rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Kuba Midel – sportowiec, przedsiębiorca, influencer. Polska twarz inwestowania w nieruchomości i promotor rentierskiego stylu życia.

Miałem to szczęście, że natknąłem się na Kubę już kilka lat temu, gdy dopiero zaczynał swoją działalność na YouTube. Trafiłem na niego w trudnym dla mnie okresie – po zamknięciu działalności gospodarczej i w czasie głębokiego przewartościowania wielu życiowych decyzji.

W książce Kuba przedstawia swoją historię biznesową. Opowiada, jak znalazł się w swoistym „obłędnym trójkącie” przedsiębiorcy – obsesji nieustannego skalowania biznesu kosztem życia prywatnego i zdrowia. Pokazuje również, jak osiągnąć równowagę finansową poprzez stabilny kwadrat: zarabianie, oszczędzanie, inwestowanie i wydawanie.

Autor przeprowadza czytelnika przez kolejne etapy finansowego rozwoju: etap nauki („bogaci ciągle się uczą, biedni wszystko już wiedzą”), etap pracy, etap biznesu oraz etap rentierstwa. Uczy, jak dążyć do rozwoju zawodowego i zwiększać wartość swojego wynagrodzenia poprzez rozwój kompetencji. Dzieli się własnym doświadczeniem biznesowym, a także opowiada o trudnościach związanych z prowadzeniem działalności w Polsce.

W dalszej części książki pokazuje, jak inwestować w nieruchomości i budować portfel zapewniający stabilny dochód pasywny. Wskazuje również pięć filarów bogactwa: zdrowie, czas, relacje, pieniądze i marzenia.

Rozdział „Praca nad sobą” – jak podkreśla autor – dotyczy najtrudniejszej pracy w życiu. Jest swoistym finansowym rachunkiem sumienia: zmiany nawyków, otoczenia oraz przestrzeni, w której funkcjonujemy.

To, co szczególnie cenne w tej książce, to umiejętność powiedzenia sobie „stop”. Umiejętność zatrzymania się, odcięcia od nieustannego skalowania biznesu i prawdziwego korzystania z życia na własnych zasadach.

Jest to czas, o którym fantazjują młode pokolenia wchodzące na rynek pracy – czas równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Work-life balance.

Choć część treści może zostać uznana za banalną, uważam to również za duży atut tej książki. Życie jest proste, choć nie jest łatwe. Nie potrzebujemy skomplikowanych teorii – w większości przypadków wystarczy po prostu działać.

Książka, która zajmuje szczególne miejsce w mojej biblioteczce.

Kuba Midel – sportowiec, przedsiębiorca, influencer. Polska twarz inwestowania w nieruchomości i promotor rentierskiego stylu życia.

Miałem to szczęście, że natknąłem się na Kubę już kilka lat temu, gdy dopiero zaczynał swoją działalność na YouTube. Trafiłem na niego w trudnym dla mnie okresie – po zamknięciu działalności gospodarczej i w czasie głębokiego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„TECH. Krytyka Środowiska Technologicznego” to książka o wdrażaniu nowych technologii do 2040 roku i o środowisku, które w związku z tym powstaje. Nie chodzi wyłącznie o postęp techniczny, lecz o ewolucję całego kontekstu życia człowieka.

Współczesna ekspansja techniki doprowadziła do wytworzenia nowego środowiska technologicznego. Jest ono coraz bardziej dynamiczne i coraz mniej stanowi dodatek do rzeczywistości – staje się jej rdzeniem. Wchłania przestrzeń środowiska naturalnego. Informatyka, robotyka, biotechnologia w perspektywie dwóch dekad mogą wytworzyć syntetyczne formy życia oraz nowy porządek, który realnie wpłynie na ludzką cywilizację.

Najbliższe dekady zdefiniują warunki życia na Ziemi. Zmiana nie będzie kosmetyczna. Będzie strukturalna – racjonalizacja, standaryzacja, a następnie mechanizacja świata i samego człowieka.

Gdyby ktoś kilka lat wcześniej powiedział mi, że pod groźbą kary będę zobowiązany do określonych zachowań wobec wirusa, który bywa bezobjawowy, uznałbym to za political fiction. W krótkim czasie decyzje nadzwyczajne stały się normą, firmy farmaceutyczne odnotowały rekordowe zyski, a społeczne i gospodarcze koszty zamykania szpitali czy firm rozmyły się w medialnym szumie.

Myślę, że wielu może odebrać tę książkę jako zbiór teorii spiskowych. Z teoriami spiskowymi jest jeden fundamentalny problem – zbyt często znajdują potwierdzenie w rzeczywistości...

„TECH. Krytyka Środowiska Technologicznego” to książka o wdrażaniu nowych technologii do 2040 roku i o środowisku, które w związku z tym powstaje. Nie chodzi wyłącznie o postęp techniczny, lecz o ewolucję całego kontekstu życia człowieka.

Współczesna ekspansja techniki doprowadziła do wytworzenia nowego środowiska technologicznego. Jest ono coraz bardziej dynamiczne i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Prześwity - opinia własna.

Świat w permanentnym kryzysie. Taką diagnozę stawia Robert D. Kaplan w „Ziemiach jałowych”. Lokalność przestaje istnieć – każdy konflikt, pandemia, migracja czy technologiczna rewolucja natychmiast wchodzą w globalny obieg. System naczyń połączonych, w którym jeden wstrząs potrafi wywołać sejsmiczną falę po drugiej stronie globu.

Kaplan buduje swoją narrację szeroko: sięga do historii, filozofii, literatury. Przywołuje analogie do Republiki Weimarskiej, pokazuje kruchość demokracji w epoce mediów cyfrowych i narastającej rywalizacji mocarstw. Ostrzega, że świat dryfuje w stronę chaosu, a ratunkiem może być powrót do ładu, umiaru i klasycznego liberalizmu.

Jednocześnie ogrom wątków zamknięty w stosunkowo krótkiej formie wprowadza chaos. Narracja bywa pospieszna, momentami sprawia wrażenie notatek zebranych w jedną całość. Pesymizm autora wydaje się przesądzony. Trudno oprzeć się refleksji, że po wyłączeniu mediów i odcięciu się od nieustannego strumienia negatywnych informacji jednostka nadal może funkcjonować spokojnie, nawet w burzliwym geopolitycznym otoczeniu.

Autor, wskazując autorytarne Chiny i Rosję jako głównych odpowiedzialnych walki o dominację, wpisuje się w krąg zwolenników tezy o „końcu historii”. Jednocześnie wpływy polityczne i militarne Zachodu określa jako konieczne elementy porządku międzynarodowego. W tym miejscu zabrakło mi większego obiektywizmu i równowagi w ocenie odpowiedzialności poszczególnych mocarstw.

Lektura prowokująca do myślenia, choć niepozbawiona uproszczeń. Warto po nią sięgnąć, by skonfrontować własną wizję świata z wizją autora – nawet jeśli ostatecznie nie podziela się jego czarnego scenariusza.

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Prześwity - opinia własna.

Świat w permanentnym kryzysie. Taką diagnozę stawia Robert D. Kaplan w „Ziemiach jałowych”. Lokalność przestaje istnieć – każdy konflikt, pandemia, migracja czy technologiczna rewolucja natychmiast wchodzą w globalny obieg. System naczyń połączonych, w którym jeden wstrząs potrafi wywołać sejsmiczną falę po...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Prześwity - opinia własna.

Po „Wielkiej wojnie o chipy”, „Drugiej rewolucji krzemowej” i „NVIDIA” wydawnictwo Prześwity odsłania kolejny, niezbędny fragment krzemowego wafla.

ASML autorstwa Marca Hijinka to opowieść o firmie, o której większość nigdy nie słyszała, choć z jej technologii korzysta dziś praktycznie każdy.

ASML – „niechciane dziecko” Philipsa – zaczynało jako nierentowny projekt litograficzny. Litografia to proces nanoszenia wzoru układu scalonego na krzemowy wafel przy użyciu światła. W najnowocześniejszej technologii EUV wykorzystuje się promieniowanie o długości fali 13,5 nm, generowane poprzez wzbudzanie plazmy z kropli cyny i odbijane od ultradokładnych luster. Pozwala to tworzyć tranzystory o rozmiarach kilku nanometrów. Dla porównania: koronawirus ma ok. 100 nm średnicy. Skala, na której operuje współczesna inżynieria, jest trudna do wyobrażenia.

Hijink prowadzi czytelnika od początków tej nierentownej technologii, przez wojnę patentową z Nikon, aż do momentu, w którym ASML staje się kluczowym elementem w trwającej rywalizacji o dominację technologiczną między USA a Chinami.

Historia ASML uświadamia, jak istotny jest rozwój technologiczny w kontekście bezpieczeństwa narodowego oraz jak prywatny kapitał staje się elementem rozgrywki pomiędzy mocarstwami.

ASML to również praktyczna ilustracja podziału pracy opisanego przez Adam Smith. Bez wolnorynkowej współpracy z min. Carl Zeiss (optyka) i Trumpf (lasery) maszyny EUV nigdy by nie powstały.

Elektroniczny chip to współczesny odpowiednik ołówka z eseju Leonarda E. Reada. Tak jak nikt sam nie wytworzy ołówka, tak żadna firma nie jest w stanie samodzielnie stworzyć nowoczesnego układu scalonego.

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Prześwity - opinia własna.

Po „Wielkiej wojnie o chipy”, „Drugiej rewolucji krzemowej” i „NVIDIA” wydawnictwo Prześwity odsłania kolejny, niezbędny fragment krzemowego wafla.

ASML autorstwa Marca Hijinka to opowieść o firmie, o której większość nigdy nie słyszała, choć z jej technologii korzysta dziś praktycznie każdy.

ASML –...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Noski. Tak ćpają polskie dzieci Magda Mieśnik, Piotr Mieśnik
Ocena 7,8
Noski. Tak ćpają polskie dzieci Magda Mieśnik, Piotr Mieśnik

Na półkach:

„Noski tak ćpają polskie dzieci” to reportaż, z którym mimo wszystko warto się zapoznać, szczególnie w roli rodzica. Nie dlatego, że jest bezbłędny, lecz dlatego, że skutecznie podnosi świadomość sytuacyjną i zmusza do refleksji. Moje odczucia po odsłuchaniu audiobooka są jednak mocno mieszane.

Z jednej strony autorzy kompleksowo opisują wstrząsająco niski wiek inicjacji narkotykowej wśród polskich dzieci. Pokazują mechanizmy wchodzenia w uzależnienie, łatwy dostęp do substancji, realia ośrodków leczenia oraz dramatyczne konsekwencje narkotyzowania się: choroby psychiczne, agresję (także autoagresję), samobójstwa czy dziecięcą prostytucję. Mocny obraz, wobec którego trudno przejść obojętnie.

Z drugiej strony pojawiają się tezy, z którymi nie sposób się zgodzić. Demonizowanie medycznej marihuany, sugestie jakoby dziecięce „Piccolo” było jednym ze źródeł alkoholizmu czy poruszanie wątku legalizacji marihuany – kompletnie oderwanego od problemu narkotyków wśród dzieci – to przykłady uproszczeń i błędów logicznych. Nikt przecież nie postuluje legalizacji narkotyków dla nieletnich. Momentami narracji nie pomagają również utarte slogany o „darknecie” czy o tym, że „w miejsce jednego zatrzymanego dilera pojawia się trzech kolejnych”.

Największą wartością reportażu pozostaje jednak coś innego: obnażenie słabości instytucji państwa oraz wyraźne podkreślenie, że problemy dzieci są odbiciem problemów dorosłych. Brak więzi, uwagi i obecności rodziców okazuje się jedną z kluczowych przyczyn sięgania po substancje. Osobiście mam krytyczny stosunek do współczesnego modelu rodzicielstwa: bezstresowe wychowanie, deficyt autorytetów, korporacyjny wyścig, chroniczny brak czasu oraz niska świadomość zagrożeń płynących z ekranów i social mediów. To wszystko sprawia, że młodym coraz trudniej odnaleźć się w rzeczywistości.

Reportaż nierówny, momentami irytujący, ale ważny. I właśnie dlatego warto się z nim zapoznać.

„Noski tak ćpają polskie dzieci” to reportaż, z którym mimo wszystko warto się zapoznać, szczególnie w roli rodzica. Nie dlatego, że jest bezbłędny, lecz dlatego, że skutecznie podnosi świadomość sytuacyjną i zmusza do refleksji. Moje odczucia po odsłuchaniu audiobooka są jednak mocno mieszane.

Z jednej strony autorzy kompleksowo opisują wstrząsająco niski wiek inicjacji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Zapis zarazy Tomasz Budzyński, Wojciech Sumliński
Ocena 6,5
Zapis zarazy Tomasz Budzyński, Wojciech Sumliński

Na półkach:

Pierwsze spotkanie z duetem Sumliński–Budzyński, a właściwie z Tomaszem Budzyńskim, bo to były major ABW wciela się w rolę narratora i zaprasza nas w czasy panowania najmodniejszej choroby XXI wieku.

O ile sama tematyka książki jest niezwykle istotna i momentami wstrząsająca — jak w przypadku nieustających wpływów postkomunistycznych służb, których zwieńczeniem był chociażby słynny kontrakt na respiratory — o tyle styl, w jakim autor opowiada o czasach zarazy, jest totalnie rozczarowujący.

Mam wrażenie, że książka została spisana na kolanie, przy ognisku, w ciepły jesienny wieczór. Momentami chaotyczna, opowiedziana w całości językiem potocznym, okraszona zupełnie niepotrzebnymi wspomnieniami obejrzanych filmów czy przeczytanych książek. Przez to całkowicie zaciera się powaga poruszanych tematów, takich jak defraudacja milionów z budżetu państwa czy nienotowany wcześniej, skokowy wzrost inwigilacji i naruszeń wolności osobistej.

Na wyróżnienie zasługuje rozdział poświęcony rozmowie z Jackiem Bartosiakiem — tu, bez zaskoczenia, Bartosiak podnosi merytoryczny poziom każdej rozmowy.

W ostatnim rozdziale natomiast duet Sumliński–Budzyński z całą pewnością ogłasza się odkrywcami globalnej manipulacji, której sprawcą czynią Billa Gatesa. O ile pewność siebie i powaga autorów potrafią wywołać uśmiech na twarzy, o tyle sama postać Gatesa, w kontekście jego inwestycji w przemysł farmaceutyczny oraz wcześniejszych, proroczych wypowiedzi, jest rzeczywiście interesująca i wymaga głębszej analizy.

Brak jakiejkolwiek bibliografii również książce nie pomaga.

Pierwsze spotkanie z duetem Sumliński–Budzyński, a właściwie z Tomaszem Budzyńskim, bo to były major ABW wciela się w rolę narratora i zaprasza nas w czasy panowania najmodniejszej choroby XXI wieku.

O ile sama tematyka książki jest niezwykle istotna i momentami wstrząsająca — jak w przypadku nieustających wpływów postkomunistycznych służb, których zwieńczeniem był...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Charles Duhigg, podobnie jak James Clear, postanowił udowodnić, że nawyki to temat co najwyżej na dłuższy artykuł, a próba uczynienia z niego książki jest z góry skazana na niepowodzenie. Autor jednak się nie poddaje i rozciąga temat do granic możliwości. Zresztą — kto z nas nigdy nie „lał wody”, pisząc wypracowanie z polskiego, byle tylko dobić do wymaganego limitu słów… 😁

Trzeba jednak oddać cesarzowi, co cesarskie. Duhigg w sposób merytoryczny i przystępny wyjaśnia znaczenie oraz mechanizm powstawania pętli nawyku. Świadome przyswojenie tej wiedzy w zupełności wystarcza, by zrozumieć temat — w tym miejscu lekturę można by właściwie zakończyć.

Dalsza część książki to już liczne przykłady pozytywnych skutków zmiany nawyków w sferze indywidualnej, korporacyjnej i społecznej. Pojawiają się historie Starbucksa, szpitala w Rhode Island, aluminiowego potentata Alcoa, Rosy Parks zapoczątkowującej ruch praw obywatelskich oraz inne, mniej lub bardziej interesujące przykłady.

Jeśli chcesz zrozumieć znaczenie nawyków, skup się na pętli.
Jeśli lubisz ciekawostki — cała lektura powinna trafić w Twój gust.

Charles Duhigg, podobnie jak James Clear, postanowił udowodnić, że nawyki to temat co najwyżej na dłuższy artykuł, a próba uczynienia z niego książki jest z góry skazana na niepowodzenie. Autor jednak się nie poddaje i rozciąga temat do granic możliwości. Zresztą — kto z nas nigdy nie „lał wody”, pisząc wypracowanie z polskiego, byle tylko dobić do wymaganego limitu słów…...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Marek Teler przybliża biografie dwunastu artystów z okresu okupacji, którzy – z różnych, często niejednoznacznych moralnie pobudek – zdecydowali się na kolaborację i zdradę narodu polskiego. W kilku przypadkach poznajemy również reakcję patriotycznego podziemia, działającego według zasady „śmierć wrogom ojczyzny”.

Lektura raczej dla wytrawnych miłośników historii Polski, w tym historii polskiej kinematografii. Przyznam jednak uczciwie: całość czyta się z pasją niewiele większą niż dłuższe hasła w Wikipedii.

Z dużym zainteresowaniem sięgnąłbym natomiast po analogiczną publikację poświęconą współczesnym aktorom lub szerzej – artystom, którzy dziś wyjątkowo chętnie spacerują na niemieckiej smyczy.

Marek Teler przybliża biografie dwunastu artystów z okresu okupacji, którzy – z różnych, często niejednoznacznych moralnie pobudek – zdecydowali się na kolaborację i zdradę narodu polskiego. W kilku przypadkach poznajemy również reakcję patriotycznego podziemia, działającego według zasady „śmierć wrogom ojczyzny”.

Lektura raczej dla wytrawnych miłośników historii Polski, w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Piękni dwudziestoletni” Marka Hłaski są zapisem młodości pozbawionej złudzeń i łatwych definicji. Autor przygląda się własnemu pokoleniu z dystansem, notując bunt, niepewność i potrzebę sensu bez prób ich idealizowania. Dzięki tej szczerości książka pozostaje aktualna także dziś.

Hłasko funkcjonuje w literaturze jako pisarz osobny. Jego proza, oszczędna i pozbawiona ozdobników, opiera się na precyzji obserwacji i wyczuciu języka. Styl, który nie zabiega o uwagę, zyskuje ją autentycznością i konsekwencją.

„Piękni dwudziestoletni” czytani po latach nie tracą swojej siły oddziaływania. Hłasko wciąż znajduje odbiorców wśród młodych czytelników, mimo że zmienił się język, realia i tempo świata. Jego opowiadania nadal trafia do kolejnych pokoleń, ponieważ opisują doświadczenia, które nie poddają się zmianom czasu.

„Piękni dwudziestoletni” Marka Hłaski są zapisem młodości pozbawionej złudzeń i łatwych definicji. Autor przygląda się własnemu pokoleniu z dystansem, notując bunt, niepewność i potrzebę sensu bez prób ich idealizowania. Dzięki tej szczerości książka pozostaje aktualna także dziś.

Hłasko funkcjonuje w literaturze jako pisarz osobny. Jego proza, oszczędna i pozbawiona...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Baśka” to opowieść zbudowana z fragmentów pamięci, z urwanych obrazów i rozmów, które mogły wydarzyć się tylko w Warszawie lat 90. Autor patrzy na tamten czas z perspektywy młodości — jeszcze nieświadomej strat, ale już przesiąkniętej poczuciem, że coś się nieuchronnie wymyka.
Punktem wyjścia staje się spotkanie dawnych znajomych przy okazji pogrzebu. Zamiast jednej linearnej historii dostajemy ciąg powrotów, anegdot i drobnych scen, które składają się na portret pokolenia wychowanego między blokowiskiem, kombinowaniem a marzeniem, że gdzieś indziej życie musi wyglądać lepiej.

Największą siłą tej książki jest język — lekki, nienachalny, a jednocześnie bardzo prawdziwy. Uliczny w sposób naturalny, pozbawiony pozy i udawanej stylówki. Friedmann nie stylizuje się na „chłopaka z osiedla”, tylko oddaje sposób myślenia i mówienia, który wynika z doświadczenia.

W „Baśce” jest sporo nostalgii, ale nie tej ciężkiej i rozdzierającej. Raczej miękka tęsknota za beztroską, za innymi decyzjami, za czasem, gdy wszystko było jeszcze możliwe. To książka, która działa atmosferą bardziej niż fabułą i zostawia po sobie uczucie niedosytu.

Baśka” to opowieść zbudowana z fragmentów pamięci, z urwanych obrazów i rozmów, które mogły wydarzyć się tylko w Warszawie lat 90. Autor patrzy na tamten czas z perspektywy młodości — jeszcze nieświadomej strat, ale już przesiąkniętej poczuciem, że coś się nieuchronnie wymyka.
Punktem wyjścia staje się spotkanie dawnych znajomych przy okazji pogrzebu. Zamiast jednej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Wesołych Świąt” Wojtka Sokoła to debiut literacki, na który czekałem długo — i zdecydowanie było warto. Autor, ikona polskiej sceny hip-hopowej, sięga po formę prozy, pozostając wiernym swojej narracyjnej tożsamości.

Akcja rozgrywa się w czasie Świąt Bożego Narodzenia na ulicach Warszawy. Losy bohaterów splatają się w kryminalno-sensacyjną opowieść, prowadząc czytelnika ku zaskakującemu, metafizycznemu finałowi. Postacie są wielowymiarowe, pełne emocji i zakorzenione w różnych warstwach społecznych, a każda z nich niesie własny bagaż doświadczeń.

Książkę czyta się z dużym zaangażowaniem i naturalnym zaciekawieniem, co nie powinno dziwić — Sokół od lat uchodzi za jednego z najlepszych narratorów w polskim rapie (a może najlepszego?). Historia pozostaje dynamiczna, pełna zwrotów akcji, a gdy pojawia się złudne poczucie przewidywalności, fabuła konsekwentnie skręca w zupełnie inną stronę.

Na szczególną uwagę zasługuje język — barwny, gęsty od miejskiego folkloru i ulicznej gwary, który nadaje opowieści autentyczności i charakteru. Realistycznie poprowadzony wątek kryminalny dodatkowo ugruntowuje tę historię w codzienności miasta, czyniąc ją wiarygodną i niepokojąco bliską. To debiut, który nie tylko spełnia oczekiwania, lecz także zostaje w czytelniku na dłużej.

„Wesołych Świąt” Wojtka Sokoła to debiut literacki, na który czekałem długo — i zdecydowanie było warto. Autor, ikona polskiej sceny hip-hopowej, sięga po formę prozy, pozostając wiernym swojej narracyjnej tożsamości.

Akcja rozgrywa się w czasie Świąt Bożego Narodzenia na ulicach Warszawy. Losy bohaterów splatają się w kryminalno-sensacyjną opowieść, prowadząc czytelnika...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa mtbiznes – opinia własna.

Książka Jeffreya K. Likera to jedno z najbardziej uporządkowanych i konsekwentnych opracowań filozofii zarządzania Toyoty, której centralnym elementem jest Kaizen – ciągłe doskonalenie oparte na małych, regularnych usprawnieniach. To podejście przenika cały Toyota Production System (TPS), którego celem jest eliminacja marnotrawstwa, stabilność procesów oraz wysoka jakość wytwarzania. Ważną rolę odgrywa standaryzacja pracy, rozumiana nie jako ograniczenie, lecz jako punkt odniesienia do dalszych ulepszeń.

Istotnym filarem systemu jest Jidoka, czyli wbudowana jakość i prawo do zatrzymania procesu w momencie wykrycia problemu. Uzupełnia ją System Andon, który umożliwia natychmiastowe sygnalizowanie nieprawidłowości. W Toyocie problem nie jest porażką — jest źródłem wiedzy. W ten sposób organizacja funkcjonuje jako organizacja ucząca się, w której odpowiedzialność za jakość i rozwój nie jest zarezerwowana wyłącznie dla kadry zarządzającej.

Liker wyraźnie podkreśla, że filozofia Toyoty opiera się na celach długoterminowych, nawet kosztem krótkoterminowych wyników finansowych. To podejście pozwoliło zbudować trwałą pozycję rynkową, czego przykładami są modele Corolla i Prius, a także Mirai — samochód z napędem wodorowym, rozwijany mimo ograniczonej infrastruktury i niepewnej opłacalności w krótkim horyzoncie.

Ciekawym elementem książki jest rozdział porównujący Toyotę i Teslę. Autor zestawia dwie firmy, które trwale zmieniły branżę motoryzacyjną, lecz działają według zupełnie odmiennych zasad. Tesla funkcjonuje jak młody startup, silnie zależny od wizji i decyzji jednego lidera. Toyota to organizacja procesowa, rozwijająca się spokojnie, konsekwentnie i bez potrzeby spektakularnych narracji. Porównanie pokazuje, że skuteczne strategie mogą mieć bardzo różny charakter, o ile są spójne i realizowane konsekwentnie.

Mimo że książka dotyczy zarządzania organizacjami, jej wnioski dobrze sprawdzają się także na poziomie indywidualnym. Filozofia Kaizen ma zastosowanie w pracy nad własnymi kompetencjami, szczególnie w realiach rynku, w którym każdy z nas w praktyce funkcjonuje jak jednoosobowa firma.
To pozycja wymagająca uważnej lektury, ale dająca solidne podstawy do myślenia o rozwoju — zarówno zawodowym, jak i osobistym.

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa mtbiznes – opinia własna.

Książka Jeffreya K. Likera to jedno z najbardziej uporządkowanych i konsekwentnych opracowań filozofii zarządzania Toyoty, której centralnym elementem jest Kaizen – ciągłe doskonalenie oparte na małych, regularnych usprawnieniach. To podejście przenika cały Toyota Production System (TPS), którego celem jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

David E. Sanger — wieloletni korespondent „The New York Times”, trzykrotny laureat nagrody Pulitzera, ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej USA — zaprasza czytelnika na obiektywną, wyczerpującą lekcję najnowszej historii. Książka prowadzi nas od końca Zimnej Wojny do stanu obecnego, odsłaniając kulisy decyzji, które ukształtowały dzisiejszy, coraz bardziej niestabilny świat.

Autor w jednoznaczny sposób demaskuje hipokryzję, pychę i arogancję Zachodu oraz jej miernych polityków — ludzi pozbawionych strategicznego myślenia, przekonanych o „końcu historii” i wiecznym bezpieczeństwie zapewnionym przez amerykańską dominację. Jak inaczej określić klasę polityczną, która fantazjowała o przyłączeniu Rosji do UE czy nawet NATO, jednocześnie uzależniając europejskie gospodarki od rosyjskich surowców? Bagatelizowanie imperialnych ambicji Putina oraz wiara w nienaruszalność hegemonii USA doprowadziły ostatecznie do trwającej dziś wojny na Ukrainie — konfliktu, który z perspektywy geopolitycznej jest de facto starciem NATO–Rosja.

Sanger bardzo przejrzyście pokazuje, że nastał czas końca „końca historii”, a rozpoczął nowy okres globalnego podziału. Z lektury dowiadujemy się o szczegółach chińskiej strategii i jej długofalowych konsekwencjach, kulisach skandalicznego wycofania wojsk USA z Afganistanu, wspieraniu przez Stany Zjednoczone ludobójstwa dokonanego przez Izrael na terenach Palestyny oraz o roli prywatnego kapitału w systemie światowego bezpieczeństwa — np. Starlink czy Palantir. Autor wnikliwie opisuje również przebieg wojny na Ukrainie i adaptację obu stron do zmieniającego się pola walki, zwłaszcza w kontekście masowej produkcji dronów. Przedstawia także rosyjską perspektywę: postrzeganie ekspansji NATO na wschód oraz warunki, które Moskwa stawiała jeszcze przed inwazją.

To książka ważna — precyzyjnie tłumacząca genezę zmiany globalnego paradygmatu i pozwalająca zrozumieć logikę świata w okresie największego geopolitycznego przesilenia od dekad. Skondensowana pigułka wiedzy o ostatnich trzydziestu latach, która porządkuje chaos i pomaga zobaczyć, jak naprawdę wygląda układ sił w XXI wieku.

David E. Sanger — wieloletni korespondent „The New York Times”, trzykrotny laureat nagrody Pulitzera, ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej USA — zaprasza czytelnika na obiektywną, wyczerpującą lekcję najnowszej historii. Książka prowadzi nas od końca Zimnej Wojny do stanu obecnego, odsłaniając kulisy decyzji, które ukształtowały dzisiejszy, coraz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Recenzując najnowszą książkę Manfreda Spitzera „Sztuczna Inteligencja” (sprawdź profil 😉), napisałem: „Jeśli miałbym wskazać kogoś, kto będzie reprezentował środowisko akademickie w temacie AI – stawiam na Andrzeja Dragana”.
Nie trzeba było długo czekać i mamy oficjalne stanowisko Dragana w sprawie AI.

Andrzej Dragan w swoim stylu pisze o skomplikowanych zagadnieniach w nieskomplikowany sposób, starając się odpowiedzieć na pytanie, czy sztuczna inteligencja to wyłącznie mnożenie macierzy i kopiowanie z pamięci, czy jednak pojawiają się w niej elementy rozumowania. Definiuje, czym właściwie jest inteligencja — zarówno ta naturalna, jak i sztuczna — oraz tłumaczy, czym jest uczenie maszynowe i uczenie przez wzmacnianie.

Najbardziej uderza uświadomienie, że mimo iż potrafimy algorytmy AI programować, nasz poziom zrozumienia ich działania jest zbliżony do zrozumienia działania żaby...

Podsumowując, głos Andrzeja Dragana w kwestii AI to wysokokaloryczna pożywka intelektualna, będąca jednocześnie mieszanką fizyki, technologii, filozofii i poczucia humoru. Czyli dokładnie tym zestawem składników, którego można się po nim spodziewać.

Recenzując najnowszą książkę Manfreda Spitzera „Sztuczna Inteligencja” (sprawdź profil 😉), napisałem: „Jeśli miałbym wskazać kogoś, kto będzie reprezentował środowisko akademickie w temacie AI – stawiam na Andrzeja Dragana”.
Nie trzeba było długo czekać i mamy oficjalne stanowisko Dragana w sprawie AI.

Andrzej Dragan w swoim stylu pisze o skomplikowanych zagadnieniach w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Andrzej Dragan — fizyk kwantowy, fotograf, twórca cyfrowy, z niepokornym temperamentem intelektualnym — ma talent, którego brakuje większości popularyzatorów nauki: potrafi mówić o skomplikowanych rzeczach w nieskomplikowany sposób.

„Kwantechizm 2.0” to jedna z tych książek, które trudno zaszufladkować, a jeszcze trudniej odłożyć na półkę bez krótkiej pauzy na przemyślenia. Dragan zabiera czytelnika w świat fizyki kwantowej, opisując go językiem prostym, trafnym i zaskakująco przystępnym — nawet wtedy, gdy porusza tematy, które z natury wymykają się intuicji. Książka, która poszerza perspektywę i pokazuje, jak niewiele rozumiemy z rzeczywistości, w której żyjemy.

Dragan miesza fizykę z filozofią, humor ze szczerością, a naukową precyzję z błyskotliwymi dygresjami. Czyta się lekko, choć porusza tematy wymagające skupienia. Zmusza do myślenia, ale nie męczy - co stanowi największą wartość tej lektury.

„Kwantechizm 2.0” to dobra propozycja dla osób, które lubią książki angażujące pracę mózgu i odkrywania nowych perspektyw.

Andrzej Dragan — fizyk kwantowy, fotograf, twórca cyfrowy, z niepokornym temperamentem intelektualnym — ma talent, którego brakuje większości popularyzatorów nauki: potrafi mówić o skomplikowanych rzeczach w nieskomplikowany sposób.

„Kwantechizm 2.0” to jedna z tych książek, które trudno zaszufladkować, a jeszcze trudniej odłożyć na półkę bez krótkiej pauzy na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czy potrafiłbyś zrobić ołówek? Pytanie wydaje się oczywiste – przecież to tylko kawałek drewna, grafit i gumka. Jednak mina dzieci, gdy po przeczytaniu „Ja, ołówek” wracamy do tego samego pytania, jest bezcenna. Nagle coś, co wydawało się banalne, okazuje się małym cudem współpracy tysięcy ludzi, którzy wcale się nie znają, a mimo to tworzą coś wspólnie.

Opowiadanie Leonarda E. Reada to świetna i bardzo wartościowa lektura dla młodych czytelników, bo w prosty sposób otwiera drzwi do zrozumienia niezwykle złożonego świata gospodarki. Pokazuje, jak wiele osób – od drwali, poprzez kierowców ciężarówek, po pracowników fabryk – ma swój udział w powstaniu zwykłego ołówka.

To książka, która uczy dzieci pokory wobec rzeczy, które na co dzień bierzemy za pewnik, a jednocześnie inspiruje do zadawania pytań i dostrzegania niewidzialnych mechanizmów stojących za prostymi przedmiotami. „Ja, ołówek” to krótka, mądra i bardzo potrzebna lekcja o współpracy, wolności i kreatywności – idealna, by rozbudzić ciekawość dziecka i zachęcić je do dalszego odkrywania świata.

Czy potrafiłbyś zrobić ołówek? Pytanie wydaje się oczywiste – przecież to tylko kawałek drewna, grafit i gumka. Jednak mina dzieci, gdy po przeczytaniu „Ja, ołówek” wracamy do tego samego pytania, jest bezcenna. Nagle coś, co wydawało się banalne, okazuje się małym cudem współpracy tysięcy ludzi, którzy wcale się nie znają, a mimo to tworzą coś wspólnie.

Opowiadanie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

📖 Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa MT Biznes – opinia własna.

Interesująca analiza kapitalistycznego rynku z uwzględnieniem teorii „idealnej konkurencji” i monopolu, ze wskazaniem monopolu jako gwaranta rozwoju i ogólnych korzyści społecznych. Moim zdaniem warto zauważyć, że jedynie monopole powstałe w wyniku walki na rynku „idealnej konkurencji” mogą potwierdzać tezę autora. Nie dotyczy to monopoli wspieranych przez państwo czy budowanych na nieuczciwych praktykach.

Autor wprowadza pojęcia zdefiniowanego i niezdefiniowanego pesymizmu oraz optymizmu, wskazując ich wpływ na rozwój gospodarek USA, UE i Chin w różnych okresach. Trafia do mnie jego krytyczne stanowisko wobec systemu powszechnej edukacji, klasy politycznej i korporacyjnego modelu biznesowego dominującego w państwach zachodnich.

Zaskoczeniem była obecność na kartach książki historii naszego niesławnego rodaka – Teda Kaczyńskiego – i jego manifestu. Następnie Peter Thiel przedstawia szereg zasad i wartości kluczowych przy budowaniu firm od „0 do 1”, omawiając m.in. różnice między sprzedażą kompleksową, osobistą i tzw. martwą strefą dystrybucji.

Nie ma chyba lepszej legitymizacji dla autora niż wykres akcji Palantir (zdjęcie drugie), której jest współzałożycielem. Szalone tempo wzrostu cen akcji w pełni potwierdza filozofię autora. W ostatnich dniach wokół Palantira zrobiło się głośno również za sprawą Michaela Burry’ego – ale to już temat na inną okazję 😉

Na koniec chciałbym podziękować wydawnictwu MT Biznes za wzbogacenie mojej biblioteczki o kolejną cenną pozycję!

📖 Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa MT Biznes – opinia własna.

Interesująca analiza kapitalistycznego rynku z uwzględnieniem teorii „idealnej konkurencji” i monopolu, ze wskazaniem monopolu jako gwaranta rozwoju i ogólnych korzyści społecznych. Moim zdaniem warto zauważyć, że jedynie monopole powstałe w wyniku walki na rynku „idealnej konkurencji” mogą potwierdzać tezę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dobra, rzetelnie napisana książka, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają interesować się Chinami i geopolityką. Michał Lubina w przystępny sposób wyjaśnia, czym jest sinocentryzm i jak Chiny od wieków podporządkowują sobie kolejne prowincje oraz państwa, konsekwentnie budując własne imperium.

Autor potrafi opowiadać o złożonych procesach politycznych i historycznych bez akademickiego języka, dzięki czemu lektura jest zrozumiała i angażująca. Na uwagę zasługuje również jego niekonwencjonalne podejście do przypisów i bibliografii, które dodaje książce lekkości i osobistego charakteru.

Nie jest to pozycja przełomowa, ale zdecydowanie warta przeczytania – zwłaszcza jako punkt wyjścia do dalszego zgłębiania tematu chińskiej ekspansji i sinocentrycznego myślenia o świecie.

Dobra, rzetelnie napisana książka, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają interesować się Chinami i geopolityką. Michał Lubina w przystępny sposób wyjaśnia, czym jest sinocentryzm i jak Chiny od wieków podporządkowują sobie kolejne prowincje oraz państwa, konsekwentnie budując własne imperium.

Autor potrafi opowiadać o złożonych procesach politycznych i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Laurum - opinia własna.

Kolejna świetna książka dotycząca związków — tym razem jednak tych „wybuchowych”. Relacji, w których emocje potrafią błyskawicznie przerodzić się w konflikt, a intensywne uczucia miłości i złości nieustannie przeplatają się ze sobą.

Choć początek zapowiadał się sceptycznie — nigdy nie trafiały do mnie typowo terapeutyczne ćwiczenia w stylu „pokoloruj ludzi wokół siebie” czy przyznawanie sobie punktów za odpowiedzi na pytania — później jest już tylko lepiej.

Autorki, Jennine Estes Powell i Jacqueline Wielick, w merytoryczny sposób zapoznają nas z definicją par wybuchowych, rodzajami przywiązania, mechanizmem „walki i ucieczki” oraz diagnozą i sposobami unikania błędnego koła. Dowiemy się, jak rozpoznawać emocje — te pierwotne i wtórne — oraz reakcje ciała na ich występowanie, jak nieprzepracowana trauma podświadomie wpływa na relacje i jak tak naprawdę przeprosić za zdradę.

Na koniec, w rozdziale dotyczącym najintymniejszej sfery związku, przeczytamy, dlaczego „seks na zgodę”, pomimo intensywniejszych i bogatszych doznań, nie jest najlepszym sposobem na przerwanie błędnego koła — o ile równolegle nie towarzyszy mu szczera, intymna rozmowa.

Patrząc z perspektywy osoby z pełnoletnim doświadczeniem tworzenia związku wybuchowego — trudnego, a zarazem szczęśliwego i dającego poczucie spełnienia — mogę z pełnym przekonaniem przyznać, że jeśli zadajecie sobie pytanie „jak naprawić swój związek”, ta książka daje satysfakcjonującą odpowiedź.

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Laurum - opinia własna.

Kolejna świetna książka dotycząca związków — tym razem jednak tych „wybuchowych”. Relacji, w których emocje potrafią błyskawicznie przerodzić się w konflikt, a intensywne uczucia miłości i złości nieustannie przeplatają się ze sobą.

Choć początek zapowiadał się sceptycznie — nigdy nie trafiały do mnie typowo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Copernicus Center Press - opinia własna.

Autor w przystępny i empatyczny sposób zapoznaje czytelnika z pojęciem psychozy – stanu, w którym granica między rzeczywistością a wyobrażeniem zaczyna się zacierać. Momentem, gdy urojenia i halucynacje przejmują kontrolę nad myślami, emocjami i zachowaniem człowieka. Vanheule nie traktuje jednak psychozy jak wyłącznie medycznej anomalii, ale jako dramatyczne doświadczenie ludzkiego umysłu, które powinniśmy próbować zrozumieć.

Na kartach książki pojawiają się Freud i Jung – dwie najważniejsze postacie w historii psychoanalizy. Autor przypomina o ich fascynującej, ale burzliwej współpracy, a także o osobistych doświadczeniach Junga, który sam zetknął się z granicą obłędu. Dzięki temu teoria zyskuje wymiar emocjonalny – staje się nie tylko nauką o umyśle, lecz także opowieścią o jego kruchości.

Książka nie wyczerpuje tematu, ale stanowi doskonały punkt wyjścia – mądre, refleksyjne wprowadzenie do jednego z najbardziej tajemniczych stanów ludzkiej psychiki.

Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Copernicus Center Press - opinia własna.

Autor w przystępny i empatyczny sposób zapoznaje czytelnika z pojęciem psychozy – stanu, w którym granica między rzeczywistością a wyobrażeniem zaczyna się zacierać. Momentem, gdy urojenia i halucynacje przejmują kontrolę nad myślami, emocjami i zachowaniem człowieka. Vanheule nie traktuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to