego wykonanie w większości również. Mam jednak jedno małe zastrzeżenie. W moim odczuciu książka mogłaby być ciut dłuższa, a przez to bardziej rozwinięta. Miałam momentami wrażenie, że akcja za szybko pędzi i wiele rzeczy działo się jakby w jednym momencie. Dołożenie kilkudziesięciu stron tylko zwiększyłoby atrakcyjność tej historii. Jednak od początku książka jest ciekawa i interesująca. Pióro autorki jest lekkie i przyjemne, więc z chęcią przewracamy kolejne strony i zagłębiamy się w losy bohaterów. Postaci, które w młodości łączyło uczucie. Los rozdzielił ich jednak na długie lata, aż pewnego dnia znów się spotykają. Ich relacja pełna jest napięcia, niewypowiedzianych słów, przeprosin, ale też ciągłej chemii i przyciągania. Mimo upływu lat tą dwójkę wciąż do siebie ciągnie. Z każdym dniem coraz trudniej trzymać im się z daleka od tej drugiej osoby. Jak wiele będą w stanie zaryzykować by zaznać upragnionego szczęścia? „Zapytaj mnie o to” to dobra książka, która wzrusza, ale i wywołuje uśmiech. Powieść o drugiej szansie, powrocie po latach, pewnej tajemnicy. O rodzinie, przyjaźni, miłości. O tym, że jak wiele druga osoba wciąż dla nas znaczy mimo upływu lat. Jak trudna jest walka między sercem, a rozumem. Jak niewiele czasem potrzeba by uczucia odżyły na nowo. Jak trudno podjąć rozsądną decyzję, kiedy każda z opcji niesie za sobą pewne konsekwencje. Historia, w której nie zabraknie intryg, chwil niepewności, ale i podwyższonej adrenaliny i niebezpieczeństwa. Będzie wzruszająco, namiętnie i groźnie. Ogólnie książka mi się podobała, jednak wcale bym się nie obraziła, gdyby została ciut bardziej rozwinięta. Niemniej czas z nią spędzony należał do naprawdę przyjemnego. Polecam!
„Zapytaj mnie o to” to najnowsza powieść autorki, która zainteresowała mnie swoim opisem i przyciągnęła wzrok piękną okładką. Pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, jego wykonanie w większości również. Mam jednak jedno małe zastrzeżenie. W moim odczuciu książka mogłaby być ciut dłuższa, a przez to bardziej rozwinięta. Miałam momentami wrażenie, że akcja za szybko pędzi i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-04-01
„Jak rozkochać Gbura” to drugi tom cyklu Grzeszni miliarderzy. Pierwsza część była świetna, więc z niecierpliwością wyczekiwałam losów kolejnej pary bohaterów. Tym bardziej, że bardzo polubiłam pióro autorki, które jest lekkie i przyjemne. Najnowsza powieść pochłania już po kilku przeczytaniach stronach. Czym dalej się w nią zagłębiamy tym więcej wrażeń nam dostarcza. Akcja jest dynamiczna, wiele się w książce dzieje, więc nie ma mowy o żadnej nudzie podczas czytania. Główni bohaterowie to dwie charakterne osoby, które lubią stawiać na swoim. Ich początki nie należą do najłatwiejszych. Napięcie, niezrozumienie z czasem przeradzają się w rozmowę, chęć poznania, dbanie o drugą osobę. Zaczyna pojawia się fascynacja i pożądanie, z którymi coraz trudniej sobie poradzić. Czy ta dwójka bohaterów będzie w stanie dojść do porozumienia? „Jak rozkochać Gbura” to emocjonująca, wciągająca opowieść, która zaskakuje, wzrusza i wywołuje uśmiech. Trochę bajkowa, na pewno romantyczna, ale też seksowna i pełna namiętności książka, której czytanie było przyjemnością. Polubiłam bohaterów, choć czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć. Kibicowałam rozwojowi relacji bohaterów w dobrym, szczęśliwym kierunku. Historia o rodzinie, która powinna być oparciem, a nie źródłem zmartwień. O przyjaźni, której granice łatwo przekroczyć, kiedy pragniemy od drugiej osoby czegoś więcej. O miłości, która pojawia się całkiem niespodziewanie, a zniewala wszystkie zmysły bohaterów. Powieść, w której nie zabraknie pewnej tajemnicy, niepewności, trudnych decyzji, poszukiwania siebie i szczęścia. „Jak rozkochać Gbura” to świetna historia obok, której nie można przejść obojętnie. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Gorąco polecam!
„Jak rozkochać Gbura” to drugi tom cyklu Grzeszni miliarderzy. Pierwsza część była świetna, więc z niecierpliwością wyczekiwałam losów kolejnej pary bohaterów. Tym bardziej, że bardzo polubiłam pióro autorki, które jest lekkie i przyjemne. Najnowsza powieść pochłania już po kilku przeczytaniach stronach. Czym dalej się w nią zagłębiamy tym więcej wrażeń nam dostarcza. Akcja...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-31
„Chłód” to moje czwarte spotkanie z twórczością autorki. Z każdą kolejną książką utwierdzam się w przekonaniu, że autorka tworzy niezwykle wciągające i intryguje historie. Najnowsza powieść zainteresowała mnie swoim opisem i przyciągnęła wzrok ciekawą okładką, także obok niej również nie mogłam przejść obojętnie. Od początku dałam się wciągnąć w tę historię i nie potrafiłam się oderwać nawet na moment. Wydarzenia z przeszłości mieszają się z tymi z teraźniejszości i sprawiają, że wiele pytań tworzy się w naszej głowie. Znaleźć odpowiedzi na te pytania to nie jest taka prosta sprawa. Wiele tutaj poszlak, intryg, chwil niepewności, podwyższonej adrenaliny, niebezpieczeństwa i grozy. Cała historia ma taki mroczny, niepokojący klimat, który bardzo mi się spodobał. Z wielką przyjemnością zagłębiałam się w losy bohaterów i odkrywałam kolejne strony tej powieści. „Chłód” to niezwykle emocjonująca, pochłaniająca i zaskakująca książka, która dostarcza czytelnikowi sporej dawki wrażeń i emocji. Autorka umiejętnie oddaje klimat całej powieści i sprawia, że czujemy jakbyśmy byli tuż obok. Historia o wydarzeniach z przeszłości, które wpływają na teraźniejszość. O rodzinnych sekretach i tajemnicach, które po upływie czasu potrafią wyjść na jaw w najmniej oczekiwanym momencie. O tym jak trudno podjąć odpowiednią decyzję, kiedy każda z opcji niesie za sobą pewne konsekwencje. Lektura, która zaskakuje, szokuje i wzrusza. „Chłód” to świetna książka, obok której nie można przejść obojętnie. Wiele emocji gwarantowane. Gorąco polecam!
„Chłód” to moje czwarte spotkanie z twórczością autorki. Z każdą kolejną książką utwierdzam się w przekonaniu, że autorka tworzy niezwykle wciągające i intryguje historie. Najnowsza powieść zainteresowała mnie swoim opisem i przyciągnęła wzrok ciekawą okładką, także obok niej również nie mogłam przejść obojętnie. Od początku dałam się wciągnąć w tę historię i nie potrafiłam...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-30
"Zanim prawda wypłynie" to książka, która niezwykle zainteresowała mnie swoim opisem. Nie wiedziałam czego się spodziewać po lekturze, więc zasiadłam do czytania z czystą głową. Miałam duży problem z wkręceniem się w historie. Pierwsza połowa powieści bardzo mi się dłużyła. Rozumiem, że autorka chciała zrobić wprowadzenie, ale trwało ono ponad sto stron i miałam wrażenie, że ciągle czytam o tym samym. Czułam się trochę znużona lekturą. Mniej więcej w połowie książki doszło do zbrodni i tutaj akcja zaczęła trochę nabierać tempa. Na pewno od tego momentu lepiej mi się czytało, ale to wciąż nie było to na co liczyłam. Miałam trochę problem z polubieniem bohaterów. Ja wiem, że to są głównie nastolatki, ale ich niektóre zachowania i teksty sprawiały, że nieraz przewracałam oczami. Ciekawe natomiast było obserwowanie jak próbują dojść do rozwiązania zagadki na własną rękę. Było trochę tajemnic, niepewności, ale zabrakło takiego napięcia. "Zanim prawda wypłynie" to książka z potencjałem, który w moim odczuciu nie został wykorzystany. Historia miała kilka dobrych momentów, ale niestety nie sprawią one, że zapomnę o tych słabszych. Zabrakło dynamicznej akcji, ciekawszych dialogów, emocji. Liczyłam na więcej. Niemniej jak zawsze zachęcam do sięgnięcia i wyrobienia własnej opinii.
"Zanim prawda wypłynie" to książka, która niezwykle zainteresowała mnie swoim opisem. Nie wiedziałam czego się spodziewać po lekturze, więc zasiadłam do czytania z czystą głową. Miałam duży problem z wkręceniem się w historie. Pierwsza połowa powieści bardzo mi się dłużyła. Rozumiem, że autorka chciała zrobić wprowadzenie, ale trwało ono ponad sto stron i miałam wrażenie,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-27
"Uczucia pod obserwacją" to trzeci tom cyklu Klinika Złamanych Serc. Bardzo lubię tę serię za to, że jest taka realna i życiowa. Czytając powieści z tego cyklu mam wrażenie, jakbym była na kawie z koleżanką. Najnowsza powieść to kolejny etap w życiu naszej głównej bohaterki. Wydawać by się mogło, że Julita ma już wszystko poukładane. Chwilowa rozłąka z ukochanym i powrót dawnego partnera sprawiają jednak, że jej spokój zostaje zaburzony. Bohaterka momentami zachowuje się ciut irracjonalnie, jednak pojawia się pewien głos rozsądku, który naprowadza kobietę na dobre tory. Wciąż ciekawie było obserwować pracę lekarzy i to jak wiele daje im to satysfakcji mimo również tych trudnych dyżurów. "Uczucia pod obserwacją" to bardzo dobra powieść, z którą niezwykle przyjemnie spędziłam czas. Historia o pracy, pasji, rodzinie, przyjaźni, miłości. O tym jak łatwo podjąć nieodpowiednią decyzję pod wpływem emocji. Jak ważne jest, aby mieć wokół siebie osoby gotowe nas wspierać niezależnie od powodu. Jak cenna jest szczera rozmowa i wzajemne wsparcie. Lektura, która jest idealna na relaks po stresującym dniu. Polecam!
"Uczucia pod obserwacją" to trzeci tom cyklu Klinika Złamanych Serc. Bardzo lubię tę serię za to, że jest taka realna i życiowa. Czytając powieści z tego cyklu mam wrażenie, jakbym była na kawie z koleżanką. Najnowsza powieść to kolejny etap w życiu naszej głównej bohaterki. Wydawać by się mogło, że Julita ma już wszystko poukładane. Chwilowa rozłąka z ukochanym i powrót...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-25
"Czarna jaskółka 2" to piąty tom cyklu Góralka i mafioso. To również bezpośrednia kontynuacja losów Moniki i Jacka. Dwójki charakternych bohaterów przy których nie sposób się nudzić. Bardzo lubię pióro i twórczość autorki. Jej książki zapewniają mi sporo rozrywkę i dostarczają wielu emocji. Najnowsza powieść od początku pochłania i intryguje, a czym dalej się w nią zagłębiamy tym więcej wrażeń nam serwuje. Ta część to wiele pytań, niewiadomych, intryg, podwyższonej adrenaliny, chwil grozy i niebezpieczeństwa. To również walka z samym sobą i własnymi uczuciami. Główni bohaterowie usilnie próbują coś udowodnić tej drugiej osobie. Oboje są uparci i zdeterminowani, by ich racja była na wierzchu. Między bohaterami iskrzy. Momentami bałam się nawet, że od tego ognia mogą się spalić. Potyczki słowne, przypadkowe gesty i powłóczyste spojrzenia tylko dodają relacji tej dwójki pikanterii. "Czarna jaskółka 2" to bardzo dobra książka z interesującą fabułą i bohaterami, którzy dostarczają nam wielu emocji. Historia o rodzinie, przyjaźni, miłości. O poszukiwaniu siebie i swojego miejsca. O podejmowaniu ryzyka, walce z własnymi słabościami i tej o szczęście. Powieść, która pokazuje jak cienka jest granica między nienawiścią, a miłością. Jak trudna jest walka między sercem, a rozumem. Jak niewiele potrzeba by druga osoba stała się dla nas ważna. Jak trudno uciec przed trudną przeszłością. Lektura, która zaskakuje, wzrusza i wywołuje uśmiech. Dobrze spędziłam czas z tą powieścią. Polecam!
"Czarna jaskółka 2" to piąty tom cyklu Góralka i mafioso. To również bezpośrednia kontynuacja losów Moniki i Jacka. Dwójki charakternych bohaterów przy których nie sposób się nudzić. Bardzo lubię pióro i twórczość autorki. Jej książki zapewniają mi sporo rozrywkę i dostarczają wielu emocji. Najnowsza powieść od początku pochłania i intryguje, a czym dalej się w nią...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-26
„Caught Up” to drugi tom cyklu Into Darkness. Pierwsza część mi się podobała, więc wyczekiwałam losów kolejnej pary bohaterów. Tak jak pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, tak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Przede wszystkim zabrakło tego humoru z pierwszej części. Podobało mi się połączenie dark romansu z takim nietuzinkowym humorem. W tej części zdecydowanie przeważała ilość scen erotycznych. Niektóre były naprawdę gorące i pełne napięcia. Jednak w moim odczuciu nie wszystkie były potrzebne w aż takiej ilości. Co do głównych bohaterów to czuć między nimi chemię i przyciąganie. Zabrakło mi jednak takiej więzi i głębi. Łączy ich wspólna, dość bolesna przeszłość, która cały czas rzutuje na teraźniejszość. Czuć, że mają niedokończone sprawy, które im ciążą i nie do końca potrafią sobie z nimi poradzić. Bohaterowie rozmawiają, ale nie na najważniejsze tematy. Pomysł pracy na kamerkach był interesujący i jak początkowo było o nim naprawdę sporo to potem jakby zanikł. Nie kupuję również tego, że głównemu bohaterowi z jego charakterem po jakimś czasie to zajęcie ukochanej mu nie przeszkadzało. „Caught Up” to książka co do której mam mieszanie uczuciu. Nie ukrywam, że po pierwszej części liczyłam na coś w podobnym klimacie. Otrzymaliśmy jednak dużo bardziej erotyczną historię pełną namiętności, seksu, przekraczania granic i fetyszy. Sporo się tutaj działo, więc o nudzie podczas czytania nie ma nawet mowy. Pióro autorki jest przyjemne i lekkie, więc lektura nie zajmuje wiele czasu. Pojawiły się w powieści ciekawe wątki, które z chęcią śledziłam. Czuję jednak jakiś niedosyt i nie jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą. Niemniej uważam, że była to dobra książka, po którą warto sięgnąć i samemu ocenić.
„Caught Up” to drugi tom cyklu Into Darkness. Pierwsza część mi się podobała, więc wyczekiwałam losów kolejnej pary bohaterów. Tak jak pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, tak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Przede wszystkim zabrakło tego humoru z pierwszej części. Podobało mi się połączenie dark romansu z takim nietuzinkowym humorem. W tej części...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-23
„Rodzina mordercy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Nie mogłam się doczekać lektury tej powieści, gdyż opis niezwykle mnie zainteresował. Tak jak pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, tak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Przede wszystkim zabrakło mi napięcia. Takie poczucia niepewności, tajemniczości. Czegoś co sprawi, że z wielką ciekawością i zapartym tchem będę przewracać kolejne strony książki i śledzić losy bohaterów. Postaci, w których zabrakło mi charakteru. Żadna z sióstr nie wyróżniła się na tyle, żeby jej osoba zapadła mi w pamięci. Ogólnie w książce więcej o ich codziennym życiu, tym co robią i się zajmują niż o faktycznej zbrodni, poszukiwaniu sprawcy i odpowiedzi na nurtujące je pytania. „Rodzina mordercy” to książka co do której nie ukrywam miałam pewne oczekiwania. Niestety nie zostały one spełnione. Zabrakło mi emocji, dynamicznej akcji, wrażeń. Liczyłam na lekturę, która od początku do końca będzie trzymać w napięciu i nie pozwoli się oderwać ani na moment. Mam bardzo mieszane uczucia co do tego tytułu. Najbardziej podobało mi się kilkadziesiąt ostatnich stron, kiedy w końcu coś zaczęło się dziać. Nie sprawi to jednak, że zapomnę o większości książki. Czuję się zawiedziona lekturą. Niemniej jak zawsze zachęcam do sięgnięcia i wyrobienia własnej opinii. Być może na Was ta powieść zrobi lepsze wrażenie.
„Rodzina mordercy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Nie mogłam się doczekać lektury tej powieści, gdyż opis niezwykle mnie zainteresował. Tak jak pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, tak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Przede wszystkim zabrakło mi napięcia. Takie poczucia niepewności, tajemniczości. Czegoś co sprawi, że z wielką ciekawością i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-22
"Na krwawych skrzydłach" to pierwszy tom cyklu Akademia krwawych skrzydeł. Książki, której nie mogłam się doczekać. Nie czytam często fantastyki, jednak ta pozycja mnie zainteresowała. Pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, jednak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Na początek jednak muszę docenić jak pięknie książka jest wydana, bo naprawdę robi wrażenie. Co do samej powieści to miałam problem z wkręceniem się w historię. Ten początek mi trochę nie pasował. Jakby został wyrwany z kontekstu i miałam wrażenie, że czegoś mi brakuje. Z czasem historia nabrała trochę rozpędu, jednak wciąż nie porwała mnie tak jak na to liczyłam. Pojawiło się w książce kilka interesujących wątków, jednak niektóre z nich zostały rozpoczęte i jakby zapomniano o ich poprowadzeniu i zakończeniu. Było minęło. Podobał mi się klimat akademii. Mam problem z bohaterami. Przede wszystkim przez prawie połowę książki nic między nimi się nie dzieje. Jakby dla siebie nie istnieli. Później jest ciut lepiej, ale to wciąż nie to czego bym oczekiwała. Zabrakło chemii, przyciągania, rozmowy, jakiegoś przywiązania. Relacja bohaterów pozostawia wiele do życzenia. "Na krwawych skrzydłach" to książka, co do której nie ukrywam miałam pewne oczekiwania. Niestety nie do końca zostały one spełnione. Powieść ma dobre i interesujące momenty, kiedy z chęcią i zaciekawieniem przewracałam kolejne strony. Ma jednak też takie ciut monotonne i zbyt rozwleczone. Najbardziej żałuję tej relacji bohaterów, która była bo była, ale ja totalnie tego nie kupuję. Zakończenie pozostawia pewne pytania, ale czy skuszę się na kolejną część by poznać na nie odpowiedzi. Muszę to jeszcze przemyśleć. Was jak zawsze zachęcam do sięgnięcia i wyrobienia własnej opinii.
"Na krwawych skrzydłach" to pierwszy tom cyklu Akademia krwawych skrzydeł. Książki, której nie mogłam się doczekać. Nie czytam często fantastyki, jednak ta pozycja mnie zainteresowała. Pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, jednak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Na początek jednak muszę docenić jak pięknie książka jest wydana, bo naprawdę robi wrażenie. Co do...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-20
"God of Wrath" to trzeci tom cyklu Legacy of Gods. Dwie poprzednie części niezwykle mi się podobały. Wyczekiwałam więc losów kolejnej pary bohaterów. Nie mogłam się doczekać lektury, gdyż znam pióro autorki od pierwszej wydanej u nas powieści i od tej pory jestem jej ogromną fanką. Rina pisze pochłaniające i uzależniające historie, które jeszcze długo po przeczytaniu zostają w naszej pamięci. Najnowsza książka porwała mnie już po kilku początkowych rozdziałach i do samego końca nie potrafiłam się od niej oderwać. Przeczytałam tę historię jednym tchem. Jest to kolejna skomplikowana, nieszablonowa powieść, która wzrusza, szokuje i zaskakuje. Historia pełna sprzeczności, fetyszy, przekraczania granic, walki z własnymi słabościami i tej o własne szczęście. Główni bohaterowie to dwie interesujące osobowości, przy których nie sposób się nudzić. On jest pewny siebie, bezkompromisowy, arogancki. Ona wycofana, cicha, walczące ze swoimi demonami. Tych dwoje wiele dzieli, jednak jedna iskra sprawiła, że płomień zaczął się tlić. Z każdym dniem coraz trudniej im trzymać się z daleka od tej drugiej osoby. Jak wiele będą wstanie zaryzykować dla wspólnego szczęścia? "God of Wrath" to emocjonująca, wciągająca, mroczna powieść, której czytanie było przyjemnością. Historia pełna skrajnych emocji, intryg, niepewności, podwyższonej adrenaliny, chwil grozy i niebezpieczeństwa, seksu. Książka, która pokazuje jak cienka jest granica między nienawiścią, a miłością. Jak trudno opierać się uczuciom jakie wyzwala w nas druga osoba. Jak ciężko pogodzić się z niektórymi wydarzeniami i ruszyć dalej. Jak trudno dokonać odpowiedniego wyboru, kiedy każda z opcji niesie za sobą pewne konsekwencje. Lektura, która z każdą kolejną stroną uzależnia coraz bardziej. Gorąco polecam!
"God of Wrath" to trzeci tom cyklu Legacy of Gods. Dwie poprzednie części niezwykle mi się podobały. Wyczekiwałam więc losów kolejnej pary bohaterów. Nie mogłam się doczekać lektury, gdyż znam pióro autorki od pierwszej wydanej u nas powieści i od tej pory jestem jej ogromną fanką. Rina pisze pochłaniające i uzależniające historie, które jeszcze długo po przeczytaniu...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-18
„Her Saint” to pierwszy tom cyklu Saint & Sinner. Książki, która skusiła mnie przede wszystkim motywem stalkera. Tak jak pomysł na fabułę przypadł mi do gustu. Tak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Początek książki mi się podobał. Zapowiadał mroczną, tajemniczą historię. Z czasem jednak mój entuzjazm z lektury zaczął ciut opadać. Akcja zaczęła za bardzo pędzić i miałam wrażenie, że to wszystko jest takie po łebkach. Byle tylko coś było napisane. Książka jest krótka, więc spokojnie można byłoby ją ciut bardziej rozwinąć i na pewno dużo by na tym zyskała. Miałam też problem z bohaterami. Ich relacja mnie nie przekonała. Zabrakło chemii, przyciągania, rozmowy. Było to wszystko jakieś sztuczne i na siłę. Brakowało też takiego dreszczyku emocji przy spotkaniach. „Her Saint” to książka z potencjałem, który w moim odczuciu nie został w pełni wykorzystany. Powieść miała ciekawe momenty, jednak nie sprawią one, że przymknę oko na te słabsze. Nie ukrywam, że liczyłam na coś z efektem wow. Niestety nie czuję się usatysfakcjonowana lekturą. Chyba odpuszczę sobie kontynuację, ale może kiedyś w przyszłości sięgnę po inną książkę autorki i dam jej jeszcze jedną szansę. Was jak zawsze zachęcam do wyrobienia własnej opinii.
„Her Saint” to pierwszy tom cyklu Saint & Sinner. Książki, która skusiła mnie przede wszystkim motywem stalkera. Tak jak pomysł na fabułę przypadł mi do gustu. Tak co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Początek książki mi się podobał. Zapowiadał mroczną, tajemniczą historię. Z czasem jednak mój entuzjazm z lektury zaczął ciut opadać. Akcja zaczęła za bardzo pędzić i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-17
„Mimika” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Już od jakiegoś czasu chciałam sięgnąć po jego książki, ale nie było nam po drodze. Gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej powieści i przeczytałam jej opis poczułam się bardzo zaintrygowana. Wiedziałam, że nie mogę przejść obojętnie obok tego tytułu. Dałam się skusić i przepadłam na kilka godzin. Historia od samego początku intryguje i ciekawi. Czym dalej się w nią zagłębiamy tym więcej emocji dostarcza. Każdy kolejny rozdział to więcej poszlak, niepewności, podwyższonej adrenaliny, chwil grozy i niebezpieczeństwa. To też ciągłe pytania i wodzenia czytelnika za nos. Akcja jest dynamiczna. Wiele się tutaj dzieje, jednak nie pędzi ona jak szalona, a jest tak fajnie wyważona. Autor umiejętnie manipuluje czytelnikiem i sprawia, że z każdą kolejną stroną miałam coraz większy mętlik w głowie. „Mimika” to emocjonująca, totalnie pochłaniająca i zaskakująca powieść, od której nie sposób się oderwać. Książka z przemyślaną, nietuzinkową fabułą podczas czytania, której towarzyszy nam wiele emocji. Historia, której zakończenia nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Lektura, która zaskakuje, szokuje, a momentami nawet wprawia w osłupienie. Wiele razy otwierałam szeroko oczy ze zdumienia i niedowierzenia. Dawno żadna książka nie trzymała mnie tak w napięciu od początku do samego końca. Wciąż siedzi mi w głowie, a skończyłam ją kilka dni temu. „Mimika” to świetna powieść, którą koniecznie musicie przeczytać. Gorąco polecam! Wiele emocji gwarantowane.
„Mimika” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Już od jakiegoś czasu chciałam sięgnąć po jego książki, ale nie było nam po drodze. Gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej powieści i przeczytałam jej opis poczułam się bardzo zaintrygowana. Wiedziałam, że nie mogę przejść obojętnie obok tego tytułu. Dałam się skusić i przepadłam na kilka godzin. Historia od samego...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-16
„Sinful Temptation” to drugi tom cyklu Kings & Consorts. Pierwsza część mi się podobała, więc byłam ciekawa losów kolejnej pary bohaterów. Tym bardziej, że opis książki niezwykle mnie zainteresował. I tak jak sam pomysł na fabułę był ciekawy to co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Początek książki był bardzo dobrym wprowadzeniem do historii. Czym dalej zagłębiałam się w powieść tym więcej sprzeczności w niej odkrywałam. Chodzi mi głównie o postać Enzo, który sam sobie przeczy. Jedno mówi, drugie robi, a trzecie czuje. Pierwszy raz chyba spotkałam w książce bohatera, który byłby tak niezdecydowany. Odnośnie jego relacji z główną bohaterką to zabrakło mi chemii i przyciągania. Była natomiast opiekuńczość, troska, jakieś zainteresowanie i na pewno fascynacja jej pięknem. Zabrakło jednak ognia. Sama fabuła również nie zaskakuje niczym szczególnym. Trochę się w książce dzieje więc nudno nie jest, ale nie dzieje się w niej nic odkrywczego. „Sinful Temptation” to lektura z dużym potencjałem. W moim odczuciu nie został on jednak wykorzystany. Czuję się taka trochę rozdarta, bo z jednej strony były ciekawe i wciągające momenty. Z drugiej zaś czegoś mi zabrakło i nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana tym co przeczytałam. Bardzo mam mieszane uczucia po tej książce. Niemniej jak zawsze zachęcam do sięgnięcia i wyrobienia własnej opinii.
„Sinful Temptation” to drugi tom cyklu Kings & Consorts. Pierwsza część mi się podobała, więc byłam ciekawa losów kolejnej pary bohaterów. Tym bardziej, że opis książki niezwykle mnie zainteresował. I tak jak sam pomysł na fabułę był ciekawy to co do jego wykonania mam pewne zastrzeżenia. Początek książki był bardzo dobrym wprowadzeniem do historii. Czym dalej zagłębiałam...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-15
„No Pucking Rules” to drugi tom cyklu Hockey Guys. Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc wyczekiwałam historii kolejnej pary bohaterów. Tym razem jestem jeszcze bardziej zadowolona z lektury. Pomysł na fabułę był interesujący, a i jego wykonanie na wysokim poziomie. Powieść od początku intryguje i ciekawi. Czym dalej się w nią zagłębiamy tym więcej emocji dostarcza czytelnikowi. Główni bohaterowie to postaci, których nie sposób nie polubić. Podobało mi się, że ich relacja rozwija się powoli, swoim tempem. Najpierw się zaprzyjaźnili, a z czasem choć oboje usilnie z tym walczyli zaczęli czuć coś więcej. Ich relacja nie jest prosta. Ma wzloty i upadki, ale była taka prawdziwa. Mocno bohaterom kibicowałam, gdyż zasługiwali na wszystko co najlepsze. „No Pucking Rules” to pochłaniająca, emocjonująca powieść, od której nie sposób się oderwać. Książka, która zaskakuje, wzrusza, ale i wywołuje uśmiech. Historia o pasji, marzeniach, sporcie, przyjaźni, miłości, rodzinie. O tym jak ciężko żyć w cieniu najbliższych. Jak ważne jest stawianie granic i wybieranie siebie i swojego szczęścia. Jak trudna jest walka między sercem, a rozumem. Jak ciężko opierać się uczuciom jakie wyzwala w nas druga osoba. Lektura o przekraczaniu granic i podejmowaniu ryzyka. Świetnie spędziłam czas z tą książką. Gorąco polecam!
„No Pucking Rules” to drugi tom cyklu Hockey Guys. Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc wyczekiwałam historii kolejnej pary bohaterów. Tym razem jestem jeszcze bardziej zadowolona z lektury. Pomysł na fabułę był interesujący, a i jego wykonanie na wysokim poziomie. Powieść od początku intryguje i ciekawi. Czym dalej się w nią zagłębiamy tym więcej emocji dostarcza...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-13
„Obrońca” to drugi tom cyklu Bogowie gry. Pierwsza część była okej, ale bez większego wrażenia. Byłam ciekawa jak tym razem mi się spodoba i … jestem bardzo zadowolona z lektury. Sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, a i jego wykonanie na wysokim poziomie. Podoba mi się również to, że w książkach autorki zawsze poruszany jest jakiś ważny temat. Pióro Any Huang znam bardzo dobrze. Jest ona lekkie i przyjemne, więc książki pochłaniają, a czas z nimi spędzony należy do naprawdę udanych. Najnowsza powieść od początku intryguje i wciąga. Czym dalej się w nią zagłębimy tym trudniej ją odłożyć. Każdy kolejny rozdział to więcej emocji zarówno tych czytelniczych, jak i tych u bohaterów. Postaci, które bardzo polubiłam. Oboje są zdeterminowani i uparci, by osiągnąć zamierzone cele. Między tą dwójką od początku iskrzy. Oboje jednak staraj się trzymać emocje na wodzy. Każdy dzień spędzony razem udowadnia jednak, że fascynacja drugą osobą tylko się pogłębia. Potyczki słowne, niby przypadkowe gesty i powłóczyste spojrzenia tylko dodają relacji tej dwójki pikanterii i podkręcają atmosferę. „Obrońca” to bardzo dobra książka z interesującą fabułą i bohaterami, przy których nie sposób się nudzić. Powieść o rodzinie, przyjaźni, miłości, pasji, marzeniach. O stawianiu granic, walce o własne szczęście i podejmowaniu ryzyka. Historia, która pokazuje jak trudna jest walka między sercem, a rozumem. Jak ważne jest, aby mieć obok siebie kogoś, kto będzie nas wspierał niezależnie od powodu. Jak ciężko podjąć odpowiednią decyzję, kiedy każda z opcji niesie za sobą przykre konsekwencje. Jak niewiele potrzeba by druga osoba stała się dla nas ważna. Lektura, która zaskakuje, wzrusza, ale i wywołuje uśmiech. Niezwykle przyjemnie spędziłam czas z tą książką. Polecam!
„Obrońca” to drugi tom cyklu Bogowie gry. Pierwsza część była okej, ale bez większego wrażenia. Byłam ciekawa jak tym razem mi się spodoba i … jestem bardzo zadowolona z lektury. Sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, a i jego wykonanie na wysokim poziomie. Podoba mi się również to, że w książkach autorki zawsze poruszany jest jakiś ważny temat. Pióro Any Huang znam...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-12
Uwielbiam książki z wątkiem prawniczym. Gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej powieści Natalii Sońskiej wiedziałam, że nie mogę przejść obok niej obojętnie. Tym bardziej, że czytałam poprzednie tytuły właśnie z tym wątkiem i bardzo mi się podobały. „Linia lojalności” od początku ciekawi i intryguje. Autorka ma lekkie i przyjemne pióro, które sprawia, że z chęcią przewracamy kolejne strony i zagłębiamy się w losy bohaterów. Postaci charakternych, upartych, lubiących mieć nad wszystkim kontrolę. Ta powieść to połączenie dobrego romansu z chwilami niebezpieczeństwa i podwyższonej adrenaliny. Nie zabraknie tu intryg, tajemnic, niepewności, ale również walki z własnymi uczuciami i dokonywania wyborów. Będzie zaskakująco, ale i wzruszająco czy zabawnie. „Linia lojalności” to bardzo dobra książka z interesującą fabułą i bohaterami, przy których nie sposób się nudzić. Lektura o rodzinie, przyjaźni, miłości. O poszukiwaniu siebie, swojego miejsca i podejmowaniu ryzyka. Historia, która pokazuje jak trudna jest walka między sercem, a rozumem. Jak determinacja i ciężka praca popłacają i przynoszą efekty. Jak ważne jest, aby mieć obok siebie kogoś, kto będzie nas wspierał niezależnie od powodu. Świetnie spędziłam czas z tą książką. Bardzo polecam!
Uwielbiam książki z wątkiem prawniczym. Gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej powieści Natalii Sońskiej wiedziałam, że nie mogę przejść obok niej obojętnie. Tym bardziej, że czytałam poprzednie tytuły właśnie z tym wątkiem i bardzo mi się podobały. „Linia lojalności” od początku ciekawi i intryguje. Autorka ma lekkie i przyjemne pióro, które sprawia, że z chęcią przewracamy...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-11
Książka "W Magazynie Wszechświata" w pierwszej chwili ujęła mnie swoim przepięknym wydaniem. Bardzo byłam ciekawa co skrywa środek tak starannie wydanej powieści. Nie zawiodłam się, gdyż powieść ma cudowne ilustracje i inspirujący tekst, który trafi zarówno do młodszych jak i starszych czytelników. Autorka tworzy niezwykły, baśniowy świat, w którym marzenia, emocje, myśli mają realną moc wpływania na rzeczywistość. Ta opowieść została tak napisana, by pobudzić wyobraźnie i zachęcić czytelnika do refleksji nad własnymi uczuciami. Właśnie dzięki temu może być świetnym początkiem rozmów z dzieckiem o emocjach, wartościach, marzeniach.
"W Magazynie Wszechświata" to przyjemna, ciepła, inspirująca powieść o sile emocji, marzeń, wdzięczności. Książka, która zachwyca wizualnie, ale i pobudza wyobraźnie do działania. Opowieść, w którą warto się zagłębić i dać się jej porwać. Bardzo polecam!
Książka "W Magazynie Wszechświata" w pierwszej chwili ujęła mnie swoim przepięknym wydaniem. Bardzo byłam ciekawa co skrywa środek tak starannie wydanej powieści. Nie zawiodłam się, gdyż powieść ma cudowne ilustracje i inspirujący tekst, który trafi zarówno do młodszych jak i starszych czytelników. Autorka tworzy niezwykły, baśniowy świat, w którym marzenia, emocje, myśli...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-10
Freida McFadden to autorka, której książki zawsze dostarczają mi wielu skrajnych emocji. Z wielką chęcią, zaciekawieniem i taką niecierpliwością wyczekuje lektury kolejnych powieści autorki. Gdy najnowsza opowieść do mnie dotarła od razu zabrałam się za jej czytanie i ... przepadłam na kilka godzin. Interesująca fabuła i jej ciekawe poprowadzenie sprawiło, że nie potrafiłam się od książki oderwać nawet na moment. Przez całą lekturę towarzyszyło mi takie uczucie niepokoju i, że ciągle coś mi umyka. Autorka umiejętnie manipuluje czytelnikiem. Zmyla, podrzuca błędne tropy i sprawia, że w pewnym momencie mamy mętlik w głowie i nie potrafimy stwierdzić kto jest tym dobrym, a kto złym bohaterem. "Lokatorka" to emocjonująca, pochłaniająca powieść, która zaskakuje, szokuje i jeszcze długo po odłożeniu wciąż w nas żyje. Książka, w której nie zabraknie tajemnic, intryg, chwil niepewności, czy podwyższonej adrenaliny. Będzie również niebezpiecznie i groźnie. Sporo się tutaj dzieje, więc nie ma mowy o żadnej nudzie podczas lektury. Historia, w której przeszłość wpływa na teraźniejszość, a jedna decyzja podjęta pod wpływem chwili wpływa na całe dotychczasowe życie. "Lokatorka" to kolejna świetna powieść autostwa Freidy McFadden. Gorąco polecam! Wiele emocji gwarantowane.
Freida McFadden to autorka, której książki zawsze dostarczają mi wielu skrajnych emocji. Z wielką chęcią, zaciekawieniem i taką niecierpliwością wyczekuje lektury kolejnych powieści autorki. Gdy najnowsza opowieść do mnie dotarła od razu zabrałam się za jej czytanie i ... przepadłam na kilka godzin. Interesująca fabuła i jej ciekawe poprowadzenie sprawiło, że nie potrafiłam...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
„Umbra” to pierwszy tom cyklu Synowie Umbry autorstwa Katarzyny Małeckiej. Autorki, której powieści znam od dawna i uwielbiam. Gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej historii i przeczytałam jej opis poczułam się zaintrygowana. Wiedziałam, że nie mogę przejść obok tej książki obojętnie tym bardziej, że bardzo lubię romanse mafijne i różnice wieku między bohaterami. Sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, a i jego wykonanie również na wysokim poziomie. Autorka ma lekkie i przyjemne pióro, więc książkę czyta się szybko i nim się obejrzymy przewracamy ostatnią stronę. Każdy kolejny rozdział to więcej wrażeń i emocji zarówno dla czytelnika jak i dla bohaterów. Postaci pochodzących z dwóch różnych światów i mających zupełnie różne charaktery. Choć oboje są uparci i zdeterminowani by postawić na swoim. Jedna noc sprawiła, że ta dwójka będzie połączona na zawsze. Początki relacji bohaterów nie należą do najłatwiejszych. Ciężko im się porozumieć, gdyż zamiast rozmowy próbują używać rozkazów. Z czasem jednak w ich relacji coś się zmienia. Cały czas towarzyszy im również napięcie i pożądanie, z którymi coraz trudniej im walczyć. Czy ta dwójka charakternych postaci będzie w stanie zaznać wspólnego szczęścia? „Umbra” to wciągająca, interesująca powieść, która zaskakuje, wzrusza i wywołuje uśmiech. Książka, w której wiele się dzieje, więc nie ma mowy o żadnej nudzie podczas czytania. Historia pełna tajemnic, intryg, niepewności, podwyższonej adrenaliny, chwil grozy i niebezpieczeństwa. Mafia została tutaj przedstawiona jak trochę taka sekta mająca swój kodeks, prawa, obowiązki co było ciekawym pomysłem. Lektura, w której nienawiść miesza się z fascynacją. Strach z ekscytacją, a bohaterowie ciągle przekraczają swoje granice. Książka, która pokazuje jak jedna noc może zmienić całe dotychczasowe życie. Jak trudno podjąć odpowiednią decyzję, kiedy każda z opcji niesie za sobą pewne konsekwencje. Jak cienka jest granica między nienawiścią, a miłością. „Umbra” to bardzo dobra powieść z interesującą fabuł, z którą niezwykle przyjemnie spędziłam czas. Polecam!
„Umbra” to pierwszy tom cyklu Synowie Umbry autorstwa Katarzyny Małeckiej. Autorki, której powieści znam od dawna i uwielbiam. Gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej historii i przeczytałam jej opis poczułam się zaintrygowana. Wiedziałam, że nie mogę przejść obok tej książki obojętnie tym bardziej, że bardzo lubię romanse mafijne i różnice wieku między bohaterami. Sam pomysł...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to