rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Vonnegut bywa wściekle trafny. Trudno ogarnąć, gdzie się przestał bawić w fikcję i wplata rzeczywistość jako jeden ze sznurów w plecionce. I

Vonnegut bywa wściekle trafny. Trudno ogarnąć, gdzie się przestał bawić w fikcję i wplata rzeczywistość jako jeden ze sznurów w plecionce. I

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zbitka artykułów, na dodatek czasem tak napakowana przekazem niemalże politycznym, że trzeba sobie robić przerwy (podobnie jak w lekturze tygodnika, z którego rzeczone pochodzą, ostatnimi czasy). Tym niemniej, przyjemne. Przede wszystkim pozwala poszerzyć swoją wiedzę o religiach przez wskazanie dość ciekawych lektur na ich temat.

Zbitka artykułów, na dodatek czasem tak napakowana przekazem niemalże politycznym, że trzeba sobie robić przerwy (podobnie jak w lekturze tygodnika, z którego rzeczone pochodzą, ostatnimi czasy). Tym niemniej, przyjemne. Przede wszystkim pozwala poszerzyć swoją wiedzę o religiach przez wskazanie dość ciekawych lektur na ich temat.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Still better love story than Twilight

Still better love story than Twilight

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Długa wojna Stephen Baxter, Terry Pratchett
Ocena 6,5
Długa wojna Stephen Baxter, Terry Pratchett

Na półkach: ,

Koncept na plus. Opisy, przynajmniej część, na plus. Ale bohaterzy służący do opisów i historia o sposobie prowadzenia tak, jakby nie czytało się książki, a raczej jakieś objaśnienie koncepcji na kilka książek... ściąga to w dół. Przez to cała warstwa psychologiczna wyszła okrutnie infantylnie, a jakakolwiek akcja wydaje się chociaż trochę poukładana dopiero pod koniec. Nie chodzi nawet o to, że mamy zbyt wiele wątków, ale każdy z nich opisywany jest tak, jakby autor nie miał na nie dość miejsca i urywał w połowie.
No 5/10. Słabe, bo jedno tej książce trudno wybaczyć - chrzani większość typowych, pratchetowskich ironii. Robi z nich żarty, które się same objaśniają, co jest okrutnie przykre.

Koncept na plus. Opisy, przynajmniej część, na plus. Ale bohaterzy służący do opisów i historia o sposobie prowadzenia tak, jakby nie czytało się książki, a raczej jakieś objaśnienie koncepcji na kilka książek... ściąga to w dół. Przez to cała warstwa psychologiczna wyszła okrutnie infantylnie, a jakakolwiek akcja wydaje się chociaż trochę poukładana dopiero pod koniec. Nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Herbert to wiersze tęsknoty. Nawet, kiedy pisze o wartościach, wydają się one oderwane od rzeczywistości i nieosiągalne. Pozycja nie tyle do przeczytania od deski do deski, bo nie o to chodzi, ale raczej do przejrzenia od czasu do czasu i zerknięcia na to, co czytelnika aktualnie może zainspirować, jeśli chodzi o uczucia cholernie wzniosłe. Herbert brzmi tak, jakby nigdy się nie splamił pospólstwem i dążył do tego, aby nawet zgniłe jabłko określać słowami typu "gorzka słodycz przemijania".

Herbert to wiersze tęsknoty. Nawet, kiedy pisze o wartościach, wydają się one oderwane od rzeczywistości i nieosiągalne. Pozycja nie tyle do przeczytania od deski do deski, bo nie o to chodzi, ale raczej do przejrzenia od czasu do czasu i zerknięcia na to, co czytelnika aktualnie może zainspirować, jeśli chodzi o uczucia cholernie wzniosłe. Herbert brzmi tak, jakby nigdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To trzeba lubić. Tę francuską, ociekającą subtelnym snobizmem melancholię. Ale język ładny. Ale wstęp do niczego.

To trzeba lubić. Tę francuską, ociekającą subtelnym snobizmem melancholię. Ale język ładny. Ale wstęp do niczego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyjemne.

Przyjemne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lektura zaangażowana bardziej w politykę niż społeczeństwo i kulturę - tego ujęcia nieco brakowało. Poza tym jednak, jest to dobry przekrój przez Czeczenię początków ich drugiej wojny.

Lektura zaangażowana bardziej w politykę niż społeczeństwo i kulturę - tego ujęcia nieco brakowało. Poza tym jednak, jest to dobry przekrój przez Czeczenię początków ich drugiej wojny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Matrioszka w hidżabie. Reportaże z Dagestanu i Czeczenii Maciej Falkowski, Iwona Kaliszewska
Ocena 7,1
Matrioszka w hidżabie. Reportaże z Dagestanu i Czeczenii Maciej Falkowski, Iwona Kaliszewska

Na półkach:

Dobre uzupełnienie do "Wież z kamienia" Jagielskiego. Lepiej ujmuje kulturę i mentalność ludności Dagestanu i Czeczenii, pozbawiwszy się wgłębiania w życie elit i sytuację polityczną.

Dobre uzupełnienie do "Wież z kamienia" Jagielskiego. Lepiej ujmuje kulturę i mentalność ludności Dagestanu i Czeczenii, pozbawiwszy się wgłębiania w życie elit i sytuację polityczną.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lekki autor, lekkie pióro, czarny humor i drwina z bycia Amerykaninem w Ameryce. Czego więcej chcieć od amerykańskiej książki o amerykańskich wampirach w Ameryce!

Lekki autor, lekkie pióro, czarny humor i drwina z bycia Amerykaninem w Ameryce. Czego więcej chcieć od amerykańskiej książki o amerykańskich wampirach w Ameryce!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Fantastyka Wydanie Specjalne 3 (44)/2014 Alec Austin, Malcolm Cross, Radomir Darmiła, Agnieszka Hałas, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Charles Stross, Wojciech Zembaty
Ocena 6,9
Fantastyka Wydanie Specjalne 3 (44)/2014 Alec Austin, Malcolm Cross, Radomir Darmiła, Agnieszka Hałas, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Charles Stross, Wojciech Zembaty

Na półkach:

Equoid zapadł mi w pamięć. Rewelacyjne opowiadanie.

Equoid zapadł mi w pamięć. Rewelacyjne opowiadanie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Nowa Fantastyka 385 (10/2014) Paweł Deptuch, Marta Krajewska, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Jason Sanford, Sebastian Uznański, Jan Żerański
Ocena 6,6
Nowa Fantastyka 385 (10/2014) Paweł Deptuch, Marta Krajewska, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Jason Sanford, Sebastian Uznański, Jan Żerański

Na półkach:

Tłumaczenie "Aniołów sublimacji" mi nie podeszło. Polskie opowiadania świetne.

Tłumaczenie "Aniołów sublimacji" mi nie podeszło. Polskie opowiadania świetne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

...zapowiadało się nieco więcej, niż dała końcówka.

...zapowiadało się nieco więcej, niż dała końcówka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Da się przeżyć. Autor buduje fundament pod regularne uniwersum. Na bazie ogólnie lektury Metra można było wprowadzić jednak dwa czynniki:
Czynnik Glukhovskiego 2033 - wprowadza zmianę składowych w rachunku prawdopodobieństwa, odpowiedzialnych za śmiertelne konsekwencje głupich decyzji głównego bohatera, ostatecznie je eliminując (uwaga: grozi ponurym twistem na końcu)
Czynnik Glukhovskiego 2034 - wprowadza zmianę składowych logicznych odpowiadających za ciągłość akcji zależną od tak zwanego sensu w powieści, podważając go na potrzeby nagłych zwrotów akcji (uwaga: grozi płaczącą córką naczelnika z denkami od butelek zamiast mózgu)
2033 się czytało śmiesznie, z fascynacją wczytywałam się w opowieści z metra, które Artem słyszał. 2034 jest ok jako książka, typu "do poczytania, napisana nieźle, literki duże więc się człowiek nie męczy". Ale jak człowiek zacznie nad nią myśleć, nie daj Bór porównać z częścią pierwszą, to dość, że zostaje niesmak, to jeszcze ponura świadomość, jakby autor odcinał kupony od własnego fenomenu kapkę na siłę.

Da się przeżyć. Autor buduje fundament pod regularne uniwersum. Na bazie ogólnie lektury Metra można było wprowadzić jednak dwa czynniki:
Czynnik Glukhovskiego 2033 - wprowadza zmianę składowych w rachunku prawdopodobieństwa, odpowiedzialnych za śmiertelne konsekwencje głupich decyzji głównego bohatera, ostatecznie je eliminując (uwaga: grozi ponurym twistem na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Okrutne, tragiczne i romantyczne. Lektura obowiązkowa.

Okrutne, tragiczne i romantyczne. Lektura obowiązkowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo przydatne w objaśnieniu pewnych mechanizmów działania ewolucji, jednakże w pewnym stopniu już uległa dezaktualizacji. Dobra lektura po "najwspanialszym widowisku świata", które przedstawia bliższe obecnemu stanowisko Dawkinsa i wprowadza w ewolucjonizm. Jednocześnie osoba choć trochę zainteresowana biologią lub, która ukończyła przynajmniej rozszerzoną biologię w liceum, może czuć lekki niedosyt.

Bardzo przydatne w objaśnieniu pewnych mechanizmów działania ewolucji, jednakże w pewnym stopniu już uległa dezaktualizacji. Dobra lektura po "najwspanialszym widowisku świata", które przedstawia bliższe obecnemu stanowisko Dawkinsa i wprowadza w ewolucjonizm. Jednocześnie osoba choć trochę zainteresowana biologią lub, która ukończyła przynajmniej rozszerzoną biologię w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Niektóre opowiadania są lepsze, niektóre gorsze, ogólnie jednak solidnie in plus. Trochę zaskakujące jest to, że autor, wyrażający się o Amerykanach raczej mało pochlebnie w poprzednich książkach, z jakimi miałam styczność (Kocia kołyska, Rzeźnia..., Śniadanie mistrzów...), tu prezentuje całkiem pogodne przesłanie na temat wybranych jednostek. Zdecydowanie warte przeczytania.

Niektóre opowiadania są lepsze, niektóre gorsze, ogólnie jednak solidnie in plus. Trochę zaskakujące jest to, że autor, wyrażający się o Amerykanach raczej mało pochlebnie w poprzednich książkach, z jakimi miałam styczność (Kocia kołyska, Rzeźnia..., Śniadanie mistrzów...), tu prezentuje całkiem pogodne przesłanie na temat wybranych jednostek. Zdecydowanie warte przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Rewelacyjny wolumin. Świetne przemieszanie czarnego humoru, tragedii i absurdu. Lekkim problemem są jedynie nietłumaczone fragmenty w obcych językach - nie wiem, czy to zamysł autora, czy tłumacza.

Rewelacyjny wolumin. Świetne przemieszanie czarnego humoru, tragedii i absurdu. Lekkim problemem są jedynie nietłumaczone fragmenty w obcych językach - nie wiem, czy to zamysł autora, czy tłumacza.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak można się spodziewać po Umberto Eco, piękny język. Nie czyta jej się lekko, jest zwyczajnie ciężka w odbiorze, warto jednak dotrwać do końca, kiedy czytelnik znajduje swoje miejsce. Bardzo satysfakcjonująca lektura.

Jak można się spodziewać po Umberto Eco, piękny język. Nie czyta jej się lekko, jest zwyczajnie ciężka w odbiorze, warto jednak dotrwać do końca, kiedy czytelnik znajduje swoje miejsce. Bardzo satysfakcjonująca lektura.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

On powinien był umrzeć tyle razy...

On powinien był umrzeć tyle razy...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to