-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać18 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać439 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
„Demoniczne dwudziestolecie” Pauliny Drożdż to bardzo ciekawa i treściwa książka pokazująca mniej oczywiste oblicze dwudziestolecia międzywojennego. Publikacja jest podzielona na krótkie rozdziały, z których każdy przedstawia inną historię lub zjawisko z tamtego okresu. Dzięki temu czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem.
Autorka opiera się na konkretnych źródłach, dodaje przypisy oraz zdjęcia, co sprawia, że książka ma nie tylko charakter popularnonaukowy, ale też dokumentalny. Widać jej duże zaangażowanie i widzę w tym temacie. Pozwala spojrzeć na znaną epokę z zupełnie innej strony i odkryć historie, o których rzadko mówi się w podręcznikach.
To świetna propozycja dla osób, które lubią krótsze, dobrze opracowane historie i chcą dowiedzieć się czegoś więcej o mniej oczywistych aspektach przeszłości bez sięgania po typowo ciężkie, historyczne książki.
Za książkę dziękuję wydawnictwu.
„Demoniczne dwudziestolecie” Pauliny Drożdż to bardzo ciekawa i treściwa książka pokazująca mniej oczywiste oblicze dwudziestolecia międzywojennego. Publikacja jest podzielona na krótkie rozdziały, z których każdy przedstawia inną historię lub zjawisko z tamtego okresu. Dzięki temu czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem.
Autorka opiera się na konkretnych źródłach,...
Książka „Estrogen. Kobieca siła” to wznowienie anglojęzycznej publikacji autorstwa Avrum Bluming i Carol Tavris, która kilka lat temu wzbudziła sporo dyskusji w środowisku medycznym i wśród czytelniczek. Oryginał zebrał wysoką ocenę (4,3⭐ przy 2700 opiniach na Goodreads), a wiele kobiet pisało, że książka dosłownie „otworzyła im oczy”.
To bardzo treściwa publikacja - pełna badań, statystyk, odniesień do konkretnych analiz i historii medycznych. Momentami bywa trudna i wymagająca skupienia. To nie jest książka, którą czyta się jednym tchem wieczorem przed snem. Kilka razy musiałam ją odłożyć, żeby przypomnieć sobie, że do tej książki potrzebuję więcej skupienia i nie mogę odlatywać myślami (co oczywiście mi się zdarzyło).
Nie wszystko zapamiętam, ale mam poczucie, że wiele informacji zostanie ze mną na długo.
Mimo naukowego charakteru wyraźnie czuć, że autorom zależało na przystępnym języku. Tłumaczą kontekst historyczny badań nad hormonalną terapią zastępczą, pokazują, skąd wzięły się kontrowersje wokół estrogenu i w jaki sposób pewne wnioski zostały, ich zdaniem, błędnie zinterpretowane. Dużym plusem są też przywoływane historie pacjentek, które pomagają lepiej zrozumieć omawiane zagadnienia.
Książka często polecana jest kobietom w wieku 40–50 lat, czyli tym, które wchodzą w okres menopauzalny lub są tuż przed nim. Ja jeszcze nie jestem na tym etapie życia, ale właśnie dlatego uważam, że to wartościowa lektura - świadomość dotycząca zdrowia nie powinna zaczynać się dopiero w momencie, gdy pojawia się problem. Dodatkowo znajdziemy tu rozdział poświęcony antykoncepcji hormonalnej, a to temat, który dotyczy również znacznie młodszych kobiet.
współpraca recenzencka
Książka „Estrogen. Kobieca siła” to wznowienie anglojęzycznej publikacji autorstwa Avrum Bluming i Carol Tavris, która kilka lat temu wzbudziła sporo dyskusji w środowisku medycznym i wśród czytelniczek. Oryginał zebrał wysoką ocenę (4,3⭐ przy 2700 opiniach na Goodreads), a wiele kobiet pisało, że książka dosłownie „otworzyła im oczy”.
To bardzo treściwa publikacja - pełna...
Książka Agnieszki Passendorfer to przystępny przewodnik po temacie medytacji, skierowany przede wszystkim do osób początkujących, które są przytłoczone nadmiarem informacji.
Jako osoba, która miała już wcześniej styczność z tematyką medytacji i pracy z oddechem, nie znalazłam tu wielu nowych informacji, ale nie odbieram tego jako coś złego. Autorka porządkuje wiedzę w bardzo lekki sposób. Podobało mi się, że nie było w książce nic nachalnego - że coś trzeba, bo inaczej to nie będzie medytacja. Agnieszka podsuwa pomysły i zachęca do próbowania medytacji na różne sposoby, aby każdy mógł znaleźć własne.
Na szczególną uwagę zasługuje lekki język oraz praktyczne podejście - książka nie przytłacza teorią, a raczej zachęca do doświadczenia i znalezienia własnej formy praktyki.
„Medytacja” to pozycja, która nie obiecuje cudów, ale proponuje konkretne narzędzia do pracy nad sobą. Poleciłabym ją szczególnie osobom, które czują się przytłoczone tempem codzienności i szukają czegoś nowego w swoim życiu.
współpraca recenzencka
Książka Agnieszki Passendorfer to przystępny przewodnik po temacie medytacji, skierowany przede wszystkim do osób początkujących, które są przytłoczone nadmiarem informacji.
Jako osoba, która miała już wcześniej styczność z tematyką medytacji i pracy z oddechem, nie znalazłam tu wielu nowych informacji, ale nie odbieram tego jako coś złego. Autorka porządkuje wiedzę w...
zamysł na fabułę był okej, początek bardzo mnie zaciekawił, ale później te rozwinięcie i porzucenie najciekawszego wątku, czyli to całe porzucenie rodziny... można było z tego nakręcić ciekawą fabułę z większą ilością dramatyzmu, a z romansu zrobić slow burn i niektóre sceny przenieść po prostu do drugiego tomu. ogólnie książka mnie nie zachęciła do zabrania się za drugi tom, więc jeśli tam jest rozwinięcie tej sytuacji to chyba się tego nie dowiem.
zamysł na fabułę był okej, początek bardzo mnie zaciekawił, ale później te rozwinięcie i porzucenie najciekawszego wątku, czyli to całe porzucenie rodziny... można było z tego nakręcić ciekawą fabułę z większą ilością dramatyzmu, a z romansu zrobić slow burn i niektóre sceny przenieść po prostu do drugiego tomu. ogólnie książka mnie nie zachęciła do zabrania się za drugi...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokonkretna, bez zbędnych zapychaczy i napisana w przystępny sposób.
konkretna, bez zbędnych zapychaczy i napisana w przystępny sposób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
jak wiadomo nie przepadam za fantastyką. mimo tego staram się często jej dawać szansę, bo wiem, że mogę się zaskoczyć. tak było też tym razem.
trylogia Mateusza Cieślika była dla mnie całkowicie odskocznią od książek, które czytam. trochę ciężko było mi się połapać w świecie i wielu bohaterach, ogólnie mam wrażenie, że pierwsza i druga część mimo wielu zwrotów akcji, no i samej praktycznie ciągłej akcji, dzięki której się nie nudziłam, były wprowadzeniem do ostatniego tomu, który no pozamiatał mną, a tym bardziej końcówka. mimo, że liczyłam na trochę inne zakończenie to te, na które zdecydował się autor jak najbardziej pasowało. przez nie na trochę dłużej na pewno zostanie mi w pamięci.
całą trylogię na pewno polecam jak macie ochotę na coś całkowicie innego. autor bawi się językiem w książce wracając do nieużywanych już form i łącząc je z współczesnymi, co daje ciekawy klimat i bardziej zmuszało mnie do skupienia przy czytaniu.
przy odkładaniu książki trochę mnie zabolało, że to już koniec :(( może jakiś mały dodatek??? 😭
współpraca recenzencka
jak wiadomo nie przepadam za fantastyką. mimo tego staram się często jej dawać szansę, bo wiem, że mogę się zaskoczyć. tak było też tym razem.
trylogia Mateusza Cieślika była dla mnie całkowicie odskocznią od książek, które czytam. trochę ciężko było mi się połapać w świecie i wielu bohaterach, ogólnie mam wrażenie, że pierwsza i druga część mimo wielu zwrotów akcji, no i...
"Eksplozja na trzy serca" to moja pierwsza okazja do zapoznania się z twórczością autorki. Zdecydowanie nie skupiłam się na opisie i wątek apokalipsy mnie zaskoczył. Mimo wszystko bardziej nie plus niż na minus, bo poczułam, że może być to coś innego. Niestety jak dla mnie autorka średnio sobie poradziła z poprowadzeniem akcji. Miałam wrażenie, że autorka po prostu wybrała sobie inne tło, które jako tako próbowała nakreślić, ale bez żadnej głębi i wsadziła do niej sceny erotyczne, bo wiadomo, że takie się sprzedają. Trochę szkoda, bo czuć zmarnowany potencjał. Porzucony wątek o uratowanej kobiecie z traumą, no bo w sumie nie chciała ona spędzać czasu z Rowan, czyli główną bohaterką, więc sobie po prostu była gdzieś tam w tle. Rowan w sumie też została porwana, ale obeszło się bez jakiejś głębi w tych wydarzeniach. Ogólnie cała książka była dość prosta i płytka, na jeden raz i raczej nie zapadnie w pamięć.
Nie będę się czepiać określeń podczas stosunku, bo jest to tłumaczenie i zakładam, że w angielskim brzmiały one o wiele lepiej, więc to akurat autorce daruję.
Muszę przyznać, że czasami szukam do przeczytania takich totalnie średnich erotyków, żeby się odmóżdżyć, tym bardziej, że przeczytanie ich zajmuje chwilę. Jeśli ktoś ma takie zapędy jak ja to można spróbować wyrobić swoje zdanie na jej temat, ale oczekując totalnego minimum.
Dla mnie 2.5/5 na dobre chęci 🫡
współpraca recenzencka
"Eksplozja na trzy serca" to moja pierwsza okazja do zapoznania się z twórczością autorki. Zdecydowanie nie skupiłam się na opisie i wątek apokalipsy mnie zaskoczył. Mimo wszystko bardziej nie plus niż na minus, bo poczułam, że może być to coś innego. Niestety jak dla mnie autorka średnio sobie poradziła z poprowadzeniem akcji. Miałam wrażenie, że autorka po prostu wybrała...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
przyznam, że nigdy nie byłam fanką książek, których akcja dzieje się w Polsce. 🫡 nie umiałam się przyzwyczaić do polskich imion i ciężko było mi wyobrazić sobie akcję, która dzieje się w miejscu, w którym na przykład byłam. do tego jeszcze akcję fantastyki 😳
czasami jednak daję szansę takim książkom, tak samo było w tym wypadku - najpierw dodałam ją dawno temu na legimi, bo zaciekawił mnie opis, ale gdy była możliwość jej zrecenzowania to był jak znak, żeby się za nią zabrać.
początek tej historii mnie zaskoczył, spodziewałam się czegoś innego, ale w miarę czytania coraz lepiej się bawiłam. zachowanie sary czasami było niezrozumiałe, jednak do książek staram się podchodzić jak do życia - a dziwne sytuacje i bezsensowne decyzje zdarzają się w nim dość często.
pomysł na świat przedstawiony był bardzo ciekawy i w miarę szybko się w nim odnalazłam, co przy fantastyce nie dzieje się zbyt często. tutaj był przedstawiony prosto, a jednocześnie tak żywo, że sama zaczęłam się zastanawiać czy nie istnieje w Krakowie urząd do spraw dziwnych XD.
trochę myliłam się w bohaterach, ale dla mnie jest to norma. końcówka mi się podobała, chociaż nie wywołała we mnie emocji wow. jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy sary (i arona).
współpraca z wydawnictwie beya
przyznam, że nigdy nie byłam fanką książek, których akcja dzieje się w Polsce. 🫡 nie umiałam się przyzwyczaić do polskich imion i ciężko było mi wyobrazić sobie akcję, która dzieje się w miejscu, w którym na przykład byłam. do tego jeszcze akcję fantastyki 😳
czasami jednak daję szansę takim książkom, tak samo było w tym wypadku - najpierw dodałam ją dawno temu na legimi, bo...
2020-08
cała książka bardzo mi się podobała, ale końcówka trochę mnie nie usatysfakcjonowała.
cała książka bardzo mi się podobała, ale końcówka trochę mnie nie usatysfakcjonowała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
rzadko sie zdarza, żebym była zaciekawiona przez całą książkę, a tutaj właśnie tak było.
rzadko sie zdarza, żebym była zaciekawiona przez całą książkę, a tutaj właśnie tak było.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
nakajima i jego "uczeń konfucjusza" trochę mnie wymęczył, ale nie zmienia to faktu, że bardzo polecam tę pozycję.
nakajima i jego "uczeń konfucjusza" trochę mnie wymęczył, ale nie zmienia to faktu, że bardzo polecam tę pozycję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
Trochę inny King niż zwykle, ale nadal czuć momentami jego standardowy styl. Sięgnę po drugi tom, bo w tym było czuć wprowadzenie do serii
Trochę inny King niż zwykle, ale nadal czuć momentami jego standardowy styl. Sięgnę po drugi tom, bo w tym było czuć wprowadzenie do serii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
Byłam przygotowana na horror i faktycznie czuć kingowską grozę, ale o wiele bardziej poruszyła mnie relacja klubu frajerów i zdecydowanie ją pokochałam (tak jak całą książkę), przez co na koniec zostałam ze złamanym sercem, ale zdecydowanie polecam!
Byłam przygotowana na horror i faktycznie czuć kingowską grozę, ale o wiele bardziej poruszyła mnie relacja klubu frajerów i zdecydowanie ją pokochałam (tak jak całą książkę), przez co na koniec zostałam ze złamanym sercem, ale zdecydowanie polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
Dużo informacji, ale wszystkie bardzo ciekawe. Kupiłam ją po to, aby poznać historię trucizny i się nie zawiodłam. Polecam!
Dużo informacji, ale wszystkie bardzo ciekawe. Kupiłam ją po to, aby poznać historię trucizny i się nie zawiodłam. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
Powrót do Harry'ego zawsze jest najmilszy ❣️
Powrót do Harry'ego zawsze jest najmilszy ❣️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
Moim zdaniem (jak na razie) jest to zdecydowanie najlepszy tom spośród tych trzech wydanych w Polsce. Cały czas myślałam, że będzie to lekka książka - bardzo szybko musiałam zejść na ziemię, gdy tylko zobaczyłam, co się zaczyna w tym tomie. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się w tej serii poruszenia wątku o zaburzeniach odżywiania, ale okazało się, że autorka podeszła do tematu z dobrym podejściem. Podejście osoby chorej zostało bardzo dobrze przedstawione, tym bardziej, że naszą bohaterką jest tutaj trzynastoletnia dziewczyna. To była jedna z tych książek, którą podczas czytania musiałam na chwilę odłożyć i odetchnąć, ponieważ emocje Summer mnie przytłaczały. Jej dążenie do doskonałości było ciężką lekturą, a gdy zdamy sobie sprawę, że jest to realny problem i to nie pojedynczych przypadków, staje się jeszcze cięższą. Uważam, że wszyscy powinniśmy zacząć zdawać sobie sprawę (i uświadamiać innych), że choroby psychiczne to coś, czego nie powinno się bagatelizować i coś z czym powinniśmy się też utożsamiać, a nie spychać na dalszy plan.
Ta książka nie próbuje tłumaczyć czemu - bo Summer sama nie wiedziała, co się z nią dzieje, a śledzimy historię właśnie jej oczami, ale stawia sprawę jasno, tak jak jest. Znamy myśli i emocje bohaterki, które są takie szczere i proste, widzimy reakcję otoczenia, gdzie tak naprawdę nikt nie potrafił ani rozmawiać, ani rozpoznać problemu. Więc jak mogła to zrobić sama Summer?
A do tego Alfie, to właśnie w nim pokładałam największe nadzieje i to właśnie on mnie nie zawiódł. Jego podejście było poważne, zachowywał się naprawdę dojrzale, co moim zdaniem ratowało Summer, która może nie zdawała sobie na początku z tego sprawy, ale później wszystko ładnie się zaczęło rozwiązywać i układać.
(końcówka nie pozostawia niedosytu - chociaż chciałabym wiedzieć jak rozwinie się sytuacja pomiędzy Summer a Alfiem)
Moim zdaniem (jak na razie) jest to zdecydowanie najlepszy tom spośród tych trzech wydanych w Polsce. Cały czas myślałam, że będzie to lekka książka - bardzo szybko musiałam zejść na ziemię, gdy tylko zobaczyłam, co się zaczyna w tym tomie. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się w tej serii poruszenia wątku o zaburzeniach odżywiania, ale okazało się, że autorka podeszła...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
krótko o sytuacjach dnia codziennego, ale lepiej przeczytać korzystając na przykład teraz z darmowego okresu, który proponuje empik, niż kupować swój egzemplarz.
krótko o sytuacjach dnia codziennego, ale lepiej przeczytać korzystając na przykład teraz z darmowego okresu, który proponuje empik, niż kupować swój egzemplarz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2019-01-20
Nieprzyjemna książka, nic nie wnosząca, zdecydowanie odradzam.
Nieprzyjemna książka, nic nie wnosząca, zdecydowanie odradzam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Od tego autora wiele osób zaczęło swoją przygodę z pracą z podświadomością i manifestacjami (w tym ja). Z racji tego, że trochę w temacie już siedzę, to nie było tutaj dla mnie nowych informacji, ale dobre utwardzenie starych i usystematyzowanie wiedzy.
To jedna z tych pozycji, które niekoniecznie uczą czegoś zupełnie nowego (chociaż mogą) , ale świetnie utwierdzają w przekonaniach i przypominają, jak ważne jest nasze nastawienie i sposób myślenia.
Dużym plusem jest to, że znajdziemy tu naprawdę sporo gotowych afirmacji i to na bardzo różne obszary życia: od zdrowia, relacji i sukcesu, aż po bogactwo, spokój czy rozwój osobisty. Jeśli ktoś nie wie, jak zacząć, to książka praktycznie prowadzi za rękę.
Poza afirmacjami pojawiają się też konkretne techniki pracy z podświadomością, takie jak wizualizacja, medytacja, czy różne metody utrwalania nowych przekonań. Dzięki temu to nie jest tylko teoria, ale też coś, co można realnie wdrożyć.
Warto też zwrócić uwagę na liczne historie innych ludzi, które pokazują zastosowanie tych zasad w praktyce – dla jednych będą motywujące, dla innych bardziej „do przemyślenia”, ale na pewno dodają książce charakteru.
Podsumowując – jeśli dopiero zaczynasz, to będzie to bardzo wartościowa i uporządkowana baza wiedzy. Jeśli już znasz temat, potraktuj ją jako przypomnienie i inspirację do dalszej pracy nad sobą 🙇
współpraca recenzencka
Od tego autora wiele osób zaczęło swoją przygodę z pracą z podświadomością i manifestacjami (w tym ja). Z racji tego, że trochę w temacie już siedzę, to nie było tutaj dla mnie nowych informacji, ale dobre utwardzenie starych i usystematyzowanie wiedzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z tych pozycji, które niekoniecznie uczą czegoś zupełnie nowego (chociaż mogą) , ale świetnie utwierdzają w...