Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Sagi rodzinne mogą być pisane ku pokrzepieniu serc, jak islandzkie, mogą być tasiemcami jak przeróżne ahrlekiny, albo najzwyklejszym opisem życia, jak francuskie powieści realistyczne.
"Drach" z kolei jest sagą rodzinną, której być nie powinno. Sagą, która opowiada o traumie, która się zapętla, albo wcale jej nie ma. Jest przeplatanką życiorysów na przestrzeni ponad stu lat i kilkudziesięciu kilometrów. Jest to historia o miłości, śmierci i instynkcie, choć wszystko to jest tym samym, czyli niczym. Poetycka budowa tej powieści nie raz wbijała mnie w fotel czy łóżko, choć przecież powinna mnie odstręczać. Dziwną i abstrakcyjną atmosferę stworzył Twardoch, a jednak tak wciągającą i rzeczywistą. Aż do bólu.

Sagi rodzinne mogą być pisane ku pokrzepieniu serc, jak islandzkie, mogą być tasiemcami jak przeróżne ahrlekiny, albo najzwyklejszym opisem życia, jak francuskie powieści realistyczne.
"Drach" z kolei jest sagą rodzinną, której być nie powinno. Sagą, która opowiada o traumie, która się zapętla, albo wcale jej nie ma. Jest przeplatanką życiorysów na przestrzeni ponad stu lat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Апавяданні, пры якіх на першы погляд зусім не чакаеш такога завяршэння, якім яны заканчваюцца. І ўвогуле, ці яны маюць заканчэнне?
Я не ведаю. Пакуль што не ва ўсіх разабраўся, хто ў іх я, хто ці што Беларусь, ці шырэй - дом, хто - яны, а хто метафары жыцця, эмоцый і гэтак далей. Добра, што аўтар уводзіць у свет, які быццам па другім баку вуліцы ці нават у маіх чатырох сцянах. Аднак той ключавы дадатак фікцыі, нерэальнага, дазваляе перанесціся ў свет, якога няма і, часцей за ўсё, лепш каб яго не было. Бо кніга ў сваім поўным маштабе - пра траўмы. Разнастайныя, нават не яўныя. Я ўпэўнены, што яшчэ нешта дзякуючы ёй адкрыю - пытанне толькі ці адкрыццё будзе натхняльным, ці наадварот - траўматычным.

Апавяданні, пры якіх на першы погляд зусім не чакаеш такога завяршэння, якім яны заканчваюцца. І ўвогуле, ці яны маюць заканчэнне?
Я не ведаю. Пакуль што не ва ўсіх разабраўся, хто ў іх я, хто ці што Беларусь, ці шырэй - дом, хто - яны, а хто метафары жыцця, эмоцый і гэтак далей. Добра, што аўтар уводзіць у свет, які быццам па другім баку вуліцы ці нават у маіх чатырох...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Problem z tą książką jest taki, że jest nie na temat. Spodziewałem się wiele, spodziewałem się podręcznika do sarmatyzmu/wiedzy o nim, a dostałem bezładny zbiór historyjek i ciekawostek z okresu XVI-XVIII wieku, które może i razem prowadzą do jakiejś konkluzji, ale chyba jednak nie.
Żeby nie było, warstwa faktograficzna i merytoryczna jest bardzo dobra, autor wie co pisze i jeśli porusza jakiś temat, to robi to bardzo dogłębnie. Problem jest taki, że poza okresem, nic tych rzeczy nie łączy.
Gdyby tytuł brzmiał "ciekawostki szlacheckiej Rzeczypospolitej", zasłużyłaby ona na ocenę o dwa, a może i trzy punkty wyższą. Tymczasem jestem zmuszony ocenę zaniżyć.
Książkę jednak polecam, choć nie w sytuacji, gdy chcecie poznać historię sarmatyzmu. Ona jest tutaj, ale we fragmentach, jako łatwe do pominięcia tło.

Problem z tą książką jest taki, że jest nie na temat. Spodziewałem się wiele, spodziewałem się podręcznika do sarmatyzmu/wiedzy o nim, a dostałem bezładny zbiór historyjek i ciekawostek z okresu XVI-XVIII wieku, które może i razem prowadzą do jakiejś konkluzji, ale chyba jednak nie.
Żeby nie było, warstwa faktograficzna i merytoryczna jest bardzo dobra, autor wie co pisze i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Podtytuł tej książki to główny powód, dla którego ją kupiłem. "Pierwszy spośród Włochów" brzmi intrygująco, ale niestety, jest stwierdzeniem na wyrost. W zasadzie poza tym, że św. Franciszek stworzył globalny ruch, bardzo popularny w swojej ojczyźnie na przestrzeni wieków, powoduje, że wiele znanych osobistości z Półwyspu Apenińskiego było związanych z franciszkanami. Jak dla mnie - nie jest to wystarczający argument za włoskością samego świętego.
Niemniej jednak, jeśli ktoś szuka biografii, przeplecionej anegdotami z życia i śmierci bohatera - jest to bardzo przystępna publikacja. Wydaje się, że autor wysączył najważniejsze elementy ze wszystkich dzieł na temat Franciszka, próbując rozwikłać miejsca konfliktowe i niejasności wynikające z różnic w opisach i wyobrażeniach o życiu i dziele świętego. Nie porwało mnie, ale też nie zasługuje na odrzucenie. Powrócę do niej, gdy będę planował zgłębić raz jeszcze życie jednego z największych szaleńców (pozytywnych) w historii świata.

Podtytuł tej książki to główny powód, dla którego ją kupiłem. "Pierwszy spośród Włochów" brzmi intrygująco, ale niestety, jest stwierdzeniem na wyrost. W zasadzie poza tym, że św. Franciszek stworzył globalny ruch, bardzo popularny w swojej ojczyźnie na przestrzeni wieków, powoduje, że wiele znanych osobistości z Półwyspu Apenińskiego było związanych z franciszkanami. Jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W literaturze Zoli najpiękniejsze jest to, że porusza tematy bardzo odległe, jednocześnie drażliwe, umiejąc wpleść w nie dużą dozę empatii.
Ciężko znaleźć książki o zjawiskach religijnych, które nie byłyby albo krytyczne albo pochwalcza. W zasadzie nie mają one potencjału marketingowego. Dzisiaj tak jest. Jak było w czasach Zoli? Czy jakość wielkiego pisarza była tym co pozwoliło mu napisać tę powieść, która mogłaby narazić go na krytykę z obydwu stron?
Lourdes to przejmująca opowieść o wierze i niewierze. O tym co w kręgach katolickich nazywa się łaską. I o cudzie, który przekracza nasze pojmowanie, a jednak od czasu do czasu staramy się szukać racjonalnej odpowiedzi. Są też w Lourdes elementy krytyki chciwości i pazerności, zarówno wśród duchownych, jak i świeckich. Jest to opowieść o tym jak wykorzystać życiową szansę, gdy się nie rozumie jej fenomenu.
Kilka dni pobytu w świętym miejscu, a Zola zmieścił w nich chyba całą złożoność ludzkich charakterów.
Nie mogę się doczekać kolejnych części Trylogii

W literaturze Zoli najpiękniejsze jest to, że porusza tematy bardzo odległe, jednocześnie drażliwe, umiejąc wpleść w nie dużą dozę empatii.
Ciężko znaleźć książki o zjawiskach religijnych, które nie byłyby albo krytyczne albo pochwalcza. W zasadzie nie mają one potencjału marketingowego. Dzisiaj tak jest. Jak było w czasach Zoli? Czy jakość wielkiego pisarza była tym co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Było to na pewno ciekawe doświadczenie. Książka nie jest przesadzona, ma ten wciągający czynnik, który umieją stworzyć wybitni pisarze i do końca trzyma w niepewności co do tego o co tu w ogóle chodzi, do jakiego gatunku dzieło się zalicza i o czym jest. I jest to poprowadzone mądrze, z pewnego rodzaju upierdliwą charakteryzacją głównej bohaterki i jej zmagań z rzeczywistością.
W sumie to narracja mogłaby płynąć i płynąć, a ja nawet nie podejrzewałbym, że może tu dojść do jakiejś kulminacji. Gdyby zakończyć dzieło na 2-3 rozdziały wcześniej, byłoby tak samo na poziomie. Fajne.

Było to na pewno ciekawe doświadczenie. Książka nie jest przesadzona, ma ten wciągający czynnik, który umieją stworzyć wybitni pisarze i do końca trzyma w niepewności co do tego o co tu w ogóle chodzi, do jakiego gatunku dzieło się zalicza i o czym jest. I jest to poprowadzone mądrze, z pewnego rodzaju upierdliwą charakteryzacją głównej bohaterki i jej zmagań z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Czytałem wcześniej pojedyncze rozdziały, gdy były mi potrzebne. Niektóre kilkakrotnie. Ale dopiero teraz zebrałem się w sobie, aby przeczytać tę książkę.
Nie wiem czy miałem kiedyś w rękach dzieło bardziej nasycone patriotyzmem niż to. Jeśli istnieje styl pisania męża stanu, to ta książka powinna być jednym z wyznaczników tegoż. Bije z niej taka klasa, ogląda i jednocześnie pewność i oddanie sprawie, że możemy mówić o dziele epokowym.
Karski jest dosadny, ale jednocześnie wybiera słowa z wielką precyzją, poetycką wręcz. Nie ma w tej książce ani jednego zbędnego wątku, nie brakuje jej też niczego. Jest to szczera relacja z życia w piekle, którym była okupowana Polska. Przy czym autor wielokrotnie wchodził do głębszych kręgów tego piekła. I całe to doświadczenie wywiózł ze sobą i poinformował świat. Czytając książkę wielokrotnie dziękowałem za to, że Karski wyszedł z tego cało. Jak ubogi byłby świat bez jego relacji? A może było więcej takich Karskich, o których już nigdy się nie dowiemy?
Lektura obowiązkowa dla Polaka, ale i każdego kto chce zrozumieć zbrodnie niemieckie z czasów drugiej wojny światowej, a także jak niesamowitym i unikatowym zjawiskiem było polskie podziemie.

Czytałem wcześniej pojedyncze rozdziały, gdy były mi potrzebne. Niektóre kilkakrotnie. Ale dopiero teraz zebrałem się w sobie, aby przeczytać tę książkę.
Nie wiem czy miałem kiedyś w rękach dzieło bardziej nasycone patriotyzmem niż to. Jeśli istnieje styl pisania męża stanu, to ta książka powinna być jednym z wyznaczników tegoż. Bije z niej taka klasa, ogląda i jednocześnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Jest to jedna z książek, w których bibliografia i przypisy zajmuje połowę objętości. Przynajmniej w ebooku. W związku z tym jest dosyć krótka. Za krótka. Nie jest to co prawda esej, ale naukowa synteza fascynującego zagadnienia już jak najbardziej tak. Może warto to docenić, patrząc jak wiele dzieł musiał przetrząsnąć autor, aby wyciągnąć najbardziej konkretne i soczyste kąski?
Dowiedziałem się z tej książki bardzo dużo o historii Boga. Ważnym jest to, że nie jest to historia religii (w liczbie mnogiej), a konceptu, który był z człowiekiem od czasów paleolitu, ewoluował, aby dojść do dzisiejszej trójjedynej lub jedynej formy, którą wyznaje większa część ludzkości. Dopiero pod koniec złapałem się na tym, że treść zmierza do lekkiej pochwały panteizmu, choć nie jest tekstem rekrutującym do tego sposobu postrzegania Boga. Fajna, lekka pozycja. Przede wszystkim dla tych, którzy lubią nieprzeintelektualizowane tematy. Dla mnie jednak pozostawiła mały niedosyt treści, za krótka.

Jest to jedna z książek, w których bibliografia i przypisy zajmuje połowę objętości. Przynajmniej w ebooku. W związku z tym jest dosyć krótka. Za krótka. Nie jest to co prawda esej, ale naukowa synteza fascynującego zagadnienia już jak najbardziej tak. Może warto to docenić, patrząc jak wiele dzieł musiał przetrząsnąć autor, aby wyciągnąć najbardziej konkretne i soczyste...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Takie książki udowadniają, że zwrot w stronę "herstorii" to bardzo chwalebna rzecz w opowiadaniu o dawnych dziejach. Nigdy w życiu bym nie przypuszczał, że zacznę współodczuwać z bohaterkami polskiej walki z okupantem, nie kojarząc ich z byciem u boku czy w tle męskiego bohaterstwa.
Dostajemy w "Dziewczynach ze Słowaka" opowieść o wojnie, okupacji i walce konspiracyjnej ze strony, która choć nie jest schowana, to jednak bywa często zinfantylizowana, albo wręcz upupiana.
Tu tego nie ma i nazywanie tej książki <<"Kamieniami na Szaniec" płci pięknej>> nie jest na wyrost. Trochę z powodu pustki w tym temacie, trochę dlatego, że ile pokoleń Polek może chcieć być jak "Alek", "Rudy" i "Zośka", gdy mogą chcieć być jak "Malwa", "Astra" czy "Mewa"?
Owszem, cała warstwa literacka może jest jak dla mnie zbyt miękka, może nawet ugłaskana. Biorę jednak poprawkę na to, że przyzwyczajony do literatury o mężczyznach pisanej przez mężczyzn, mogę odczuwać ten lekki dyskomfort tylko ze względu na to, że odkryłem nowy "gatunek", którego nowość wynika raczej z mojej ignoracji.

Takie książki udowadniają, że zwrot w stronę "herstorii" to bardzo chwalebna rzecz w opowiadaniu o dawnych dziejach. Nigdy w życiu bym nie przypuszczał, że zacznę współodczuwać z bohaterkami polskiej walki z okupantem, nie kojarząc ich z byciem u boku czy w tle męskiego bohaterstwa.
Dostajemy w "Dziewczynach ze Słowaka" opowieść o wojnie, okupacji i walce konspiracyjnej ze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie wiem jeszcze czy stałem się fanem sagi,ale zrobiła ona na mnie wrażenie o wiele większe niż mógłbym sobie wyobrazić przed zabraniem się za nią. Nie wiem do końca czy to moc klasyki czy świata stworzonego czy opowieści, ale cała ta opowieść wnosić może wiele do życia i wizji świata rzeczywistego czytelnika. Jest to jedna z tych książek (czy raczej trzy z tych książek), których poszczególne strony zostają w głowie na długie lata i można ich używać do porównań: "O, to tak jak ten w tamtej książce, gdy spotkał tego drugiego" i w pewnym stopniu spodziewasz się, że twój rozmówca analogię zrozumie.
"Powrót króla" ma predyspozycje do bycia najlepszą ze wszystkich trzech części, choć tłumaczenie, które czytałem (białoruskie) momentami wydawało się robione pod deadline i brakowało mu tej poetyczności, która była obecna w pierwszych dwóch częściach.
Może to wrażenie jakości trzeciej części wynika z tego, że wszelkie otwarte wcześniej wątki się pozamykały i głowa została uspokojona, może z tego, że sam autor miał więcej luzu przy zakończeniu, a może po prostu czytałem to w okolicznościach bardziej sprzyjających wsiąknięciu w opowieść, niż przy poprzednich książkach. Niemniej jednak, cieszę się, że w świat Tolkiena zabrnąłem w dorosłym już życiu. I nawet z chęcią zajrzę kiedyś do innych publikacji z tego uniwersum, o co nie posądzałbym się nigdy przed lekturą.

Nie wiem jeszcze czy stałem się fanem sagi,ale zrobiła ona na mnie wrażenie o wiele większe niż mógłbym sobie wyobrazić przed zabraniem się za nią. Nie wiem do końca czy to moc klasyki czy świata stworzonego czy opowieści, ale cała ta opowieść wnosić może wiele do życia i wizji świata rzeczywistego czytelnika. Jest to jedna z tych książek (czy raczej trzy z tych książek),...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Słyszałem o Zgodzie i Łambinowicach. Ten pierwszy nawet odwiedziłem - w tej formie, której jest dzisiaj upamiętniony. O większej ich ilości nie wiedziałem. A okazało się, że w samej Warszawie było ich kilka. Prawda, "tutaj" głównie dla niemieckich jeńców, ale w pozostałych częściach Polski przejmowano infrastrukturę obozową, aby więzić i maltretować w nich Polaków, Ślązaków i innych, którzy nie podobali się nowej władzy.
Mroczna historia, pozostająca w cieniu niemieckich zbrodni. Wydaje mi się jednak, że jest to ważna wiedza dla dojrzałego narodu. Mówiąc o Wyklętych i innych bohaterach oporu antykomunistycznego powinniśmy pamiętać, że komuniści znęcali się nie tylko nad tymi, którzy stawiali czynny opór. Może nawet przede wszystkim, w zależności od widzimisię władz lokalnych, niszczyli zdrowie i życie tysięcy zwykłych obywateli lub tych, którzy mieli nieszczęście niewpasowywać się w kanon obywatela nowej-starej ojczyzny.
Książka nie przytłacza rozmiarem, jest przystępna i bardzo obrazowa. Na duży plus zaliczam wskazywanie obecnej sytuacji miejsc poobozowych i tu cieszy poprawa, gdy chodzi o upamiętnienie.

Słyszałem o Zgodzie i Łambinowicach. Ten pierwszy nawet odwiedziłem - w tej formie, której jest dzisiaj upamiętniony. O większej ich ilości nie wiedziałem. A okazało się, że w samej Warszawie było ich kilka. Prawda, "tutaj" głównie dla niemieckich jeńców, ale w pozostałych częściach Polski przejmowano infrastrukturę obozową, aby więzić i maltretować w nich Polaków, Ślązaków...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Artefakty Polskie Leszek Milewski, Jakub Olkiewicz
Ocena 8,2
Artefakty Polskie Leszek Milewski, Jakub Olkiewicz

Na półkach: ,

Gdyby szukać książki, która wywołałaby skandal, gdyby napisał ją obcokrajowiec, ale przy autorze(ach) Polaku(ach) ma szansę stać się klasyką polskiego podejścia do polskiego polskości, to ta książka idealnie wypełniałaby tę niszę.
To trochę jak dobry czy nawet przeciętny kabaret, gdzie przywary naszego kraju, narodu stają się przedmiotem żartu, który bawi nawet samych zainetresowanych. Wreszcie, konfrontacja stylu Kuby i Leszka pozwala zrozumieć jak, mimo różnych historii życiowych, pewne kwestie pozostają niezmienne, o ile urodziłeś się między Odrą a Bugiem.
"Artefakty polskości" to zresztą dobre kompendium wiedzy dla obcokrajowców, którzy po polsku szwargocą świetnie, ale czasem brakuje im zrozumienia dla słów jak "Willingen" albo "2137", bo po prostu z tym trzeba się wychować, wchłonąć.
Ciekawą obserwacją było to, że po pierwszym akapicie wiedziałem, czy mam do czynienia z Leszkiem czy z Kubą, bo ich style pisania są różne, ale współgrające. Dopiero potem zrozumiałem, że teksty obydwu autorów są ustawione naprzemiennie.
Polecam każdemu jako luźną lekturę, oddającą hołd Polsce urodzonej i ukształtowanej w najntisach, Polsce, która żyje w nas.

Gdyby szukać książki, która wywołałaby skandal, gdyby napisał ją obcokrajowiec, ale przy autorze(ach) Polaku(ach) ma szansę stać się klasyką polskiego podejścia do polskiego polskości, to ta książka idealnie wypełniałaby tę niszę.
To trochę jak dobry czy nawet przeciętny kabaret, gdzie przywary naszego kraju, narodu stają się przedmiotem żartu, który bawi nawet samych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Szczerze mówiąc, zupełnie nie porwała mnie ta opowieść. Nie do końca mogłem się przekonać, że to reportaż, bo ma ona w sobie coś z powieści, coś z dziennika, coś właśnie z reportażu.
Temat poruszony na kartach tej książki jest jak najbardziej istotny, zwłaszcza dzisiaj, natomiast sposób przedstawienia pozostawia wiele do życzenia. Pomysł jest jednak ciekawy - z perspektywy jednego wypadku pokazać życie w kraju, gdzie ludzi dzieli się na kategorie, wprowadza się przywileje niszczące i dehumanizujące tych, którzy mieli nieszczęście urodzić się w innym kontekście kulturowo-społecznym, choć w wielu kwestiach zarówno Izraelczycy jak i Palestyńczycy działają razem. Chyba, że chodzi o śmierć dzieci tych drugich. Wtedy wpada opieszałość. Historia tragiczna i smutna, ale sposób jej opowiedzenia, jak dla mnie, przekombinowany.

Szczerze mówiąc, zupełnie nie porwała mnie ta opowieść. Nie do końca mogłem się przekonać, że to reportaż, bo ma ona w sobie coś z powieści, coś z dziennika, coś właśnie z reportażu.
Temat poruszony na kartach tej książki jest jak najbardziej istotny, zwłaszcza dzisiaj, natomiast sposób przedstawienia pozostawia wiele do życzenia. Pomysł jest jednak ciekawy - z perspektywy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Nie jestem pewien czy nazwanie tej książki najlepszym pamiętnikiem wojennym to opinia na wyrost, ale na świeżo po lekturze jestem dokładnie tego zdania.
Książka dołącza do mojej wirtualnej półki "Ku przestrodze", która niestety staje się coraz potrzebniejsza.
Nie wiem czy bardziej jestem pod wrażeniem światłości umysłu i opanowania Perechodnika, który z tak wielkim wyczuciem i świadomością własnego grzechu pisze o wydarzeniach z getta otwockiego i okupowanej Warszawy, czy jednak faktu jak zezwierzęcone było społeczeństwo w latach wojennych. Niewielkie ma to znaczenie dla samego autora, ale dla mnie i dla nas, żyjących 80 lat po opisywanych wydarzeniach, jest to pewna przestroga.

Nie jestem pewien czy nazwanie tej książki najlepszym pamiętnikiem wojennym to opinia na wyrost, ale na świeżo po lekturze jestem dokładnie tego zdania.
Książka dołącza do mojej wirtualnej półki "Ku przestrodze", która niestety staje się coraz potrzebniejsza.
Nie wiem czy bardziej jestem pod wrażeniem światłości umysłu i opanowania Perechodnika, który z tak wielkim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Zawsze chciałem przeczytać coś o swojej małej ojczyźnie, ale nie wypuszczone lokalnie, a dostępnego szerokiej publiczności.
Los chciał, że taką szansę dostałem przy tej publikacji. Autorstwa znanego skądinąd popularyzatora historii, który przecież mógłby pewnie sprzedawać spore nakłady książek o wiele szerszych pojęciowo niż historia jednego powiatu przez 5 lat okupacji.
Choć wiedziałem, że mam do czynienia z pozycją naukową i będę zarzucony szczegółami, które mi się do niczego nie przydadzą, to książka nie szafuje wymienianiem nazwisk, terminów technicznych czy innych administracyjnych, a w dosyć otwarty sposób ukazuje rzeczywistość tej nieciekawej z punktu widzenia całej okupowanej Polski jednostki administracyjnej. Dużo się dowiedziałem. I o samym mieście i o życiu codziennym, zwłaszcza w kontekście miasteczkowo-wsiowym, który w edukacji w Polsce jest zupełnie zapominany. A jednak większość naszych rodzin przeżywała to co moi "sąsiedzi" niż warszawiacy czy krakowianie.
Jako lokalsa zainteresowało mnie przede wszystkim to, że autor opiera się w dużej mierze na wspomnieniach osób przeżywających bezpośrednio ów terror, a nie jedynie (czy nawet: nie głównie) na dokumentach, archwiach i biurokratycznych znaleziskach. Mam wrażenie, że książka może stanowić przyczynek do tworzenia podobnych kronik podobnych jednostek administracyjnych za czasów niemieckiej okupacji.

Zawsze chciałem przeczytać coś o swojej małej ojczyźnie, ale nie wypuszczone lokalnie, a dostępnego szerokiej publiczności.
Los chciał, że taką szansę dostałem przy tej publikacji. Autorstwa znanego skądinąd popularyzatora historii, który przecież mógłby pewnie sprzedawać spore nakłady książek o wiele szerszych pojęciowo niż historia jednego powiatu przez 5 lat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Długo zajęło mi zrozumienie, że to nie jest książka z jedną historią, a zbiór trzech opowiadań. Wydaje mi się, że to nie jest komplement. Nie wiem jedynie czy bardziej dla mnie czy dla autora.

Pierwsza przygoda z Pilipiukiem pozostawiła niesmak, ale to chyba też dlatego, że nie planowałem jej zacząć od tej książki.

Duże wrażenie robi szeroki ogląd sytuacja, pewien pazur, z którym opowiadania są napisane oraz na pewno próba rozwikłania zawiłych kwestii, które autor sam tworzy. Robi to dobrze, choć czasami przewidywalnie. Czułem się momentami jak detektyw, choć byłem pół kroku przed bohaterami - to raczej nie jest komplement dla pisarza porywającego się na powieści detektywistyczne w klimacie fantastyki.

Mimo wszystko, dowiedziałem się wielu niepowiązanych faktów, a to lubię najbardziej. Dlatego też wrócę do Pilipiuka w przyszłości. Zapewne do jakiejś większej serii, aby w pełni pogrążyć się w świat stworzony.

Długo zajęło mi zrozumienie, że to nie jest książka z jedną historią, a zbiór trzech opowiadań. Wydaje mi się, że to nie jest komplement. Nie wiem jedynie czy bardziej dla mnie czy dla autora.

Pierwsza przygoda z Pilipiukiem pozostawiła niesmak, ale to chyba też dlatego, że nie planowałem jej zacząć od tej książki.

Duże wrażenie robi szeroki ogląd sytuacja, pewien pazur,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Праходжу праз гэтую серыю ўжо аўтаматычна. Нажаль менш у гэтым захаплення, а больш ахвоты адзначыць, што прачытаў і закрыць гэты раздзел у сваім жыцці. Або гісторыі такія, або чарговыя часткі не выклікаюць ужо такіх эмоцый.

Усё даволі прадказальна - у герояў будуць розныя гісторыі, авантуры, перашкоды, яны не раз ледзь не сустрэнуцца са смерцю. А ўрэшце і так пры дапамозе інтэлекту, ведаў, спрыту - усё будзе добра і хораша.

Вось у гэтай частцы як для мяне было зашмат зменаў сцэнерыі. Я раптам апынаўся ў зусім не чаканым месца і думаў ці гэта я згубіў сюжэт ці сюжэт сам сябе прагнаў. Не думаю, што такое прыцягвае ўвагу чытача, а наадварот. Самая мэта авантураў у гэтай кнізе таксама неяк не да канца зразумелая. Быццам шукаюць нечага важнага, а потым раптам знайшлі - калі б зляпіліся карткі ў кнізе - можаш нават не заўважыць, што "гэты" момант надышоў.

Не хачу, каб маё меркаванне было толькі крытычным. Таму шчыра і цэлым сэрцам хачу дацаніць цудоўнае веданне гісторыі, укідванне фактаў, каля якіх не пройдзеш міма і адпаведнасць сюжэту да цяперашніх часаў. Укіды да нашай рэчаіснасці - тонкія, але заўважныя. За што і вялікая мая пашана аўтарцы.

Праходжу праз гэтую серыю ўжо аўтаматычна. Нажаль менш у гэтым захаплення, а больш ахвоты адзначыць, што прачытаў і закрыць гэты раздзел у сваім жыцці. Або гісторыі такія, або чарговыя часткі не выклікаюць ужо такіх эмоцый.

Усё даволі прадказальна - у герояў будуць розныя гісторыі, авантуры, перашкоды, яны не раз ледзь не сустрэнуцца са смерцю. А ўрэшце і так пры дапамозе...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Musicie sobie wyobrazić taką cool ciocię, która mieszka w dużym mieście, przyjeżdża na rodzinne imprezy i opowiad anegdotki trochę nie na temat, w które wplata dygresje nawiązujące do popkultury. I najbardziej ze wszystkich te opowieści bawią ją samą.

Napisać, że ta książka jest krindżowa to za dużo, ale na skali humorek - zażenowanie, zdecydowanie za często wskazówka wychylała się w kierunku drugiej cechy.

Jeśli chodzi o samą strukturę - jest ona dosyć przemyślana i nie najgorsza. Niektóre opowieści są mega krótkie, niektóre jakby na siłę wydłużane. Brakuje harmonii. Treść jednak nie jest najgorsza. Mamy do czynienia z w miarę dobrym przekrojem wydarzeń kryminalnych w różnych okresach starożytnego Rzymu, z podziałem na okresy i z charakterystyką tego jak postrzegano dane przestępstwa (związane z odbieraniem życia) za tych czy za tamtych Rzymian. Pod tym względem nie ma się do czego przyczepić.

Reasumując, książka jest dobra, poprawna, ale gdyby nie dziwne wtrącenia autorki, byłaby nieco krótsza i lepsza w odbiorze.

Musicie sobie wyobrazić taką cool ciocię, która mieszka w dużym mieście, przyjeżdża na rodzinne imprezy i opowiad anegdotki trochę nie na temat, w które wplata dygresje nawiązujące do popkultury. I najbardziej ze wszystkich te opowieści bawią ją samą.

Napisać, że ta książka jest krindżowa to za dużo, ale na skali humorek - zażenowanie, zdecydowanie za często wskazówka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przyznam się, że momentami się męczyłem. Jednak książka w swej ogólności dobra. Momentami grzeszyła zbytnim unaukowieniem, które powoduje, że autor mija się z czytelnikiem jeśli chodzi o wiedzę o świecie i oczywistych oczywistościach.
Mimo to nauczyłem się z niej wielu ciekawych faktów, które pozwalają zrozumieć rozum, wiele z tych rzeczy było dla mnie przełomowymi, wiele raczej znałem lub się domyślałem. Niemniej jednak, czasem wydawało mi się, że autor powtarza prawie te same lub wręcz identyczne eksperymenty, wnioski i obserwacje. Wtedy budziłem się ze świadomością, że opuściłem kilka stron, ale jakbym niewiele stracił. Cieszy to, że Benjamin Bergen nie stara się przekonać, że odkrył prawdę tajemną o ludzkim mózgu i świadomości. Tam gdzie trzeba uczciwie przyznaje się do tego, że są to sprawy ciekawego, ale wymagające lepszego bądź bardziej dogłębnego przestudiowania. I chwała mu za to. Na pewno książka do powracania, oby się starzała szybko i dobrze. Dla studentów kognitywistyki dobre wprowadzenie w temat, choć nie wiem na którym roku studiów jest ona uważana za zdziadziałą.

Przyznam się, że momentami się męczyłem. Jednak książka w swej ogólności dobra. Momentami grzeszyła zbytnim unaukowieniem, które powoduje, że autor mija się z czytelnikiem jeśli chodzi o wiedzę o świecie i oczywistych oczywistościach.
Mimo to nauczyłem się z niej wielu ciekawych faktów, które pozwalają zrozumieć rozum, wiele z tych rzeczy było dla mnie przełomowymi, wiele...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Porwała mnie narracja, choć już po około stu stronach zrozumiałem jak to dobrze, że nie ma więcej książek pisanych w takim stylu, bo byłoby to nie do zniesienia. Choć jest to fajny powiew świeżości.
Sama opowieść jest w zasadzie o niczym. Jest o tym o czym są małe miasteczka. Tworzą swoje małe uniwersum, w którym dzieją się rzeczy wielkie, które jednak już za granicami miasteczka są żadne. Z perspektywy osoby, która wyjechała do stolicy, urzekło mnie to opowiadanie, choć sam pochodzę z miasta nieco jednak większego. Wielokrotnie jednak przenosiłem sobie bohaterów i miejsca do miejsc związanych z moim dzieciństwem i dojrzewaniem. W końcu też znałem wszystkich i słyszałem wszystkie plotki i miejskie legendy. "Dziewczyna o wyjatkowych dłoniach" nie zmieni mojego życia, ale jest pięknym hołdem oddanym małym miasteczkom, które nigdy już nie będą takie same.

Porwała mnie narracja, choć już po około stu stronach zrozumiałem jak to dobrze, że nie ma więcej książek pisanych w takim stylu, bo byłoby to nie do zniesienia. Choć jest to fajny powiew świeżości.
Sama opowieść jest w zasadzie o niczym. Jest o tym o czym są małe miasteczka. Tworzą swoje małe uniwersum, w którym dzieją się rzeczy wielkie, które jednak już za granicami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to