rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , , , ,

,,...I ujrzałem niebo w ogniu.
Posypało się dwieście niematerialnych bytów, którym upadek
odebrał skrzydła...
... I ujrzałem ziemię.
Płonęła od gniewu Upadłych..." - Tymi właśnie słowami zaczyna się powieść L.H.Zelman ,,Tożsamość Anioła"

Przeczytanie książki zajeło mi dwa, niepełne dni. I z przykrością stwierdzam, że zmarnowałam czas... Książka przewidywalna i w większości momentach po prostu nudna.

Fabuła za szybko się rozkręcała w czym wynikł problem tego, iż pogubiłam się. Nie rozumiałam kilku wątków, ponieważ treść była niejasna.

Bardzo negatywnie, zaskakujący koniec. Jestem zawiedziona.

Doczytałam tą ksiązkę tylko, dlatego, że moim mottem życiowym jest ,,To co zaczęłaś, w miarę możliwości skończ". I gdyby nie to, to bym odłożyła książkę na połkę i powiedziała jej ,,Do widzenia!" .

Ogólnie moim zdaniem autorka pisała tą książkę na szybko. Gdyby się postarała na pewno by uszczęsliwiła wielu czytelników.
Jak już wspominałam temat fabuły był dobry do momentu kiedy Andrea nie stała się taka jak Azathra. Po tym było wszystko wymieszane.

oceniał książkę na 3/10.

„Umrzeć nie są w stanie ci, którzy są kochani. Miłość to Nieśmiertelność" ~ Emily Dickinson, str.126

,,...I ujrzałem niebo w ogniu.
Posypało się dwieście niematerialnych bytów, którym upadek
odebrał skrzydła...
... I ujrzałem ziemię.
Płonęła od gniewu Upadłych..." - Tymi właśnie słowami zaczyna się powieść L.H.Zelman ,,Tożsamość Anioła"

Przeczytanie książki zajeło mi dwa, niepełne dni. I z przykrością stwierdzam, że zmarnowałam czas... Książka przewidywalna i w większości...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

"Przyznałam się do wszystkiego i chcę zostać powieszona. Bardzo was proszę.” Tymi słowami zaczyna się powieść "Zakochana w mroku" Franny Billingsley.

Powiem szczerze, że po przeczytaniu opisu książki ,,jarałam się nią", ale niestety nie na długo...
Zaczęłam czytać pierwsze strony tej powieści i doszłam do wniosku, że mimo, iż książkę wydano 2012 roku wydaje się być taka... odległa.., tak, odległa to dobre słowo do określenie stylu napisanej książki.
Zaczynając czytać tą książkę miałam nadzieję, że wejdę w ,,głębie" jej i pochłonę ją całą, ponieważ kocham romansidła i muszę niestety powiedzieć, że nie zalicza się ta książka do mojej półki książek pt. ,,Miłosne".
Przeczytanie książki zajeło mi zaledwie dwa dni, ale muszę przyznać, że były momenty, które wciągały. Według mnie książka jest taka... inna... nie tylko przez styl pisanie, ale również, dlatego, iż jest dużo wątków, które na końcu w sądzie się rozwiązują i przyznam, że nie spodziewałam się takiego zakończenia. Dziecię Dzwonu...

Wady :
- Styl pisania; nie pochlebiam takiego pisania i uważam, że dla autorki ,,Zakochana w mroku" też było wyzwanie podejmować się takiego języka. Książka momentami była niezrozumiała.
- Prawie wcale nie była romantyczna; taj jak już wcześniej napisałam cała fabuła kręciła się wokół Briony, śmierci macochy i niezrozumiałych zdań Rose.
- Powieść nie działała na mnie emocjonalnie; czytała i czytałam, ale... no właśnie, co? Wogóle nie było momentów, gdzie zapierało dech w piersiach, albo chwil dezorientacji. Jedynie lekkie zdziwienie na rozprawie sądowej.
- Zakończenie książki; Nie dowiedziałam się co dalej z losami naszych głownych bohaterów. Kończy się na tym, że Briony wsiada do auta, a Eldric łapie ją za ramię i szepcze ,,Kocham Cię". Co to ma być ? Po kilku linijkach w dół nadchodzi... pusta połowa kartki co oznacza zakończenie naszej lektury, a my nadal nic nie wiemy co z losami naszych kochanków i Rose oraz Cecila.
- Byłam też rozczarowana trochę tym, że w rozdziałach często było przypominane to iż Briony pisałą opowieśći o Bagnoludzie, Błotnistej twarzy, Skrzacie i o bochaterskich wyczynach Rose itp. Ale czytałam dalej książkę z nadzieję, w której będzie bynajmniej trochę przetoczony tekst opowiadania Briony. Bynajmniej ułamek tego, gdzie opisuje jej wspaniały świat i nie doczekałam się tego.

Mimo, że książka moim zdaniem ma kilka wad to i tak zachęcam do przeczytania jej. Nie każdy ma taki gust jak ja i nie każdy może podzielać moją opinię. Oceniam ją na

"Tęsknota. Jakie dziwne słowo. Czym ona naprawdę jest? Trudno ją opisać, chociaż wiadomo, że to ona nie pozwala nam zasnąć całą noc.Jest bardziej podstępna niż ból. To podskórny świąd. Leżysz bezsennie po swojej stronie linii, której nie możesz przekraczać, a mrówki świerzbówki żłobią tunele w kościach. Drapiesz się, ale nie możesz ich dosięgnąć." 6/10

"Przyznałam się do wszystkiego i chcę zostać powieszona. Bardzo was proszę.” Tymi słowami zaczyna się powieść "Zakochana w mroku" Franny Billingsley.

Powiem szczerze, że po przeczytaniu opisu książki ,,jarałam się nią", ale niestety nie na długo...
Zaczęłam czytać pierwsze strony tej powieści i doszłam do wniosku, że mimo, iż książkę wydano 2012 roku wydaje się być taka......

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Naznaczona Kristin Cast, Phyllis Christine Cast
Ocena 6,4
Naznaczona Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Na półkach: , , , , ,

Szczerze ? Okładka zachęciła mnie do przeczytania tej książki i nie żałuję, że przeczytałam cały cykl Dom Nocy.
Jest to książka o różnych tematykach, które wszystkim powinny wpaść w gust. Według mnie za dużo było tej erotyki.... Heayh... Erik...Stark..Loren...

Szczerze ? Okładka zachęciła mnie do przeczytania tej książki i nie żałuję, że przeczytałam cały cykl Dom Nocy.
Jest to książka o różnych tematykach, które wszystkim powinny wpaść w gust. Według mnie za dużo było tej erotyki.... Heayh... Erik...Stark..Loren...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to