Opinie użytkownika
Świetny kryminał ala Holmes i Watson, fantasy brudne jak u RR Martina i całkiem sprawne przemyślenia o relacji władzy i społeczeństwa.
Jako socjolog oraz fan dopracowanych historii - aprobuję 😁
Springer dowozi, jak to ma w zwyczaju! Dowiadujemy się o przewrotnych losach rodziny Hansenów, projektach, które wcielały jedną z najnośniejszych idei tych czasów, a o której nikt nie pamięta, i której uzytkownicy szczerze nienawidzą. Możnaby pomyśleć, że to prosta historia o elitach oderwanych od rzeczywistości, i jest to w sumie prawda, ale tylko w kilku procentach ;)...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Wzruszające połączenie klasycznej opowieści dobro-zło z przewrotnym "kto naprawdę dobry a kto naprawdę zły". Bez niepotrzebnego wulgaryzowania treści, za to z dojrzałym zachowaniem powagi - decyzji i ich konsekwencji w przedstawionym świecie. Do tego świetne poczucie humoru, które mozna chyba oddać tylko w komiksie.
Świetnie się bawiłem i już tęsknię za Nimoną :V...
Trudno się ocenia, gdy to historie, których może nie mielibyśmy nawet szansy usłyszeć, gdyby nie poświęcenie osób zaangażowanych. No słabo jest, słabo, mało motywująca książka, poczucie sprawiedliwości nie ma się najlepiej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Łopoziastka cało gambo :)
magiczna i boleśnie prawdziwa
o zapomnianych regionach, kulturze, języku, ludziach
To najbardziej trafny tytuł w polskiej literaturze :) Dostarcza dokladnie to, co obiecuje - opisy emocji i sposoby regulacji emocjonalnej.
Jej nieduza objętość sprawia, ze świetnie sprawdza się jako podręczna pomoc, by poradzic sobie z jakąś sytuacją, zidentyfikować swój stan itp.
A wisienka na torcie to solidne wydanie z ładnymi ilustracjami. Polecam!
wsiąkłem, nie miałem żadnych zastrzeżeń to i trudno mi cos wiecej napisać, do popłakania i do pośmiania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
"no tak, wszystko jasne" - chciałbym móc powiedzieć xd
Ale mocą tej książki jest to, że jaram się jej czytaniem nawet gdy nie rozumiem. Czuć, że odkrycia o prawach rządzących naszym wszechświatem są ekscytujące, nawet jeśli wymykają się zrozumieniu.
Krytyczne (przewrotowe?) podejście do historii jest teraz na wagę złota. Możecie się śmiać, że to nic odkrywczego, ale co poradzę, że się ciągle uczę. No i więc ucieszyłem się, gdy znalazłem książkę o muzyce, bo nie ma chyba żadnej dziedziny (oprócz historii narodowej) tak bardzo zdominowanej przez kapitał i korporacje, jak właśnie dziedzina muzyki.
Ted Gioia podejmuje...
Okej, jestem zachwycony! Podchodziłem sceptycznie, myśląc, "co jeszcze może mi Kasia Babis powiedzieć, czego nie powiedziała setką godzin streamów"? OKAZUJE SIE ŻE DUŻO BO JEST TEŻ ŚWIETNĄ TWÓRCZYNIĄ KOMIKSÓW
Po kolei:
- pokazanie dojrzewania w Polsce przełomu XX i XXI wieku - wybitne, nieprzeładowane treścią, mega obrazowe, utożsamiam się z tym totalnie
- opowieść o sobie...
Zacznę od pozytywów. Podoba mi się idea kolektywnego ilustrowania komiksu przez młodych artystów. Podoba mi się co zrobili - rysunki są ładne, nie znam sie na technikaliach ale każdy zastosował jakiś swój wlasny styl, ktory w jakis sposób rezonuje z wydarzeniami poszczególnych rozdziałów, dodatkowo oddzielając je.
NATOMIAST
Mam wrażenie, że zamiast sie zbliżyć do...
Fajne podejście do powieści - fikcja z udzialem rzeczywistych postaci. Mam tylko problem taki, że nie mam pojęcia jaki cel miał autor. Pierwsze skojarzenie to Cejrowski. Niegdyś popularny podróżnik, dziś wiemy że jest dziadem konserwą i swoje historie spisywał patrząc na odwiedzane kraje z góry.
Skoro Mag z Kremla opowiada o współczesnej Rosji z punktu widzenia władzy, to...
Szanuje Pana Filipa, że udało mu się uchwycić tak przelotne wrażenie, jakim jest dziwne przywiązanie do nie do końca zdefiniowanej przestrzeni czy rodzaju krajobrazu.
Poznajemy fabularyzowaną historię miejsc, osób, a także Autora, który te miejsca bada, zanim je opisze. Jest to niejednoznaczne i nierówne tempem, ale jeśli spróbujemy się w to wczuć, jeśli zadamy sobie ten...
Dziękuję Autorce za stresujące wieczory 👁️👁️.
Czytanka o tym, ze jesteśmy jeden rozkaz od światowej zagłady, tylko i aż. Opowiada hipotetyczny scenariusz w sposób drobiazgowy, fokusując się na najbardziej wadliwym czynniku, czyli oczywiście czynniku ludzkim :)
Lektura była dla mnie fascynująca, narracja przypominała mi thriller polityczny ale taki (spojler) bez happy...
Moje życzenie na 2025 rok po przeczytaniu tej książki: zapisać się na szkolenie z pierwszej pomocy.
Na co dzień mam znikomy kontakt ze służbą zdrowia. Co więcej, przeraża mnie. Książka Yanka pozwala zajrzeć za kulisy, zrozumieć co tam sie w ogóle wyprawia, co przeżywają pracownicy i oswoić w głowie prawdziwy obraz sytuacji. To największa wartość moim zdaniem - nie widzę...
Książka dziś juz w zasadzie historyczna, ale sposób patrzenia na zależności kolonialne wciąż adekwatny (patrzcie co robią z nami Facebook, Google czy teraz OpenAI, oraz jak polskie władze całują Sama Altmana po dłoniach sprzedając nasze prawa 😊).
Ekstra plusik za wydanie, przydatne posłowie.
Kurcze, nie wiem co powiedzieć. Historia mnie wciągnęła i Autorka przez caly czas robila z moimi emocjami co chciala. Nie chodzi mi o to, że skończyłem zapłakany, ale trudno mi bylo patrzeć na historię z dystansem, bo bardzo sprytnie wodzi za nos i ukrywa, co czai sie za rogiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Nie zgadzam się z opiniami, że jest to jakaś wyszukana krytyka społeczna. Nie znajdziemy tu wyszukanych tez, czy odkrywczych spostrzeżeń. Raczej typowe uwagi wobec późnego kapitalizmu.
Aleeeee
To co gra pierwsze skrzypce, to forma! Szukając pop-analogii, to taki Rick and Morty w wersji książkowej. Humor, absurd, wulgaryzm czy seksualizacja wychodzą poza skalę, jak gdyby...